Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






NR 1 (9) WRZESIEŃ - LISTOPAD 2015

Jak szkoła się zmieniła przez 70 lat... Historia naszej szkoły
Co zmieniło się przez 70 lat w naszej szkole?


Pewnie czasem zasta-nawiacie się nad tym, kiedy powstała nasza szkoła. W którym roku? Jak wyglądała? Na pewno część z Was zadaje sobie takie pytania. Otóż Szkoła Podstawowa nr 10 w Toruniu po raz pierwszy otwarła swe podwoje na początku marca 1945 roku w budynku przy ul. Piekary 49,  gdzie mieściła się do początku lat sześć-dziesiątych.Dyrektorem był Tadeusz Tajchman. Jego następcą został Kazimierz Głowiński. W  pierwszym roku szkolnym naukę w Szkole Podstawowej nr 10 pobierało 665 uczniów, a opiekę nad nimi sprawowało dzie-więtnastu nauczycieli. Szkoła posiadała 12 sal lekcyjnych, pokój na-uczycielski, aulę, biblio-tekę oraz sekretariat. Szkoła Ćwiczeń Stu-dium Nauczycielskiego W styczniu 1946 roku szkoła podstawowa, nosząca wówczas nr 12, przekształciła się w Szkołę Ćwiczeń Studium Nauczyciel- skiego. Działała ona w latach 1945-71. U-kończyło ją około 7 ty-sięcy nauczycieli. W 1963 roku Studium przeniosło się pod do-skonale znany nam adres, czyli do budynku przy ulicy Bażyńskich 30/36. Szkoła Podstawowa nr 10 i Gimnazjum nr 10, czyli Zespół Szkół nr 7 Kiedy podjęto decyzję o zmianie Studium znów na szkołę Jaki zawód?



podstawową, mieściła się już ona przy ul. Bażyńskich 30/36. Naukę podjęło tam 884 uczniów. Szkoła otrzymała nr 10. Dostała również imię Komisji Edukacji Narodowej (KEN). W 1998 roku Rada Rodziców zwróciła się z prośbą do Przewodniczącego Rady Miejskiej Torunia o dołączenie do szkoły podstawowej gimnazjum o tym samym numerze. Aby gimnazjum pojawiło się w progach szkoły podstawowej, rodzice musieli protestować. Wówczas stworzono gimnazjum i pierwsza uroczysta inauguracja nowego roku szkolnego w Gimnazjum nr 10 odbyła się 15 października 1999 roku. Jeśli chcecie więcej dowiedzieć się o historii naszej szkoły, zajrzyjcie na jej stronę internetową: www.gim10.torun.pl skąd zaczerpnięte zostały także powyższe informacje. Zosia Olejnik Twój ulubiony przedmiot: BIOLOGIA Jaki zawód mo-żesz wykonywać w przyszłości? 1. Ekolog 2. Genetyk 3. Weterynarz (powiązane również z chemią) Z życia szkoły...
Wybieramy i startujemy


25 września odbyły się wybory do zarządu Samo-rządu Uczniowskiego. Pobrano 246 kart do gło-sowania. Oddano 237 ważnych głosów. Frek-wencja wyniosła 85%. Najwięcej głosów zdobyli: Oskar Szuryga z kl. IIB (25,5%) Ines Żubkowska z kl. IID (17,5%) Faris Omanić z kl.IC (16 %) Gratulujemy! 20 października odbyła się u naszej szkole symulacja wyborów parlamentarnych w ramach akcji Młodzi głosują. Najwięcej głosów zdobył Komitet Wyborczy Korwin, potem Platforma Obywatelska RP, a na trzecim miejscu znalazło się Prawo i Sprawie-dliwość. 5 listopada uczennice naszej szkoły wywalczyły IV miejsce w Mistrzos-twach Torunia w Uni-hokeju Szkół Gimnazjal-nych w roku szkolnym 2015/16. W reprezentacji wystąpiły: L.Śpiewakowska, N. Sto-gowska, E. Wijas, O. Perl, G. Kłysik, J. Chełmienie-wicz, A. Mieczkowska, B. Dokurno, M. Kuśnierz, Z. Żeliwiak, K. Pyka, N. Koszykowska. 9 listopada odbyły się Mistrzostwa Torunia w pływaniu, podczas których uczeń klasy IID, Kajetan Kociuba zajął 3. miejsce w wyścigu na 50m stylem grzbietowym. Pozostali reprezentanci to: Karolina Pyka, Dominika Lewandowska, Patryk Szczechowski, Sebastian Szablewski i Mateusz Nyga. Co oznacza "być kolegą"? Słodkie pasowanie



Kolega, przyjaciel - te słowa często są mylo-ne, jednak to nie to samo. Kolegę widzi-my od czasu do czasu i lubimy go, a przyja-ciela staramy się widzieć jak najczęściej, nie tylko go lubimy, ale bardzo nam na nim zależy i wiemy, że nas nie zawiedzie. Jest on tzw."sprawdzonym modelem". Nie oznacza to jednak, że w naszym znajomym nie możemy pokładać nadziei, ufać mu - wręcz przeciwnie. No dobrze, ale co to właściwie znaczy "być kolegą"? Nasz kumpel powinien zachowywać się kultu-alnie, nikt przecież nie lubi nadużywania wul-garyzmów. Zaletą dobrego kolegi jest też przede wszys-tkim szczerość i tole-rancja. Z tymi cechami każdy kumpel może awansować na przyja-ciela. Oliwia Wydra W środę 14 października odbyły się otrzęsiny klas pierwszych. Tym razem w szranki międzyklaso-wych zmagań stanęliśmy w bajkowych przebra-niach. Klasa IA postawiła na różnorodność, klasa IB zamieniła się w Teletu-bisie, zaś klasa IC wy-stąpiła w mikołajkowych czapkach. Już przed wej-ściem na salę gimnasty-czną musieliśmy pokonać karkołomny tor prze-szkód. A to był dopiero początek… Potem trzeba było zaprezentować wierszyk o klasie, rozwiązać zagad-ki związane z nauczy-cielami, przedstawić układ taneczny, przygotować eleganckie stroje męskie i damskie z bibuły, koloro-wego papieru i … worków na śmieci. Po zliczeniu punktów okazało się, że to klasa IB wygrała zwolnienie z kartkówek i odpytywania na następny dzień. Symbolicznym potwier-dzeniem przyjęcia do gro-na uczniów gimnazjum było wymalowanie sym-bolu klasy kremem czekoladowym na policz-kach. Opowiadanie anonimowej autorki z klasy pierwszej gimnazjum Inna cz.1
Autorka tego opowiadania chciała pozostać anonimowa. Moim zdaniem tekst jest ciekawy i wart uwagi:) Dalsze części pojawią się w następnych numerach gazetki.


Może na początku się przedstawię. Mam 13 lat, chodzę do tej szkoły do pierwszej klasy. Będę pisała w formie pamięt-nika, bloga czy jak to zwą. Myślicie pewnie, co taka trzynastolatka może mieć za „ciekawe historie”. Wie-cie co? Mam je na co dzień. W tym roku wiele rzeczy jest dla mnie nowych, tzn. chodziłam wcześniej do tej szkoły, ale jak to mówią: ''Gimnazjum zmienia ludzi''. Chcę opisać zmiany, które zachodzą we mnie, ostatnio zmienia się mój tok myślenia, moje uczucia zmieniają się o 360 stopni. Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do gimna-zjum, ale jak się okazało - nie jest tak źle. Odczuwam już pierwsze zmiany w moim otoczeniu, zauważam chociażby pierwsze zauroczenia, zmiany poglądów czy zmianę nastawienia innych wobec mnie. Dziwne? Też tak uważam... Myślę, że każdy z was zdążył już się trochę rozejrzeć, rozpoznaje już część osób z innych klas czy ze szkoły. Zawiera przyjaźnie czy doznaje pierwszego zauroczenia. Nie powiem, sama go do-znałam - jest wysoki, przystojny i... nie będę pisała nic więcej, bo chcę, aby zostało to anonimowe :)  Nie ukrywam, jesteśmy w wieku, w którym zmie-niają się nasze poglądy, religia, upodobania i wiele spraw związanych z tolerancją. Są w naszej szkole osoby innego wyznania i w tym momen-cie nasze społeczeństwo pokazuje, jak bardzo jest ”tolerancyjne”. Co to zna-czy? Że mówi się teraz o tym na okrągło, wpaja zasady tolerancji, a jak przyjdzie co do czego, to jest tylko kilka osób, które tak naprawdę są tolerancyjne. Jest to  coś w stylu: „Patrzcie, mam tęczę na profilowym, jestem taki tolerancyjny i uwielbiam związki homo-seksualne”. Dokładnie tak to wygląda. Natomiast jeśli ktoś wyznaje islam, to od razu musi zabijać ludzi i podpalać domy. Nie! Nie tak to wygląda. Uważam, że to, w co wierzysz, to Twoja pry-watna sprawa, jesteś taki, jak wszyscy. Nie mówię teraz o osobach, którym pokręciło się coś w głowach, tylko o tych, którzy tak jak TY chodzą do tej szkoły, uczą się tego, co Ty i nie zasługują na wrogie traktowanie. Anonimowa Zwykła wyprawa do Fit Parku... Niesamowite odkrycie
Wystarczy pójść na zwykły spacer do małego parku przy ulicy Antczaka lub na ćwiczenia do Fit Parku przy ulicy Chrobrego...


Siedziałam w domu i chciałam cały dzień spędzić nad książkami. Zwykła sobota, pogoda wspaniała... a ja siedzę w domu... Może większość z Was się zastanawia, dlaczego nie chciałam wyjść z domu w tak piękny dzień. Powiem Wam szczerze, że ja nie potrafię wynaleźć sobie zajęcia, kiedy nie mam z kim się spotkać... Ale nie o to chodzi. Nie będę zbaczać z tematu. Zatem  w końcu zdecydowałam się wyjść z domu i pójść poćwiczyć na Fit Parku. Udałam się na siłownię, słuchając muzyki. Zbliżała się pora obiadowa, więc nikogo nie było. Ćwiczyłam już około 15 minut. Przeszłam na inne urządzenie i... zobaczyłam ptaka z czerwonym paskiem na głowie. Był cały żółty i dziobał coś w ziemi. Udało mi się bardzo blisko podejść, ale po zrobieniu z dwóch zdjęć przestraszył się i poleciał na drzewo. Stamtąd też udało mi się zrobić przepiękną fotografię. Podsumowując, aby dokonać niezwykłego odkrycia, wystarczy zrobić kilka kroków :)  Zosia Olejnik Harry Potter DOŁĄCZ DO NAS! Starzał w 10



Piszę to ja - fanka Harry'ego Pottera nr 1. Zaczęłam oglądać go,  kiedy film dawano w telewizji w wakacje jakieś 3 lata temu. Za pierwszym razem mi się spodobał i  w szybkim czasie zdo-byłam wszystkie płyty i dwie książki. Oglądam go do teraz i dalej go  kocham. Pierwsza część (Harry Potter i kamień filozoficzny) ma ogra-niczenie od 7 lat, nato-miast pozostałe są od 12. Nie trzeba oglądać wszystkich części od początku, ale warto to zrobić, bo kiedy obejrzymy ostatnią część, nie będziemy wiedzieli, o co chodzi. Dla klas pierwszych polecam części: 1 2,3 (kamień filozoficzny, komnata tajemnic, wię-zień Azkabanu). Klasy 2: 4,5,6 (czara ognia,zakon feniksa, książę półkrwi) Klasy 3: 7 cz.1 , 7 cz.2 (insygnia śmierci) Zosia Olejnik Jeśli: • lubisz pisać, • masz odwagę prezen-tować własne zdanie, • pasjonuje Cię foto-grafia lub komputerowa obróbka zdjęć, • chcesz sprawdzić się w roli dziennikarza... zapraszamy Cię do współpracy! Kontakt: p.E.Ferfecka Redaktor naczelny: Zosia Olejnik Zastępca redaktora: Julia Fischer Autorzy tekstów: Uczniowie klasy IA i IB Opiekun gazetki: Ewa Ferfecka Zdjęcia: Z. Olejnik, archiwa prywatne Dziękujemy za udostę-pnienie zdjęć p.Toma-szowi Hajdasowi oraz p.Małgorzacie Leźnic-kiej. Duży błąd Nie czytasz książek?



Nie czytasz książek??? Duży błąd! Podajemy tytuły książek, które zainteresują nawet największego lenia ;)  Czytanie książek to najpopu-larniejsze zajęcie od powstania pierwszej książki. Dlaczego więc większość uczniów szkół pod-stawowych, gimnazjalnych oraz ponadgimnazjalnych nie czyta książek dla przyjemności, ale z przymusu? Lektury szkolne są znane każdemu człowiekowi z wyjątkiem przedszkolaków. Często uczniowie są załamani, kiedy na początku roku poloniści podają tytuły lektur. Tak na-prawdę w szkole nauczyciele każą nam czytać lektury, abyśmy mieli łatwiej w życiu. Gdybyśmy przestali czytać jakiekolwiek książki, teksty, notatki, życie stałoby się trudniejsze. Prak-tycznie na każdym kroku czytamy. Dla każdego coś ciekawego Książki „komiksowe”, czyli wspaniałe dla leniwych. Około 500 stron, które czyta się w jeden dzień;): ”Dziennik cwaniaczka” Jeff Kinney; „Tomek Łebski”- L.Pichon. Książki przygodowe - wspa-niałe dla osób, które interesują się wielkimi wyprawami, są marzycielami i mają mocne nerwy: „Tomek w  krainie kangurów” A. Szklarskiego,  „Har-ry Potter i insygnia śmierci” J. K.Rowling, „Pierwsza noc pod gołym niebem” A. Mańczyk czy „W pustyni i  w puszczy” H.Sienkiewicza (lektura dla szkół podstawowych). Książki fantastyczne to naj-popularniejsza grupa wśród młodzieży. Elementy fantasty-czne, czyli magia, wróżki itp., m.in. „Czarownica” w adaptacji E.Rudnick, „Harry Potter” J. K.Rowling Książki obyczajowe - opo-wiadają o życiu. Rzadko występują w nich elementy fantastyczne: „Gwiazd naszych wina” J. Greena to obecnie jedna z najpopularniejszych książek wśród młodzieży; „Papierowe miasta” tego samego autora. Zosia Olejnik IB PS Czekamy na Wasze propozycje! Podziel się z innymi swoimi czytelniczymi fascynacjami. Jak zrobić najpyszniejsze potrawy łatwo i szybko Kącik kulinarny cz.1
Dzisiaj przepis na pyszny sos hamburgerowy domowej roboty ;)


Najpierw trzeba zrobić majonez Składniki: • 1 jajko • 300 ml oleju • niecała łyżeczka octu lub soku z cytryny • łyżka musztardy (sarepska) • szczypta soli • szczypta pieprzu • szczypta cukru Urządzenia: • blender Wszystkie składniki najlepiej wrzucić do  pojemnika niewiele szerszego od końcówki blendera.



Przygotowanie: Surowe jajko włożyć do wrzątku na 10 sekund (pilnować czasu - to bardzo ważne). Po wyjęciu zalać zimną wodą, następnie wbić do naczynia, w którym będzie robiony majonez. Do jajka dodać resztę składników, ale dopiero na koniec wlać olej. Następnie wymieszać blenderem. UWAGA!!! Każdy ma inny gust, więc jeśli chce się mieć ostrzejszy majonez, można dodać więcej musztardy. I w końcu sam sos hamburgerowy. Składniki: ketchup i.... tyle :p  Przygotowanie: Do przygotowanego majonezu dodać dwie łyżki stołowe ketchupu (jeśli lubimy ostrzejszy sos, dodajemy ostrej musztardy, np. rosyjskiej). Następnie wymieszać i... GOTOWE! :)  Warto pamiętać, że sos zamknięty w słoiku na najniższej półeczce w lodówce możemy przechowywać do tygodnia. Gdy nie umiesz poradzić sobie z nauką...
Wiele osób często siedzi kilka godzin nad książkami, czasem nawet po nocach. Obok proponujemy kilka sposobów na to, żeby nocnej nauki było jak najmniej.


Sposoby na szybszą naukę ;) Masz problemy z nauką? Nie wiesz, jak szybciej się uczyć i nie spędzać kilku godzin nad książkami? Przeczytaj uważnie ten artykuł i wypróbuj metody w nim opisane. Nauka języków obcych Dobrym sposobem na nauczenie się języków obcych jest nagranie słówek, zdań i gramatyki na dyktafon w telefonie. Jeśli nie macie takiej możliwości, można nagrać się na zwykły dyktafon. Potem słuchajcie je kilka razy, co godzinę lub dwie. Następnego dnia wstańcie wcześniej z łóżka i przed śniadaniem lub po nim przećwiczcie sobie pisownię i jeszcze raz wysłuchajcie nagrania. W szkole na przerwie można jeszcze raz poćwiczyć pisownię i piątka murowana. Dobry sposób? Sam spróbuj! Nauka pozostałych przedmiotów Na pewno nie nauczymy się ich z dyktafonem. Najlepszym sposobem jest pisanie „ściągi”. Oczywiście nie jest to typowa ściąga, dzięki której część uczniów próbuje zaliczyć testy bez nauki. Chodzi o zapisanie najważniejszych informacji na sprawdzian lub pracę klasową. Najlepiej najpierw zapoznać się z tematem lub tematami z podręcznika. Skup się na najważniejszym, czyli rubryce typu: „To jest najważniejsze!” lub „Podsumowanie tematu”. Najlepiej podpunkty z tych rubryk przepisać. Nie potrzeba nic więcej. No chyba że chce się „wykuć” na pamięć, wtedy warto jeszcze kilka razy przeczytać. Hałas, ścisk... Co wpływa źle na nasze samopoczucie?
Na pewno nieraz wracałeś do domu i bolała Cię głowa, a cały świat wirował Ci przed oczami. Ten artykuł pomoże zapobiec takim sytuacjom.


Hałas na korytarzach szkolnych Codziennie na korytarzach szkolnych setki uczniów rozmawiają. Nieraz są to krzyki, nieraz spokojna wymiana zdań. Ile to decybeli? Na pewno niemało. Badania pokazują, że nawet 110, podczas gdy dopuszczalna norma to 45. W ten sposób dużo uczniów psuje sobie słuch. Często na lekcjach nie można się skupić, bo ciągle w uszach słychać te rozmowy i krzyki. Wracamy do domu ze złym samopoczuciem, rodzice mówią, że za głośno rozmawiamy, a lekcje trzeba zrobić. Większość się wyplącze i powie, że zdrowie jest ważniejsze. Owszem, to prawda, ale lekcje też trzeba zrobić. Można na chwilę się położyć, nawet zdrzemnąć. Nikt nie zabrania. Ale odrobić zadanie musisz. Jak zapobiec złemu samopoczuciu z powodu hałasu? Można wyjść na boisko. Na pewno świeże powietrze też się przyczyni do lepszej pracy na lekcji. Jeśli nie ma takiej możliwości, radzę skryć się w miejscu, gdzie nie jest tak głośno. Pamiętajmy, aby to miejsce było dozwolone. Dużo uczniów (przede wszystkim dziewczyn) kryje się w łazienkach, gdzie jedzą drugie śniadanie, rozmawiają, poprawiają makijaż. Dla mnie nie jest to dobre rozwiązanie. Owszem, można wejść do łazienki, aby poprawić makijaż, ale żeby od razu jeść tam śniadanie? Uwierzcie mi,  że sama zrobiłam taki Kalendarz dni nietypowych



eksperyment i naprawdę nie polecam. Jeśli czujesz się tak źle, że zaraz zaśniesz, a głowa Ci pęka, można zapytać nauczyciela o szybsze wejście do klasy. Oczywiście nie samemu. Najlepiej wejść z kimś odpo-wiedzialnym. Tak na wszelki wypadek. Wtedy zjeść kanapkę, napić się i po chwili (niestety nie od razu) ból głowy lub złe samopoczucie powinno minąć. Ścisk na korytarzach szkolnych Temu nikt nie jest w stanie zaradzić. Jedni chcą wejść na wyższe piętro, inni zejść na niższe. Wszyscy nagle nie zrezygnują z przejścia do innej sali. Moim zdaniem najlepiej jest przez pięć minut stanąć obok tłumu ludzi i przeczekać ścisk. Nie zmarnuje nam to godziny, więc moim zdaniem warto jest poczekać tę chwilkę i nie po-pychać innych, mówiąc: „Puść mnie, ja powinienem być pier-wszy”. Myślę, że jeśli to prze-czekasz, na pewno nie będziesz narzekał, że brzuch Cię boli, bo ktoś cię uderzył ;) Październik 4  - Międzynarodowy Dzień Zwierząt 18 - Międzynarodowy Dzień Listonosza 21 - Światowy Dzień Jajek 25 - Dzień Kundelka 30 - Światowy Dzień Spódnicy 31 - Dzień Rozrzutności Listopad 10 - Dzień Jeża 12 - Światowy Dzień Bicia Rekordów 19 - Światowy Dzień Toalet 25 - Światowy Dzień Pluszowego Misia ostatnia sobota listopada - Dzień bez Kupowania Znów maszerowaliśmy i …mokliśmy razem

Niestety, okazało się, że w większość punktów kontrolnych na trasie została zniszczona.

W piątek 16 września odbyły się XIII Integracyjne Zawody na Orientację Maszerujemy i Biegamy Razem. Tradycyjnie już spotkaliśmy się na Bło-niach Nadwiślańskich nad Martwą Wisłą za Parkiem Miejskim. Tym razem pogoda nas nie rozpieszczała – mżawka towa-rzyszyła nam niemal przez cały czas. Mimo to po zamglonym parku wytrwale krążyły grupki uczniów w różnym wieku z mapkami w dłoniach. Naszym celem było odnalezienie jak największej liczby punktów kontrolnych i wpisanie do karty startowej odpowiednich cyfr. Nasza klasa wystartowała w kategorii TI. Z zapałem przystąpiliśmy do szukania, ale nasz entuzjazm powoli gasł wraz z kolejnymi porażkami w iden-tyfikowaniu PK. Mieliśmy bowiem ogromne trudności z odnalezieniem lampionów – wy-glądało to, jakby rozpłynęły się w tej uporczywej mżawce. Ostate-cznie udało nam się spisać zaledwie połowę z szuka-nych punktów. Przemoknięci i roz-czarowani zrezy-gnowaliśmy nawet z aromatycznej grochówki. Mamy nadzieję, że za rok pójdzie nam lepiej… Za to okazja do lepszego poznania się -  bezcenna Klasa IA Trasa TI:krótka trasa przeznaczona wyłącznie dla osób z trudnościami w poruszaniu się i dla grup, które startują z tymi osobami. Popro-wadzona jest w łatwym terenie o łagodnym nachyleniu i pozbawiona barier architekto-nicznych. Długość ok. 1,5 km. Trasa TP: krótka trasa dla początkujących, o niewielkim stopniu skomplikowania. Długość ok. 2 km. Trasa TO: nieco trudniejsza i dłuższa trasa dla średnio zaawansowanych. Długość ok. 3 km. PK – punkty kontrolne to obiekty stałe (drzewa, latarnie, kosze, ławki itp.) lub charakterystyczne miejsca oznaczone lampionami. Lampiony – biało - czerwone karteczki.

Akcja "JABŁKO"! 19 listopada rozdaliśmy 1000 kg jabłek. Otrzymaliśmy je nie-odpłatnie od parafii garnizonowej. Jabłka dotarły do nas dzięki transportowi p.D.Kacz-marka, a w rozładun-ku pomagał p.Rykowski oraz nasi panowie konserwatorzy. Nad sprawnym przebiegiem całej akcji czuwali p.L.Hartowicz oraz p.T.Hajdas.