Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








KURS KOMPUTEROWY
BIBLIOTEKA PONIEDZIAŁEK GODZ. 15.00
Na Kawie

Od października w każdy poniedziałek o godz. 15.00, rozpocznie się kurs obsługi komputera. Zajęcia będą odbywać się w bibliotece i poprowadzą go Latarnicy Polski Cyfrowej Równych Szans – Barbara Szkopińska i Andrzej Walczak. Kurs przeznaczony jest dla osób, które chcą zapoznać się z podstawami obsługi komputera. PCRS to oddolna inicjatywa, której celem jest wprowadzanie w świat komunikacji cyfrowej oraz usług i treści dostępnych w Internecie - dorosłych Polaków z pokolenia 50+, realizowana przez Stowarzyszenie „Miasta w Internecie” i Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Latarnicy Polski Cyfrowej to lokalni animatorzy, których zadaniem jest zachęcanie przedstawicieli pokolenia 50+ do zrobienia pierwszego kroku w Internecie. Działania Latarników realizowane są z wykorzystaniem publicznych punktów dostępu do Internetu – w bibliotekach, remizach OSP, telecentrach i innych. To wolontariusze, którzy mogą stać się motorem napędowym niezbędnej przemiany cywilizacyjnej w polskich gminach. Rolą Latarnika jest stworzenie nowej jakości we własnym środowisku: inspirowanie, uczenie i pomoc w korzystaniu z narzędzi cyforwych, ale przede wszystkim przekonywanie dotąd nieprzekonanych do samodzielnych poszukiwań w sieci. Najważniejsze w latarniczej pracy jest jednak umiejętne rozpoznanie potrzeb społeczności, tak aby propozycje aktywizacji były "szyte na miarę" - dostosowane do ich potrzeb. Obecnie w Polsce działa 2707 certyfikowanych Latarników Polski Cyfrowej. W wyniku przeszkolenia powstała zintegrowana wokół wspólnego celu grupa lokalnych liderów upowszechniania kompetencji cyfrowych. Ich aktywność składa się na ogólnopolski program działań podnoszenia kompetencji cyfrowych osób wykluczonych i pobudzania popytu na usługę szerokopasmowego dostępu do Internetu. https://latarnicy.pL Rotmistrzu Pilecki ze śmiercią igrałeś Wstąpiłeś do piekieł, z piekieł się wyrwałeś Hej, hej rotmistrzu śmierci się nie dałeś Do Auschwitz wstąpiłeś, z Auschwitz się wyrwałeś…
W 1940 r. na ziemiach polskich okupowanych przez Niemców i sowietów tworzyły się różne organizacje wojskowe. Jedną z nich była Tajna Armia Polska (TAP), w której to czynnie działał Witold Pilecki zwany także Ochotnikiem do Auschwitz.
Na Kawie

Jego postać jest owiana legendą uważany za jednego z sześciu najodważniejszych ludzi II wojny światowej. Jako żołnierz wywiązywał się ze swoich obowiązków. Jego losy w czasie wojny nie były łatwe. Uczestniczył w nierównej walce, ale się nie poddał walczył do końca i do końca był wierny temu w co wierzył. Przeżył wiele, ale nie dane mu było żyć w „wolnej” Polsce. Jako człowiek honoru został go publicznie pozbawiony i uznany za zdrajcę ojczyzny, dla której tak naprawdę oddał życie. W związku z działaniami niemieckimi na terenach okupowanej Polski wielu członków TAPu było aresztowanych i trafiało do obozów w tym do KL Auschwitz. Władze Polskiego Państwa Podziemnego starały się dowiedzieć o sytuacji więźniów w obozach, jednak nie było to możliwe. W tych to okolicznościach narodził się pomysł dobrowolnego pójścia do obozu, aby od środka dowiedzieć się jak wygląda życie za drutami. O tym, że Witold trafił do obozu dobrowolnie poświadczają jego zeznania składane na procesie z 1948 r. "...sam poszedłem do Oświęcimia, przez umyślne dostanie się w ręce niemieckie w czasie łapanki poszedłem tam z celem założenia organizacji konspiracyjnej”. W okupowanym kraju nie trudno było „dostać” się do obozu, ale należało się tam przedostać z jak najmniejszym obciążeniem, aby móc stamtąd uciec. Plan przedostania na teren obozu wydawał się jak na ówczesne realia bezpieczny. Pilecki z nie swoimi dokumentami miał zostać przypadkowo złapany. O takich planach świadczą słowa z raportu obozowego: W głowie zabłysły mi słowa Janka W. […] ludziom złapanym na ulicy nie zarzucą żadnej sprawy politycznej – w ten sposób najbezpieczniej można się dostać do obozu. Jakże naiwne, hen tam w Warszawie podchodziliśmy do sprawy Polaków wywożonych do obozów. Tu nie potrzeba było mieć żadnej sprawy politycznej, żeby zginąć. 19 września 1940 r. w wyniku łapanki na rogu Alei Wojska Polskiego i Felińskiego

Na Kawie

w Warszawie rotmistrz został aresztowany. W swoim raporcie z pobytu w obozie pisze: człowiek przecież nie był z drewna – już nie mówię z kamienia (chociaż wydawało się, że i kamień nieraz musiałby się spocić…). O obozach jakie powstawały na terenie Polski nie wiedziano, wtedy tego co my obecnie. Informacje zza muru nie przenikały. Zgodnie z przygotowanym planem Pilecki z dokumentami por. rez. Tomasza Serafińskiego (o którym myślano, że zginął) trafił do obozu gdzie został numerem 4859. Stało się to w nocy z 21 na 22 września, kiedy w drugim transporcie, liczącym 1705 więźniów, został przywieziony do Oświęcimia. W pierwszych dniach pobytu w Auschwitz przeżył szok: Za drutami, na wielkim placu, uderzył nas inny widok. W nieco fantastycznym, pełzającym po nas ze wszystkich stron świetle reflektorów, widoczni byli jacyś nibyludzie. Z zachowania podobni raczej do dzikich zwierząt (bezwzględnie obrażam tu zwierzęta – nie ma jeszcze w naszym języku określenia na takie stwory). W dziwnych ubraniach w pasy, jakie się widziało na filmach o SingSing, z orderami na kolorowych wstążkach (tak mi się wtedy w migającym świetle wydawało), z drągami w ręku, rzucili się z dzikim śmiechem na pojedynczych naszych kolegów. Bijąc ich po głowach, kopiąc leżących na ziemi w nerki i inne czułe miejsca, wskakując butami na piersi, brzuch – zadawali śmierć z niesamowitym entuzjazmem. W świecie za murami plany ustalone w Warszawie musiały ulec zmianie. Oprócz zakładania w obozie tajnej organizacji musiał walczyć o przetrwanie, wielokrotnie był bliski śmierci. Mimo tak trudnych warunków jego organizacja starała się podtrzymywać na duchu współwięźniów, organizować dożywienie, ubranie, przekazywanie informacji na zewnątrz, ale także tworzyć grupy bojowe, które wraz z oddziałami partyzanckimi z zewnątrz miały wspólnymi siłami opanować obóz. Mimo skrajnego wyczerpania więźniów, udało mu się założyć ruch oporu pod nazwą „Związek Organizacji Wojskowej”. W tych trudnych warunkach należało zachować jeszcze większe środki ostrożności niż poza obozem. Początkowo skład ZOWu tworzyli członkowie TAPu. Każdy członek ruchu otrzymywał pseudonim i składał przysięgę. W celu utrzymania tajności został stworzony system piątkowy, w którym tylko szefowie piątek znali szefa wielkiej piątki. W ten sposób w przypadku wsypy zdekonspirowana zostawała mała liczba osób. Pośród działań Pileckiego ps. Tomka jednym z ważniejszych było zorganizowanie nasłuchu radiowego w obozowym szpitalu, dzięki czemu wiadomości zza muru dochodziły częściej i do większej ilości osób. Stało się też to zalążkiem do zorganizowania radiostacji nadawczej na bloku nr 20. Zorganizowano ucieczkę więźniów, którzy dostarczyli część raportu Pileckiego, jeszcze za czasu jego pobytu w obozie, do KG AK, a następnie przez Sztokholm do Londynu. ZOW stał się na tyle zorganizowany, że jego członkowie zaczęli zajmować ważniejsze stanowiska dostępne dla więźniów w obozie, co ułatwiało im pracę. Kolejnym etapem walki konspiracyjnej stało się

Na Kawie

wyeliminowanie szpicli, do tego zadania została wydelegowana specjalna grupa. Przygotowanie do wyzwolenia obozu odbywało się poprzez wykradanie z magazynów SS potrzebnej do walki broni: karabinów, rewolwerów, granatów i amunicji, które następnie składowano w przygotowanych do tego tajnych magazynach. W trakcie pobytu w obozie Pilecki wykonał powierzone mu zadanie, następnie powinien opuścić obóz, gdyż dalszy jego pobyt stawał się niebezpieczny zarówno dla niego jak i dla całej organizacji. Zaczęto organizować jego ucieczkę. Wraz z nim obóz opuścili również zagrożeni przez dekonspirację Jan Redzej i Edward Ciesielski. Ich ucieczka miała miejsce w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. Po dotarciu do Warszawy w sierpniu 1943 r. złożył raport w KG AK ze swojego pobytu w KL Auschwitz. Nie przyjęto jego planu odbicia więźniów odmówiono ze względu na przeważającą liczbę wroga i brak możliwości ukrycia tylu osób po wyzwoleniu. Dzięki jego ofiarnej postawie zaczęto pomagać uciekinierom z obozu, a świat dowiedział się o niemieckich poczynaniach w obozach. Po udanej ucieczce z obozu Pilecki nie zakończył swojej działalności na rzecz odzyskania niepodległości przez Polskę. Działał dalej w Kedywie, brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po oficjalnym zakończeniu wojny nie złożył broni, ale nadal działał na rzecz Polskiego Rządu. Za swoją działalność na tym polu, wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z dnia 15 marca 1948 r., został skazany na karę śmierci, pozbawiony praw

Na Kawie

publicznych oraz obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz na przepadek mienia. Wyrok został wykonany 25 maja 1948 r. Jednymi z ostatnich słów jakie zdołał przekazać były: ja już żyć nie mogę (…) mnie wykończono. Bo Oświęcim to była igraszka. Tekst, Monika Wielanek Studentka WNHIS UKSW PLENER MALARSKI

Na Kawie

Pierwszy plener malarski zorganizowany został w lipcu 2012 roku pt. „Piękno ziemi bialskiej – pędzlem malowane”, którego organizatorem była Miejsko - Gminna Biblioteka Publiczna w Białej Rawskiej; w lipcu 2013 roku pt. „Fotografie, które nie powstały” - organizatorem było Bialskie Stowarzyszenie Historyczne, a partnerem Miejsko - Gminna Biblioteka Publiczna. Większe środki finansowe, pozyskane przez BSH z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, pozwoliły na rozszerzenie oferty i zaproszenie do udziału w plenerze nie tylko dwudziestoosobową grupę malarzy, ale także dwudziestoosobową grupę dzieci i młodzieży z naszego terenu. W roku 2014, po raz pierwszy projekt zrealizowało Stowarzyszenie Bialski Uniwersytet Trzeciego Wieku w Białej Rawskiej pt. „Ziemia bialska w książce i obrazie”. Środki zostały pozyskane z dwóch projektów tj. z LGD „Kraina Rawki” i UMiG w Białej Rawskiej. Gościliśmy 20 osób – malarzy nieprofesjonalistów z całej Polski, którzy wykonali w ramach projektu po dwie prace - obrazy, które otrzymaliśmy – to nasz pierwszy poważny majątek – jakże cenny. To wydarzenie integrowało naszych studentów z ludźmi sztuki, a dzięki tej integracji przekonać się można było, że malować może każdy i niezależnie od wieku. Na rozwijanie swoich pasji nigdy nie jest za późno – przykładem jest obraz naszej koleżanki Krystyny Kacprzak. Zorganizowano wystawę roboczą na Placu Kościelnym. Była również wycieczka, w czasie której zwiedzono 16 obiektów w tym kościoły, zamki a przewodnikiem był Pan Andrzej Walczak z BSH – a Pan Grzegorz Pazura, który wykonał mnóstwo zdjęć, w sposób bardzo życzliwy, poświęcając swój czas organizował wycieczki indywidualne m.in. do Pałacu w Woli Chojnacie. Pan Zbigniew Szcześniak przygotował prelekcję dla uczestniczek pleneru, która stanowiła inspirację do tematu pleneru. Tekst, BUTW Fot. Grzegorz Pazura

Na Kawie Na Kawie Alicja Smoczyńska „Przejście” Ewa Krasucka „Nasza Rawka” Jadwiga Schnee „Pola gołyńskie” Dagmara Tupiec „Fragment zamku w Białej Rawskiej”



Na Kawie Na Kawie Ewa Krasucka „Pałac w Kaleniu” Krystyna Zarzycka „Pałac w Kaleniu” Maria Jolanta Jarzyna „Dwór w Babsku” Hanna Krzyżanowska Skowron „Kraina Białej Rawskiej w oczach dziecka”



Na Kawie



Na Kawie



Na Kawie

A jak wspominają plener same artystki... Artystki z Brzeska. Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowane całodniową wycieczką autokarową, która ukazała nam piękno okolic Białej Rawskiej. Zamki, zameczki, dworki – dostarczyły niezapomnianych wrażeń. Jak będzie możliwość – wrócimy tu jeszcze. Plener w Białej Rawskiej, to 10 dni w pięknej okolicy. To szczęście spotkania ludzi z pasją, zaangażowanych w to co robią. Oni umożliwili nam poznanie okolic Białej Rawskiej, starych pałaców, dworów i kościołów. Olbrzymia wiedza członków Bialskiego Stowarzyszenia Historycznego przenosiła nas w dawną historię i losy tej ziemi. „Biała Rawska - gmina cudna! Tu się żyje i maluje. Dla artystów istny raj!” Tak uczestnicy III Bialskiego Pleneru Malarskiego pt. „Ziemia Bialska w książce i obrazie” podsumowują swój udział w artystycznym przedsięwzięciu. Dziękują wszystkim organizatorom, władzom w Białej Rawskiej, za gościnność, serdeczną atmosferę, wiedzę historyczną, którą dzielili się członkowie Bialskiego Stowarzyszenia Historycznego w czasie przebogatej wycieczki odbytej dnia 3 lipca oraz wcześniej przygotowanej prelekcji. Miło było znaleźć się też w siedzibie Krainy Rawki, poznać członkinie Bialskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i spędzić wspólnie czas podczas wspaniale przygotowanego ogniska. Cieszymy się, że kolejny raz możemy uczestniczyć we wspólnym malowaniu, poznawać nowych uczestników pleneru, doskonalić swoje umiejętności pod okiem Pani Oli, zacieśniać stare i nawiązywać nowe przyjaźnie. Mamy nadzieję, że spotkamy się w przyszłym roku. Uczestniczki III Pleneru Malarskiego w Białej Rawskiej Wszystkie obrazy można obejrzeć na stronie www.biblioteka - bialarawska.pl

Na Kawie

Co to jest Dyskusyjny Klub Książki? Grupa osób, które spotykają się, aby porozmawiać o książkach Dla kogo? Dla osób, które lubią czytać i rozmawiać o lekturze, poznawać nowych autorów i gatunki literackie. Ważne: uczestnicy nie muszą prowadzić poważnych dyskusji, ani znać się na literaturze. "Książka... - to dla wielu milionów czytelników dowiedzenie się prawdy o sobie, znalezienie wyrazu dla własnych tęsknot, pragnień, ideałów." Wszystkich naszych Klubowiczów oraz osoby zainteresowane uczestniczeniem w spotkaniach DKK, zapraszamy w czwartek 25 września, godz. 16.30 do siedziby biblioteki.

Na Kawie

Serwis IBUK Libra, należący do Wydawnictwa Naukowego PWN, istnieje od 2007 roku. Platforma udostępnia publikacje w wersji elektronicznej oraz - dla zainteresowanych - inne zasoby edukacyjne z portfolio Grupy PWN. Księgozbiór wirtualnej czytelni liczy kilka tysięcy publikacji specjalistycznych, naukowych, popularnonaukowych oraz beletrystycznych, wydanych przez najważniejsze, renomowane polskie oficyny. Wiele z nich to tytuły niedostępne w innych bazach, co sprawia, że oferta IBUK Libra jest unikatowa. Dzięki zaawansowanej technologii i dostępowi online czytelnicy mogą korzystać z serwisu przez całą dobę, z dowolnego miejsca. Platforma umożliwia nie tylko czytanie książek, lecz także zaawansowaną pracę z tekstem. Z zasobów można korzystać za pomocą komputera, laptopa, tabletu czy smartfona. Technologia IBUK Libra nie wymaga instalowania specjalnego oprogramowania i jest w pełni bezpieczna dla urządzenia użytkownika. Katalogi dostępne są w każdej przeglądarce internetowej. Z usług korzystają m.in. największe biblioteki akademickie i publiczne, uczelnie, instytucje państwowe oraz firmy prywatne w całej Polsce. IBUK Libra to godny zaufania partner, który aktywnie współuczestniczy w procesie pogłębiania wiedzy i doskonalenia

Na Kawie

umiejętności na różnych etapach edukacji. Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Łodzi w miesiącu wrześniu podpisze umowę o współfinansowaniu i współużytkowaniu dostępu do publikacji elektronicznych w serwisie IBUK LIBRA w ramach współpracy Bibliotek Publicznych Województwa Łódzkiego – Użytkowników Serwisu IBUK LIBRA, w którym również i nasza biblioteka bierze udział jako jedna z 24 uczestników. Biblioteki podpisały porozumienia na okres od 1 października 2014 r. do 30 września 2015 r. Biblioteki mają prawo do użytkowania elektronicznych wersji publikacji udostępnionych przez Wydawcę - Wydawnictwo Naukowe PWN S.A. w serwisie IBUK LIBRA zgodnie z listą publikacji w wersji ebook zakupionych przez Partnerów i Koordynatora projektu. Serdecznie zapraszamy do skorzystania z naszej oferty. Miejsko - Gminna Biblioteka Publiczna w Białej Rawskiej w serwisie IBUK LIBRA już od października 2014 roku! Na zdrowie...
Zamiast chipsów zjedz kilka jabłuszek , wtedy szczęśliwy będzie twój brzuszek!
Na Kawie

Bogactwem naszej Gminy są intensywne i wysokowydajne uprawy sadownicze wyspecjalizowane w produkcji jabłek i owoców miękkich. Naszym sztandarowym produktem są jabłka o uznanej jakości i walorach smakowych sprzedawane na rynkach krajowych i zagranicznych. Jabłko zawdzięcza swoją popularność przede wszystkim walorom spożywczym, a dzięki nowym odmianom oraz sposobom przechowywania możemy się nim delektować przez cały rok, zarówno w postaci surowej, jak i w rozmaitych przetworach. Owoc ten jest znakomitym środkiem terapeutycznym, a o jego właściwościach leczniczych decydują składniki takie jak: potas oraz inne biopierwiastki, pektyny, kwasy organiczne oraz witaminy, głównie C. Jabłka dostarczają dużo błonnika, obniżają poziom cholesterolu we krwi, pobudzają pracę wątroby i układu trawienia, oczyszczają krew, korzystnie wpływają na florę jelitową, neutralizują substancje toksyczne a także wzmacniają mięśnie i układ nerwowy. Wapń i krzem skórki jabłka działają korzystnie na włosy i paznokcie. Mimo kwaskowatego smaku jabłka odkwaszają organizm, ponieważ zawierają bardzo dużo zasadowych soli mineralnych. Świeży sok z jabłek doskonale wpływa na wygląd, likwiduje zmarszczki, ujędrnia skórę. Dostarcza potasu i stanowi bogate źródło kwasów organicznych oraz pektyn. Jeszcze dłuższą listą zalet zdrowotnych odznacza się ocet jabłkowy przygotowywany z obierek z jabłek. Zawiera on dużo potasu, fosforu, sodu, magnezu, wapnia, siarki oraz innych pierwiastków śladowych. Ocet działa profilaktycznie i leczniczo przy reumatyzmie, przeziębieniach, zaburzeniach trawienia, kamicy nerkowej, otyłości czy ogólnym wyczerpaniu organizmu. Ocet jabłkowy powinny pić zwłaszcza kobiety w ciąży, gdyż chroni przed poronieniem i zatruciem ciążowym. Jabłka są również niezastąpione w kuracjach odchudzających. Cenią je głównie kobiety, które dbają o linię, bo owoce sycą i dostarczają stosunkowo niewiele kalorii (30–50 kcal w 100 g). Jednak jabłek nie można jeść bezkarnie, bo zawierają sporo cukru.

Na Kawie

W prawidłowo skomponowanej diecie zaleca się 300 g owoców dziennie, a w kuracjach odchudzających – tylko 150 g. Nasi dietetycy zalecają zjedzenie przynajmniej dwóch jabłek w ciągu dnia – rano dla urody, a wieczorem dla dobrego zdrowia. Smacznego! Dr Jadwiga Górnicka „Leki z ogrodu”, „Apteka natury. Poradnik zdrowia”