Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Str. 4 Str. 18 Str. 6 Str. 9 Str. 10 Str. 22 Skład Redakcji

Krzyk W numerze grudniowym

„Podziel się uśmiechem” "Mistrz SUDOKU 2010" Patriotyzm wczoraj i dziś Rozmowa miesiąca Czy wierzymy jeszcze w Świętego Mikołaja? Szczypiornistki na medal Redaktorzy: Ewelina Działo Katarzyna Kaczmarczyk Karolina Kamuda Iwona Kukułka Ewa Śmist Andrzej Strzępka Katarzyna Trzpis Patrycja Żądło Opiekunowie: mgr inż. Anna Zawrzykraj mgr Katarzyna Sikora mgr inż. Beata Szędzioł Adres do korespondencji: krzykzse@interia.pl Nasz sponsor
Od dwóch lat nasza redakcja współpracuje z LGD Stowarzyszeniem PROWENT. Jesteśmy wdzięczni i kierujemy gorące słowa podziękownia dla PROWENTU za dobrą współpracę oraz liczymy na dalszą pomoc w przygotowaniu nowych numerów naszej gazetki. http://www.prowent.migron.org.pl
Krzyk Krzyk

Od redakcji ;) Jesteśmy młodymi ludźmi, którzy piszą, bo chcą, a czasem muszą. Nie ma się co okłamywać – czasem nie ma natchnienia, brakuje czasu, bo za dużo nauki… Aby pisać, trzeba mieć coś do powiedzenia i dużo silnej woli. „Jest wielu ludzi dorosłych, którzy piszą tylko dlatego, że się nie wstydzą, są dzieci, które mają wiele ciekawych pomysłów, uwag i spostrzeżeń, a nie piszą przez brak odwagi...” /Janusz Korczak/ Szukamy ludzi z pasją, nieobawiających się wyzwań i obowiązków. Jesteś taki? Przyjdź, czekamy właśnie na Ciebie! Zgłoś się do opiekunek koła dziennikarskiego, aby uzyskać szczegółowe informacje. Dziennikarze także chętnie z Tobą porozmawiają. Pamiętaj: świat należy do odważnych. Oddajemy w Wasze ręce ostatni numer gazetki „Krzyk” w 2010 roku. Korzystając z tej okazji, chcielibyśmy złożyć Wszystkim życzenia wszelkiej pomyślności, szczęścia, zdrowia i radości w Nowym 2011 Roku. Mamy nadzieję, że każdy z Was znajdzie w Krzyku coś dla siebie. Jesteśmy ciekawi wszelkich opinii oraz sugestii dotyczących naszego wydania. Uwagi i propozycje można kierować na adres krzykzse@interia.pl Zespół Redakcyjny Szkolnej Gazetki Krzyk

Krzyk Serce pełne pomocy i tro- chę wolnego czasu tylko tyle trzeba, aby pomóc. W zamian zyskujesz satys- fakcję, uznanie ze strony innych, nowych znajo-mych, umiejętności oraz lepszą pozycję na rynku pracy. Sam decydujesz, w jaki sposób pomagasz i ile czasu na to poświę- casz. Nie musisz daleko szukać - w naszej szkole powstaje Klub Ośmiu. Idź - zrób samotnej osobie zakupy, pomóż sąsiadce lub kole- dze w nauce. Możesz także wywołać uśmiech na twa- rzach chorych dzieci, które nudzą się w szpitalu; prze- czytać bajkę lub po prostu z nimi być. Pamiętaj, że świadomość, że komuś pomogłeś jest bezcenna. W Polsce działa ponad 260 klubów, w których pracuje ponad 6000 wolontariu- szy, dla których podstawą działania jest budowanie miłości i zaangażowanie w pomoc potrzebującym. Jeśli masz głowę pełną pomysłów i ręce chętne do pomocy - wystarczy zgłosić się do pani Alicji Kamienie- ckiej, aby uzyskać wiecej informacji. Karolina „Podziel się uśmiechem” Redakcja szkolnej gazetki KRZYK wspólnie z pania- mi: Beatą Surdej i Beatą Szędzioł zorganizowała w naszej szkole zbiórkę pieniężną pt. „Podziel się uśmiechem”. Od października do grudnia na długich przerwach nasze redaktorki i ich starsze koleżanki z klasy III liceum profilowanego prowadziły akcję, w wyniku której zebraliśmy w sumie 410 zł. Okazało się, że można na Was liczyć. Wszystkie zebrane w czasie akcji środki i dochody ze sprzedanych w tym roku szkolnym gazetek pozwolą nam przygotować kolejne spotkanie mikołajkowe z zaprzyjaźnionymi wychowankami z Domu Dziecka w Skopaniu. W tym roku zapraszamy dzieci 17 grudnia do nowej kręgielni mieszczącej się w podziemiach basenu na os. Smoczka. Po zajęciach sportowych na naszych gości będzie czekał Święty Mikołaj, który już szukuje dla nich same niespodzianki. W imieniu dzieci ze Skopania wszystkim ofiarodawcom składamy serdeczne podziękowania za aktywne włączenie się w tę akcję. Szczególne słowa podziękowania kierujemy do firmy Zakład Mięsny Dobrowolscy sp. z o.o. w Wadowicach Górnych za pomoc finansową w zorganizowaniu tej akcji Organizatorzy akcji i Zespół Redakcyjny Szkolnej gazetki KRZYK



Krzyk

Szcześliwym być Uczennice klasy Ia T: Barbara Chudy i Justyna Dubiel wzięły udział w IV Międzyszkolnym Konkursie Piosenki "Szczęśliwym być" organizowanym przez Starostwo Powiatowe, Samorządowe Centrum Kultury i Szkołę Podstawową nr 1 w Mielcu. Uczestnicy prezentowali utwory mówiące o szczęściu i uśmiechu w czterech kategoriach wiekowych: młodsze klasy szkoły podstawowej, starsze klasy szkoły podstawowej, gimnazja i szkoły średnie. Poziom prezentacji był bardzo wysoki i choć naszym dziewczętom nie udało się zdobyć głównej nagrody, to pięknie się zaprezentowały i za swoje występy zebrały gromkie brawa. Obie otrzymały nagrody pocieszenia i już przygotowują się do kolejnego konkursu. 11 listopada obchodziliśmy rocznicę odzyskania niepodległości przez naszą ojczyznę. To ważne narodowe święto zawsze skłania do refleksji nad naszym narodem i jego historią, a przede wszystkim bohaterstwem naszych przodków, dzięki którym możemy teraz żyć w wolnym kraju. Kiedy myślimy o tych ludziach, którzy oddali życie dla Polski, nasuwa nam się zawsze jedno słowo – patriotyzm. Zastanawiamy się, czy kiedykolwiek zasłużymy na takie miano i czy w obecnych czasach można również stać się patriotą, skoro nikt nie musi już poświęcać życia dla ojczyzny. Poniżej prezentujemy prace uczniów klas pierwszych na temat: Czym jest dziś patriotyzm dla młodych ludzi? Może one pomogą nam odpowiedzieć na to trudne pytanie, a nawet coś zmienią w naszym życiu…
Patriotyzm wczoraj i dziś
Krzyk

[Ewelina Działo] Patriotyzm jest oparty na miłości do ojczyzny i jej tradycji. Obecnie patriotyzm przejawia się inaczej niż kilkaset lat temu. Dawniej patriotą nazywany był człowiek, który gotowy był oddać własne życie dla dobra swojego kraju, brał udział w wielu bitwach, wojnach. To dzięki takim ludziom możemy żyć teraz w wolnej ojczyźnie. Dzisiaj niektórzy wstydzą się, że pochodzą z Polski, choć tylu ludzi zginęło, żeby ona istniała. Nie mogę tego zrozumieć. W obecnych czasach miłość do ojczyzny można objawiać w różny sposób, np.: szacunkiem dla godła, hymnu, języka polskiego i historii. Wielu ludzi kaleczy język, nadużywając zapożyczeń z języka angielskiego oraz używając wulgaryzmów. Przejawem patriotyzmu jest także po- szanowanie polskiej kultury i tradycji. Nie powinniniśmy wyśmiewać się z waż- nych świąt czy zabaw regionalnych. Prze- cież nie tylko nasz kraj ma różnego rodzaju stroje ludowe. Szkoci do dziś ubierają spódniczki z okazji świąt i są z tego dumni. Patriotą jest także człowiek, który uczestniczy w wyborach, bo to nasz obowiązek wobec ojczyzny. Bardzo ważne jest też dbanie o nasze wspólne mienie. Niektórzy z nas niszczą ławki, malują po murach, zaśmiecają lasy i ulice. Uważam, że w dzisiejszych czasach niewielu młodych ludzi przestrzega tych zasad. Polecam wszystkim piosenkę zespołu Pidżama Porno pt.: "Marchef w butonierce", która mówi o zepsuciu rodaków, braku szacunku: "Mam fatalne maniery, koszmarne zwyczaje, lecz kiedy grają tego kraju hymn, ciągle jeszcze wstaję." Powinniśmy identyfikować się z ojczyzną, brać czynny udział w życiu Polski, tworzeniu jej kultury i historii, nie dbać tylko o swoje problemy, ale o przyszłość całego państwa. Weźmy sobie do serca hasło i wcielmy je w życie: "Nie pytaj, co Polska może zrobić dla Ciebie, zapytaj, co Ty możesz zrobić dla Polski."

Krzyk

[Błażej Bernat] Moje rozważania chciałbym rozpocząć od pojęcia patriotyzmu. W najprostszym rozumowaniu to miłość do Ojczyzny i wszelkie działania wyrażające tak wielkie uczucie. Pragnę się teraz zastanowić, czym jest dziś to umiłowanie kraju dla młodych ludzi oraz jak staje się postrzegane. W dzisiejszych czasach dorastający ludzie mają bardzo podzielone zdanie na ten temat, dlatego staje się on różnie postrzegany. Spora część takich „ćwierćinteligentów” utożsamia go tylko z bitwą pod Grunwaldem, Kościuszką i Piłsudskim, którzy stali się patriotami poprzez ogromne poświęcenie, doniosłe czyny i heroiczne postawy. To oznacza więc, iż jest on dla nich nieosiągalny, bowiem w naszej epoce nie ma przecież takich okazji do poświęceń. Istnieje jednak jeszcze część młodzieży, dla której patriotyzm to wyidealizowane, a na dodatek przestarzałe pojęcie, którym nie warto i nie ma sensu zawracać sobie głowy. Są oni obywatelami kraju, ale nie interesują się przeszłością i przyszłością swojej Ojczyzny. Ostatnia, według mnie bardzo mała grupa młodych ludzi, posiada odmienne poglądy od reszty. Patriotyzm jest dla nich, jak już pozwoliłem sobie wspomnieć na wstępie, "swoistą miłością do Ojczyzny", a co za tym idzie dbałością o jej interesy. Współcześnie rozumieją go jako szacunek do symboli narodowych, znajomość historii swojego kraju, aktywny udział w życiu społecznym, dbałość o kulturę, rozwój intelektualny oraz szacunek dla mienia publicznego, czy kierowanie się w życiu prawdziwymi wartościami. Ci właśnie młodzi ludzie są dowodem na to, iż nie potrzeba heroicznych czynów, aby stać się współczesnym Piłsudskim czy Kościuszką. Reasumując, łatwo możemy zauważyć, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, czym jest dziś patriotyzm dla młodych ludzi. Niemniej jednak stąpa po polskiej ziemi jakaś odsetka młodzieży, która trafnie odczytuje współczesne znaczenie tego pojęcia. Połączeni ideą niepodległości
92 lata temu Polska odzyskała niepoległość po 123 latach niewoli narodowej. Dla wielu Polaków to wydarzenie było prawdziwym cudem.
Krzyk

Przetrwali, ponieważ zachowali swą tożsamość narodową, przywiązanie do tradycji i kultury. Polska była cały czas obecna w ich sercach, myślach i w działaniu. Dziś także powinniśmy pielęgnować świadomość swych korze- ni, kochać dziedzictwo przeszłości oraz wszystko to, co stanowi istotę pol- skości. Właśnie dlatego w naszej szkole został zorganizowany konkurs patriotyczny, aby młodzi ludzie znali i pamiętali polskie pieśni oraz poezję, aby umieli wracać do korzeni, do pamiątek i naszych narodowych świętości. Konkurs odbył się 16 listopada, a został zorganizowany przez nasze panie historyczki: mgr Marzenę Gadziałę oraz mgr Bożenę Switek. Podczas konkursu swoją obecnością zaszczycili nas goście z Związku Harcer- stwa Polskiego oraz Dyre- kcja naszej szkoły. Ucze- stnicy mogli zaprezento- wać się w trzech katego- riach: recytacja, śpiew oraz praca plastyczna, której motywem przewodnim jest ojczyzna. W konkursie wzięło udział 66 uczniów, a poziom prezentacji był bardzo wysoki. Zwycięzcy konkursu: Recytacja: I miejsce – Marek Polak „Reduta Ordona” II miejsce – Barbara Maciąg „Byłeś jak wielkie stare drzewo” III miejsce – Katarzyna Pyrsak „Droga powrotna” Śpiew: I miejsce – Karolina Kamuda „Mury” II miejsce – Barbara Chudy „Taki kraj” III miejsce – Monika Wójcik, Małgorzata Dudek, Magdalena Rozmus „Tak jak ptaki” ex aequo Agnieszka Magda, Weronika Tłusta, Monika Olejniczak „Białe róże” Praca plastyczna: I miejsce – Klaudia Miazga „Polacy pierwsi do walki” II miejsce – Marlena Wolska „Ta, co nie zginęła” III miejsce – Patrycja Dyndor „Nie ma radości bez niepodległości” Konkurs został poświęcony pamięci Polaków walczących o wolną ojczyznę w latach 1794 – 1918 oraz podczas drugiej wojny światowej i był okazją do poznania historii walki o niepodległość oraz skłonił do refleksji i zadumy nad jej przyszłością. Ewa WYWIAD MIESIĄCA
W tym numerze prezentujemy rozmowę z panią wicedyrektor, Martą Mysoną, która opowiedziała nam o swojej pracy i „szkolnych marzeniach”.
Krzyk

Krzyk: Od ilu lat pracuje Pani w naszej szkole? Jestem nauczycielem ZSE od września 1995 roku, ale ze szkołą związana byłam już znacznie wcześniej - od września 1978 roku, ponieważ wtedy rozpoczęłam tutaj naukę w liceum ekonomicznym, tutaj również odbywałam praktykę zawodową podczas studiów. Można więc powiedzieć, że nasza szkoła to mój drugi dom. Krzyk: Czy lubi Pani swoją pracę? Każdy, kto pracuje z ludźmi, a szczególnie z młodzieżą musi lubić swoją pracę, bo inaczej „praca przestanie lubić nas” Krzyk: Woli Pni być nauczycielem czy wicedyrektorem? Ależ ja jestem przede wszystkim nauczycielem a dopiero później wicedyrektorem i tego nie można rozgraniczać. Krzyk: Co myśli Pani o naszej szkole, co warto zmienić, dodać? Do ulepszeń trzeba dążyć cały czas. Najważniejszą sprawą w tej chwili jest wybudowanie sali gimnastycznej, ale do tego potrzebujemy „sojuszników” z zewnątrz. Myślę, że należy również wyrobić u niektórych uczniów przekonanie, że nauczyciel to też człowiek, który w dodatku kocha swoich uczniów mimo że ta miłość bywa czasami trudna. Krzyk: Czy od dziecka marzyła Pani o zawodzie nauczyciela? Decyzję o pracy w szkole podjęłam stosunkowo późno, bo dopiero po studiach, a praca nauczycielska nie była moim marzeniem od dzieciństwa. Wynikało to z faktu, że moi rodzice byli nauczycielami i bardzo chcieli, aby któreś z dzieci poszło w ich ślady, a ja jako osoba przekorna postanowiłam, że w szkole pracować nie będę. Ale jak to w końcu wyszło…… sami widzicie. Krzyk: Jakie jest Pani hobby? Bardzo lubię pracę w moim ogrodzie. Lubię też czytać i gotować. Krzyk: Jak wyobraża sobie pani siebie za 10 lat? Moja wyobraźnia nie ogarnia tego… to jest za trudne pytanie. Krzyk: Proszę opisać siebie w trzech słowach Mówienie o sobie to moja słaba strona, niech to pytanie zostanie bez odpowiedzi. Krzyk: Dziękujmy za udzielenie wywiadu:) Kasia i Ewelina Czy wierzymy jeszcze w Świętego Mikołaja?

Krzyk

Za nami już Mikołajki. Większość z nas niezależ- nie czy wierzy, czy nie w Świętego Mikołaja, została obdarowana prezentami. Dorosłym św. Mikołaj kojarzy się przede wszys- tkim z legendą, ale dzieci nadal wierzą, że jeśli były grzeczne, to 6 grudnia on je odwiedzi i spełni ich najskrytsze marzenia. A jaki jest dziś nasz stosunek do św. Mikołaja? Kiedyś i my mocno w niego wierzyliśmy i dlatego pisaliśmy do niego listy z nadzieją, że to właśnie on spełni nasze marzenia. Pamiętacie, jak z wypiekami na twarzy zostawialiśmy swoje listy na parapecie lub w innym ogólnie dostępnym miejscu w domu, aby rankiem następnego dnia zobaczyć pod poduszką wymarzone prezenty? Ja pamiętam doskonale. Pamiętam też, ile czasu spędzałam na pisaniu tych listów i ile pracy mnie to kosztowało. Kaligrafowane literki, kolorowe zdjęcia wymarzonych prezentów, starannie naklejone, a wszystko po to, aby pokazać św. Mikołajowi, że naprawdę zasługuję na prezenty, no i żeby nie daj Boże czegoś nie zapomniał, albo nie pomylił. Pamiętam również i ten dzień, kiedy zoriento- wałam się, że tak napraw- dę św. Mikołaj nie istnieje, a prezentami zajmują się rodzice. Jakież było moje rozczarowanie! Od tej pory frajdę spra- wiało mi poszukiwanie po całym domu prezentów, które rodzice chowali kilka dni wcześniej, zazwyczaj w tych samych miejscach. Do dziś pamiętam, jak czekałam na te chwile, kiedy rodzice wyjdą z domu, aby pobuszować po szafach i sprawdzić, co tym razem dostanę. W moim przypadku w owych poszukiwaniach towarzyszyła mi z reguły siostra, która po zakoń- czonej akcji i obejrzeniu prezentów, pilnowała, abyśmy zatarły wszystkie ślady i ułożyły prezenty tak, jak miało to miejsce wcześniej. A dziś? Przyznam szczerze, że gdybym to dziś miała napisać list do św. Mikołaja, to byłby on zupełnie inny.

Krzyk GÓRA GROSZA W naszej szkole jak co roku zorganizowana została akcja "Góra Grosza 2010". Wszystkim, którzy aktywnie włączyli się do tej akcji bardzo dziękujemy za zaangażowanie się w niesienie pomocy najbardziej potrzebującym. Cieszy nas, że młodzież tak chętnie i z wielkim zapałem włączyła się do zbiórki, z której środki zostaną przeznaczone na pomoc Domom Dziecka i Rodzinom Zastępczym. Redakcja

Nie byłoby już w nim wielobarwnych ilustracji, a byłoby głównie prośby o to, co dziś jest dla mnie najważniejsze. Ciężko dziś wierzyć w św. Mikołaja. Szczególnie w takiego medialnego, grubiutkiego, w czerwo- nym stroju, ze zmarznię- tymi policzkami i czerwo- nym od mrozu nosem, którego renifery parkują na dachu, i który wchodzi do naszego domu przez komin. Takiego z bujną, kręconą, białą brodą i z wielką czapką na głowie, który mówi od progu: „ho, ho, ho! Wesołych Świąt”. Sądzę, że taki baśniowy, mocno skomercjalizowany wizerunek, przemawia jeszcze tylko do najmło- dszych. Dla starszych, to już niestety chyba jedynie legenda. Aczkolwiek wierzę w to, że w każdym z nas drzemie coś, co o nim przypomina. Nie bez powodu powstają przecież na świecie liczne charyta- tywne fundacje, które niosą pomoc potrzebu- jącym. Wsparcie innych w potrzebie, wyciągnięcie pomocnej dłoni, to z jednej strony nie tak wiele, ale z drugiej, niewyobrażalnie dużo. Czyjaś uśmiechnięta twarz, błysk radości w oczach. Właśnie takie chwile sprawiają, że odzywają się w nas nieoczekiwane pokłady dobra, o których często nawet nie wiemy, które chowamy gdzieś głęboko w sobie, bo przecież „świat dostrzega dziś głownie tych, co śmiało idą pod wiatr”. Dla tych, którzy wciąż wierzą w istnienie Świętego Mikołaja podajemy adres, na który można wysłać list z prośbą o świąteczny podarunek, spróbujcie, podobno to „wiara góry przenosi”. W Laponii, najodleglejszym zakątku Finlandii, krainie zwanej Santa Claus Land mieszka Świety Mikołaj. Rząd Finlandii przekazał mu to miejsce uroczyście w 1985 roku. Od tego czasu św. Mikołaj ma stały adres: JOULUMAA SANTA CLAUS „POST OFFICE” Arctic Circle, 96 – 930 Rovaniemi, Finland Kasia Przyznajmy szczerze – uwielbiamy komórki i nie wyobrażamy sobie bez nich życia. Według najnowszych badań 70 % Europejczyków w wieku 12-13 lat i 23% Europejczyków w wieku 8-9 lat ma komórki. Telefony komórkowe używamy nie tylko do rozmów, ale też do słuchania muzyki, gier, przypominania o spotkaniach. Gdziekolwiek jesteśmy, pozwalają nam być w kontakcie z przyjaciółmi i rodziną.
Komórka - zabawka młodych?
Krzyk

Umowa czy telefon na kartę? Są dwa sposoby płacenia za używanie telefonu – umowa, przy której co miesiąc dostajemy rachunek lub karta, kupowana za określona kwotę na konkretną liczbę minut. Jeśli masz telefon na kartę, masz większą kontrolę nad tym ile wydajesz na rozmowy, jednak kosztują cię one zwykle więcej niż przy umowie z operatorem. Korzystanie z telefonu za granicą Jeśli chcesz korzystać z telefonu za grani- cą, skontaktuj się wcześniej z biurem obsługi klienta, z której usług korzystasz, by sprawdzić, czy twój telefon ma włączo- ny roaming międzynarodowy. Spytaj, ile wynosi opłata za roaming i czy za granicą będziesz miał wybór różnych sieci. Dowiedz się też, jak przełączać telefon z jednej sieci na drugą. Jeżeli planujesz często używać swojej komórki za granicą, być może taniej kosztowałoby cię skorzystanie z usług lokalnego operatora. Ukryte koszty roamingu W Polsce wysyłanie sms -ów jest zwykle sporo tańsze niż dzwonienie, jednak za granicą może okazać się znacznie droższe.

Krzyk Nie dawaj numeru swojej komórki ludziom, których dobrze nie znasz! Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, klikaj: http://ec.europa.eu/information_swww.uke.gov.pl/_gAllery/28/88/2888.pdf ociety/activities/roaming/index_en.htm Agg

Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej, 2,5 miliarda sms- ów wysyłanych rocznie przez klientów w trybie roamingu kosztowało dziesięć razy tyle, co tyle samo smsów wysyłanych w kraju. Drogie dzwonki Dzwonki to świetny sposób na personalizację swojego telefo- nu z wykorzystaniem ulubionej muzyki, ale mogą cię one sło- no kosztować. Nastolatki chętnie ściągają dzwonki przez telefon czy Internet, nie zdając sobie jednak sprawy, że jedno- razowy zakup dzwonka może wiązać się z drogim abona- mentem, za który trzeba bę- dzie płacić co miesiąc albo z ciągłym bombardowaniem reklamowymi smsami, niech- cianymi dzwonkami i obraz- kami. Uzależnienie od komórki Wysyłanie smsów może uzależniać! – niektórzy psy- chologowie uważają, że nawet bardziej niż Internet. Pierwszą osobą, która została poddana leczeniu z uzależnie- nia od pisania smsów, był 19- latek ze Szkocji, który na smsy wydawał w przeliczeniu 31 000 złotych rocznie; w pewnym momencie wysyłał około 700 smsów tygodniowo! Nękanie przez telefon Komórki mogą być używane do nękania innych przez obraźliwe telefony, smsy lub głuche telefony. Jeśli ktoś Cię molestuje lub prześladuje, powiedz o tym dorosłemu, któremu ufasz, zgłoś to policji lub operatorowi – być może uda im się ustalić, skąd pocho- dzą. Obraźliwe smsy i wiado- mości głosowe należy jednak zachować, by móc pokazać je dorosłym. Harry Potter i Insygnia Śmierci, część 1
W listopadzie bieżącego roku został wyprodukowa- ny już kolejny film przygód młodego czarodzieja. Przyjżyjmy sie bliżej tej magicznej produkcji...
Krzyk

To już nie przelewki. Tu jest zacięta walka dobra ze złem. Zdrada, buzujący testosteron i krew. Nowy film o przygo- dach Harry'ego Pottera to naj- mroczniejsza i najbrutalniejsza z dotychczasowych części serii. Bez wsparcia Dumble- dore'a, Harry w zasadzie sam musi stawić czoła bezwzglę- dnemu Voldemortowi. W zasadzie, bo jak zwykle towarzyszą mu niezłomni: Hermiona i Ron, a czasem też Zgredek. To jednak niewielkie siły wobec armii, którą dowo- dzi władca ciemności.   Zapowiada się ekscytująco. Wystarczy kilka minut, by padła pierwsza ofiara, która zresztą służy za przekąskę dla gigantycznego węża. Wiadomo już więc, że twórcy zdjęli białe rękawiczki i walka będzie ostra. Później czeka nas rasowy pościg - i to nie tylko w przestworzach, na miotłach, ale i taki klasyczny, na autostradzie - oraz iście kryminalna intryga w przeję- tym przez Voldemorta Ministerstwie Magii. I od tego momentu napięcie zaczyna... spadać. Do końca obserwu- jemy nieustanne teleportacje, trochę wędrówki i mniej lub bardziej wyszukane sposoby walki, po których następuje ucieczka, czyli teleportacja. I tak w kółko. Schemat boleśnie się powta- rza, wywołując lekkie znużenie. Co prawda David Yates stara się zagęścić atmo- sferę na płaszczyźnie perso- nalnej, ale rezultat nie jest najlepszy. Dochodzi do pierwszej, praw- dziwie męskiej rywalizacji między Harryma Ronem o Hermionę. Osobiste problemy dojrzewających nastolatków potraktoanane są jednak zbyt pobieżnie, by zadośćuczynić pozostałym niedostatkom. Pojawia się wtedy pytanie, czy film, szczególnie, że to tylko połowa adaptacji, musiał trwać aż 146 minut. Reżyser nie jest na tyle wprawny w swym fachu, a przynajmniej tego nie udowadnia w najnowszym dziele, by utrzymać widza w zaciekawieniu przez tyle czasu. Plenerowe zdjęcia krajobrazów czy wyciąganie co chwila z magicznej torebki Hermiony coraz to nowych ubrań i przedmiotów, składają się na niepotrzebne dłużyzny.

Krzyk

Na szczęście, tradycyjnie już mamy widowiskowe efekty, choć najczęściej są one związane z siłami zła, a przede wszystkim nie zawiedli aktorzy. Helena Bonham Carter jest równie intrygująca, co grotesko-wa, Rhys Ifans jak zwykle nieco dziwaczny, a Bill Nighy choć nie gości zbyt długo na ekranie zapada w pamięć. No i jeszcze Rupert Grint, który z każdym filmem jest po prostu coraz lepszy i jako jedyny (wyłączając scenę tańca Pottera z Granger) wnosi do obrazu nieco tak potrzebnego humoru.   Z nieźle rokującego filmu przygodowego (czy jak kto woli, sensacyjnego), robi się rozmyty dramat z ele- mentami kina akcji i horroru. W sumie niezła rozryw- ka, której potencjał został jednak zaprzepaszczony. Cieplutko i z humorem
"Śniadanie do łóżka" to pełna zabaw- nych zwrotów akcji opowieść o zdol- nym, choć pechowym kucharzu Piotrze (Tomasz Karolak), który ku swojemu zaskoczeniu trafia na okład- kę poczytnego magazynu i z dnia na dzień zostaje celebrytą. Sesja zdjęcio- wa przynosi mu sławę i... miłość.
Krzyk

Piotr zakochuje się bez pamięci w ponętnej stylistce Marcie (Małgorzata Socha), jednak jego była narzeczona Ewa (Iza Kuna) - szefowa działu mody magazynu i przeło- żona Marty - jest gotowa na wszystko, aby odzyskać względy utalentowanego eksfa- ceta. Piotra z kolejnych opresji wyciąga jego niezawodny kumpel Konrad (Piotr Adamczyk) - koneser japońskiej kuchni i japońskich kobiet. Komedia Krzysztofa Langa jest zabawna i to się liczy. Ma naprawdę niezły rytm i ciekawy dialog. Konwersacje pomiędzy granymi przez Karolaka i Adamczyka postaciami, nie tylko mają sens, ale są też żywą, dobrze napisaną grą, często bardzo dowcipnych słów. Generalnie bohaterowie "Śniadania do łóżka" dają się lubić. Są naturalni, swobodni i w pewien nienarzucający się sposób barwni. Z pewnością znajdą się tacy, których film ten i tak nie przekona. Warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, że Langowi, co prawda nieśmiało, ale udało się wnieść pewien powiew starego dobrego, czyli radosnej naturalności kina lat siedemdzie-siątych w stylu "Nie lubię poniedziałku" czy "Poszukiwany, poszukiwana", a nawet obrazów przedwojennych. Tutaj wyraźnie pomaga ścieżka muzyczna i współczesne aranżacje właśnie przebojów z tamtych lat. Krótko mówiąc, chcesz ciepło i z humorem spędzić czas i nie przeszkadza Ci, że już to widziałeś, śmiało idź na ten film. Reszta jest milczeniem. Ewa
Jak napisać wypraco-wanie na szóstkę?
Krzyk

1.Na początku zastanów się, czego dotyczy temat i pisz tylko o tym. Większość złych ocen stawiana jest za niezgodność pracy z tematem. 2.Koniecznie ułóż plan pracy. Możesz zacząć od wypisania wszystkich tytułów i autorów, którzy kojarzą ci się z tema- tem. Uporządkuj fakty i argumenty, zastanów się, którym poświęcić więcej miejsca, a które są mniej ważne i można tylko o nich wspomnieć. 3.Pamiętaj, że praca musi mieć wstęp (m.in. krótka notatka o autorze wierszy, opowiadań itp., – ale tylko w przypadku, gdy wypracowanie jest o opowiadaniach, wierszach tego autora.) Oprócz tego praca po wstępie ma środek – czyli rozwinięcie, a potem zakończenie – podsumowanie (argumenty, własne zdanie). 4.Jeśli masz kłopoty z napisaniem wstępu, zostaw to na później. Jeszcze raz przypomnę, że powinien zawierać kilka zdań wprowadzających, czasami również wyjaśnienie tematu. 5.Nie zapominaj o cytatach – świadczą o twojej erudycji i zwiększają objętość pracy, dzięki nim twoje wypracowanie jest „ładniejsze” i „bogatsze” 6.Gdy już skończysz pisać wypracowanie, przeczytaj swoje dzieło – nawet, jeśli już nie możesz na nie patrzeć. Na pewno zauważysz, że jeszcze sporo można poprawić lub lepiej sformułować, zlikwiduj też wszelkie powtórzenia. 7.Przepisz wypracowanie na czysto, myśląc o swoim nauczycielu, który będzie je czytał. Dla dobra jego wzroku zadbaj o akapity, marginesy i czytelność pisma. 8.Oddaj pracę i czekaj na szóstkę. Redakcja Nowy Mistrz SUDOKU
W III Konkursie "Mistrz SUDOKU 2010" Zespołu Szkół Ekonomicznych w Mielcu", zorganizowanym 7 grudnia 2010 r. przez Szkolny Klub Europejski EUROEKONOMIK, wystartowało 27 uczniów.
Krzyk

Konkurs odbył się w trzech etapach. Etap pierwszy to poziom niski (łatwy), podczas którego uczestnicy mieli za zadanie rozwiązać sudoku w czasie 15 minut. Udało się to 7 uczestnikom, którzy rozwiązali bezbłędnie postawione zadanie. W najkrótszym czasie (4 min.) zadanie konkursowe I etapu rozwiązał Łukasz Ofiara z kl. Ia T. Pozostałe osoby to: Mariusz Magda, Michał Czepiel, Marzena Maziarz, Rafał Rojek, Daniel Stokłosa i Krystyna Surdej.Drugi etap polegał na rozwiązaniu sudoku w czasie 20 minut, najszybciej zadanie konkursowe rozwiązał również Łukasz Ofiara (6 min). Etap II w regulaminowym czasie ukończyli również: Mariusz Magda, Krystyna Surdej, Michał Czepiel, Marzena Maziarz i Daniel Stokłosa.W etapie trzecim - poziom wysoki, (maksymalny czas rozwiązywania 30 min.) uczestniczyła piątka najlepszych z etapu II. Najszybciej z zadaniem etapu trzeciego poradził sobie Łukasz Ofiara z kl. Ia T (21 min.), który został Mistrzem SUDOKU 2010 ZSE w Mielcu. Drugie miejsce zajął Mariusz Magda z kl. IIa T (25 min.). Pozostali uczestnicy finału w regu-laminowym czasie nie znaleźli prawidłowych rozwiązań. Zdobywców pierwszego i drugiego miejsca pani dyr. mgr Teresa Ciszek uhonorowała w obec- ności wszystkich uczestników konkursu dyplo- mami i nagrodami książkowymi. Cała piątka finalistów otrzyma dodatkowo pozytywne oceny cząstkowe z wybranego przedmiotu ścisłego za umiejętność logicznego myślenia. Nad przebiegiem konkursu czuwała komisja w składzie: mgr Grażyna Lasota – opiekun SKE „EUROEKONOMIK”, mgr Stanisław Kijak – nauczyciel fizyki, Karolina Łącz – członek SKE, Karolina Źródło – członek SKE, Dawid Bednarz - członek SKE. Gratulujemy wszystkim uczestnikom konkursu!
Warsztaty dla klas pierwszych
Krzyk

W dniu 25 i 26 listopada od godziny 8.00 do 11.00 odbyły się w naszej szkole warsztaty z doradztwa zawodowego dla klas pierwszych. Projekt ten został współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. W tych zaję- ciach brała udział klasa I b technikum. Warsztaty zostały zorganizowane przez panie: mgr inż. Lidię Sasor i mgr Mirellę Cibicką. Część zajęć odbyła się w budynku OHP w Mielcu. Uczniowie naszej klasy byli bardzo podekscytowani udziałem w tych zajęciach, ponieważ nikt tak naprawdę nie wiedział, na czym będą one polegać. Dlatego byliśmy bardzo ciekawi i z wielkim niepokojem czekaliśmy na chwile ich rozpoczęcia. Jak się później okazało spotkanie to było bardzo interesujące. Mogliśmy lepiej poznać siebie i swoje predyspozycje zawodowe. Na tych zajęciach dowiedziałam się, czym interesują się moje koleżanki i koledzy, a także zdałam sobie sprawę, jak ważny jest wybór odpowiedniej szkoły dla rozwoju dalszej kariery zawodowej. Zajęcia były prowadzone interesująco, panie trenerki wykazały się dużą kreatywnością i pomysło- wością. Zorganizowały dla nas wiele zabaw i różnego rodzaju testów, które miały za zadanie ujawnienie informacji o naszych pasjach i skrywanym potencja- le. Moi koledzy byli zadowoleni z zajęć i wszyscy zgodnie potwierdzili przydatność tego rodzaju projektów. Osobiście uważam, że takie zajęcia są potrzebne dla młodych ludzi, którzy poważnie myślą o swojej karierze zawodowej. Dagmara Sport to zdrowie
Mam na imię Monika; chodzę do IV klasy technikum. Lubię czytać ciekawe książki, słuchać muzyki, ale moją największą pasją jest sport. W gimnazjum zafascynowała mnie gra w tenisa stołowego i postanowiłam ćwiczyć ciężko, żeby nauczyć się grać jak najlepiej.
Krzyk

Na początku nie szło mi dobrze lecz postanowiłam być wytrwała. Jednak w gimnazjum nie zdobyłam żadnej nagrody. W szkole średniej, do której obecnie chodzę brałam udział w mistrzostwach szkolnych w tenisie stołowym, jednak nie miałam większych osiągnięć. W tym roku postanowiłam wziąć udział jeszcze raz w tych mistrzostwach z pełną motywacją, że jestem najlepsza i nie dam się tak łatwo pokonać. Wygrałam i dostałam pamiątkowy dyplom oraz puchar. W końcu spełniło się moje marzenie i zdo- byłam to, na co tak długo pracowałam i czekałam. Dla mnie sport jest ważny, ponieważ aktywnie spędzam wolny czas. Lubię biegać, grać w koszykówkę, siatkówkę, w piłkę nożną. Poza tym w lecie uwielbiam jeździć na rolkach, a w zimie na łyżwach i nartach. W tym roku szkolnym brałam udział w różnych konkursach sportowych: biegach indywidualnych i grupowych, w siatkówce oraz w koszykówce. W siatkówce zdobyłam pierwsze miejsce w powiecie, jednak w biegach nie osiągnęłam nic szczególnego. Wiem, że sport to zdrowie i choć coś mi się nie udaje, to i tak jestem szczęśliwa. Zachęcam wszystkich do uprawiania sportu: zarówno w lecie, jak i w zimie. "Zróbcie coś dla zdrowia, a nie siedźcie cały dzień przy komputerze lub przed telewizorem". Pozdrawiam ;) Monika Tęczar

Krzyk

Kącik Poezji Benzyna Wysmarowana benzyną skaczę przez ognisko Ja się palę jak wielki dom drewniany mdleję mgłą pachnę sadzą Wszyscy bredzą od samego południa nie mają co ze sobą zrobić A ja się palę cierpię rany i bóle stękam jak bocian stojący na krwawej nodze Rezygnuję ze świata podnoszę ręce do góry kurczę głowę udaję że mnie nie ma Może nikt nie zauważy jak kładę się w ziemi okrywam trawą i rzewnymi łzami A ja się palę i spłonąć nie mogę chcę a nie mogę odejść Wysmarowana benzyną skaczę przez ognisko krępuje mnie benzyna to wszystko W wieży Umarłam po raz drugi w zimnym upale słońca bez lewej nogi oka miłości Niczego mądrego się nie nauczyłam nie poderwałam się do lotu tkwiłam nieruchomo w ziemi aż przyszło ZOMO Oskarżyli mnie o byt posiadanie pieniędzy i czekolady Wsadzili do więzienia zdechłam w więzieniu Umarłam po raz pierwszy przy wychodzeniu z ciepłego łona na pośmiewisko krzyki powietrze Niczego głupiego się nie nauczyłam nie zdążyłam spaść na ziemię wszystkie moje szepty były niczym piórko kołyszące wiatr Nie pozwolono mi ubrać się samej wsiąść na rower i odjechać daleko Zamknięto mnie w wieży zdechłam w wieży bo kazano mi wierzyć Nothingness IIB

Krzyk

Szczypiornistki na medal W dniu 8 XI 2010r. w hali MOSiR w Mielcu w ramach Liceliady rozegrano turniej piłki ręcznej dziewcząt. W turnieju wzięła udział drużyna z naszej szkoły, która zajęła IIgie miejsce w powiecie. Sukces naszych szczypiornistek jest tym większy, że nasza szkoła nie posiada sali gimnastycznej i przygoto- wanie do zawodów wymagało dużego wysiłku. Treningi odbywały się w wynajmowa- nej sali gimnastycznej przy Zespole Szkół im. Groszkowskiego i prowadziła je pani mgr Małgorzata Kamuda. Dziewczęta ambitnie walczyły, wygry- wając w każdym meczu eliminacyjym. Dopiero w finale uległy drużynie Zespołu Szkół Technicznych i ostate- cznie zajęły drugie miejsce w turnieju. Wyróżniającymi zawodniczkami były: Izabela Maziarz i Justyna Forgiel z II bT. Na bramce świetnie spisywała się Monika Cichoń, także z II bT. Pozostałe zawodniczki biorące udział w turnieju to: Agnieszka Serafin (Ib LP), Paulina Szęszoł (III LP), Justyna Szęszoł (III LP), Ewelina Brzostecka (I aT), Joanna Zamrozy (I ZSZ), Patrycja Cieślak (I ZSZ), Krystyna Golba (II LP), Barbara Maciąg (II bT) i Dominika Szewc (II bT). Dziewczętom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!

Krzyk

Trochę śmiechu, trochę KRZYKU Do Pinokia przyszedł Mikołaj. Rozdał wszystkim w domu prezenty i rozmawia z Pinokiem: - O! ...widzę, że nie cieszysz się z tego zwierzątka, które ci podarowałem. - Bo ja chciałem pieska albo kotka! - Niestety zabrakło! ...inne dzieci też nie dostały. - Ale ja się boję tego bobra! Kłóci się mąż z żoną. Kłótnia w stadium zaawansowanym. Żona ma pretensje o wszystko, krzyczy... W pewnym momencie mąż jej przerywa i mówi spokojnym głosem: - Ty to powinnaś być żoną Świętego Mikołaja. - Jak to? - Może bym częściej z prezentami w świat wyjeżdżał... Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków, policjantów, itp. Tylko Jaś mówi, że chciałby zostać Świętym Mikołajem. - Czy dlatego Jasiu, że roznosi prezenty? - pyta nauczycielka. - Nie. Dlatego, że pracuje raz w roku. "Jak byłem mały byliśmy biedni. Pamiętam, że chcia łem mieć taki mały czołg na baterie. Pewnego razu napisałem do Mikołaja i poprosiłem o moją ulu- bioną zabaweczkę. Na święta pod choinką była ładna paczka. Szybko otworzyłem, a w środku były dwie baterie i napis "zabawka nie dołączona".