Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






RATAJÓWKA RATAJÓWKA W numerze: - Wywiad miesiąca - Notatki Natki - Blogerka belferka - O sporcie niemal wszy- stko - Moda, przyroda i... - Nasze pasje, recenzje

s.3 s.4-5 s.10 - 11 s. 12 - 13 s.6 s.7 s.14 s.15 s.8 - 9 s.16 RADA RODZICÓW

SPIS TREŚCI

Dekalog pierwszaka Wywiad roku Moja pasja Sportowe newsy Kalendarium Okiem damskim... Nasze recenzje Młodzi Głosują Blog nauczyciela Notatki Natki Zaobserwowano Przewodniczący: Dariusz Brodala Zastępca Izabela Kurek Sekretarz: Andrzej Kwasigroch Skarbnik: Małgorzata Osak Sekretarz: Aleksandra Rudzka Komisja rewizyjna w składzie: 1. Bożena Kałafut 2. Danuta Demuth 3. Edyta Głuszek Dekalog pierwszaka
... czyli niezbędnik "kociaka"
RATAJÓWKA

1. Bądź chętny do pomocy nauczycielom, nie czekaj aż ktoś Cię poprosi. 2. Bądź aktywny na lekcjach, zadawaj pytania (niezbyt natrętnie), gdy czegoś nie rozumiesz lub chcesz się więcej dowiedzieć. 3. Bierz udział w zajęciach dodatkowych, pomoże Ci to na poznanie wielu innych osób oraz nauczycieli z drugiej strony... 4. W szkole możesz rozwijać swoje umiejętności lub chociaż próbować, dlatego bierz udział w konkursach, wolontariacie, wymianach. 5. Gimnazjum to wzmożona nauka, dlatego staraj się być zawsze przygotowany na lekcje, zwłaszcza gdy nau- czyciel od Was tego wymaga. 6. Nie bądź zbyt zamknięty w sobie. Pozwoli Ci to na poznanie wielu znajomych. 7.Nie bądź zbyt arogancki, dumny. Bądź po prostu sobą! 8. Pierwsze miesiące są trudne, dlatego spróbuj pokazać się z jak najlepszej strony. Pamiętaj, pierwsze wrażenie jest najważniejsze! 9. Próbuj podawać różne, dobre, ciekawe propozycje wycieczek swojej klasie lub w inny sposób spędzany czas, aby lepiej zintegrować Waszą klasę (i wycho- wawcę). 10. Lekki makijaż - nie z przesadą - robi dobre wrażenie, ale zbyt mocny makeup, jaskrawy lakier na pazno kciach, kolczyki w nosie, na wardze i w brwi, nie świadczy dobrze o Tobie. angi FOTO: http://republika.pl/blog_rw_3518761/4632459/tr/szkola_prywatna.png WYWIAD MIESIĄCA Jestem mięsożerna, ale...
Jak wszyscy wiemy w naszej szkole pojawiła się nowa nauczycielka. Jest to pani Bożena Kałka. Ze względu na to, że nie każdy miał okazję ją poz-nać, postanowiłyśmy przeprowadzić z nią wywiad.
RATAJÓWKA

Ratajówka: Czym się Pani interesuje? Bożena Kałka: Lubię fotografować, mam lustrzankę Canona i zestaw obiektywów, a także chętnie nagrywam filmy amatorskie wraz ze znajomymi. R: Jakie ma Pani hobby ? BK: Moje hobby to wyjście na cały dzień z aparatem. R: A czego Pani nie lubi ? BK: Nie lubię hałasu na lekcji, braku sza-cunku. R: Uprawia Pani jakieś sporty? BK: Gdy tylko mam czas, pływam. W szkole grałam w reprezentacji w siatków-kę przez 6 lat. Kiedy poszłam na studia, musiałam to przerwać. R: Lubi Pani podróżować? BK: Lubię rano wstać, spakować się i wy-jechać na cały dzień, zabierając ze sobą aparat. R: Co sądzi Pani o naszej szkole? BK: Jest tu bardzo miła atmosfera, klasy są dobrze wyposażone, a plusem jest kom-puter w każdej sali. R: Jakiej muzyki Pani słucha?

RATAJÓWKA

BK: Słucham wszystkiego, co wpadnie mi w ucho. R: Książki, kino - co Pani na ten temat może nam powiedzieć ? BK: Jestem bardzo wybrednym czytel-nikiem. Lektura musi mnie naprawdę za-chwycić, ale większość książek, które czy-tam, są po angielsku. Natomiast filmy mogę oglądać cały dzień z krótkimi przerwami na zaparzenie kawy. R: Jak spędziła Pani dzieciństwo? BK: Byłam wychowywana twardą ręką, musiała sobie zapracować na rzeczy, które chciałam mieć. R: Jak zaczęła się Pani przygoda z j. angielskim ? BK: Zaczęłam uczyć się języka angiel-skiego w podstawówce. Przez 2 lata uczy-łam się podstaw od niewidomej kobiety z jej książki pisanej językiem Braille'm. W dalszej nauce nie przeszkadzał mi nawet nauczyciel z błędną fonetyką. Od począ-tku wiedziałam, że chcę robić coś z angie-lskim. W przyszłości chciałabym być je-szcze tłumaczem. R: Ma Pani męża, dzieci? BK: Od lipca jestem mężatką, dzieci jesz-cze nie mamy. R: Co Pani lubi jeść ? BK: Ja jestem ogólnie mięsożerna, lecz wyszłam na wegetarianina. Teraz obiady staramy się tak gotować, żeby było coś z mięsem i bez. R: Jaki ma Pani znak zodiaku? BK: Baran. R: Czy ma Pani zwierzęta?. BK: Siostra podrzuciła nam kota na 3 mie-siące, ale jest już 3 lata. R: Jaką szkołę Pani skończyła? BK: Było to nauczycielskie kolegium ję-zyków obcych we Wrocławiu. R: Na koniec jeszcze jakaś ciekawostka o Pani. BK: Może to, że byłam w harcerstwie. R: Dziękujemy Pani za udzielenie odpowiedzi. Wywiad przeprowadziły Aleksandra Bagińska Karolina Waniewska Okiem damskim, okiem męskim
Po prostu dobrze się bawmy! Ministudniówka jest bardzo ważnym wydarzeniem. Ba! Powiedziałabym wręcz, że jest to najprzyjemniejsze wydarzenie z całego gimnazjalnego życia. Dlaczego?
RATAJÓWKA

Bo jest to impreza dla nas, trzecio-klasistów. Sami ją sobie organizujemy (z niewielką pomocą rodziców, ale pomińmy ten drobny fakt). A poza tym, czy jest jeszcze jakaś zabawa, która jest tak szero-ko komentowana? Chyba nie. Żadna dy-skoteka nie jest w stanie dorównać mini-studniówce. Przynajmniej z mojego punktu widzenia. Oczywiście bez popadania w przesadę. Jest to fajne wydarzenie, bardzo ciekawa impreza, ale nie zakładajmy, że całe nasze życie od będzie od niej zależeć. Bo, ileż było przypadków, kiedy koleżanki prawie wydrapały sobie oczy, gdy zobaczyły, że mają podobny (już nawet nie taki sam) ko-lor sukienki? Albo umawianie się do fry-zjera, czy też kosmetyczki trzy miesiące przed imprezą, bo potem może nie być już miejsc? No naprawdę, bez przesady. Bo jaki ma sens stanie (już nawet nie sie-dzenie, bo się sukienka pogniecie) i pa-trzenie, jak inni dobrze się bawią, a my nie możemy, bo po pierwsze: zniszczy nam się misternie upięty koczek, pokryty taką warstwą lakieru, że trzem kobietom wystarczyłoby to na tydzień, a po drugie: mamy na nogach niebotycznie wysokie obcasy, które wyglądają pięknie, ale nie jesteśmy już w stanie przejść w nich nawet kroku, tak strasznie obtarły nam nogi. Przyznajcie, że to nie ma to żadnego sensu. Nie męczmy się więc niepotrzebnie, po prostu dobrze się bawmy! DŁ



A jak na tę sprawę zapatruje się "płeć brzydsza"? Mojej opinii na temat ministudniówki nie da się wyrazić jed-nym zdaniem, bo to trochę skomplikowane. Dorośli organizują, z pomocą oczywiście, zabawę dla młodzieży. Która bez pomocy starszych zapewne nie poradziłaby sobie z organizacją tak duże-go przedsięwzięcia. Osobiście uważam, że młodzieży udałoby się to zrobić na wła-sną rękę. Oczywiście, impreza byłaby trochę mniejsza, ale czy to jest wadą? Chyba nie. Nastolatek bawiłby się w wybranym przez siebie (teoretycznie) towarzystwie, a nie z wszystkimi trze-cimi klasami. Pewnie byłby o niebo bardziej zadowolony. Tak więc, streszczając, moja ostateczna opinia na ten temat brzmi; Nie organizować. Lub zastąpić czymś w nieco bardziej kameralnej scenerii. Mariusz Muller ********* *************** ********* ********* ********* ZAOBSERWOWANO W tym roku w naszej szkole szafkami zostali obdarowani tylko uczniowie klas pierwszych. Według niektórych osób było to nie fair, po rozmowie z nimi można było zauważyć , że nie są oni zadowoleni. Ale czasami trzeba się poświęcić. I właśnie my zrobiliśmy to dla pierwszaków w tym roku szkolnym. Może oni kiedyś nam też się odwdzięczą… poczekamy, zobaczymy. Miesiąc wrzesień był miesiącem premiery książki o historii Żmigrodu. Napisał ja młody żmigrodzianin na podstawie kronik sprzed drugiej wojny światowej. Może warto chociaż przekartkować książkę, a dowiemy się czegoś interesującego o naszej ulicy. A może doczytamy się jakichś ciekawostek o naszej rodzinie. Niektórzy mogą pomyśleć, że stali się sławni. 23 września zaczęła się astronomiczna jesień. Może pora już się wybrać na pierwszy jesienny spacer. Przeciwników jesieni pocieszamy: za kilka miesięcy rozpocznie się wiosna, a potem lato. A jak na razie czekają nas długie wieczory i spacery po parkach wypełnionymi kolorowymi liśćmi. Natalia Zielińska Notatki Natki

SZKOŁA ... PRZYJAŹŃ ... MIŁOŚĆ? "W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, ,jak potrafimy być nimi jutro?" Phil Bosmans

Dzień pierwszy Dziś początek roku. Zaczy-nają się szkolne obowiązki. Najbardziej się cieszę z tego, że znowu mogę się spotkać z najlepszymi ludźmi pod słońcem ... Te same twarze, inne charaktery... Nauczyciele ciągle ci sami .. Każdy z nas zaczyna w ten dzień nowy rozdział ... Ach, ten czas tak szybko leci, pa-miętam, jak ostatnio cie-szyłam się, że idę do podsta-wówki, a teraz? Teraz czeka na mnie wybór nowej szkoły a jeszcze przed tym ministu-dniówka i testy, których się okropnie boję. No ale cóż, przyszedł taki czas, kiedy trzeba się usamodzielnić, za-cisnąć zęby i brać się w garść. Mogę powiedzieć, że zostawię tu trzy lata dob-rej pracy. Trzy lata mojego życia! Tyle śmiechu, płaczu, Zako- chania, odkochania, kłótnie, przyjaźnie na całe życie, wspólne wypady z przyja-ciółmi. Coś pięknego, a teraz trzeba ogarnąć wszystkie swoje myśli i zacząć ciężką pracę, żeby potem niczego nie żałować. Praca wre Jeszcze się dobrze nie skoń-czyło lato (to słońce!), a już kartkówki, diagnozy, lektury. Na dodatek lekcji jakby coraz więcej. No ale cel tegoroczny - dobrze zdać egzamin. Mu-szę zapisać się na jakieś do-kształty! Już październik Jakiś szał, wszyscy grają w totolotka. Każdy chcia-łby wygrać te kilkadzie-siąt milionów. Ja założy-łabym własne przed-szkole, wyposażone tak, że dzieci nie chciałyby z niego wychodzić. A z nowości to jeszcze to, że Natalia ma nowego chło-paka. Młodszego od siebie o rok. A najładniej wyglą-dajaca na przerwach pa-ra to ta z trzeciej c. Może i mnie trafi niedługo strzała Amora??? Natka Blogerka belferka
Spojrzenie na szkol-ne życie okiem doś-wiadczonej belferki.
RATAJÓWKA

1.09 No i ruszyła edukacyjna ma-china. Dziś wszyscy na bacz-ność, bo młodzież ruszyła, by nas rozruszać. Co prawda zasuwamy już od paru dni, ale bez dziatwy to nie ma takiego uroku. Tak, tak… większość z nas stęskniona za naszymi podopiecznymi. Na-tomiast po wakacjach wszy-scy jacyś młodsi na twarzy, wyciszeni i …przestraszeni tym, co przyniesie nowe. 20.09 Trzy tygodnie pracy za na-mi. Pierwsze zapalenia strun głosowych także. Specyfika taka, że gardło nadwyrężone zaczyna upominać się o trochę spokoju. A co no-wego? Przyglądamy się pier-wszakom, jakby mniej zes-tresowani niż kiedyś. A naj-lepsze pytanie zadał mi jeden taki na dyżurze: a pani to jest nauczycielką czy dyrektorką? Nawet mi to pochlebiło! A zaraz potem zadałam sobie pytanie: czyżbym miała jakiś szczególny wyraz twarzy??? 24.09 Nasza szkoła słynie z muzyki na przerwach. My też ją ko-chamy!!! Tylko dlaczego nie ma jakiś miłych dla ucha uspokajaczy? Żądamy jed-nego dnia - chociaż – z muzą dla nauczycieli! No i chyba te jazgoty jeszcze przed lek-cjami też nie najlepiej nas-trajają, zwłaszcza tych, któ-rzy w pośpiechu mnożą uła-mki. 6.10 Dziś rada, więc w szkole od ósmej do siódmej wieczór. Niedożywiony mąż będzie patrzył złym okiem. Za ty -dzień spotkania z rodzicami. Marzy mi się, by każdy wy-pominający nam krótki dzień pracy wcielił się w naszą rolę choćby przez tydzień. 7.10 Płodzę dyktando na diagnozę ortograficzną. O żylastym Jerzym będzie albo o Hiacyn-cie, która uprawiała hippikę. A teraz lecę na spotkanie z przyjaciółkami. Ciekawe, ile czasu damy radę nie wspo-minać spraw szkolnych. bebe Moja pasja - „Plane spotting”
Dwa lata temu mój dziadek zabrał mnie na lotnisko. Na początku byłem przeciwny temu pomysłowi – a jednak się myliłem. Po pierwszym wyjeździe i pierwszym „odebraniu” samolotu, już wiedziałem, że to jest moja pasja.
RATAJÓWKA

W drodze powrotnej dopytywałem się mojego dziadka, co wie o samolotach, ja-kie jest natężenie ruchu lotniczego na Lo-tnisku w Łodzi. Niestety on nie posiadał takich informacji, więc zacząłem szukać w Internecie. Na forach poświęconym lotni-ctwu zobaczyłem, że nie tylko ja mam ta-ką „zajawkę” . Postanowiłem napisać do Plane Spotterów. Plane Spotterzy są to osoby, które inte-resują się lotnictwem i robią zdjęcia samo-lotom. Grupa łódzkich Spotterów nazywa się „ EPLL SPOTTING TEAM” . Następnego dnia napisał do mnie Darek, który robi zdjęcia w Łodzi na lotnisku. Wprowadził on mnie w pewne zasady, które panują na forum i podał niektóre zwroty, którymi oni się posługują. Niestety był to koniec wakacji 2009 roku i nie mogłem zostać dłużej w Łodzi. Postanowiłem, że na kolejne wakacje przyjadę nie tylko do Łodzi do dziadków, ale również na Lublinek (Lotnisko) . Tak się też stało. Lato 2010 roku, słońce świeci, tempera-tura 32 stopnie C., a ja chcę jechać na lo-tnisko. Mój dziadek nie był zadowolony z tego faktu, ale nie miał innego wyjścia . Zawsze w podróż brałem ze sobą aparat, cyfrówkę Canona A95. Niestety tego typu aparat nie nadaje się na robienie zdjęć pod słońce, a tym bardziej z większej odleg-łości . Ale ważne było to, że byłem na lotnisku, „listę podpisałem”, foty zrobi-łem. Po całym dniu zacząłem dodawać zdjęcia na forum lotnicze (www.lotnic-

RATAJÓWKA

two.net.pl) . Ale na niektórych zdjęciach nie podobała mi się ja-kość i pojawiał się fiole-towy pasek na górze ka-dru. Niestety po 5 latach uży-tkowania apartu zepsuła się matryca. Serwisant, do którego zaniosłem aparat powiedział, że nie opłaca się go naprawiać. Byłem bardzo niezadowolony z tego , bo nie mogłem robić zdjęć. I tak było do gwiaz- dki. Pod choinką był jeden prezent dla mnie, a w nim Lustrzanka Canon EOS 550D + obiektyw 18-135. Marzenie jak dla począt-kującego Spottera. Nie mogłem się doczekać wakacji, aby wypróbować nowe „cacuszko” w tere-nie, przy pięknej pogo-dzie, i bezchmurnym nie-bie. Wreszcie, doczekałem się, lato 2011. Pogoda piękna, bezchmurne nie-bo, ja z moim aparatem czekamy na przylot sa-molotu czarterowego lini lotniczych Midwest z Sharm El Sheikh w Egipcie. „Jest, widzę….." - tak po-wiedziałem, gdy zauwa-żyłem nadlatujący samo-lot... adrenalina podsko-czyła dwukrotnie. Pierwsze zdjęcia nowym aparatem wyszły fantasty-cznie (fot.1).Następne ró-wnież, i tak było przez cały miesiąc na lotnisku w Łodzi. Łącznie zrobiłem ponad tysiąc zdjęć samym samolotom. To lato zakończyło się sukcesem, zrealizowałem swoje plany w związku ze spottingiem. Polecam każdemu, kto szuka pasji lub interesuje się fotogra-fią czy lotnictwem, ponie-waż Plane Spotting łączy ze sobą te dwa zaintere-sowania. bartek_canon W środę 21 września odbyły się zawody o Puchar Trzebnickiego Święta Sadów. Była to pierwsza impreza sportowa w tym roku szkolnym. I tym razem biegacze z Rataja nie zawiedli!
Trzebnica zdobyta!
RATAJÓWKA

Nasza reprezentacja zdeklasowała rywali, zdo-bywając I miejsce, pozo-stawiając w tyle Gimnaz-jum w Obornikach Śl. i Gimnazjum nr 1 w Trzeb-nicy. Zwyciężyć nie było łatwo, gdyż nasi rywale byli świetnie przygotowa-ni i nie mieli zamiaru łatwo oddać nam zwycięs-twa, ale żmigrodzka wola walki i umiejętności na-szych zawodników poz-woliły nam wyjść z tego starcia zwycięsko! Na słowa uznania wśród naszych reprezentantów zasłużyli przede wszys-tkim Tomek Szymków, Ela Ninierza i Klaudia Ja-godzińska, którzy w swo-ich kategoriach wieko-wych stanęli na najwyż-szym stopniu podium i mogli się cieszyć z uprag-nionego złota. Rozpoczęcie roku szkolne go 2011/12 w wykonaniu sportowców z Rataja było wielkim wyczynem i dob-rym wstępem do następ-nych zwycięstw! Gratulujemy wszystkim uczestnikom zawodów i z niecierpliwością czekamy na dalsze sukcesy. Dziewczęta rocznik 1998 1. Ninierza Ela 7. Szulc Karolina 9. Sozańska Adrianna 10. Pilarska Joanna Dziewczęta rocznik 1997 1. Jagodzińska Klaudia 2. Pudłowska Marlena 5. Milan Aleksandra 8. Kunicka Oliwia 10. Matysiak Dominika Dziewczęta rocznik 1996 3. Jurkowska Joanna 6. Janik Małgorzata 9. Cierpka Marta Chłopcy rocznik 1998 2. Zgoda Sebastian 4. Kokora Joachim 6. Jakubów Mariusz 10. Klimkowski Michał Chłopcy rocznik 1997 1. Szymków Tomasz 2. Szulc Piotr 3. Belcarz Maciej 8. Cieślikiewicz Bartosz 10. Lis Bartłomiej Chłopcy rocznik 1996 2. Domaracki Hubert 3. Łukawy Erwin 5. Nowak Kacper smikti12 Sportowe newsy
Nasi znów najlepsi
RATAJÓWKA

W środę, 5 października, nasza reprezentacja biega-czy odniosła kolejny suk-ces. Podczas Sztafetowych Biegów Przełajowych w Trzebnicy męska część naszej ekipy zdobyła złoty medal, a dziewczęta stanę-ły na drugim stopniu po-dium! Wśród zawodni-ków biegacze z Rataja okazali się bezkonkuren-cyjni i bez większego stresu wywalczyli złoto, zostawiając za sobą in-nych rywali. Także nasze biegaczki walczyły o złoto do samego końca, lecz tym razem musiały uznać wyższość rywalek. Najlepszy czas wśród pa-nów osiągnął Tomek Szymków biegnący na pierwszej zmianie, a wśród pań najlepiej pobie-gła Ela Ninierza,startująca na zmianie dziewiątej. Ponowny sukces naszej reprezentacji i kolejne me-dale dołączono do pokaź-nej kolekcji. Znakomite rozpoczęcie sportowego kalendarza pozwala opty-mistycznie patrzeć w przy-szłość i liczyć na następne trofea. Czas pokaże, na co nas jeszcze stać. Nasi reprezentanci: Chłopcy 1. Tomasz Szymków 2. Joachim Kokora 3. Sebastian Zgoba 4. Piotr Szulc 5. Bartosz Cieślikiewicz 6. Maciej Belcarz 7. Erwin Łukawy 8. Hubert Domaracki 9. Patryk Śron 10. Dytko Łukasz 11. Mariusz Jakubów Dziewczęta 1. Klaudia Jagodzińska 2. Marlena Pudłowska 3. Adrianna Sozańska 4. Oliwia Kunicka 5. Marta Cierpka 6. Małgorzata Janik 7. Klaudia Pudłowska 8. Joanna Jurkowska 9. Elżbieta Ninierza 10. Aleksandra Milan 11. Joanna Pilarska smikti12 NASZE RECENZJE ...moda..............książka..........płyta.......
MODA Większość z nas chce wyglądać modnie. Ci, którzy się tym interesują, powinni wiedzieć, co się teraz nosi.


W naszej szkole obecnie królują paski. Niekonieczne czarno - białe (chociaż te po-jawiają się najczęściej). Nieważne czy to bluzki czy sweterki – ważne, że to paski. Kolejną częścią garderoby, która pojawia się na naszym holu to kolorowe spodnie. Czerwone, zielone, fioletowe … bardzo rozjaśniają poja-wiającą się powoli jesienną szarość. Jak okazuje się, wśród nastolatków znaczącą rolę pełnią buty. Kiedyś wszędzie można było spot-kać buty firmy Nike, Pumy.. dzisiaj często u obu płci spotykane są ‘conversy’. KSIĄŻKA NUMERY – to niezwykła historia piętnastolatki Jem, która jest obdarzona pewnym niezwykłym darem. Gdy umiera jej matka, dziewczy-na odkrywa, że numery które widzi w oczach ludzi, są da-tami ich śmierci. Pewnego dnia, kiedy wraz ze swoim przyjacielem Pająkiem, czeka na przejażdżkę London Eye, w oczach wszystkich zabra-nych na stacji osób widzi tę samą datę. Książka idealna dla gim-nazjalistów. Porusza sprawy wkraczania w dorosłość, pie-rwszą miłość, branie na sie-bie odpowiedzialności za życie innych. Opowieść, któ-ra naprawdę wciąga. Już od samego początku, czytelnik chce wiedzieć jak dalej poto-czą się losy bohaterki. PŁYTA W 2010 roku wrocławski raper, Łukasz Rostkowski stworzył płytę, które skutecz-nie uzupełnia lukę między hiphopem, a muzyką nowo-czesną. "PyyKyCyKyTyPff" powstała bez zastosowania żadnego instrumentu, można usłyszeć jedynie zmodulowa-ny głos L.U.Ca. Już po usły-szeniu "Medytonów" można wywnioskować, że każdy dźwięk tworzy psychodeli-czny klimat. Ciężko uwie-rzyć, że wszystkie odgłosy powstały z ust jednego człowieka. Największą zaletą płyty jest to, że tworzy spójną całość, a po przesłuchaniu ostatniego numeru mamy wrażenie, jakbyśmy się na jakiś czas odłączyli od rzeczywistości.. Burmistrz O wyborach w szkole NASZA REDAKCJA



30 września w ramach akcji „Młodzi Głosują” wszyscy uczniowie naszej szkoły mieli możliwość przystąpienia do prawybo-rów. Organizatorem prawy-borów parlamentarnych jest Centrum Edukacji Obywatelskiej. Akcja miała zwrócić uwagę na to, że niska aktywność obywatelska uczniów w szkole wiąże się z później szym brakiem uczestnic-twa pełnoletnich obywate-li w wyborach państwo-wych. Z 429 osób zagłosowało 370, a 351 głosów uznano za ważne. Bezapelacyj-nym zwycięzcą został Ko-mitet Wyborczy Ruch Pa-likota - 152 głosów. Pozostałe miejsca na podium zajęły komitety PO (90 głosów) i PiS (55 głosów). Samo narzuca mi się py-tanie - czy młodzi głosują na Palikota, bo jest powie-wem świeżości wśród star-tujących w wyborach, czy może raczej dlatego, że chce zalegalizować „mięk-kie” narkotyki? Tę pierwszą tezę głosi telewizja i zapewne jest ona słuszna. Wskazuje na to stosunkowo wysoki wynik RP w ostatecznych wyborach wśród młodych ludzi, którzy otwarci są na nowości. Czy jednak RP jest przy-gotowany do zarządzania krajem? Myślę, że gdyby oddano im władzę na miesiąc, nikt do ich rządów nie chciałby wrócić. Nie mówiąc już o spełnieniu obietnic złożo-nych w kampanii, które w większości były „kiełbasą wyborczą”. Czy rządy RP byłyby dobre ??? Niestety się nie dowiemy, za to możemy obserwować, jak zostaną wykorzystane jego mandaty (których jest 40). Czy spełnią oczekiwania młodych Polaków, będzie-my mogli ocenić w ciągu najbliższych czterech lat. gray Aleksandra Klimkowska Oliwia Rogala Bartosz Przybył Bartosz Smektała Natalia Zielińska Andżelika Golicz Daria Ładowska Aleksandra Bagińska Karolina Waniewska Mariusz Muller Magdalena Skalska Opiekunki: Elzbieta Kostecka, Monika Rogala

RATAJÓWKA

WRZESIEŃ 1 września - uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego 2011/2012, któy został ogłoszony Rokiem Szkoły z Pasją. Swoją obecnością zaszczycił nas Burmistrz Gminy Żmigród Pan Robert Lewandowski. Podczas uroczystości pierwszoklasiści złożyli uroczyste ślubowanie. 5-12 września – integracje uczniów klas pierwszych odbyły się na żmigrodzkiej baszcie pod okiem praco-wników Poradni Psycho-logicznoPedagogicznej w Żmigrodzie. 8 września – pierwsze zebranie wychowawców z rodzicami. 12 września – zajęcia edu-kacyjne w Multicentrum. 16 września – pierwsze spotkanie redakcji „Rata-jówki”. Podzieliliśmy za-dania między siebie i usta-liliśmy czas pracy. 21 września - zawody o Puchar Trzebnickiego Święta Sadów. 23–24 września – coroczna zbiórka żywności z udziałem naszych wolontariuszy. Kolejny raz mieszkańcy Żmigrodu chętnie wsparli tę akcję, dzięki czemu zebrano sporo jedzenia dla potrzebują-cych. 26 września – Dzień Języ-ków Obcych. 29 września - część testo- wa VII Olimpiady Mate-matycznej Gimnazjalis-tów. 30 września – prawybory w ramach akcji "Młodzi Głosują" oraz Dzień Chłopaka – święto chłop-ców obchodzone było bar-dziej lub mniej hucznie, w zależności od klasy. gray