Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Spis treści:

Krzyk Od redakcji: Tym razem nasza gazetka w niecodziennej oprawie, zapytacie dlaczego? Ponieważ nadeszła od długiego czasu oczekiwana przez nas wiosna, przyszły także nowe chęci do działania i mnóstwo nowych pomysłów. Pamiętajcie jednak, że nasi redaktorzy tworzą "Krzyk - a" specjalnie dla Was, więc jeżeli jesteści pełni pozytywnej energii i chcecie nią zarazić wszystkich dookoła, czekamy na Was! To właśnie takich ludzi potrzebujemy. ;) Redaktor naczelna Z ostatniej chwili! 10 kwietnia 2010 w katastrofie samolotu Tu 154 w Smoleńsku zginął Prezydent RP Lech Kaczyński. Zespół Redakcyjny naszej gazetki składa wyrazy współczucia wszystkim rodzinom ofiar tragicznego lotu. Jeśli chcesz podzielić się swoimi myślami, napisz do nas! krzykzse@interia.pl Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia - dołącz do nas!. Czekamy na Ciebie zawsze we wtorki na 8 godz. lekcyjnej. Zapraszam do odwiedzenia portalu mam.media.pl. Oprócz porad i informacji znaleźć na nim można tak zwane QMAMY, czyli "gazetki szkolne nowej generacji (egazetki)". Tutaj właśnie powstała nasza nowa gazetka w czasie warsztatów dziennikarskich 02 lutego.

W dzisiejszym numerze czekają na Was m.in.: Klątwa czy przeznaczenie? ... str.3 Nowe ciekawostki ze świata szkoły ... str.4 - 5 Szkoła przedsiębiorcza ...str.6 - 8 Ciekawa lekcja języka polskiego? ... str.9 Złapane w siatkę ... str.10 Kryzys gospodarczy i zmagający się z nim uczniowie ... str.11 - 12 Kącik pełen nowości kulturalnych ... str.13 - 19

Krzyk 10 kwietnia 2010 r. Katastrofa samolotu w Smoleńsku. Samolot Lecha Kaczyńskiego Tu 154 rozbił się na lotnisku wojskowym Siewiernyj ok. godz. 8:56. Nikt nie przeżył katastrofy. Na pokładzie było 96 osób, w tym wielu posłów, senatorów, dostojników kościelnych, wojskowych, kombatantów, członków rodzin katyńskich. W Polsce ogłoszono tygodniową żałobę narodową.

Klątwa, czy przeznaczenie? Prezydent Lech Kaczyński nie żyje. Poniźej prezentujemy ostatnią wypowiedź prezydenta dla prasy: „Pamięć o Katyniu przetrwała" „Dopiero teraz zdajemy sobie sprawę z ogromu strat, jakie wówczas Polska poniosła - napisał prezydent Lech Kaczyński w specjalnym dodatku „Tygodnika Powszechnego" na 70. rocznicę zbrodni katyńskiej, prawdopodobnie ostatniej swojej wypowiedzi dla prasy. „Pamięć o Katyniu - jak symbolicznie określamy tragiczne wydarzenia z marca i kwietnia 1940 r. - jednak przetrwała. Nie udało się wykreślić z kart polskiej historii tej komunistycznej zbrodni ludobójstwa. Przede wszystkim zaś nie udało się usunąć z polskiej pamięci tych, którzy wówczas oddali swoje życie. Zrodnia katyńska to tragiczny los tysięcy konkretnych ludzi" napisał Lech Kaczyński Agg Njusy z Bursy Nasza kochana szkoła od strony parku Ekonomiści na start!

Krzyk

Po okolicy i szkole biega mały zwiadowca, który zerka tu i ówdzie. Nie jest groźny, nie skarży i nie należy go dokarmiać domowym jedzeniem. Jego zadanie jest precyzyjne — ustalić kto za tym wszystkim stoi. Do tej pory z jego raportu wynika, że: Bliżej Boga W dniach 15 – 17 marca uczniowie naszej szkoły wraz z kolegami z V LO i bliskiego nam sąsiada - Elektryka uczestniczyli w wielkopostnych rekolekcjach. W parafii pw. Ducha Św. gościł ksiądz Zbigniew Kucharski, który próbował wytłumaczyć nam - dlaczego jedni wierzą w Boga, a inni nie. Pytanie „Co tu jest grane?” było najważniejszym w całym naszym 3-dniowym rozważaniu. Ale czy każda jednostka wyniosła coś dla siebie z tych rekolekcji, czy może przesłanie zupełnie nie trafiło do młodzieży? Niestety, na te pytania musicie odpowiedzieć sobie w swoim wnętrzu, ponieważ rekolekcje to czas rozważań nad samym sobą. Można śmiało stwierdzić, że na pewno nie był to stracony czas. W jednej kwestii z pewnością ksiądz Zbigniew miał rację - „Swoich uczuć nie jesteśmy w stanie przenieść na nikogo innego, nawet jeśli zrobilibyśmy mu operację głowy". Teraz my! Teraz macie szansę na sprawdzenie, czy Wasza intuicja nie zawiodła. Jak wynika z raportu dwie uczennice z naszej szkoły z klasy IV aT: Angelika Kowal i Katarzyna Guła przeszły do kolejnego centralnego (finałowego) etapu XV TWiUHM, który odbędzie się 16 i 17 kwietnia 2010r. we Wrocławiu. „Dziewczyny - gratulujemy i trzymamy za Was kciuki w finale!" Agg Spotkanie z kuratorem w Rzeszowie „ I co dalej gimnazjalisto" Dbaj o zdrowie

Krzyk

Azbeściaki są wśród nas Ekonomik z niecierpliwością czeka na ogłoszenie wyników ogólnopolskiego konkursu „Usuwamy azbest." Przypominamy, że przeszliśmy kwalifikacje wojewódzkie i czekamy na finał ogólnopolski. Na zdjęciu: nasza redaktor naczelna Patrycja Źądło i Paweł Szczur z panią dyrektor Teresą Ciszek, koordynatorkami projektu paniami: Elżbietą Kulasa i Jadwigą Gurgul na spotkniu 22 marca 2010 r. z Kuratorem Oświaty Jackiem Wojtasem. W dniu 26 marca 2010r. Samorządowe Centrum Kultury w Mielcu zamieniło się w wielkie targi szkolne. Kilkuset gimnazjalistów z całego powiatu zapoznawało się z ofertami szkół średnich. Wszystkie szkoły ponadgimnazjalne powiatu mieleckiego zaprezentowały swoje oferty edukacyjne na rok 2010/2011. W ciągu zaledwie kilku godzin trwania targów, gimnazjaliści wzięli udział w licznych spotkaniach organizowanych przez starszych kolegów ze szkół średnich. Zbierając informacje o ofertach szkół mieli również okazje porozmawiać z nauczycielami, być może swoimi przyszłymi wychowawcami. Były to już V mieleckie targi edukacyjne, których organizatorem był nasz Ekonomik. W tym roku były one jednym z działań Projektu „ I co dalej gimnazjalisto" finansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego. W dniach 29-31 marca w naszej szkole gościła zdrowa żywność. Ucznowie mogli zakupić produkty bogate w białka idealne na drugie śniadanie. Smaczne jogurty, serowe kanapeczki, rybne zakąski, które przygotowały uczennice pierwszej i drugiej klasy Zasadniczej Szkoły Zawodowej kusiły smakiem i aromatem. Produkty można było nabyć w promocyjnych cenach. Organizatorom gratulujemy pomysłu i juź czekamy na nowe inicjatywy. DZIEŃ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI W ZAKŁADZIE MIĘSNYM DOBROWOLSCY

Krzyk

Dnia 10 marca br. Klasa I „b” wybrała się wraz z wychowawczynią do Zakładu Mięsnego Dobrowolscy. Jako jedyna i pierwsza grupa z zewnątrz (ponieważ nikomu nie wolno tam wchodzić oprócz pracowników) dostaliśmy zaproszenie na odbycie jedniodniowej praktyki w ramach obchodów Dnia Przedsiębiorczości. Po przyjeździe do Wadowic Górnych i krótkim powitaniu obejrzeliśmy ciekawy film o historii i misji zakładu. Dowiedzieliśmy się m.in., że Dobrowolscy to rodzinna firma, którą założył senior rodu wraz z synami w 1990 r. Obecnie zakład zajmuje ok. 13 000 m2 powierzchni produkcyjno - magazynowej, w tym ok. 7000 m2 hali uboju, rozbioru i chłodni, pozostałe 6 000 m2 to produkcja z magazynami i ekspedycją. Zakład posiada liczne magazyny własne zlokalizowane w całej Polsce. Podstawą do produkcji wyrobów jest mięso zwierząt pochodzących z ekologicznie czystych terenów Podkarpacia. Nadzór Inspektoratu Weterynaryjnego, wdrożony system HACCP i profesjonalizm kadry pracowniczej zapewnia bezpieczną żywność. Misją zakładu jest łączenie staropolskich tradycji wędliniarskich z nowoczesnymi metodami produkcji. Wszystkie wyroby wyróżniają się bardzo dobrą jakością. Wychodząc naprzeciw potrzebom i oczekiwaniom konsumentów w oparciu o stare receptury jak i o własne oryginalne rozwiązania w sposób ciągły właściciele firmy wdrażają nowe produkty. Rokrocznie wiele produktów zakładu jest poddawanych ocenie technologów w licznych konkursach branży mięsnej. Dlatego zakład może pochwalić się wieloma prestiżowymi wyróżnieniami, dyplomami i nagrodami. Firma została doceniona m.in. w konkursach: Produkt Najwyższej Jakości, Agro Polska, Poznaj Dobrą Żywność. Zakład został nagrodzony w plebiscycie Czysty biznes" oraz w 2002 roku w plebiscycie "Przedsiębiorstwo Fair Play". Po obejrzeniu filmu zostaliśmy podzieleni na dwie grupy. Jedna ze stróżem została zaprowadzona do hali rozbioru a druga wraz z panem przewodnikiem do hali produkcyjnej. Przed wejściem do hali rozbioru cała grupa musiała przejść małą "kwarantannę" (dokładne umycie rąk, ściągnięcie biżuterii, założenie ochronnej odzieży). wszystko po to, aby zapewnić sterylne warunki w czasie produkcji wędlin. DZIEŃ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI W ZAKŁADZIE MIĘSNYM DOBROWOLSCY Niespodzianka

Krzyk

obejrzeć pracę "na żywo". Oprowadzono nas po halach gdzie wędliny. „dojrzewają” , suszą się oraz pokazano nam ogromne piece i maszyny ułatwiające prace ludziom. Tak spodobały się nam fartuchy, że po wyjściu z hal pozwolono nam zabrać je do domu jako „pamiątki” (będziemy mogli bawić się w lekarzy ;)))). Po męczącym dniu chodzenia po całym zakładzie, dopadły nas w końcu zmęczenie i oczywiście głód. Na początku zwiedzilśmy pomieszczenie, gdzie pracownicy myją pojemniki na mięso. Póżniej przeszliśmy do hali, gdzie pracownicy oddzielali poszczególne fragmenty mięsa. Zwiedziliśmy również klka magazynów na mięso oraz hal produkcyjnych. Mogliśmy zadać parę pytań na temat higieny, bezpieczeństwa, pracy jak i na temat nowinek technologicznych. Jednak jak to pierwszoklasiści (skromni) nie zadawaliśmy zbyt dużej ilości pytań ale było to spowodowane tym, że kierownik działu opowiadał nam o wszytskim z najmniejszymi szczegółami. Po pożegnaniu się z kierownikiem i zrobieniu sobie paru nietyoowych zdjęć w fartuchach i czepkach udaliśmy się do sali konferencyjnej. Druga grupa udała się z panem przewodnikiem do hal produkcyjnych. Musieliśmy umyć dokładnie ręce i ubrać się w ubrania ochronne (zdecydowanie lepsze niż poprzednie, gdyż posiadały kieszenie oraz mieliśmy do wyboru inne kolory czepków). Zaprowadzono nas do hali, gdzie już wytworzone produkty miały trafić do poszczególnych sklepów w rejonie Mielca. Zapach wyrobów mięsnych przyciągnąłby niejednego, lecz nie pozwolono nam „zwędzić” nawet jednej szynki : ( .Pan przeprowadził całą grupę po halach, gdzie mogliśmy Gdy wróciliśmy do sali konferencyjnej czekała na nas miła niespodzianka - pięknie nakryty stół pełen przepysznych wyrobów wędliniarskich tj. kabanosów, pasztetów, szyneczek, baleronów w otoczeniu kolorowych nowalijek. Uczta była wspaniała i nikogo nie trzeba było namawiać do skosztowania tych specjałów. Zwiedzanie laboratorium Powrót do Mielca Podziękowania

Krzyk

Po napełnieniu brzuszków nadszedł czas aby przewodnik zaprowadził nas do laboratorium biologicznego i chemicznego. Pani zajmująca się tą „działką” objaśniła nam na czym polega jej praca, jakim sprzętem dysponuje oraz opowiedziała w jakich konkursach bierze udział aby ich laboratorium spełniało wszelkie kryteria. Zaprezentowano nam urządzenia w pracowni chemicznej i przedstawiono w jaki sposób sprawdzić skład poszczególnych wyrobów. Niestety nie zdążyliśmy obejrzeć hali uboju, ekspedycji oraz chłodni ponieważ zabrakło już czasu. Po spotkaniu z panią laborantką udaliśmy się znowu do sali konferencyjnej gdzie pan przewodnik zapoznał nas ze strukturą organinizacyjną całego zakładu. Od zarządu, handlu i marketingu, dyrektora ds. produkcji, kadr, działu zakupów przez działy: finansów, produkcji i zarządzania jakością, biuro obsługi klienta, menagera ds. kluczowych klientów, marketing i logistykę. Poznaliśmy również pracę dyrektora finansowego, głównego księgowego, dział techniczny i BHP itd. (uwierzcie, było tego 3 razy jeszcze więcej). Pan tak bardzo wczuł się w rolę wykładowcy, że nie było możliwe zasnąć, a nawet przymknąć oka. Prezentacja była tak bardzo interesująca, że nasz pobyt w zakładzie nieznacznie się przedłużył. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że musieliśmy jeszce sie przebrać i zdążyć na autobus powrotny do Mielca. I tu okazało się, że punktualnośc niektórych kierowców jest wrecz porażająca. Wychodząc z budynku Zakładu Mięsnego Dobrowolscy zobaczyliśmy już niestety tylko tył autobusu, którym mieliśmy wrócić do Mielca. Na nic zdały się krzyki, pogonie, wylane poty i wzdychanie, autobus się nie zatrzymał Na szczęście parę minut później przyjechał następny i tym razem nas zauważono. 10 marca 2010 roku dzięki przychylności właścicieli i dyrektorów innych 40 firm i instytucji 164 uczniów z 10-ciu klas Technikum Nr 1 mogło odbyć podobną „jednodniową praktykę zawodową". Firmie Dobrowolscy i wszystkim, którzy pomogli nam w zorganizowaniu tego projektu składamy serdeczne podziękowania za gościnne przyjęcie naszych uczniów. Iza

Krzyk

Lekcja języka polskiego… Inna niż zwykle! Dnia 16.03 i 17.03 w naszej szkole odbyła się niecodzienna lekcja języka polskiego. Przygotowali ją uczniowie klasy IIIb Technikum, pod opieką pani mgr Małgorzaty Lubery. Celem uczniów prezentujących życie i twórczość Juliusza Słowackiego było upamiętnienie sylwetki poety doby romantyzmu. Ta lekcja różniła się od innych niezwykłą atmosferą, chwilą refleksji a zarazem rozrywki. Sprawiła, że na twarzach uczniów, którzy nie są wielbicielami nauki pojawiły się uśmiechy. Życie i twórczość znanego dramatopisarza i poety Juliusza Słowackiego mogliśmy poznać w trzech odsłonach. Pierwszą z nich była prezentacja multimedialna przygotowana przez Magdalenę Łącz. Dzieki niej poznaliśmy m.in. takie ciekawostki z życia poety, jak jego podróże i zainteresowania. Mieliśmy również okazję zobaczyć wybrane rękopisy poety oraz wysłuchać co inni znani ludzie móiwli i pisali o Słowackim. W drugiej części lekcji Iwona Kukułka, Damian Trzaska, Monika Sowa, Ewa Śmist i Justyna Osmola zaprezentowali wiersze Słowackiego w języku ojczystym oraz w przekładzie na języki obce. Wierszy mogliśmy wysłuchać w języku angielskim, rosyjskim i włoskim. Na zakończenie, dziewczyny w składzie: Izabela Kędzior, Iwona Bis, Agata Branas, Agata Dziekan, Angelika Erazmus, Jagoda Nowak oraz Ewelina Bąk, wykonały fragment „nowoczesnej” „Balladyny”. I znów okazało się, że utwory, które dla wielu z nas mogą wydawać się stare i nudne wcale nie muszą takie być! Po obejrzeniu lekcji uczniowie wraz z opiekunem otrzymali wiele pochwał od dyrekcji, grona pedagogicznego a także od samych widzów. Lekcja była niezwykła, każdy znalazł w niej coś dla siebie. Mamy nadzieję, że wielu uczniów innych klas będzie chciało angażować się w nowe, podobne projekty. Iwa & Ewa

Krzyk

Złapane w siatkę 16 marca br. odbył się towarzyski Turniej Piłki Siatkowej dziewcząt „Powitanie wiosny". W zawodach wzięły udział reprezentacje: Zespołu Szkół Technicznych, II Liceum Ogólnoksztalcącego, I Liceum Ogólnokształcącego i Zespołu Szkół Ekonomicznych w Mielcu. Pomysłodawczyniami i organizatorkami Turnieju były panie: mgr Elżbieta Kukowska i mgr Lidia Osipiak. Ze względu na brak sali gimnastycznej w ZSE, zawody odbyły się w I LO. Wynikiem zmagań siatkarek było zajęcie I miejsca w Turnieju przez drużynę I LO w Mielcu. II miejsce zajął zespół II LO w Mielcu III miejsce - ZSE w Mielcu IV miejsce - ZST w Mielcu Skład reprezentacji ZSE: Kinga Skrzyniarz Samanta Leśniak Angelina Sowa Karolina Skowron Marlena Wolska Karolina Szkutnik Agnieszka Magda Fundatorami nagród, które uczestniczkom Turnieju wręczyła prezes UKS „START" przy ZSE w Mielcu pani mgr Teresa Ciszek byli Powiatowy Szkolny Związek Sportowy w Mielcu oraz Rada Rodziców Zespołu Szkół Ekonomicznych w Mielcu. Elżbieta Kukowska Funkcjonowanie firm w dobie kryzysu gospodarczego
W dniu 11 marca w naszej szkole odbyły się zawody okręgowe TWiUHM. Gościliśmy 32 uczniów z sześciu szkół: z Dębicy, Ostrowca Św. , Łańcuta, Rzeszowa, Sandomierza, Skarżyska - Kamiemnnej.
Krzyk

Wiele dojrzałych osób, które mają z tym tematem styczność na co dzień zapewne nie poradziłoby sobie tak świetnie, jak reprezentanci szkół uczestniczących w turnieju. Wszyscy trzymali kciuki za swoich faworytów, my oczywiście kibicowaliśmy naszym starszym koleżankom i kolegom: Marzenie Bachoń, Kasi Guła, Angelice Kowal z klasy 4aT, Marioli Czerwiec z 4bT, Adamowi Wawrzonek i Darkowi Wilczyńskiemu z 4cT oraz Angelice Kozioł i Paulinie Łaz z 4dT. Czy słusznie? Na pewno! Teraz w Wasze ręce oddajemy wywiad, który nasze redaktorki przeprowadziły z uczestnikami konkursu z różnych szkół. Większość nie chciała wypowiadać się na temat konkurencji, jednak znalazło się kilka osób bardzo pewnych zwycięstwa, czy domyślacie się o kogo chodzi? 1. Jak myślisz, czy uczestnicząc w takim konkursie zdobywasz nowe umiejętności i doświadczenia przydatne w późniejszej pracy zawodowej? - Na pewno w jakiś sposób tak. Poznaję nowych ludzi, otoczenie, zadadnienia z którymi kiedyś nie miałam styczności w szkole. Sprawdzam się, czy umiem coś po tych 4 latach nauki w technikum. - Mam nadzieję, że pytania, które pojawią się w dzisiejszym konkursie będą bardzo przystępne i pomogą mi w przyszłości. - Oczywiście. Turniej Wiedzy i Umiejętności Handlowych umożliwia uczniom zdobycie wiedzy wykraczającej poza program obowiązujący w szkole i do tego motywuje. 2. Pytania dotyczące funkcjonowania firm w dobie kryzysu mogą być zagadką?. Czy może spodziewasz się czegoś konkretnego i nic nie jest w stanie Cię zaskoczyć? - Myślę, że jakiegoś większego zagadnienia, które mnie zaskoczy tak negatywnie nie będzie, aczkolwiek spodziewam się kilku pytań. 3.Każda za szkół pewnie ma swoją taktykę, by wypaść jak najlepiej i zupełnie przyćmić konkurencje. Czy i Wy macie swój plan działania? - Według mnie najlepszą taktyką jest przysiąść i po prostu się uczyć. - Nie mam jakiejś szczególnej taktyki, po prostu odpowiedzieć na to wszystko co się da! - Nie mamy określonej strategii. Przygotowaliśmy się i zobaczymy jak to będzie. 4. Dodatkową zachętą do udziału w turnieju stanowi fakt, że laureaci i finaliści są zwolnieni z części pisemnej egzaminu zawodowego. Czy to jeden z ważniejszych powodów, dla których

Krzyk

zdecydowałeś/aś się na udział w konkursie? - To jest właśnie cel, który zamierzam osiągnąć. Na konkurs zdecydowałam się, ponieważ chciałam sprawdzić swoje umiejętności. 5. Większość zawodników turnieju to uczniowie klas maturalnych technikum. Przygotowując się do zawodów poświęcili swój wolny czas na poszerzanie wiedzy głównie ekonomicznej. A co z przygotowaniem się do matury, zwłaszcza tej obowiązkowej z matematyki? - Są bardzo ambitni i chcą dopiąć swego. - Rzeczywiście ten konkurs jest dla takich osób, które chcą osiągnąć coś więcej niż tylko zdanie matury i zaliczenie egzaminu zawodowego. - Myślę, że naukę na testy do turnieju i matury można łączyć ze sobą. Wiedzę z turnieju można wykorzystać na maturze i na odwrót. 6. W tym turnieju bierze udział aż 7 szkół, kogo uważasz za najmocniejszego konkurenta? - Myślę, że my będziemy najlepsi! - Rywalizacja jest tutaj na poziomie koleżeńskim, więc nie będzie zbyt konkretnej rywalizacji. ZSE Rzeszów - Oczywiście, że liczę na naszych zawodników ze szkoły. Bo Ekonomik w Mielcu to najlepsza szkoła jeśli chodzi o finase i przedsiębiorczość. ZSE Mielec - Nikogo się nie obawiamy. Jesteśmy przygotowani jak tylko najlepiej mogliśmy. ZSE Dębica Agg& Kejt

Krzyk

Czas na relax Ostatnio w świecie filmu wiele sie dzieje. Przygotowaliśmy kilka krótkich recenzji, które pomogą wybrać Wam film lub dobrą książkę. Ostatnio przeczytałam ksiąźkę "W głębi lasu" JCobena. To thriller opowiadający o tragedii, która wydarzyła się 20 lat wcześniej na letnim obozie. Dwoje nastolatków zostało wtedy brutalnie zamordowanych, a dwoje zniknęło bez śladu. Główną postacią książki jest Paul Copeland, prokurator, brat jednej z zaginionych osób. Pewnego dnia w zamordowanym mężczyźnie rozpoznaje on Gila Pereza – drugą z zaginionych przed 20 laty osób. Zaczyna badać sprawę morderstwa, nabierając przy tym również wiary w to,że jego siostra też przeżyła. Czy jednak tak było? Książkę tą przeczytałam błyskawicznie. Losy bohaterów wciągały mnie i pasjonowały. Harlan Cohen wprowadził do akcji wiele podejrzanych postaci, które choć nie wniosły wiele do sprawy to wywołały dużo zamieszania. Miejscami jednak fabuła wydawała mi się zbyt skomplikowana i niewiarygodna. Moim zdaniem, książka nie odstawała jednak charakterem od innych dzieł tego autora. Czytając ją, sama tworzyłam wiele opcji zakończenia. O popełnione morderstwa obwiniałam kilku bohaterów, ale Coben i tak wybrał inne rozwiązanie. I nie dziwi mnie, że nazywany jest megagwiazdą współczesnego thrillera. Zgadzam się z tym całkowicie i zachęcam do czytania jego książkek. Iwona Jak wygląda „Dziewięć"?

Krzyk

Egocentryczny reżyser Guido Contini (Daniel DayLewis) znajduje się w artystycznym –  i życiowym – impasie. Kryzys tożsamości zbiega się z problemami natury osobistej oraz brakiem pomysłu na zbliżający się wielkimi krokami następny film. Zaledwie na tydzień przed rozpoczęciem zdjęć desperacko poszukuje inspiracji i odpowiedzi na dręczące go pytania u otaczających go kobiet – żony Luisy (Marion Cotillard), kochanki Carli (Penelope Cruz), muzy Claudii (Nicole Kidman) i zmarłej matki (Sophia Loren). W „Nine” możemy zobaczyć także Judi Dench w roli kostiumolog - przyjaciółki sfrustrowanego reżysera (jedna z najlepiej napisanych, także pod względem dialogów, postaci), Kate Hudson jako uwodzicielską dziennikarkę amerykańskiego "Vogue", a piosenkarka Fergie (Black Eyed Peas) wciela się w Saraghinę Anno Domini 2010. Za podstawę do stworzenia scenariusza posłużyła wariacja na temat "8 i pół” Federica Felliniego z 1963 roku. I jeśli mamy być szczere, to  grupa wybitnych twórców nie wystarczyła. Filmowi zabrakło tego błysku, który odróżnia obraz dobry od genialnego. W „Nine” na pierwszy rzut oka mamy wszystko: największe nazwiska, zapierające dech w piersiach lokalizacje, wypieszczone kolorystycznie i kompozycyjnie obrazy, pyszne kostiumy i zrealizowane z rozmachem choreografie. Przede wszystkim, jak na musical, za mało tu przebojów. Wychodząc z seansu „Chicago”, nuciło się kilka piosenek. Te z „Nine” słabo wpadają w ucho, niby wykonują je aktorzy obdarzeni sceniczną charyzmą, a jednak ich występy wokalne nie zapadają w pamięć. Po obejrzeniu filmu, stwierdziłyśmy, że  w musicalowej formie filmu można ukryć niegłupią treść, angażując widza w wydarzenia na ekranie i skłaniając go do refleksji nad filmowym światem., tak jak zrobiono to np. w „Chicago”. Jednak w „Nine” tego nam zabrakło. Okazało się, że to tylko pusta wydmuszka i to taka ginąca w tłumie jej podobnych. Iwa & Ewa

Krzyk

Co tam u Alicji? Alicja w Krainie Czarów to film oparty na bajce o tym samym tytule, którą znamy z dziecięcych lat, czyli o dziewczynie, która podążając za Białym Królikiem, wpada do jego nory. Okazuje się, iż w jego norze istnieje fantastyczny świat, gdzie gąsienice palą fajki, kwiaty śpiewają, a mieszkańcy obchodzą nieurodziny. Alicja, dziś 19-letnia dziewczyna, znów udaje się w głąb króliczej, nory tylko tym razem nie pamięta jej mieszkańców sprzed ostatniej wizyty. W filmie dzięki technice 3D możemy doznać oszałamiającego wcielenia się w różne postacie. Mnie najbardziej przypadła do gustu postać Johnego Depp'a. Szalony kapelusznik pomaga głównej bohaterce w osiągnięciu postawionego z góry jej celu. Niestety dziewczyna nie ma zamiaru nikogo zgładzić i tak zaczyna się jej przygoda... Ten film przeniósł mnie do świata Alicji, a efekty w kinie 3D urealniły moje wyobrażenia. Czułam się, jakbym uczestniczyła w przygodzie Alicji i Szalonego Kapelusznika. W marzeniach - owszem. Po wyjściu z sali, niestety, wróciłam do rzeczywistości. Kejt Obsada: Johnny Depp - Szalony Kapelusznik Mia Wasikowska - Alicja Kingsleigh Helena Bonham Carter - Czerwona Królowa Anne Hathaway - Biała Królowa Crispin Glover - Skazeusz, Walet Kier Matt Lucas Matt Lucas - Dyludyludi / Dyludyludam (głos) Stephen Fry Stephen Fry - Kot z Cheshire (głos) Michael Sheen Michael Sheen - Biały Królik (głos)

Krzyk

Sophia Loren – „bogini” ekranu Zjawiskowo piękna, ponętna i utalentowana. Jest człowiekiem renesansu w pełnym tego słowa znaczeniu. Urocza, prostolinijna, przepełniona matczynymi uczuciami. Zdaniem jej rodaków, emanuje z niej tyle ciepła, że mogłaby wypełnić nim całe Koloseum. Urodziła się 20 września 1934 jako Sofia Scicolone. Zaznała skrajnej nędzy i głodu. Matka imała się każdej pracy, byleby móc nakarmić Sophię i jej siostrę. Matka Sophie, niespełniona aktorka, wszystkie swoje niezaspokojone ambicje i marzenia przelewała na córkę. Od dziecka brała udział w konkursach wokalnych, recytatorskich, a nawet tanecznych. Jej krągłe kształty i piękna, egzotyczna twarz były biletem do lepszego życia, ucieczką z koszmarnego dzieciństwa, pełnego smutku, głodu i choroby. Gdy skończyła 13 lat, rozpoczęła się jej przygoda z modelingiem. Mając 15 lat wygrała pierwszy konkurs piękności „Królowa morza". Odtąd już nic nie miało być takie jak dawniej. Zgarnęła wygraną, spakowała walizki i wyjechała do Rzymu. Tam czekało ją nowe życie i następne wyzwania. Na polecenie matki uczyła się aktorskiego rzemiosła i chodziła na castingi. Jej filmowy debiut w „Serca na morzu”, zaowocował pierwszym spotkaniem i wieloletnią współpracą z Marcello Mastroiannim. Razem z matką otrzymały epizodyczne role w „Quo vadis” (1951). Niestety strasza siostra Anna Maria ciężko zachorowała. Matka musiała opuścić Sophię. Od tej pory szesnastoletnia Sophia zdana była na siebie i łaskę losu. Na horyzoncie pojawiła się szansa, jedyna w swoim rodzaju. Carlo Ponti słynny producent filmowy zauważył Sophię walczącą o koronę Miss Rzymu. Urzeczony urodą zaprosił ją na przesłuchanie, które okazało się kompletną klapą. Niezrażona niepowodzeniem, dzielnie udała się na następny casting i osiągnęła swój pierwszy wielki sukces. Otrzymała jedną z głównych ról w filmie „Africa under Water” (1953). Film nie odniósł oczekiwanego sukcesu, ale był punktem zwrotnym w jej karierze. Z dnia na dzień Sophia Loren stawała się coraz bardziej popularna. Otrzymywała coraz więcej propozycji filmowych. Kolejne role m.in. w „Złocie Neapolu”, (1954), „Chłopcu na delfinie” (1957), czy „Dumie i namiętności” (1957) otworzyły jej drogę do Hollywood. Sophia wkrótce potem wyszła za mąż za Carla Ponti, który się rozwiódł w Meksyku ze swoją pierwszą żoną. Wkrótce oskarżono go o bigamię (włoskie prawo nie uznaje zagranicznych rozwodów). Małżeństwo anulowano, a państwo Ponti zrzekli się obywatelstwa włoskiego i na stałe zamieszkali we Francji, gdzie powtórnie się pobrali. Sophia osiągnęła sukces, o którym całe

Krzyk

życie marzyła jej matka i posypał się deszcz zasłużonych nagród: Złota Palma z Cannes, Oscar, Srebrna Taśma, liczne nominacje do Złotego Globu: „Zaczęło się w Neapolu” (1960) z Clarkiem Gable i De Siką i u boku Mastroianniego „w Małżeństwie po włosku” (1964) de Siki. Sophia Loren była i jest bożyszczem milionów mężczyzn na świecie. Femme fatale na ekranie, łamaczka męskich serc w życiu. Jej bohaterki były krzykliwe i wulgarne, żadna inna aktorka nie mogła się z nią równać. Niekwestionowana mistrzyni realizmu włoskiego. Ponętny kociak, który przerodził się w utalentowaną, świadomą aktorkę. Iwa & Ewa Rok Chopinowski obchodzony także w Mielcu! W tym roku obchodzimy dwusetną rocznicę narodzin największego polskiego kompozytora Fryderyka Chopina. Z tego powodu rok 2010 został ogłoszony „Rokiem Chopinowskim” i staje się ogromną szansą na promocję polskiej kultury i sztuki na świecie. Obchodom towarzyszyć będą koncerty, wystawy i występy artystyczne. Również w naszym mieście obchodzony jest „Rok Chopinowski”. 12 lutego w Samorządowym Centrum Kultury odbył się koncert zorganizowany przez Państwową Szkolę Muzyczną I i II stopnia im. Mieczysława Karłowicza w Mielcu. W koncercie wystąpiła młodzież PSM. Możliwość uczestniczenia w nim otrzymały klasy: IbT, IIaT, IIIbT. Na koncercie pojawiły się głębsze treści poświęcone Fryderykowi Chopinowi oraz jego utworom. Dzięki uczniom PSM mogliśmy lepiej poznać twórczość Chopina oraz lepiej zrozumieć jego muzykę. Uczniowie naszej szkoły mieli możliwość wysłuchania m.in. preludium h- moll oraz walca a- moll w wykonaniu Aleksandry Niewiadomskiej na skrzypcach, walca des- dur wykonanego na akordeonie przez Przemysława Banasia, a także walca e- dur wykonanego na fortepianie przez Magdalenę Wrażeń. Po koncercie Dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej podziękował serdecznie wszystkim za przybycie oraz wyraził nadzieje na organizację kolejnego, tak wspaniałego koncertu z tak licznym gronem słuchaczy. Ewa

Krzyk

Spadająca gwiazda Spójrz, czcicielu gier komputerowych i tłustych krów Spójrz, tam właśnie spada pięcioramienna gwiazda Spójrz, to tylko kilka lat świetlnych stąd Spójrz i wypowiedz życzenie Spójrz. Wypowiedz je w myśli, bym nie mogła jego dosłyszeć Albo nie, lepiej nie wypowiadać życzenia Spójrz, tam właśnie spada pięcioramienna gwiazda Spójrz i milcz Ta spadająca gwiazda jest, jest dla kogoś innego Śmietnik Mieszkam sobie na śmietniku, pomiędzy uczuciami dobra, zepsutym chlebem, zatęchłą szynką Mieszkam sobie na śmietniku, pomiędzy kolorami spokoju, bezinteresownym uśmiechem, dużą colą, z dziurą w sercu, poczuciem winy wpajanym od dziecka Nie potrzebna im jestem, ale dobrze, że podarowali mi własny kat, własne szczury, gwiazdy. Jestem szczęśliwa Jestem szczęśliwa, choć nie rozumiem jeszcze tych słów, które wypluwam jak ogień z ust, które niegdyś ssały bezduszną pierś matki Jestem dzieckiem, które swym płaczem rani istoty przyziemskie i nie pozwala ojcu spokojnie skonsumować meczu

Krzyk

Mogłeś uciec Mogłeś uciec z krzyża, mogłeś Mogłeś im pokazać swoja wielkość, dać im ją na zhańbienie, mogłeś Nim byś dobiegł do furtki rozszarpałyby cię psy, odgryzłyby nogę Nim byś dotknął klamki wybawienia, dostałbyś kulę w łeb Lepiej Ci będzie tam na krzyżu, lepiej Wszystko widać dobrze, Panie mój, Panie mój zabity A nim noc zapadnie zrzucą Cię z krzyża, odrzucą na bok, przygniotą kamieniem Żeby Ci się nie zamarzyło uciekać Żeby mogli przeczekać jeszcze tylko tę burzę Żarcie w Koryncie Będę kimś kto się obdziera, z człowieczeństwa i przyzwoitości Widać kruche, stalowe już kości Nic nie może mnie przemóc, nikt mnie nie zwycięży Najlepsza będę chłopką, która się trzyma swojej poręczy Swojego zbawienia upijającego na umór, swojego legowiska jak wieprz Zaraz będę mieć kąpiel błotną, szybko z pretensjami Lepiej, żebym jeszcze zdążyła na żarcie w Koryncie Monika Cichoń

Krzyk PROWENT - nasz sponsor Od dwóch lat nasza redakcja współpracuje z tym stowarzyszeniem dzięki czemu możliwe jest darmowe kserowanie gazeki “KRZYK”. PROWENT - to Lokalna Grupa Działania, która została utworzona w ramach schematu I Inicjatywy Wspólnotowej LEADER+. Głównym celem projektu jest utworzenie sieci współpracy pomiędzy zapleczem naukowo- badawczym, a lokalnymi przedsiębiorstwami produkcyjnymi i samorządami lokalnymi w celu zapewnienia i podniesienia skuteczności transferu wiedzy i nowych technologii do przemysłu lotniczego oraz rolno - spożywczego. Firmie "Prowent" dziękujemy za dotychczasową pomoc przy publikacji naszej gazetki i liczymy na dalszą, owocną współpracę. Redakcja W tym numerze gazetki "Krzyk" wracamy do „Numerku bez pytania” - który na pewno się Wam przyda po świętach. Aby go zdobyć, należy zakupić nowy numer gazetki, rozwiązać krzyżówkę i jak najszybciej dostarczyć rozwiązanie do pani Beaty Szędzioł. Spośród autorów poprawnych odpowiedzi wylosujemy zwycięzców. Skład redakcji: Patrycja Żądło Damian Kozioł Agnieszka Knap Ewa Śmist Katarzyna Trzpis Iwona Kukułka Basia Maciąg Izabela Maziarz Justyna Forgiel Opiekunowie: mgr inż. Beata Szędzioł mgr inż. Anna Zawrzykraj