Musisz zainstalować flash player pobierz instalator










Na Kawie

"Dzień Kobiet" Z żebra Adama powstała niewiasta Ona kręci głową, jest szyją i basta. Przyznajcie mężczyźni, dzięki kobiecie macie piękne widoki na tym bożym świecie. Kto jak nie kobieta przytuli, zrozumie, tylko ona o Was zadba i ukochać umie. Dla waszych dzieci najlepszą jest matką, z wszystkim sobie radzi prężnie oraz gładko. Do kobiet podchodźcie panowie z pokorą, jesteście dla nich w życiu olbrzymią podporą. Są trudy, problemy, życiowe zakręty. Prezent od Was dla kobiet czułe komplementy. Tekst, Barbara Ładzińska CZARNY OGRÓD - MAŁGORZATA SZEJNERT

Na Kawie

Małgorzata Szejnert, autorka książki "Czarny ogród", zabiera nas tym razem w daleką podróż na Ellis Island, małą wyspę u wybrzeży Nowego Jorku, która przez lata była nazywana „bramą do Ameryki”. Od końca XIX wieku do lat 50. wieku XX mieściło się na niej centrum przyjmowania imigrantów przybywających do Stanów Zjednoczonych. W tym czasie przez wyspę przewinęło się blisko 12 milionów osób. Większość przebywała na niej zaledwie kilka godzin. Ci, którzy mieli mniej szczęścia, spędzali tam nawet do kilkunastu miesięcy, przechodząc długotrwałą kwarantannę i najróżniejsze badania. Inni zaś byli po prostu odsyłani z powrotem, ponieważ zgodnie z ustawami imigracyjnymi zakaz wstępu obejmował: „idiotów, chorych umysłowo, nędzarzy, poligamistów, osoby, które mogą się stać ciężarem publicznym, cierpią na odrażające lub niebezpieczne choroby zakaźne, były skazane za zbrodnie lub inne haniebne przestępstwa, dopuściły się wykroczeń przeciw moralności” oraz tych, którzy nie mieli pieniędzy na podróż w głąb kraju. Autorka nie tylko śledzi dramatyczne losy emigrantów polskich, żydowskich, niemieckich czy włoskich, ale dzięki ogromnej reporterskiej pasji i dociekliwości ożywia postaci pracowników stacji na Ellis Island - lekarzy, pielęgniarek, komisarzy, tłumaczy oraz opiekunek społecznych, a nawet przyzwoitek. To fascynujący reportaż, bogato ilustrowany unikatowymi zdjęciami archiwalnymi. Polecamy osobom, które uwielbiają reportaże. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie, które odbędzie się 27 marca (czwartek) 2014 roku o godz. 17.00. Biblioteka zapewnia dostęp do wybranych książek, które będą omawiane na kolejnych spotkaniach. Tekst, M - GBP GRUPA TEATRALNO - MUZYCZNA ART - RE Z WIZYTĄ U NASZYCH MILUSIŃSKICH
21 lutego 2014 roku, na zaproszenie Miejsko – Gminnej Biblioteki Publicznej w Białej Rawskiej do miejscowego Przedszkola po raz kolejny zawitała grupa teatralno – muzyczna Art –Re z Krakowa, z bajkowym przedstawieniem pt „Zajęcza chatka”. Dzieci poznały historię małego zajączka, któremu sprytny lis podstępem zabrał chatkę. Zapłakany zajączek szukał ratunku i pocieszenia u innych zwierzątek, śpiewając smutną piosenkę:
Na Kawie

smutną piosenkę: „ Miałem piękny domek z drewna W nim mieszkałem jak królewna Sprytny lisek mnie wygonił Choć żem chatki bardzo bronił Moja chatka z drewna była W słońcu cała się świeciła Teraz nie mam domku wcale, Na swój domek patrzę z żalem". Na pomoc zajączkowi przychodziły kolejno różne zwierzęta: piesek, niedźwiedź, krowa - jednak nic nie wskórały. Dopiero kogut swoim ostrym dziobem i z pomocą naszych milusińskich przepędzili lisa, a zajączek znowu mógł zamieszkać w swojej przytulnej chatce. Ta piękna rosyjska bajka zakończyła się szczęśliwie i miała mądre przesłanie. Uświadomiła bowiem najmłodszym jak ważna w życiu jest przyjaźń oraz niesienie pomocy innym. Przedstawienie uatrakcyjniły wspólne zabawy ruchowe dzieci z aktorami. Taka forma sceniczna bardzo odpowiadała małym

Na Kawie

widzom. Dodatkowym walorem tego przedstawienia była kolorowa scenografia, barwne kostiumy oraz oryginalne maski a humorystyczne dialogi połączone z wesołą zabawą sprawiły, że spektakl z całą pewnością na długo zapadnie w pamięć przedszkolakom. Było dużo śmiechu, tańca i zabaw za co milusińscy podziękowali aktorom gromkimi brawami. Tekst, Fot., M - GBP JAK KOCHAĆ DZIECKO?
Miłość rodziców do dzieci, jak również wychowawców, nauczycieli do uczniów powinna być miłością mądrą i bezwarunkową. Taka miłość jest cierpliwa i wspierająca.
Na Kawie

Wzorem takiej miłości do wychowanków był Janusz Korczak- przyjaciel i orędownik dzieci. Z racji tego, że rok 2012 był rokiem, poświęconym pamięci Janusza Korczaka pragnę przytoczyć wiersz mojej uczennicy napisany z tej okazji: "Temu co rzeźbił dusze dziecięce hołd wielki składamy w podzięce za serce jego, miłość oddanie w opiekę życia branie Każdy z nas już wie, jak nazywał się Korczak Janusz to on echem hołd mu nieśmy w ton Uśmiech poety i pedagoga wychowawcy, lekarza odpędza strach, nie straszna trwoga dzieciom opiekę zawsze stwarzał". Miłość rodziców do dziecka jest miłością najpiękniejszą. Nie powinna jednak przejawiać się w sposób przynoszący dziecku szkodę, prowadzący do ujemnych konsekwencji dla rozwoju jego osobowości. Rodzice kochający dziecko w sposób właściwy interesują się nim, jego sprawami, jego przeżyciami, jego rozwojem. Dają temu wyraz w sposób bezpośredni - przez utrzymywanie bliskiego kontaktu, a także w sposób pośredni - przez interesowanie się jego stanem zdrowia, rozwojem psychicznym, intelektualnym, społecznym, jego nauką, procesem dojrzewania i osiągania samodzielności. Zainteresowanie dzieckiem rodzi pragnienie poznania go i rozumienia jego potrzeb, reakcji, sposobów postępowania. Rodzice powinni uświadomić sobie, że dziecko nie stanowi przedłużenia ich życia, ale jest kimś odrębnym, być może bardzo do nich podobnym, lecz jednak innym. Według mnie nie należy wymagać zatem, aby dziecko realizowało plany rodziców, by szło w życiu drogą wytyczoną przez nich, by wybierało zawód i styl życia zgodnie z ich marzeniami. Rodzice powinni pomóc dziecku we wszechstronnym jego rozwoju, do życia w społeczeństwie, ale

Na Kawie

wybór drogi, która ku temu prowadzi powinni pozostawić dziecku. Rodzice kochający rozsądnie przyjmują dziecko takim, jakie ono jest i akceptują wszystkie jego właściwości fizyczne i psychiczne. Starają się nie wyręczać dziecka, nie rozwiązywać jego trudności za nie, lecz z nim. Pozostawienie dziecku swobody samodzielnego działania łączy się z pewnym ryzykiem, ale bez niego nie jest możliwe wychowanie, nie jest możliwe życie, a w każdym razie życie aktywne, życie twórcze. Podejmowanie ryzyka niesie ze sobą niepokój, czy dziecko poradzi sobie, czy nie spotka go coś złego. Ryzyko jest jednak nieodłącznym elementem miłości rodzicielskiej, na którą obok wielu doznań radosnych, składają się i przeżycia przykre. Zaspokajanie w nadmiernym stopniu potrzeb materialnych kryje w sobie niebezpieczeństwo ich rozrostu. W powstającej u dziecka hierarchii wartości mogą wysunąć się na naczelne miejsce. Rodzice kochający we właściwy sposób troszczą się o harmonijny rozwój wszystkich jego potrzeb: biologicznych, psychicznych, społecznych, materialnych, poznawczych, emocjonalnych i moralnych. W mądrej miłości do dziecka ma znaczenie również stawianie mu wymagań. Proces przygotowania go do samodzielnego życia polega nie tylko na zaspokajaniu potrzeb, ale też na wdrażaniu do działania dla własnego dobra i dobra innych ludzi. Mądrze kochać dziecko to znać jego możliwości i dostosować do nich poziom wymagań. Otaczając dziecko miłością, okazując mu ją, dorośli powinni równocześnie uczyć je miłości. Dziecko nie może przywykać do tego, że ma tylko brać to, co oferują mu inni, samo nic w zamian nie dając. Dlatego tak ważne jest wdrażanie go od najmłodszych lat do okazywania miłości najbliższym - w taki sposób i w takim stopniu, na jaki je stać. Dziecko powinno umieć i chcieć pomagać innym oraz rezygnować ze swojej potrzeby, jeśli jest ona sprzeczna z potrzebami otoczenia. Prawdą jest, że rozwój emocjonalny dziecka kochanego przebiega prawidłowo, że jest ono skłonne do kochania innych, lecz jeśli przejawy miłości dorosłych są nadmierne, przesadne, dziecko może przywykać tylko do odbierania uczuć i może wtedy wytworzyć się u niego postawa egoistyczna. Toteż kochając dziecko należy wymagać i od niego miłości. Kończąc swoją refleksję na temat miłości opiekunów do dziecka, pragnę podzielić się własnym wierszem o tej tematyce, stworzonym na potrzeby tej pracy pisemnej.

Na Kawie Na Kawie

Jak kochać dziecko? Sprawa niełatwa, miłość docenić potrafi dziatwa. Jak kochać dziecko? Mądrą miłością, by zawsze czuło, że jest wartością. Bo jego problemy - te duże i małe, rzutują często na życie całe. Bądź ze mną mamo, tato w zabawie, kiedy się smucę, gdy biegam po trawie. Gdy ktoś mnie przezwie, gdy w kącie szlocham, Ty powiedz do mnie - bardzo Cię kocham. Przytul mnie mocno, czule obejmij, I ciężar smutku z serca mi zdejmij. Wspieraj mnie, ufaj, patrz i obserwuj, z byle powodu się nie denerwuj. Pozwól na błędy, radość i psotę, na czekoladę, gdy mam ochotę. Nie strofuj mnie ciągle, wiele wybaczaj, pobaw się ze mną, opiekę roztaczaj. Ja chcę Ci ufać, przychodzić do Ciebie, gdy radość rozpiera, gdy serce w potrzebie. I to jest ta miłość, z uśmiechem pogodnym, gdy patrzysz Ty na mnie wzrokiem łagodnym. I to jest ta miłość, to bez słów wspólne bycie, To nici łączące na całe me życie. Tekst, Barbara Ładzińska Fot. Anne Geddens 2 marca 2014 r. Uroczysta inauguracja roku szkolnego 2013/1014 w Bialskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku
Ach cóż to była za Uroczystość! W s p a n i a ł a !
Na Kawie

Zaproszeni goście stawili się tłumnie w Sali Miejsko - Gminnego Ośrodka Kultury w Białej Rawskiej: Władze naszego miasta i gminy, Orkiestra Strażacka, Chór kościelny „Adalbertus”, grupa tetralnomuzyczna „Albi Artheamus” oraz wiele osób z naszej miejscowości. Jednak głównymi bohaterami byliśmy MY –„studenci” członkowie Bialskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, którzy stawili się prawie w komplecie, na galowo ubrani, a co poniektórzy nawet po uczniowsku. Wszystko perfekcyjnie przygotował nasz Zarząd, a szczególnie Panie Prezes Barbara Szkopińska i Pani Wice Prezes Walentyna Heleniak. Przybyłych powitała Pani Prezes a następnie, chór „Adalbertus” z akompaniamentem orkiestry strażackiej odśpiewał hymn wszystkich uczelni „Gaudeamus igitur..”. Wszyscy na stojąco wysłuchali tejże pieśni, a my żacy z pewnym wzruszeniem, że oto dokonało się!- mamy swoją bialską „Alma Mater”, co prawda jak to powiedziała Pani Prezes jest w stylu bardziej angielskim, czyli bardziej kulturalno - edukacyjna niż odwrotnie, ale dla nas to nie ma znaczenia. Następnie Pani Basia Szkopińska w skrócie przedstawiła historię powstania BUTW oraz dokonania, które mimo tak krótkiego stażu udało się zrealizować staraniem władz gminnych, Zarządu BUTW i wolontariuszy, którzy dzielnie wspomagają w różnych

Na Kawie

przedsięwzięciach. Nie można w naszej historii pominąć właśnie tychże wolontariuszy, którzy bez wynagrodzenia, nie szczędzą sił ani własnego czasu, tak jak początkowo Pani Krystyna Kacprzak, a potem Pan Konrad Galas oraz Pani Ada Szkopińska, i ćwiczą z nami w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej w Białej Rawskiej we wtorki i piątki. Do grona wolontariuszy zaliczamy także: - Pana Adama Kosa-Komendanta Policji w Białej Rawskiej, - Panią Natalię Kijowską - rękodzieło ze skóry, - Panią Anię Nienałtowską prowadzącą zajęcia z haftu, - Panią Anetę Tokarską dietetyczkę, - Pana Kubę Smierzchała naszego fotografa. Potem zabrał głos Pan Wacław Jacek Adamczyk Burmistrz Miasta i Gminy, który w swym wystąpieniu podziękował za dzielność naszych Pań aktywistek w tworzeniu BUTW oraz potwierdził chęć współpracy Urzędu z BUTW oraz złożył życzenia wytrwałości w działaniu i więcej dobrych pomysłów na przyszłość. Pani Prezes przedstawiła wyniki konkursu na logo BUTW ogłoszonego przez Miejsko - Gminną Bibliotekę Publiczną pod patronatem Burmistrza, który wygrał Pan Rafał Reszka (fantastyczne). Burmistrz Pan Wacław Jacek Adamczyk wręczył zwycięzcy nagrodę w postaci dyplomu i symboliczną nagrodę pieniężną.

Na Kawie Na Kawie Następnie z inicjatywy Pani Marii Kacprzak i innych Pań - Pani Alicja Chmielewska w imieniu członków oraz swoim własnym podziękowała Panu Burmistrzowi, że wspierał inicjatywę powstania BUTW na każdym etapie oraz Paniom Barbarze Szkopińskiej oraz Wali Heleniak za zaangażowanie wykraczające ponad normę, nieszczędzące swego czasu w tworzenie tegoż dzieła, jakim jest BUTW, że dzięki nim mamy lepszą kondycję psychiczną i fizyczną i możemy młodnieć a nie tetryczeć w domach. Panie Grażyna Bartosiak i Ilona Pasińska wręczyły naszym Paniom Basi i Wali po pięknej róży, a Pana Burmistrza wszystkie gorąco uściskały. Orkiestra strażacka pod batutą Pana Szczepana Bieszczada uświetniła uroczystość wykonując kilka utworów. A teraz rozdano legitymacje członkowskie, które otrzymali kolejno: - Pan Burmistrz Wacław Jacek Adamczyk - Pani Barbara Szkopińska - Pani Walentyna Heleniak - członkowie Zarządu i Komisji Rewizyjnej - oraz pozostali członkowie BUTW.



Na Kawie Na Kawie "CZAS TO NIE DROGA SZYBKIEGO RUCHU POMIĘDZY KOŁYSKĄ, A GROBEM, LECZ MIEJSCE PRZEBYWANIA W SŁOŃCU" Phil Bosmans



Na Kawie

Po części oficjalnej wystąpiła grupa teatralno - muzyczna „Albi Artheamus” pod kierunkiem Pana Mirosława Klimczaka w programie „Czas nas uczy pogody”, który został bardzo ciepło przyjęty przez zgromadzoną na sali publiczność. Po tych wszystkich doznaniach duchowo - artystycznych nastąpiła mniej oficjalna część rozpoczynająca się lampką szampana oraz degustacja wypieków wykonanych przez członkinie BUTW. Na koniec zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Cały czas podczas uroczystości mogliśmy oglądać slajdy z naszych zajęć prac ręcznych i ćwiczeń. Ze wspaniałymi wrażeniami powróciliśmy do swych domów!!!! Tekst, Alicja Chmielewskaot. Fot. Jakub Smierzchała





Na Kawie "Nie bójcie się tajemnicy Boga. Nie bójcie się Jego miłości." Jan Paweł II

"Bóg wie..." Bóg to wie, że Ty plotkujesz marnujesz oceniasz przeceniasz potępiasz i nie dbasz wciąż tracisz i płacisz niedbale i wcale nie myśląc o innych się sobą zajmując niczego nie czując wciąż szukasz winnych Bóg Tobie chce przebaczyć wyznaczyć pokazać i wskazać przytulić uczulić ukochać największą miłością On robi podejście by uchronić Cię jeszcze przed zabijającą samotnością. Tekst, Barbara Ładzińska

Na Kawie

"Zanurzenie" Od dawna kocham Wielki Post, może zapytasz mnie dlaczego? Pośród życiowych zmartwień, trosk, w Poście nie brak mi jest niczego. Wraz z szarym pyłem marności popiołu zanurzam się w otchłań i tajemnicę, co ma potęgę wielkiego żywiołu, odmienia moje stroskane oblicze. Wołasz mnie Panie ze wzgórz Golgoty, by dzielić z Tobą Twój ból i Twą mękę, w obliczu trudu, łez i tęsknoty Ty mi podajesz otwarcie swą rękę. Cierpiałeś Panie straszliwie, potwornie i grzechy nasze przyjąłeś na siebie, uniżam się dzisiaj do Ciebie pokornie, wołam, przyzywam Cię Stwórco w niebie. W krzyża ramionach olbrzymim ciężarze, chcę ulżyć Ci w męce mój Panie, poniosę zło nasze w spiekocie, skwarze, z Tobą Najwyższy, tak serce każe. Ty jesteś ze mną w każdej życia chwili, wieczorem, w nocy, kiedy świt nastanie, nad biedą moją Ty Panie się chylisz, ja wiem, że z Tobą zmartwychwstanę. Zwycięstwo nad śmiercią ma być mym udziałem, Ty dałeś nam przykład jak zwyciężać mamy, oddani Tobie duchem, także ciałem, wierni jesteśmy, gdy szczerze kochamy. Tekst, Barbara Ładzińska A egzamin tuż, tuż…
Jednym z działań organizowanym przez Miejsko - Gminną Bibliotekę Publiczną i Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Białej Rawskiej są wiosenne powtórki przed egzaminem z języka polskiego dla uczniów klas trzecich.
Na Kawie

Tego trudnego zadania podjęła się współpracująca z naszymi instytucjami od lat - Pani doktor Małgorzata Iwanowicz, absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego, dr nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki; bibliofil, członek Łódzkiego Towarzystwa Przyjaciół Książki; poetka (tomy: W oczekiwaniu, Biała mysz), autorka kilkudziesięciu książek edukacyjnych z zakresu ortografii, praktycznej stylistyki, słownictwa i frazeologii (np. seria: Sztuka pisania wypracowań, podręczniki: Mistrz ortografii, Słownictwo i frazeologia w szkole – współautor Edward Polański), książek naukowych (Sprawność ortograficzna uczniów. Teoria i badania własne), słowników (Bajkowy słownik ortograficzny dla dzieci) i wielu artykułów. Pani Iwanowicz posiada własny ex libris. Autorka od lat poszukuje skutecznych metod kształcenia językowego, zwłaszcza w zakresie zdobywania przez uczniów kompetencji ortograficznej oraz wypowiadania się w różnych formach. W obszarze jej naukowych dociekań znajdują się takie dziedziny, jak stylistyka,

Na Kawie

psycholingwistyka, kultura języka i współczesne językoznawstwo. W czasie spotkania młodzież miała okazję obiektywnie ocenić stan swojej wiedzy tuż przed egzaminem, a także powtórzyć i utrwalić wiadomości o dłuższych formach wypowiedzi i pismach użytkowych. Pani Iwanowicz udzieliła również wiele cennych wskazówek dotyczących analizy dzieła sztuki. Wypowiedzi uczniów po spotkaniu: Uczennica klasy III E - Pani dr Iwanowicz w przystępny i zrozumiały dla wszystkich sposób omówiła z nami warsztatową stronę pisania rozprawki, ogłoszenia, zaproszenia oraz opisu dzieła sztuki, który to spędza sen z oczu niejednemu uczniowi. Podobało mi się, że w taki bezstresowy i dowcipny sposób zachęcała nas do aktywnego udziału w zajęciach oraz motywowała nas do pracy nad sobą, do podejmowania prób tworzenia własnych tekstów. Uczeń klasy III E: - Fajne spotkanie, w życiu nie pomyślałbym, że może mnie to zaciekawić. Uczennica klasy III D: - Pani Iwanowicz z pasją i w przystępny sposób poprowadziła zajęcia, które dotyczyły zawiłości pisania rozprawek i pism użytkowych. Uczeń klasy III E - Według mnie to spotkanie było bardzo ciekawe. Pomogło nam przypomnieć sobie zasady pisania rożnych form wypowiedzi przed egzaminem gimnazjalnym. Myślę, że informacje zdobyte od Pani doktor przydadzą mi się w dalszej edukacji. Uczennica klasy III C - Podobało mi sie,że była to taka inna forma przekazania nam trudnych treści w przystępny sposób. Bardzo ciekawa była dyskusja na temat: "Samochód czy rower, który z nich jest lepszym środkiem transportu?", w czasie której gromadziliśmy argumenty i formułowaliśmy wnioski i świetnie się przy tym bawiliśmy. Była to bardzo potrzebna i ciekawa lekcja, która przyda się wielu z nas, bo egzamin już niebawem. Tekst, fot. Bogusława Filarczyk









Na Kawie WIOSENNY HUMOR

Biedronka, żuk i stonoga umówili się na naradę na starym dębie. Biedronka i żuczek przyszli punktualnie. Stonoga spóźnia się. Minęły już dwie godziny. Biedronka zdenerwowana chce już iść do domu. Otwiera drzwi, a tu stonoga. - Gdzie się podziewałaś?! - pyta żuk. - Nad drzwiami jest napisane, aby wytrzeć nogi... Idzie ślimak pod górkę i śpiewa: - Za rok, może dwa... Z górki schodzi inny, stary i śpiewa: - Czterdzieści lat minęło... Jedna jaskółka mówi do drugiej: - Dziś będzie padał deszcz. - Dlaczego tak sądzisz? - Bo ludzie się na nas patrzą. Przychodzi mała żabka do mamy żaby i pyta się: - Mamo jak ja się znalazłam na świecie? Na co mama żaba odpowiada: - Nie uwierzysz, ale przyniósł Cię bocian. Zebranie zwierząt. Lew mówi: Niechaj ładne zwierzęta siadają po mojej prawej stronie, a mądre po lewej. Żaba stoi na środku i się rozgląda. Na to lew: - Żaba, a ty czemu nie siadasz? - Przecież się nie rozdwoję. Zima. Dwa jelenie stoją na paśniku i żują ospale siano nałożone tu przez gajowego. W pewnej chwili jeden z jeleni mówi: - Chciałbym, żeby już była wiosna. - Tak ci mróz doskwiera? - Nie, tylko już mi obrzydło to stołówkowe jedzenie!