Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
W TYM NUMERZE: KaBoom !
Świeta, ferie i oceny półroczne juz za nami. Przed oczyma mamy kolejne pół roku pracy i.... wakacje!
"Prawdziwy dziennikarz z rzeczy banalnej zrobi niebanalną." Od rekaktora:
Bardzo serdecznie chciałabym podziękowac wszysttkim, bez których ta gazetka nie miałaby prawa bytu. W szczególnosci pragnę złożyć podziękowania Kasi Surel, Magdzie Lewoniec, Majce Zawadzak, które wpierają mnie/nas na każdym kroku oraz Pani Monice Słupskiej. SKŁAD REDAKCJI: Karolina Chruszczewsla - redaktor Qmama, Katarzyna Surel - zastępca redaktora Qmama, Magdalena Lewoniec - korekta, Jasiek Mazurkiewicz - dziennikarz tematyczny, Michał Wietrzyński - dziennikarz tematyczny, Justyna Lipianin - dziennikarz tematyczny, Majka Zawadzak - grafik, Natalia Świtniewska - dziennikarz, Kinga Świętochowska - dziennikarz, Magdalena Stoopa - dziennikarz, Paula Kasprzak - dziennikarz, Anna Lupa - dziennikarz, Paulina Kolk - dziennikarz
SPIS TREŚCI
W TYM NUMERZE: "Justyna Kowalczyk – na nartach po złoto"
Historia niezwykłej dziewczyny biegającej na nartach zaczyna się niezwykle, bo od... zmiany daty urodzenia.
______________________________________________
„…Co to będzie?”, czyli szkolne przedstawienie cz. II "Dziadów" Adama Mickiewicza
Młodzi ludzie – gimnazjaliści – pokazują, że klasyka literatury i teatr nie są im obce. Łamią konwencje, wykorzystują wyobraźnię i biorą „Dziady” w swoje ręce, by uczynić małe dzieło sztuki.
____________________________
"Nie takie ACTA straszne, jak je malują"
Przez ostatnie tygodnie na pewno dużo słyszałeś na temat ACTA, choć tak naprawde nie wiesz w jakim celu został on poruszuszony. W tym artykule dowiesz się od czego zaczęło się to pojęcie i dlaczego jest on tak krytycznie postrzegany przez internautów.
___________________________________________
"STOP okrucieństwu wobec zwierząt"
Znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem karalnym. Rozumiemy przez to świadome zadawanie bólu i cierpień, a w szczególności umyślne zranienie lub okaleczenie naszych pupili.
1. "Justyna Kowalczyk - na nartach po złoto" - s.4 - M.Wietrzyński
2."Motylkiem jestem..." s.5 - N.Świtniewska
3."…Co to będzie?”, czyli szkolne przedstawienie cz. II "Dziadów" Adama Mickiewicza - s.7 - Pani M.Słupska
4.Lamborgini Gallardo - s.9 - J.Mazurkiewicz
5."KaBoom między Mistrzostwami II pokoleń" - s.11 - K.Świętochowska
6."Żeby nie ryzykować i kupować w ciemno" - s.12 - J.Lipianin
7."Nie takie ACTA straszne, jak je malują" s.14 - P.Kasprzak
8."Jak spędzić weekend?"- s.15 - M.Stopa
9."STOP okrucienstwu wobec zwierząt"- s.16 - A.Lupa
10."Walentynki dla
chłopczyka i dziewczynki" s.17- K.Chruszczewska
11."Nasze drobne arcydzieła"- s.18 - K.Surel
12. Wiersze - s.20 - K.Surel, P.Kolk
zdjecia dobrane przez Majkę Zawadzak
Justyna Kowalczyk – na nartach po złoto
KaBoom
Historia niezwykłej dziewczyny biegającej na nartach zaczyna się niezwykle, bo od... zmiany daty urodzenia. Faktycznie Justyna Kowalczyk przyszła na świat 19 stycznia 1983 roku w Limanowej, jednak zbieg okoliczności sprawił, że w dokumentach znalazła się data 23 stycznia. Nikt pomyłki nie sprostował i Justyna urodziny może świętować dwukrotnie. Do wyjaśnienia pozostaje jedynie kwestia znaku zodiaku. Justyna sama przyznaje, że zdecydowanie bliżej jest jej do upartego Koziorożca.
Justyna Kowalczyk znana jest nam ze swojej wytrwałości w dążeniu do celu i sportowej zawziętości. Jednak nie dochodzi do tego sama. Jest wiele osób, które pomagają jej w dostaniu się na szczyt. Zamiłowanie do sportu jako pierwszy odkrył jej pierwszy nauczyciel wfu w szkole podstawowej. Dzięki niemu dobrze rozwinęła się sportowo i utworzył się w niej zdrowy duch rywalizacji. Jednak to nie on namówił ją do narciarstwa, a był to Stanisław Mrowca, jej pierwszy trener w klubie Maraton Mszana Dolna, do którego trafiła w siódmej klasie szkoły podstawowej. Rok później Justyna obiecała, że jeśli zostanie mistrzynią Polski młodzików, zacznie na poważnie trenować biegi. Po sześciu miesiącach treningów przyszło pierwsze zwycięstwo na tle narciarskim – w biegu na 3 km stylem klasycznym, gdzie wygrała z przewagą niecałej minuty.
Następnym etapem była szkoła mistrzostwa sportowego w Zakopanem, choć rodzice nie ukrywali, że mieli wobec najmłodszej córki innej plany. Chcieli by dziewczyna z humanistycznym zacięciem, mająca bardzo dobre wyniki w nauce, została prawnikiem. Justyna postawiła jednak na swoim, a w szkole w Zakopanem nauczyła się nie tylko biegać na nartach, ale także zahartowała się życiowo. W szkole z internatem, daleko od domu musiała często zagryzać zęby, znosząc dodatkowo zazdrość koleżanek od których była zdecydowanie lepsza na trasach, choć często brakowało jej jeszcze techniki biegu. Teraz jednak znamy Justynę z doskonałą techniką, którą prezentuje na każdych zawodach by w końcowym efekcie stanąć na podium. Często jednak czuje na plecach oddech swojej odwiecznej rywalki – Norweżki Marit Bjoergen,
Motylkiem jestem...
KaBoom
3."…Co to będzie?”, czyli szkolne przedstawienie cz. II "Dziadów" Adama Mickiewicza - s.7 Pani M.Słupska
4.Lamborgini Gallardo - s.9 - J.Mazurkiewicz
5."KaBoom między Mistrzostwami II pokoleń"- s.11 - K.Świętochowska
6."Żeby nie ryzykować i kupować w ciemno" - s.12 - J.Lipianin
7."Nie takie ACTA straszne, jak je malują" -s.14 - P.Kasprzak
8."Jak spędzić weekend?"- s.15 - M.Stopa
9."STOP okrucienstwu wobec zwierząt"- s.16 - A.Lupa
10."Walentynki dla
chłopczyka i dziewczynki" s.17- K.Chruszczewska
11."Nasze drobne arcydzieła"- s.18 - K.Surel
12. Wiersze - s.20 - K.Surel, P.Kolk Zdjęcia autorstwa Majki Zawadzak
z którą wygrywa o ułamki sekundy. Ciekawostko jest, że jest pierwszą zawodniczką która zdobyła 3 razy z rzędu zwycięstwo w prestiżowym cyklu Tour de Ski i 21 marca 2010 stała się pierwszą biegaczką narciarską, która przekroczyła próg 2000 punktów w Pucharze Świata.
Michał Wietrzyński Nazywają siebie motylkami, posiłki ograniczają do 200-500kcl dziennie, dążą do wagi i sylwetki dla jedynie nich idealnej. Noszą czerwone bransoletki dla rozpoznania „swoich”.
O kim mowa?
Mowa o wyznawczyniach internetowej filozofii życia Pro-Ana. Uważają one, że anoreksja nie jest chorobą lecz świadomym wyborem sposobu życia. Za pomącą drastycznej diety, licznych głodówek, wymiotów, nadużywania środków przeczyszczających oraz intensywnych ćwiczeń, próbują uzyskać wagę poniżej, minimalnej, odpowiedniej dla ich wieku i wzrostu. Są przekonane o tym, że wytrzymanie kolejnego dnia bez jedzenia jest dowodem na siłę ich charakteru. Jednak nie wszystkie wyznawczynie są anorektyczkami, w ich przypadku używa się określenia wannarexic (osoba, która bardzo chce mieć anoreksję).
Po czym rozpoznać problem?
Najczęstszymi wyznawczyniami filozofii Pro- Ana są dziewczęta w wieku 12-18 lat. Ich blogi charakteryzują się: Dekalogiem ProAna, thinspiracjami(zdjęcia niezwykle chudych aktorek i modelek, wierszami i tekstami piosenek, które motywują do odchudzania), linkami do stron z tabelami kalorii, dietami, innych stron ProAna oraz listą powodów, dla których warto być chudą. Zamieszczane na blogach wpisy roją się od modlitw do anoreksjiAny(towarzyszki, przyjaciółki, bogini).
Jak pomóc?
Przede wszystkim powinniśmy zacząć rozmawiać z osobą , u której podejrzewamy zbyt duże zainteresowanie własną sylwetką, wagą oraz dietami. Może to uchronić przed zapadnięciem na anoreksję. Jeżeli jednak na rozmowę jest już za późno,
KaBoom
chorą trzeba koniecznie zaprowadzić do specjalisty – psychologa, bądź psychiatry, który zdecyduje o dalszym sposobie leczenia.
ProAna w świetle prawa:
W Polsce ruch ProAna jest całkowicie legalny. Jednak w niektórych krajach europejskich (Hiszpania, Francja, Niemcy), wprowadzono ustawy mające na celu zwalczanie promowania przez media wizerunku wychudzonych kobiet jako wzorców piękna.
Dekalog ProAna:
1. Jeśli nie jesteś szczupła, to znaczy, że nie jesteś atrakcyjna. 2. Bycie szczupłą jest ważniejsze od bycia zdrową
3. Będziesz się głodziła i robiła co w twojej mocy, aby wyglądać coraz szczuplej.
4. Nie będziesz jadła nadprogramowo bez poczucia winy.
5. Nie będziesz jadła niczego nadprogramowego bez ukarania siebie za to.
6. Będziesz liczyła każdą kalorię i ograniczała ich ilość.
7. Najważniejsze jest to, co mówi waga
8. To proste chudnięcie jest dobre, a przybieranie na wadze złe.
9. Nigdy nie jesteś „zbyt” szczupła.
10. Bycie szczupłą i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli "Są przekonane o tym, że wytrzymanie kolejnego dnia bez jedzenia jest dowodem na siłę ich charakteru"
Nastalia Świtniewska
„…Co to będzie?”, czyli szkolne przedstawienie cz. II "Dziadów" Adama Mickiewicza
Młodzi ludzie – gimnazjaliści – pokazują, że klasyka literatury i teatr nie są im obce. Łamią konwencje, wykorzystują wyobraźnię i biorą „Dziady” w swoje ręce, by uczynić małe dzieło sztuki.
KaBoom
29 listopada na szkolnych korytarzach Publicznego Gimnazjum nr 4 można było zobaczyć zjawy i upiory o bladych twarzach, rozmierzwionych włosach, wzroku błędnym a dzikim. I nie chodziło wcale o halloweenowe zjawy. Klasa II B sięgnęła po repertuar z najwyższej półki i postanowiła podjąć się klasowej adaptacji części II "Dziadów" Adama Mickiewicza.
Role wyznaczyła polonistka - pani Monika Słupska, która czuwała także nad całością teatralnego przedsięwzięcia, ale reżyserem spektaklu była uczennica osiągająca najwyższe noty w konkursach teatralnych i recytatorskich – Magdalena Lewoniec odpowiedzialna także za oprawę muzyczną. Ewelina Regner i Justyna Kęśminowicz przygotowały dekorację, która pogłębiała nastrój grozy i tajemniczości. Magdalena Skarupa, Monika Babarabasz i Magda Urban tak ucharakteryzowały swoich kolegów, że najmłodsi widzowie spektaklu nie rozpoznali nikogo. O ubiory aktorów zadbała Emanuela Sewioło i Marta Bujak. Cały zespół aktorski tydzień przed premierą wykonał różne plakaty teatralne, wykazując się kreatywnością. Obecna na przedstawieniu dyrektor szkoły – pani Lucyna Bończak – doceniła pracę młodego zespołu teatralnego, podkreślając pełen profesjonalizm wykonania,
KaBoom "Drugoklasiści - młodzi ludzie z brzeskiego Gimnazjum nr 4 – po raz wtóry zadają kłam o tym, że na młodzież gimnazjalną nie można liczyć. "
chwaląc za podjęcie trudu wystawienia tak trudnego repertuaru. Widowisko, utrzymane – podobnie jak utwór romantycznego wieszcza - wniosło wiele refleksji odnośnie współczesnego świata. Okazuje się, że pewne prawa są uniwersalne i mimo upływu wieków – niezmienne: trzeba być dla innych człowiekiem, a życie nie może przepłynąć „obok innych” lecz „dla innych”. Młodzież klasy II B, świadoma przeszłości i tradycji, bez oporów podkreśliła aktualność problematyki i wydobyła najważniejsze aspekty - podobno - niescenicznego dramatu Mickiewicza. Drugoklasiści - młodzi ludzie z brzeskiego Gimnazjum nr 4 – po raz wtóry zadają kłam o tym, że na młodzież gimnazjalną nie można liczyć. Łamią stereotyp zblazowanych gimnazjalistów o ograniczonych zainteresowaniach. Swoją kreatywnością, ambicją i energią udowodniają także, że wielki teatr może być nawet w małej, skromnej klasie języka polskiego…
Pani Monika Słupska
Lamborghini Gallardo (2003)
KaBoom
Większość super-
samochodów jest uważana, za dzieła sztuki, a jak niektórzy twierdzą, jedną z cech dzieł sztuki jest ich bezużyteczność. Przecież nie pojedzie się na zakupy samochodem, który straci zawieszenie na pierwszym, lepszym progu zwalniającym. Takie auta służą jedynie do szybkiej jazdy, wyglądu i spalania hektolitrów benzyny w ciągu minuty. Zdziwiłem się więc, gdy dowiedziałem się, że Lamborghini Gallardo zostało stworzone z myślą o połączeniu samochodu wyścigowego z autem, którym można by jeździć na co dzień. W tym celu włoscy inżynierowie musieli dostosować wszystko do nowych wymogów: na aluminiowej ramie osadzono szkielet nadwozia, także aluminiowy, który pełni również rolę klatki ochronnej. I tak powstało Gallardo- najbardziej cywilne auto spod skrzydeł firmy z szarżującym bykiem w logo. Zaprezentowano go po raz pierwszy w 2003r., we Frankfurcie. Gallardo jest stosunkowe niewielkie, w porównaniu do innych modeli włoskiej marki (ma mniej więcej cztery metry długości, podczas gdy jego poprzednik - Murcielago aż 4,7m.). Pierwszy rzut oka i już widać, że to Lamborghini - kanciaste linie, duże wloty powietrza, długie światła, żółty lakier. Samochód napędza 5-litrowa jednostka V 10, generująca moc 500 KM. Moc na koła przenosi 6-biegowa, manualna, bądź automatyczna skrzynia biegów. Auto dysponuje również bagażnikiem (!) o pojemności 110l., co oznacza, że można pojechać tym autem na wakacje, pod warunkiem, że wasz bagaż będzie ograniczał się do jednej torby. Od zera do setki przyśpiesza w 4,4s., a prędkość maksymalna wynosi 315 km/h. Dotychczas Lamborghini wypuściło dziewięć wersji tego modelu. Jedną z nich jest LP550-2 Balboni (550 oznacza liczbę koni mechanicznych, a Balboni to nazwisko kierowcy testowego Lamborghini, na którego cześć powstało auto), z silnikiem V12, jest to także jedyne auto tej marki z napędem na tylną oś. Gallardo zostało wykorzystane także jako radiowóz włoskiej policji. We wnętrzu dominującym materiałem jest skóra, fotele maja zapewnić stabilność podczas szybkiej jazdy. W wyposażeniu znajdziemy klimatyzację, radio, ABS i ASR*. Do kolorów, w jakich możemy zobaczyć Gallardo to żółty, zielony, czarny, biały i pomarańczowy. Jeżeli interesuje was kupno tego samochodu musicie wyłożyć na niego około 600 tys.
złotych.
KaBoom
Dane techniczne:
• Prędkość maks.: 315 km/h
• 0-100km/h: 4,4-3,9 s.
• Silnik: V 10/ V12
• Napęd: 4x4
• Masa: 1330-1645 kg
• Pojemność zbiornika paliwa: 90 l.
• Moc maks.: 500-560 KM**
______________________________________________________
*ASR (Acceleration Slip Regulation), czyli system kontroli trakcji, którego głównym zadaniem jest niedopuszczanie do nadmiernego poślizgu kół pojazdu podczas przyśpieszenia (obawiającego się ich buksowaniem).
**w zależnośći od modelu.
Jasiek Mazurkiewicz
KaBoom
KaBoom między XVII mistrzostwami II pokoleń
Już po raz 17 w naszej szkole odbyły się mistrzostwa II pokoleń. Jak co rok celem mistrzostw była dobra zabawa i współpraca między wnukami i ich dziadkami.
Długo oczekiwano na chwilę, w której pani dyrektor Lucyna Bończak oficjalnie otworzyła mistrzostwa. Na wstępie podziękowano organizatorom, czyli panu Jackowi Toporowskiemu - pomysłodawcy oraz panu Zbyszkowi Marciniakowi, który rok w rok pomaga i angażuje się całym sercem. Oczywiście nie zabrakło pomocnic, którymi były pani Agnieszka Wietrzyńska oraz pani Aleksandra Pabian. Już od dwóch lat nad prawidłowym przebiegiem imprezy czuwają również uczennice klasy 3b gimnazjum, które przybrały role sędzin. Dobrą muzykę, która urozmaiciła całe wydarzenie przygotowali nasi szkolni DJe: Mateusz Chyrzyński, Jakub Kęcki oraz Dawid Pokrzywa, uczniowie klasy 1b gimnazjum.
W mistrzostwach wzięło udział 14 par w różnych przedziałach wiekowych, nie zabrakło wnucząt z klas pierwszych szkoły podstawowej oraz ku zaskoczeniu wszystkich znalazła się również jedna uczennica z gimnazjum wraz z babcią. Pary wzięły udział w siedmiu konkurencjach, przewidywano dogrywkę, która na końcu okazała się niepotrzebna. W pierwszej konkurencji prawie wszyscy zdobyli największą ilość punktów, a polegała ona na przełożeniu z jednego kubeczka do drugiego, za pomocą słomki do picia, kuleczek czekoladowych w czasie 1 minuty. Kolejną konkurencję również pokonano z łatwością. Przez całe mistrzostwa widać było uśmiechy, dobrą zabawę oraz zdrową rywalizację między parami. Pani dyrektor co jakiś czas zaglądała na salę gimnastyczną, aby zobaczyć przebieg mistrzostw. Po ostatniej konkurencji nastała chwila na ogłoszenie wyniku. Pani Bończak wręczyła wszystkim parom dyplomy uczestnictwa w XVII Mistrzostwach II Pokoleń. Po chwili ciszy na środek została wywołana para nr 14, czyli Julia Tumanowicz wraz z babcią Danutą Tumanowicz. Zwyciężczynie otrzymały puchar i dyplom oraz gratulacje od pani dyrektor i prowadzących. Wszystkim serdecznie gratulujemy i zapraszamy w następnym roku. "Przez całe mistrzostwa widać było uśmiechy, dobrą zabawę oraz zdrową rywalizację między parami."
Kinga Świętochowska
Żeby nie ryzykować i kupować w ciemno… czyli moje krótkie i mam nadzieję, że pomocne wskazówki.
1. Uwielbiam te lakiery i cenię je za ich trwałosć (utrzymują się 6 dnipotem delikatnie zaczynają się ścierać na końcówkach), nie odbarwiają ani nie niszczą płytki paznokcia, nie gęstnieją, nie zawierają szkodliwych substancji, połysk także jest mega mocny. Jedyną rzeczą, która mi przeszkadza jest to, że czasem
KaBoom KaBoom
nierównomiernie się rozkładają. INGLOT Nail Enamel (Lakiery do paznokci) 20zł / 16ml
2. Mleczko prześlicznie pachnie co bardzo cenię. Ma cudowną, kremową konsystencję, która łatwo się rozsmarowuje. Wspaniale koi suchą skórę, dobrze regeneruje i nawilża, nie podrażnia. Nie lepi się oraz nie zostawia smug. Plus za opakowanie z pompką - doskonale spełnia swoją funkcję (nie zacina się). NEUTROGENA Formuła Norweska, Intense Repair Body Lotion (Intensywnie regenerująca emulsja do ciała) 20-22zł / 250 ml
3. Cudowny kremowy żel, który czyni skórę milutką i gładką w dotyku.
*Plusy:
- bardzo gęsta, kremowa konsystencja, dlatego też żel jest bardzo wydajny
świetnie się pieni
- cudowny zapach, który utrzymuje się na skórze bardzo długo ok. 3 h
- doskonale nawilża skórę (nie musiałam stosować balsamu )
*Minusy:
- cena jest troszkę za wysoka, ale ten produkt jest jej naprawdę wart!
Polecam osobom, które chcą się cieszyć odżywioną i prześlicznie pachnącą skórą po kąpieli! DOVE, Visible Care, Renewing Carem Body Wash ( Kremowy żel pod prysznic) 15-19zł / 400ml
NIE TAKIE ACTA STRSZANE, JAK JE MALUJĄ!!
KaBoom
4. Kremik prześlicznie pachnie oraz ma lekką i delikatną konsystencją. Dobry pod makijaż, szybko się wchłania. Średnio matuje, bo po jakiś 4 h cały efekt znika, ale za to skóra po nim jest miękka i gładka. LIRENE Dermoprogram, Design Your Style, kremowy mus matujący z olejkiem bawełnianym 7-21zł / 50ml
5. Krem kupiłam w promocji za 12zł i jestem z niego w 100 % zadowolona. Jest to najlepszy krem, jaki do tej pory używałam ! Kiedy smaruję nim ręce na noc, mam wrażenie, że jak rano się budzę to i paznokcie wygladają na bardziej ożywione:
Zalety
- długotrwale nawilża
- wygładza dłonie
- ma piękny zapach (kojarzący się z jakimiś owocami)
- nie klei się po użyciu
- jest wart swojej wysokiej ceny w stosunku do ilości, jaka mieści się w tubce
GARNIER Intensywna Pielęgnacja nawilżająca przez 24h, wygładzający krem do rąk 5% HydroUrea, do skóry przesuszonej i odwodnionej 2-15zł / 50ml
Justyna Lipianin Przez ostatnie tygodnie na pewno dużo słyszałeś na temat ACTA, choć tak naprawde nie wiesz w jakim celu został on poruszuszony. W tym artykule dowiesz się od czego zaczęło się to pojęcie i dlaczego jest on tak krytycznie postrzegany przez internautów.
Projekt ACTA został ujawniony juz w 2008r. dzięki Wikileaks. Odbyło się wtedy tajne spotkanie między krajami podpisującymi umowę, która miała na celu ochronę oryginalnych marek, np. z odzieża. Projekt dla ludzi z poza reprezentacji danych krajów, był niemożliwy do wglądu. Miał on na celu wprowadzenie tej samej kary w przypadku przywłaszczania sobie cudzych zasług, bez wzgledu na kraj w jakim popełnił dane przestępstwo.
Już mówie dlaczego internauci sprzeciwiają się ACTA. Po wprowadzeniu tego traktutu, początkowa wersja chciała monitorować każdego użykownika sieci, w celu sprawdzenie czy nie dokonuje on piractwa, choć pomysł ten został odrzucony z powodu kosztów, jakie niesie ze sobą ten pomysł i ograniczenie ich prywatności; będą mieli ograniczoną wolność słowa, mianowicie moga być karani przez wyrażanie swojej opinii na różne tematy.
Jak aktywnie spędzić weekend?
KaBoom
ACTA może również zmusić do bardziej dostępnych naszych danych w sieci, mianowicie np. jeśli użytkownik strony Youtube udostępni w swojej stornie filmik, który był tworzony przez dużą wytwórnie, Youtube może ujawnić twoje dane danej wytwórni.
Co możemy zrobić we tej sytuacji?
• Nie popierać piractwa – ACTA samo w sobie ma dobry cel walczenia z piractwem.
• Centralizacja – jeżeli chcesz juz podzielić się ze swoim zdaniem z innymi, to dołącz do największej strony, jeśli każdy by zkładał osobne konto na facebooku, aby pokazać, że jest negatywnie nastawiony do ACTA, to nie zmieni obecnej sytuacji, ponieważ nie ma jednej dużej strony, która naprawde mogła by połączyć tych wszystkich ludzi. • Nie stresuj się – nie panikuj, nie można dać za bardzi się ponieść emocjom i zrobić coś niemądrego. Myśl logicznie i pamiętaj o konsekwencjach.
Paula Kasprzak W całej szkole rozległ się dźwięk dzwonka.Szczęśliwi uczniowe w końcu doczekali się upragnionego weekendu, tylko jest mały problem...co można zrobić?
Jest kilka alternatyw dla siedzenia przed komputerem, czy nudnego chodzenia po ulicach miasta. Nie musisz wyjeżdżać do Wrocławia lub Opola by się dobrze bawić. Weekend w Brzegu także możesz spędzić miło i aktywnie.
Jeżeli nie masz ochoty wybierać się poza miasto, możesz pojechać na krótką przejażdżkę rowerową z rodzicami i przyjaciółmi po naszych brzeskich parkach.
Oprócz jazdy na rowerze możesz wybrać się nad jezioro na miły wypoczynek. Jeśli relaksuje Cię leżenie na kocu i opalanie się, nie zmuszaj się do zwiedzania zabytków.A jeśli odpoczywasz wtedy, gdy odwiedzasz nowe miejsca, nie oczekuj, że dzień na plaży spełni twoje oczekiwania .
Kiedy pogoda dopisuje pamiętaj, aby jak najwięcej czasu spędzić na świeżym powietrzu. Podczas szkolnego tygodnia ciężko zadbać o to, by spędzać odpowiednią ilość czasu na powietrzu, a szkolna atmosfera może nas po prostu męczyć i prztyłaczać.
KaBoom Wystarczy tylko odrobina miłości i współczucia. Można choćby zaadoptować zwierzę ze schroniska lub przygarnąć bezdomne z ulicy. To nie jest trudne. Na świecie jest wiele zwierząt, ale najczęściej słyszy się o znęcaniu nad psami. Rzeczywistość jest dramatyczna, ale prawdziwa. Ludzkie okrucieństwo jest przerażające. Psy tułają się wychudzone, zziębnięte, niektóre są tak wycieńczone, że nie mają siły wstać. Głodne są w stanie zjeść własne odchody. To nie jest normalne. Ludzie są zdolni do wszystkiego, przekraczają wszelkie prawa, aby zadać ból i cierpienie zwierzęciu, które w duszy prosi o litość.
Jeśli masz serce - to pomóż.
Ania Lupa
Jeśli nie masz ciekawego pomysłu na spędzenie czasu pamiętaj, że jest bardzo duży wybór ciekawych miejsc, np.:
*Morze Bałtyckie
Cóż, nie zawsze pogoda jest zadowalająca,ale nie każdemu lekki deszczyk czy wiatr przeszakadza w zdrowym spacerze po plaży.
*Jeziora
Najsłynniejsze znajdują się na Mazurach, ale w wielu regionach kraju można świetnie się bawić .Coraz więcej osób spędza czas nad akwenami , żeglując i wędkując czy po prostu wybierając się z przyjaciółmi pod namioty.
*Niziny
To raj dla miłośników rowerów i jazdy konnej.Przejażdżka na końskim grzbiecie czy wygodnym siodełku to coś czego żaden miłośnik aktywnego życia sobie nie odmówi. Szczególnie popularne są tereny Podlasia, Mazowsza, Wielkopolski i ziemi lubuskiej.
*Góry
To świetny pomysł na weekend.Polskie góry są niezwykle malownicze, zarówno Tatry, Sudety, Beskidy jak i Bieszczady. Zdrowe powietrze w górach każdego niechętnego zmotywuje do spaceru.
Magda Stopa Znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem karalnym. Rozumiemy przez to świadome zadawanie bólu i cierpień, a w szczególności umyślne zranienie lub okaleczenie naszych pupili. Za takie czyny może grozić kara od roku ,do dwóch lat pozbawienia wolności, jednakże w wielu przypadkach, mimo stwierdzenia działania ze szczególnym okrucieństwem, sędziowie nie orzekają najwyższych kar.
W tym artykule chciałabym poruszyć bardzo poważny problem, jakim jest maltretowanie zwierząt. Z każdym rokiem zwiększa się ilość zranionych psów: bitych, głodzonych, podpalanych, porzucanych. W dużej mierze to właściciele pupili są głównymi sprawcami ich zadręczania. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego musi tak być?
Te zwierzaki nie są niczemu winne, więc zastanów się nim zadasz im ból. Codziennie przez ludzką bezmyślność i bezduszność w Polsce ginie kilkaset psów. Wielu z nas mówi, że chce pomóc, ale twierdzi, że nic nie może zrobić. Jednak to nieprawda. Każdy może pomóc.
Walentynki dla chłopczyka i dziewczynki
KaBoom
14 lutego… czyli jedno z najpopularniejszych świąt na świecie, czy to faktycznie prawdziwy dzień zakochanych, czy może jedna wielka komercja oraz czas wzmożonej pracy marketingowców?
W ten jeden dzień, w polskich kwiaciarniach dochód statystycznie wzrasta o ok. 60%, oblegane są również cukiernie oraz piekarnie, w których na tą specjalną okazję przygotowywane są wykwintne oraz urozmaicone słodycze lub wypieki. Zakochani głowią się na miliony sposobów jakim miłym prezentem obdarować swoją drugą połówkę. W tym miłosnym wyścigu szczurów, w ciemnych zakamarkach ulic chowają się osoby, które nie lubią, a wręcz nienawidzą tego „sztucznego” dnia. Coś w tym jest. Twierdzą oni, że kochać to powinno się przez cały rok, a nie w tym jednym dniu. Ale czy nie podchodzą oni zbyt pesymistycznie do tego miłosnego święta? Są to osoby samotne, tzw. single, którym wydaje się, że cały świat nastawiony jest do nich w sposób negatywny. Brzmi to przynajmniej jak wezwanie do bożonarodzeniowej lub wielkanocnej pomocy ubogim, ale na swój sposób bycie samym w takie święto to też pewna ubogość. Dlatego nie zapominajmy o naszych znajomych, którzy w ten dzień pragną jedynie, aby zaszyć się w ciemnej komórce. Przecież może cieszyć się wspólnie czyimś szczęściem.
Karolina Chruszczewska W angielskim: I love you
W arabskim: Ohiboka
W bułgarskim: Obiczam te
W chińskim: Wo ai ni
W czeskim: Miluji te
W duńskim: Jeg elsker dig
W filipińskim: Mahal ka ta
We francuskim: Je t´aime
W greckim: S´agapo
W hiszpańskim: Te guiero
W irlandzkim: Taim i' ngra leat
W japońskim: Watakushi wa anata o aishinasu
Po łacinie: Te amo lub Vos amo
W niemieckim: Ich liebe dich
W portugalskim: Te amo
W rosyjskim: Ja ljublju tiebja
W rumuńskim: Te jubesc
Nasze drobne arcydzieła
To jedynie część własnych aranżacji uczniów. Wszyscy w PG 4 po cichu liczą na to, że powstanie pełnometrażowa, namacalna galeria, przedstawiająca zarówno powyższe jak i pozostałe prace. Kameleon przy nich wymięka !
KaBoom KaBoom
Członkowie kółka teatralnego PG 4 w Brzegu, pod przewodnictwem pani Moniki Słupskiej, nie narzekają na nudę. Bowiem ich mentorka zadaje nader ciekawe i niebanalne zadania domowe. Ten artykuł poświęcony jest właśnie jednemu spośród nich. Uczniom przydzielone zostały najsławniejsze znanych na skalę światową mecenasów sztuki dzieła, które to mieli odtworzyć fotografią własnej osoby. Obejrzyjcie poniższą galerię, by stwierdzić w jakim stopniu udało im się wejść w swoją rolę.
Katarzyna Surel
"Kameleon przy nich wymięka!"
KaBoom KaBoom "Miłości pąk"
Ofiarowałeś mi swoje kochające serce,
Wniebowzięta,przyjęłam je naprędce.
Ja w afekcie swym działam co krok,
Nie wypuszczę cię już ze swoich rąk.
Słodkousty, słyszę w oddali śpiew i organy!
To szczęście i spełnienie przygrywa nam,
By spragnione serca ruszyły chyżo w tany
Do krainy, gdzie rzeczywistość równa snom.
Katarzyna Surel „Muzyka”
Kocham ten stan, gdy słuchawki na uszach mam,
Muzyka płynie jak rzeka w dolinie,
Daje natchnienie na nowy dzień,
By znów jak zawsze udał się.
Muzyki słuchaj zawsze i wszędzie,
Dzięki niej Twój świat kolorowy będzie.
Paulina Kolk
zdjęcia opracowane przez Majkę Zawadzak