Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Spis Treści

RYKOWISKO str. 6, 7 Tym terminem określane są gody jelenia. W szkołach leśnych słowa Rykowisko używa się do określenia ceremonii przyjęcia pierwszoklasistów do grona leśników i drzewiarzy. Trudny wybór str. 13 Tegoroczne wybory do samorządu szkolnego zostały poprzedzone kampanią wyborczą. Wiecie już kto wygrał? Nie? To koniecznie musicie przeczytać ten artykuł;) Przepraszam, dziękuję, proszę - - słowa już dawno zapomniane.str.16,17 Kiedy ostatnio idąc ulicą nie usłyszałeś choćby jednego słowa na k, ch, itp? Jak często używamy wulgaryzmów? Czy porównywalnie często stosujemy "Dziękuję"? Wolność, równość... str.24 W artykule przypominamy trudne czasy rasizmu i historię człowieka, który ,,miał marzenie".

str. 4, 5 Jak wyglądają wakacje? str. 6, 7 Rykowisko str. 8 Z kota? Kisielek i Ciasteczka str. 9. Kot w stanie czystym. str. 10 Rzadkie, piękne i chronione. str. 10 Trudny wybór str. 12 Aktualności z życia szkoły str. 13 Dzień chłopaka str. 14 Za sto dni... str. 15 Deklaracje. str. 16, 17 Przepraszam, dziękuję, proszę - słowa juz dawno zapomniane. str. 18, 19 Facetologia. str. 20 Rudeboy. str. 21 Satanizm str. 22, 23 Mam żyletkę i nie zawaham się jej użyć. str .24 Wolność , równośc.. str. 25 Bez serca. str. 26, 27 ,,Heretyk" - recenzja str. 28. Humor wstępniak1

PS. Moja przygoda z gazetką wydaje się kończyć. W następnym numerze poznacie już nową panią redaktor. Było miło;) Dziękuje, że czytaliście. Anna Sołtys (prawie była redaktor naczelna)

No i skończyła się laba, wiatr we włosach, muchy na zębach i inne przyjemności. Czas do szkoły. Mamy za sobą już pierwszy dzwonek, pierwszą lekcję, pierwszą klasówkę i resztę atrakcji. Już wiemy co znajomi robili w wakacje, oni wiedzą co się działo z nami...ale wy jeszcze nie wiecie...no ok, fakt. Nie było nas dłużej niż długo, ale już jesteśmy, w dodatku wypoczęci i pełni sił. Zobaczcie co dla was przygotowaliśmy Miłej lektury.!!! PRZEPOWIEDNIA WAKACYJNA
Przed wakacjami postanowiliśmy przepowiedzieć co będziecie robić w lecie. Pierwszy tekst powstał w czerrwcu, a drugi we wrześniu. Sami sprawdzcie, czy dobre z nas wróżki;)


Wakacje to upragniony czas wolny od szkoły, więc młodzież już parę miesięcy przed nimi snuje plany na ten okers. Znaczna część uczniów po prostu wakacje spędzi przed kompem siedząc na naszej klasie, demotywatorach lub stronach XXX. Ja sam nie popieram tego sposobu spędzenia wolnego czasu, ponieważ takie osoby tylko chcą robić sobie " słitaśne fotki ", gadają o tym co nowego na demotach i ciągle boli ich ręka:) Są też tacy, którzy myślą tylko o melanżowaniu i opowiadaniu jak to wypili 15 browarów na raz i nic nie czuli. Tak wakacje spędzają tzw. DRESY. Zazwyczaj chlają w grupach, a po całym dniu balowania pasowało by wrócić jakoś do domu. Najcześciej spotykanym środkiem lokomocji jest rower. Jadąc pod wpływem alkocholu narażają swoje życie na niebezpieczeństwo, więc stróże prawa polują na takich osobników i zawijają ich na komendę. Są też ci, którzy stawiają na turystykę. Wybierają się na szczegółowo zaplanowane wczasy zwykle z rodzicami, rzadziej ze znajomymi, z takiej wycieczki przywożą wiele pamiątek.

No i co? Jak nam poszło? Chyba jednak dobrze wywróżyliśmy.Gdybyście chcieli poiznać swoja przyszlość...Wiecie gdzie nas szukać,zawsze jesteśmy w pobliżu.

Najczęściej odwiedzane miejsca to;  Okoliczne stawy (Młodzież),  jeziora, nasze piękne Morze Bałtyckie bądź Tatry (cała rodzinka), a także  obiekty kultu religijnego ( babcia z wnusiem). Zdarzają się też tacy, którzy podczas letnich ferii zatrudniają się w pobliskich firmach. Zazwyczaj uczniowie pracują sezonowo np. przy zrbiorach owoców.Czasem na budowie. Tak zarobione pieniądze młodziez wydaje w różny sposób np. między innymi na alkochol, imprezy, niektórzy kupują swoje pierwsze auto. Łukasz Smietanka To Było...Mineło;) Wakacje,wakacjami... trzeba niestety wrócić do rzeczywistości. Ale dziś jeszcze wolno nam powspominać... Zapytaliśmy was jak spędziliście wakacje i już wiemy...;) Powiedzieć? No dobrze.. Najczęściej po prostu się bawiliście, taka swoboda, zero zmartwień, zero łez. Bywało, że czas wypełniała wam praca..jedni byli na Mazurach, inni nad morzem. Każdy starał się maksymalnie odpocząć i wykorzystać każdą chwilę...następna taka okazja nadarzy się za rok! Anna Sołtys Rykowisko :) )



Dnia 5 października b. r. w naszej szkole odbędzie się Rykowisko, czyli sprawdzenie umiejętności i wytrwałości pierwszoklasistów. Uczniowie kl.1 tzw. koty :) będą brać udział w ciekawych, trudnych i wymagających sprawności fizycznej konkursach. Po pokonaniu toru przeszkód, pierwszoklasiści wezmą udział w ceremonii ślubowania, którą poprowadzi mityczny duch lasu, Sylwan. W trakcie tego obrzędu ślubuje się dochowanie tradycji i leśnych praw. Magda Włodek Z kota? kisielek i ciasteczka.
Czy waszym zdaniem z tego kotka...


Zaczynamy nową szkołę. Jesteśmy kotami, niby szumią nam w głowach jeszcze wakacje, pamięta się wakacyjne przygody, niby trwa okres ochronny, ale trzeba wreszcie wziać się w garść. Ale zacznijmy od poczatku. Przyszliśmy tu do szkoły nieświadomi, niewinni i bardzo zestresowani, no bo nowe srodowisko, nowi nauczyciele, nowi ludzie, nowe obowiazki a i nie wiadomo czy nas nie skocą. Nie skocili jeszcze...bo dopiero będzie rykowisko. Dla nas rykowisko bedzie wielkim przezycieeeeeeem. To święto leśników i drzewiarzy. Wreszcie będziemy uczniami z prawdziwego zdarzenia. Ale zanim to sie stanie, czeka nas długi tor przeszkód.nie wiemy czego sie spodziewac. Plotki krążą rózne, najgorsze na temat magicznej mikstury;) Jest to mieszanina tego co da sie zmieszać. Ma być przede wszystkim niedobra, a najlepsze z tego to, że mamy ją wypic (bleeee ). Jeśli nie zrobią z nas kiślu i ciastek, to w przyszlym miesiącu napiszemy jak bylo. Trzymajcie kciuki. Roksana Bilke Kot w stanie czystym...
...mogą powstać takie ciasteczka?


Jedną z książek jaką mogę wam polecić jest książka „Kot w stanie czystym” napisana przez Terrego Pratchetta i Geaya Jolliffea. To mało znana pozycja, ale polecam ją  gdyż w komiczny sposób mówi o tym jak zajmować się własnym kotem i co lubi „prawdziwy kot”. Aby przybliżyć Wam tę książkę napiszę kilka wskazówek jak rozpoznać „prawdziwego kota”. Prawdziwe koty nigdy nie jadają z miseczek (a przynajmniej nie z takich, które są przeznaczone DLA KOTA). Prawdziwe koty nigdy nie noszą obroży przeciw pchłom... ani nie pojawiają się na kartkach urodzinowych... ani nie gonią czegoś co ma w środku dzwoneczek. Prawdziwe koty jedzą tarty. I podroby. I masło. I wszystko inne, co zostanie na stole. Potrafią usłyszeć otwierające się drzwi lodówki dwa pomieszczenia dalej. Prawdziwe koty nie potrzebują imion. Ale często są imionami nazywane. ”Aarghwynochastądtydraniu” świetnie się nadaje. Mateusz Czerski Konkurs Trudne wybory
Każdego dnia musimy wybierać... jedne wybory są mniej, inne bardziej ważne. od niektórych zależy całe nasze życie, inne decydują o następnych pięciu minutach. Całkiem niedawno wybieraliśmy głowę państwa. Ostatnio stanęliśmy przed bardziej lokalnym wyborem...


Ogłoszono nową edycję konkursu organizowanego co roku przez Kozienicki Park Krajobrazowy.W tym roku tematem jest wszystko co PIĘKNE, RZADKIE i CHRONIONE. Interpretacje są różne, ilu uczniów, tyle pomysłów, czekamy na ten najlepszy... Czas macie do trzydziestego września. Powodzenia :) Wybory do samorządu szkolnego zwykle wyglądały tak samo. Spośród osób pełniących funkcje w samorządzie klasowym wybierany był przewodniczący skarbnik i zastępca przewodniczącego szkoły. Często nawet nie wiedzieliśmy kto pełni te funkcje. W tym roku to się zmieniło. Każdy kandydat na przewodniczącego miał obowiązek przygotować kampanię wyborczą: plakaty informujące o programie i planowanych zmianach. Chętnych było wielu, jednak tylko czworo przedstawiło swój program. Startowali: Justyna Ćwiek, Karina Sztąberek, Jacek Zieliński i Michał Kowalczyk. Głosowanie odbyło się dwa dni po pojawieniu się plakatów. Nowym przewodniczącym została Karina Sztąberek, której zdjęcie znajduje się na następnej stonie. Obiecała wprowadzenie tzw. "szczęśliwych numerków" zwalniających z odpowiedzi w danym dniu. Czekamy aż Karina spełni swoje wyborcze obietnice. Anna Sołtys



Dzień Nauczyciela Wakacje nauczycieli:)



Jak wiecie, zbliża się dzień nauczyciela. Dokładna data tego święta to 14 października. Jak co roku będziemy świętować go z naszymi nauczycielami. A dlaczego to święto? Dlatego, że chcemy podziękować za trud włożony w naszą edukację i dlatego, że fajni jesteście. W związku z nadchodzącym świętem przygotowaliśmy przedstawienie. Ale o tym w następnum numerze. Paweł Zasada Rozpoczęcie roku 2010/2011 1 września początek kolejnego roku. O godzinie 8 odbyła się msza święta, po zakończeniu modlitwy w kościele wszyscy zebrali się w auli szkolnej. Został wprowadzony sztandar szkoły. Dyrektor Mirosław Dziedzicki przywitał wszystkich przybyłych gości, uczniów oraz pracowników szkoły. Po zakończeniu przemówienia uczniowie rozeszli się do swoich klas, aby przywitać się z wychowawcą i zanotować plan lekcji na nowy rok szkolny. Justyna Ćwiek Co uczniowie robią w wakacje,to wiemy. Ale co robią nauczyciele? Oto jest pytanie! W sam raz dla ekipy Szkolesia.. Więc pogrzebaliśmy w kalendarzach, notatnikach i czym kto miał;) Wykorzystaliśmy wszystkie znajomości i cały urok osobisty,i wiemy =). Zaprzyjaźnieni nauczyciele opowiedzieli o swoich wojażach i nie tylko. Okazało się ,że ich wakacje niewiele różnią się o naszych. No może prócz tych wiecznych imprez i wracania do domu przed świtem. Znaleźli się tacy,cktórzy wyjeżdzali za granicę,cinni odkryli urok zakątków Polski,rcesztę pochłoneły prozaiczne czynności dlnia codziennego-dzieci, dom, dorywcza praca. Mimo, że na codzień dzieli nas przepaść, w wakacje niewiele się różnimy. Anna Sołtya Dzień chłopaka



DZIEŃ CHŁOPAKA Wielkimi krokami zbliża się dzień chłopaka. Dokładnie 30 września. Jak tradycja nakazuje dziewczyny składają życzenia chłopakom i obdarowują ich drobnymi upominkami. W tym dniu zwykle nie ma lekcji, a nauczyciele są pobłażliwi. Najczęściej wybierane prezenty to perfumy, pluszaki kubki i inne śmieszne gadżety (pampersy, smoczki czy śliniaki). My zwykle nie kupujemy prezentów, ponieważ w każdej klasie przerażającą większość stanowi płeć brzydka :p a dziewczyn po prostu nie stać:(. Najczęściej kończy się na życzeniach. Korzystając z okazji Wszystkim chłopakom życzymy uśmiechu na twarzy a w sercu radości, spełnienia marzeń i szczęścia w miłości. Roksana Bilke i Dawid Marchewka Matura i maturzyści
Studniówka


Niby jest tylko jedna, niby na nią się czeka przez cztery lata technikum, ale co zrobić kiedy jest większym kłopotem niż radością? W tegorocznej klasie maturalnej jest jedynie szesnaście osób, z czego sześcioro zadeklarowało, że na studniówkę się nie wybiera. I co z tym fantem zrobić ? Wstępne ustalenia są takie: cała impreza ma odbyć się w szkole, budżet zaplanowano niewielki: składka to około 200 złotych od pary. Anna Sołtys Maturalnie Deklaracje
Matura. Ten wyraz słyszymy ostatnio odmieniany przez wszystkie przypadki i we wszystkich sytuacjach...uffffffffff:(:(


Maturalnie...że nie! Matura z matmy...uch..ciekawa jestem kto to zda. Biorąc pod uwagę fakt, że połowa maturzystów to ludzie mający o matematyce jedynie mgliste pojęcie, to będzie ciężko. Niby racja, że szanujący się maturzysta powinien odróżniać sinusa od cosinusa, ale są wśród nas przecież skrajni humaniści, w których centrum zainteresowania nie leży rozwiązywanie zadań z dwiema niewiadomymi. Uważam, że powinniśmy mieć wybór. O ile polskiego czy j. obcych można się nauczyć samemu, o tyle z matematyką nie pójdzie tak łatwo bez pomocy korepetytora. Co z tymi, których nie stać? Anna Sołtys Już za rok matura..nawet nie cały. W każdym razie do ostatniego września maturzyści mają obowiązek złożyć wstępne deklaracje maturalne. I składają. Statystycznie wybierają przedmioty obowiązkowe i biologię na poziomie podstawowym jako dodatek. Oczywiście każdy najchętniej odpuściłby sobie matematykę, ale niestety tak się nie da. Anna Sołtys Dziękuje, proszę, przepraszam... Słowa już dawno zapomniane.
Dziękuję, proszę, dzień dobry zwroty tego typu wśród dzisiejszej młodzieży są coraz rzadziej używane, młodzież upraszcza je (dzięki, sorry) i gdyby na tym tylko się kończyło... artykuł moze zawierać słowa wulgarne !!!


W środowisku jakże „inteligentnych" dresiarzy, pseudokibiców zapanowała moda na skrót JP100%, co według nich dosłownie oznaczać ma J**ć Policję na 100%. Dużą popularnością JP cieszy się wśród młodzieży w wieku około 15 lat, dziwne jest to,  że większość z nich, nigdy nie miała  do czynienia z policją. Są to zazwyczaj „kozaki”, którzy krzyczą JP tylko w swoim towarzystwie, gdy zauważą nadchodzący patrol policji przechodzą cicho, nagle staja się niemowami. Oznaką wyznawania tej „mody” jest noszenie tych dwóch liter na bluzach, spodniach (typu dres), czapkach, w kontakcie z policją ludzie tacy rozwijają swoje ukochane litery unikająć spisania jako JAN PAWEŁ. JP jest oznaką debilizmu ludzi, którzy nie mogą zrozumieć jak bardzo policja jest potrzebna, ten kto się normalnie zachowuje nigdy nie będzie miał do czynienia.Wśród normalnej młodzieży i ludzi skrót ten jest na szczęście krytykowany, odrzucany. Ze względu na rozszerzającą się falę JP powstały nowe rozwinięcia tego skrótu :  -Jestem Polakiem -Józef Piłsudski (dla patriotów) -Jan Paweł (II) Często rozwinięcia maja ośmieszać i krytykować dawane założenie JP  -Jutro Piątek (dla optymistycznych ) -Jutro Poniedziałek (dla pesymistów) -Jestem Pedałem -Jem parówki itp. Wyżej opisane środowisko w „walce” z policją uzbroiło się w kolejny inteligentny skrót ChWDP, co w ich towarzystwie oznacza Ch*j w D**ę Policji. Nie są oni nawet w stanie ustalić wersji tego skrótu ponieważ piszą HWDP albo CHWDP (ten drugi ze względu na ortografię jest poprawny) - Chcę Wrócić Do Policji -Dla nauczycieli Chowaj Wszystko Do Plecaka -Hamujemy Wszelkie Działania Przestępcze itp. Wulgaryzmy wśród

Coraz rzadziej używamy słów prosze ,przepraszam,dziękuje...po prostu o nich zapomionamy.Nieładnie!

młodzieży tez nie są obce. słowa mocno nacechowane emocjonalnie nie powinny być używane, ale jak już używać to tylko w sytuacjach, w których przeżywamy duże emocje. A więc nie tak: „Kur** wczoraj sobie kur** poszedłem do tego jeba**** sklepu kupić te pier****** papierosy” A oto kilka odpowiedzi na krótkie pytania, które są popularne zwłaszcza wśród chłopaków, używane dla „zabawy” A :co? B: g***o!!! A; mam sprawę, prośbę, problem B: jaką?/jaki? A: sraka!!!/sraki !!!! Pomijam już to że młodzieży wszystko kojarzy się z jednym , trzeba uważać na każde słowo ponieważ wszystko co powiesz może być użyte przeciwko tobie. Wyżej wymienione sytuacje na szczęście nie dotyczą całego społeczeństwa!!! Piotr Zaręba

fot: Philograpf

Facetologia…
Mężczyzna...niby prosty do zrozumienia stwór, niby człowiek, jak człowiek, a zadziwić potrafi:). A kiedy myślisz, że nic już cię zdziwić nie móże - strzeż się, bo najgorsze dopiero przed Tobą.


Facet. To dziwna konstrukcja. Bo powiedzcie same… jak ktoś, komu do szczęścia potrzebne są  MAKSYMALNIE trzy pary butów (w tym jedne do biegania) i czysta, albo „prawie czysta’ koszula może być normalny? No i jeszcze ta ich piłka… co oni widzą w futbolu? Większość z nich ma na jego punkcie totalnego bzika. Wystarczy że zbliżają się jakieś mistrzostwa lub inne zawody, a nie można się szanownego pana X doprosić żeby sprzątnął, śmieci wyniósł a w ekstremalnych sytuacjach – zjadł obiad. Walka o pilota, naturalna w każdym polskim domu w czasie piłkarskich rozgrywek urasta do rangi krucjaty i oczywiście nie można obejrzeć nawet króciutkiego odcinka EDUKACYJNEJ telenoweli, bo on nie może przegapić żadnego gola. Najlepsze jest to  że przez te pół godziny (w którym to czasie niewinnie możnaby obejrzeć sobie serial) najprawdopodobniej nie padnie nawet pół złamanej bramki. No ale coż. Jak mecz to mecz. Anna Sołtys Rudeboy
Niegrzeczni chłopcy z Jamajki.


Rudeboy- subkultura ta powstała w latach 60 XX wieku na Jamajce. Rudeboy dosłownie oznacza bezczelnego chłopaka, którzy wizualnie stylizowali sie na gangsterów, ubiera się w garnitury, brogue i pork pie (są to charakterystyczne kapelusze). Często zakładają przyciemniane okulary i klasyczne kurtki harringtonki lub crombie. Subkultura rudeboy jest powiązana z muzyką ska, rocksteady, dancehall oraz early reggae/skinhead reggae. Pierwsi Rudeboys pochodzili z Kingston. Subkultura ta rówznież dotarła do Europy. Karina Sztąberek SATANIZM Kiedy zwycięża zła strona mocy...
Czasami, kiedy zawodzi dobro, zło pozostaje jedynym, czego można się chwycić.


W Europie zachodniej sataniści uważani są za sektę, natomiast w Polsce za subkulturę. Zazwyczaj jest to młodzież. W Polsce subkultura ta zaczęła istnieć około 1984 roku pod wpływem dużej popularności muzyki zwanej "speed- black- metalową". Od momentu odbycia się pamiętnej "czarnej mszy" w Jarocinie satanisci zostali uznani za poważne zagrożenie dla całego społeczeństwa. Satanizm to również nurt filifoficzny. Twierdzą iż ludzie wymyslili sobie Bogów, a nie zostali przez nich stworzeni. Członkowie tej subkultury noszą ciemne kolory, generalnie czarne: czarne dżinsy i czarne podkoszulki. Głoszą hasła zniszczenia i czynienia zła, znęcają się nas zwierzętami. Ludzie takich grup witają się pozdrowieniem "Ave Satana". Głównymi elementami kultu satanistycznego są  1. Pentagram - odwrócony krzyż. 2. Zeszyty i notatniki, które zawierają jakieś rytuały, zaklęcia i teksty przysięgi. 3. Dekorowanie tych pomieszczeń gdzie spotykają sie członkowie grup czarnymi tkaninami i symbolami okultystycznymi. W 1966 roku została wydana tzw. "Czarna Biblia, jej autorem jest Węgier Anton Szondor Lavey. Zawarł w niej 10 przykazań stanowiące podstawę działalności ideologii każdego satanisty. K.S. Mam żyletkę i nie zawaham się jej użyć.
Żyletka to pierwsze i najważniejsze narzędzie w "walce" emo ze światem.


Byli skejci, byli hippisi, ostatnio mamy do czynienia z nową subkulturą. Emo. Świat jest okrutny, ludzie są źli wszystkie nieszczęścia ludzkości skupiły się na mnie. To myślenie przeciętnego Emo. Chodzi więc zdołowany słucha smętnej muzyki, nigdy nie rozstaje się ze swoją żyletką. Tak na wszelki wypadek. Fakt. Są ludzie, którzy rzeczywiście mają problemy, ich jeszcze można zrozumieć. A co z całą masą nastolatków którzy są do tego stopnia rozpieszczeni, że zaczyna im się nudzić? Stają się więc Emo „dla idei’. Dla idei dołują się, dla idei tez podcinają sobie żyły. Oczywiście na tyle, żeby można ich było uratować… Dla mnie jest to kompletny debilizm i głupota a nie emocje. Jedynym problemem jaki mają tacy Emo na pokaz jest problem z głową. Dlaczego nikt nic z tym nie robi ? Z prostego powodu . Emo przynosi ogromne zyski i bynajmniej nie chodzi tu jedynie o pieniądze ze sprzedaży żyletek (choć mogłoby się zdawać, że w dobie maszynek jednorazowych żyletki są produkowane jedynie dla przedstawicieli tej subkultury). Dobrze sprzedają się ubrania w fioletowe paski ( sam pomyśl ile emocji może wyrazić taki pasek?) czy z motywem czaszki. Szkoda że nie ma kaftanów bezpieczeństwa…w paski. Anna Sołtys Wolność, równość..
..to wartości, które nie zawsze rządziły światem. Nadal nie są nadrzędne, ale wszystko jest na dobrej drodze.


Ludzie nie rodzą się równi. Nie zgadzam, się z tym zdaniem.Uważam, że wszyscy ludzie byli, są i będą rodzić się równi. To życie wprowadza między nami podziały. Weźmy na przykład mężczyznę, który jak sam mówił "miał marzenie...". Jakie marzenie? Jaki mężczyzna? Marzenie to wolność i sprawiedliwość dla wszystkich. A ten człowiek to oczywiście Martin Luter King, pastor kościoła Baptystów. W tym czasie w mieście działało prawo, które co prawda pozwalało czarnym pasażerom jeździć autobusem ale pod warunkiem, że będą przebywać w części wydzielonej dla "kolorowych". Pastor King nigdy nie pogodził się z tym traktowaniem czarnych mieszkańców USA. King był wielokrotnie oresztowany, ale nigdy nie przestał walczyć o prawa dla kolorowych obywateli tego kraju. Jego metody przyniosły

"Pieski małe dwa, chciały przejść przez rzeczkę, nie wiedziały jak, zrobiły kładeczkę, i choć była zła, przeszły po niej pieski dwa..." niestety to tylko fikcja literacka...w dzisiejszym świecie pieski małe dwa utopiłyby się na pewno...nie zawsze zwierzątko da sobie radę bez naszej opieki.

skutek. Uchwalono ustawę o Prawach Obywalelskich z 1964 roku, gwarantowała ona równość dla wszystkich mieszkanców Ameryki. W tym samym roku Marcin Luter otrzymał pokojową Nagrodę Nobla. M.C. Bez serca Wakacje są fajne dla ludzi. Zwierzęta głównie cierpią. Weźmy pod uwagę pierwszego lepszego kotka lub pieska. Przecież te nasze kochane sierściuchy po prostu się gotują w upał. A ludzie nie dbają o nich ,korzystając z wolnego czasu. Pamiętajcie, że futrzaki muszą mieć ciągle swieżą wodę w miseczce, jakieś jedzonko i cień. Najgorsza sytuacja jest wsród zwierząt ,które znudziły się właścicielom i zostają po prostu wyrzucone na ulicę. Na pewną śmierć .Ludzie, którzy łudzą się, że ich zwierzak znajdzie inny dom są bardzo naiwni. Opuszczone zwierzątko jest przeganiane z miejsca w miejsce, często bite, większość ginie pod kołami samochodów, inne stają się ofiarami huliganów. Dom znajduje 1 na 20 psów. Nie rozumiem skąd pewności, że tym 1 z 20 psów będzie Twój pies? Wyrzucając zwierze Ty pozbywasz się kłopotu ,przysparzając go innym. LUDZIE czasem są BEZNADZIEJNI. Anna Sołtys

Recenzja: "Heretyk" autor; Joseph Nassie Tytuł; Heretyk Heretyk to książka, w której jest ukazana odwieczna walka dobra ze złem. Jej bohaterem jest Cade Williams, członek Zakonu Templariuszy. Zakon został wskrzeszony, jako tajna organizacja odpowiadająca tylko przed Papieżem. Członkowie Zakonu mają za zadanie chronić słabszych i nie zdających sobie sprawy z potęgi demonów ludzi. Jednak Cade jest kimś wyjątkowym, dowodzi oddziałem specjalnym, który na codzień walczy z siłami nieczystymi. Posiada również niezwykłe zdolności nawet jak na członka zakonu, ponadto jest bezwzględny i skuteczny. Z powodu swoich zdolności zostaje uznany za heretyka. Nadchodzi przeciwnik silniejszy od poprzednich, na dodatek znany Wiliamsowi. Zastanawialiście się kiedyś nad istnieniem Szatana? Jeśli istnieje Bóg, to może i on? Moja ocena: 5/6 Michał Mikusek

NA ZEZWOLENIE Z dzienniczków uczniowskich: Winda A dam... Nie pali się:(



— Panie, tu wolno łowić ryby tylko na zezwolenie! — Dzięki, to ja już tu trzecią godzinę próbuję złapać na robaka... Wysłany po kredę, przyniósł cały karton twierdząc że pani woźna zwiększyła wydobycie rudy kredy. Do windy w której stoi już blondynka wchodzi pewien facet. Po zamknięciu się drzwi pyta: — Na drugie? — Iwona. — Dlaczego Adam zjadł jabłko podane mu przez Ewę? — Bo Ewa powiedziała: "Zjedz jabłko, a dam!" — Nie mogę odzwyczaić się od palenia papierosów... — A próbowałeś gumy do żucia? — Próbowałem. — I co? — Nie pali się..;).