Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








W tym numerze

„Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartko-wa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła” - mówi staropolskie przy-słowie. Tłusty Czwartek – to w kalen-darzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed Wielkim Postem. Inaczej na ten dzień mówi się „zapusty”. Tradycyj-nie w Polsce i  w Niemczech w tym dniu „dozwolone” jest obżarstwo. Najpopularniejsze potrawy to pączki i  faworki, zwane również w niektórych regionach chrustem. Następ-ny czwartek jest czwartkiem po środzie popielcowej i  nale-ży do okresu Wielkiego Postu, podczas którego katolicy powinni zachowywać wstrze-mięźliwość. paulincia 19917 Balik dla dzieci Na dzieci czekało sporo atrakcji, między innymi wybór króla i  królowej balu, odwiedziny Mikołaja oraz konkursy i  zabawy z nagrodami. Patrycja, jako przedstawiciel Samorządu Uczniowskiego, przywitała gości i  zaprosiła do wspólnej zabawy. Piękne stroje na zdjęciach utrwalił fotograf. Pomocnicy Mikołaja i Śnieżynki umilali dzieciom czas.  Michał i Adam z  2te przygotowali oprawę muzyczną. Znalazły się piosenki dla najmłodszych i dla starszych dzieci, między innymi Majki Jeżowskiej, Feela, Dody i Golec Uorkiestry. Następna zabawa być może za rok! Michał i Adam ZAPOWIEDZI W dniach 1-12.02.2010 r. uczniowie naszej szkoły, Marzena Grzela i Michał Szczepański z klasy 3te, przebywali na praktyce zawodowej w restauracji Jan III Sobieski w Warszawie. Relacja z ich pobytu w następnym numerze naszej gazetki. - - - - - - - - - - - - - - - - - DRZWI OTWARTE ZSU już 23 - 24 marca. W następnym numerze przedstawimy Wam relację o t ym, co się działo w szkole.

str. 4 Środa popielcowa ******************* str. 8-9 Zespół TNT ******************* str. 14-15 Westerplatte str. 4-5 Herbata szczęścia ******************** str. 10-12 Kartka z pamiętnika ******************** str. 16 Walentynki w wierszu str. 6-7 Palić czy nie? ******************* str. 13 Konkursy religijne ******************* Świąteczna zbiórka darów Góra Grosza 2009



Stało się już tradycją, że w naszej szkole na przełomie listopada i grudnia odbywa się świąteczna zbiórka dla osób potrzebujących. Tym razem zbieraliśmy słodycze i zabawki. Celem akcji było zwrócenie uwagi młodzieży na potrzeby drugiego człowieka i uświadomienie jej, jak ważne jest wsparcie rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, szczególnie w  okresie wyjątkowym, Świąt Bożego Narodzenia. Duży wór zabawek przekazaliśmy do  ostrowskiego PCK,  gdyż pan Edmund Siwek wie, komu najbardziej są  potrzebne. 10 paczek ze słodyczami otrzymali uczniowie naszej szkoły. Wszystkim klasom biorącym udział w świątecznej zbiórce darów, czyli: 1d  1tc, 1td, 2tb, 3te, 4td, 4tg bardzo dziękujemy. Stanęliście na wysokości zadania! dolesnia Góra Grosza to  akcja pod patronatem Ministra Edukacji Narodowej. W szkolnej akcji wzięły udział klasy: 3lp, 3te, 2ta, 2tb, 4td, 2tc i  1c oraz nauczyciele. Ogółem zebraliśmy 206 złotych 78 groszy. W pierwszej trójce znalazły się : 2ta, 4ta i 3te. Podstawowym celem akcji jest uświadomienie młodzieży, że najdrobniejsze monety mogą stworzyć duży fundusz, dzięki któremu udzielona zostanie pomoc wielu koleżankom i  kolegom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. Oddając chociażby jeden grosz, można zdziałać wiele. 5 stycznia bieżącego roku przekazaliśmy przesyłkę firmie kurierskiej UPS. Dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się do akcji. dolesnia Środa popielcowa > Thea Felicitatislicitati
> Herbata Szczęścia


Post, zgodnie ze swoją nazwą, nawiązuje do czterdziestodniowego pobytu Chrystusa na pustyni, gdzie pościł i był kuszony przez szatana. Post jest więc jednym z elementów pokuty. Kapłani posypują głowy popiołem mówiąc: „ Z prochu powstałeś i  w proch się obrócisz”. Przypominają, jak szybko mija życie. Rytuał wprowadzono do  liturgii Kościoła około IV wieku i aż do X wieku przeznaczony był dla osób publicznie odprawiających pokutę. Dawniej, w  niektórych regionach Polski, zwyczajowo wyparzano wszystkie naczynia kuchenne, szorowano je popiołem po to, aby można było uniknąć kontaktu z  tłuszczem w  potrawach postnych. Gospodynie „troszczyły się” o  to, by domownicy odczuwali nieustannie głód. Tak było do czasów II wojny światowej. Obecnie nie spotyka się raczej obrzędów ludowych przeznaczonych na Popielec. paulincia19917 Czym jest „Thea Felicitatis”, tytułowa „Herbata Szczęścia”? Jak wygląda? Czy jest trująca? Czy naprawdę daje szczęście? Oczywiście tego nikt nie wie. A nawet, jeśli wie, to gdzie jej szukać? I czy się znajdzie? Historia opowiedziana w książce zaczyna się w momencie, kiedy główna bohaterka, Szklarka, właśnie kończy zamówienie na witraże dla pewnej arystokratki. Kolejne zlecenie polega na namalowaniu tytułowej herbaty szczęścia. Sęk w tym, że nikt nigdy jej nie widział, ani nie wie, gdzie można zdobyć jakiekolwiek informacje. Szklarka wyrusza na poszukiwania do bibliotek, z nadzieją znalezienia choćby drobnej wzmianki mogącej naprowadzić ją  na drogę do legendarnej rośliny. Na swojej ścieżce zawita również na   Wyspę Sierot, gdzie spędziła dzieciństwo pod czujnym okiem niezdolnych do emocji instruktorek. Jedynym celem wychowania żyjących na  wyspie dziewczynek jest odnalezienie u nich talentu artystycznego. Lecz na szczęście, nie jest ona w stanie do końca wytrzebić emocji drzemiących u uczennic, które w dorosłym życiu zdolne są do przeżycia porywu serca, choć wiążą się z tym tragiczne konsekwencje, zarówno dla nich samych, jak i  dla ukochanych. A jednak kochają. W  tym miejscu wypada także wspomnieć o drugim z głównych bohaterów, młodym hrabim Scaberze Sedunie, który, aby tylko wyrwać się z objęć nieznośnej narzeczonej, przyłącza się do  wyprawy, zmierzającej ku  owianej tajemnicą Wyspie Nut, gdzie podobno rośnie herbata szczęścia. Sam Sedun

Chcesz działać w naszej gazetce? Jeśli masz ciekawe pomysły, którymi chciałbyś się podzielić, zgłoś się do biblioteki szkolnej !!!

i Szklarka mieli okazję poznać się podczas wykonywania jednej z poprzednich prac młodej artystki. Czy bohaterka znajdzie herbatę szczęścia? Co spotka hrabiego Seduna na Wyspie Nut? Czy pozbawione uczuć instruktorki nadal będą miały władzę nad swoimi wychowankami? Czy drogi Szklarki i  hrabiego Seduna kiedyś się połączą? Powieść fantasy Agnieszki Grzelak przeczytałam w jeden dzień, bo wciągnęła mnie w  zaczarowany ciąg zaskakujących zdarzeń. Teraz, po  tej lekturze, czuję się, jakbym sama w niej była. Ostrzej niż zwykle dostrzegam piękne i  dziwne szczegóły, które mnie otaczają. Także częściej rozmyślam nad tajemnicami i  napotkanymi ludźmi, a  także talentami, jakie w sobie kryją. „Herbata szczęścia” to pełna tajemnic, magii i  humoru znakomita lektura dla nastolatek i nie tylko (!!!) paulincia19917 Czy warto
palić?


Drodzy czytelnicy! Czy warto palić? Otóż nałóg palenia wyraźnie zwiększa ryzyko chorób układu krążenia, nowotworów złośliwych i przewlekłych chorób układu oddechowego. Jest przyczyną ponad 90% przypadków raka płuc, 65% przypadków raka krtani i gardła oraz 30% przypadków raka trzustki. Palenie tytoniu to niezwykle silny rodzaj uzależnienia o  podłożu farmakologicznym i psychogennym. Głównym czynnikiem odpowiedzialnym za to jest substancja zwana nikotyną, należąca do grupy alkaloidów. Zawartość tego związku w tytoniu waha się od 1  -3%. Nikotyna wywiera silny wpływ na ośrodkowy układ nerwowy i powoduje rodzaj uzależnienia porównywalny z narkotykami takimi jak heroina, marihuana czy kokaina. Działa niezwykle szybko. Po zaciągnięciu się papierosem, nikotyna w ciągu kilku sekund dociera do mózgu, gdzie stymuluje wydzielanie różnych neuroprzekaźników, głównie acetylocholiny. W konsekwencji nasz umysł ulega pobudzeniu, przyspiesza się akcja serca, a także wzrasta ciśnienie tętnicze. Jest to pewnego rodzaju stan pobudzenia emocjonalnego. W  miarę kontynuowania palenia, mózg zaczyna uwalniać związki chemiczne zwane beta - endorfinami, które powodują uczucie spokoju i odprężenia. Rzucenie palenia, jak sami wiecie, nie jest proste.  W konsekwencji odstawienia nikotyny zaczyna być odczuwany cały szereg niekorzystnych napięć psychicznych, jak: rozdrażnienie, brak koncentracji, stany lękowe, zmęczenie, bezsenność, a przede wszystkim niezwykle silny głód nikotynowy, czyli nieodparta chęć zapalenia. Ciekawostki: Wielu palaczy wybiera papierosy z mniejszą ilością substancji smolistych, "mild" albo "light", ponieważ sądzą, że papierosy "light" mogą być mniej szkodliwe dla zdrowia niż klasyczne, "pełnosmakowe". Jakby nie było, dym z "lightów" wydaje się być łagodniejszy dla gardła i płuc, a więc "lighty" muszą być zdrowsze od zwykłych papierosów, nieprawdaż? W rzeczywistości papierosy "light" nie zmniejszają ryzyka następstw palenia. Jak działa dym tytoniowy? W tak zwanym dymie tytoniowym zawarte są trzy bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia człowieka związki chemiczne, czyli tlenek węgla, nikotyna i substancje smoliste.



Substancje smoliste to mieszanina wielu węglowodorów, które kondensują się wewnątrz płuc i tworzą w nich lepką substancję. Tlenek węgla - jego wdychanie zmniejsza ilość tlenu, który przenoszą krwinki czerwone, czyli erytrocyty, w organizmie człowieka. Nikotyna to substancja toksyczna, mogąca wywołać nawet śmierć. Jej dawka śmiertelna to od 0,06 do 0,1 grama. W jednym papierosie znajduje się średnio 1,5 miligrama tej toksycznej substancji. Paląc papierosa wdycha się około 0,1 mg nikotyny. Drogi palaczu !  Gdy zachorujesz na raka płuc, będziesz żył najwyżej rok lub trochę dłużej. Z pewnością wystarczy Ci czasu aby zrozumieć, jaką płacisz cenę za te wszystkie, minione złudne chwile przyjemności. Dotychczas myślałeś, że śmierć to problem ludzi starych, nigdy nie dopuszczałeś do swojej świadomości przedwczesnego odejścia z tego świata. Brutalna prawda. Przecież u nas w szkole już od pierwszych klas małolaty dla "szpanu" palą, ponieważ nie można tutaj mówić o  uzależnieniu. Często nie zdają sobie sprawy, jakie są konsekwencje tego młodocianego wybryku. Dlatego zastanów się, czy warto? Kinga Czerwińska 3td Tornado aNd Thunders
Wokalista, Jan Łapuć, uczeń Wrocławskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, pragnął założyć zespół. Plany stworzenia porządnej formacji krążyły w jego głowie od zawsze. Jednak na poważnie wszystko zaczęło się w połowie maja 2009 roku.


Informacje ogólne : W MySpace od: 2009-09-08 Skład zespołu: Jan Łapuć – vocal Piotr Walczak– electric guitar Jan Klupś – electric guitar Igor Pluciński – keyz / sax Tomasz Wasielewski – bass Damian Szymczak – drums Wpływy: Scorpions, Linkin Park, Kruk, Delirious, Jon Bon Jovi, Europa, Green Day, Perfect, Guns and Roses, Eric Clapton, Typ wytwórni: Bez kontraktu Tornado aNd Thunders Po kilku rozmowach Jan Łapuć wraz z  Piotrem Walczakiem, wybitnym i  niesamowicie zdolnym, szczególnie technicznie, gitarzystą Zespołu Szkół Muzycznych II stopnia w Ostrowie, zaczęli na serio myśleć o zespole, który będzie na tyle silny, aby zaistnieć najpierw na ostrowskiej scenie muzycznej, a  potem oczywiście wyżej. Projekt zakładał granie przede wszystkim energicznej, pełnej życia muzyki opierającej się na rocku, a  także niekiedy spokojnych ballad. Od razu założyli sobie, że nie będą się ograniczać tylko do coverów, ale z czasem zaczną tworzyć własne kawałki. Koncepcja składu zespołu była prosta.



Perkusja, klawisze, bass, dwa elektryki i  wokal. Szukali nieprzeciętnych muzyków. I znaleźli. Pierwszy z  nich to Jan Klupś, znakomity i niesamowicie kreatywny, wywodzący się z  bardzo muzykalnej rodziny, gitarzysta, który posiada duszę szalonego rockman'a. Mruczącą gitarę basową wziął w swoje ręce Tomasz Wasielewski, nietuzinkowy basista, który zachwyca talentem, uporem i  pracowitością. Perkusistą okazał się Damian Szymczak. Osoby w  tym zespole to wybitne muzycznie jednostki umiejętnie i  z pasją poświęcające się uprawie swojej "muzycznej działki". Każdy z nich jest inny, ale mimo tej swojej indywidualności potrafią wspólnie działać, tworzyć, a  przede wszystkim grać kawał porządnej, energicznej muzyki, tworząc jednolite "muzyczne ciało" emanujące optymizmem, pozytywną energią i nieprzeciętną nutą. Po debiucie na  raszkowskiej scenie muzycznej zrobiło się o zespole głośno. Po paru dniach dołączył Igor Pluciński, który jest chyba największym talentem saksofonowym w  ostrowskiej Szkole Muzycznej II  stopnia. Igor zajął na  stałe miejsce w  zespole jako świetny i znający się na rzeczy klawiszowiec oraz znakomity, wręcz wybitny, saksofonista. Tak powstał zespół TNT czyli Tornado aNd Thunders, biorąc za swoją nazwę trzy niezwykle niszczycielskie, a  zarazem fascynujące siły: tornado, pioruny i TNT czyli skrót od tri nitrotoluenu, powszechnie nazywanego trotylem, z którego zbudowana jest m.in. bomba atomowa. Właśnie taką wybuchową muzykę gra zespół. Po eksplozji takiej muzycznej bomby następuje cisza... Cisza wypełniona delikatnymi nutami ballad... Obecnie zespół ciężko pracuje nad repertuarem i  swoimi nowatorskimi kawałkami. Nawiązuje także współpracę z zaprzyjaźnionymi muzykami. Tak więc trwa teraz cisza, ale przed istną burzą z  piorunami. Może i my będziemy mieli okazję posłuchać tej muzyki w naszej szkole… Historia zespołu zaczerpnięta ze strony http://www.myspace.com/tornadoandthunders [dostęp 15 stycznia 2010]. paulincia19917 Kartka z pamiętnika
Mój drogi Pamiętniczku!


Mam nadzieję, że nie gniewasz się za to, że Cię tak nazywam. Przepraszam, ale tylko Tobie mogę powierzyć wszystkie swoje myśli i przeżycia. Szkoda tylko, że Ty mi nigdy nie odpowiadasz. Wciąż tylko milczysz… Dziękuję jednak za to, że jak na prawdziwego przyjaciela wypada, potrafisz słuchać (w tym przypadku czytać) i na dodatek jako jedyny tak dobrze mnie rozumiesz. Swoim milczeniem przekazujesz mi więcej niż 100 moich znajomych. Hm,  dosyć już tego słodzenia. Teraz zajmę się poważniejszymi sprawami. Spotkałam dzisiaj bezdomnego. Pomyślałam, co się z tym człowiekiem stało. Co sprawiło, że żyje w takich warunkach (a właściwie bez warunków), dlaczego zszedł na złą drogę. Gdzie podziały się jego wartości, ideały ,chęć walki. Gdzie jego krewni? Zrobiło mi się go żal. Miałam łzy w oczach, gdy podszedł do mnie i poprosił o jakieś drobne. Akurat miałam przy sobie niewiele, więc dałam mu tylko 5 zł. Spojrzał na  mnie z  taką wdzięcznością, że poczułam jak kłuje mnie serce. Jestem bardzo wrażliwa. Bez słowa poszłam dalej, ale czułam na sobie jego wzrok. Dałam mu tylko 5 zł, a on potraktował mnie tak, jakbym mu ofiarowała 1000 zł. Przykro mi,  że  utracił swoje wartości. Nie znam historii jego życia, ale być może on zawinił, nie podjął próby walki o swoje. Życie Pytasz żeby znaleźć odpowiedź Szukasz żeby kogoś odnaleźć Błądzisz żeby kiedyś zmądrzeć Życie jest przewrotne i nim się obejrzysz znów wszystko jest inne Czas ucieka i nie możesz go zatrzymać Winisz lustro gdy odsłania ci twoją twarz Nie lustro jest winne twej starości Ty się zmieniasz i ludzie wkoło Co pozostaje takie samo? Gdy lata mijają wygląd i rozum się zmieniają Pozostają jednak wspomnienia wytarte nadzieje i wyblakła miłość których nie można niczym wymazać Zastanawiam się, co  jest dla mnie najważniejsze… Zrobiłam listę swoich wartości: 1. Miłość 2. Szczęście 3. Odwaga 4. Wierność 5. Szczerość 6. Nadzieja Dlaczego? Miłość – wiadomo, najważniejsza. To ona nadaje



życiu kolorów, jest miodem na serce. Szczęście – jest potrzebne. Nie można mieć wiecznego pecha, a choćby odrobinka szczęścia nikomu nie zaszkodziła. Odwaga – trzeba ją  mieć, by  móc spojrzeć sobie w  twarz. Nikt z nas nie jest święty. Czasami popełniamy błędy, których potem bardzo żałujemy. Czasami przez swoje czyny, słowa wyrządzamy krzywdę drugiej osobie. Właśnie wtedy potrzebna nam odwaga, by nie tylko umieć spojrzeć sobie w twarz, ale również drugiej osobie. Powinniśmy także mieć odwagę, by przeciwstawić się złu oraz aby bronić tego, na czym nam zależy. Wierność –  każdy, choćby skrycie, pragnie wierności. Kto z  nas chciałby czuć się zdradzony albo oszukany przez drugą osobę? Poza tym ważna jest również wierność swoim ideałom. Szczerość – bliska wierności, ale inna. Czasami może być bolesna, ale powinniśmy postarać się docenić u kogoś bycie szczerym, bo to niestety coraz rzadsza cecha. Nadzieja – gdy nic nam nie wychodzi, mówimy, że „życie nam się sypie” , pozostaje tylko ona. Nadzieja na lepsze jutro, przyszłość… Zresztą moje motto życiowe brzmi: „Nadzieja umiera ostatnia” Boję się myśleć, co się stanie, gdy nadziei zabraknie… Westerplatte Wszystko mija Opadają liście Topi się śnieg Odlatują ptaki Marnieją kwiaty Kończy się dzień Lecz jest coś co trwa wiecznie Co nie zmarnieje ani nie zwiędnie Co pielęgnujemy i co kwitnie w naszym sercu O co walczymy O czym nie zapominamy Wszyscy razem i każdy z osobna w swojej głębi ma wyrytą najważniejszą wartość, sens życia Z każdym dniem w sercu zapisuje się jako słowo Tak różne dla każdego z osobna i tak wyjątkowe dla wszystkich razem Jedno słowo Utrwalone przez czas Niezmienione przez wieki Moje, twoje, nasze, jej, jego, ich… Westerplatte Każdy z  nas ma swoje Westerplatte, o które należy walczyć dla siebie i  dla drugiego człowieka. Najprostszym przykładem jest rodzina. Matka kocha swoje dziecko ponad wszystko i pragnie tego, co najlepsze, nie tylko dla siebie, ale również (a może zwłaszcza) dla swojego dziecka. Jeśli ktoś chciałby jej odebrać potomka, to  tak, jakby chciał jej odebrać sens życia, całą miłość. Może ja  tego nie potrafię w pełni zrozumieć, najlepiej zrozumie to  właśnie matka. Jak myślisz, Pamiętniczku, co zrobiłaby kobieta, której np. sąd chciałby odebrać prawa do  opieki nad dzieckiem? Broniłaby się ze  wszystkich sił. Nie poddałaby się, nawet jeśli byłaby wyczerpana. Oddałaby swoje szczęście, aby tylko ktoś nie zabrał szczęścia dziecku. Postaw się Pamiętniczku na miejscu matki, której syn dokonał zbrodni! Takiej matce pęka serce, ale nawet to nie przeszkadza jej w kochaniu swego dziecka. Dlaczego? Bo miłość jest silniejsza niż ból czy hańba. Co czuła matka niedoszłego zabójcy Jana Pawła II  Ali Agcego? Była zdruzgotana. Napisała nawet list do  papieża



z przeprosinami, z  prośbą o wybaczenie dla swojego syna. Taką miłość trudno zrozumieć, człowiekowi, który nie jest z nikim tak mocno związany. Każdy jednak umie zrozumieć jak to jest, bronić czegoś do upadłego. W historii wiele jest przykładów niezłomnej walki do samego końca. Powody były różne – miłość, wolność, prawda… Mijają lata i zmienia się otoczenie, zmieniają się ludzie, poglądy, ale nie zmienia się w człowieku jego chęć walki, obrony tego co jest ważne i dla niego i dla drugiego człowieka – Westerplatte. Ten dzień jest pełen refleksji… Co by było gdyby… Może jednak zajmę się już odrabianiem lekcji. Na dzisiaj to już wszystko, mój Pamiętniku. Metallic Angel - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - EuroTour Informacje o projekcie EuroTour można przeczytać na stronie internetowej naszej szkoły w zakładce "Projekty": www.zsu.osw.pl
Konkursy religijne


11.02.2010r. przeprowadzono w   naszej szkole konkurs recytatorski "Jesteśmy świadkami miłości". Laureaci konkusu to  Agnieszka Babral, Patrycja Fabian i Paweł Dolata. Uczniowie ci będą brać udział w etapie regionalnym. Kilku uczniów przystąpiło do  Diecezjalnego Konkursu Literackiego. Prezentujemy Wam wiersz Renaty Morawskiej z klasy II ta. Stwórca Bóg miłością nas otacza, Wszystkie grzechy nam wybacza. Byśmy wzajemnie się kochali I jego miłość odwzajemniali. On jest Stwórcą całego świata. Stworzył mnie i mojego brata Jest Stwórcą wszystkich, na całej Ziemi I ustanowił nas dziećmi Bożymi. Stworzyłeś mrówkę i niedźwiedzia No i wróbla oraz śledzia. Bo każde zwierzę na ziemi i niebie Swym życiem pragnie miłować Ciebie. Więc, mój Boże Wszechmogący Także ja  człowiek błądzący, Za to, jak żeś mnie ukształtował Będę Cię całym sercem miłował! T.T. Westerplatte,
czyli obrona...


Czymże jest człowiek na tym świecie? Ziarenkiem piasku na pustyni, wśród innych tak różnych ziaren. Każdy z nas jest inny… Każdy ma inne marzenia i sny… Każdy z nas inaczej myśli, czuje i żyje… Czymże jest więc dla nas, Polaków, Westerplatte? Jest skrawkiem ziemi polskiej, gdzie padły pierwsze strzały II wojny światowej ze  strony hitlerowskich żołnierzy. To właśnie na tym kawałku polskiej ziemi związały się: wielkie męstwo, odwaga i dzielność obrońców kraju. Bohaterscy żołnierze pokazali, że niemożliwe staje się możliwym – pomimo przewagi wroga można wygrać. „Co oznacza dla nas Polaków żyjących w I połowie XXI wieku, że każdy ma swoje Westerplatte, o które należy walczyć dla siebie i drugiego człowieka?” – Zadałam powyższe pytanie kilkunastu przechodniom. Poniżej prezentuję wypowiedzi kilkorga z nich, które otrzymałam, a które mnie bardzo zaintrygowały.  „Myślę, że takim Westerplatte dla mnie, jako dla matki jest dziecko. Każda matka dba o swą pociechę: karmi ją,  ubiera, pilnuje, by nie zrobiło sobie krzywdy. Natomiast, kiedy dziecko jest chore, czuwa nad nim, niekiedy nawet całą noc nie śpiąc. To właśnie rodzice walczą o lepszy byt dla swoich dzieci. Każdy rodzic chce dla swych potomków jak najlepiej – to właśnie za nich oddaliby nawet życie.” „Dla kogoś takiego jak ja,  ważna jest praca. To dzięki niej mogę utrzymać swą siedmioosobową rodzinę. Gdyby coś mi się stało… Gdybym stracił pracę… Nie wiem jak poradziłbym sobie dalej… Jak poradziłaby sobie moja rodzina… Nie chcę nawet o tym myśleć… Praca, to o nią walczę. Nie tylko ja,  ale także moi przyjaciele. Walczymy o to, by nas masowo nie zwalniano. Organizujemy strajki, bo chcemy być lepiej traktowani, mieć kilka groszy podwyżki. Wiadomo też, że w moim zawodzie podczas pracy wiele osób ginie. To przez to  że żałują na nas, górników. Żałują pieniędzy na nowoczesny sprzęt, który już dawno powinien być w naszym użyciu. No cóż, mówi się trudno, bo tylko dzięki pracy mogę przetrwać.”  „Dla mnie najważniejszy jest mój partner, Kamil. Bardzo go kocham i potrzebuję. Tęsknię za nim całym sercem, gdy tylko wyjeżdża. Denerwuję się bardzo, gdy nie jest przy mnie i nie dzwoni. Tylko przy nim jestem szczęśliwa. Oddałabym wszystko, aby coś złego mu się nie stało. Staram się zawsze pomagać Kamilowi, jeśli tylko tej pomocy potrzebuje. Gdyby on umarł teraz, poszłabym w ślad za nim. Nic innego prócz niego nie trzyma mnie na tym świecie. Tylko przy Kamilu czuję się kochana.”  „ Szczerze powiedziawszy nigdy nie zastanawiałam się nad tym. Myślę, że oprócz



kochającej rodziny, ważna jest dla mnie przyjaźń. Moja przyjaciółka Basia jest dla mnie oparciem w trudnych chwilach. Lubię z nią rozmawiać. Nasza przyjaźń trwa kilkanaście lat. Jesteśmy ze sobą na dobre i złe. Nawet wtedy, gdy mamy odmienne zdania i zaczynamy się kłócić. Najczęściej kłócimy się z powodu Olki. Olka rozpowiada różne kłamliwe rzeczy na mój temat w  szkole i  jest drugą przyjaciółką Basi. Myślę, że to właśnie „ta druga” pragnie rozdzielić mnie i Basię. Chcę nadal przyjaźnić się z Basią.”  „Widzi Pani, jestem starszym człowiekiem. Dużo przeżyłem i przeszedłem. Sądzę, że w dzisiejszych czasach walczy się o życie… O los drugiego człowieka… Słyszała Pani na pewno o wielu wypadkach, które się zdarzają, o ludziach, którzy umierają, lub o takich, których ciała uległy uszkodzeniom. Na świecie są miliony takich ludzi. W szpitalach, gdy nie ma już nadziei, lekarz pyta się kogoś z rodziny czy można podpisać zgodę na przeszczep narządów. Rodzina się godzi, albo nie. Ja nie mogłem nic zrobić. Moja córka przed śmiercią zdążyła wyrazić zgodę na tego typu zabieg po swej śmierci. To zdarzyło się kilka lat temu. Miała dwadzieścia pięć lat i całe życie przed sobą. Zderzyła się z nadjeżdżającą z  naprzeciwka ciężarówką… Wylądowała w szpitalu… Nie miała szans na przeżycie… W jej rzeczach osobistych znaleziono dokument, w którym wyrażała zgodę na przeszczep organów po śmierci. Lekarze dali mi czas na pożegnanie się z nią. Widziałem, jak leży na łóżku szpitalnym z  przyłączonymi wężykami i rurkami, podtrzymywana przy życiu przez respirator. Nie zapomnę tego widoku do końca życia. Po jej pogrzebie zrozumiałem, że nie zrobiła mi na złość podpisując taką deklarację. Zrobiła to,  by pomóc potrzebującym po swej śmierci. Pamiętam, że  zawsze wspierała, nie tylko mnie, ale i  ludzi bezdomnych, zanosząc im  posiłki. No  i przez tę ostatnią wolę pomogła także kilku osobom. Cieszę się, że miałem taką córkę…”  „Co dla mnie oznacza Westerplatte? Oddanie życia. Patriotyzm. Odwagę. Na tym świecie jest tyle wojen, tyle konfliktów między ludźmi. Aż strach pomyśleć, że  kryją się za  tym pieniądze, władza i najnowszej technologii broń. Czasami jednak ludzie walczą w obronie kraju. Konflikty, m. in. w Afganistanie, są  przykładem współczesnego terroryzmu. Dawniej walczyło się o dobro kraju, o to, by go nie utracić. Ludzie oddawali swe życie w obronie ojczyzny… To był patriotyzm…” Powyższe wypowiedzi dają nam dużo do myślenia. Ukazują, że każdy człowiek jest inny... Ludzie walczą o to, co kochają, szanują i czego potrzebują. Każdy z nas ma swój system wartości. Każdy przestrzega określonych zasad... Każdy... Każdy z nas każdego dnia... Na nowo... Walczy dla siebie i drugiego człowieka. Luelle * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * Dorota Leśniak Redaktor Qmama Jacek Ryczkiewicz Zastępca Redaktora Qmama Patrycja Fabian dziennikarz Paulina Piotr dziennikarz oraz Michał i Adam Teresa Teodorczyk Kinga Czerwińska Weronika Sobczak Redakcja: "Nasze Szkolne TO i OWO" Wolności 12 63-400 Ostrów Wielkopolski Walentynki w wierszu



Rozstrzygnięcie Międzyszkolnego Konkursu poetyckiego "Walentynki w wierszu" odbyło się 12 lutego 2010 roku. Orga-nizatorem konkursu była Biblioteka szkolna Zespołu Szkół Transportowo - Elektry-cznych w Ostrowie Wielkopo-lskim. W konkursie uczestni-czyło 30 osób reprezentu-jących szkoły ponadgim-nazjalne: III LO  IV LO, ZST, ZST- E i ZSU. Celem konkursu było skłonienie młodych ludzi do wyrażania swych uczuć w formie pisemnej i spopularyzowanie poezji wśród młodzieży oraz umożliwienie uczniom zaprezentowania własnej twórczości. Przedsta-wicielkami naszej szkoły były: Patrycja Fabian z 3ta i Weronika Sobczak z 1tb z opiekunką, mgr Barbarą Makowiecką. Miło nam zako-munikować, że  Patrycja Fabian zajęła w konkursie II miejsce. Gratulujemy i  ży-czymy dalszych sukcesów w tej dziedzinie. Spotkanie uczestników konkursu zostało połączone z  porankiem poetyckim, Krystyna Wojczyńska, znana ostrowska poetka, zaprezen-towała zebranym swoją drogę poetycką udokumentowaną wybranymi wierszami. W miłej atmosferze laureaci konkursu przedstawili swoje utwory. Następnie dyskutowano na te-mat odbioru poezji przez mło-dzież i warsztatu poetyckiego. Spotkanie zakończono wspólnym zdjęciem. Oto nagrodzony wiersz Patrycji Fabian. Weronika Sobczak Puk puk Nie wskrzeszę czegoś co nigdy nie istniało Nie naprawię czegoś co nigdy się nie zepsuło Nie uruchomię czegoś co nigdy nie działało Nie odnajdę w Tobie miłości bo jej tam nigdy nie było Mimo to postanawiam spróbować Podchodzę do drzwi pukam puk, puk czy zastałam miłość? Słyszę tylko echo odbijające się od pustki Twojego serca Patrycja Fabian