Musisz zainstalować flash player pobierz instalator




Wydanie świąteczne



Życzymy Wesołych Świąt! Niech to wydanie sprawi że Wasze twarze rozpromienią się w uśmiechu. ZAPRASZAMY! Boże Narodzenie! Jak miło je spędzić?



Wesołych Świąt! Nie wiem jak wy,  ale ja kocham święta! Co może być lepszego od całego dnia z rodziną, której się nie widzi czasami nawet od miesięcy? Może część z Was tak nie myśli, ale to prawda. Każdy jest przyzwyczajony do obchodzenia świąt w swoim stylu, np. ja mam taką tradycję: co roku robimy górę naleśników oblanych nutellą. Czy to nie brzmi smacznie?! (I takie jest) Może nie wszyscy mają takie tradycje, ale zawsze można takowe wymyślić. Koniec żartów i przejdźmy do formalności. Święta Bożego Narodzenia jak sama nazwa wskazuje, wywodzą się od narodzenia Jezusa Chrystusa. Jest to chrześcijańske święto i jedno z najbardziej znanych, a także szanowanych. Siedzi się wtedy przy wigilijnym stole razem z bliskimi, dzieli się opłatkiem i wymiania prezentami. (Pewnie niejeden z Was na słowo prezent od razu się szczerzy.) Według tradycji przy stole powinno zostać jedno miejsce puste, a pod obrus wkłada się trochę sianka. Święta spędza się z osobami, na których nam zależy. Jeszcze raz życzę wam wesołych świąt! niania_10 SYLWESTER!
fajerwerki, szampan, sztuczne ognie. BOSKO!


Nowy rok daje nowe możliwości i marzenia. Jest rok 2011, a sekundę później 2012. Życzymy wszystkim szalonego sylwestra, dosiego roku, miłych chwil i dobrych ocen na drugi semestr. Recenzje Książek Fantazy Trylogia czasu - Kerstin Gier "Błękit Szafiru"

Witam ponownie w świecie gdzie największą radością jest zgubienie czasu między stronicami niesamowitej lektury.

"Błękit Szafiru" to kontynuacja książki, którą ostatnio oceniłam. Akcja rozpoczyna się w momencie, w którym skończyła się poprzednia część. (Oczywiście książka zakończyła się w najmniej spodziewanym momencie.) Gwendolyn i Gideon powrócili z początku XX wieku, zszokowani nadmiarem wydarzeń. Po spotkaniu z Lucy i Paulem w domu Lady Tilney muszą wymyślić plan, jak zdobyć krew pozostałych podróżników do chronografu. Gwendolyn, w tej części, spotyka wielu ludzi mających wpływ na bieg czasu. Czy może ona zaufać chociaż niektórym z nich? Czy to ona zdradziła podróżników w przyszłości? Jak się potoczą relacje Gwen i Gideona? Przeczytajcie książkę! Moim zdaniem "Błękit szafiru" pod pewnymi względami przewyższyła "Czerwień Rubinu". Akcja rozkręca się szybciej, ponieważ  omijane są takie rzeczy jak charakterystyka miejsc i postaci. Fani Gwen i Gideona będą bardziej zadowoleni scenami , wktórych uczestniczą. Ta część ma jednak jeden minus - odpowada na stare pytania, ale pod koniec książki jest ich dwa razy więcej! (Jak ja tego nie lubię!) "Zieleń Szmaragdu" - Wiosna 2012 niania_10



Recenzja filmu "Kevin sam w domu"



Czy jest tu ktoś kto nie widział "Kevina"? Film ten stał się obok Mikołaja, reniferów czy elfów symbolem świąt. Zbliża się Wigilia. Państwo McCallisterowie postanawiają odwiedzić rodzinę we Francji. W domu panuje ogromny harmider, Nikt nie jest przygotowany na jutrzejszy wyjazd. Splot nieszczęśliwych okoliczności zmusza tytułowego bohatera do wypowiedzenia życzenia - Kevin nigdy więcej nie chciałby zobaczyć swojej rodziny. W nocy, burza zrywa kable wysokiego napięcia, co powoduje brak prądu w całej dzielnicy. Rodzina prawie spóźnia się na samolot, zapominając tylko o jednej rzeczy. O Kevinie. W przeciwieństwie do swojej rodziny chłopiec jest zadowolony z zaistniałej sytuacji. Ma cały dom dla siebie, może robić to co mu się podoba. Sielanka jednak nie trwa długo, bo dom planują splądrować złodzieje. "Kevin sam w domu" to jeden z filmów, które trzeba obejrzeć



podczas Świąt. Jednych śmieszy, tak jak za pierwszym razem, a inni nie potrafią nawet delikatnie unieść wargi na widok kolejnych sprytnych pułapek. Nie zmienia to faktu, że "Kevin sam w domu" do dziś pozostaje jedną z najlepszych komedii familijnych. Na uwagę zasługują aktorzy grający w filmie:młody Macaulay Culkin, który świetnie spisał się w roli sprytnego dzieciaka, niezapomniany duet stworzyli Joe Pesci oraz Daniel Stern, grający Harrego i Marva - dwóch złodziei. To, w jaki uroczy sposób wpadają w kolejne pułapki zostało zagrane po mistrzowsku. Mimo narzekań, zawsze znajdzie się ktoś, kto z chęcią obejrzy ten film. Może choćby dlatego, żeby przypomnieć sobie wczesne dzieciństwo? Kto z nas nie chciałby choć raz zostać sam w ogromnym domu, stać się bohaterem pokonując dwóch złodziei? Na końcu Kevin dochodzi do wniosku, że rodzina jest ważna, a może nawet najważniejsza. Pomimo swoich wcześniejszych słów, chłopiec na widok swojej mamy, a potem całej rodziny, jest przeszczęśliwy. Jego marzenie znowu się spełniło. Tego właśnie wszystkim serdecznie życzę: spełniania marzeń, szczególnie tych najbardziej skrytych. Niech Kevin będzie z wami! julia.sawala "Niania w Nowym Jorku"



Tym razem postanowiłam opisać książkę, która mnie zauroczyła. Nie jestem fanką książek czy filmów obyczajowych, komedii romantycznych i innych, podobnych gatunków. Ale tym razem zostałam naprawdę mile zaskoczona. Główną bohaterką książki jest Nanny. Dziewczyna właśnie kończy studia. Podczas przechadzki w parku spotyka państwo X, którzy proponują jej pracę w charakterze opiekunki ich syna - Grayera. Praca która miała być dla niej sposobem na zabicie czasu i zarobienie trochę pieniędzy, okazuje się dla niej prawdziwą szkołą życia. Nan staje się dla Grovera czymś więcej niż opiekunką, staje się dla niego matką, podczas gdy pani X woli spędzać godziny u kosmetyczki, a jej mąż wikła się w kolejne romanse. Autorką tej książki są Nicola Kraus i Emma



McLaughlin, byłe opiekunki. Kobiety świetnie opisują życie na Manhattanie i jej mieszkańców - najczęściej zadufanych w sobie snobów, mężczyzn spędzających w swoich firmach całe dnie i matki, które nie są nimi nawet na pół etatu. Powieść jest napisana lekkim i przyjemnym językiem, znajduje się w niej wiele zabawnych dialogów, a także kilka zasad które, dzisiejsi rodzice powinni sobie wbić do głowy. Na podstawie tej książki nakręcono film, o tym samym tytule. W rolę Nanny wcieliła się Scarlett Johansson. Moim zdaniem w tym pojedynku wygrywa książka - jest w niej więcej wątków, scenariusz filmu jest nudniejszy i w pełni nie oddaje charakterów bohaterów. "Niania w Nowym Jorku" porusza bardzo aktualny w dzisiejszych czasach temat pod tytułem "Jak być dobrym rodzicem?" Sądzę, że morałem tej książki jest to, że czasem wystarczy tylko być z kimś, aby go w pełni uszczęśliwić. Dla dziecka nie liczy się wygląd, czy to, ile rodzic ma pieniędzy - dla niego liczy się to, że rodzice go kochają. julia.sawala



Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!