Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Spis Treści

"Co w szkolnej szkolnej trawie piszczy." " Trudny orzech do zgryzienia - te inne konsekfencje wakacji oraz ciężar na jego szyi." " O losie ! Pierwszy sierpnia, godzina W." " Opowiadanie mrocznej strony Moniki Frączek." " Czego i dlaczego się boimy, jednym słowem na poważnie i trochę na śmiesznie." "Znów horrory! Straszne, mniej straszne, krwawe i psychologiczne, przerażające! Śmieszne." gazetkę przygotowały:Marysia Kaczyńska Kamila Bujańczyk Monika Frączek Karolina Kaliszewska Agnieszka Boczek P. Katarzyna Koziarska oraz P. Bożena Boryczko

Szkolna afera i sfera str.3 - 4 Przyjaciel czy przezkoda i... str.5 - 6 Los powstańczej Warszawy str. 7-8 "Życie, które już nie powróci" cz.I str.9-13 Strach to my... horrory i pająki str.14 -15 Top 10 str.16 - 20 Musimy gdzieś o tym wspomnieć: Autorką pięknej, jesiennej okładki jest nasza Agnieszka Boczek! Przygotowała Marysia Kaczyńska Witamy nową Panią pielęgniarkę, w ostatnim czasie „chorować” mogliśmy jedynie we czwartki, ale od najbliższych dni przyjmuje ona również we wtorki, wszyscy razem hip hip hura!
Szkolna afera i sfera
wieści

Pierwszego września br. w naszej szkole odbyło się huczne rozpoczęcie roku szkolnego 2011/2012 z udziałem nowej Pani Dyrektor, Lidii Więckowskiej, której składamy najśmielsze gratulacje. Jej debiut uważamy za udany, a jej piorunujące przemówienie za wywierające ogromne wrażenie. Trzeciego października cała szkoła obchodziła rocznicę zakończenia powstania warszawskiego, dzień został nazwany Dniem Białych Koszul. Celebrując to wydarzenie uczniowie, nauczyciele i pracownicy naszej szkoły mieli za zadanie założyć białe koszule, dostaliśmy również biało- czerwone wstążki, które każdy z nas przyczepił do koszuli. Około godziny 11. na sali gimnastycznej odbył się apel. Święto uważamy za ważne i znaczące w historii naszej szkoły ! Trzynastego października w naszej szkole odbędzie się pierwsza w tym roku dyskoteka. Rozpocznie się ona o godzinie 17  a zakończy o godzinie 21. Mamy nadzieję, że wszystko rozpocznie się i skończy tak jak powinno. Każdy przed wejściem będzie musiał zapłacić 2 zł, które dyrekcja i samorząd pragnie przeznaczyć na cele dotyczące dobra szkoły.



Przypominamy o szkolnej zbiórce organizowanej przez samorząd uczniowski. Zbieramy koce, prześcieradła, poszewki, legowiska, miski czy psie zabawki ,ale też psie smycze, kagańce lub obroże! Jeżeli będziesz miał taką możliwość, przynieś do szkoły karmę dla kota lub psa, prosimy jednak by nie była ona odsypana. Pomóżmy im! Wszytkie przyniesione rzeczy przekaż do Pani Katarzyny Koziarskiej (sala 25) lub Pani Monice Jelińskiej (sala 24) .  Zbierajmy zakrętki! Uzbierane korki od butelek przekaż swojemu wychowawcy. Prosimy, by było one przeliczone. Drogi uczniu! Przypominamy o zebraniach samorządu, konsekwencją nieobecności przedstawiciela klasy będzie tygodniowy zakaz zgłaszania nieprzygotowań dla całej klasy. Nikt by przecież tego nie chciał, więc apelujemy: Przyłącz się do nas! Przygotowała Kamila Bujańczyk



Wakacje to czas rodzinnych wyjazdów, to odpoczynek przed otaczającym nas światem oraz spędzenie wolnego czasu z bliskimi. Niektórzy niestety nie do końca rozumieją pojęcie wakacji. Bardzo nurtuje mnie fakt, że ludzie nie mają serca i ranią tych, których powinni kochać, ponieważ właśnie oni są tą „bratnią duszą”, której każdy człowiek potrzebuje. Często właściciele czworonogów nie zdają sobie z  tego sprawy. Biedne zwierzęta muszą znosić podwójny ból zafundowany przez jego właściciela. Dlaczego podwójny? Gdyż nie dość, że nasz pupil musi znieść ból fizyczny jaki zgotował mu jego pan , to dochodzi jeszcze cierpienie psychiczne. Pies jest jak człowiek - myśli ,czuje, ale nie mówi i myślę, że  najgorsze jest, kiedy osoba której ufał bezgranicznie, porzuca go bez słowa wyjaśnienia.To tak jakby ktoś nagle Cię zostawił , chociaż wszystko układało się świetnie. Byliście w sobie zakochani, ale nagle czar prysł i twoja bratnia dusza odsuwa się od Ciebie, bo nie mieścisz się w samochodzie albo nie jesteś po prostu taki jaki powinieneś być. Ten artykuł ukazał się po to, aby pokazać ludziom jakie zło czynią, bo myślę, że nie zdają sobie z tego sprawy . Nasz kraj jak widać, nie potrafi poradzić sobie z porzucaniem na okres wakacji naszych pupili. To nie jest w porządku!To, że zwierzęta nie mają głosu to nie znaczy, że nie czują i nie zdają sobie sprawy , że



ludzie robią straszną krzywdę zabierając czworonogom dom. Takie zwierzę bez picia , jedzenia, dachu nad głową może zginąć w przeciągu paru dni. Jeżeli więc zauważyłeś coś niepokojącego a dotyczącego tej sprawy, zadzwoń po pomoc, nie musisz podchodzić do zwierzęcia aby mu pomóc - bo może być to niebezpieczne .Nie pozwólmy na to! Nie dajmy niszczyć tego co dla nas najważniejsze - miłości do zwierzęcia. Nie dajmy niszczyć tego co dla nas najważniejsze, miłości do zwierzęcia. Bardzo cieszy mnie to  że ostatnio ruszyła akcja " Zerwijmy łańcuchy ", bo to oznacza że nie jest nam obojętny los tych bezbronnych zwierzaków. Ta akcja może uświadomić ludziom jak bardzo ranimy zwierzęta trzymając je na łańcuchach. Pies ,który całe życie spędzi na uwięzi, staje się coraz bardziej dziki i nieufny. Większość osób biorących udział w akcji jest zaskoczona ciężarem takiego łańcucha - to po prostu trzeba poczuć na własnej szyi. To ważne - pies powinien być przywiązany do człowieka, a nie do budy. Los powstańczej Warszawy cz.I



1 SIERPNIA 1944, GODZINA 17.00 to data, którą każdy warszawiak powinien znać. Co się wtedy stało? Otóż 1 sierpnia 1944 roku, o godzinie 17.00, czyli tzw. „GODZINE W” wybuchło Powstanie Warszawskie. W tym numerze przybliżymy wam odziały najmłodszych powstańców- „Zawiszaków”. Byli to chłopcy w wieku 12-15 lat, w powstaniu pełnili role: listonoszy ( harcerska poczta), łączników, obserwatorów, zwiadowców, strażaków i sanitariuszy. Dziewczęta natomiast zajmowały się kuchnią polową, były łączniczkami i organizowały szpitale polowe ( sanitariuszki) .  Mimo, że dookoła trwały walki, a młodzi powstańcy ginęli, ich koledzy dzielnie walczyli o wyzwolenie ojczyzny, w miarę swoich nastoletnich sił. Często od szybkości wykonania polecenia zależało życie niejednej osoby! Tak więc łącznicy, przygotowywani do walki na wiele miesięcy przed wybuchem powstania, przemykali się przez podwórka, bramy, piwnice i gruzy pod ostrzałem

Przypominamy: Szkolny konkurs o Powstaniu Warszawskim! Prace w postaci prezentacji multimedialnych, albmów, wierszy,opowiadań czy plakatów, przyjmowane są do 3 listopada. Swoją prace przekaż Pani Monice Jelinskiej lub Pani Katarzynie Koziarskiej.

nieprzyjaciela. Umieli wytrzymać długie godziny w kanałach, po pas w nieczystościach, wśród trupów i masy szczurów, z Niemcami ponad głową, aby za wszelką cenę dostarczyć przesyłkę lub rozkaz, aby pomóc w walce ukochanej Warszawie!!! Za taką pomoc często płacili życiem, a niektórzy zostali pochowani w bezimiennych grobach lub przysypani przez gruzy, tak, że do dzisiaj nie znamy miejsca ich pochówku… A oni to wszystko robili, abyśmy my byli WOLNI… Więc, gdy będziesz iść ulicą zatrzymaj się na chwilę i pomyśl, może właśnie w tym miejscu giną jakiś mały powstaniec, giną za WOLNĄ POLSKĘ… Karolina Kaliszewska *CIEKAWE* POCZTA HARCERSKA W LICZBACH to  • 8 oddziałów pocztowych • 40 skrzynek listowych • 60 dni służby • 150 tysięcy przeniesionych listów!!! • 180 harcerek i harcerzy Napisała Monika Frączek
Życie, które już nie powróci… (cz. 1)


Dzień był ciepły i bezchmurny. Słońce grzało bezlitośnie. Młodziutkie, jasnozielone liście drzew szeleściły pod wpływem leciutkiego, w pewnym momencie nawet niezauważalnego wiaterku. W tle słychać było śpiew ptaków. Po prostu kolejny piękny wiosenny dzień na osiedlu. Podwórko znajdujące się przed blokiem, mające swój koniec dopiero za górką wypełnioną zielenią wyglądało jak raj w taką pogodę. Nie licząc tego jednego białego bloku, wokół rozrastała się świeża zieleń, a w samym centrum większy kawałek asfaltu, bez którego nasz inny świat by nie istniał. Tutaj było wszystko czego by dusza zapragnęła do zabawy. Góra pokryta zielonym dywanem, a gdzieniegdzie rozrastające się drzewka. Trzy ławki rozstawione na granicach asfaltu z trawą. Sprzęty takie jak karuzela, drabinki i co najważniejsze dwie huśtawki w centralnym miejscu, a po jej obu stronach po jednym równie zielonym drzewie. Niby nic, a jednak dla nas to cały świat. Tyle wystarczy być szczęśliwym… No dobrze, prawie szczęśliwym, gdyż zapomniałam o rolkach. To nasza codzienność, a zarazem i magiczne miejsce… Niestety dostępne dla wszystkich. Może niestety, a może i też stety… W końcu mówi się, że to co piękne trzeba pokazać światu, jednakże sądzę, że dziś akurat nie warto dzielić się wszystkim ze wszystkimi… Są ludzie, którzy owszem docenią i potrafią dostrzec piękno ich otaczające, ale są również tacy, co przejdą obojętnie i jeszcze narobią



szkód, bo dla nich to nic nieznaczący śmieć… A nie da się równie dobrze oddzielić dobrych od złych… Nie da się ich również często odróżnić… Chciałabym, aby nasz świat ujrzeli inni, jednakże wiadomo, że nie każdy (można by nawet rzec, że niewielu) dostrzeże w nim piękno… Inni zaś machną ręką, a reszta będzie miała ochotę to wszystko zniszczyć… Tak, więc nie da się dogodzić każdemu i nie zamierzam nawet tego robić… Ważne jest to, iż Sandra i ja potrafimy dostrzec to piękno… To jest pocieszające i to nam wystarczy… Siedziałyśmy na huśtawkach rozkoszując się piękną pogodą i odpoczywając po ciężkim dniu w szkole. Lekki wiaterek odgarniał nam włosy z twarzy, a słońce dawało nam energii na dalszą zabawę. - Ta chwila mogłaby trwać wiecznie… - stwierdziła Sandra, ściągając z siebie cienką bluzę i odsłaniając swoje blade ramiona. Na moich ustach pojawił się lekki uśmiech. - Tak… Marzenia, które powracają… - stwierdziłam. - Szkoda, że nie da się zatrzymać czasu… Wszystko by było wtedy takie… baśniowe – wymawiając słowo „baśniowe” zaczęła się śmiać, a ja razem z nią. - Uwierz mi, że wtedy po jakimś czasie by ci się znudziło. – powiedziałam odchylając głowę do tyłu, spoglądając teraz w niebo. - Nieprawda. Zobacz… Przychodzimy tu prawie codziennie, no nie licząc niektórych dni zimy… ale w sumie to codziennie i tak przez siedem lat, no i się nie nudzisz, nie? – spojrzała na mnie. – Dobra… Bywały dni w których trafiał nas szlag z nudów, ale to nie był koniec świata… Za jakiś czas znowu świetnie się bawiłyśmy. Niby to monotonia, jednak codziennie robisz coś innego, nie? – wtedy spojrzałam na nią i ponownie się uśmiechnęłam. - Tak, ale jest jeszcze szkoła, inne zajęcia… Nie powiesz mi, że spędzasz tu całe dnie i noce, bez przerwy. Chyba, że o czymś nie wiem? – uniosłam



brew w żarcie. Sandra uśmiechnęła się i spuściła głowę. - Może i masz rację, jednak pomyśl. Nie chciałabyś spędzić tu całego życia… Bo jak na razie spędzamy połowę… Ja na przykład byłabym gotowa spędzić tu wieczność i myślę, że nigdy by mi się tu nie znudziło! Spójrz tylko. – wskazała na krajobraz kończący się na górce. – Czy naprawdę chcesz mi powiedzieć, że to nie jest wspaniałe? Spojrzałam na jedno z drzew, potem na bezchmurne niebo… i tak po kolei na wszystko co nas otaczało… Czułam jak wiatr zaczyna mocniej powiewać i miałam wrażenie jakby chciał mi uświadomić, że Sandra mówi prawdę. - Możliwe, że chciałabym spędzić tu całe życie… Jednak zapomniałaś chyba, że życie składa się też z innych przyjemności… Nie powiesz mi chyba, że poza tym miejscem nie spotkało cię nic równie wspaniałego. - No dobrze, ale wiesz… nic nie zastąpi tego miejsca… - spojrzała na mnie z nadzieją. Sandra owszem miała rację… To wspaniałe miejsce… Czarodziejski świat, o którym sprawę zdajemy sobie tylko ja i ona. - Dobra, przestańmy tak gadać! No jak? Następne dwanaście kółek? – uśmiechnęła się do mnie przekonująco. - Jasne, ale szykuj się, że znowu zostaniesz z tyłu. – roześmiałam się. - Ej! Wygrałabym, gdybym nie rozpędziła się na zakręcie i… wywaliła się… - teraz ona się roześmiała. Po chwili wstałyśmy i ustawiłyśmy się przed huśtawkami na naszej „linii startowej”. - Gotowa? – spytała. - Jak zawsze. – odrzekłam patrząc cały czas przed siebie. - Tak więc, do biegu… gotowi… start! – ostatnie słowo wręcz wywrzeszczała. Ruszyłyśmy w tym samym czasie. W tym momencie najważniejszy był wyścig, to co znajdowało się przed nami – droga. Teraz wszystkie dźwięki, typu śpiew ptaków i szelest liści, były zagłuszane przez tupot kauczukowych kół i opierający się wiatr. Najważniejsza była prędkość. Nie



można doprowadzić do całkowitego zatrzymania, nawet zwolnienia. Nie o tej porze.. Teraz gdy nagrzał się asfalt nie można zwolnić… Bo inaczej koła zatopiły by się w rozgrzanym do miękkości asfalcie i wywrotka na miejscu. Dlatego trzeba jechać ile sił jak najszybciej… Tu już nie chodzi o wygraną lecz o bezpieczeństwo. Dobre sobie… Bezpieczeństwo… Rozpędzamy się do niewiadomo jakich prędkości i mówimy, że nie można zwalniać… niezłe bezpieczeństwo… No dobrze, bezpieczeństwo po naszemu, a jak brzmi nasze motto – „Bez ryzyka nie ma życia”. Jechałyśmy coraz szybciej. Wiatr rozwiewał nasze włosy. Jednak nie przeszkadzało nam to zbytnio… Wręcz przeciwnie uwielbiałyśmy to! Wtedy wiedziałyśmy, że żyjemy. Jeszcze ta adrenalina… Spojrzałam na Sandrę, a ta uśmiechnęła się i nagle wyprzedziła mnie z taką łatwością… Nie dałam jednak za wygraną i pochyliłam się jeszcze bardziej do przodu, by zmniejszyć opór powietrza i równie szybko ją wyprzedziłam. Hura! Pierwsze kółko za nami, teraz tylko jedenaście. *** Następnego dnia Sandry nie było w szkole. Jednak najdziwniejsze było, to że nic o tym nie wiedziałam… Sandra zawsze mi o wszystkim mówiła… Jako najlepsze przyjaciółki, nie miałyśmy przed sobą żadnych tajemnic. Martwiłam się… Bałam, że coś jej się stało. Po lekcjach próbowałam do niej zadzwonić, ale ciągle włączała się poczta głosowa… Szukałam z nią kontaktu, aż do wieczoru, gdy postanowiłam ponownie pójść do jej domu. Do tej pory starałam się zachować spokój, gdyż tłumaczyłam sobie, że mogła gdzieś pojechać, albo… no nie wiem… co mogła robić ważnego, by nie odbierać telefonu! Jednak dopiero późnym wieczorem zdecydowałam się do niej przejść. Mieszkałyśmy w tym samym bloku i w tej samej klatce, jedynie na innych piętrach. Wyszłam na z domu i powędrowałam po schodach na piąte piętro.



Następnie stanęłam przed drzwiami z numerem trzydzieści dwa. Czułam jak serce bije mi coraz mocniej… Nogi robią się jak z waty i zaczyna mi się kręcić w głowie. Miałam nikłą nadzieję, że drzwi się otworzą i ujrzę w nich uśmiechniętą jak zwykle Sandrę. Wyciągnęłam rękę i nacisnęłam na dzwonek. Zamknęłam oczy i modliłam się, aby otworzyła. Po dłuższej chwili usłyszałam brzęk i pojawiła się Sandra! Jednak coś się zmieniło… Na jej twarzy nie było szczerego, szerokiego uśmiechu, jak zawsze… Ale ucieszyło mnie jedno. Sandrze nic nie było! Gwałtownie podeszłam do niej i przytuliłam ją najmocniej jak potrafiłam. Czułam jak po policzku spłynęła mi łza, a następnie spływa na jej czarną podkoszulkę. - Co się stało? – spytała, głosem, którego nigdy z jej ust nie słyszałam. Był on smutny, pełen bólu… Miałam wrażenie jakby próbowała przełknąć wielką gulę, która utkwiła jej w gardle, tak by się tylko nie popłakać. W tym momencie wypuściłam ją z mojego uścisku i spojrzałam prosto w błękitne oczy mojej przyjaciółki. Ciąg dalszy nastąpi... O życiu, pająku i horrorze. Strach to my!
Wiele ludzi się czegoś boi. Jedni panicznie lękają się pająków inni ciemności, a inni jeszcze czegoś. przygotowała Moniak Frączek


Strachów jest dużo i staramy się ich unikać szerokim łukiem, ale czy na pewno tak uciekamy przed naszymi fobiami? Przecież tak naprawdę sami wymyślamy sobie nasze lęki, oglądając horrory i wyszukując strasznych historii. Takie rzeczy nas ciekawią, fascynują i chcemy ich coraz więcej. Coraz częściej umawiamy się na nocne seanse filmowe podczas których oglądamy horrory, a czasem nawet robimy niektórym dowcipy po takim filmie, co może być czasem dobrą zabawą a czasem kompletną tragedią. W zależności jak ludzie na takie rzeczy reagują. Dlatego z tymi dowcipami lepiej się zastanowić, zanim je wykonamy Oglądamy horrory, a najczęściej masakry i potem zaczynamy sobie wyobrażać najróżniejsze strachy, które dokuczają nam najczęściej w chwilach samotności. Wydaje nam się, że ktoś nas śledzi, podgląda, a w najmniej oczekiwanym momencie wyskoczy i nas zabije. To nasze najczęstsze fobie, które zmieniają się z kolejnym obejrzanym filmem. Jednak nie chcę też twierdzić, że wszystkie nasze lęki biorą się z filmów! Chodzi mi o większość. Czasem fobie biorą się z nieprzyjemnych przeżyć, które nas spotkały lub z przeżyć innych. Jednak najczęściej są to powody oglądania jakby to powiedzieć za strasznych filmów jak na dany wiek. Dlaczego łamiemy te granice? Proste pytanie. Szukamy adrenaliny co filmy

Oglądajmy horrory jednak umiejmy odróżnić je od rzeczywistości!

stworzone na nasz wiek tego nie posiadają. Chcemy przeżyć coś co będzie wzbudzać w nas dreszcze i strach, a potem skutkiem są chwilowe lęki. Czasem ze strachu o mało nie padniemy na zawał. Często też bywa tak iż dużo filmu posiada podobną fabułę i z nudów zaczynamy oglądać różnego rodzaju masakry. A masakry czasem wywołują większy strach, jednak innego rodzaju. Po obejrzeniu takich filmów niektórzy ludzie zaczynają mieć różnego rodzaju skrzywienia i zdarzają się przypadki, że z takich skrzywień powstają tzw. psychopaci. Jednak to na szczęście jest rzadkością, ale niestety takie wypadki się zdarzają. Częściej jednak występują skutki masochistyczne. Zaczynamy lubić ból, patrzeć na niego. Dzisiaj patrzymy na film gdzie ktoś umiera i to dla nas nic specjalnego. Jednak te „nic specjalnego” odbija się czasem na młodszych. Słyszeliśmy o takich sytuacjach, gdzie chłopiec zabił rodziców bo myślał, że wrócą tak jak w tych filmach o wampirach. To taki przykład, ale takich przypadków było wiele. Dlatego gdy zaczynamy się bać czegoś, to zastanówmy się czy to na pewno jest fobia, czy odtworzenie przez nasz mózg obejrzanego horroru. Przygotowała Monika Frączek
Top 10 horrorów


10. Łańcuszek (2010) Pewien niebezpieczny maniak, który rozsyła do ludzi tzw. „łańcuszki”. Owe wiadomości docierają do grupy nastolatków, którzy na własnej skórze przekonają się, że przerwanie łańcuszka oznacza przerażające niebezpieczeństwo - śmierć. 9. Krwawa masakra w Hollywood (2004) Pewne małżeństwo wprowadza się do mieszkania w starym budynku Hollywood. Od początku kobieta nie czuje się tam najlepiej - pomieszczenia nie są zbyt zadbane, dziwni lokatorzy, a zza ścian dobiegają niepokojące hałasy. Pewnego dnia dziewczynie wydaje się, że widziała morderstwo popełnione przez mężczyznę niosącego zestaw narzędzi, dowody jednak szybko znikają. Podobnie jak kolejni lokatorzy... Kobieta zaczyna na własną rękę śledztwo w tej sprawie oraz stara się odkryć przeszłość domu. 8. Dom z kości (2010) Do stylowego, otoczonego starym sadem domu wprowadza się ekipa telewizyjnego reality show o poszukiwaniu duchów. Gość specjalny - medium, od razu wyczuwa w tym miejscu niezwykle intensywną aktywność sił nadprzyrodzonych. Producent programu początkowo reaguje na jej niedorzeczne twierdzenia pełnym ironii śmiechem, jednak kiedy w domu zaczynają się dziać rzeczy racjonalnie



niewytłumaczalne, a członkowie ekipy jeden po drugim giną w dramatycznych okolicznościach, uśmiech gaśnie mu na twarzy. Przychodzi czas gdy wszyscy przekonują się o tym, iż dom żyję własnym życiem, które trzeba ugasić, by przeżyć… 7. Krypta (2000) Opustoszała piwnica w szkole okazuje się kryć nie tylko stare rzeczy… Oprócz mebli i papierów, przebywa tam duch maniakalnego mordercy. Jednak zamknięty tam duch nie ma prawa wyjść z pomieszczenia, ponieważ wejścia pilnuje strażnik, który ma rozkaz zabicia każdego, kto będzie usiłował wejść do środka. Niedługo grupka młodzieży przyjeżdża by zabrać użyteczne sprzęty nim szkoła zostanie zburzona. Oprócz starych rzeczy, piwnice ma również opuścić duch. 6. Nawiedzony (1999) W ubiegłym wieku pewien przemysłowiec zbudował dom, w którym chciał zamieszkać z żoną i dziećmi, ale szczęśliwe małżeństwo nie spełniło swych zapowiedzi. Sto lat później w domu zjawia się lekarz z trojgiem ludzi, którzy mają być poddani eksperymentowi -



chodzi o zbadanie dolegliwości związanych z zaburzeniami snu, jednak to tylko przykrywka… 5.Oddział (2010) W nocy nad Nord Bend przechodzi nawałnica. Coś niematerialnego przemyka korytarzami szpitalnego oddziału psychiatrycznego. Zatrzymuje się przed drzwiami, za którymi przebywa młoda kobieta i wtedy przejmujący krzyk, stawia wszystko na nogi… 4.Przypadek 39 (2009) Pracownica opieki społecznej dostaje niezwykle trudny przypadek – dziewczynka o dziwnej i tajemniczej przeszłości. W miarę, gdy dziewczyna angażuje się w pomoc pacjentki, jej własne życie zmienia się w koszmar… 3.Delikatna (2005) Pewien szpital po prawie stu latach istnienia ma zostać zamknięty. Jednak wszystko się przedłuża i do pomocy przyjeżdża pielęgniarka z Londynu - ma zająć się dziećmi, które mają być niedługo przewiezione do innego szpitala. Okazuje się jednak, że na piętrze wyżej (które od dawna nie jest używane) coś się dzieje – co zauważają dzieci, nazywając to „mechaniczną dziewczyną”. Pielęgniarka musi stawić czoło temu, co tam grasuje… 2.Lęk (2004) Pewna kobieta wychodzi późno w nocy z imprezy i idzie do metra. Tego dnia nic jej się nie układa – ma problem z kupnem biletu, zasypia na peronie i przegapia ostatni pociąg, przez co zostaje uwięziona na noc w metrze. Jej telefon nie ma zasięgu i gdy myśli, że to już koniec. Nagle na stację przyjeżdża pociąg i bohaterka bez zastanowienia wsiada do środka. W połowie drogi



wszystko dosłownie przestaje działać – metro staje w środku tunelu, gasną w światła i wszystko się zaczyna… 1.Lustra i Lustra2 (2008,2010) Były policjant, traci pracę po tym, gdy spowodował śmierć kilku osób podczas strzelaniny, po czym popada w alkoholizm. Wszystko zmienia się, kiedy rozpada się jego małżeństwo – chce zacząć od nowa i znajduje nową pracę, którą jest pilnowanie opuszczonego po pożarze sklepu. Bohater prędko spostrzega, że na terenie centrum handlowego oddziałuje na niego

Okazuje się, że w owym czasie w tym szpitalu dochodziło do straszliwych rzeczy, które powtarzają się wraz z nowymi przybywającymi ludźmi.

tajemnicza siła. Ma ona ścisły związek z licznymi ocalałymi w spalonym sklepie lustrami – które w niebezpieczny sposób starają się o sobie przypomnieć… Druga część horroru, który w nietypowy sposób zaskoczył widzów swoim zakończeniem. Tym razem wszystko zaczyna się od kobiety, która zostaje brutalnie zamordowana przez kolegę z pracy, a następnie pogrzebana w tajemnicy przed całym światem. W tej samej firmie niedługo pojawia się nowy pracownik – chłopak, który podczas wypadku samochodowego traci swoją narzeczoną w ciąży. Zostaje portierem, który dzięki wizjom powoli dochodzi do prawdy,pogrzebanej razem z młodą kobietą… *Nieuleczalny strach Grupka przyjaciół szuka mocnych wrażeń na Halloween i włamuje się do opuszczonego szpitala psychiatrycznego. Niedługo przekonują się, że w budynku, na 3. piętrze straszy.