Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Moje wymarzone gimnazjum
Moje wymarzone gimnazjum nosiłoby nazwę Pokojowe Gimnazjum nr 12
i znajdowałoby się na Pajamie. Pajama to maleńka, egzotyczna wyspa leżąca przy równiku na Ocenie Spokojnym. Do gimnazjum można by dopłynąć specjalnym statkobusem lub własnym skuterem.
Szkoła byłaby przestronna, kolorowa
i wesoła. Obowiązywałby tu dowolny strój. Do szkoły uczniowie chodziliby od poniedziałku do środy, ale lekcje trwałyby od dziewiątej do trzynastej. Budynek szkolny to dziesięciopiętrowy gmach z wieloma salami, szerokimi korytarzami i szklanymi, zewnętrznymi windami. Klasy byłyby wyposażone
w interaktywne tablice, wygodne jednoosobowe ławki i miękkie fotele. Na parterze każdy uczeń miałby swoją szafkę do przechowywania rzeczy osobistych, książek
i zeszytów. Pierwsze piętro zajmowałaby biblioteka z bogatymi zbiorami lektur
i czasopism oraz dużą, jasną czytelnią.
Na drugim piętrze byłyby sale językowe. Na kolorowych ścianach wyświetlano by słowa
w różnych językach na przykład: polskim, angielskim, francuskim, rosyjskim czy hiszpańskim. W klasach znajdowałyby się flagi państwowe danych krajów i przedmioty związane z tymi narodowościami.
Na trzecim piętrze uczniowie uczyliby się przedmiotów ścisłych. W przezroczystej
podłodze prezentowano by wzory matematyczne, chemiczne
i fizyczne. Aby wejść do klasy, każda osoba musiałaby podać hasło. Hasłem byłaby odpowiedź na pytanie dotyczące tych przedmiotów.
W salach, na czwartym piętrze, młodzież rozwijałaby swoje umiejętności artystyczne. W jednych klasach tworzono by dzieła, których wielkość można by zmieniać za pomocą specjalnej maszyny.
W drugich uczono by muzyki. Poziom piąty to piętro geograficzne. W dwóch salach odbywałoby się nauczanie,
a w pozostałych znajdowałyby się portale przenoszące na gwiazdy
i planety, w góry, nad morza i oceany oraz najpiękniejsze zakątki świata.
Na szóstym piętrze poznawalibyśmy historię cywilizacji, największych odkryć i wynalazków naukowych. Lekcje biologii odbywałyby się na siódmym poziomie. Holograficzne wyświetlacze prezentowałyby rośliny
i zwierzęta, ich budowę oraz środowiska, które zamieszkują. Można by zobaczyć tropikalną dżunglę, suchą pustynię czy wielką rafę koralową.
Na kolejnym piętrze, wyposażonym
w boiska sportowe, młodzież dbałaby o swój rozwój fizyczny. Dwa pozostałe dni tygodnia byłyby przeznaczone na oglądanie filmów przygodowych
i edukacyjnych w kinie 5D
i planetarium na dziewiątym piętrze. Ostatnie piętro byłoby zarezerwowane dla nauczycieli na ich pokój wypoczynkowy oraz kawiarenkę. Uważam, że byłaby to najwspanialsza szkoła, ponieważ każdy czułby się tu bezpiecznie, wszyscy byliby dla siebie mili, uczniowie odbieraliby naukę jako zabawę,
a sama szkoła przynosiłaby młodzieży dużo radości i satysfakcji.
Aleksandra Krzak kl. Ic
Publiczne Gimnazjum Gminy Sieradz
NERGAL – „Szatan” w TVP ?
Adam NERGAL Darski – kontrowersyjny lider grupy muzycznej „Behemoth”, znany ze swej twórczości na całym świecie. W 2010 roku został laureatem nagrody polskiego przemysłu fonograficznego - Fryderyka w kategorii ALBUM ROKU METAL za „Ewangelion”. Prywatnie – były chłopak Dody. Od kilku tygodni dużo mówi się o udziale Darskiego w muzycznym show TVP „ The Voice of Poland „ – głównie z powodu jego zachowania na scenie podczas koncertów zespołu . Czy naprawdę warto było zatrudniać Nergala w show ? Może była to prowokacja albo nieumyślne spowodowanie wielu kontrowersji ze strony TVP ?
Zaczęło się od darcia „Biblii” w 2010 r. na koncercie Behemoth’a . Środowiska chrześcijańskie były zbulwersowane tym zachowaniem. Obawiano się, iż może to mieć pośrednio duży wpływ na zachowania młodych ludzifanów Dody, z którą w tym czasie był w związku.
Gdy we wrześniu 2011 r. Nergal zasiadł w fotelu trenera „The Voice of Poland” w Kościele zawrzało. Większość diecezji w Polsce wydało oficjalne oświadczenia , w których wzywali do niepłacenia abonamentu RTV dla TVP , właśnie z powodu p. Adama Darskiego. Spowodowało to również lawinę dyskusji
i spekulacji w mediach. Afera przełożyła się także na wzrost oglądalności programu , który z początkowym wynikiem 2 mln wzrósł o 0,5 mln . Jednak Prezes TVP jeszcze bardziej rozgrzał dyskusję , gdy stwierdził , że w następnej edycji programu ( jeśli takowa będzie) na pewno nie zatrudni już Darskiego . Innego zdania są natomiast koledzy Nergala z show ( zasiadający wraz z nim w jury ) . W mediach wypowiadają się o nim bardzo pozytywnie. Uważają go za ciepłego , sympatycznego i inteligentnego człowieka.
Miesiąc temu gwiazda prowokacyjnie „uzdrawiała” chorych w jednym z klubów w Warszawie. Zostało to nagrane i wrzucone do internetu. Od tej pory środowiska chrześcijańskie domagają się jak najszybszego zaprzestania emisji programu , a Prezes TVP obiecuje jej zakończenie na początku grudnia ( po finale programu) oraz wyrzucenie Nergala z TVP.
Plotki jednak nie ucichły , bo zaraz po nich Polskę obiegła informacja o tym , iż Nergal „przechodzi” do stacji TVN i będzie zasiadał w jury programu „X FACTOR” ! Zatem szykuje nam się dalsza wojna ortodoksyjnych katolików z Nergalem , tylko teraz z TVN’em w tle .
Nasuwa się pytanie - czy nagonka na „Szatana” ze strony Kościoła będzie miała pozytywny czy negatywny wpływ na jego dalszą karierę?
Adrian Jaranowski
"(...) zdarzały się gorsze chwile,
lecz i tak pozostaniecie jednością. "
Starsza siostra
Starsza siostra ciągle chciałaby rządzić,
mieć wszystko pod kontrolą.
Rozkazy, zakazy oto jej styl. Gdy coś
zrobisz źle, potrafi na Ciebie nakrzyczeć.
Nieraz chcesz się jej wyprzeć, powiedzieć
tak po prostu, że jej nie
znasz, że widzisz ją po raz pierwszy.
Po dłuższym zastanowieniu
zauważasz, iż jesteście do siebie
podobne, że zawsze gdy masz problem
prosisz ją o poradę...Gdy ktoś Ci
złamie serce to ona podtrzymuje Cię
na duchu...
Mówisz jej o wielu swoich problemach, a ona powie ,,A nie mówiłam" i
zacznie Ci mówić abyś uważała, zabroni Ci wyjchodzić ze znajomymi bo uzna,
że zadajesz się ze złym towarzystwem.
Starsza siostra... Co byś bez niej
zrobiła? Nie wyobrażasz sobie bez niej życia... To działa jak w zegarku,
jedna wskazówka podtrzymuje drugą i odwrotnie... Lecz co będzie gdy jednej
zabraknie? Co będzie gdy jedna
odwróci się od drugiej... Wtedy
mechanizm nie będzie wskazywał
prawidłowej godziny. Dlatego musisz
uwierzyć w to, że
zawsze będziecie dla siebie wsparciem,
będą zdarzały się gorsze chwile,
lecz i tak pozostaniecie jednością.
Natalia Wawrzyniak
***
Ptakom pozwól latać
Roślinom oddychać
Zwierzętom pozwól polować
Rozdawaj dobra biednym, byle tylko nie żałować
Potrzebującym, ubogim daruj co im trzeba
Być może to Ciebie niegdyś najdzie potrzeba.
Filip Mazurek
Uznałem po namyśle, że nie muszę mieć zachęty
***
Nie muszę fałszywej połykać przynęty
Mogę sam kroczyć dumnie przez otchłań życia
Mam dużą potrzebę, To potrzeba bycia...
Poznam świat, jego skraje i środki
Popatrzę na słońce, powącham stokrotki
Sam poznam piękna otaczającego świata
Poznam siostrę, poznam brata
Mógłbym sam, lecz nie dam rady
Mam kogoś kto powie mi wszystkie zasady
Kocham Cię... za wszystko co czujesz
Za to, że moje... smutki rozumiesz
Że starasz się pomagać nie tylko potrzebie
Zamiast Boga, Ciebie widzę w chlebie
Potrzebuję miłości jak każdy na świecie
Szukajcie. Może też taką miłość niedługo znajdziecie.
Filip Mazurek
Moje zdanie... Moje zdanie musi być dla Ciebie ważne szatanie !
Moje zdanie jest jak miłosne wyznanie.
Twoje zdanie robi tyle szumu w mej głowie,
(...) a ja od zmysłów odchodzę ...
"Ola"
Odnawialne źródła energii – moja pasja
Odnawialnymi źródłami energii zainteresowałem się kiedy byłem w szóstej klasie. Moja nauczycielka przyrody zaproponowała mi udział w konkursie. Wtedy jeszcze nie wiedziałem co to są odnawialne źródła energii. Konkurs składał się z trzech etapów. Pierwszym etapem był test. Był on bardzo prosty. Zakwalifikowałem się do następnego etapu. Nauczycielka dała mi książki, cały stos książek. Nigdy nie lubiłem i nadal nie lubię czytać, ale te książki były wyjątkowe, inne ciekawsze od lektur.. Nie było w nich magii ani innych niewytłumaczalnych zjawisk. Odnosiły się do świata rzeczywistego, gdzie wszystko da się zmierzyć, obliczyć. Chociaż konkursu nie udało się wygrać to stałem się stałem bywalcem stron piszących na temat odnawialnych źródeł energii. Zawsze kiedy dowiem się czegoś nowego towarzyszy mi dziwne nieznane dotąd uczucie. Było to coś nowego, ale bardzo przyjemnego, dlatego wszystkim polecam zainteresowanie się tą tematyką nawet jeśli nie przypadnie ci do gustu to zawsze dowiesz się czegoś nowego.
Rafał Szczepaniak
Podróż do wnętrza Ziemi
Już od wieków wnętrze Ziemi jest dla człowieka zagadką. Jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie dotąd nie stanął człowiek. Pewnego razu po wyjściu z nowo odkrytej jaskini złożono mi i trójce zaprzyjaźnionych grotołazów, niezwykłą ofertę. W zamian za milion dolarów mieliśmy przynieść kawałek jądra naszej planety. Zgodziliśmy się. Po trwającym 2 lata treningu, wyposażeni w niezbędny sprzęt ruszyliśmy w dół. Cała ekspedycja miała zająć nam nie więcej niż 3 miesiące. Pierwsze kilkadziesiąt kilometrów pokonaliśmy kominem wygasłego wulkanu, gdy zauważyliśmy skałę , która zagradzała przejście. Jeden z moich przyjaciół sięgnął po materiał wybuchowy. Eksplozja odsłoniła nam morze magmy. Po zbliżeniu się do krawędzi tunel, który powstał po wybuchu, spostrzegliśmy, że wraz ze skałą zagradzającą drogę, zniszczony został kawałek skalnego mostu prowadzącego jakby do jaskini w tym niezwykłym morzu znajdującym się pod nami. Wpadłem na pomysł aby przeskoczyć zniszczony fragment. Udało się. Chwilkę po lądowaniu poczuliśmy niesamowity żar bijący od niby tunelu. Czym prędzej założyliśmy stroje ochronne. Po wejściu do niby jaskini nadaliśmy komunikat gdzie się znajdujemy i co widzimy. Widok był wspaniały. Przed nami rozciągała się półprzezroczysta diamentowa jaskinia. Schodząc w dół napotkaliśmy rozwidlenie jaskiń. Chcieliśmy się skontaktować z ludźmi na górze. Zauważyliśmy, że minerały za diamentową skorupą uniemożliwiają komunikację z powierzchnią. Uświadomiło to nam jak samotni tu jesteśmy. Wybraliśmy prawą drogę. Po około 15 minutach marszu jaskinie spotkały się. Gdy nadszedł czas kolacji mój zegarek zatrzymał się. Po
zjedzeniu posiłku rozstawiliśmy namioty. Chroniły nas przed temperaturą panującą w tunelu. Wszyscy urządziliśmy sobie drzemkę. Po niej ruszyliśmy w dalszą drogę. Z czasem diament niepostrzeżenie zmieniał się w szkło. Teraz upuszczenie czegokolwiek skończyło by się naszą natychmiastową śmiercią. W oddali zauważyliśmy miejsce gdzie pod wpływem temperatury i ciśnienia szkło zmiękło i zapadło się. Była to dla nas prawdziwa katastrofa. Użycie materiałów wybuchowych nie wchodziło w grę. Po 14 noclegach zauważyłem małą szczelinkę. Włożyliśmy w nią poduszkę powietrzną, powolutku pompowaliśmy w nią powietrze. Plastyczne szkło rozszerzało się. Gdy powstała szczelina o średnicy około 60cm, przeczołgaliśmy się przez nią. Naszym oczom ukazał niezwykły, dziwny i zupełnie niespodziewany widok. Otóż pod skalnym sklepieniem znajdował się ocean. Zeszliśmy po skalnych schodach aż do lustra wody. Woda miała przyjemną temperaturę około 35 C. Wskoczyliśmy bez wahania. Ocean był ogromny, ale płytki. Po kilkukrotnym zanurzeniu się zauważyłem podwodne przejście. Z lekkim niepokojem zanurzyliśmy się. Zauważyłem podwodne przejście. Bez wahania przepłynęliśmy ten wypełniony wodą tunel. Gdy znaleźliśmy się po drugiej stronie skalnej ściany jeden z moich przyjaciół zauważył małe rozdarcie na swoim kombinezonie. Wszyscy wynurzyliśmy się w wielkim pośpiechu. Po wyjściu na brzeg szybko zakleiliśmy rozdarcie taśmą. W wielkim pośpiechu żaden z nas nie zauważył czerwonego światła, wydobywającego się zza narożnika skały. Po udanej naprawie udaliśmy się w jego kierunku. Przed nami roztaczał się widok na piękne, lekko falujące morze, za którym można było spostrzec nasz cel – jądro Ziemi. Ponieważ środowisko było sprzyjające i umożliwiało zdjęcie ciężkich kombinezonów, postanowiliśmy zostać tu i zbadać żyjące tu organizmy. Po paru miesiącach badań nad roślinami i zwierzętami jeden z nas uszkodził jądro Ziemi. Skalne sklepienie zapadło się, wypychając nas z ogromną prędkością na powierzchnie. Znaleźliśmy się w opustoszałym Nowym Yorku. W całym mieście nie było żywej duszy. Na pierwszej stronie podniesionej gazety widniał napis wojna atomowa .Szybko odczytałem datę 01.05.2250r. Pobiegliśmy do pierwszego automatu z napisem teleport .Wrzuciłem 50-centową monetę i wpisałem rok 2011.
Rafał Szczepaniak
Galeria Dekada - Sieradz
Sonda uliczna Nasi redaktorzy udali się do nowo otwartej galerii w Sieradzu - Galerii DEKADA . Chcieliśmy sprawdzić , jakie wrażenie wywarło otwarcie kolejnego cetrum handlowego w naszym mieście.
Redaktorzy gazetki "Dotyk Kultury" :
Adam Szerer
Michał Bartos
Paulina Pelizg
Adrian Jaranowski
Kamila Kłys
Natalia Wawrzyniak
Julia Janczak