Musisz zainstalować flash player pobierz instalator










QLT TO LEKTURA OBOWIĄZKOWA! „Najtrudniejszy jest początek” jak napisał Gabriel García Márquez… Ale my jesteśmy nieugięci! Mamy zaszczyt przedstawić Wam pierwszy numer QLTu! Piszemy, jakie książki warto przeczytać, co nowego pojawiło się w świecie muzyki i jakie filmy są godne uwagi. Nasze felietony czasem Was oburzą a czasem rozśmieszą. Chcemy, byście przez chwilę spojrzeli na świat naszymi oczami, zasmakowali niezwykłych wydarzeń i dowiedzieli się czegoś nowego. Specjalnie dla Was przeprowadzimy niesamowite wywiady. I pamiętaj… Nasz magazyn to nie tylko zwykła szkolna gazetka. To lektura obowiązkowa! Redaktor naczelna Donata Popławska SPIS TREŚCI 4 NASZE POCZĄTKI… 5-6 KSIĄŻKA: HIT CZY KIT? 7-8 LECZ ŻYCIE JEST TEŻ SNEM JEDYNIE 9-10 PRANIE MÓZGU W POLSCE 11 NAJCIEKAWSZE WPADKI W POLITYCE 2009/2010 12-14 FENOMEN WC 15 POLACY W OBLICZU SMOLEŃSKIEJ TRAGEDII 16-17 MUZYCZNE GWIAZDY NA LATO 19-20 ANATOMIA „CHIRURGÓW” 21 GORĄCA PLAŻA NA ŚLĄSKU 22 MY!!!

Nasze początki…
redaktor naczelna: Donata Popławska z ca redaktora: Mateusz Kostka sekretarz redakcji: Aleksandra Kruk grafik: Borys Brodowicz, Angelika Podkowa fotoreporter:Magda Machowiak dziennikarze: Martyna Gawrońska, Aleksandra Sadowska, Daria Gryń, Anna Pietrzak wydawca: mgr Magda Adamczyk


Zaczęło się zwyczajnie… W pewien wtorkowy poranek spotkaliśmy się na warsztatach dziennikarskich Fundacji Nowe Media – nowatorskiego pomysłu na szkolną edukację medialną. Spotkanie prowadzone przez pana Marcina Babko, dziennikarza muzycznego „Gazety Wyborczej”, pokazało Nam, że świat mediów jest jak labirynt. Żeby przebrnąć przez ten labirynt, potrzebujemy dobrego przewodnika. Dobrze wiemy, że początki bywają trudne, a nowe sytuacje nas przerażają. Stres i niepewność towarzyszyły nam przez pierwszych kilka minut zajęć. Jednak nasze obawy, że nie sprostamy nowemu wyzwaniu – nie zdążymy na czas i nie powstanie gazeta internetowa - okazały się bezpodstawne. Pierwsza część warsztatów poszła gładko… Rozmawiając z panem Marcinem, dowiedzieliśmy się wiele o zawodzie dziennikarza, o plusach i minusach tej profesji. Druga okazała się wyzwaniem – teraz musieliśmy wykazać się kreatywnością. Wcieleni w rolę dziennikarzy wykonywaliśmy rożne ćwiczenia redakcyjne, przygotowujące nas do wykonywania tego zawodu w przyszłości. M. in. wymyślaliśmy tytuły do podanych tekstów prasowych, wyszukiwaliśmy newsy w aktualnej prasie. Potem sami redagowaliśmy newsy typu: „Wyskokowy parkiet”, „Jesteś w ukrytej kamerze”, „Doda zaprasza na lekcje”. W naszej pracy mogliśmy liczyć na wsparcie pani Magdaleny Adamczyk, która jak zawsze miała oko na wszystko... Jednym z ciekawszych ćwiczeń była zaimprowizowana konferencja prasowa. Nasz kolega Mateusz „Kostek” wcielił się w rolę Wojciecha Cejrowskiego. Wszyscy z zaangażowaniem zadawali mu podchwytliwe pytania, lecz „nasza gwiazda” poradziła sobie z nimi wyśmienicie, niczym prawdziwy celebryta. Dzięki zajęciom wgłębiliśmy się w codzienną pracę dziennikarza i zaczerpnęliśmy trochę wiedzy, poznaliśmy tajniki tego zawodu. :) A efektem warsztatów jest pierwszy numer naszego nowego pisma. Zapraszamy do czytania „QLTu”! KSIĄŻKA: HIT CZY KIT?



Lekcja języka polskiego. Pani przegląda podręcznik, kilka osób słucha, garstka udaje, że rozumie lub przynajmniej rozróżnia wypowiadane słowa nieprzerwanie kręcąc głową. Do czasu. W pewnej chwili, przebijając się przez najbardziej odległe myśli kołatające się w naszych czternasto- i piętnastoletnich głowach, dociera do nas wieść o nowej lekturze: , Skąpcu'' Moliera. Czas: tydzień. Reakcja: natychmiastowa. Co tu dużo mówić, taki odzew klasy to dla mnie nie nowość. Zazwyczaj, gdy mamy do przeczytania lekturę, ponad pół klasy spuszcza wzrok, robi głupkowatą minę lub nerwowo kręci się na twardych, pełnych od ,,autografów ''krzesłach. Szczególnie lubię patrzeć na twarze uczniów radzących sobie nieźle, czwórkowych, może piątkowych, którzy tylko przewracają ze zniecierpliwienia oczami lub rozglądają się po klasie, szukając ratunku we wskazówkach klasowego zegara. Czasem zastanawiam się co sprawia, że reagujemy w ten sposób. Młodzieńczy bunt, lenistwo, uprzedzenia? Nie wiem. Mnie bawią (chyba nie da się tego trafniej określić) sytuacje, w których na przerwie przed lekcją, na którą mieliśmy przeczytać jakąś książkę, uczniowie ślęczą nad streszczeniem, a następnie z dumą wkraczają do klasy, by wypowiadać dopiero co przeczytane opinie i teksty. Pewnego razu, zaintrygowana podobną sytuacją, zapytałam kolegę, dlaczego nie czyta - ot tak, z koleżeńskiej uprzejmości i ciekawości. Odpowiedź całkiem zbiła mnie z pantałyku i utwierdziła w przekonaniu, że prawdopodobnie urwałam się z choinki, bądź po prostu mam naturę czterdziestolatki. Kolega powiedział mi bowiem, że książki - owszem, mogą sprawiać przyjemność i są pożyteczne, ale - i tu uwaga - nie lektury. Wzbudziło to we mnie mieszane odczucia i niepokój - tym bardziej, że dana osoba, z głupkowatym uśmiechem wertowała kolejną stronę popularnego magazynu. Może więc to ze mną coś jest nie tak? Czy tylko mnie zachwyciły , Kamienie na szaniec'' Aleksandra Kamińskiego i ,,Mały książe''



Antoine'a de Saint-Exupéry'ego? Ostatnio, gdy podawałam temat wypracowania , Ksiązki są lustrem: widzisz w nich tylko to  co już masz w sobie'' Carlosa Zafona, klasa spojrzała na mnie krzywym wzrokiem. Jeszcze trochę i wyjdę na fanatyczkę bądź osobę bez życia prywatnego - pomyślałam, kończąc pisanie tematu na tablicy. Realia nie są za wesołe - książki nie cieszą się szczególną sławą. Za przykład może posłużyć biblioteka miejska, przeważnie pusta, czasem odwiedzana przez starsze panie - stałe bywalczynie, chwalące się swoimi wnuczętami lub dziećmi. Czasem czuję się dziwnie pośród rówieśników zaczytujących się w horoskopach i radach typu ,,Jak usiąść, żeby zrobić wrażenie?'". Nie wiem - być może mnie i kilku moim znajomym natura poskąpiła pewnego rozdziału dojrzewania, odpowiadającego za zachwycanie się młodzieżowymi czasopismami. Niesamowite, jakie głupoty można wymyślić, używając jedynie dwudziestu czterech liter alfabetu i pomocy reklamy. Zdaję sobie sprawę z panujących na świecie praw. Obawiam się jedynie, że schodzi on na komercję i plastik. Tu również pojawia się przykład działalności reklamy. Czytelnik chętniej sięgnie po reklamowane czasopismo niż książkę, która, po pierwsze - zajęłaby mu więcej czasu, a po drugie - zmusiła do wykorzystania szarych komórek. Podobnie mają się sprawy ekranizacji. Coraz częściej zdarza się, że nie przeczytamy danego utworu, dopóki nie będzie on zareklamowany i nie pojawi się milion komentarzy na jego temat. ''Harry Potter'', ''Władca pierścieni'' czy ''Opowieści z Narnii''- to tylko kilka przykładów światowych bestsellerów. Choć trudno do tej listy nie dodać również , Zmierzchu'' czy popularnej ostatnio adaptacji , Alicji w krainie czarów''. Gdy książka staje się popularna, producenci gotowi są sprzedawać bieliznę z podobiznami aktorów, żeby film tylko się sprzedał. Na szczęście spotykam też wiele osób takich jak ja. Ludzi, którzy po obejrzeniu ekranizacji nie zatracają własnych wizji i odważnie mówią , widziałabym/ widziałbym to inaczej''. Przykre byłoby uzależnianie się jedynie od przetworzonego przez reżysera obrazu. Może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale tym sposobem niszczymy sobie szansę na własną interpretacje i poddajemy się czyjejś wizji. Oczywiście nie chcę tu zniechęcić do oglądania filmów. Myślę jednak, że książki mogą nam pokazać więcej, a i większe wrażenie możemy osiągnąć samemu wyrabiając sobie opinię. Bywa, że oglądając ekranizacje, łatwo zatracamy swoje wyobrażenia, powstałe w czasie czytania pierwowzroru. Ciężko również zachować subiektywizm i nie , przesiąknąć'' napływającymi z zewsząd recenzjami. Jednak  nie ma co kłamać - sama często korzystam z Internetu, aby zobaczyć komentarze na temat danej książki czy filmu. Chwalę sobie również niektóre serwisy i strony, które pozwalają wyrazić inwencję twórczą czytelników. Mówię tu o blogach, stronach poświęconym książkom bądź filmom. Niektóre społeczności internetowe tworzą już małe skomputeryzowane miasta, dzielące się opiniami i komentarzami. Niestety i tu trzeba uważać na reklamy w rodzaju: , Jak schudnąć 40 kilo w trzy dni?'' , Zdobądź faceta w trzy minuty'' czy , Jak zjeść żeberka będąc wegetarianinem'''. Aleksandra Kruk Lecz życie jest też snem jedynie „Podążaj za białym królikiem”



Książki… często je lekceważymy. Coraz częściej sięgamy do E-book’ów (książki w formie elektronicznej) albo po prostu oglądamy ich ekranizacje. Ludzie zapominają o magii szeleszczących kartek, jedynego w swoim rodzaju zapachu. Czasami po prostu nie mamy czasu na spokojne zrelaksowanie się i przeczytanie paru rozdziałów, a przecież to takie ważne. Każdy z nas ma swój mały świat. Świat fantazji, pełen szczęścia i spełniających się marzeń. Możesz w nim odpocząć od codziennej rutyny, od zmartwień, od szkoły czy pracy. Wystarczy na chwilkę zamknąć oczy… wyobraźnia zaczyna pracować. Widzisz białego królika w ciemnej norze…. Ale chwila! To przecież prawda, a może tylko sen. Lewis Carrol był genialnym brytyjskim pisarzem, poetą, matematykiem i fotografem). Stworzył niesamowite dzieło „Alicja w Krainie Czarów” i jej kontynuację „Alicja po drugiej stronie lustra”, w których połączył bajkę dla dzieci i opowiadanie dla dorosłych, które przepełnione jest groteską i absurdem. A skąd wiesz, że ty jesteś obłąkany? [zapytała Alicja] Po pierwsze - odpowiedział Kot - pies nie jest obłąkany. Zgadzasz się z tym? - Chyba tak - odpowiedziała Alicja. - No, więc widzisz - ciągnął Kot  że pies warczy, jak się rozgniewa, a kiedy jest zadowolony - macha ogonem. Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony, a macham ogonem, jak się rozgniewam. I dlatego jestem wariat.



„Alicja w Krainie Czarów” to książka o dziewczynce, która biegnąc za Białym Królikiem, wpada do jego nory. Okazuje się, że to przejście do niezwykłego świata, gdzie gąsienice są mędrcami, kwiaty śpiewają, mieszkańcy są po prostu dziwni, a rządy sprawuje Królowa Kier, ścinająca wszystkim głowy. Alicja musi zmierzyć się z magicznymi postaciami, odnaleźć drogę do domu i uratować krainę przed okrutną monarchinią. Powstało wiele ekranizacji tej książki. Ostatnia wersja ukazała się niedawno. Polska premiera odbyła się 5 marca 2010 roku. „Alicję w Krainie Czarów”, w 3D wyreżyserował Tim Burton („Edward nożycoręki", „Batman"), a scenariusz stworzyła Linda Woolverton („Król lew”). W postać Alicji wcieliła się młodziutka australijska aktorka polskiego pochodzenia – Mia Wasikowska, jako zakręcony Kapelusznik wystąpił sam Johnny Depp („Piraci z Karaibów”), a dobrą Białą Królową świetnie odzwierciedliła Anne Hathaway („Diabeł ubiera się u Prady”). Imiona wszystkich postaci są śmieszne. Wielki, śmierdzący stwór, o ohydnej twarzy nazywa się Bandzierchlast, zła królowa - Zelżbieta, waleczna myszka - Mniamałyga, a mędrzec, jest gąsienicą, która pali fajkę i nazywa się Absolem. Najzabawniejszymi postaciami są jednak Dyludyludi i Dyludyludam, pulchne bliźniaki, które nigdy się ze sobą nie zgadzają, a ich przekomarzanie nie ma żadnego sensu dla nikogo, oprócz nich samych. Gdy tylko pojawiają się na ekranie, wszystko staje się weselsze. Opowiadanie nakłoniło wielu muzyków do nakręcenia teledysków zainspirowanych „Alicją w Krainie Czarów” m.in. Gwen Stefani – „What You Waiting For?”, Avril Lavigne - „Alice”, która stała się piosenką przewodnią najnowszego filmu (w polskiej wersji utwór „Czas” śpiewa Candy Girl). Donata Popławska OPOWIADANIE Pranie mózgu w Polsce
Było późno, ale nie mogłam spać, włączyłam TV i po 15 minutach oglądania Telezakupów Mango zaczęłam się zastanawiać nad kupieniem vibroaction - zestawu do ćwiczeń, który nie wymagał ode mnie nawet wstawania z kanapy.


System ten, jak głosiła telewizyjna reklama, składa się z całego szeregu sterowanych elektrycznie poduszeczek (wywołują one niewielkie elektryczne wstrząsy Twoich mięśni, sprawiając, że te odruchowo napinają się). Nadal nie potrafiłam się przekonać do tego, jakże fenomenalnego produktu. Ale wszystko stało się dla mnie jasne, gdy „susząca” zęby prezenterka powiedziała, że mogę spalać kalorie przy jednoczesnym pochłanianiu chipsów i piwa. Nie, żeby mnie to konkretnie dotyczyło, ale wyobraziłam sobie miliony uśmiechających się do ekranu telewizora ludzi, a powody tego uśmiechu były oczywiste. A gdy jeszcze dowiedziałam się, że gdy TERAZ zadzwonię, TERAZ złożę zamówienie i TERAZ zrobię użytek ze swojej karty kredytowej, dostanę dodatkowo TERAZ drugie vibroaction - zalała mnie fala szczęścia. Przeszła szybciej niż myślałam, bo zdałam sobie sprawę, że nie potrzebuję tego urządzenia. Zdążyłam wpaść dodatkowo TERAZ drugie vibroaction - zalała mnie fala szczęścia.Przeszła szybciej niż myślałam, bo zdałam sobie dodatkowo TERAZ drugie vibroaction - zalała mnie fala szczęścia. Przeszła szybciej niż myślałam, bo zdałam sobie sprawę, że nie potrzebuję tego urządzenia. Zdążyłam wpaść w kompleksy przez oglądanie wymodelowanych sylwetek. Zrobiłam trzy rundki po wszystkich kanałach z kablówki i ponownie włączyłam program z reklamami. Czułam, że nie pokonam wewnętrznej chęci oglądania tego programu. Moją uwagę przykuł slogan reklamowy: Któż by się spodziewał, że smażenie jajek może być aż tak fascynujące? Zestaw zawierał pięć następujących elementów projektowanych z myślą o tym, by zadziwić Ciebie i wszystkich użytkowników a Mango Halogen Oven to rzecz, która umili Ci gotowanie. Umili gotowanie? Co to za reklama? Gotowanie nigdy nie sprawiało mi przecież przykrości. Na ekranie szczęśliwa rodzina tłoczyła się wokół pięknej brunetki, która reklamowała produkt. - Mamo proszę Cię! Pozwól mi spróbować – błagała zrozpaczona nastolatka, odpychając łokciem prawdopodobnie swojego dziadka. Zaraz potem chłopak

,,(...) słowa, których używała kobieta, prezentująca ten produkt powtarzały się jak cykl menstruacyjny."

może 6-letni odsunął swą zahipnotyzowaną siostrę na bok, mówiąc: - Nie wiem, co się ze mną stało, ale nagle ogarnęła mnie przemożna chęć gotowania. Wyjaśnienia tej psychozy bez wątpienia doszukiwałabym się w opisie produktu, gdyż słowa, których używała kobieta, prezentująca ten produkt powtarzały się jak cykl menstruacyjny. Nie dowiedziałam się niczego nowego, więc poszłam do łazienki, bo zrobiło mi się niedobrze od tych reklam. Wróciłam, a oni, tak jak przypuszczałam, już reklamowali kolejny produkt. Gdybym nie doszukiwała się wad produktów Mango, to stwierdziłabym, że każdy z produktów zaprojektowany został właśnie z myślą o mnie. Tylko dlaczego mam płacić 800 zł za kawałek plastiku, który zepsuje się po pierwszym razie użytkowania? Może ktoś ukoi moje sumienie i wyjaśni dlaczego i tak dalej oglądam te reklamy? Na tę chwile nie mam sensownej odpowiedzi. Pociesza mnie tylko fakt, że  nie jestem jedyną osobą z namiętnością oglądającą telezakupy Mango wieczorną porą. Anna Pietrzak Najciekawsze wpadki w polityce 2009/2010 Najciekawsze wpadki w polityce 2009/2010



Posłanka Kruk w stanie nieważkości Niedawnymi czasy, w 2009 r.  kilku niezdarnych polityków miało... niemały problem, a mianowicie – alkoholizm. Problem ten nie dotyczy wyłącznie posłów, ale i posłanek! Elżbieta Kruk – posłanka PiS, którą w budynku sejmowym wyraźnie zapytano, czy jest w stanie wskazującym, z uśmiechem na twarzy odpowiedziała: Potrafię dobrze pracować, potrafię coś tam, coś tam... Czuję się świetnie! Kręci się afera za aferą Tak czasem jest, że afery hazardowe muszą same się wyśledzić. Komisja śledcza ds. afery hazardowej jeszcze dobrze nie zabrała się do roboty, a już grozi jej rozwiązanie. Czy to nie jest trochę dziwne? Komisja do pewnego czasu pracowała w niepełnym składzie. Czyżby PO ingerowało w sprawy PiS-u? Beata Kempa i Zbigniew Wassermann głosami PO zostali wyłączeni z tej afery. Na koniec poseł Janusz Palikot (PO) dodał: Powstało wrażenie, że kręcimy. Brak środków na życie? Brakuje pieniędzy na szpitale, brakuje pieniędzy na rehabilitacje dzieci ubogich rodzin, ale wspaniali polscy politycy znajdą na tyle grosza, że w ubiegłym roku odnowili saunę w sejmowym hotelu, wyremontowali basen, wybudowali siłownię i ekskluzywne natryski. Niestety, nie jest to dobra wiadomość dla obywateli – cały kompleks SPA jest tylko i wyłącznie na użytek parlamentarzystów. Blask władzy Donalda Tuska Tak naprawdę władza należy do Donalda Tuska. Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski, kandydaci PO do prezydentury mogą tylko poudawać, że grają duże role. Wszystkim steruje premier. Prężą się, walczą, ale i tak za wysoko nie podskoczą. Zanudzili tylko widzów długą debatą, w której jedyną, choć i tak niewielką atrakcją, były nogi posłanki Joanny Muchy. Angelika Podkowa Fenomen WC
Od lat dziewięćdziesiątych obecna w mediach osoba kontrowersyjnego Wojciecha Cejrowskiego nie traci popularności, a wręcz przeżywa odnowienie.


Gdy Wojciech Cejrowski rozpoczynał pracę w radiu w 1991 roku u boku Korneliusza Pacudy, zapewne nikt nie przepowiadał mu tak bogatej przyszłości. Jednak już trzy lata później, po epizodycznych występach telewizyjnych u boku Wojciecha Manna otrzymał pierwszy w Polsce talkshow "WC kwadrans" w TVP1, który stał się pierwowzorem dla takich programów jak Kuba Wojewódzki czy Szymon Majewski Show. W pierwszym autorskim programie telewizyjnym Wojciech Cejrowski, okrzyknąwszy się „Naczelnym Kowbojem RP”, w ostry i bezkompromisowy sposób prezentował i promował swoje konserwatywne – względem obyczajowości – i liberalne – względem gospodarki, poglądy. Wypromował pozytywne znaczenie „ciemnogrodzianina”, którym, według niego, był człowiek o tradycjonalistycznych, katolickich, antykomunistycznych poglądach, negatywnie nastawiony do lewej strony sceny politycznej czy też Unii



Europejskiej. Zjednał sobie rzeszę fanów, którzy spotykali się na corocznym „Zlocie Ciemnogrodu” w Osieku, lecz także spore grono przeciwników. Nie pasowały im kontrowersyjne poglądy Cejrowskiego, któy w jednym ze swoich programów kazał założyć prezerwatywę na banana dyrektorce z warszawskiego liceum. W związku z wieloma skandalami wokół osoby Cejrowskiego, triumfującego jako „moralizator ciemnogrodzian”, wielu ludzi zaczęło szukać na niego haka. Główny medium wyraźnie sprzeciwiającym się Cejrowskiegu, była „Gazeta Wyborcza” (którą sam Cejrowski w swoich programach trzymał w gumowych rękawiczkach). Program po zmianie władz w TVP wycięto z ramówki. Ale Cejrowski nadal był obecny w życiu publicznym. Podczas jednego z występów przed publicznością (która często obrzucała go jajami), Cejrowski rzucił kilka ostrych słów pod adresem Aleksandra Kwaśniewskiego i głośnej wtedy sprawie związanej z rzekomą chorobą golenia Prezydenta. Natychmiast wszczęto postępowanie o obrazę Prezydenta RP. Wojciech Cejrowski otrzymał wyrok skazujący i karę pieniężną. Kontrowersyjny dziennikarz stawił się na rozprawie dopiero po wysłaniu za nim listu gończego. Po głośnym procesie Wojciech Cejrowski wycofał się z mediów na kilka lat. Jednak nie zrezygnował ze swego hobby, jakim były towarzyszące mu od młodości, podróże. To przez nie nie ukończył studiów. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (historia sztuki) i Uniwersytecie Warszawskim (socjologia i archeologia). W dorobku globtroterskim Wojciech Cejrowski może szczycić się pieszym przejściem przez tzw. biegun dżungli w Panamie wraz ze swoją żoną Beatą Pawlikowską, a także licznymi odwiedzinami plemion Indian nadal żyjących w epoce kamienia. Za swoją działalność został przyjęty, jako jeden z trzech Polaków, do Królewskiego Towarzystwa Geograficznego w Londynie. Odmieniony Wojciech Cejrowski powraca do mediów na początku XXI w. Wizerunek kowboja zastępuje osobą bosonogiego ekscentryka w kwiecistych koszulach, który ukierunkowuje się na promowanie dorobku podróżniczego przede wszystkim w książkach "Gringo wśród dzikich plemion" i "Rio Anaconda", które, nie schodząc z list bestsellerów, przekroczyły nakład łączny równy 500 000 egz. O swoich podróżach opowiada także „na żywo” realizując projekty w stylu standup comedy w satyrycznych programach estradowych „WC na stojaka” czy „Boso do...”, które gromadzą setki widzów. Początek nowego tysiąclecia to także czas powrotu Cejrowskiego do telewizji. Powraca on ze swoim drugim autorskim talkshow "Z kamerą wśród ludzi", znanym szczególnie z głośnego wywiadu z „Frytką” (Agnieszką Frykowską), który do dziś króluje na portalu youtube.com. Po emisji kontrowersyjnego programu osiągający oglądalność większą niż np. Kuba Wojewódzki, Wojciech Cejrowski traci pracę w Polsacie. Jednak dwa lata później dostaje pracę w programie TVP2 – "Supertalent", jako członek jury. Równocześnie jest też stałym gościem programu „Podróże z żartem”. Zostaje tam doceniony jako podróżnik, dzięki czemu otrzymuje własny program "Boso przez świat", w ramach którego

,Ludziom nie podoba się m.in. „promocja homofobii” i ostre zarzuty wobec gejów i lesbijek, którymi bez oporów szafuje Cejrowski

odbył dotąd kilkanaście podróży z kamerą, nakręciwszy blisko sto odcinków. Dwa lata później zaczął równolegle prowadzić talkshow Po mojemu w "TVN Style". Bosonogi podróżnik nie zmienił swoich radykalnych poglądów - wciąż twardo staje po stronie wartości chrześcijańskich i chęci zniszczenia Unii Europejskiej. UE nie podoba się podróżnikowi do tego stopnia, że postanowił zmienić obywatelstwo. Podobnie jak na początku kariery tak i teraz towarzyszy mu rzesza fanów, a także grono zagorzałych przeciwników. Nie podoba im się m.in. „promocja homofobii” i ostre zarzuty wobec gejów i lesbijek. W związku z tym co jakiś czas plakaty zapowiadające występ podróżnika są niszczone bądź opatrywane fałszywym napisem „Odwołane”, a do prokuratury wpływają zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez podróżnika, który rzekomo wzywa do nienawiści, a w rzeczywistości cytuje bądź parafrazuje Biblię. Mateusz Kostka Polacy w obliczu smoleńskiej tragedii



Kilka minut po godzinie dziewiątej w sercach Polaków tliła się jeszcze iskierka nadziei... Może nikomu nic się nie stało? A może to po prostu zły sen, z którego zaraz się zbudzimy? Chwilę po pierwszej informacji pojawiła się następna, jeszcze bardziej tragiczna. Żadna z 96 osób przebywających na pokładzie Tu-154 nie przeżyła wypadku. Wśród ofiar był prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią, a także Ryszard Kaczorowski - ostatni Prezydent RP na uchodźctwie, Janusz Kochanowski - Rzecznik Praw Obywatelskich i Sławomir Skrzypek - prezes Narodowego Banku Polskiego oraz wiele innych osób: przedstawicieli rządu i parlamentu, Rodzin Katyńskich, Wojska Polskiego, załogi samolotu, duchowieństwa, a także funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Polska pogrążyła się w żałobie. Tragedia w Smoleńsku zjednoczyła Polaków. Po raz kolejny pokazaliśmy, że w trudnych sytuacjach potrafimy być razem, wspierać się. Takie katastrofy łączą ludzi. Solidarność wobec Polaków okazały także inne narody. Sytuacja, jaka się wydarzyła, spowodowała, że cały świat dowiedział się o Katyniu. Właśnie na uroczystości związane z 70. rocznicą zbrodni katyńskiej wybierali się tragicznie zmarli w katastrofie przedstawiciele Polski. Polacy wyrazili pełną solidarność z rodzinami ofiar smoleńskiej katastrofy. Łączyli się z nimi w bólu i cierpieniu. Parze prezydenckiej, której ciała zostały wystawione w sali kolumnowej Pałacu Prezydenckiego, w ciągu pięciu dni hołd złożyło około 180 tys. osób. Każdy z nas przeżył tę tragedię na swój własny sposób. Dla mnie stała się ona jasnym przekazem, jak kruche jest życie człowieka, jak niezbadane są ludzkie losy. Śmierć w najmniej oczekiwanej chwili może spotkać każdego. Uzmysłowiłam sobie patriotyzm Polaków oraz to  że mimo różnych poglądów politycznych, w obliczu tak wielkiej tragedii potrafimy pokazać, iż jesteśmy jednym, zjednoczonym ze sobą narodem. Zaskoczyła mnie postawa ludzi młodych, takich jak ja. Nie przypuszczałam, że młode polskie pokolenie zachowała powagę i okaże współczucie. Jestem dumna z postawy Polaków. Ta tragedia pokazała światu polską miłość, patriotyzm i umiejętność przezwyciężenia trudnych chwil. Aleksandra Sadowska Muzyczne gwiazdy na lato



W Polsce coraz częściej organizowane są festiwale, na których występuje wiele znanych zespołów i wokalistów z całego świata. Heineken Music Open’er Festival i Coke Live Music Festival są chyba tymi najbardziej znanymi. Rok temu w Gdyni zagrały m.in. takie zagraniczne sławy jak: Kings of Leon, Arctic Monkeys, Placebo, The Prodigy, Moby czy też The Kooks. Nie zabrakło również naszych, polskich wykonawców. Wystąpiła Maria Peszek, Izrael czy też znany raper O.S.T.R. W tym roku odbędzie się już dziewiąta edycja Opener’a - w dniach od 1 do 4 lipca na gdyńskim lotnisku Kosakowo. Na razie wiemy, że przyjadą m.in.: legendarny już Pearl Jeam, jak również grupa Gorillaz Sound System czy Damian Marley, syna znanego Boba Marley’a. Coke Live odbędzie się w Krakowie 20 i 21 sierpnia. Festiwal organizowany jest od 2006 r. Tutaj również, tak jak na Open'erze, można posłuchać na żywo wielu zagranicznych i polskich gwiazd. W roku 2009 zagrali m.in. The Killers, 50 Cent, Gentleman, Madcon, Vavamuffin, O.S.T.R., Abradab i Coma. Organizatorzy twierdzą, że na festiwalu bawiło się ok. 30 tysięcy osób, tak samo jak dwa lata wcześniej. W 2008 roku, dla polskich fanów zaśpiewali m.in. Missy Elliott, Kaiser Chiefs, The Prodigy oraz Indios Bravos, polski zespół reggae. W tym roku w Krakowie zjawią się sławne zagraniczne zespoły. 21 sierpnia zagra Muse, jeden z najbardziej znanych zespołów rockowych na świecie. Band założył w 1994 r. wokalista grupy Matthew Bellamy. Szybko został zauważony przez brytyjską prasę i fanów. Ten świetny zespół wyróżnia się spośród innych ekspresją sceniczną oraz bogatą warstwą muzyczną. Oprócz wokalisty, który gra również na gitarze i klawiszach, do Muse należą również Chris Wolstenholme, który gra na basie, syntezatorze i gitarze elektrycznej oraz perkusista Dominic Howard. Zespół łączy różne gatunki muzyczne, jak rock progresywny i alternatywny, klasykę, elektronikę i funk.



Wydał 5 albumów - przedostatni, „Black Holes and Revelations”, najbardziej spodobał się fanom. Innymi znanym zespołem, który zagra na Coke Live jest amerykański 30 Seconds To Mars (na zdjęciu), grający rock alternatywny. Wokalista grupy, Jared Leto jest również znanym aktorem filmowym (wystąpił m.in. w "Requiem dla snu"). Zespół powstał w 1998 roku w Los Angeles. The Chemical Brothers to kolejny artysta, który wystąpi na Coke Live. Brytyjski duet tworzy muzykę elektroniczną i jest już klasykiem tego stylu. Swoją obecnością zaszczyci nas również N.E.R.D., amerykańska grupa założona przez Pharrell’a Williamsa, znanego wokalistę, rapera i producenta muzycznego (współpracuje m.in.: Jay’emZ, Snoop Dooggiem, Beyonce czy 50 Cent’em). Dzięki Coke i Heineken światowe gwiazdy przyjadą do Polski. Warto być na tych imprezach i posłuchać ich na żywo. Magda Machowiak Anatomia „Chirurgów”
To jest gra. Mówią, że człowiek albo ma do niej smykałkę, albo nie...


„Grey's Anatomy” (pol. „Chirurdzy”) - amerykański serial znany i ceniony na całym świecie, który wciąga już od pierwszych chwil. Światową i polską premierę miał w roku 2005. Jego pomysłodawczynią jest Shonda Rhimes  scenarzystka, producentka filmowa oraz reżyserka. Serial cechuje specyficzna i jedyna w swoim rodzaju dawka humoru, a także zaskakujące sytuacje i zwroty akcji. Doprowadzają widza do łez, a jednocześnie do szału skutkującego wyrywaniem włosów z głowy w oczekiwaniu na kolejną serię. Bohaterami produkcji zza oceanu jest grupa młodych lekarzy, jak sam tytuł wskazuje - chirurgów, którzy w codziennej pracy spotykają się z licznymi problemami i frasunkami, nie tylko na tle zawodowym. Przeżywają wzloty i upadki, zakochują się,

,,Romanse, intrygi i dramaty są tu na porządku dziennym"

zdradzają, jednak zawsze są pełni pasji i oddania swojemu powołaniu. Ich życie jest ciężkie i wymagające poświęceń, lecz pokazane w oryginalny sposób. Do szpitala wciąż trafiają różni pacjenci, z różnymi, dziwnymi przypadkami, z których „Grey's Anatomy” słynie, np. ciężarny mężczyzna czy człowiek po uszy zanurzony w bryle betonu. Nieustanna walka o miejsce przy stole operacyjnym toczy się między wszystkimi, którzy pragną pnąć się coraz wyżej i wyżej po drabinie sukcesu. W życiu prywatnym również toczy się walka. Romanse, intrygi i dramaty są na porządku dziennym. Każda z postaci posiada liczne sekrety, na których ujawnienie widzowie muszą cierpliwie czekać. Lecz opłaca się… „Chirurdzy” to nie tylko genialny scenariusz. To dokładnie dopracowana scenografia i niesamowici aktorzy, którzy potrafią idealnie oddać charakter granych przez siebie postaci. A muzyka… tworzy niezbędną atmosferę, wkrada się w ucho. Jest po prostu nieziemska. Porusza zmysły i wzmacnia znaczenie scen. Twórcy postarali się o najlepszych wykonawców i czasami aż trudno uwierzyć, w jaki sposób udało im się zebrać tak świetne piosenki. Główną bohaterką, jak i narratorką „Grey's Anatomy”, jest dr Meredith Grey. To ona buduje cały nastrój. Jej złote myśli, zawsze zamieszczone w początkowych i końcowych scenach każdego odcinka, poruszają i skłaniają do przemyśleń i refleksji. Powiedzieć o tym serialu, że jest wciągający to jak nic nie powiedzieć. To film, który każdy powinien obejrzeć, chociażby po to, by wyrobić sobie własną opinie. Produkcja zasługuję na uwagę, potrafi wzbudzić w odbiorcy szczere emocje. Gdy już się w pewien sposób uzależnimy to następne odcinki oglądamy nie z przyzwyczajenia, a z czystej ciekawości. Co będzie dalej?!... Borys Brodowicz W klasyfikacjach bierze udział 112, a do następnego etapu Swatch FivB World Tour w Mysłowicach Gorąca plaża na Śląsku



przechodzi 61 drużyn. Tegoroczna edycja turnieju Swatch FivB World Tour już za niecały miesiąc rozpocznie się w Parku Słupna w Mysłowicach (potrwa od 25 do 30 maja 2010 roku). Tak jak w ubiegłym roku inauguracja sezonu nastąpi w Brazylii. Ostatni tydzień maja rywalizacja między zawodnikami przeniesie się do Mysłowic. Śląskie miasto będzie gościć najlepszych siatkarzy plażowych świata, którzy oprócz walki o medale będą również grać o duże pieniądze - 190 tysięcy dolarów. Jeszcze do niedawna było wiadomo, czy turniej w ogóle się odbędzie. Jednak doszło do spotkania w Warszawie, gdzie prezydent Mysłowic i prezes PZPS zdecydowali, że impreza jednak się odbędzie. Co prawda w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji organizatorzy mają zdecydowanie mniej czasu na przygotowania niż w ubiegłym roku, jednak zapewniają, że staną na wysokości zadania i „wygrają z czasem” .  Każdy ma nadzieję, że zawodnicy, którzy przyjadą w tym roku, stworzą wspaniałe widowisko, a kibice będą świadkami emocjonujących spotkań. Organizatorzy są przekonani, że pogoda dopasuje się do atmosfery Zwyciężyła wtedy para z Brazylii - Alison Cerutti i Harley Marques, na kolejnym miejscu uplasowała się para z USA- Jennings i Fuerbringer. Trzecie miejsce też wywalczyli Amerykanie - Gibb i Rosenthal, którzy pokonali parę niemiecką - Brick i Reckermann. Martyna Gawronska