Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
strona 3 strony 14 - 16 strona 7 strony 22 - 23 strona 13 strona 25 Wstępniak
Spis treści:
1 listopada Tradycje świąteczne Wizyta w Brukseli Recenzja "Dziadów" Wieczornica Kącik poetycki Oddajemy w Wasze ręce kolejny numer gazetki „Jooke”. Piszemy o 1 listopada, o wizycie jednego z naszych uczniów w Brukseli. Jest także kilka słów o wieczornicy wspomnień zorganizowanej z okazji 85-lecia Szkoły Podstawowej. Umieściliśmy także wiersze, ciekawostki i recenzję. Wspomnieliśmy również o tradycjach świątecznych. Życzymy miłej lektury…
Dariusz Słomka z redakcją
1 listopada - Pamiętamy. [*]
Pierwsze dni listopada poświęcamy wspominaniu osób, które od nas odeszły. Udajemy się na cmentarze, gdzie chwilą modlitwy oddajemy hołd tym osobom. Zapalamy znicze lub ozdabiamy pomniki kwiatami i wieńcami. Ten artykuł postanowiłem poświęcić kilku znanym Polakom, którzy zmarli w ciągu ostatniego roku.
Pod koniec ubiegłego roku dobiegła nas wieść o śmierci Gabrieli Kownackiej. Ta aktorka zmarła w wyniku wielu lat walki z nowotworem piersi. Większość z nas znała ją pewnie głównie z roli w serialu „Rodzina Zastępcza”.
W marcu 2011r. pożegnaliśmy legendę polskiego aktorstwa- Irenę Kwiatkowską. Zapewne cytat „Ja jestem Kobieta Pracująca i żadnej pracy się nie boję” z serialu „40-latek” zna nie jeden z nas. 6 czerwca dowiedzieliśmy się o śmierci znakomitej, polskiej koszykarki- Małgorzaty Dydek. Posiadaczka wielu rekordów w WNBA i jedna z najskuteczniejszych blokujących. „Margo” od dziecka cierpiała na arytmię serca. W wyniku zatrzymania akcji serca, została wprowadzona w stan śpiączki i w niedługim czasie zmarła. Dwa miesiące później Polskę obiegła wiadomość o tragicznej, samobójczej śmierci Andrzeja Leppera. Był on założycielem oraz pierwszym przewodniczącym Samoobrony. W 2006 roku pełnił funkcję ministra rolnictwa. W ciągu ostatniego roku zmarło jeszcze wiele innych znanych osobistości jak np. Stanisław Michalski, abp lubelski Józef Życiński, Edward Żentara. Uważam, że wśród tych postaci, są takie, które mogą służyć nam za przykład do naśladowania.
Przemek Wąsik
Gabriela Kownacka Irena Kwiatkowska Znani zmarli Andrzej Lepper abp Józef Życiński Małgorzata Dydek
Zmarła 30 listopada 2010 w Warszawie Zmarła 3 marca 2011 w Konstancinie - Jeziornie Zmarł 5 sierpnia 2011 w Warszawie . . Zmarł 10 lutego 2011 w Rzymie Zmarła 27 maja 2011 w Brisbane
„Pokolenia”
Bóg, Honor, Ojczyzna…
na sztandarze lśni,
Na białoczerwonym tle,
Biały Orzeł w koronie
majestatycznie unosi się.
Słyszę „Mazurka Dąbrowskiego” ton,
Widzę… starzec podaje dziecku dłoń.
Na jego twarzy wzruszenie rysuję się,
a w oku szczęścia łza tkwi,
Pewnie patrząc na dziecko…
wspomina młodości swej dni…
Właśnie wtedy, Polska po ponad stu latach
zagościła ponownie na mapach świata.
W jego oczach widać wzruszenie
i radość, która co roku jak świt wraca,
bo właśnie dziś nadszedł 11 listopada
dla wielu pokoleń Polaków,
pamiętna i najważniejsza data.
Paweł Połodziuk, Puchaczów, 03.11.2011
Iluzja...
www.iluzja.pl c.d.
Każdy się zgłaszał aby podejść i z bliska przyjrzeć się sztuczkom artysty i wziąć w nich udział ale nie wszyscy mogli zostać wybrani. Pokaz zakończył się najciekawszym elementem jakim było ''przecinanie asystentki'', która znajdowała się wewnątrz specjalnej ''szafy''. Chyba nikt nie mógł uwierzyć w jaki sposób artysta wykonywał najciekawsze sztuczki. Piotr Hucz
.REPORTER - Skąd u Pana zainteresowanie iluzją?
BENNY KHERMAYER- Iluzja to jest w mojej rodzinie tradycja. Mianowicie mój pradziadek był iluzjonistą ,mój dziadek moja mama,
więc ja również po mamie zostałem iluzjonistą.
R: Jak długo zajmuje Pan się iluzją?
B. K.: Prawie 30 lat.
R: Czy na terenie Polski lub Chorwacji są szkoły iluzji?
B.K.: Nie orientuję się czy są szkoły iluzji, gdyż ja uczyłem się sam lub ktoś z rodziny na przykład mama mnie uczyła.
R: Czy te triki ,które tu widzieliśmy są Pana autorskimi?
B.K.: Te dwie główne atrakcje szafa i lewitowanie są mojego autorstwa. Żaden inny iluzjonista nie ma takiej samej iluzji .Gdyby przypadkowo miał gdzieś na świecie to tylko wtedy, gdyby mnie skopiował.
R: Tak na koniec gdyż widzę ,że się Pan bardzo śpieszy proszę o pozdrowienie czytelników gazetki szkolnej.
B.K.: (śmiech) Tak jesteśmy ciągle w trasie i to są właśnie uroki tej pracy.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich czytelników.
Rozmawiał Wiktor Kot W naszej szkole odbył się pokaz iluzji, zaprezentowany przez magika pochodzącego z Chorwacji. Iluzjonista zaprezentował wiele ciekawych sztuczek. Pokazał między innymi lewitację, ciekawe sztuczki za pomocą sznurka oraz powiększanie liczby monet na talerzyku. Do swoich sztuczek wybierał uczniów aby przyglądali się z bliska oraz asystowali mu.
Wizyta w Brukseli
kontrastów, gdzie czasami ruiny sąsiadują z nowoczesnymi „szklanymi domami”. Następnego dnia razem z przewodnikiem zwiedzaliśmy Brukselę, widzieliśmy wiele ciekawych rzeczy
W dniach 9-13 Paźaziernika, odbył się wyjazd – nagroda dla zwycięzców konkursu „Symulacja Obrad Europarlamentu” zorganizowanego przez biuro poselskie euro posłanki Leny Kolarskiej – Bobińskiej. Dzięki zwycięstwu w tym konkursie reprezentowałem naszą szkołę w Brukseli. Warto dodać, że w wyjeździe brało udział 35-u uczniów z całej Lubelszczyzny. W drogę wyruszyliśmy 9 października wieczorem, na miejsce dotarliśmy następnego dnia po południu. Bruksela przywitała nas charakterystycznymi dla wielkiej metropolii… korkami ulicznymi. Po zakwaterowaniu w hotelu mieliśmy czas wolny i całą grupą wybraliśmy się na wieczorny spacer po mieście, największe wrażenie robi główna atrakcja stolicy Belgii, czyli słynny Grand Platz oraz mieszanka wielu stylów architektonicznych, co czyni Brukselę miastem, a przede wszystkim „Atomium”, czyli ogromny model atomu żelaza, który góruje nad miastem. Następnie odbył się punkt główny wizyty czyli zwiedzanie Europarlamentu. Na początek spotkaliśmy się z panią Leną, która następnie oprowadziła nas po tym miejscu, od strony kulis nie widzianych w przekazach telewizyjnych. Widzieliśmy miejsce pracy europosłów czyli ich biura, salę plenarną, która swoją nowoczesnością robi wielkie wrażenia oraz press room, czyli miejsce dla dziennikarzy. Widzieliśmy tam Marka Migalskiego z PJNu, a także mieliśmy okazję porozmawiać oraz zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia z kolegą klubowym pana Marka, Michałem Kamińskim oraz Jarosławem Kalinowskim z PSLu. Następnie zwiedzaliśmy Muzeum Motoryzacji, gdzie w ciągu półtorej godziny mogliśmy ujrzeć, jak zmieniały się środki transportu drogowego od jego historycznych początków po czasy współczesne. Ostatniego dnia tuż przed odjazdem odwiedziliśmy Stałe Przedstawicielstwo RP przy Unii Europejskiej, które pełni funkcję ambasady polskiej przy Unii Europejskiej. Dowiedzieliśmy się tam wielu ciekawych rzeczy o polskiej prezydencji oraz pracy urzędników w Brukseli. Około 11 wyruszyliśmy w drogę powrotną. Do Lublina zawitaliśmy następnego dnia około 9 rano. Mimo zmęczenia, byliśmy bardzo zadowoleni z wyjazdu, mimo że zdaniem wszystkich uczestników, skończył się za szybko. Mimo to, wspaniałe wspomnienia oraz niezapomniane wrażenia dotyczące Brukseli pozostaną z nami na długie lata.
Paweł Połodziuk
Happening
Listopad - Grudzień 2011
Dnia 27 października szkolne koło Ligi Ochrony Przyrody w naszej szkole zorganizowało happening, którego celem było uświadomienie mieszkańcom Puchaczowa zagrożeń, jakie płyną z palenia śmieci i innych szkodliwych odpadów w naszych piecach. 64 członków LOPu podzielono na dwie grupy, które pod opieką pań: Celiny Michalskiej, Magdaleny Janiuk, Agnieszki Zgórskiej oraz Doroty Ryć chodziły po ulicach Puchaczowa, rozdając broszurki informujące o skutkach palenia śmieci. W czasie całej akcji rozdano około dwustu ulotek. Większość mieszkańców chętnie przyjmowała rozdawane broszury. Uczniowie mieli również transparent, który zwracał uwagę przejeżdżających kierowców na wspomniany problem. Miejmy nadzieję, że akcja przyniesie oczekiwane rezultaty i ludzie przestaną palić w piecach szkodliwe odpady, które tak bardzo szkodzą naszemu środowisku i nam samym. Przemek Wąsik
Wizyta w Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Lublinie
Dnia 27 października uczniowie klasy 2 Liceum wraz z wychowawczynią klasy Panią Ewą Morawską i Księdzem Jarosławem Kozakiem udali się do Metropolitalnego Seminarium Duchownego, które znajduje się na ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 6 w Lublinie. Rektor Seminarium, Ks. Dr Marek Słomka opowiedział parę ciekawych informacji o Kościele pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Następnie Kleryk Michał oprowadził uczniów do miejsc, które mogliśmy zobaczyć. Nie zwiedziliśmy całego budynku, ponieważ trwały zajęcia. Pokazał nam Kaplicę, która jest dostosowana do liturgii w obrządku bizantyjsko-ukraińskim. Kaplica ta znajduję się w budynku, ponieważ w Lublinie przebywają także alumni obrządku bizantyńsko-ukraińskiego z Polski, a obecnie i z Ukrainy. Kleryk zaprowadził także do auli wielofunkcyjnej. Licealiści dowiedzieli się jak wygląda cały dzień w seminarium, który jest dokładnie rozplanowany co do godziny. Uczniowie mieli okazję zobaczyć jak wygląda biblioteka, której księgozbiór obejmuje ok. 120 tysięcy tytułów. Klasa licealna dołączyła do Towarzystwa Przyjaciół Seminarium i wszyscy uczestnicy otrzymali legitymację.
Sylwia Ryć
Flaga i godło Polski Polskie święto państwowe, obchodzone co roku 11 listopada, dla upamiętnienia rocznicy odzyskania przez naród polski niepodległego bytu państwowego w 1918 roku, po 123 latach od rozbiorów dokonanych przez Austrię, Prusy i Rosję. Ustanowione w ostatnich latach II RP, przywrócone w roku 1989. Jest dniem wolnym od pracy. Do 1937 roku PPS świętowała rocznicę niepodległości 7 listopada, na pamiątkę utworzenia Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej. Dzień 11 listopada ustanowiono Świętem Niepodległości prawie 20 lat po odzyskaniu niepodległości i do czasu wybuchu II wojny światowej święto obchodzono tylko dwa razy – w roku 1937 i 1938. Podczas okupacji hitlerowskiej w latach 1939–1944 oficjalne lub jawne świętowanie, było niemożliwe. Święto obchodzone 11 listopada zostało przywrócone przez Sejm PRLu IX kadencji pod nieco zmienioną nazwą: Narodowe Święto Niepodległości.
Andrzejki - wieczór wróżb
Andrzejki to wieczór wróżb odprawianych w nocy z 29 na 30 listopada, w wigilię świętego Andrzeja.
Dzień ten przypada na końcu lub na początku roku liturgicznego. Andrzejki są ostatnią okazją do zorganizowania zabaw przed rozpoczynającym się adwentem.
Niegdyś wróżby andrzejkowe miały charakter wyłącznie matrymonialny i przeznaczone były dla niezamężnych dziewcząt (męskim odpowiednikiem Andrzejek były Katarzynki). Początkowo Andrzejki traktowano bardzo poważnie, a wróżby odprawiano tylko indywidualnie, w odosobnieniu. W czasach późniejszych przybrały formę zbiorową, organizowaną w grupach rówieśniczych panien na wydaniu, zaś współcześnie przekształciły się w niezobowiązującą zabawę gromadzącą młodzież obojga płci. Przykładowe wróżby:
Indywidualne
• dziewczyny wysiewały ziarna lnu i konopi, które zagrabiano męskimi spodniami, w nadziei, że sprowadzi to do domu kandydata na męża
• jeśli dziewczyna pościła przez cały dzień i modliła się do świętego Andrzeja, to we śnie mógł ukazać się jej przyszły ukochany
Zbiorowe
• losowanie przedmiotów o symbolicznym znaczeniu
• wylewanie wosku na zimną wodę i wróżenie z kształtu zastygłej masy lub rzucanego przez nią cienia sylwetki przyszłego wielbiciela, akcesoriów związanych z jego zawodem itp.
Karol Szacoń
6 grudnia to dzień, który nazywamy Mikołajkami. Według zwyczaju, w tym dniu Święty Mikołaj (właściwie osoba przebrana za niego) przynosi nam prezenty. Dzień ten obchodzimy na cześć biskupa św. Mikołaja z Miry, który pochodził z bogatej rodziny, jednak wszystko co miał, oddawał biednym ludziom. Istnieje wiele legend związanych z Mikołajkami. Najbardziej znana jest chyba ta, według której grzeczne dzieci zostają obdarowywane prezentami, a niegrzeczne dostają jedynie rózgę. Ten dzień obchodzimy także w szkołach. Jedną z najpopularniejszych szkolnych tradycji jest wymienianie się upominkami przez uczniów po wcześniejszym losowaniu. Organizowane są także różne wyjazdy z tej okazji w ramach prezentu dla całej klasy.
Przemek Wąsik
Wieczornica wspomnień
W tym roku Szkoła Podstawowa im. Adama Mickiewicza w Puchaczowie obchodzi 85-lecie. Na trwałe wpisała się w dzieje i pamięć społeczności lokalnej.
Tegoroczny jubileusz stał się okazją do wspomnień w gronie osób związanych ze szkołą dawniej i dziś. W związku z tym świętem 15 grudnia odbyła się w szkole Wieczornica wspomnień, na którą zaproszono osoby, które z oddaniem przyczyniły się do tworzenia historii oświaty w Puchaczowie.
Spotkanie rozpoczęła dyrektor Zespołu Szkół w Puchaczowie, pani Elżbieta Bedlińska, która przywitała wszystkich zgromadzonych gości i podziękowała im za przybycie. Uroczystość zaszczycili swoją obecnością m.in.: wójt Gminy Puchaczów – pan Adam Grzesiuk, skarbnik gminy – pani Barbara Marcinek, również absolwenci szkoły, pani Cecylia Kołodzian – absolwentka szkoły, nauczycielka przedszkola na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych, córka wójta gminy Brzeziny w latach trzydziestych Stefana Trzaskowskiego, Barbara Miszczak – córka Zygmunta Juszczaka - pierwszego kierownika szkoły i inicjatora jej budowy w 1926 roku, inni absolwenci, emerytowani i obecni pracownicy placówki, ich rodziny, uczniowie oraz rodzice. Podczas wspólnego spotkania przy blasku świec „przeniesiono się” w czasy epoki romantyzmu, kiedy żył i tworzył Patron Adam Mickiewicz, goście obejrzeli również bogatą prezentację multimedialną dotyczącą historii szkoły oraz archiwalne fotografie, na których mogli zobaczyć siebie, swoich kolegów ze szkolnej ławki, nauczycieli i dyrektorów sprzed kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat. Osoby, które nie mogły przybyć na uroczystość, udzieliły wywiadów uczniom z licealnej klasy o profilu dziennikarskim oraz uczniowi gimnazjum Darkowi Słomka. Wspomnienia te zostały zaprezentowane podczas spotkania. Pozwoliły one na odbycie ciekawej wędrówki w przeszłość i skłoniły zebranych do refleksji. Przywołane wspomnienia spowodowały, że goście chętnie wypowiadali się na temat lat spędzonych w szkole i ze wzruszeniem opowiadali historie z nią związane , zabawne i te ściskające za serce. Podsumowaniem obchodów jubileuszu 85-lecia szkoły będzie uroczysta gala zaplanowana na 20 grudnia.
p. Monika LichmanBoże Narodzenie obok Wielkanocy
Tradycje związane ze świętami Bożego Narodzenia
Boże Narodzenie obok Wielkanocy jest najuroczyściej obchodzonym świętem. Jest to święto rodzinne, spędzane w gronie najbliższych. Do wieczerzy wigilijnej zasiadano z zapadnięciem zmroku, z chwilą ukazania się pierwszej gwiazdy pilnie wypatrywanej przez dzieci. Zaczynano od dzielenia się opłatkiem połączonym ze składaniem sobie życzeń. Piękny ten zwyczaj zachował się w Polsce do czasów obecnych. Dla dzieci jest to chyba najpiękniejszy wieczór w roku, w którym atmosfera baśni urzeczywistnia się na parę godzin, gdy pod pięknie ubrana choinka, w świetle kolorowych światełek znajdują prezenty, o których marzyły. Niektóre obyczaje, charakterystyczne dla polskiego Bożego Narodzenia: - Na wsi stawiano kiedyś często niewymłócone snopy zboża w czerech kątach izby, w której odbywała się wigilijna wieczerza. Wierzono również, ze o północy zwierzęta rozmawiają ludzkim językiem, lecz podsłuchanie takiej rozmowy nie przynosiło szczęścia. Powszechnym obyczajem jest kładzenie siana pod obrus, którym nakryto stol wigilijny.
DZIELNIE SIE OPLATKIEM
Najważniejszym i najbardziej wzruszającym momentem było i jest dzielenie się poświęconym opłatkiem. Staropolskie opłatki były różnokolorowe i bardzo ozdobne. Dziś opłatki są białe i ozdobnie wytłaczane. Nazwa "opłatek" pochodzi od łacińskiego słowa "oblatem", czyli dar ofiarny. Dawniej człowiek składał ofiary nieznanym siłom - wodzie, piorunom, wiatrom, trzęsieniom ziemi, by ustrzec się od tego wszystkiego, co mogło mu zagrażać. Opłatki, jakie my dziś znamy pierwsi zaczęli wypiekać zakonnicy z klasztoru benedyktyńskiego we Francji. Stamtąd zwyczaj ten rozpowszechnił się na całą Europę i wraz z chrześcijaństwem przybył także do Polski. Opłatek używany był jednak wyłącznie do Mszy św. i do konsekracji komunikantów dla wiernych.
c.d.
KOLĘDA
Nierozłącznym elementem Świąt Bożego Narodzenia jest kolęda. Nazwa kolęda pojawiła się dawno temu. Wywodzi się ona od słowa "calendae", tak, bowiem Rzymianie nazywali początek każdego miesiąca. Owe kalendy, szczególnie styczniowe, czyli noworoczne, obchodzili bardzo radośnie, bawili się, śpiewali, składali sobie życzenia i obdarowywali prezentami. Kościół katolicki zniósł stary, pogański zwyczaj obchodzenia kalend, zachowała się jednak tradycja śpiewania pobożnych pieśni, sławiących narodziny Chrystusa, odwiedzania się w domach, kupowania świątecznych podarunków. W ten sposób do języka naszych dziadków weszło łacińskie słowo "calendae" czyli kolęda.
Z biegiem czasu kolędą zwano nie tylko pieśń na Boże Narodzenie, ale także zwyczaj chodzenia po domach z życzeniami świąteczno - noworocznymi czy odwiedzanie przez kapłana parafian w ich domach. JASEŁKA
Pierwsze jasełka urządził dawno temu, w roku 1223, wielki miłośnik Dzieciątka Jezus - św. Franciszek z Asyżu w skalnej grocie w Greccio. Pomysłowi bracia zakonni zaczęli więc wystawiać najpierw ruchome figury, później zaś kukiełkowe i właśnie takie widowiska zaczęły gromadzić wielkie tłumy ludzi. Niestety reakcja ludzi na te przedstawienia nie była godna miejsca w jakim je wystawiano - kościoła i dlatego jasełka z nich usunięto. Zaczęto je wystawiać w różnych miejscach. Jasełka zawsze rozpoczynają się sceną zbudzenia pasterzy przez aniołów. Zawsze jest też w nich scena na dworze okrutnego króla Heroda, jest śmierć krążąca wokół jego tronu, która kosą ścina mu głowę, jest niesforny diabeł namawiający go do zabicia dzieci w Betlejem. Jest oczywiście Święta Rodzina przy żłóbku małego Jezusa, są pasterze i Trzej Królowie przychodzący z darami. Nazwa - jasełka pochodzi od słowa "jasła", czyli żłób bydlęcy w stajni. Od tego "żłobu" powstał żłóbek, a od "jasła" - jasełka, w których głównym elementem jest żłóbek z małym Dzieciątkiem. CHOINKA
Na wigilie Bożego Narodzenia niemal każda polska rodzina umieszcza w swoim mieszkaniu i dekoruje choinkę.
Wśród iglastych gałązek wija się łańcuchy, lekkie, słomkowe i bibułkowe, są pamiątka po wężukusicielu. Gwiazda na szczycie drzewka symbolizuje gwiazdę betlejemska, która wiodła Trzech Króli do Dzieciatka Jezus. Świeczki na gałązkach to jak okruchy ognia, który dawniej płonął w izbie przez cala noc wigilijna, aby przychodzące na ten czas dusze przodków mogły się ogrzać. Choinki ubierano także w piernikowe figurki ludzi i zwierząt, lukrowane kolorowo, posypane makiem. Tak ustrojona choinka stała w domu do Trzech Króli.
Jooke Święty Mikołaj ukończył seminarium duchowne i przez wiele lat był biskupem Miry, portowego miasteczka w Azji Mniejszej. Był człowiekiem wielkiego serca, pomagał biednym i potrzebującym. Rozdał cały swój majątek ubogim. Prawdopodobnie czynił też cuda. Obecnie Święty Mikołaj przynosi co roku prezenty 90 milionom dzieci na całym świecie. Zostawia je pod poduszką, w skarpetach, bucikach czy pod choinką.
PREZENTY
Wigilijny zwyczaj obdarowywania się prezentami początek swój bierze jeszcze z rzymskich Saturnaliów. W późniejszych wiekach przez Kościół został nazwany Gwiazdka, gdyż prezenty wręczano, gdy na niebie zauważono pierwsza gwiazdę. Owa gwiazdę utożsamiano z Gwiazda Betlejemska. Ponieważ ta częścią wieczoru wigilijnego najbardziej zainteresowane były dzieci, nic zatem dziwnego, ze to one z niecierpliwością wypatrywały pierwszej gwiazdki na niebie. ŚW. MIKOŁAJ
Uwielbiają go wszyscy - dorośli i dzieci, bogaci i biedni, mieszkańcy dużych miast i małych miasteczek. Święty Mikołaj odwiedza nas 6 grudnia lub w wieczór wigilijny.
Wieść głosi, iż urodził się na przełomie wieków III i IV w Turcji. Krąży o nim wiele legend. Niegdyś był patronem żeglarzy i wędrownych. Chronił ich od niebezpieczeństw podróży i zapewniał powodzenie w handlu. Patronował też wielkim przedświątecznym jarmarkom. Urodzeni 6 grudnia chłopcy dostawali imię - Mikołaj. Niektóre miasta uczyniły go swoim patronem: Nowy Jork, Amsterdam.
Kolęda "Cicha noc" po włosku
Astro del Ciel, pargol divin,
Mite agnello, Redentor,
Tu che i vati da lungi sognâr,
Tu che angeliche voci annunziâr,
Luce dona alle menti,
Pace infondi nei cuor.
Astro del Ciel, pargol divin,
Mite agnello, Redentor,
Tu di stirpe regale decor,
Tu virgineo, mistico fior,
Luce dona alle menti,
Pace infondi nei cuor.
Astro del Ciel, pargol divin,
Mite agnello, Redentor,
Tu disceso a scontare l'error,
Tu sol nato a parlare d'amor,
Luce dona alle menti,
Pace infondi nei cuor. Kolęda "Cicha noc" po niemiecku
Stille Nacht! Heil'ge Nacht!
Alles schläft; einsam wacht
Nur das traute hoch heilige Paar.
Holder Knab' im lockigten Haar,
Schlafe in himmlischer Ruh!
Stille Nacht! Heil'ge Nacht!
Gottes Sohn, o wie lacht
Lieb' aus deinem göttlichen Mund,
Da uns schlägt die rettende Stund'.
Jesus in deiner Geburt!
KUTIA
Składniki
szklanka pszenicy
6 łyżek miodu
po 50 dag maku
rodzynki
orzechy włoskie
migdały
Przygotowanie
Pszenicę przebrać, wypłukać i namoczyć na noc. Następnie ugotować ją do miękkości, kilka razy zmieniając wodę. Osaczyć na sicie. Mak wypłukać, sparzyć, po czym dwukrotnie zemleć. Rodzynki przez kilka minut moczyć w gorącej wodzie, odcedzić. Orzechy włoskie i migdały drobno posiekać. Następnie mak starannie wymieszać z miodem, cukrem i przygotowanymi bakaliami. Schłodzić przez noc w lodówce.
W dniach od 1-14 października wyjechałam do sanatorium w
Zakopanem. Razem z rodzicami postanowiliśmy rozszerzyć trochę wycieczkę
i do Zakopanego udaliśmy się przez Słowację. Nie da się porównać słowackich Tatr z polskimi, lecz są tak samo piękne. Na oko wydają się
mniej monumentalne, ale w rzeczywistości są przeogromne! W pierwszej chwili szukałam wzrokiem znanych szczytów, lecz żadnego nie
mogłam dostrzec. Nie wiadomo, kiedy znaleźliśmy się z powrotem w Polsce. Mieszkałam w dzielnicy zwanej Jaszczurówka. W pierwszym tygodniu
pogoda była rewelacyjna. Udało mi się wyjechać na Gubałówkę. Na górze, widok zaparł mi dech w piersiach. Wokół roztaczały
się piękne widoki górskich szczytów. Czułam błogi spokój. Non stop robiłam zdjęcia, uwieczniając ich niepowtarzalny urok. Spacerując codziennie po Krupówkach, ulegałam -jak wszyscy, którzy się tam znajdująpokusie zakupów. W czwartek w jeden z ostatnich słonecznych dni została zorganizowana przejażdżka Ciuchcią po mieście. Największe wrażenie wywarł na mnie
widok Giewontu i otaczająca go tajemnica. Miałam okazję posłuchać prawdziwej góralskiej muzyki, którą można usłyszeć w różnych zakopiańskich zakątkach.
Aleksandra Pawlak
Uczniowie trzecich klas gimnazjów przygotowują się właśnie do egzaminów, które odbędą się w kwietniu 2012. Rocznik 96 napisze inne testy gimnazjalne niż w poprzednich latach. Niektórzy nową formułę egzaminów przyrównują do "małej matury". Nowy egzamin gimnazjalny będzie składał się z trzech części, ale każda z nich będzie miała inną strukturę. Zmiany w arkuszach polegają na podzieleniu każdej części egzaminu na dwie grupy zadań. Zwiększono też czas trwania obu egzaminów - ze 120 do 150 minut - przy czym zwiększyła się też czasochłonność poszczególnych zadań. Niestety, najważniejsze zmiany dotyczą języków obcych. Zamiast jednego testu będą dwa. Pierwszy - dla każdego ucznia - na poziomie podstawowym. Drugi - na poziomie rozszerzonym - zdawać będą tylko uczniowie, którzy w gimnazjum kontynuowali naukę języka rozpoczętą w szkole podstawowej.
Uczniowie dość sceptycznie podchodzą do nowej formuły egzaminu gimnazjalnego. Wielu z nich ogarnia strach. Teraz nie pozostaje nic więcej, jak przyłożyć się do pracy i czekać na dobre wyniki egzaminów.
Angelika Górska
Nasza szkoła dysponuje specjalną pracownią do nauki języków metodą SITA. Jesteśmy jedyną szkołą w całej Polsce która ma taką pracownie. Kurs kosztuje około dwóch tysięcy złotych lecz uczniowie liceum w Puchaczowie mają to zapewnione za darmo. W metodzie tej położono wielki nacisk na rozluźnienie, wyciszenie i wywołanie pozytywnych emocji w uczniu. Podczas nauki relaksujemy się co zwiększa szybkość pochłaniana wiedzy. W metodzie SITA wykorzystywane są specjalne, starannie opracowane urządzenia systemowe i techniki polegające na odsłuchiwaniu przygotowanych melodii i uspokajania w ich rytm oddechu a przez to ciała i umysłu. Udowodniono, że wprowadzenie w taki stan daje zdecydowanie lepsze wyniki niż nauczanie w metodach tradycyjnych. W ciągu 7 dni możemy nauczyć się ponad 1000 słów w języku obcym co równa się rocznemu kursowi prowadzonego standardowymi metodami. Zestaw do nauki składa się z iPada, słuchawek, specjalnych okularów w których czujnik oddechu pomaga nam się skupić na równym oddychaniu a nie myśleniu o innych rzeczach co gwarantuje lepsze efekty, programu do nauki oraz podręcznika. Bardzo ważny jest też fotel bo tylko dzięki wygodnemu ułożeniu się możemy osiągnąć stuprocentowe rozluźnienie. Niektórzy sławni polscy sportowcy też korzystają z nauczania metodą SITA. Takim przykładem może być Adam Małysz który korzystał z niej przed ważnymi zawodami aby móc się wyciszyć i skoncentrować przed skokiem. Uczniowie naszej szkoły bardzo chwalą ten sposób nauki. Twierdzą że jest dość skuteczny a niektórzy chętnie zakupili by sprzęt do swoich domów. Podsumowując metoda SITA jest wygodna a ludzie korzystający z niej umieją więcej niż przy standardowym sposobie nauczania.
Mateusz Chaciewicz
Dnia 23 XI 2011 roku mieliśmy „przyjemność” na własne oczy zobaczyć inscenizację „Dziadów” Adama Mickiewicza, która została wystawiona na auli Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Po dłuższym zastanowieniu mogę stwierdzić, że była to dosyć marna interpretacja. Nie jestem przeciwniczką wcielania się aktorów w role płci przeciwnej, wiem że to dla nich wyzwanie, którego się chętnie podejmują, ale w tym przypadku wypadło to tragicznie. My widzowie zobaczyliśmy Guślarza w roli cygańskiej kobiety oraz piękną Zosię pasającą baranki w męskim ubraniu, kilkudniowym zaroście i nieogolonych nogach. Jeśli miałbyć to żart, to wypadł masakrycznie. Wypadło by chociaż ogolić nogi… Nie pamiętam połowy dialogów, skupiłam się na ogladaniu glanów przyjaciółkim, mówiąc po krótce wiało nudą. Osobom, które mają choć minimalne wymagania co do sztuki teatralnej, jak najbardziej nie polecam tej interpretacji „Dziadów”
Konstancja Patejuk
Fotografie wykonane przez Konstancję Patejuk kl. IIIb
"Gwiazda" "Opłatek"
Dziś się dla ciebie śnieg rozkrysztalił,
oglądasz zimę, której nie znałeś.
W górskim schronisku ogień się pali.
Piękna jest zima, prawdziwie biała.
Tadeusz Śliwiaka
Świeciła gwiazda na niebie
srebrna i staroświecka.
Świeciła wigilijnie,
każdy ją zna od dziecka.
Zwisały z niej z wysoka
długie, błyszczące promienie,
a każdy promień – to było
jedno świąteczne życzenie.
I przyszli – nie magowie
już trochę podstarzali –
lecz wiejscy kolędnicy,
zwyczajni chłopcy mali.
Chwycili w garść promienie,
trzymając z całej siły.
I teraz w tym rzecz cała,
by się życzenia spełniły.
Leopold Staff Wiatr deszczem o szyby dzwoni
I kibić drzewom przegina.
Cyganko, powróż mi z dłoni…
I wywróżyła… Justyna.
kyms
. . Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.
C.K.Norwid Cicha kolęda płynąca powoli,
Choinka zdobiąca okno w pokoju,
Prószący śnieg i pierwsza gwiazdka
Wprowadzają w bramy
świątecznego nastroju.
Wieczerza już ustawiona na stole
Pod choinką błyszczy upominek.
Biały opłatek – symbol wspólnoty
Jednoczy dziś całą rodzinę.
Waldemar Wilk jest cisza
która zdławiła gardło
chcę krzyczeć
o czym
nie wiem
słowa i tak nie mają sensu
kiedy ich ty nie słuchasz
kyms
Opracował: Red. Naczelny.
Czy wiesz, że...?
Oprócz nas, również wiele innych kręgowców, rozmaitych owadów, skorupiaków i mątw widzi kolory. Jednak niektóre zwierzęta postrzegają je nieco inaczej. Dokładnie 500 sekund później. Tyle bowiem czasu potrzebuje światło aby dotrzeć od Słońca do naszej planety - z prędkością niemal 300 000 kilometrów na sekundę. Dorosły człowiek przełyka ślinę około 600 razy na dobę: 550 razy na jawie - w tym 200 razy podczas spożywania posiłków i tylko 50 razy we śnie. Żyły w głowie nietoperza są wyposażone w zastawki - takie same jak w żyłach kończyn dolnych ludzi - po to aby krew pompowana w górę nie odpływała zbyt szybko z powrotem pod wpływem siły ciążenia. Dziesięciornica o nazwie mątwa (sepia) to jedyne zwierzę, którego krew wprawiana jest w ruch jednocześnie przez trzy serca. Są trzy gatunki ssaków jajorodnych, które nie rodzą żywych młodych: dwa rodzaje kolczatki z rodziny naziemnych stekowców oraz ziemno-wodny dziobak. W Zwierzyncu na Roztoczu, jadąc ulicą Dębową trzeba omijać potężnego dęba, który rośnie niemal w połowie drogi. Prawie dwumetrowej wysokości najstarszą roślinę świata - wollemię szlachetną - można oglądać w łódzkiej Palmiarni. Według botaników, historia drzewa sięga 200 mln lat.
. Z okazji Bożego Narodzenia pragniemy przesłać najserdeczniejsze życzenia. Niech nadchodzące Święta będą dla Was niezapomnianym czasem spędzonym bez pośpiechu, trosk i zmartwień. Życzymy, aby upłynęły w spokoju, radości, wśród najbliższych dla Was osób. Niech nie opuszcza Was pomyślność i spełnią się te naskrytsze marzenia.
Red. Naczelny z Redakcją