Musisz zainstalować flash player pobierz instalator














LUBYCKA SZÓSTKA SPIS TREŚCI Magdalena Pisarczyk: Zakończenie roku szkolnego maturzystów..........4-5 Monika Kucharska: Dęby Katyńskie.....6-8 Magdalena Pisarczyk: Wywiad z Panią Grażyną Krupą.......10 Wywiad z Panią Izabelą Hacią....11-13 Monika Kucharska: FELIETON "Lektury"................14 Magdalena Pisarczyk: FELIETON "Moda na ściąganie".........15-16 Z kroniki szkoły 1971 - 1975.......17-19 lubycka.szostka@vp.pl Strona internetowa naszej szkoły: www.zs6lubycza.republika.pl NOWA: www.zs6.tl24.pl



LUBYCKA SZÓSTKA LUBYCKA SZÓSTKA

„JESTEŚMY WOLNI, MOŻEMY IŚĆ…” ZAKOŃCZENIE ROKU SZKOLNEGO MATURZYSTÓW „Spokoju, wiary i nadziei” życzono maturzystom z Zespołu Szkół Nr 6 w Lubyczy Królewskiej, którzy 26 kwietnia uroczyście zakończyli rok szkolny. Maturzyści odebrali świadectwa ukończenia szkoły, a najlepsi – nagrody. Wyróżniono także wyjątkowo aktywnych sportowców oraz tych, którzy brali czynny udział w życiu szkoły. Po oficjalnej części uroczystości przyszedł czas na pożegnanie. Dyrekcja życzyła absolwentom najlepszej przyszłości – wymarzonej pracy, założenia rodziny, spełnienia wszystkich życiowych celów. My, którzy jeszcze nie opuszczamy murów naszej szkoły, dołączamy się do tych życzeń i życzymy naszym kolegom i koleżankom wszystkiego najlepszego w dalszych etapach ich życia oraz najlepszych wyników na egzaminach maturalnych i zawodowych, bo przecież także od tego zależy ich „życiowa podróż”. Magdalena Pisarczyk

LUBYCKA SZÓSTKA LUBYCKA SZÓSTKA Dęby Katyńskie Miesiąc kwiecień związany jest z pamięcią o Zbrodni Katyńskiej. Przez wiele lat Sowieci wmawiali całemu światu, że dokonali jej Niemcy. Władze rosyjskie przyznały się do zbrodni dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. W naszej szkole 30 maja 2007 roku z inicjatywy byłego dyrektora Pana Romana Kani dokonano aktu posadzenia 10 dębów, poświęconych policjantom i oficerom wojska polskiego zamordowanym przez sowietów w Katyniu i Miednoje. Dyrektor postarał się także o utworzenie w szkole



LUBYCKA SZÓSTKA

specjalnej Izby Katyńskiej. Zostały w niej zgromadzone fotografie oraz inne wiadomości o zamordowanych. Upamiętnienie to było częścią programu edukacyjnego "Katyń ocalić od zapomnienia", którego pomysłodawcą są władze miasta Radzymin. Program skierowany jest do młodzieży i ma za zadanie posądzenie 21 473 dębów, poświęconych pomordowanym. Zbrodnia w Katyniu to jedna z najbardziej bolesnych i dotkliwych wydarzeń w historii naszego kraju. Uczestnictwo w takich akcjach pozwala nam nie zapomnieć o poległych. Wierzymy w to, że już więcej takie wydarzenie się nie powtórzy. Monika Kucharska



PANI GRAŻYNA KRUPA
NAUCZANIE W NASZEJ SZKOLE Od 1979 roku.
LUBYCKA SZÓSTKA

Szkoły i studia: Akademia Rolnicza i Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego. QUIZ: • Ulubiony kolor – Zielony. • Najbardziej lubię..? – Zajęcia rekreacyjno – sportowe. • Najbardziej nie lubię..? – Wypełniać dokumentacji szkolnej. • Ulubiony przedmiot szkolny? – Technologia gastronomiczna. • Znienawidzony przedmiot szkolny? – Matematyka. • Jakie jest Pani hobby? – Zgłębianie wiedzy żywieniowej. • Co lubi Pani robić w wolnych chwilach? – Pracować w ogrodzie kwiatowym. • Jakie było Pani największe marzenie w dzieciństwie? – Leczyć i pomagać zwierzętom. • Dlaczego wybrała Pani akurat te kierunki kształcenia? – Bo wiążą się z życiem i jego różnym obliczem, pięknem i tajemnicą. • Ulubione danie? – Warzywa w różny sposób przyrządzane. • Znienawidzone danie? – Kluski i makarony. • Co najbardziej ceni Pani w uczniach? – Spontaniczność i radość życia. Rozmawiała: Magdalena Pisarczyk PANI IZABELA HACIA
NAUCZANIE W NASZEJ SZKOLE Od 1 września 2001 roku.
LUBYCKA SZÓSTKA

Szkoły i studia: Szkoła średnia - LO w Tomaszowie Lub. Studia magisterskie - SGGW w Warszawie. Studia podyplomowe – Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie. QUIZ: • Ulubiony kolor – ubrania lubię czarne (z wiadomych powodów), samochody – czerwone, a ogólnie lubię „zgniły” zielony. Nie lubię niebieskiego (oprócz niebieskich oczu i mojego samochodu). • Najbardziej lubię..? – Kosić trawę i „grzebać” w ogródku, podróżować, oglądać mecze siatkówki i jeść ptasie mleczko. • Najbardziej nie lubię..? – Oooo tu lista mogłaby być baaaaardzo długa, ale postaram się streścić. Nie lubię: wymyślać, co ugotować na obiad, odrabiać lekcji z moim synem, uczyć mojej córki jeździć rowerkiem, jak mi się świeci kontrolka wskazująca brak benzyny, robić zakupów pod koniec miesiąca, myśleć o odchudzaniu (już nie wspomnę o wdrożeniu tego myślenia w życie), wycierać kurzów. Bardzo nie lubię kłamstwa, obłudy, zarozumiałości, wywyższania się, bierności, ospałości… • Ulubiony przedmiot szkolny? – Matematyka, biologia i WF. Gdybym mogła chodziłabym tylko na te lekcje… • Znienawidzony przedmiot szkolny? – HISTORIA!!! O jejku, jak ja nienawidziłam tego przedmiotu… Nigdy mnie nie interesowało kto z kim, kiedy i dlaczego. Mimo, że lubiłam cyferki, to zapamiętywanie dat było dla mnie koszmarem. I te WAŻNE nazwiska… Nie przepadałam też za językiem

LUBYCKA SZÓSTKA

polskim. Moje wypracowania mieściły się na 1 stronie, max 1,5 str. A pisanie wierszy graniczyło z cudem. Ale udało się – żyję. • Jakie jest Pani hobby? – Moją pasją są prace biurowe. Papierki, papierki i jeszcze raz papierki. Uwielbiam wszelkiego rodzaju dokumenty… Układać je, spinać, dziurkować, xerować, segregować, pisać, wypełniać itp. itd. Mniam mniam, mniam… Dlatego też ukończyłam studia podyplomowe z zakresu finansów i rachunkowości, zdobyłam certyfikat i prowadzę biuro rachunkowe. Mogę w nim przebywać godzinami… • Co lubi Pani robić w wolnych chwilach? – Troszkę mało mam tych „wolnych chwil” (jak każdy w dzisiejszych czasach), ale jeśli już nie daj Boże mi się zdarzą, to wykorzystuję ten czas na błogie lenistwo… Zimą lubię grzać się przy kominku i zerkać na telewizor (najczęściej lecą w nim bajki – moja córcia ma patent na pilota). Latem uwielbiam przesiadywać na tarasie, pić kawkę i rozwiązywać szyfrokrzyżówki. Niedzielne popołudnia rezerwuję na hazard: gram w karty z moją 80 letnią babcią (wybacz babciu, że zdradziłam Twój wiek), mamcią i siostrą. Zdarza mi się również grywać z dziećmi w Eurobiznes, ale tylko do momentu jak nie przegrywam z kretesem, potem „muszę” iść sprzątać. To taki żarcik… • Jakie było Pani największe marzenie w dzieciństwie? – Chciałam zostać sklepową. Moja ciocia miała sklep spożywczy. To było cudowne móc jej pomagać za ladą. Podawać towar, układać go na półkach, przyklejać ceny, wydawać resztę. Gorzej jak trzeba było myć podłogę, ale czego się nie robiło dla lodów czy lizaków. Przez ten „sklep” nie mogłam jednak marzyć o byciu księżniczką, miałam za duży brzuszek. • Dlaczego wybrała Pani akurat te kierunki kształcenia? – Na studia z żywienia i dietetyki poszłam, gdyż był to na tamte czasy „nowy” i bardzo interesujący kierunek. Bardzo praktyczny i życiowy. Studia podyplomowe (finanse i rachunkowość) jak już wcześniej wspominałam – moja pasja. • Ulubione danie? – Mam wymienić tylko jedno??? To

LUBYCKA SZÓSTKA

bardzo trudne. Postawię chyba na pierogi z mięskiem i skwareczkami (bardzo dietetyczne…) • Znienawidzone danie? – Stanowczo zupa owocowa. Bleeeeee. Od pewnego czasu rośnie też we mnie nienawiść do pomidorówki i spaghetti (od kilku miesięcy - dania moich dzieci). • Co najbardziej ceni Pani w uczniach? – Szczerość, pracowitość, uczciwość, odpowiedzialność, spontaniczność i poczucie humoru. Rozmawiała: Magdalena Pisarczyk



Lektury... W dzisiejszym numerze chciałabym poruszyć zagadnienie związane z czytaniem lektur przez współczesną młodzież. Temat ten szeroki jest jak woda i można byłoby poświęcić wiele godzin dyskutując, dlaczego młodzież nie ma w kanonie lektur książek, które zadowoliłyby wszystkich. Każdy się ze mną zgodzi, że większość lektur jest nudna i nic nie znacząca np. taka "Lalka" czytamy w niej o takiej wielkiej miłości Wokulskiego do Izabelii, każdy myśli, że może będą razem, a tu na koniec okazuje się, że każde z nich poszło w inną stronę - NUDA. No dobrze jeszcze jeden przykład "Romeo i Julia", dwoje zakochanych w sobie ludzi walczących ze swoimi rodzinami niby zwyciężają, chcą być razem, a puenta jest taka, że oboje umierają, a ja się pytam: Gdzie tu jest szczęśliwe zakończenie? Odpowiedź: brak. I po co poświęcać nam czas na czytanie takich romansideł bez szczęśliwego zakończenia, nie warto ale cóż trzeba, bo nam każą. Nauczyciele oczywiście zawsze mają pretensje do uczniów czemu nie przeczytali lektury ale odpowiedź jest prosta, nie mieli ochoty czytać takiego rodzaju książki. Każdy wie o tym, że można przeczytać tuzin książek i tak nic z nich nie wiedzieć, to po co ich czytać? Ministrowie którzy ustalili taki kanon lektur najpierw powinni sami przeczytać wszystkie te książki i zastanawiam się czy im by się spodobały. Naturalnie, młodzież musi czytać lektury bo inaczej ponosi tego konsekwencje. A gdyby ktoś zapytał o zdanie nas młodych przecież nic nie stałoby się gdyby w kanonie umieścić parę lektur, które podobają się młodym i są interesujące. Mam pewność, że większość osób zgodzi się z moimi słowami. A może czas aby pokazać tym ludziom, że my też mamy głos i wygłosić im nasze postulaty. Może ale czy byliby chętni? Felieton: Monika Kucharska

LUBYCKA SZÓSTKA

.......................................................................................................... NASZ HUMOR • Konfederacja barska to okupienie rosyjskie. • Katarzyna nauczała króla Polski własnej konstytucji. • Hanna Krall przeprowadziła reportaż z osobą, która przeminęła. • Pod koniec wiersza jest opisane życie w Krakowie, gdzie mieszkał podmiot liryczny. - Pani: Mateusz, jestem pod wrażeniem twojego humoru. - Mateusz: Ja dzisiaj fazę mam. - Pani: Nie podskakuj jak podniecona pchła!

LUBYCKA SZÓSTKA

Moda na ściąganie... - Oddaj ten sprawdzian! Widziałam, jak ściągasz. Teraz bez skrupułów możesz sobie korzystać z tej kartki z rękawa. - Przecież nie mam żadnej kartki! [Usiłuje schować kartkę do kieszeni.] Mimo, że większość z nas – uczniów posiada ściągę na różnego rodzaju testach, to i tak nie przyznajemy się do tego. By nie zostać złapanym, skłaniamy się do najbardziej wymyślnych sposobów na zaliczenie testu. Robienie ściąg samo w sobie nie jest złe, bo przygotowując ściągę musimy wszystko starannie przepisać, więc jest szansa, że coś zostanie w pamięci. Ściągę robimy również, gdy nie jesteśmy pewni, czy nauczyliśmy się wszystkiego. Także ściągi mają swoje zalety. W sumie same zalety… Poza jedną wadą – gdy już nas przyłapią. Ale przecież zawsze można spróbować się wykręcać… Gorzej, jak nauczyciel jest przekonany w swojej racji, wtedy „bania” do dziennika i zero poprawy, a potem zagrożenie na koniec. Ale to przecież nic! W sierpniu też można ściągać, a jak nie to za rok, a nuż się w końcu nauczymy działać niczym „ninja” – niezauważalnie! A wtedy to już sukces. Ściągi pozwalają też zaoszczędzić wiele cennego czasu na tak ważne czynności, jak bezmyślne przeglądanie facebooka czy zarwanie nocy przy grze w czy CSa. Przecież to bardziej interesujące niż nauka. Felieton: Magdalena Pisarczyk

LUBYCKA SZÓSTKA Z KRONIKI NASZEJ SZKOŁY 1971 - 1975



LUBYCKA SZÓSTKA LUBYCKA SZÓSTKA

KONTAKT
ZS Nr 6 w Lubyczy Królewskiej 22-680 Lubycza Królewska ul. Szkolna 2
LUBYCKA SZÓSTKA lubycka.szostka@vp.pl

„Lubycką Szóstkę” redagują: SEKCJA DZIENNIKARSKA Magdalena Pisarczyk - redaktor naczelna, Monika Kucharska, Patryk Przybylski. OPIEKUNOWIE Joanna Łuszczyńska Lewko, Mirosław Hałasa. Dziekujemy wszystkim Autorom za współpracę.