Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








A oto co w najnowszym wydaniu Oxygenu:
1. "Pola Nadziei", akcja sadzenia żonkili na terenie naszej szkoły.


2. Wywiad z uczniami działającymi przy gorzowskim hostpicjum. 3. Nasi uczniowie w Brukseli. 4. Fizyka na świeżym powietrzu, obserwacje astronomiczne. 5. Z wizytą u kosmetyczki. 6. "Wzory i inspiracje Wybitnej", czyli na kim wzorowała się Maria Skłodowska Curie. 7. Dzień Wszystkich Świętych kiedyś i dziś 8.Halloween 9. Andrzejkowe menu 10. Ulubione miejsca w naszej szkole 11. Newsy POLA NADZIEI
Oto sprawozdanie z przeprowadzonej w naszej szkole akcji "Pola Nadziei".


1. Akcja została zainicjowana przez wolontariat i przeprowadzona przy pomocy Samorządu Szkolnego od dn. 12 października 2011 r. 2. W akcji wzięło udział 25 klas (na 29 w ogóle), zdecydowana większość całości. 3. Sprzedano ok. 800 cebulek, które zostały rozprowadzone w Zespole Szkół, obu gimnazjach oraz wśród mieszkańców Kostrzyna nad Odrą. 4. Podczas akcji zebrano 1556,07zł i 10 Euro centów. 5. Zgromadzone środki zostaną przekazane na konto hospicjum św. Kamila w Gorzowie Wielkopolskim. W imieniu opiekuna wolontariatu BARDZO DZIĘKUJĘ za pomoc i zaangażowanie młodzieży, wychowawcom oraz opiekunom Samorządu. Redaktor Oxygen Wywiad z naszymi szkolnymi wolontariuszami
działającymi na rzecz gorzowskiego hospicjum, Miłoszem Tąkielem, Mateuszem Głowickim i Danielem Cieślakiem


R:Co daje wam praca w wolontariacie? W: Praca w wolontariacie daje pożytek obu stronom... Coś dobrego dla innych i coś, co sprawia, że my jesteśmy lepszymi ludźmi. Najbardziej satysfakcjonujący jest uśmiech drugiej osoby, gdy pomagamy jej w jakikolwiek sposób. R: Jak rozpoczęła się wasza praca w wolontariacie? W: Na jednej z lekcji języka polskiego rozmawialiśmy o możliwościach niesienia pomocy innym. Zainteresowała nas konkretnie działalność na rzecz hospicjum, dowiedzieliśmy się więcej na ten temat i tak się zaczęło. R: Jak dowiedzieliście się o akcji "Pole Nadziei"? W: O akcji „pola nadziei” dowiedzieliśmy się w hospicjum, do którego regularnie jeździmy. To właśnie hospicjum św. Kamila w Gorzowie Wielkopolskim poprosiło nas o pomoc w tej akcji. R: Jaką rolę odegraliście w naszej szkole w ramach tej akcji? Kto był inicjatorem i wykonawcą? W: Byliśmy pomysłodawcami. To my zaproponowaliśmy taką właśnie akcję na terenie naszej szkoły i kostrzyńskich gimnazjów. Przy pomocy innych wolontariuszy staraliśmy się sprzedać jak najwięcej cebulek. R:Jak wygląda wasza praca w hospicjum św. Kamila? W: W hospicjum każda pomoc jest przydatna. Od sprzątania, grabienia liści, do opieki nad osobami tam przebywającymi. Staramy się robić co tylko się da, jeśli nie wiemy co mamy robić, to pytamy przełożonych, którzy zawsze znajdą dla nas jakąś pracę. R: Jak oceniacie zaangażowanie naszej szkoły w akcję "Pola Nadziei"? W: Nie spodziewaliśmy się, że akcja nabierze aż takiego rozgłosu. Prawie wszystkie klasy kupiły cebulki i sadziły na lekcjach wychowawczych. Zebraliśmy przez to sporą sumę, którą mogliśmy przekazać na hospicjum. R:Jesteście w klasie trzeciej. Czy przewidujecie dalszą działalność na rzecz innych ludzi tu lub w miastach, w których będziecie studiować? W: Nieważne gdzie będziemy, pomoc wolontariuszy potrzebna jest wszędzie, zawsze znajdzie się instytucja, która poszukuje ochotników. Nie liczy się gdzie jest sie wolontariuszem, tylko idea i chęć pomagania innym. R: Dziękuję za wywiad i życzę wytrwałości w pracy wolontariusza. W: Dziękujemy bardzo. Rozmawiał: Wojtek Borkowski



Wycieczka do Brukseli W dniach od 17 do 20 października 2011 młodzież naszej szkoły, działająca w Nadodrzańskiej Radzie Młodzieży,przebywała w Brukseli. Udała się tam na zaproszenie europosła BrandenburgiiNorberta Glanta. W trakcie wizyty nasza grupa zwiedzała Brukselę,Minieuropę oraz Europarlament.W Parlamencie Europejskim mieliśmy spotkanie z eurodeputowanym i naszym gospodarzem,panem Glantem oraz Bogusławem Liberadzkim.Oprócz tego braliśmy,jako jedni z pierwszych,udział w grze " Role Play Game ". Jest to symulacja podejmowania decyzji przez Europarlament.Wspaniała gra. Zwiedzaliśmy też Muzeum Komiksów,które mieści się pod gołym niebem. W wycieczce oprócz uczniów z naszej szkoły uczestniczyła młodzież z Boleszkowic, Seelow,Peitz i Fuerstenwalde. Maciej Gąsecki. Fizyka w plenerze
Wieczorem 7 października, z inicjatywy pana mgr. Rajmunda Golisa, boisko naszej szkoły zamieniło się w obserwatorium astronomiczne.


Przy pomocy teleskopu „Micar” mogliśmy zaobserwować powierzchnię Księżyca. „Pierwszy raz widziałem księżyc przez teleskop, tata kolegi mi machał” śmieje się Andrzej z 2M. Widzieliśmy także Jowisza, który pewnie nie raz patrząc 'gołym okiem", brałam za Gwiazdę Polarną. Okazało się że Gwiazda Polarna nie jest wcale taka jasna, jak sobie niektórzy wyobrażają, świeci tylko trochę mocniej niż inne gwiazdy. „Nauczyłem się obsługiwać teleskop i jak znaleźć Gwiazdę Polarną, a także inne konstelacje” opowiada Patryk z 2M. Ja na pewno od tej pory nie będę mylić jej z Jowiszem. Wieczór ten, mimo że był chłodny dostarczył nam wiele wrażeń, a krótki i ciekawy wykład pana Golisa na temat konstelacji, wiele nas nauczył. Jeśli komuś było zimno mógł się rozgrzać przy rozpalonym kawałek dalej ognisku. Obserwacje przebiegły w wesołej i przyjaznej atmosferze, „a gdyby nie chmury byłoby naprawdę ekstra” stwierdził Rafał z 3M. Rzeczywiście, pogoda nie dopisała jednak udało się nam obejrzeć to, co planowaliśmy. Na obserwacje oprócz takich jak ja (zainteresowanych gwiazdami, ale nie na tyle, żeby porywać się z motyką na słońce, próbując zdawać maturę z fizyki) przyszły głównie osoby zainteresowane fizyką i astronomią: „Interesuje się gwiazdami, ciekawi mnie życie pozaziemskie” mówi Remek z 2WA. „Lubię fizykę, będę zdawać fizykę rozszerzoną na maturze, a poza tym interesuję się astronomią, chciałbym



kupić sobie własny teleskop” to plany i marzenia Patryka z 2M. „Mam zamiar zdawać fizykę na maturze. Lubię czasem pooglądać gwiazdy i konstelacje” opowiada Rafał 3M. „Fizyka jest ciekawa, ale trudna. Astronomia ciekawi mnie ponieważ jest to coś, czego nie mogę dotknąć i jedyne co mogę zrobić to popatrzeć. Pan Golis jest spoko nauczycielem, ma podejście do młodzieży i potrafi zaciekawić czymś, co wcale nie wydawałoby się takie ciekawe” podsumowuje Natalia 2Te. Mam nadzieję że zachęciłam was do przyjścia na następne obserwacje, które są wstępnie planowane na wiosnę. IkaWero Z wizytą u kosmetyczki
Każdy makijaż rządzi się swoimi prawami. W szkole musi być on subtelny a w noc sylwestrową mocny i trwały. Na najbardziej nurtujące pytania każdej kobiety odpowiedziała kosmetyczka z Gorzowa Wielkopolskiego – Beata Kochaniecka.


A: Co to znaczy subtelny makijaż i w jaki sposób się go wykonuje? Makijaż subtelny to inaczej makijaż dzienny. Ma on za zadanie podkreślić urodę kobiety w taki sposób, by inna osoba nie zauważyła jego obecności. W danym makijażu wykorzystujemy jasny podkład, który nakładamy na twarz. Cienie na powieki powinny być transparentne, jasne i delikatne, a rzęsy lekko wytuszowane. Na koniec należy nałożyć róż na kości policzkowe, pasujący do kolorystyki skóry danej osoby. A: Jakie błędy najczęściej popełniają młode kobiety wykonując swój makijaż? Największym błędem nastolatek jest źle dopasowany kolor podkładu do koloru skóry. Każda z nas powinna wiedzieć, że podkład powinno się dopasować wcierając go na wewnętrzną stronę nadgarstka. Będzie odpowiedni jeśli całość się wchłonie i nie pozostawi widocznej obramówki. Kolejnym błędem jest mocna kredka wokół oka. Jeżeli nie obejdzie się bez kredk,i to koniecznie musi być ona roztarta. Młode kobiety powinny mieć lekko wytuszowane rzęsy, delikatnie podkreślone kości policzkowe, a na ustach transparentny (półkryjący, półbezbarwny) błyszczyk i to wszystko. A: Niedługo sylwester, proszę powiedzieć nam jak powinien być zrobiony makijaż na tą wyjątkową i jedyną noc w roku? Musi być to makijaż przede wszystkim trwały. W pierwszej kolejności nakładana jest baza a na nią podkład kryjący, 16-sto godzinny. Następnie rozcieramy czarne kreski wokół oka i nakładamy intensywne, brokatowe, ciemne cienie. Kolejnym krokiem jest puder w kamieniu i róż na policzki pasujący do koloru pomadki.



A: Dzięki czemu makijaż sylwestrowy jest taki trwały? Jest on trwały dzięki odpowiedniej bazie i podkładowi, który jest 16-sto godzinny. Cienie powinny być dobre jakościowo, wyprodukowane przez dobre firmy. Pomadka trwała, a jeśli błyszczyk to koniecznie intensywny. Brwi mocniej podkreślone kredką i dobrze wytuszowane rzęsy. Mam nadzieję, że uzyskane informacje pozwolą każdej z nas dobrać odpowiedni makijaż do swojej urody i danej sytuacji. W imieniu uczennic naszej szkoły dziękuję za cenne wskazówki. Aleksandra Nowicka Wzory i inspiracje Wybitnej
Z pewnością wszyscy doskonale wiemy jaką wielką uczoną była nasza patronka Maria SkłodowskaCurie.


Właśnie dlatego nie mam zamiaru po raz kolejny opisywać jej dokonań z dziedziny chemii i fizyki i tego że była pierwszą kobietą, która otrzymała nagrodę Nobla (o drugiej już w ogóle nie wspominając). Pragnę przedstawić tę wspaniałą kobietę z zupełnie innej, bardziej prywatnej strony. Chciałabym pokazać, co sprawiło, że jej zainteresowania poszły w tę, a nie inną stronę. Władysław Skłodowski, ojciec Marii uczył w gimnazjum matematyki i fizyki, natomiast jej dziadek, Józef Skłodowski studiował nauki ścisłe i przyrodnicze. Można więc powiedzieć że Maria miała fizykę we krwi. Rodzina Skłodowskich była typową rodziną inteligencką tamtych czasów. Ojciec starał się jak mógł, aby umożliwić synowi i czterem córkom jak najlepszą edukację. Nie pomagały mu w tym problemy finansowe, które wzmogły się szczególnie po przedwczesnej śmierci jego żony. Jednak dzięki pomocy rodziny i własnym staraniom udało mu się zapewnić dzieciom (z wyjątkiem jednej z córek) wyższe wykształcenie. Dla dziewcząt była to nie lada nowość, gdyż w tamtych czasach kobieta miała pełnić funkcje przede wszystkim żony i matki, a ci którzy chcieli zerwać z tym stereotypem należeli do mniejszości. W domu Skłodowskich nauki ścisłe zajmowały pierwsze miejsce i przywiązywano do nich największą wagę, jednak nie zapominano także o literaturze. „W wieczory sobotnie miał zwyczaj mówić nam z pamięci albo też odczytywać arcydzieła poezji i prozy polskiej. (…) Te wieczory sprawiały nam wielka przyjemność i pobudzały nasze uczucia patriotyczne”. - Tak Maria pisze o swoim ojcu i jego nawykach.



Po ukończeniu prywatnej żeńskiej szkoły pracowała jako nauczycielka córek państwa Żórawskich i przez trzy lata mieszkała w ich dworku. Zbierała w ten sposób pieniądze na dalszą edukację dla siebie i swojej siostry. Organizowała także zajęcia z wiejskimi dziećmi i miała z tego dużo satysfakcji. (To samo w tym czasie robił początkujący pisarz Stefan Żeromski). Przez pewien czas udzielała korepetycji także dzieciom pewnych bogatych warszawskich prawników. Była to ta część inteligencji, która nie rwała się do pracy społecznej i patriotycznego poświecenia. Maria miała więc do czynienia ze światkiem rodem z „Moralności Pani Dulskiej”. Właśnie w opozycji do takiego środowiska kształtował się światopogląd przyszłej uczonej. Możemy więc wnioskować że wielką inspiracją i wzorem do naśladowania dla Marii był jej ojciec Władysław oraz dom rodzinny. Bez wpływu na nią nie pozostaje też otoczenie, w którym się wychowywała – inteligencja warszawska. Kiedy już była znana w świecie ze swoich dokonań, mówiono o niej że „nie umiała być sławną”, a sam Albert Einstein powiedział: „Pani Curie jest – z wszystkich ludzi na świecie – jedynym niezepsutym przez sławę człowiekiem”. Nie została zdemoralizowana popularnością i powinniśmy być dumni z tego, że taka postać jest naszą patronką oraz czerpać inspiracje z jej słów „Niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć”. Na podstawie " Mówia wieki" IkaWero IkaWero Dzień Wszystkich Świętych świętowane kiedyś i we współczesnym świecie
Dzień Wszystkich Świętych wywodzi się głównie z czci oddawanej męczennikom, którzy poświęcili swoje życie dla wiary w Chrystusa.


W III w. ludzie zaczęli przenosić relikwie święte na inne miejsca. Chcieli tym podkreślić, że święci są własnością całego kościoła. Na początku święto to nie było obchodzone w listopadzie, lecz w maju. Najpierw była to data 13 maja. Data utrzymała się do 610 r., gdy papież Bonifacy IV przełożył święto na 1 maja. Gdy papież Grzegorz III ogłosił się świętym, zmieniono datę święta na 1 listopada, ponieważ rzesza pielgrzymów przybywająca do Rzymu na wiosnę miała problemy z wyżywieniem, a było im lepiej zbierać plony na jesień. Zachowało się kazanie na Dzień Wszystkich Świętych, które zostało spisane na język polski. Jest to najdawniejsze z kazań. Znajduje się w rękopisie Biblioteki Kapitulnej w Pradze i pochodzi z połowy XV wieku. Zaduszki świętujemy 2 listopada od 998 roku. Zapoczątkował je św. Odilon. Były one obrzędem pogańskim. Jak obchodzimy Wszystkich Świętych we współczesności? Czy zmiany powstałe na wskutek wieków bardzo różnią dzisiejsze obchody od dawnych? Dzień Wszystkich Świętych obchodzony jest 1 listopada,2 listopada są zaś Zaduszki i w ten czas możemy oddać cześć zmarłym, wszystkim znanym i nieznanym świętym. W dzisiejszych czasach w ten szczególny dzień ludzie pokonują wiele kilometrów, żeby odwiedzić groby bliskich. W intencji zmarłych zapalamy znicze, nagrobki ozdabiamy kwiatami i oddajemy się modlitwom. Mimo że Wszystkich Świętych ma charakter religijny to wielu ludzi innego wyznania również oddaje szacunek i upamiętnia swych bliskich, którzy cieszą się już chwałą nieba. Uroczystość przypadająca na 1 listopada wyraża powszechne powołanie do świętości. Ukazuje hojność Pana Boga i pogłębia nas



w nadziei na dalsze spotkanie z Bogiem, ponieważ każdy jest zaproszony do domu Ojca. Razem jednak Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny przypominają o wspólnocie Kościoła, zjednoczeniu świętych w niebie, męczenników w czyśćcu i żyjących na ziemi. Dokonuje się to poprzez modlitwę, pamięć czy ofiarę . Podczas Mszy Świętej w tym dniu kapłani używają liturgicznych szat w kolorze białym. Na cmentarzu, popołudniowe nabożeństwo natomiast złączone jest tym co przeżywamy kolejnego dnia z modlitwą za świętych więc dlatego używa się szat fioletowych. Tradycja polska nakazuje w czasie dni pamięci należytą powagę, składnia do refleksji nad przemijaniem i przywołanie wspomnień. Cmentarz jest miejscem, gdzie spoczywają najbliżsi, dlatego oddajmy im należyty szacunek w ten dzień zadumy. Oktawia Potomska HALLOWEEN
Święta tracą na wartości. Żyjemy szybko, konsumujemy jeszcze szybciej.


Boże narodzenie zaczyna się w październiku, Wielkanoc zaraz pod koniec stycznia. Kupujemy nowe ozdoby, nowe światełka, nowe obrazki. Wszystko najlepsze, wszystko najmodniejsze. Ta pogoń za materialnym duchem świąt dosięgła także jedno z najbardziej spokojnych i smutnych, Święto Zmarłych. Moda na amerykańskie Halloween przybyła do naszego kraju stosunkowo niedawno, nie pamiętam, aby 6 lat temu ktokolwiek chodził zbierać cukierki czy robić psikusy. Rodziny spotykały się na grobach zmarłych, aby oddać im cześć, wspominać dawne lata, zapalić znicz czy położyć bukiet kwiatów. Wszystko tak normalne dla dorosłych ludzi było męczarnią dla dzieci, które biegały między grobami, krzyczały lub znudzone, co chwilę poganiały rodziców. Nagle okazało się, że można spędzać je inaczej, bardziej rozrywkowo. Młode pokolenie szybko pochwyciło pomysł na przebieranki i imprezy. Nikt tak naprawdę nie zastanawia się nad symboliką czy znaczeniem Halloween. Rozważmy czy warto przejmować wzorce, których nie rozumiemy, od ludzi, którzy sami zatracili prawdziwego ducha tego święta na rzecz plastikowych szkieletów i sztucznej krwi? Zdania są podzielone, jedni uważają, że to tylko niewinna zabawa, inni, że to całkowity brak poszanowania tradycji. „Nigdy nie lubiłam tych świąt, uważam, że Halloween jest miłą odskocznią. Można się przebrać, zbierać słodycze i robić imprezy. To o wiele bardziej pasuje do mnie i moich znajomych. Zapalać znicze można przecież, na co dzień” Karolina (14l.) „Według mnie, Halloween w Polsce to jedynie zabawa dla dzieci, ogólnie mam do tego obojętny stosunek, chociaż czasem mnie to denerwuje. Nikt nie rozumie jego głównego przesłania, które nie jest związane z polska tradycja. Polacy traktują to, jako zabawę, chociaż niektórzy juz nawet drzwi dzieciom nie otwierają, bo to staje sie uporczywe...Bez różnicy czy jest czy nie, ale według mnie to głupota” Kasia (17l.) „Nie mam nic przeciwko zbieraniu cukierków czy przebieraniu się, ale uważam, że kupowanie ozdób do domu, wycinanie dyń to przesada. Halloween nie jest naszym świętem, zostało sprowadzone i nie powinniśmy go obchodzić aż tak hucznie” Wioleta (40l.) „Zostałem wychowany w duchu zupełnie innej tradycji, Halloween jest dla mnie czymś obcym i niezrozumiałym. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy zmieniać coś, co funkcjonuje w naszym kraju od tak dawna. Nie daję nigdy cukierków, uważam, że to jedyny sposób żeby powstrzymać falę bezsensowych świąt napływającą do Polski” Zenon (52l.) Kasia D .



Andrzejkowe menu: SEROWA ZAPIEKANKA PRZYGOTUJ: *30dag. wędzonej polędwicy *30dag. porów *2dag. masła *biały pieprz, sól *25dag. twarożku śmietankowego *1 jajko,1 bułka bagietka *13dag. startego sera gouda Polędwicę pokrój w kostkę, oczyść pory i pokrój w ten sam sposób. Na tłuszczu przysmaż polędwicę, dodaj pory, razem smaż 2min. Przypraw pieprzem, przełóż do miseczki. Jajko utrzyj z twarożkiem, solą i pieprzem, dodaj połowę goudy całość wymieszaj z polędwicą. Bagietkę rozkrój wzdłuż na połówki a te pokrój na 7 części, Porcje bułki posmaruj przygotowaną pastą, ułóż na blasze piekarnika wyłożonej papierem pergaminowym, posyp pozostałym serem, zapiekaj ok. 20min.w tem. 200c SAŁATKA ALZACKA PRZYGOTUJ *30dag. cykorii *5 mandarynek *duża cebula *szklanka jogurtu *sok i skórka starta z 1 pomarańczy *2 łyżeczki musztardy *mielony anyż *koperek Przygotuj sos: Jogurt wymieszaj z sokiem i skórką z pomarańczy, dodaj musztardę, anyż, łyżkę posiekanego koperku oraz sól cukier do smaku. Wstaw sos do lodówki.Cykorie zalej zimną wodą, odstaw na godzinkę, następnie osusz listki, kilka zostaw do dekoracji, pozostałe pokrój w grube plastry, cebule pokrój w talarki, ułóż na sicie przelej wrzątkiem, mandarynki podziel na cząstki, wymieszaj z cykorią, sosem i cebulą. Ułóż na półmisku, udekoruj listkami cykorii i koperkiem SMACZNEGO! Źródło: książka kulinarna Oktawia Potomska Ulubione miejsca w szkole
Minęły już dwa miesiące od kiedy przeprowadziliśmy się do nowego budynku szkoły, dlatego postanowiliśmy sprawdzić, które miejsca cieszą sie największa popularnością.


Łącznie przepytano 20 osób. Przy okazji pytanych poproszono o wyjaśnienie, dlaczego wskazali dane miejsce. Oto ranking wraz z najciekawszymi odpowiedziami: 1. rotunda- "Na każdej przerwie zbierają się tam ludzie, z którymi można porozmawiać." 2. wyjście ze szkoły (piwnica)- "Kojarzy mi się z opuszczeniem szkoły i powrotem do domu." 3. winda- "Dzięki niej nie muszę chodzić po schodach. Nie męczę się." 4. hala sportowa- "Bo jest duża." 5. bufet- " Można tam coś zjeść." 6. toaleta- "Lustra są większe niż w domu i nie pogrubiają." 7. miejsce przy ciepłym kaloryferze- "Nie marznę." odpowiedzi zebrały :Aleksandra Nowicka Kinga Rozenblut







DAR KRWI Dnia 26 października 2011r. uczniowie i nauczyciele wzięli udział w szlachetnej akcji Krwiodawstwa. Akcję zorganizowano w celu pomocy choremu na białaczkę Erykowi, który jest uczniem naszej szkoły. Chętnych ze szkoły i spoza niej by wesprzeć Eryka było tak wielu, że nie wszyscy mogli oddać ten cenny dar. Ostatecznie udało się to 75osobom.



Podwójna uroczystość 4 listopada w sali gimnastycznej ZS odbył się apel, w którym wzięli udział wszyscy uczniowie szkoły. Został on zorganizowany z okazji rocznicy urodzin naszej patronki, Marii Skłodowskiej Curie, oraz zbliżającego się Święta Niepodległości. Podczas uroczystości wręczone zostały certyfikaty uczestnictwa w projekcie Wirtualne Laboratorium.