Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Spis treści

Spis treści/Wstępniak Wstępniak I co ludziska, wracamy do szarej rzeczywistości. Mam nadzieję, że każdy z Was nabrał przez te wakacje odpowiednio dużo siły do stoczenia walki z nowym rokiem szkolnym. Pewnie całe dwa miesiące leniuchowaliście, ale teraz koniec tego dobrego, czas się pouczyć. Nowy rok szkolny będzie wypełniony dużą ilością wyzwań, z którymi należy sobie poradzić. A zatem życzę wszystkim uczniom wytrwałości w nauce. Byle do czerwca. PS.1 Ach, kociaki, kociaki, wiem co teraz przeżywacie. Ale nie bójcie się. Aż tak źle podczas kocenia nie będzie. Każdy to przeżył, więc wy też dacie radę. PS.2 Od kolejnego wydania nowa nazwa gazetki : ) Joanna Kister

Str. 2 : Spis treści/Wstępniak Str. 3-4 : Wymiana - Pasewalk Str. 5-6 : Letni Obóz Naukowy - Człuchów Str. 7-8 : Akcja - motywacja Str. 9 : Jednym zdaniem... Str. 10-12 : Spowiedź Księdza Piotra po wakacjach... Str. 13 : Recenzja filmu " Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. 2 " Str. 14 : Recenzja płyty Jill Scott " The light of the sun " Str. 15 : Horoskop na nowy rok szkolny Str. 16 : OGŁOSZENIE ! Str. 17-18 : Dowcipy Str. 19 : Konkurs Wymiana młodzieżowa - Pasewalk

Wymiana - Pasewalk

Wymiana Pasewalk 7-8.06.2011r. Nasza wycieczka rozpoczęła się o godzinie 6.35 na dworcu PKP w Nowogardzie. Po godzinnej drodze w pociągu, pozostało nam czekać na pociąg ze Szczecina do Pasewalku. W Pasewalku przywitała nas 3-osobowa grupa, która zaprowadziła nas do ośrodka. Największym zdziwieniem tegorocznej wymiany był na pewno nocleg w … wagonach sypialnych! A co jeszcze bardziej zaskoczyło, to fakt, iż pokoje w tych wagonach były całkiem przytulne, mimo swoich małych rozmiarów Po zakwaterowaniu, zwiedzaliśmy muzeum



lokomotyw. Następnie dwoje naszych kolegów prowadziła pociąg, a właściwie jeden wagon. Pomimo przerażonych min, dali radę ; ) Po owym zwiedzaniu, udaliśmy się do Europaschule Oskar-PichtGymnasium. Mimo iż budynek jest odnowiony i nowoczesny, nie oddaje atmosfery szkoły, przynajmniej dla mnie :D Po obiedzie zostaliśmy podzieleni na cztery grupy, które udały się na zajęcia z dziedzin tj. : sztuka, chemia, biologia oraz fizyka. Akurat ja byłam na zajęciach z chemii i biologii, i ani trochę się nie nudziłam! Na chemii mieliśmy okazję brać udział w doświadczeniach, które okazały się bardzo interesujące. Natomiast na biologii, mogliśmy oglądać różne organizmy pod mikroskopem. Następnie udaliśmy się nad rzekę Uecker, gdzie osoby chętne pływały łódką. Mimo deszczu i burzy, kilka osób skusiło się obejrzeć panoramę Pasewalku. Wieczorem na placu przed szkołą odbył się grill oraz dyskoteka. Oczywiście nie obyło się bez sławnych bratwurst’ów, które były bardzo smaczne. Ostatniego dnia pobytu mieliśmy zajęcia artystyczne, na których ‘’ filcowaliśmy kwiaty ‘’ oraz szlifowaliśmy kamienie. Okazało się to pracochłonnym, a zarazem ciekawym zajęciem (pomijając, że mój kwiatek się rozleciał ). A kiedy zaczęliśmy się z nimi zaprzyjaźniać, nadeszła godzina wyjazdu. Z każdym się pożegnaliśmy (no może nie z każdym) i mamy nadzieję, że w październiku (6-7.10.2011) spotkamy się w tej samej grupie, oraz że nasze zajęcia zainteresują niemieckich kolegów i koleżanki. Agata Rak
Letni Obóz Naukowy w Człuchowie
Obóz w Człuchowie

Na początku lata uczestniczyliśmy w Letnim Tematycznym Obozie Naukowym w Człuchowie. Z naszej szkoły pojechała dość duża grupa, bo ok. 40 osób. Przez cały obóz opiekowali się nami nasi wspaniali nauczyciele ( pani Janiak, pani Stasiewicz, pan Zając oraz pan Michalak), więc towarzystwo było doborowe. Oprócz szkoły z naszego województwa były jeszcze trzy inne szkoły z województw : pomorskiego, lubuskiego oraz wielkopolskiego. Obóz rozpoczęło szkolenie „ Ja w zespole”. Drugiego dnia odbyły się zajęcia z wykładowcami z dziedzin biologii, fizyki, matematyki, chemii oraz informatyki. W kolejnych dniach uczestniczyliśmy w zajęciach ze swoimi opiekunami. Celem tych zajęć było rozwijanie zainteresowań uczniów oraz zdobycie nowych wiadomości i umiejętności pracy w grupie. Był to obóz nie tylko szkoleniowy. W czasie jego trwania organizatorzy zapewnili nam wiele atrakcji. Każda grupa miała fot. Agata Rak

Obóz w Człuchowie

do wykorzystania 3 wejścia na basen, grę w kręgle i pobyt na plaży nad jeziorem, gdzie można było pływać kajakami i motorówką. Jednak największą radość sprawiała przejażdżka bananem, która obowiązkowo kończyła się wywrotką. Dodam również, że opiekunowie z naszej szkoły również płynęli bananem. Kto nie widział niech żałuje, ponieważ widok był zabawny. Przez cały pobyt mieszkaliśmy w rozbudowanym ośrodku OSiR, gdzie mogliśmy korzystać z czterech nowo zbudowanych boisk. Ostatni wieczór obozu spędziliśmy przy ognisku nad jeziorem. Człuchów to ciekawe i urocze miasto. Mogliśmy się o tym przekonać podczas Turnieju Zespołów Badawczych. Turniej polegał na odkrywaniu ukazanych na fotografiach miejsc za pomocą wskazówek oraz odpowiadanie na pytania zadane na kartkach. Konkurs został zakończony wyłonieniem zwycięzców i nagrodzeniem ich licznymi upominkami. PS. Korzystając z okazji w imieniu całej naszej grupy chciałabym podziękować naszym wspaniałym nauczycielom, którzy wytrzymali z nami cały tydzień i byli bardzo wyrozumiali. Obóz był po prostu świetny !!!! Joanna Kister AKCJA - MOTYWACJA
"Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce."
Akcja - Motywacja

Zdanie zapewne wielokrotnie przez nas uczniów powtarzane. Dotyczące nie tylko nauki, ale i spraw bieżących, pilnych do zrobienia. Często zniechęcamy się, bo przecież jest tyle innych niezwykle interesujących spraw do wykonania, wszystko jest ciekawsze od priorytetów (czytaj – edukacji szkolnej). Im szybciej zrozumiemy, że nie uciekniemy przed tym, dzisiaj jest szkoła, jutro praca (tutaj możemy spojrzeć na naszych kochanych nauczycieli, którzy również muszą wcześnie rano wstawać z cieplutkiego łóżeczka), tym szybciej się z tym pogodzimy. Wystarczy zmienić sposób myślenia. Ukierunkować je na pozytywny tor. Zamiast marudzić, że nie... bo nie i wiele innych niezwykle kreatywnych argumentów, weźmy się w garść, zróbmy swoje i nie męczmy się później z wyrzutami sumienia typu "wczoraj miałem/am się uczyć, ale wiadomo jak to wyszło", nie wątpmy w swoje siły, bo to, że kolejny raz obiecujesz sobie, że w tym roku zdasz z paskiem, będziesz przygotowany na sprawdziany, czy też będziesz systematyczny nie oznacza z góry porażki. Rozpoczęcie roku szkolnego to idealna okazja do postawienia sobie celów, do których będziemy chcieli dążyć. Jest pewien sposób (i nie będę tu oryginalna), aby uefektywnić swój sposób uczenia się, uzyskując dobre wyniki, przy minimalnym nakładzie energii. Tym złotym środkiem w dzisiejszej rzeczywistości, gdy wymagania wobec nas ciągle wzrastają, a doba niestety nie ma powiększonej liczby godzin jest SYSTEMATYCZNOŚĆ. Chyba każdy z was poczuł na własnej skórze, jak zaległości potrafią ewoluować w stos i stawać się nie do ogarnięcia.

Akcja - Motywacja

Ale nie martwmy się już na zapas, jest dopiero początek roku szkolnego, zapewne nikt nie dopuści do takich sytuacji ;) Co konkretnie nas motywuje? 1. Chęć zaimponowania innym. 2. Chęć bycia najlepszym. 3. Ciekawość, odkrywanie. 4. Pasja, fascynacja. 5. Nagrody materialne. 6. Strach przed porażką. PAMIĘTAJMY, JUTRO ZACZYNA SIĘ DZIŚ! Dominika Zarecka fot. Agata Rak

Jednym zdaniem...

JEDNYM ZDANIEM... Polonistka I LO Dorota Borzeszkowska - Buriak Gdybym mogła cofnąć czas to... może i lepiej, że jest to niemożliwe ;)  Życie byłoby piękniejsze,gdyby... nie było zła na świecie. Byłam uczennicą... sumienną i oczywiście lubiłam język polski :)  Mój egzamin dojrzałości... był bardzo udany, szczególnie, że nie było matematyki na maturze. Być wychowawczynią IIa to... przedsięwzięcie w różnych wymiarach. Nie toleruję... chamstwa. Humor poprawia mi się, gdy... widzę dzieła sztuki. Z natury jestem... wesoła. Mój dzień zaczyna się od... "zamordowania" budzika. Zmieniłabym w naszej szkole... korytarze i ...toalety. Odpoczywam przy... pielęgnacji roślin. Ulubiona książka to... o, jest ich wiele!(Lalka, Potop, Dziady, Tango, Kordian...he, he) Ulubiona piosenka to... w zależności od nastroju:"Sweet dreams" na dobry, a piosenki Kate Bush- na smutny. Nie mogę sobie odmówić... słodyczy. Ze szkolnych lat najmilej wspominam... przyjaciół (którymi są do dziś). Nie lubię, gdy... w wakacje leje deszcz. Gdybym była bogata to... zwiedziłabym pół świata. Wczasy nad morzem czy w górach? Nad morzem, oczywiście. Agata Rak Tak... i znowu wywiad z księdzem :D
Spowiedź Księdza Piotra po wakacjach...
Spowiedź Księdza Piotra

Tak się ksiądz rozpisał w ostatnim wydaniu, że musiałam się dowiedzieć, jak minęły wakacje :) PS. Obiecuję, że kolejny tekst Księdza pojawi się nie wcześniej niż po Nowym Roku! :D A niech Ksiądz odpoczywa od tego pisania, a co! :) Agata Rak : Jak minęły księdzu wakacje? Ksiądz Piotr : Wakcje minęły przede wszystkim bardzo szybko, za szybko :) ale też i były pełne mocnych doświadczeń. W czasie wakacji odpocząłem, ale bardziej psychicznie niż fizycznie, bo nie był to czas nicnierobienia, ale wręcz przeciwnie :) Zajęć miałem niemało, ale też miałem czas dla siebie, swoich bliskich i znajomych, a także dla Boga. Jednym słowem - były to dobre wakacje. Zresztą chyba każdy się ze mną zgodzi, że wakacje są czasem długo oczekiwanym i zawsze są potrzebne. Nawet jeśli nic wielkiego w tym czasie się nie dzieje.

Spowiedź Księdza Piotra

A.R. : Gdzie ksiądz dokładniej był? Czy odwiedził ksiądz wszystkie zaplanowane miejsca? K.P. : Nie udało mi się w 100% zrealizować swoich planów wakacyjnych, ale nie martwię się tym. Czas sam się układał pomyślnie, nawet jeśli nie do końca zgadzał się z moimi wcześniejszymi założeniami. To Bóg układał mi czas, a On najlepiej wie, co było dla mnie dobre. Czego nie zrealizowałem? Przede wszystkim nie udało mi się wybrać autostopem do Madrytu na Światowe Dni Młodych. Inaczej moje plany się ułożyły. Zaczynając jednak od początku. Pierwszy miesiąc spędziłem głównie w Nowogardzie, gdyż jako duszpasterz w parafii mam tylko jeden miesiąc urlopu, mimo że od szkoły odpoczywałem dwa miesiące. W lipcu poza jednodniowymi wypadami do Szczecina lub nad morze, wyjechałem na tydzień do Trzęsacza, gdzie odbywały się rekolekcje dla dzieci ze szkoły podstawowej. Był to czas jednego tygodnia, ale na pełnych obrotach, gdyż dzieci wymagają ciągłej uwagi. Nie mogę powiedzieć, żebym fizycznie odpoczął w tym czasie, ale jestem zadowolony z atmosfery panującej między nami opiekunami (zawsze było dużo śmiechu), a także z dzieci - ich spontaniczności, energii, ale także dużego rozmodlenia. Pod koniec lipca rozpoczął się mój prawdziwy urlop, także od zajęć w parafii i od razu, od pierwszego dnia urlopu ruszyłem w Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymce na Jasną Górę. Był to mocny czas. Bardzo mocny, pod względem działania Ducha Świętego (bo są to rekolekcje w drodze) jak i kontaktu z ludźmi. Naprawdę w ludziach jest dużo dobra i piękna. O pielgrzymce mógłbym opowiadać i opowiadać. Więcej nie zdradzę. Może innym razem Po pielgrzymce miałem się wybrać stopem do Madrytu. Jednak musiałem wrócić na parafię na jeden weekend, żeby zastąpić księdza na parafii, dlatego musiałem zmienić plany. Zaplanowałem sobie trzy dni rekolekcji w milczeniu w klasztorze sióstr Karmelitanek w Szczecinie. Były to trzy dni zupełnego odosobnienia (wyłączony telefon, zero kontaktu ze światem), milczenia (nawet nie miałem do kogo się odezwać) i modlitwy. Dzień rozpoczynałem o 5:30 modlitwami razem z siostrami, o 7:00 Msza św., a następnie dzień przeplatany modlitwą wspólnotową, posiłkami (przyznam się, że także snem w ciągu dnia) i rozmyślaniem i modlitwą indywidualną. Dzień kończyłem po 22. Wielu osobom wydaje się, że nie można tyle czasu wytrzymać w zupełnym milczeniu. Przyznam, że jest to trudne, ale jak się przejdzie ten trud, to jest to wspaniałe doświadczenie. Kiedy wchodzi się w milczenie, wtedy można dobrze poznać siebie (jest to trudne doświadczenie, bo przychodzi moment, kiedy ma się siebie dość i chce się uciec od siebie, ale nie da rady), a także Boga, bo Bóg przemawia w ciszy. Zresztą pod tym kątem chciałem przeżyć te

Spowiedź Księdza Piotra

rekolekcje, chciałem odnaleźć Boga w moim życiu. Zatrzymać się trochę i zastanowić nad swoim życiem. I wiecie co? Może trudno w to uwierzyć, ale nie chciało mi się opuszczać tego miejsca, tego klasztoru. Powiedziałem o tym siostrom na zakończenie Eucharystii. Siostra w zakrystii powiedziała mi później, że ona też nie opuściłaby tego miejsca za nic w świecie, bo czuje się tu szczęśliwa. Bardzo dobrze ją wtedy rozumiałem. Następnie wyruszyłem na szlak kolejnej pielgrzymki tym razem krótszej, trzydniowej, bo do Myśliborza. To także osobny temat rozmowy. Jeszcze dużo na jej temat będę mówił w szkole, ponieważ od tego roku nastąpiła pewna zmiana w tej pielgrzymce, ale na razie nie zdradzam tajemnicy. Wszystko w swoim czasie I tak w wielkim skrócie minęły mi wakacje. Pod koniec sierpnia przygotowywałem się już do nowego roku szkolnego. Zwłaszcza psychicznie, bo nie ukrywam, że mi się nie chciało kończyć wakacji Ale to tak jak każdej i każdemu z Was :) A.R. : W poprzednim wywiadzie chciał ksiądz opowiedzieć coś więcej o KWC - teraz jest taka możliwość. K.P. : Rzeczywiście chciałem coś więcej powiedzieć na temat KWC, czyli Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, ale myślę, że nie w tym numerze :) Temat wakacji, to temat rzeka, dlatego warto poświęcić osobny artykuł na temat KWC. Cierpliwości! O wszystkim powiem w swoim czasie :) A.R. : Czy ma ksiądz już jakieś plany na ten rok szkolny? Czy spędzi go ksiądz w jakiś ciekawy sposób? K.P. : Trudno powiedzieć o planach. Wszystko tworzy się na bieżąco Na pewno będzie to kolejny intensywny rok nie tylko pracy w szkole, ale i poza nią. Najbliższe plany, to wyjazd z ministrantami na weekendowy dzień skupienia do Łukęcina w październiku. W planach jest także dzień skupienia dla członków KWC. Myślę, że jak wszystko będzie się układać pomyślnie, to będę uczestniczył w comiesięcznych czuwaniach nocnych dla młodzieży w Myśliborzu (zachęcam wszystkich do uczestnictwa). Wiele akcji, których się podejmę (nie sam!) będzie związanych z Obroną Życia Człowieka. Są to trwające już od 25 marca comiesięczne Msze św. z Życiem bez prądu, a także działalność grupy Obrońców Życia Człowieka w Nowogardzie "Donum Vitae". Już po raz drugi wraz z grupą Donum Vitae zorganizujemy w Nowogardzie Dzień Świętości Życia. Później, 22 kwietnia, wybierzemy się na Marsz dla Życia do Szczecina. Mam nadzieję, że także wielu ludzi młodych z naszego LO wybierze się z nami. W szkole planuję wyjazd z maturzystami na Jasną Górę, aby pomodlić się u Matki Bożej o pozytywne zdanie egzaminu dojrzałości. A co jeszcze, to życie pokaże... ;) Rozmawiała Agata Rak " Harry Potter i Insygnia Śmierci cz. 2 "
"Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony."
Recenzja filmu

Film dobrze nam znany od małego, zaprasza nas do świata pełnego magii, który jest pokazany od innej strony niż dotychczas nam go przedstawiano. Ciepłe chwile w Hogwarcie trójki przyjaciół zmienią się diametralnie. Nikt nie będzie mógł dłużej czuć się bezpiecznie za murami szkoły, a także poza nimi. Zło nie śpi. Świat magii zmieni się w otwartą wojnę, w której codzienność sieje trupy. Stawka jak dotąd nigdy nie była tak wysoka dla Harry'ego i jego przyjaciół. Wiele wzruszających scen zostało podkreślonych fantastyczną muzyką. Efekty specjalne również nie zawiodły. Dzięki nim można było się poczuć nie tylko obserwatorem, ale także i uczestnikiem przygody. Film warty obejrzenia, zwłaszcza z najlepszym przyjacielem u boku. Papi

Recenzja płyty

Jill Scott "The Light Of the Sun" (Warner) Na pożegnanie lata, które w tym roku niestety nie dopisało nam swym słonecznym blaskiem polecam zmysłowy i energetyczny krążek Jill Scott, która swym soulowym brzmieniem głosu daje każdemu trochę słońca. Oprócz bujających soulowych rytmów, znajdziemy tutaj również elementy R&B jak i odrobinę jazzu dla tych bardziej wymagających. Trzykrotnej laureatce nagrody Grammy pomogli raper Paul Wall, Doug E. Fresh, Eve jak i Anthony Hamilton. Jill jest jedną z tych płodnych artystek, bowiem "The Light Of the Sun" jest już jej ! szóstym ! albumem, ale uwierzcie – wokalistka nie utraciła swej świeżości, wręcz przeciwnie – orzeźwiająco nas zaskoczyła. Od fana – dla fanów. Dominika Zarecka NAGRODY GRAMMY (ang. Grammy Aword) – przyznawane corocznie od 1958 roku przez amerykańską Narodową Akademię Sztuki i Techniki Rejestracji, honorują wyróżniające się osiągnięcia w muzyce. Ceremonie rozdania nagród uświetniają występy cenionych artystów, zaś sama Grammy uważana jest poniekąd za muzycznego Oskara. Horoskop

Horoskop na nowy rok szkolny Lew Lwy powinny zacząć więcej poświęcać czasu dla przyjaciół i ukochanych. Będą ich teraz potrzebować. Szkoła dopiero się zaczęła, wyluzujcie trochę. I pamiętajcie : kłamstwa mają krótkie nogi. Lepiej stawiać na szczerość, mimo wszystko 0 Panna I choć to dopiero początek, Panien luz nie obowiązuje! Wiele z nich cudem zdało poprawkę, dlatego też powinny starać się na starcie. Przy okazji nie podpadnijcie i tym razem nauczycielom. Waga Wagi muszą się nauczyć jak być mniej gadatliwym i ciekawskim. To irytuje innych. Na szczęście bliscy to rozumieją i wybaczają. Skorpion Wrzesień to idealny miesiąc, by udzielać się w społeczeństwie szkolnym. Dzięki temu Skorpionom będzie dużo łatwiej i przy okazji poznają ludzi, którzy nie szybko pójdą w zapomnienie. Strzelec Więcej wyrozumiałości dla bliskich. Nie wszyscy są doskonali, nawet Strzelce. Trzeba też przyjrzeć się organizacji. Wtedy świat nie powinien wam się aż taki zwalić na głowę. Koziorożec Dajcie sobie spokój ze wspominaniem. To, co było już nie wróci, i na pewno nie przyniesie niczego dobrego. Pilnujcie swojego zdrowia. Wodnik Wodniki nie bądźcie takimi strachajłami! Ludzie nie gryzą. A mogą się nazwet okażać bardzo serdeczni. Nowy rok szkolny, to nowe możliwości. Odważcie się w końcu i zagadajcie do kogoś. Ryby Ucieczka od rzeczywistości okaże się być najlepszym balsamem dla starganych nerwów Ryb. Rutyna na pewno w tym nie pomoże, i aby jej zaradzić zaleca się, by tłumić w sobie wybujałą wyobraźnię i przenieść ją na kawałek czystej kartki. Papi

Baran Koledzy z klasy znów będą prosili Barany o wiele przysług. Nadomiar złego pojawią się też obowiązki domowe. Ale to nic. Tryskacie niewiarygodną ilością entuzjazmu i siły. Ten rok należy do Baranów. Byk Odnowienie starych znajomości przyniesie wiele korzyści dla Byków. Do tego Byki powinny ograniczyć swoje łakomstwo. Wf w tym roku okaże się dużo bardziej męczący, od tego w poprzednim. Dbajcie o swoje zdrowie! Bliźnięta Najlepszą cechą Bliźniąt jest sprawiedliwość, która z pewnością dużo wniesie w nowe kontakty. A jak wiadomo, z nowymi znajomościami przychodzi dużo konfliktów, w których Bliźnięta będą mogły się wykazać. Rak Więcej samokontroli. Raki powinny nauczyć się trzymać język za zębami, bo nie wszystkie słowa da się zepchnąć w niepamięć samymi przeprosinami.



Dowcipy
na nowy rok szkolny ; )
Dowcipy

Nauczycielka po latach spotyka ucznia : - No co tam teraz robisz?? Uczeń: - Wykładam chemię. - Ooo no proszę. A gdzie?? - W Biedronce. W liceum na lekcji polskiego uczniowie piszą wypracowanie, które ma zawierać: wątek religijny, watek historyczny, wątek miłosny i wątek sensacyjny. Wszyscy uczniowie piszą pracowicie już pół godziny, tylko jeden Karolek rozsiadł się wygodnie i patrzy w sufit. - Karolek, czemu nie piszesz? - pyta nauczycielka. - Ja już napisałem - odpowiada Karolek. - To jest niemożliwe - dziwi się nauczycielka - przeczytaj wszystkim na głos co napisałeś. - "Mój Boże (wątek religijny) - rzekła hrabina (wątek historyczny) jestem w ciąży (wątek miłosny), ale nie wiem z kim (wątek sensacyjny)." Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny: - Jasiu co ten wzór oznaczy? - To jest, ojej, mam to na końcu języka.... - Dziecko wypluj to natychmiast, bo to kwas siarkowy! - Powtórzmy tabliczkę mnożenia - mówi ojciec do Jasia. - Na pewno wiesz, że dwa razy dwa jest cztery, a ile to będzie sześć razy siedem? - Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie łatwiejsze przykłady?! Koniec roku szkolnego, dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty. Marysia, której mama ma kwiaciarnię przyniosła pudło. Wychowawczyni potrząsnęła i zapytała: - Kwiaty? - Ojej, skąd pani wie... Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię. Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała: - Czekoladki? - Tak, jak pani zgadła? Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy. Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało. Polizała i spytała: - Wino? - Nie... Polizała jeszcze raz: - Koniaczek? - Nie... Świnka morska... - Jasiu, skąd masz bilet na mecz? - pyta wujek - Tata mi dał - A on nie idzie? - Na razie szuka swojego biletu. Przed sprawdzianem nauczyciel oświadcza: - Wierzę głęboko, że dzisiaj nikogo nie przyłapię na ściąganiu, - I my też wierzymy! - odpowiada chórem klasa.

Dowcipy Czym się różni gangster od nauczyciela??? Gangster mówi: - To jest napad!!! A nauczyciel mówi: - To jest sprawdzian!!! Od trzech dni nic mi się nie chce. Co to jest? Odp.: Środa. Jaki jest szczyt pijaństwa? Odp. Ślimak,który nie może trafić do domu. Jaki jest szczyt chamstwa? Odp.: Załatwić się komuś na wycieraczkę, poprosić o papier i powiedzieć, że za szorstki. SZKOŁA Społeczny Zakład Karno- Opiekuńczy Łączący Analfabetów Przychodzi baba do lekarza z laptopem w ustach. Lekarz pyta się: - Co pani jest? Baba odpowiada: - FACEBOOK Nauczyciel narkoman pyta dzieci: -Jakie znacie rośliny? -Ja,,ja!!! -Proszę. -Konopia! -Konopia, tak, konopia, och konopia, uuuuuuu, siadaj. 6, nazwisko? -Malinowski. -Kto jeszcze? -Ja, ja!!! -Koka! -Koka, tak, kooooka, och koooooka, siadaj. 6, nazwisko? -Kowalski. -Kto jeszcze? -Ja,,ja!!! -Topola! -Topola, tak, topola... topola? Siadaj, 1, nazwisko? -Maczek. -Oj maczek, maczek, uuuuuuuu!!! Blondynka podchodzi do barmana i mówi: - Jestem taka głupia i nikt mnie nie lubi - Spokojnie znam głupszą - odpowiada barman. Po czym woła: - Brunetka choć tu. Po chwili podchodzi brunetka i pyta się. - Co chcesz? - Idź do domu i zobacz czy cię tam niema. - Ok. Po 15 minutach przychodzi i mówi: - Byłam w domu i mnie tam niema. - Widzisz jaka głupia - Zwraca się barman do blondynki. - Rzeczywiście - odpowiada uradowana blondynka - ja bym zadzwoniła. Siedmioletni chłopczyk wraca ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca opuszcza szybę i mówi: - Wsiadaj do środka, dam Ci 10 zł i lizaka. Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje: - No wsiadaj, dam Ci 20 zł, lizaka i chipsy. Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód powoli jedzie za nim: - No nie bądź taki! Moja ostatnia oferta: 50 zł, chipsy i cola. - Oj, odczep się tato. Skoro kupiłeś matiza, to naucz się z tym żyć.

KONKURS !
Masz ciekawy pomysł na nazwę dla Naszej szkolnej gazetki ?! Jesteś osobą kreatywną?!
Konkurs

Jeśli TAK - weź udział w Naszym szkolnym konkursie! Wystarczy, że wyślesz swoje propozycje na nową nazwę gazetki :> Nazwa powinna być oryginalna i w języku polskim! Do wygrania : dodatkowy kupon zwalniający z odpowiedzi, prac domowych i kartkówek oraz +30 punktów z zachowania! Propozycje wysyłajcie na numery GG Agata - 10790328 lub Joanna - 7348951 Czekamy do 7 października!