Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








s. 2 s. 6-7 s. 3 s. 8-9 s. 4-5 s. 10 KĄCIK MUZYCZNY

RATAJÓWKA SPIS TREŚCI

Kącik muzyczny Nasze prace Sprawdźmy to! Cukierkowy raj reklamy Moje zwykłe życie Kochane fast foody Na ten tydzień polecam wam połączenie dub-stepu i muzyki klasycz-nej w wykonaniu Lindsey Stirling. Niemożliwe połączenie gatunków muzyki? Przekonajcie się sami - według mnie jest to bez dwóch zdań świetny kawałek ;) Kaja Czerniak kl. IF SPRAWDŻMY TO!
Witam uczniów naszego gimnazjum Tu zajmie-my się recenzjami wszel-kich rzeczy, z jakimi mam do czynienia w czasie wolnym od nauki.
RATAJÓWKA

Tym razem zajmiemy się recenzją gry komputero-wej pt. Lara Croft : Tomb Raider Legend. Gra została wydana przez studio Crystal Dynamics i jest to 7 odsłona popular-nej serii gier przygodo-wych Tomb Raider. W grze wcielamy się w postać pani archeolog Larę Croft. Została ona uznana już od roku 1996 ( data wydania pierwszego Tomb Raidera ) za naj-piękniejszą postać w his-torii gier komputerowych. Nasza bohaterka jest fana-tyczką eksplorowania gro-bowców i zbierania arte-aktów i reliktów wszel-kiego rodzaju. Lara jest również niezwykle zwinna i wysportowana. Dodatko-wo świetnie włada bronią i zna bardzo dużo języków, nawet tych, których już się nie używa. Są to m.in. rosyjski , brytyjski, nie-miecki , włoski, hebrajski, łaciński , grecki , egipski i wiele wiele innych. Tym razem Lara postana-wia sprawdzić tajemnicę zaginięcia jej matki, która w tajemniczy sposób znik-nęła w magicznym portalu w Nepalu gdy Lara miała 9 lat. Zapomniałam wspo-mnieć, że Lara Croft jest arystokrackiego pochodz-enia i jest IV Damą rodu Croftów. Aby odnależć matkę, Lara potrzebuje zdobyć miecz Excalibur (miecz Króla Artura, do którego jest nawiązanie w trakcie rozgrywki), który otwiera portal. Niestety, nie jest to takie łatwe, jak- by się wydawało. Miecz jest podzielony na 4 części i jest porozrzucany w róż-nych miejscach świata. W grze odwiedzimy więc Amerykę Południową, Ja-ponię, Afrykę, Rosję, An-glię i Azję. Według mnie gra jest świetna, sama przeszłam ją z 10 razy i jakoś mi się nie znudziła. Polecam ją wszystkim bardzo serdecz-nie, bo według mnie jest warta uwagi. Kaja Czerniak kl. IF Rozdział 1 „Trochę o mnie i o szkole”

„Moje zwykłe życie”

Hej! Nazywam się Sa-mantha Evert (czyt. Sa-manta Ewert) i mam 15 lat. Chodzę do gimnaz-jum Saint Margharita (czyt. Sajnt Margarita) w Nowym Jorku. Opo-wiem wam trochę o mo-ich szkolnych perype-tiach oraz trochę o mnie samej. Moi rodzice to boga-cze. Mama pracuje jako prezenterka wiado-mości, a mój tata jest szefem wielkiej korpo-racji, tu w Nowym Jor-ku. Przez to, że rodzice mają tak ambitne i zaj-mujące kariery, dla mnie nie mają za wiele czasu. Za to w szkole jestem prymuską. Nie uczę się dla rodziców, ale dla siebie samej. Chociaż rodzice twier-dzą, że uczę się dla nich. Dlatego w zamian za moje dobre wyniki w nauce dostaję od nich drogie prezenty - table-ty, iphony czy laptopy. Mam już tego tyle, że nie zliczę. Dodatkowo w ramach „zacieśniania więzów” w naszej ro-dzinie raz w tygodniu jeździmy do dziadków na wspólny obiad. Ro-dzice twierdzą, że to świetnie uzupełnia ich brak czasu dla mnie w trakcie tygodnia. Niestety – mylą się. Przynajmniej według mnie. A dlaczego? Dlatego, że podczas obiadu nic nie mówimy, a po obiedzie do mamy dzwoni szefowa, która karze jej jechać w miej-sce- gdzie akurat dzieje się coś ciekawego i na-leży to przedstawić w telewizji. Natomiast do taty dzwonią pracowni-cy, którym nie pasują jakieś tam raporty czy coś takiego i obydwoje muszą jechać do pracy. Ja wtedy muszę noco-wać u babci i dziadka, zamiast spotkać się

RATAJÓWKA

spotkać się z Liv (moja przyjaciółka, skrót od jej imienia Olivia), bo rodzice twierdz,ą, że jestem wciąż za mała na to, aby zostawać sama w domu w nocy. A u babci i dziadka na okrągło to samo - zna-czy się dziadek opowiada wciąż te same historie o czasach,. kiedy to był młody i przystojny (o ile w ogóle był ) i mówi mi, ile to on miał dziewczyn i jakie to babcia ma szczęście, że z nim jest. Natomiast babcia ciągle próbuje mi wcisnąć jakieś jedzenie i co 5 minut pyta się mnie, czy jestem głodna. >>>ciąg dalszy nastąpi<<< Kaja Czerniak, I f NASZE PRACE
W tym numerze prezentujemy Wam wybrane parafrazy uczniów klasy I b Parafraza?? o tym, co oznacza ten termin czytaj obok


Parafraza utworu „Kwoka’’ Jana Brzechwy Proszę pana, pewna sroka Traktowała świat z wysoka. I ćwierkała z przekonaniem: ,,Najważniejsze jest śpiewanie''. Zaprosiła więc przyjaciół, By spędzili u niej wieczór. Pierwszy z gości przyszedł szczur I ząbkami przegryzł sznur. Sroka wpadła w przerażenie: ,,Będzie problem z nagłośnieniem!" Przyszła krowa. Tuż za progiem Zgniotła wieżę lewym rogiem. Sroka wścieka się, szaleje: ,,Co też pani narobiła? Miał być koncert, będzie szmira!'' Przyszła foczka, zapłakana, Siadła w kącie zatroskana. Płacze, szlocha, ubolewa, Bo straciła przyjaciela. Sroka skrzydła załamuje: ,, Ja ich w ogóle nie rozumiem! Po co przyszli, czego chcieli, Skoro śpiewać nie umieli? Idźcie sobie z mego domu, Nie chcę śpiewać już nikomu!’’ Czy ta sroka, proszę pana Była słusznie zagniewana? Radosław Zazulczak kl. I B PARAFRAZA
w nauce o literaturze swobodna przeróbka tekstu, dokonywana jednak w ten sposób, by zachować istotne cechy pierwowzoru lub tak, by związek z nim był widoczny; także: dzieło literac-kie lub jakiś tekst będący efektem takiej przeróbki
RATAJÓWKA

Piękna dziewczyna (parafraza wiersza J. Tuwima „Lokomotywa”) Stoi w upale piękna dziewczyna. Jest tak gorąco, że pot z niej spływa. Stoi i sapie, dyszy i dmucha, A wokół niej robi się wielka zawierucha. Uf! Jak gorąco!!! Puff! Jak gorąco! Już ledwo zipie, już ledwo sapie A jeszcze po plecach się drapie. Nagle gwizd, nagle świst, A dziewczyna w wielki piiiisk … Barbara Łopatka kl. I B Reklama to informacja połączona z komunikatem perswazyjnym. Ma na celu skłonienie do skorzystania z usług, kupna określonego przedmiotu, czy też popierania różnych idei.
Cukierkowy raj reklamy
RATAJÓWKA

Z reklamami mamy sty-czność codziennie. Wyró-żniamy różne typy rek-lam, m.in. prasowa, ra-diowa, internetowa, te-lewizyjna, billboardy, a także spam. Najbardziej wpływającą na nas reklamą jest rekla-ma telewizyjna, gdyż można w niej wykorzys-tać najnowsze techniki, grafikę, kolor, efekty dźwiękowe i świetlne, które zapewne najbardziej działają na nasze zmysły wzroku oraz słuchu.Firmy reprezentujące znane mar-ki prześcigają się w pomy-słach, aby przyciągnąć do siebie klienta i namówić go do zakupu swojego produktu. Ważną rolę odgrywa ko-munikat, precyzuje on do kogo dana usługa jest kie-rowana, dokładnie okre-ślając krąg odbiorców. Reklamy skierowane do dzieci są optymistyczn i pełne radości. Postaciee w nich wykorzystywane często bohaterami ulubionych bądź modnych bajek. Reklamy skierowane do młodzieży nierzadko od-wołują się do scen z im-prez, szkoły, spotkań z przyjaciółmi. Osoby tu przedstawiane są beztros-ko roześmiane. Inne wartości cenią sobie z kolei dorośli. Prioryteto-we jest dla nich domowe zacisze, rodzinne szczęś-cie, życiowa stabilizacja. Dlatego w reklamach kierowanych do tej grupy odbiorców widzimy uś-miechnięte, radosne twa-rze kochających się człon-ków rodziny. Ekranowe twarze są szczęśliwe, nie malują się na nich żadne problemy. Sytuacje tu przedstawiane są rzecz ja-sna wyidealizowane, lu-dzie nie mają żadnych roz-terek, trosk, kłopotów. Wszystko dla nich jest proste, poukładane, kolo-rowe - świat stoi przed nimi otworem, nie stwa-rzając żadnych pułapek. Bardzo często w rekla-mach pojawiaja się też informacje, że kupno

RATAJÓWKA

określonego produktu wiąże się z dodatkowymi atrakcyjnymi rzecz jasna niespodziankami. Czekają na nas nas dodatkowe bonusy, nagrody, prezeny czy rabaty. Istnieje wiele sztuczek, które zachęcają do kupna towaru. Jednym z takich trików jest podawanie "ładniej" wygląda-jącej ceny - cena 9.99 zł wygląda przecież na wiele niższą, niż jest w eczywistości. Stąd pewnie panika u współczesnych handlowców wywołują pogłoski o za-miarze wycofania z obiegu jedno i dwugroszówek :) Innym sprawdzonym sposobem jest uzywanie sloganów reklamowych typu „ u nas taniej niż najtaniej”, „ nie przegap okazji” . Odbieramy to jako wyjątkową sytuację, która może się nie powtórzyći kupujemy reklamowaną rzecz. Chwytają nas w sidła slogany, które brzmią obco, światowo. Wydaje nam się, że tak wypromowany przed-miot jest lepszy. Teksty marketingowe posługują się rów-nież żartami, przysłowiami, które ułatwiają zapamiętanie komunikatu. I o to właśnie chodzi! Choć często nie przyznajemy się do tego, reklama wy-wiera na nas spory wpływ. Stojąc w sklepie i mając przed oczami kilka jednakowych produktów, nieświadomie wy-bieramy tę markę, która byla reklamowana. Będąc w markecie, można zauważyć, że na wysokości naszego wzroku znajdują sie najdroższe produkty, te które widzie-liśmy wcześniej w telewizji czy w prasie. Po te produkty najczęściej instynktownie sięga nasza ręka, gdyż ten wy-rób przecież„ znamy”. Nie zawsze jednak to wybór naj-lepszy, warto więc zastanowić się zanim coś kupimy nad tym, czy przypadkiem nie ulegamy manipulacji. Wśród konsumentów istnieje przekonanie, że jeżeli ku-pujemy coś intensywnie reklamowanego, polecanego przez specjalistów lub znane osobiy, jesteśmy wtedy lepsi, lub nawet czujemy się bogatsi, bo przecież używamy tego samego kremu, co największego formatu gwiazda. Ży-jemy wówczas złudzeniami, za które przychodzi nam słono płacić. Nie można tego pewnie uniknąć, ale trzeba mieć świadomość mechanizmów, jakimi posługuje się marketing. Cóż, reklama to maszyna generująca ogromne zyski tym, którzy płacą za nią sowicie. grey Kochane fast foody???
Mówi się, że Polacy uwielbiają fast foody. Nie tylko ci młodsi, podbiły podobno serca i podniebienia także star-szego pokolenia. Moz-na łatwo tą nową oby-czajowość zaobserwo-wać w centrach han-dlowych. Zastanawiające jednak jest to, czy warto się truć? A może nie wszy-scy jednak wieedzą, że fast fooda trudno naz-wać żywnością.


A więc zacznijmy od faktów. Badania wykaza-ły,że nadmiar ogromnej ilości soli kuchennej, za-wartej w fast foodach, silnie obciąża nerki i mo-że prowadzić do obrzę-ków. Zbyt wysoka ilość tłuszczów powoduje zwiększenie ilości „złe-go” cholesterolu, który, niestety, zwalcza ten „do-bry”. Zbyt częste spoży-wanie posiłków typu fast food sprzyja tyciu, zwła - szcza w części brzusz-nej. Powoduje ono także późniejsze kłopoty z żołądkiem i bóle głowy. Niestety, wyniki badań dotyczących zwyczajów żywieniowych Polaków są tragiczne. Aż 70% ankie-towanych przyznaje się, że przynajmniej raz w miesiącu sięga po tego ro-dzaju pożywienie, a 24% - raz w tygodniu. 40% - wychodzi z domu bez śniadania, a 31%je obfitą kolację. Najbardziej zadzi-wiające jest jednak to, że ponad połowa wie, jak po-ważne są skutki takiego odżywiania. Czy na pew-no? Czy zdajemy sobie sprawę, że powoli skraca-my swoje życie? Myślę, że zawsze, kiedy mamy ochotę wziąć do ust ham-burgera czy frytki, powin-niśmy pomyśleć o skut-kach tej przyjemności. grey