Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
SPIS TREŚCI
Równowaga siły i ducha karate.......str.3-5
Moc ołówka......................................str.6-7
Pasja nie jedno ma koło...................str.8-9
Prawa autorskie.................................str.10
Fotografia okiem amatora............str.11-12
Aktywnosć w szkole.....................str.13-15
Aktywnie przez życie....................str.16-17
Wolne licencje..............................str.18-19
Zaineresowania.................................str.20
Pasja z czterema kopytami..........str.21-22
ACTA - co nam grozi?.........................str.23
Drodzy Czytelnicy!
Przed Wami konkursowe wydanie naszego qmama poświęcone aktywności młodzieży oraz wolnym licencjom.
W dzisiejszych czasach pojęcie aktywnej młodzieży jest coraz bardziej odległe. Większość młodych osób swój czas wolny marnuje przed komputerem czy telwizorem.
Ale nie Wy!
Zerknijcie na kolejne strony, a przekonacie się, na jak wiele różnych sposobów można ten czas aktywnie spędzić.
Wiola Długoszewska
Równowaga siły i ducha karate
Co to jest pasja? Pasja to wielkie zamiłowanie do czegoś, podążanie za ideami, aktywne realizowanie swoich planów. Każdy z nas ma jakieś swoje hobby, jakiegoś swojego konika. Im więcej poświęcamy na to czasu, tym większą przyjemność i satysfakcję odczuwamy. Jest to potrzebne nam do oderwania się od szarej, czasem przytłaczającej rzeczywistości. W pewnym sensie pomagają nam przetrwać trudne chwile w naszym życiu, wyzwolić z siebie emocje, stać się
prawdziwym sobą. Dzięki zainteresowaniom można osiągnąć satysfakcjonującą pracę zawodową i wspiąć się na najwyższe szczeble w swojej branży. Żeby dowiedzieć się co nie co o aktywności wśród młodzieży, ich zaangażowaniach, pasjach przeprowadziłam wywiad z Dariuszem Sworeniem, który od 12 lat doskonali swojego ducha karate. Odkąd trenujesz i co Cię do tego skłoniło?
Trenuję już 12 lat. Zacząłem w wieku 7 lat, w 2000 roku i moja pasja trwa po dziś dzień. Skłonić mnie nic nie musiało, bo poprostu byłem na to skazany. Mój tata jest trenerem tutejszego klubu "Nidan"
i od najmłodszych lat przyprowadzał mnie na treningi. Dlaczego akurat karate?
Po pierwsze, że mialem osobistego trenera w domu, a po drugie, że zaszczepił we mnie te hobby uprawiania karate. Choć trenuję karate i temu się poświęciłem, to gdyby dzień trwał 100
godzin pewnie bym uprawiał wszystkie dyscypliny sportu jakie się da.
Co Cię motywuje?
Trenując karate w samym sobie wzbudzasz motywację, by ciągle się doskonalić. Nie ma że coś już umiesz idealnie, to trzeba udoskonalać tak długo aż zdrowie pozwoli.
W jaki sposób rozwijasz swoją pasję?
Swoją pasję rozwijam trenując po dwie godziny trzy razy w tygodniu na hali, plus dodatkowe treningi indywidualne w pozostałe dni tygodnia. Rownież mamy wiele zgrupowań w ciągu sezonu, co jest dodatkową formą treningu.
Twoja decyzja o trenowaniu był świadoma?
Decyzja o trenowaniu była świadoma, lecz nie ukrywam, że duży wpływ na to miał trener.
Czy droga karate dała Ci jakiś wyjątkowych przyjaciół?
Poznałem wiele przyjaciół w gronie karate. Oprócz swojej sekcji mam wielu przyjaciół z całej Polski, gdzie spotykamy się na kadrach i współnie trenujemy, rozmawiamy, śmiejemy się, pomagamy sobie, motywujemy się wzajemnie, podnosimy na duchu na treningach. Najlepszym uczuciem jest jak startujesz na imprezie najwyższej rangi, typu Mistrzostwa Polski, czy Mistrzostwa Europy i grono przyjaciół kibicuje Ci i pomaga odnieść zwycięstwo.
Kto jest Twoim autorytetem?
Karate uprawiam głównie jako dyscyplinę sportu, gdzie moimi autorytetami są poprostu starsi koledzy na zgrupowaniach, dzięki którym umiem się wielu rzeczy nauczyć.
Jest wielu wspaniałych mistrzów świata, ale konkretnie do jednego autorytetu się nie przywiązuję.
"Najsmutniejsi ludzie jakich w życiu spotkałam, to ci, którzy nie interesują się niczym głęboko. Pasja i zadowolenie idą ze sobą w parze, a bez nich każde szczęście jest wyłącznie chwilowe, nie ma bowiem bodźca, który by je podtrzymywał."
N.Sparks , "I wciąż ją kocham"
Co osiągnąłeś poprzez wieloletnią drogę karate?
Myślę, żę osiągnąłem to o czym każdy sportowiec marzy uprawiając swoją dyscyplinę sportu. Zdobyłem tytuł mistrza Polski co jest dla mnie najważniejszym tytułem.
Jestem również członkiem kadry narodowej, dwa lata temu udało mi się zdobyć brązowy medal na Mistrzostwach Europy, więc z tego co osiągnąłem jestem bardzo szczęśliwy.
Dlaczego warto trenować?
Karate warto trenować nie tylko ze względów sportowych jakie możesz zdobyć ciężką pracą, ale także dlatego, że doskonalisz swojego ducha karate.
W sumie jakieś krążki medali nic nie znaczą na ulicy jeśli ktoś cie napadnie, dlatego warto pracować nad sobą i swoim ciałem, jak się w takiej sytuacji zachować.
Treningi są świetnym sposobem na zużycie nadmiaru energi i poprawy sprawności fizycznej. Chciałbyś robić w przyszłości coś co związane jest z Twoją pasją?
Tak, w przyszłości chciałbym być trenerem i nauczać młodych ludzi karate sportowego.
Jak zachęciłbyś młodych ludzi do trenowania?
Najlepiej poprostu przyjść kiedyś na trening i zobaczeć jak to wygląda. W jaki sposób trenujemy, na co zwracamy uwagę i czego uczymy.
Wielu młodych ma "zajafkę" na sztuki walki. Zostają potem tylko Ci co naprawdę chcą się doskonalić i złapali tak zwanego "bakcyla" sportowego.
zsojka
Moc ołówka
Justyna Piszczałka ma siedemnaście lat, uwielbia pracować plastycznie i słuchać muzyki. Ma zamiłowanie do zwierząt i szaleństwa ze znajomymi. Najbardziej interesuje się rysowaniem, które jest jej największą pasją. Zaczęła rysować, gdy była jeszcze w przedszkolu, najwięcej jednak tworzyła w szkole podstawowej. Aktualnie nadal rozwija swój talent, a wykonane przez nią prace są prawie profesjonalne, co bywa rzadko spotykane wsród młodzieży.
Do rysowania potrzeba na prawdę dużo cierpliwościoraz zdolności, aby uzyskać tak dobry efekt. Justyna wykonuje rysunki zarówno ręcznie, jak również na komputerze (tzw. w digitalu), poświęcając każdą wolną chwilę, żeby wszystko było idealne. Jej słowa: "Moja pasja jest czasochłonna i wymaga dużo cierpliwości, ale w ten sposób wyrażam siebie." potwierdza fakt, iż rysunek na formacie A4 zajmuje jej ok. 4 godziny, a w digitalu nawet ponad 6h lecz efekt jest zdumiewający. Oglądając jej gotowe prace można zauważyć, że wkłada w nie całe serce. Nieczęsto możemy spotkać osoby, które tak poświęcają się swej pasji. Oprócz rysowania interesuje się również skateboard'ingiem; jeżdzi na waveboardzie i deskorolce oraz czasami tańczy hip hop i inne tańce z nim związane. Poza tym uwielbia słuchać rapu, który jest jej stylem życia.
Jako, że potrafi znaleźć czas na praktycznie wszystko, jej hobby nie koliduje ze szkołą, ani z nauką. Jest aktywa twórczo i sportowo, jak niewielu nastolatków, ale wiadomo, że każdy ma swój styl życia oraz sposób wyrażania siebie.
dietrichd
Ilustracje: J.Piszczałka
Pierwszy wykonany ręcznie, drugi - w digitalu. "Trzeba wciąż rysować i rysować. A kiedy nie można rysować ołówkiem, należy rysować w mysli. Nie zapominając jednak iż rysunek to także biel, oddychanie, pustka. Niczym cisza w muzyce. "
Balthus
Pasja nie jedno ma koło
Wielu z nas z podziwem ogląda popisy zdolnych ludzi na rowerach typu BMX w telewizji lub internecie. Nie każdy jednak wie, że takich "małych" mistrzów mamy po sąsiedzku. Jednym z nich jest Kamil Zalewski, który odpowiedział mi o swoim sposobie na spędzanie wolnego czasu. Najpierw jednak chciałabym przybliżyć nieco historię tego sportu. BMX to nazwa roweru i rodzaj kolarstwa, które swój początek ma w USA w latach 70.
Zawody podobne są do motocrossu – jeżdżenia po torze ziemnym z przeszkodami. Współcześnie jednak zmieniło nieco swoje znaczenie. Przestawię kilka terminów, które dla wtajemniczonych (chociażby bohatera mojego wywiadu) są jasne, a dla nowicjuszy załączam tłumaczenie: street, czyli jazda w mieście, wskakiwanie na murki, poręcze itp., vert, czyli skakanie na pionowych rampach, flatland, czyli ewolucje wykonywane na płaskim terenie, podobnie jak niegdyś freestyle w skateboardingu, park, czyli jazda w specjalnie zaprojektowanych parkach (zwanych też skateparkami), dirt, czyli najczęściej używane określenie skoków na specjalnie zaprojektowanych do tych celów torach. To tyle na temat teorii. Przeczytajcie, co Kamil mówi o swoim hobby.
Kto sprawił, że zainteresowałeś się tym sportem?
Starsi koledzy, którzy niestety już nie mają na to czasu.
Kiedy pierwszy raz miałeś okazję jeździć na BMXie?
Jakieś 2 5 roku temu w czasie wakacji.
"Rany się goją... Umiejętności pozostają"
Mat Hoffman
Jaki był Twój największy sukces?
Największym sukcesem jest to że dalej jeżdżę. Większość znajomych skończyła już przygodę z rowerem, zostało nas właściwie kilku.
Czy często odnosisz kontuzje? Jaka była najpoważniejsza?
Kontuzje zdarzają się dosyć często. Większe lub mniejsze. Najgorszą było skręcenie stawu skokowego i dwumiesięczna przerwa w gipsie
Ile czasu tygodniowo trzeba poświęcić na treningi, aby jeździć tak jak Ty?
Nie przesadzajmy. Nie jestem Bóg wie jak dobry. Myślę, że wystarczy chcieć, a to ile godzin na jeździe spędzimy, jest kwestią indywidualną. Jedni uczą się szybciej, drudzy dłużej.
Czy jest to kosztowne hobby? Ile pieniędzy amator musi wydać, aby zakupić sprzęt dla początkujących?
Rowery dla początkujących wahają się w cenach przybliżonych do tysiąca złotych. Także nie jest to tania rzecz, biorąc pod uwagę, że co jakiś czas części mogą się psuć.
Jakie cechy fizyczne i charakteru musi mieć osoba, która chce jeździć/wykonywać triki na BMXie?
Osoba ta powinna mieć troszkę siły, bo niektóre triki wymagają sporo siły. Z cech charakteru najważniejszą jest zawziętość.
Planujesz kontynuować swoje hobby lub wiążesz z tym swoją przyszłość?
Kontynuować owszem, ale traktuję to raczej jak zabawę, a nie "pracę" na przyszłość, bo na to raczej nie ma najmniejszych szans
Czy jest ktoś, kim się inspirujesz? Masz idola?
Tak, mam ich paru: Aaron Ross, Randy Taylor i Matt Roe.
Czy Twoje wyczyny imponują dziewczynom?
To ciężko stwierdzić, bo bywają dziewczyny, które przychodzą czasami popatrzeć, jak to wygląda, ale nie wyrażają zbytniego zainteresowania, może dlatego, że triki które próbujemy z kolegami wykonywać nie są na tyle widowiskowe.
ahurek
Prawa autorskie
Prawa autorskie to pojęcie prawnicze oznaczające ogół praw przysługujących autorowi utworu albo przepisy upoważniające autora do decydowania o użytkowaniu dzieła i czerpaniu z niego korzyści.
Prawa autorskie wprowadzono, aby zabezpieczyć interesy twórców. Jednak wielu z nas, korzystając z różnych źródeł, kopiując tekst, nie zastanawia się, czy jest to legalne. Otóż bezprawne kopiowanie i udostępnianie tekstu jest karalne. Jest to uwarunkowane prawnie. W przypadku złamania praw autorskich przewiduje się dwa rodzaje odpowiedzialności prawnej.
Pierwszą z nich jest odpowiedzialność cywilna. Osoba posiadająca prawa do opublikowanego bez jej zgody utworu w Internecie może domagać się dwukrotności, a w przypadku zawinionego naruszenia trzykrotności wynagrodzenia. Poza tym sąd może nakazać też zapłatę dodatkowej kwoty na Fundusz Promocji Twórczości.
Drugą odpowiedzialnością prawną jest odpowiedzialność karna mówiąca o popełnieniu przestępstwa. W przypadku bezprawnego wykorzystywania cudzych materiałów grozi nam grzywna i kara pozbawienie wolności do 2 lat. Jeśli dodatkowo czerpie się zyski z powielanych materiałów i uczyniło się z nich źródło dochodu, grozi nam kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Istnieją różne rodzaje licencji regulujące prawa autorskie,np.:
Creative Commons oferuje twórcom licencje, które pozwalają im zachować własne prawa i jednocześnie dzielić się swoją twórczością z innymi. Celem jest stworzenie alternatywy w ramach istniejącego systemu prawa autorskiego, który ogranicza możliwość tworzenia i korzystania z dóbr kultury.
Licencje Creative Commons działają na zasadzie “pewne prawa zastrzeżone” – granice dozwolonego użytku są szersze i wyraźniejsze niż te wytyczone na zasadzie “wszelkie prawa zastrzeżone”.
Domena publiczna – ogół twórczości (m.in. tekstów, zdjęć, muzyki, dzieł sztuki, oprogramowania itp.), do której wygasły prawa autorskie i która jest przez to dostępna dla wszystkich i do dowolnych zastosowań, lub która od samego początku jej powstania nie była objęta tymi prawami (np. teksty ustaw).
jdylong
Fotografia okiem amatora
W dobie dzisiejszej techniki, fotografem może zostać teoretycznie każdy, kto kupił sobie jakikolwiek aparat. Dobrym fotografem z kolei nie jest ten, kto wydał krocie na drogi sprzęt fotograficzny, lecz ten, który ma czujne oko, refleks i umiejętność odpowiedniego kadrowania. Tutaj rodzi się pytanie: czy naprawdę każdy może zostać fotografem? Wiele osób fotografię traktuje jako swoje hobby, aniżeli źródło utrzymania. Choć są i tacy, którzy zarobili sporo pieniędzy na swoich zdjęciach.
Od czego zacząć?
Dla początkującego fotografa odpowiednim sprzętem będzie kompaktowy aparat cyfrowy, którego można nabyć już nawet za cenę niższą niż 200 zł. Na początku warto fotografować przedmioty stałe np. martwa natura. To ułatwi nam zadanie i nie doprowadzi do irytacji jak dajmy na to pies, który ciągle jest w ruchu i niechętnie pozuje. Później stopniowo można próbować innych dziedzin – krajobraz, portret, a nawet makro (duże zbliżenia małych obiektów). Raczkujący amatorzy nie powinni jeszcze próbować swoich sił w fotografii sportowej ze względu na wymaganą szybkość migawki, w którą „pstrykacze” nie są odpowiednio zaopatrzone. Kiedy nadejdzie odpowiedni czas i uznamy, że teorię znamy na pamięć a zwykły aparacik nie wystarcza, by zrealizować swoje pomysły, trzeba pomyśleć o zakupie bardziej zaawansowanego kompaktu, którego średnia cena wynosić może mniej niż 1000 zł kompaktu z wymienną optyką tzw. bezlusterkowca, który jest nowością na rynku fotografii, a jego cena jest póki co horrendalnie wysoka lub lustrzanki, którą na dzień dzisiejszy w pełnym zestawie
(body+obiektyw) można nabyć za mniej niż 1500 zł. Na początek bardziej zaawansowanej drogi to wystarczy. Wiele osób jest z początku przerażona możliwościami, ustawieniami i umiejętnościami teoretycznymi, które fotograf musi zdobyć, aby robić dobre zdjęcia. Nieocenione są tutaj wszelakie podręczniki i rady „bardziej doświadczonych kolegów” na różnych forach internetowych. Po pewnym czasie będziemy chcieli uzyskać lepsze efekty. Wtedy konieczne będzie zakupienie dodatkowych akcesoriów zaczynając od statywów, poprzez filtry, aż po obiektywy.
Podział
Warto wspomnieć jeszcze o podziale, abyście wiedzieli, w jakich dziedzinach musicie jeszcze spróbować swoich sił. Za podstawę podziału technik fotograficznych uważa się podział na tradycyjną pot. analogową (zapis na kliszy) oraz cyfrową (zapis na matrycy).
Fotografię można też podzielić ze względu na cel jej wykonywania. Pierwszą jest tutaj fotografia hobbystyczna – fotograf robi zdjęcia tylko dla siebie lub wąskiego grona znajomych. Kolejna jest fotografia artystyczna, czyli wykonywanie zdjęć mających na celu wyrażenie emocji autora, niosące przekaz. Następna jest fotografia naukowa – zdjęcia wykorzystywane w fizyce, biologii, geografii itp., zalicza się tu także fotografia kryminalistyczna (miejsca zbrodni, sceny wypadków). Ostatnią, najbardziej rozwiniętą jest fotografia komercyjna – autor otrzymuje zapłatę za wykonane zdjęcie. Przykładem są tutaj fotografie dziennikarskie, reklamowe, natury, mody, ale także paparazzi oraz fotografia okolicznościowa, która była pierwowzorem zawodu fotografa. Historia
Może jeszcze słówko o historii. Początki fotografii sięgają nawet XX wieku, kiedy to Ibn alHajsam wynalazł prosty przyrząd optyczny pozwalający uzyskać rzeczywisty obraz, zwany camera obscura (z łac. ciemna komnata). Następnie Albert Wielki na przełomie XII i XIII w. odkrył azotan srebra, a Georges Fabricius w XVI w. wynalazł chlorek srebra. Pierwszą fotografię wykonał JosephNicéphore Niépce w 1826r. Próby z kolorowym filtrem rozpoczęto już w 1861r. dzięki szkockiemu fizykowi Jamesowi Clerkowi Maxwell.
ahurek
"Fotografowanie - podobnie, jak stosowanie wszelkich innych środków wyrazów - nie jest wymyślaniem, lecz odkrywaniem. Fotografia, to możliwość krzyku, wyzwolenia, a nie próba udowodnienia własnej oryginalności. To sposób życia."
Henri CartierBresson
Aktywność w szkole
Aktywność w szkole W 2004 r. w wyniku uczniowskiej inicjatywy, w zawadczańskim Liceum Ogólnokształcącym powstało stowarzyszenie zajmujące się wolontariatem. Oficjalnie klub przyjął nazwę „@ctiv@”. Już od samego początku klub prężnie działał, a wszyscy angażowali się jak tylko mogli. Spędzali wspólnie czas na obmyślaniu i realizacji zamierzonych celów i tak pozostało do dnia dzisiejszego. Cele były oczywiste: pomoc, realizowanie swoich pomysłów, poznawanie nowych ludzi i aktywne spędzanie czasu. Członkiem stowarzyszenia może zostać każdy uczeń, im więcej wolontariuszy, tym lepiej!
kswiderska
fot. archiwum LO Zawadzkie
"Tyle dostaniesz, ile dajesz z siebie"
Aktywnie przez życie!
Czas wolny jest pojęciem znanym już ludziom pierwotnym. Nawet tysiące lat temu mieszkańcy ziemi mieli czas przeznaczony na pracę, jak i na odpoczynek.
Francuski socjolog Dumazedier podaje taką definicję czasu wolnego: „są to wszelkie zajęcia, jakim może oddawać się jednostka z własnej ochoty, bądź dla rozrywki, bądź dla rozwijania swych wiadomości lub dla bezinteresownego kształcenia
się, dobrowolnego udziału w życiu społecznym”
A czas wolny nastolatków? To czas, który pozostaje im po wypełnieniu domowych i szkolnych obowiązków, w którym mogą robić tylko to na co mają ochotę. Najzdrowszą formą wykorzystania tego czasu jest aktywność fizyczna.
W naszej miejscowości dużą popularnością cieszy się piłka ręczna. Na pewno dlatego, że to właśnie tutaj urodził się i zaczął trenować bramkarz Reprezentacji Polski, a także zawodnik Viva Kielce, Sławomir Szmal. Dzieci zaczynają grać już w podstawówce i razem z wiekiem przechodzą do wyższych drużyn. „W piłkę ręczną gram od czwartej klasy szkoły podstawowej, czyli 9 lat i mam nadzieję, że ta przygoda będzie trwała jeszcze długo” - mówi Michał, zawodnik ASPR Zawadzkie. „Zacząłem uprawiać ten sport, ponieważ zawsze byłem żywym dzieckiem, a piłka ręczna to mój sport rodzinny” - dopowiada Mateusz. Jego kolega, też Mateusz, zrezygnował z piłki nożnej, bo była zbyt nudna. „Teraz nie wyobrażam sobie życia bez piłki ręcznej!” - mówi. Od 9 lat spełnia się w klubie i odnosi ogromne sukcesy.
Wszyscy zapytani o największe sukcesy bez zastanowienia wymieniają 9 miejsce w Mistrzostwach Polski w kategorii Junior Młodszy, wielokrotne Mistrzostwo Województwa Opolskiego oraz udział w Turnieju Nadziei Olimpijskiej z kadrą Opolszczyzny.
A są to tylko te największe i najważniejsze!
Wielu z nich teraz trenuje w I lidze mężczyzn, więc życzymy im dalszych sukcesów!
agwodz
Wolne licencje
myonas
W Polsce od 1994 roku obowiązuje ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnym. Oznacza to że "każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia" (cytat z Ustawy z 4 lutego 1994). Prawa autorskie blokują swobodę "kopiuj - wklej". Dotyczą nie tylko tekstu, lecz również m. in. publikacji naukowych, kartograficznych, programów komputerowych, znaków graficznych. Obejmują również prace plastyczne, fotograficzne, muzyczne, audiowizualne... Naruszenie praw to tak naprawdę przestępstwo, które jest karane grzywną i karą pozbawienia wolności do 2 lat. Jak widać, podlegamy zarówno odpowiedzialności cywilnej, jak i odpowiedzialności karnej. Tyle fakty. Obok utworów prawnie chronionych znakiem © możemy jednak poradzić sobie i wykorzystywać publikacje, prace, projekty,
zdjęcia opatrzone znakiem CC.
Nie wszyscy wiedzą, że istnieje portal flickr.com, nie wszyscy potrafią cytować autora danego wycinka pracy. Na własne potrzeby możemy wykonać kopie np. utworu audio, lecz nie wolno nam rozpowszechniać, a tym bardziej sprzedawać tego utworu. Co w zamian? Mamy do dyspozycji radio, które oferuje setki kanałów muzyki tematycznej. W Polsce jest to strona moje.polskieradio.pl. W drugim przypadku jest tu program iTunes i opcja "radio" gdzie można wyszukać tematycznie tysiące stacji radiowych o bardzo dobrej jakości (większość wolnych od reklam). Są tu również polskie stacje.
Jeżeli mowa o programach komputerowych to wszyscy znają Linuxa, NeoOffice, OpenOffice, a praktycznie każda płatna aplikacja ma swój darmowy odpowiednik, np. zamiast ambitnego Photoshopa możemy wykorzystać Gimpa, itd. Gorszą sytuacją są "zamienniki" fotografii. I tutaj lekarstwem jest portal flickr.com. Oferuje on tysiące zdjęć, które są uzupełniane przez internautów. Serwis ten działa od 2004 roku.
Problemem w prawach autorskich jest brak świadomości, że mamy prawo wykorzystać "zamiennik" lub skorzystać z wytworu na licencji CC. Skąd się tego można dowiedzieć? Przede wszystkim to rola edukacji i kultury narodu.
Nie może być społecznego przyzwolenia na "kopiuj - wklej". Widmo grzywny czy kary mniej lub bardziej skutecznej powinno nie tylko odstraszać, lecz również mobilizować do poszanowania praw autorskich. Wydając pieniądze na oryginalne produkty powinniśmy czuć się dumni i oczekiwać, że autor będzie mógł za środki uzyskane ze sprzedaży swego produktu godnie żyć i dalej publikować swoje dzieła.
wdlugoszewska
Wielu starszych ludzi uważa, że dzisiejsza młodzież czas wolny spędza na wielogodzinnym siedzeniu przed telewizorem czy komputerem. Mają trochę racji, jednak są też osoby, które posiadają własne zainteresowania lub pasje. Jedną z nich jest Mirela Wieszołek, z którą przeprowadziłam wywiad. Mirela od 6 lat uczy się jeździć konno i trochę mi o tym
opowiedziała. Z resztą, przeczytajcie sami.
Pasja z czterema kopytami
Jak długo jeździsz konno? Co Cię do tego skłoniło?
Moja przygoda z jeździectwem rozpoczęła się już wtedy, kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką. Rodzice często zabierali mnie na przejażdżki na kucykach. Prawdziwe treningi zaczęły się już w wieku 10 lat. Powodem tego była wielka chęć poznania tej sztuki.
Co Cię motywuje?
Jedyne, co mnie motywuje do treningów to zamiar bycia dobrym jeźdźcem. Im większe ma się umiejętności, tym bardziej jazda konna staje się fascynująca i zarazem przyjemna.
Jeździsz tylko dlatego, że podążasz za trendem mody, czy jest to jednak zamiłowanie i pasja?
Jeżdżę konno, gdyż jest to moja pasja. Sam kontakt z tymi zwierzętami bardzo mnie uspokaja, wycisza i relaksuje.
Dlaczego akurat jazda konna? Niektórzy mówią, że jest to zajęcie dla ludzi zamkniętych w sobie.
Jazda konna jest dla każdego. Wystarczą jedynie dobre chęci i poświęcenie czasu.
Decyzja o trenowaniu była świadoma, czy był to jednak przypadek?
Decyzję o trenowaniu podjęłam w pełni świadomie. Wiedziałam czego chcę i postanowiłam ku temu dążyć.
Co jest najtrudniejsze w jeździectwie?
Według mojej opinii, najtrudniejsze jest osiągnięcie harmonii z koniem. Wymaga to czasem nawet kilkunastu lat pracy. Gdy jeździec potrafi zjednoczyć się z koniem, jest już niemalże u szczytu zwycięstwa.
A co jest najważniejsze w jeździe konnej i nauce jazdy?
W nauce jazdy najważniejsza jest cierpliwość. Nie zawsze wszystko wychodzi od razu. Bardzo ważna jest również wytrwałość, nigdy nie można się poddawać. Mówią, że jazda konna jest dla bogaczy. Czy to prawda, że jest to drogie hobby?
Jazda konna wiąże się z dość dużymi wydatkami. Osprzęt dla konia i jeźdźca jest dość drogi. Na początek wystarczy jednak kask, bryczesy i dobre ochraniacze na nogi. Co osiągnełaś poprzez jazdę konną?
Dzięki jeździe konnej nauczyłam się być cierpliwa, spokojna i wytrwała. Pokonałam również wiele lęków. Dlaczego warto trenować?
Warto trenować, ponieważ można się wiele nauczyć i dobrze się przy tym bawić. Wiele jeźdźców mówi, że "największe szczęście na świecie leży na końskim grzbiecie". To prawda, jest to niesamowite uczucie, móc obserwować świat z końskiego grzbietu. Masz jakieś marzenie związane z Twoją pasją, które pragniesz zrealizować?
Moim marzeniem jest posiadanie własnych koni. Zrobię wszystko, by je zrealizować.
asmieszkol
ACTA - "co nam grozi"?
Czym są prawa autorskie? Głównie są to przepisy upoważniające autora do decydowania o użytkowaniu dzieła i czerpaniu z niego korzyści finansowych. Tylko autor swojego dzieła ma prawo do jego publikacji.
26.01.2012 Polska podpisze pakt zwany „ACTA”, który wywołał wiele kontrowersji. Dany dokument ma na celu tępić piractwo w polskiej sieci, co zdaniem internautów jest absurdem, bo w ten czy inny sposób hakerzy znajdą sposoby, aby nadal tworzyć tak zwane „kopie pirackie”.
Jaką korzyść polscy użytkownicy Internetu z tego mają? Żadną.
Rząd będzie mógł nadzorować wszystkie nasze rozmowy, a nasza prywatność zostanie zdeptana.
Zdania są jednak podzielone.
Rząd ma dość ciągłego łamania praw autorskich, jednak czy ten jeden ogólnikowy dokument ma szanse złamać i wytępić piractwo w sieci?
Dokument ma na celu również ochronę dzieci w Internecie. To pozytywny argument, ale co się stanie, gdy te dzieci podrosną i nie będą mogły wejść na 70% stron które zostaną zablokowane?
Sprawa ta będzie wkrótce rozstrzygnięta, a jej efekty będą widoczne po kilku miesiącach.
kswiderska
Autorytety młodzieży
Felieton Adrianny Gwóźdź
Autorytety młodzieży
Jestem młodą osobą, mam 17 lat. Chodzę do szkoły i większość moich znajomych jest w moim wieku. Codziennie rozmawiam z kilkunastoma osobami mojego kręgu. Co najmniej kilkoro z nich to osoby dorosłe (rodzice, nauczyciele). Codziennie kilka godzin siedzę w Internecie.
Czy ja mam jakiś problem? Czy moi znajomi mają jakiś problem?
Internet to w dzisiejszych czasach normalka. Gdy go nie masz, to nie istniejesz. NIE ISTNIEJESZ. Jeśli nie masz konta na fejsie, fotce, albo nie grasz w Plemiona czy inne gry internetowe, nie istniejesz. Teraz nie jesteś osobą, jesteś nickiem, loginem albo wirtualną postacią gry. Na szczęście ja istnieję w tym zwariowanym świecie. Mam konto na facebook’u, gdzie mogę podglądać moich znajomych. Ostatnio wprowadzili nową opcję! Oś czasu. Bardzo przydatne. Przedstawia nasze życie chronologiczne. Po co mam wyciągać koleżankę na ławkę pod blok, jeśli w ciągu kilku sekund porozmawiam z nią na czacie. Chcę poderwać chłopaka? Nic prostszego. Zaczepiam go na facebook’u. Widzicie jakie to proste?
W tym pięknym kolorowym świecie nie widać problemów, ale przecież nie szukam problemów w sieci. Szukam rozrywki. Może niekiedy wiedzy uzupełniającej wiedzę szkolną. Ale nie oszukujmy się, długo szukać nie muszę. Mam pytanie, to zapytam wujka Google. Szukam definicji jakiegoś pojęcia z fizyki, wpisuję hasło, a Wikipedia zrobi resztę. Przetłumaczyć tekst z anglika? Translator. Życie w Internecie jest kolorowe i piękne. Istna sielanka.
Właśnie, jeśli już mowa o szkole… tu jest inaczej. Ciągłe problemy. Szkoła to jeden wielki problem młodzieży. Nie dość, że muszę non stop zakuwać i oczywiście spełniać wygórowane oczekiwania rodziców, to jeszcze muszę spełniać „warunki bycia fajną i zauważoną”. Oj tak. Wygląd i zachowanie to moja wizytówka. Jestem ciągle oceniana. Jestem oceniana przez wszystkich. Przez nauczycieli za aktywność na lekcjach i udzielanie się w szkole. Przez koleżanki za wygląd, ciuchy i kosmetyki. A koledzy zwracają uwagę na mój sposób bycia. Jeśli któraś z tych grup ma zastrzeżenia to muszę uważać, moja pozycja społeczna może radykalnie
spaść. A przecież potrzebuję akceptacji ze strony rówieśników. Dlatego dziennie spędzam sporo czasu na tworzeniu swojego image’u. Najpierw prysznic i depilacja (nikt nie lubi smrodku i zarośniętych nóg), potem suszenie i prostowanie włosów, make up dobór odpowiedniego stroju i dopiero mogę gdzieś wyjść.
Dlaczego tak jest? Już mówię. Każdy wmawia nam, że musimy mieć swój autorytet, takiego idola, który pokieruje nami w życiu. Przecież bycie sobą w tych czasach nie jest wystarczające. Muszę kogoś naśladować. Media wpychają mi gwiazdki jednej piosenki albo jednego serialu. Autorytety typu sportowiec czy podróżnik są nieosiągalne, oglądane tylko przez różową szybkę. Dlatego zadowalamy się tymi marnymi wzorami i niestety inteligencja młodzieży spada w dół. Coraz częstszymi problemami są problemy krótkoterminowe: sprawdzian z maty, wyjazd na weekend, czy pójście na imprezę i wypicie kilku browarów. Tak, właśnie tak wgląda życie współczesnego nastolatka. To nic, że za półtora roku matura, trzeba wybrać kierunek studiów i zaplanować przyszłość. To jest zawsze w dalekiej przyszłości, odkładane na później.
Ale wrócę, na chwilę, do tych imprez. To jedna z największych katastrof młodego pokolenia. Zaczyna się niewinnie, od „ze mną się nie napijesz?”, a kończy zawaleniem szkoły, ciągłymi kłótniami z rodzicami i upadku na samo dno. Są jakieś plusy? Mam ekipę, która zawsze stanie za mną murem, pożyczy kasę na piwko czy papieroski - odpowiesz. Wielkie mi wsparcie.
Mam pytanie. Czy w XXI wieku w świecie młodych ludzi jest miejsce na przyjaźń? Prawdziwą, bezinteresowną przyjaźń? A czy jest miejsce na emocje? Obserwując moich rówieśników, widzę chłopaków potrzebujących adrenaliny, którzy zrobią wszystko, żeby zaimponować dziewczynom. Widzę dziewczyny, które cały wolny czas poświęcają na poprawianiu swojego wyglądu. Każda chce mieć usta, jak Angelina Jolie, piersi jak Wiola Kołakowska, a pupę Jennifer Lopez.
A gdzie naturalność?
a.gwozdz
Skład redakcji
Redaktor naczelny:
Wiola Długoszewska
Zastępca Red.nacz. :
Marta Bury
Dziennikarze:
Aleksandra Hurek
Katarzyna Świderska
Zuzanna Sojka
Agata Smieszkoł
Ada Gwóźdź
Daniela Dietrich
Źródła
zdjęcia:
str. 3-5 D.Sworeń
str. 6, 7, 20 J.Piszczałka
str. 8, 11 flickr.com
str. 13-17, 20 Archiwum LO Zawadzkie
str. 21-22 M.Wieszołek
str. 26 A.Gwóźdź
podkast:
A.Hurek