Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
















Maturzyści o Studniówce. .................................... 4 Recenzja CoD: Modern Warfare 3 ....................... 7 Literatura Fantasy ............................................. 10 Kod Nieśmiertelności ......................................... 11 Speed Badminton ............................................ 12 Rysujemy... ..................................................... 13 Lekcja Historii ................................................... 14 Moja Muzyka .................................................... 14 Konkurs Literacki .............................................. 15 Od Redakcji Oddajemy w „Wasze ręce” pierwszy numer szkolnej gazetki „Pod prąd”, w dość nietypowej, wydawałoby się, formie… Jak jednak przystało na Zespół Szkół Elektrycznych – jest i elektrycznie i elektronicznie…pod prąd – lecz zgodnie z wymogami czasów. Mamy nadzieję, że już w pierwszym numerze znajdziecie coś dla siebie, to przecież Wspólne dzieło. Zachęcamy wszystkich do publikowania tekstów na łamach naszego miesięcznika. Piszcie o tym, co cieszy, martwi, interesuje. Świat przynosi tak wiele, a wszystko może być tematem, inspiracją, pomysłem na powstanie ciekawego reportażu, recenzji, itd.… Wszystkich, którzy jeszcze śpią snem zimowym, prosimy o przebudzenie, a obudzonych zapraszamy do współpracy. Życie nie odmawia przecież tym, którzy dają z siebie wszystko. Nasz adres: elektrykzse@gmail.com Zespół Redakcyjny Maturzyści o Studniówce

Pod Prąd

Studniówka…. Taka impreza zdarza się raz w życiu, a kto nie był - niech żałuje… Wspomnienia… Damian IVG Uważam, że imprezy typu Studniówka są bardzo potrzebne uczniom kończącym szkołę średnią. Jest to  być może, ostatnia okazja do spotkania się w klasowym gronie… Pomaga to też, chociaż na chwilę, zapomnieć o stresie, który towarzyszy maturze i przygotowaniom do niej. Oczywiście, trzeba przeżyć tę noc tak, aby na długo była zapamiętana, nie tylko przez nas, ale i przez nauczycieli. Muszą oni nas długo pamiętać, gdy odejdziemy z tej szkoły. Łukasz IVGT Moim zdaniem, studniówka jest bardzo ważną imprezą w życiu ucznia. Ludzie, którzy uczą się ze sobą przez wiele lat i mają okazję pobawić się razem. Impreza ta integruje uczniów z nauczycielami.

Pod Prąd

Łukasz IVGT Studniówkę wspominam pozytywnie. Bardzo dobrze się bawiłem z partnerką i ze znajomymi. Dla mnie taka impreza jest potrzebna, żeby chociaż przez jeden dzień zapomnieć o egzaminach maturalnych. Atmosfera była bardzo fajna, nikt nie narzekał. Muzyka była na czasie i naprawdę miło się tańczyło przy takich klimatach. Moim zdaniem to najlepsza impreza na jakiej byłem. Bartosz IVGT Studniówka jest imprezą, na którą uczeń czeka z niecierpliwością. Tak też było w moim przypadku. Na miejscu byliśmy ze znajomymi przed 19  a o 19 robiono nam zdjęcia. O godzinie 20 odbyło się oficjalne otwarcie imprezy, zapoczątkowane polonezem wykonanym przez uczniów i ich partnerki. Później było przemówienie Pani Dyrektor, Księdza i modlitwa. Podano nam rosół, później schab w sosie, ziemniaki pieczone i surówkę. Po zjedzeniu posiedzieliśmy przy stole, porozmawialiśmy, a następnie poszliśmy na parkiet tańczyć ze swoimi partnerkami. Muzyka była w porządku - lecz często się powtarzała. Marcin IVGT Uważam, że studniówka jest bardzo potrzebna matu-rzystom. Przede wszystkim dlatego, że uczniowie zapo-minają o stresie wywołanym egzaminami. Ludzie dobrze wspominają tego typu imprezy i mają później wiele wspomnień i miło wracają do tego okresu. Poza tym, jest to raczej ostatnie spotkanie w tak licznym gronie klasy. Spotkanie i oczywiście dobra zabawa. Co do mojej studniówki, wspominam ją bardzo miło i chętnie przeżyłbym ją jeszcze raz. Na początku był ogromny stres, nie wiedzieliśmy, gdzie usiąść, co robić. Kompletnie nie wiedzieliśmy co się dzieje. W końcu nadszedł czas na poloneza. Uczniowie, którzy tańczyli, było widać, że są zestresowani. Później przemawiała Pani Dyrektor, podziękowano wychowawcom i zaczęła się zabawa. Co do jedzenia… było średnie i niestety w małych ilościach, ale to nie przeszkadzało w dobrej zabawie. DJ grał dość dobrze i w sumie, to dzięki niemu tak się bawiliśmy. Cały czas tańczyliśmy (……………) W międzyczasie były zdjęcia z wychowawcą i oczywiście zdjęcia pamiątkowe z parami, z kolegami z klasy. Zdjęcia z imprezy studniówkowej udostępniła klasa IVBT. Dziękujemy







Call of Duty: Modern Warfare 3 recenzja Zakończenie Modern Warfare 2 pozostawiło po sobie wiele niedopowiedzeń. Zadaniem „trójki” jest uzupełnienie niedokończonych wątków. Tym razem wcielamy się m.in. w postać Kpt. Johna „Soap” MacTavisha. Akcja gry rozpoczyna się zaraz po wydarzeniach z sequela. Już na samym początku, przekonujemy się, że CoD jest grą nastawioną na widowiskowość, czego dowodem jest świetnie wykonane wprowadzenie do gry, w formie retrospekcji wypadków z poprzedniej części. Na całym świecie, w najlepsze, trwa wojna o zasięgu globalnym. Głównym wątkiem gry są poszukiwania Makarova, sprawcy całego zamieszania, przez członków działającej samodzielnie grupy Task Force 141. Wcielając się w inne postaci, mamy okazję brać udział działaniach na terenie całej Europy, trawionej pożogą wojny, jednak działania członków m.in. Delta Force i SAS należą już do pobocznych wątków. Znakiem rozpoznawczym serii Call of duty jest dynamiczne „przeskakiwanie” pomiędzy postaciami. Będziemy mieli więc okazję stoczyć walki m.in. o wyzwolenie europejskich miast. Ofensywa wojsk rosyjskich nakierowana jest na główne metropolie Europy np. Paryż, Hamburg i Berlin. Wcielając się w różnych bohaterów będziemy mieli okazję brać udział w działaniach mających miejsce głównie na terenach miejskich Europy, choć nie zabraknie lokacji umieszczonych w USA, Somalii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, tak więc naszym oczom ukażą się zapierające dech w piersiach widoki. Cała rozgrywka oparta jest na skryptach, co może być uznane za wadę, gdyż niektóre wydarzenia np. zawalenie się budynku nastąpi tylko i wyłącznie po przejściu gracza przez ściśle określone miejsce. Nie możemy jednak narzekać, ponieważ ten element został zrealizowany po mistrzowsku i dzięki temu gra zyskuje na rozmachu. Dosyć poważną wadą jest liniowość. Mechanika gry oraz oprawa wizualna i dźwiękowa: Modern Warfare 3 korzysta z autorskiego silnika graficznego IW 4.0, tak więc oprawa graficzna w najnowszej odsłonie niewiele różni się od poprzedniczek. Mimo to tekstury prezentują się na dość przyzwoitym poziomie, widoczna jest tu wytężona praca designerów, którzy z silnika wycisnęli ostatnie soki.
Przez cały czas gry towarzyszy nam świetna muzyka Briana Tylera, spełnia ona swoją rolę i pozwala doskonale wczuć się w naszego protagonistę. Na pochwałę zasługują też dźwiękowcy, którzy doskonale odwzorowali odgłosy wybuchów, strzałów oddawanych z poszczególnych broni.


Dodatkowe tryby gry: W Call of Duty Modern Warfare 3, zastosowano możliwość tworzenia serwerów dedykowanych, co daje spore pole do popisu twórcom modów do gry i pozwala na prowadzenie prywatnych meczy. Oprócz typowej rozgrywki multiplayer przygotowano znany z poprzedniej odsłony tryb Spec Ops, w którym wraz ze znajomym lub pojedynczo możemy wykonywać zadania postawione przed nami przez twórców gry. Wartym polecenia jest tryb survival, w którym mamy za cel obronę przed kolejnymi falami przeciwników. Podsumowanie: Nadszedł czas podsumowania. Call of duty Modern Warfare 3, nie wprowadza tak wielu nowości w rozgrywce co Call of Duty 4, ale mimo to, jest to kawał dobrego shootera. Zapierające dech w piersiach lokalizacje, filmowa rozgrywka i trzymająca w napięciu, choć lekko naciągana fabuła stanowi wzór dla innych developerów. Mimo lekko trącącego naftaliną silnika graficznego, tekstury gry są odtworzone na dość przyzwoitym poziomie. Irytująca jest długość rozgrywki, 5 godzin gry, nawet pomimo obecnych standardów i tworzenia gry pod gusta niedzielnych graczy, jest to zdecydowanie za mało. Na pochwały zasługują pracownicy odpowiedzialni za udźwiękowienie gry. Recenzował: Michał Totczyk



Reminiscencje na temat literatury fantasy Literatura fantasy nie jest gatunkiem do końca sformułowanym. Nie ma dokładnej definicji, ani żadnych określonych reguł, jakimi ma się sugerować pisarz. Z tego względu jest to mój ulubiony gatunek, dzięki któremu mogę oderwać się od rzeczywistości i późnymi wieczorami pogrążać się w świecie magii. Moim ulubionym pisarzem jest Andrzej Sapkowski - polski mistrz fantasy. Jest on autorem wielu utworów min. bardzo słynny „Wiedźmin”, czy też „Maladie”. Swoją podróż w świecie fantasy zacząłem z opowiadaniem „Ostatnie życzenie”. Książka wywarła na mnie wielkie wrażenie i chociaż nie wyobrażałem kiedyś siebie czytającego dla przyjemności, teraz jestem w stanie w ciągu dnia przeczytać do 300 stron. To dla mnie olbrzymie osiągnięcie. Niestety, niechęć co do czytania lektur pozostała, poza nielicznymi wyjątkami. „Potop” Henryka Sienkiewicza, mimo, że nie jest książką z gatunku fantasy, bardzo mnie wciągnął. Jeśli chodzi o potwory ze świata fantasy, to moim ulubionym jest smok. Smoki są nam znane od dawna, a ich siła oraz różnorodność jest wielka. Są one inteligentne (porywają tylko dziewice ;) ) oraz posiadają niezwykle dobry wzrok. Jedna rzecz mnie zastanawia najbardziej… Skąd one wiedzą, że kobieta, którą porywają jest dziewicą? Jakieś dodatkowe zmysły? Podobnie jest z jednorożcami, podchodzą tylko i wyłącznie do dziewic… Człowiek czytający fantastykę widzi jak wspaniała może być wyobraźnia. Odrywając się od rzeczywistości, możemy zapomnieć o problemach i chociaż na chwilę pobyć tam, gdzie chcemy. Nasza wyobraźnia ma nieograniczone możliwości. Właśnie dlatego lubię literaturę fantasy. Rozważał: Wojciech Chociej reżyseria Duncan Jones
• Jake Gyllenhaal - Colter Stevens / Sean Fentress • Michelle Monaghan - Christina Warren • Vera Farmiga - Colleen Goodwin • Jeffrey Wright - Dr Rutledge • Cas Anvar - Hazmi • Russell Peters - Max Denoff • Michael Arden - Derek Frost • Scott Bakula - ojciec Coltera Stevensa


Pierwsze minuty filmu przenoszą nas do pociągu w pobliżu Chicago. Colter Stevens(jako Gyllenhaal) budzi się w czasie podróży. Naprzeciwko niego siedzi obca kobieta, która najwyraźniej go zna. Zdezorientowany mężczyzna odkrywa, że nie jest tam gdzie powinien. Nie ma niestety czasu, by zorientować się co się stało, ponieważ w pociągu wybuchła bomba. Stevens budzi się w kapsule, gdzie dowiaduje się, że uczestniczy w eksperymencie, który właśnie nazywa się „kod nieśmiertelności”. Okazuje się, że wykorzystując nową technologię, można wysłać kapitana w ciało innego człowieka i doświadczyć osiem minut jego życia. Zadaniem Coltera jest odnalezienie terrorysty. W filmie reżyser postawił na dynamikę, napięcie i nieprzewidywalność. Całość sprawia, że ogląda się przyjemnie każdą minutę filmu. Wielkim plusem dzieła jest to, że twórcy byli w stanie przedstawić historię w sposób ciekawy, dynamiczny i rozbudować napięcie, mimo, że akcja filmu odbywała się głównie w dwóch miejscach, w kapsule i pociągu. Jak już powiedziałem, widza nie męczy monotoniczność tła akcji, a wręcz przeciwnie wzmaga zainteresowanie. Należy podkreślić wysoki poziom gry aktorów. Jake Gyllenhaal stanął na wysokości zadania, potrafił mimiką i zachowaniem przekazać widzom uczucia, jakie targały głównym bohaterem. Nie możemy pominąć roli kobiecej. W niej aktorka, Michelle Monaghan, również była bardzo wiarygodna. Miała nieco łatwiejsze zadanie, bo każda akcja w pociągu zaczynała się niemal tak samo. Każdy drobny gest, każdy szczegół pozwalał nam w pełni cieszyć się widowiskiem. Niestety są też i minusy. Głównym z nich jest niekonsekwencja w treści. Jeśli ideą całego eksperymentu było przeżywanie ośmiu minut życia innego człowieka, to dlaczego bohater mógł robić rzeczy, których zmarły nie robił? Pomysł wydaje się „naciągany” i twórcy mogliby postarać się o wiarygodniejsze wyjaśnienie istoty problemu. Warto wspomnieć również o efektach specjalnych, które reprezentują wysoki poziom, tym bardziej, że film nie stawiał na nie. Kolejne wybuchy mogą cieszyć nasze oczy. Podsumowując - gra aktorska, rozwinięcie akcji i napięcia - to duże osiągnięcie. Drobna wpadka na poziomie logiki całego eksperymentu może trochę rzutować na całość filmu, ale nie zmienia to faktu, że jest to pozycja dla każdego miłośnika kina rozrywkowego scifi. recenzowal: Mateusz Rostkowski Speed badminton



Speed badminton, znany również jako speedminton sport rakietowy, jest podobny do badmintona lub tenisa ziemnego, w którym gra się bez siatki, z użyciem nowoczesnego sprzętu umożliwiającego szybką rozgrywkę. Ojczyzną Speed badmintona są Niemcy, gdzie bardzo szybko zdobył uznanie, a w krótkim czasie od jego pojawienia się było 6 tys. czynnych zawodników. Speed badminton w Polsce. Pierwsze zawody w naszym kraju, które miały na celu pokazanie i wypromowanie tej nowej dyscypliny, odbyły się w 2008 roku w Kielcach na Targach Sportu. W 2009 roku zaczęło funkcjonować Polskie Zrzeszenie Speed Badmintona (PZSB). W speedmintona można grać na 4 sposoby: • Freestyle - bez boiska, zasad, limitów • Fun Match - gra na bramki utworzone ze specjalnych znaczników • Match- gra według zasad turniejowych • Blackminton- nocna gra przy użyciu specjalnej fluorescencyjnej lotki i oświetlenia UV Sport ten jest u nas nowy i osobiście uważam, że w takiego typu dyscypliny należy się angażować i promować je. Powodów jest kilka, speed badminton to nowy sport, który dopiero wchodzi na boiska, można w nim zaistnieć, odnosić sukcesy, a przy okazji dobrze się bawić i miło spędzić czas. Dyscyplina ta nie wymaga od gracza jakiejś specjalnej techniki, czy wyszkolenia, wystarczą rakiety, lotki, kawałek miejsca i zaczyna się świetna zabawa. Wielką zaletą tych zmagań jest właśnie to, że grać można praktycznie wszędzie, nie potrzeba wyznaczonej powierzchni czy specjalnego podłoża. W speed badminton można grać na trawie, asfalcie, w parku, na plaży, praktycznie wszędzie. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z tym sportem i podjęcia próby gry. Jest to ciekawe doświadczenie i dobra zabawa. Konrad Wasilewski



Witam w dziale rysunkowym. Tutaj każdy może pokazać lub odkryć swoje talenty artystyczne. Rysuję od jakiegoś czasu, ale nadal mam wiele przed sobą. Na początku powiem, że każdy może rysować wszystko, zależy tylko od tego, jak bardzo ci się chce i ile czasu poświęcisz na ćwiczenie, gdyż jedni uczą się wolniej, inni szybciej, a jeszcze inni mają wrodzony talent. Należy pamiętać, że jeśli coś nie wychodzi, to można zawsze spróbować ponownie, lub poprosić o radę kogoś, kto już potrafi rysować lepiej. Rysując można przedstawić wszystko, co się chce, nie tylko rzeczy, ale i uczucia. Każdemu (na początek) wystarczy kartka i ołówek. Najlepiej zacząć od rysowania różnych prostych kształtów (proste kreski, elipsy, okręgi, kwadraty, itd.), aby wyćwiczyć rękę. Później można zacząć rysować rzeczy widziane naokoło, na zdjęciach i innych rysunkach (oczywiście nie należy kalkować). Jak chcesz, możesz rysować rzeczy, które wymyślisz, nie ma żadnego ograniczenia, oprócz twojego umysłu. Przydatną rzeczą przy rysowaniu jest zastosowanie perspektywy, ponieważ wtedy wszystko wygląda o wiele bardziej trójwymiarowo. Warto stosować ją do wszystkiego, co się rysuje. Wszystkie linie perspektywy schodzą do jednego, dwóch lub trzech punktów zbiegu a linia horyzontu jest linią oczu, czyli wysokością, z której scena jest oglądana i zawsze jest pozioma.

Moja muzyka Mówi: Benek Witam. W pierwszych moich słowach do gazetki, chciałbym powiedzieć, czego słucham, gdyż będę pisał w tym dziale. Dobra, jedziemy. W domu przeważnie słucham rapu (PIH, HTA, sporadycznie Fabuła, RPK). Dosyć często słucham popu, najczęściej w drodze do szkoły, ze szkoły. Często jak gdzieś jadę. Sporadycznie puszczę jakieś energy lub techno. Postaram się, w miarę możliwości, informować was o nowościach oraz dzielić się komentarzami o różnych muzycznych utworach.

Lekcja historii? Uważaliście na historii? Jeśli tak, to wiedzielibyście na pewno o następujących rzeczach: Abraham Lincoln został wybrany w 1846 do kongresu. JF. Kennedy został wybrany w 1946 do kongresu. Abraham Lincoln został prezydentem w 1860. J.F. Kennedy został prezydentem w 1960. Nazwiska Lincoln i Kennedy zawierają po 7 liter Obaj szczególnie walczyli o prawa obywatelskie. Obie żony prezydentów straciły dzieci w czasie zamieszkiwania w Białym Domu. Obaj prezydenci zostali zastrzeleni w piątek. Obaj otrzymali postrzał w głowę. Sekretarka Lincolna miała na nazwisko Kennedy. Sekretarka Kennediego miała nazwisko Lincoln. Obaj zostali zastrzeleni przez mieszkańców stanów południowych. W obu przypadkach następcą prezydentów był południowiec. Obaj następcy nazywali się Johnson. Andrew Johnson (następca Lincolna) urodził się w 1808r. Lyndon Johnson (następca Kennediego) urodził się w 1908r. Morderca Lincolna, John Wilkes Booth, urodził się w 1839r. Morderca Kennediego, Lee Harvey Oswald, urodził się w 1939r. Obaj mordercy byli znani z pełnego nazwiska Nazwiska obu morderców składają się z 15 liter. Lincoln został zastrzelony w teatrze o nazwie „Kennedy” Kennedy został zastrzelony w samochodzie marki Lincoln. Booth uciekł z teatru do magazynu i tam został zatrzymany. Oswald uciekł z magazynu i został zatrzymany w teatrze. Obaj zostali zastrzeleni przed rozprawą sądową. I teraz najlepsze : Tydzień przed śmiercią Lincoln był w Monroe, stan Maryland Tydzień przed śmiercią Kennedy był z Marlin Monroe…? Redakcja Redakcja
„Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie.” Wisława Szymborska


KONKURS LITERACKI „ MOJE KORZENIE” Zespół języka polskiego przy ZSE w Białymstoku organizuje konkurs literacki „ Moje korzenie” na pracę prozatorską o historii przodków. Mogą one dotyczyć wspomnień, wydarzeń historycznych, genealogii i szeroko pojętego wpływu dziejów na współczesność. Prace opatrzone godłem* o objętości nie mniejszej niż 3 strony (znormalizowana czcionka komputerowa), w dowolnej formie (np. wywiad, esej, opowiadanie, felieton, reportaż), należy składać do nauczycieli języka polskiego w nieprzekraczalnym terminie do 30 marca 2012 roku. Termin rozstrzygnięcia konkursu 15 kwietnia. Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału. Przewidziane nagrody. * Godło- jakikolwiek znak graficzny, słowo, logo lub alfanumeryczny symbol maskujący właściwą tożsamość autora. Należy go umieścić w pracy a także na kopercie, w której powinny znajdować się dane autora. Redaktor Naczelny: Kamil Niewiadomski Graficy: Kamil Niewiadomski Aleksander Krysa Redaktorzy: Michał Totczyk Gabriel Żukowski Damian Lenczewski Mateusz Rostkowski Piotr Burzyński Konrad Wasilewski Damian Dąbrowski Wojciech Sobolewski Wojciech Chociej Jakub Gadek Rafał Kieżel