Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Cytat miesiąca: Spis treści:
"Są ludzie, dla których nie warto być dziennikarzami"
Witamy wszystkich po długiej przerwie w kolejnym numerze „IZOLATORA” ! Przerwa ta była spowodowana kompletowaniem nowej redakcji. Teraz w zmienionym składzie oddajemy w Wasze ręce numer pełen, jak zawsze interesujących artykułów i nie tylko. Jest to ostatnie wydanie pod naszym przewodnictwem, bo jak wiadomo matura, matura… Mając nadzieję, że „IZOLATOR” będzie się nadal rozwijał, dziękujemy za dotychczasową współpracę.
Redaktorzy naczelni
Daniel Maciaszek Piotr Zuber Szpila str.3
Co przyniesie nowy rok? Kolędowanie str.4
Charytatywny Koncert Noworoczny str.6
Jak sobie radzić ze stresem w szkole? str.10
Świąteczny happening str.11
Jubileuszowa XX
Lektura na długie zimowe wieczory str. 12 Dzieci facebooka str. 14
Recenzja wyjątkowej teatralnej interpretacji
str. 17
Dziadek do orzechów i Król Myszy
Głębia str. 19
Czas na ferie str.21
Bal zimowy
Stopka redakcyjna str.22
Szpila numeru
Witam po dłuższej przerwie. Jednak nie była ona spowodowana sytuacją, w której nic nas nie denerwowało! Zima, ceny paliw, matura to te rzeczy nas denerwują.
Większość ludzi cieszy się z leżącego za oknem śniegu.Nie mam pojęcia co w nim takiego wartego uwagi. Przecież nawet mamy takie
powiedzenie "Interesuje mnie to jak zeszłoroczny śnieg".
Rozumiem dzieci w wieku 6-12, które mają radochę z białego puchu. Ale dla nastolatków to mordęga! Odśnieżanie aut, chodników, ubieranie kurtek i szalików, a o czapkach niszczących fryzury nie wspominam.
Dziewczyny mają kolejny powód do niepokoju - wojna na śnieżki. I tak wiadomo kto wygra.
Jak ominąć wysokie ceny paliw? Zawsze tankować za 50 zł. To proste zdanie oddaje rozżalenie i ból kierowców tankujących na stacjach paliw. W Polsce połowa ceny paliw to podatki. Rozumiemy, że poprzez podatki budujemy nową Polskę, ale czy nie można ulżyć biednym kierowcom, którzy jadąc na stację dostają białej gorączki?
Do matury zostało około sto dni. Pewnie wszyscy maturzyści mają już napisaną prezentację na wybrany temat, a z reszty przedmiotów już tylko poszerzają swoją wiedzę o dodatkowe informacje. Jeśli ktoś tego nie robi to oznacza, że musi ostro wziąć się do pracy! Ale proszę
nie panikować. Napoleon w sto dni koronował się na Cesarza, zebrał 50-tysieczną armię i stoczył jedną z większych bitew w historii (przegraną, ale czy to ważne?). Głowa do góry!
W długie zimowe wieczory polecam zgłębiać naszą wiedzę nad podręcznikami w domu, bo rosnące ceny benzyny skutecznie umożliwią nam wyrwanie się. Sto dni to więcej niż 3 miesiące, więc wykorzystajmy ten
czas jak najlepiej.
Mateusz Bydłowski
Kolędowanie Co przyniesie nowy rok?
Czas upływa, a przed nami kolejny rok!
IZOLATOR
Tradycją naszej szkoły od kilku lat jest wspólne kolędowanie w gronie pedagogów oraz uczniów. W tym roku odbyło się ono 22 grudnia i było prowadzone przez księży naszej szkoły. Uczniowie dowiedzieli się, że niektóre kolędy mają nawet do 17 zwrotek, jak i nie więcej. Nie zniechęciło to ich do dalszego śpiewania i radości z nadchodzących świat. Młodzież, zarówno jak i nauczyciele świetnie się bawili w rożnych interpretacjach pastorałek.
Monika Zdebel, Sandra Sojka Oczywiście świętowaliśmy jego nadejście tańcząc przy akompaniamencie muzyki i odpalaliśmy fajerwerki. Sylwester to „wielkie społeczne wydarzenie”. To czas na podsumowanie ostatnich dwunastu miesięcy, wspominanie zwycięstw i porażek, wyciągania wniosków i wprowadzania zmian. Co czeka nas niedługo? Czym zaskoczy Nas Nowy Rok? Oto jest pytanie!
Zmagania piłkarzy rozpoczną się na przełomie czerwca i lipca, pomimo tego, „euro gąbka” zarabia już teraz. W sklepach znajdziemy specjalne stoiska, na których oglądamy: kubki, kalendarze, pluszaki, torebki, koszulki i inne przedmioty z logo Euro 2012. A to dopiero początek! Jak zwykle pesymiści są zdania, że impreza się nie uda, że jak zwykle coś pójdzie nie tak i Polska ośmieszy się przed całym światem. Nie należy zawsze widzieć wszystkiego w czarnych barwach. W tym okresie w naszym kraju przybędzie około miliona kibiców! Jest to idealna okazja na promocję, pokazanie się z jak najlepszej strony. Nie pozostaje nam nic innego, jak wspieranie naszych piłkarzy.
Ludzie zainteresowani polityką emocjonują się wyborami prezydenckimi. W roku 2012 obywatele USA, Rosji i Francji będą głosować na nowego przedstawiciela. Władimir Putin już postanowił, że 4 marca zostanie
prezydentem, po raz pierwszy na 6-letnią kadencję. Barack Obama ma szansę na kolejną kadencję w Stanach Zjednoczonych, gdzie ludzie wybiorą się do urn 6 listopada. Czy jednak wystarczająco przekonał ich do własnej osoby, aby ponownie mu zaufali? W maju poznamy nowego przywódcę Francji. Czy Nicolas Sarkozy ma takie poparcie, że może spać spokojnie?
Od jakiegoś czasu polskie produkcje wołają o pomstę do nieba. Niczego nowego i ciekawego nie pokazują, ponieważ bezustannie są wzorowane na zagranicznych produkcjach, które wszyscy dobrze znamy. Zapewne miłym zaskoczeniem dla wszystkich kinomaniaków będzie „W ciemności” Agnieszki Holland, który jest polskim kandydatem do Oscara! Warto także zwrócić uwagę na „Sponsoring” Małgorzaty Szumowskiej. Główną rolę w tym filmie zagrała francuska aktorka Juliette Binoche. Są to ekranizacje godne polecenia.
Moda jest bardzo zmienna i ulotna, ciągle narzuca nam coś nowego. Już teraz możemy zobaczyć kolekcję zima/wiosna, dzięki czemu mamy możliwość przygotować się na wielkie zmiany! Dominować ma kolor żółty, złagodzi to nieco neonowy trend, który królował w 2011 roku. Inspiracji projektanci poszukiwali wśród barw mieszkańców oceanów, wiele kolekcji opierać się będzie na rozgwiazdach, syrenach, konikach morskich i glonach. Właśnie takich wzorów powinniśmy się trzymać w zbliżającym się sezonie.
Wielkim wydarzeniem na skalę międzynaroową w 2011 roku był ślub księcia Williama i Kate. W 2012 czeka nas diamentowy jubileusz Elżbiety II. Będzie świętować 60-lecie panowania na tronie Wielkiej Brytanii. Zaplanowane zostały liczne imprezy, które ponoć trwać mają od 2 do 5 czerwca. Punkt kulminacyjny całości odbędzie się 3 czerwca, kiedy to królowa poprowadzi flotyllę tysiąca łodzi wzdłuż rzeki Tamizy. Specjalnie na tę okazję Diageo John Walker & Sons stworzyła limitowaną edycję szkockiej whisky. Pierwsza butelka trafi w ręce Królowej Elżbiety II, a pozostałe 59 zostanie przeznaczone na sprzedaż w cenie 100 tysięcy funtów za sztukę.
Według kalendarza Majów, kres naszej egzystencji ma być poprzedzony licznymi kataklizmami. Sceptycy twierdzą, że przyczyną jest zmiana klimatu i za duża ingerencja człowieka w naturę. Jak będzie naprawdę? Przekonamy się dopiero za kilkanaście miesięcy.
Jak widać w tym roku gazety i telewizja nie powinny się nudzić ani przez chwilę. Dzięki czemu być może ominie nas czytanie zmyślonych plotek i historii o naszych polskich gwiazdkach show biznesu. Mam nadzieję, że każdy z Was wyznaczył sobie na ten rok jakiś cel- wyzwanie, które zmusi go do działania i rozwijania się. Życzę Wam, przede wszystkim wytrwałości w tym postanowieniu. Masy ambicji i siły, aby każdy z Was pokazał całemu światu, na co stać uczniów Morcinka!
Wiktoria Badura
Charytatywny Koncert Noworoczny
4 stycznia 2012 roku odbył się Noworoczny Koncert Charytatywny na rzecz dzieci ze świetlicy socjoterapeutycznej "Convivo", działającej przy kościele pod wezwaniem św. Wawrzyńca i Antoniego w Wirku.
Całe przedsięwzięcie wymagało wielu przygotowań. Już miesiąc przed koncertem można było nabyć bilety za symboliczną kwotę 2 złotych. Dochód z ich sprzedaży jak i kiermaszu ciast został przeznaczony na rzecz dzieciaków ze świetlicy. Uzbierano ponad 520 zł.
Wypieki ciast zawdzięczamy uczniom klas gimnazjalnych.
Głównym organizatorem koncertu była p. Magdalena Foik -Winek z którą współpracowały p. Sus, p. Morajko, p. Osmelak oraz p. Lorek.
Zadbano o dekoracje oraz całą oprawę koncertu. Jednak to część artystyczna którą zawdzięczamy utalentowanym uczniom naszego ZSO sprawiła, że na Sali czuliśmy magię świąt…
O 17:00 gdy już wszyscy goście zajęli swoje miejsca, koncert rozpoczął się.
Jakub Kuzynin oraz Anna Jończyk pełnili rolę prowadzących. Trzeba przyznać, że jak na debiut w tej roli spisali się bardzo dobrze.
Pierwszy na scenie wystąpił zespół „Eureka” w góralskiej wersji najpopularniejszych kolęd. Dziewczyny rozpoczęły koncert wesołym akcentem i wprawiły nas w radosny nastrój.
Kolejne występy przywołały nastrój niedawno zakończonych świąt.
Mogliśmy usłyszeć znane utwory w wykonaniu zespołu wokalnego „Tea Time”, odnoszącego sukcesy w wielu konkursach na terenie miasta i województwa.
W świetnej aranżacji piosenki „Uciekali” z musicalu „Metro” usłyszeliśmy Justynę Wyrwich, która wystąpiła wraz z zespołem.
Nie zabrakło również tradycyjnych kolęd takich jak „A wczora z wieczora” w realizacji Justyny Wyrwich i Sary Kuzynin. Jedną z najbardziej znanych kolęd na świecie – „Cichą Noc”, zaśpiewała Ania Kamińska, a akompaniował jej Jakub Wawrzyczek.
Świetną okazją było również usłyszenie kolęd w wersji angielskiej. W aranżacji utworu „Have Yourself a Merry Little Christmas” wystąpiły w duecie Laila i Luzia Faroni. Wszystkim już znaną piosenkę „Last Christmas” wykonała Malwina Tost. Natomiast odnosząca wielokrotnie sukcesy w konkursach wokalnych – Klaudia Igielska zaprezentowała się w utworze „Rockin’ Around the Christmas Tree”.
Na szczególne uznanie zasługuje występ Magdaleny Myrczik, która wykonała utwór na wibrafonie. Warto wspomnieć, że Magda jest jedną z najbardziej utalentowanych polskich wibrafonistek, a jej gra wprawiła wszystkich zgromadzonych na widowni w magiczny klimat. Dźwięk tego instrumentu zaczarował publiczność, a po zakończeniu występu rozległy się głośne owacje.
Na zakończenie wystąpił amatorski Chór „Santarello” z Katowic pod dyrekcją P.Bańskiej. Zespół ten skupia ludzi w różnym wieku reprezentujących odmienne profesje. Ma na swoim koncie sukcesy w pierwszych konkursach i festiwalach.
Na koncercie zaprezentował niepospolite wykonanie wybranych polskich kolęd, co wzbudziło zachwyt widowni.
Niecodzienne wersje znanych nam świątecznych utworów oraz szczytny cel koncertu sprawiły, że koncert stał się wyjątkowym rozpoczęciem roku.
Kornelia Gąsior
Jak sobie radzić
ze stresem w szkole?
Wielu uczniów zmaga się ze stresującymi sytuacjami podczas zajęć szkolnych.
Już sama droga do szkoły może być stresująca.
Stres może być wywołany kilkoma czynnikami:
- presją ze strony:
-nauczycieli
-rodziców
-rówieśników
- dużą ilością nauki.
Jednak bądżmy realistami- nie da się przeżyć szkoły bezstresowo,należy jednak nauczyć się skutecznie nad nim panować.
Podobnie jak umiejętne podnoszenie ciężarów może wzmocnić nas fizycznie, tak umiejętne radzenie sobie ze stresem wzmocni nas emocjonalnie.
Jak jednak nauczyć sie panować nad stresem?
Warto zastanowić sie nad czterema czynnikami.
1. Ustal przyczyny.
Aby zapobiec stresowi, musimy najpierw ustalić jego przyczyny.
Dokonując takiej samoanalizy zastanówmy się co stresuje nas najbardziej. 2.Nie zwlekaj.
Kiedy bedzięmy ignorować problemy, one nie znikną.
Będą narastać , a my bardziej się stresować.
Kiedy ustalimy, co stresuje nas najbardziej, najlepszym rozwiązaniem bedzię zaczęcie działania od razu.
3.Zwróc się o pomoc.
Nasze możliwości mają swoje granice i dlatego też nie musimy dzwigać tych ciężarów sami. Kiedy odczuwamy stres warto zwrócić się do kogoś o pomoc i poprosić o radę.
4. Dobrze się wysypiaj.
Odpowiednia ilość snu pomaga radzić sobie ze stresem oraz wzmacnia pamieć.
Następnym razym gdy będziesz zestresowany skorzystaj z tych rad, a z pewnością poczujesz ulgę.
Paulina Szołtysek
Świąteczny happening
7 grudnia klasy: 1b i 2b wzięły udział w happening ’u który został zorganizowany w Domu Kultury w Nowym Bytomiu. Przedsięwzięcie miało na celu ukazanie dzieciom, jak cudowny jest świat bajek.
Główną atrakcją było przedstawienie wystawione przez klasę 2b. Natomiast klasa 1b miała za zadanie wprowadzenie małych widzów w bajkowy nastrój. Dzieciom niesamowicie podobały się postacie, które oprowadzały je po bajkowym świecie.
Kot w butach, wilk, śpiąca królewna, dziewczynka z zapałkami, czy Jaś i Małgosia to nieliczne z postaci w jakie wcielili się uczniowe klasy 1b, dla których happening
był absolutnym debiutem.
Uśmiechnięte twarze dzieci świadczyły o tym, iż spektakl okazał się sukcesem!
Natalia Grychtoł
Lektura na długie zimowe wieczory Jubileuszowa XX
W tym miesiącu polecamy bardzo poczytną powieść Carlos’a Ruiz’a Zafón”a pt.: „Gra Anioła”.
Jest to jedna z kilku książek owego autora, której akcja toczy się w mrocznej Barcelonie.
„Gra Anioła” to tajemnicza powieść o młodym pisarzu, który mimo wielkiego talentu nie jest doceniany w swoim środowisku a jego życie prywatne także pozostawia wiele do życzenia.
Niespodziewanie otrzymuje ofertę napisania książki, która ma mu przynieść fortunę i wiele kłopotów, których bohater nawet nie śmie się spodziewać…
Natalia Grychtoł To już po raz dwudziesty Jurek Owsiak i Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zbierali fundusze, które w tym roku zostaną przekazane na zakup urządzeń do ratowania życia wcześniaków i pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych chorych na cukrzycę.
Od 1993 roku rokrocznie, tradycyjnie w drugą niedzielę stycznia na ulice naszych miast wychodzą wolontariusze zbierający pieniądze i organizujący kwesty. W Finał angażuje się blisko 1500 sztabów, kwestuje dla nas 120 tys. wolontariuszy, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Dotychczas odbyło się 19 edycji Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podczas których zebrano łącznie ok. 444 mln złotych (bez ostatniej edycji). Pieniądze te wykorzystano na zakup sprzętu medycznego dla ponad 650 placówek medycznych w całej Polsce. Tradycją finału jest licytacja złotych serduszek. Pomysłodawcą jest warszawski jubiler Jerzy Kozak, który zaproponował, aby ze złota podarowanego fundacji wykonać
„Złote Serduszka”, zaś autorem projektu jest Mennica Państwowa. Kolejnym zwyczajem jest rozpoczęta podczas trwania VI Finału WOŚP licytacja „Złotych Kart Telefonicznych”, wyprodukowanych i podarowanych przez Telekomunikację Polską. Co roku wystawianych jest 100 kart. Dołączane są do nich odpowiednie certyfikaty. Największą kwotę w historii WOŚP, w roku 2007, w wysokości 550 000 zł wręczyła polska piosenkarka Marta Wiśniewska. W finał WOŚP zaangażowane są zarówno osoby prywatne, instytucje, zakłady. I tak poczynając od XIV Finału WOŚP operator komunikatora internetowego GaduGadu postanowił organizować licytacje najkrótszych numerów GaduGadu. Co roku jest to numer odpowiadający edycji Finału.
Tradycyjnie w Finał WOŚP angażuje się także nasze miasto. W tym roku zebraliśmy 143 tysiące złotych(jest to jednak nie oficjalna kwota). Pogoda nie przeraziła naszych rudzkich wolontariuszy, których 500 wyszło na ulice naszego miasta wraz z kolorowymi puszkami i identyfikatorami. Z naszej szkoły w akcje zaangażowało się ponad 40 wolontariuszy. Kwestowali w grupach, bądź samemu na terenie całej Rudy Śląskiej. W swoich puszkach członkowie sztabów obok złotówek znajdowali różne waluty pieniężne takie jak: euro, dolary, korony(norweskie, szwedzkie i czeskie) ale również chorwackie kuny oraz ukraińskie hrywny. Dodatkowy przypływ pieniędzy przyniosły aukcje podczas koncertu finałowego, który odbył się w MCKu. Najwyższą kwotę, bo aż 200 złotych wylicytowano za zegarek rudzkiej olimpijki Z. Radeckiej, następnie na licytację „poszła” oficjalna koszulka XX finału. Natomiast do Internetu zostały przeniesione licytacje serduszek z logo naszego miasta. Zlicytowano także tamburyn zespołu Todos Locos i pasek do gitary kapeli Sky Band, koncertujących podczas rudzkiego finału. Miłośnicy „dwóch kółek” również przyłączyli się do akcji. 200 rowerzystów około godziny 13.00 przyjechało na plac Jana Pawła II gdzie powitała ich Prezydent Miasta - Grażyna Dziedzic. Peleton zmógł się z liczącą ponad 50 kilometrów trasą z Bytomia do Katowic. Imprezy „orkiestrowe” miały również miejsce w Kochłowicach i Bykowinie. Możemy być dumni, że mieszkańcy naszego miasta nie są obojętni na potrzeby innych. Jak sami mówią sprawia im to dużo radości i satysfakcji.
Iga Dworak
Niebezpieczna zabawa w realnym świecie.
Dzieci facebooka
„Do zobaczenia na facebooku”- coraz częściej słyszymy takie słowa po imprezach, koloniach czy spotkaniach ze znajomymi. Czy jesteśmy świadomi tego, jak bardzo Internet może wpływać na nasze życie?
Lekcje o uzależnieniach wielu z nas już nudzą. Ciągłe mówienie o papierosach, narkotykach, kawie, a ostatnio także dopalaczach- męczy, nie tylko młodych, którzy muszą tego słuchać, ale także wykładowców powtarzających to bez przerwy. Niejednokrotnie każdy z Nas słyszał o eprzemocy, niebezpiecznych czatach, płatnych stronach czy uzależnieniach od gier komputerowych. Lecz czy jesteśmy świadomi tego, że my również możemy być ofiarami euzależnienia?
Facebook to portal społecznościowy, na którym może zalogować się każdy, kto ukończył trzynasty rok życia. Umieszczamy na nim szczegółowe
informacje o sobie- nie robimy tego na żadnym innym portalu. Dlaczego? To proste. Na facebooku post „zjadłam kolację” – na pewno nie obejdzie się bez komentarza. Czy więc pragniemy akceptacji? Na to wygląda. Gonimy za jak największą ilością „lubię to”, komentujemy statusy znajomych, licząc na odpowiedź z ich strony, zaczepiamy się bezsensu wysnuwając z tego nietypowe wnioski.
Całość zaczyna się dość niewinnie. Zakłada się konto, myśląc, że przecież mają je wszyscy znajomi. Dodaje się kilka zdjęć, aktualizuje status i dołącza do kilku grup. Wszystko pod kontrolą. Jednak po pewnym czasie zaczynamy myśleć o facebooku nawet, kiedy jesteśmy offline. Włączając komputer i przeglądając inne strony ciągle mamy go otwartego, czekając na reakcję znajomych na fajsowe nowości. Można by powiedzieć „i co z tego”. Jednak zastanówmy się z iloma facebookowymi znajomymi rozmawiamy, na co dzień. Czy każdemu mówimy „cześć”?
Do wniosków musimy dojść sami. Czy nie lepiej umówić się z najbliższymi znajomymi na spotkanie w realu, niż pobijać kolejny rekord kliknięć „lubię to” na facebooku i spamować tablice użytkowników zza granicy?
Jak poznać czy jesteś uzależniony od Facebooka?
Możesz to sprawdzić sam. Wystarczy, byś był szczery ze sobą. Odpowiedz na poniższe pytania: TAK, jeśli stwierdzenie do Ciebie pasuje lub NIE, jeśli wiesz, że Ciebie nie dotyczy.
1. Sprawdzam Facebooka w nocy, wstając z łóżka lub zanim się położę.
2. Loguję się na portal tuż po wstaniu.
3. Częściej prowadzę rozmowy ze znajomymi na FB niż “na żywo”.
4. Facebook jest moim głównym źródłem pozyskiwania informacji ze świata.
5. Portal jest odzwierciedleniem mojego towarzystwa. Jeśli z kimś się przyjaźnię, zapraszam go do znajomych na FB. „Zerwanie” na portalu czy usunięcie kogoś z grupy znajomych oznacza zakończenie relacji w rzeczywistości.
6. Jeśli coś ważnego mi się przydarzy lub zmieni mi się nastrój, piszę o tym “statusy”.
7. Nie wyobrażamy sobie dnia bez sprawdzenia strony portalu. Jeśli nie mam dostępu do komputera, loguję się z telefonu komórkowego.
8. Moja aktywność na Facebooku i czas spędzany online cały czas się wydłużają, wiem o tym, ale ciężko mi zapanować nad tym.
9. Próbowałam podjąć próbę ograniczenia korzystania z portalu, lecz nie udało mi się.
10. Odczuwam nerwowość oraz dyskomfort, jeśli nie śledzę wydarzeń na FB na bieżąco.
11. Moje życie rodzinne, społeczne i zawodowe uległo wyraźnemu pogorszeniu, bo nie mam tyle czasu co kiedyś, spędzając go na portalu, stałam się też mniej efektywna w codziennych czynnościach.
Interpretacja wyników Już jedno TAK powinno być dla Ciebie ostrzeżeniem. Trzy lub więcej pozytywnych odpowiedzi oznacza, że jesteś uzależniony i powinieneś dążyć do ograniczenia korzystania z Facebooka.
Uwaga, jeżeli pozytywnie odpowiedziałeś na pytanie 8 9,10 lub 11 powinieneś rozważyć czy nie poprosić o pomoc kogoś dorosłego. Nie wstydź się. Uzależnienie od Internetu to problem nie mniej poważny niż walka z nałogiem nikotynowym czy hazardowym.
Pamiętajmy jednak o tym, że wszystko jest dla ludzi- tylko z umiarem. Takie portale to świetna sprawa do bycia na bieżąco ze swoimi znajomymi, zainteresowaniami i nowinkami ze świata. Jednak trzeba potrafić wyznaczyć sobie granice lub zrezygnować całkowicie.
Wiktoria Badura
Recenzja wyjątkowej teatralnej interpretacji „Króla Edypa”.
Artur Święs w roli żałosnego Edypa, Adam Baumann przedstawiający pewnego siebie Kreona, emanująca kobiecością Jokasta zagrana przez Krystynę Wiśniewską, ślepiec Terezjasz, w którego doskonale wcielił się Wiesław Sławik oraz wielu innych wybitnych artystów, pokazało uczniom klas pierwszych naszego liceum coś więcej niż zwyczajne przedstawienie teatralne.
Reżyserem spektaklu był Grzegorz Kempinsky. Spektakl został dopracowany niemal perfekcyjnie. Tematem sztuki jest bezskuteczna walka człowieka z własnym przeznaczeniem, która pokazuje, że jest on jedynie marionetką w rękach wszechmocnych bogów.
Spektakl zaczął się bardzo nietypowo. Na sali wśród widzów zaczęli pojawiać się podejrzani i brudni ludzie. Nie zachowywali się oni tak, jak należy zachowywać się w teatrze. Pracownicy natychmiast na nich zareagowali i starali się delikatnie ich wyprosić, co niestety nie przynosiło oczekiwanych skutków. Ku naszemu zdziwieniu, po zamknięciu wszystkich drzwi i zgaszeniu światła podejrzani ludzie zamienili się w statystów i przedstawienie rozpoczęło się!
Scenografią zajmowała się Bożena Pędziwiatr, która stworzyła potężne, składające się z płacht, wyglądem przypominającym metalową ścianę - tło. Spoglądając w górę można było dostrzec powieszone na hakach stare i pogniecione, ciemne ubrania, które dodawały tragizmu i przytłaczały klimat panujący na scenie. Stroje postaci, również były dokładnie przemyślane. Edyp i Jokasta błyszczeli na deskach teatru w białych szatach, wśród szarego tła i odzienia statystów. Ubiór ludu możemy interpretować, jako choroby, zarazy,
mrok i nieszczęścia, jakie unosiły się w tym czasie nad Tebami. Zaś ponury kolor ścian możne oznaczać niebezpieczeństwo.
Całość pokazana została w bardzo nowoczesny i niespotykany mi dotąd sposób. Ciągle coś nas zaskakiwało- to otwierająca się ściana, to jeżdżąca czerwona sofa. Myślę, że takie widowisko zasługuje na ogromne uznanie, a także zainteresowanie, nie tylko koneserów teatru i sztuki. Jest ono pokazane w taki sposób, że nawet zwyczajny człowiek wyciągnięty z szarej rzeczywistości, powinien potrafić docenić jego niezwykłość i odrębność.
Osobiście bardzo serdecznie polecam tę sztukę wszystkim tym, którzy nie mieli okazji jej jeszcze zobaczyć.
Wiktoria Badura
Głębia „Dziadek do orzechów i Król Myszy”
Balet... jako inny wymiar teatru.
Szczęście, lęk, pozory- uczucia wypełniające twe wnętrze.
Co tak na prawdę czujesz?
Co gnębi twą duszę?
Cierpienie - czy to jest to?
Samotność pokazuje Ci swą głębię.
Spójrz na życie z innej strony.
Uśmiechnij się do ludzi,którzy sprawiają Ci cierpienie.
Nie daj się lękowi.
Siła niech wypełni twą duszę.
Oblicze, którego nigdy nie pokazałeś.
Paulina Szołtysek Dnia 28 grudnia 2011 roku uczniowie naszej szkoły, wraz z osobami towarzyszącymi, pod przewodnictwem pani profesor Żurek, udali się do Teatru Wielkiego w Warszawie na spektakl pod tytułem „Dziadek do orzechów i Król Myszy”. Do muzyki Piotra Czajkowskiego zatańczyli zespół Polskiego Baletu Narodowego i uczniowie Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Romana Turczynowicza w Warszawie. Autorami choreografii są Holender Toer van Schayk i Kanadyjczyk Wayne Eagling. Mało kto wie, że słynna na całym świecie baśń „Dziadek do orzechów” i „Król Myszy” powstała w latach 1803-06, kiedy E. T. A. Hoffmann był pruskim urzędnikiem w Warszawie. Swoją baśń napisał podobno dla dzieci warszawskiego przyjaciela Juliusza Edwarda Hitziga. Jego opowieść zyskała w XIX wieku wielką popularność w całej Europie.
Utwór jest operą, przepięknym baletem. Opowiada o zabawce, którą główna bohaterka – Klara, dostaje w prezencie na święta, oraz o tym, jak zostaje
ona ożywiona wraz z innymi zabawkami, by stoczyć walkę z myszami. Jest to typowo familijne przedstawienie, dla dzieci i całych rodzin, mocno związane jest z euroamerykańską tradycją bożonarodzeniową. Pojawiło się ono na scenie warszawskiej w szczególnie widowiskowej oprawie plastycznej, z wykorzystaniem niezwykłych możliwości technicznych sceny Teatru Wielkiego. Spektakl trwał około dwóch i pół godziny, wraz z przerwą. Przez cały czas uważnie przyglądałam się poczynaniom tancerzy. Byłam pełna podziwu temu wykonaniu, wyobrażałam sobie, ile pracy i wysiłku każdy z nich musiał włożyć w przygotowania, aby całe widowisko mogło tak wyglądać. Moją uwagę przykuły znakomicie dobrane do bohaterów akcji stroje. Najzabawniejszy zdawał się być kostium Króla Myszy, który doskonale wcielił się w swoją postać.
Każdy z „aktorów” prezentował się na scenie znakomicie. Nie sposób nie wspomnieć o dzieciach, które także brały udział w spektaklu. Poruszały się równie pięknie, co dorośli tancerze – z gracją i pełną perfekcją. Jednak bezwątpienia największą uwagę widzów skupiła na sobie tańcząca para. Wykonanie od początku do końca wyglądało niczym nakręcona pozytywka. Było wzruszające i zapierało dech w piersiach. Ja sama się wzruszyłam. Każda figura przepełniona była uczuciem, jak gdyby oboje pałali do siebie wielką miłością i pragnęli ukazać to właśnie poprzez taniec. Po wszystkim dostali najgłośniejsze i najdłuższe brawa.
„Dziadek do orzechów i Król Myszy”, jako balet, wymaga dużego skupienia. Tego typu przedstawienia są raczej trudne do zinterpretowania i żeby zrozumieć ich przekaz, nie można przeoczyć żadnego fragmentu. Jednakże piękno całej inscenizacji nam na to nie pozwala. Występuje naprawdę wielka różnorodność figur, co sprawia, że cały czas coś nas zachwyca. Gorąco polecam wybranie się na spektakl oparty na balecie. Jest to przeżycie dla duszy i możliwość poznawania różnych wymiarów teatru. Mimo, iż z ust aktorów nie pada ani jedno słowo, to porozumiewają się ze sobą w sposób piękny – za pomocą tańca.
Monika Palarz
Czas na ferie
Na ferie zimowe czekamy już od września, bo przecież dłuższy odpoczynek przyda się wszystkim, którzy musieli wytężać swoje umysły przez te parę miesięcy. Pytanie tylko, czy wolny czas przyniesie nam rzeczywiście relaks.
Nuda to najgorsza rzecz w wolnym czasie, więc podajemy parę przykładów na spędzenie go w bardzo atrakcyjny sposób.
Pierwsza możliwość to oczywiście SPORT. Każdy z nas chciałby w tym czasie poprawić swoją kondycję, bo przecież zdrowy tryb życia jest teraz bardzo modny. Niestety nasza pogoda nie bardzo pozwala nam na uprawianie sportów zimowych typu narty lub snowboard. Możliwość jest jedynie na sztucznie ośnieżonych stokach lub za granicą. Ci, którzy nigdzie nie wyjeżdżają. mogą pojeździć na łyżwach na sztucznym lodowisku, które znajduje się w dzielnicy Orzegów oraz na Nowym Bytomiu. Nie musimy się martwić tym, że nie posiadamy łyżew, ponieważ istnieje możliwość ich wypożyczenia. Dla tych, którzy nie lubią marznąć polecam baseny kryte, które znajdują się w dzielnicach takich jak Nowy Bytom, Ruda oraz Kochłowice.
Druga możliwość spędzenia tych ferii, to różnego rodzaju dyskoteki i imprezy organizowane z myślą o nas, czyli imprezy dla licealistów. Pamiętajmy tylko o bezpiecznym powrocie do domu.
Kina też oferują nam duże urozmaicenie jeśli chodzi o repertuar, ponieważ pojawi się kilka nowych filmów wersji 2D jak i w wersji 3D. Przypominam o możliwości zaoszczędzenia swojego budżetu wykorzystując ofertę "Środy z Orange". Polega to na kupnie dwóch biletów w cenie jednego.
Ferie zimowe to dobry czas na rozpoczęcie różnego rodzaju kursu, warsztatu lub zajęć specjalistycznych. Informacje o nich możemy wyszukać w domach kultury, szkołach, bibliotekach, ośrodkach sportu oraz w lokalnych gazetach.
Podczas tych ferii pamiętajmy również o nauce i książkach. Ćwiczmy też umysł!
Kasia Mol
Stopka
IZOLATOR
Piotr Zuber Zastępca Redaktora Qmama
Daniel Maciaszek Redaktor Qmama
Meteusz Bydłowski dziennikarz
Kornelia Gąsior dziennikarz
Monika Palarz grafik
Sandra Sojka dziennikarz
Victoria Badura grafik
Iga Dworak dziennikarz
Paulina Szołtysek dziennikarz
Natalia Grychtoł dziennikarz
Katarzyna Mol dziennikarz