Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Słowo od redakcji
Okładka: Mateusz Smoleń odbierający stypendium MEN Strona końcowa: zwycięska karykatura konkursu "O Złoty Ołówek" autorstwa Karoliny Opydo z II C (czy domyślacie się, kogo przedstawia?)


Styczeń już prawie za nami. Tą zimową porą działo się sporo - liczne sukcesy w przeróżnych konkursach, półmetek, studniówka, coroczna akcja "Ciasteczko". Także szkolni biolodzy nie szczędzili wysiłku i ciężko pracowali. Od pewnego czasu po szkole chodzą słuchy o niejakim Mateuszu Smoleniu? Tak, chyba o nim. Jeden z naszych najwybitniejszych uczniów, a jeszcze nie napisał nawet matury! Kto to taki? Przekonajcie się sami - Matematyczni Dziennikarze z 3B zapraszają na wywiad. Wraz z nowym rokiem rusza nowa kolumna - "Dziesięć pytań do...", dzięki której co miesiąc Wy, drodzy Czytelnicy, będziecie mieli okazję poznać kadrę nauczycielską I LO nieco bliżej. Może część tych rzeczy już wiecie, a może czeka na Was niespodzianka? Kto wie? Na pewno będzie ciekawie. Przedstawiamy też nowy skład redakcji, który współpracuje ze sobą od września. Nic godnego dobrego artykułu nie przejdzie nam koło nosa, nieważne, czy dzieje się to w szkole, czy w "wielkim świecie". Jeśli interesujecie się kulturą, koniecznie zajrzyjcie do tekstu o Oskarach. Trzymajcie się ciepło, Redakcja "igLO"
Mateusz Smoleń


GENIUSZ, DOBRY PRZYJACIEL, WSPANIAŁY UCZEŃ, "DIAMENT". Czy tylko? Zapraszamy na wywiad, z którego dowiecie się między innymi: czym się pasjonuje? jakie są jego plany na przyszłość? co osiagnął dotychczas?
Prawdziwy diament


26 stycznia, w piękny, poniedziałkowy poranek, gdy śnieg delikatnie prószył, a szron malował bajeczne, fraktalne wzory na powierzchni amorficznego krzemianu sodu i wapnia, my  Tymczasowi Przedstawiciele „igLO” podjęliśmy się jakże trudnego wyzwania -przeprowadzenia wywiadu oraz dogłębnej analizy osobowości znakomitej persony, jaką jest Tęczowo- brody Pirat, Księżycowy Książę, Kapitan Chorzów, czyli Mateusz Piotr Maksymilian Smoleń (uczeń klasy 3B). Znamy go jako Geniusza Matematyki i Fizyki, gdyż może on pochwalić się nieprzeciętnymi osiągnięciami. Tylko w tym roku udało mu się już zakwalifikować do kolejnej, doświadczalnej części LXIV Olimpiady Fizycznej, drugiego etapu LXVI Olimpiady Matematycznej oraz drugich etapów Olimpiad o Diamentowy Indeks AGH z Matematyki oraz z Fizyki (przypomnijmy, że Mateusz nie powiedział jeszcze ostat- niego słowa - z kolejnymi etapami olimpiad będzie się zmagał w następnym miesiącu, zatem liczymy na jeszcze większe sukcesy). Dodatkowo nasz kolega został laureatem Stypendium MEN, które jest jedną z form wyrażenia uznania dla uczniów osiągających wybitne sukcesy w nauce i sporcie. 10 grudnia 2014 roku Mateusz odebrał

Mateusz odbierający stypendium MEN z rąk Joanny Kluzik~Rostkowskiej

stypendium z rąk Minister Edukacji Joanny Kluzik – Rostkowskiej. Dziś jednak chcielibyśmy poznać go z nieco innej strony. igLO: Mateuszu, czy nie czujesz się zmęczony ilością wymagań, jakie są Ci stawiane ze względu na Twoje nieprzeciętne zdolności? Mateusz Smoleń [MS]: Owszem, czuję się zmęczony i przytłoczony, jednak mimo to walczę o coraz lepsze jutro. igLO: Dowiedzieliśmy się, że masz dwóch starszych braci. Czy to oni zarazili Cię zamiłowaniem do przedmiotów ścisłych? MS: Nie, obaj są  elektro- nikami, ale nie zawdzięczam im fascynacji matematyką. igLO: Zatem co było jej przyczyną? MS: Szczerze mówiąc, nie wiem. Matematyką zajmuję się już od IV klasy szkoły podsta- wowej, ale nie przypominam sobie początku tej przygody.



igLO: A czy oprócz matematyki i fizyki masz jakieś inne zainteresowania? MS: Tak, moją prawdziwą namiętnością jest browarnictwo. Dodatkowo czytuję fantasy. Jak mówi stare porzekadło: nie ma to jak dobra książka przy dobrym trunku. igLO: Jeśli można spytać, co z Twoimi planami na przyszłość? Jaki jest Twój pomysł na życie? MS: W pierwszej kolejności planuję zdobyć bogactwo materialne. O Mateusza zapytaliśmy też jego nauczycieli i kolegów: "Diament! Perła! Delta Diraca!" (Pan Dyrektor Jacek Ślósarz) "Niezwykle skromny i taktowny uczeń, odznaczający się wysoką kulturą osobistą. Wybitny umysł matema- tyczny, który z językiem polskim też świetnie sobie radzi." (wychowawczyni Agnieszka Panuś) "Mateusz zaskakuje nie tylko swoją wiedzą matematyczną i fizyczną, ale również nietuzinkowym poczuciem humoru oraz dystansem do samego siebie." (p. Marzena Polewka). "Od czego by tu zacząć.. Geniusz, osoba

"Diament! Perła! Delta Diraca!" - Dyrektor Jacek Ślósarz

nietuzinkowa, ekscentryk i introwertyk w jednym. W gruncie rzeczy porządny przyjaciel." (M.W.) "Łatwo było mi znaleźć z nim wspólny język." (P.T.) My,  koledzy z klasy Mateusza, jesteśmy z niego bardzo dumni i życzymy mu dalszych sukcesów! Matematyczni Dziennikarze z 3B The best of... czyli sukcesy naszych koleżanek
O IX Powiatowym Konkursie Języka Angielskiego i Olimpiadzie Lingwistyki Matematycznej


I LO może z całą pewnością poszczycić się uczniami osiągającymi wybitne wyniki zarówno w nauce, jak i olimpiadach czy konkursach. Co chwila pojawiają się informacje potwierdzające te sukcesy. A to zdjęcie z turnieju koszykówki, notka o olimpiadzie geograficznej lub stypendiach. Udzielamy się też artystycznie i w wolontariacie. Nie można jednak zapominać również o innych dziedzinach, bo i tu pojawiają się niemałe triumfy. W grudniu odbyły się etapy szkolne dwóch konkursów, o których będzie mowa. Natalia Brandys z klasy II B jako jedyna z naszej szkoły znalazła się w gronie półfinalistów Olimpiady Lingwistyki Matematycznej. 17 stycznia wzięła udział w etapie okręgowym w Krakowie. Oceniła, że poszło jej całkiem dobrze, ale na finał w Bułgarii raczej nie liczy. Redakcja „igLO” mimo wszystko trzyma kciuki



i wierzy, że było lepiej niż dobrze. Natalia zakwalifikowała się również do drugiego etapu XI PKJA, gdzie poziom już nie był aż tak wysoki, a mimo to wcale łatwo nie było. Etap szkolny składał się z zadań gramatycznych oraz sprawdzał ogólną wiedzę o kulturze krajów anglojęzycznych. Najtrudniejsze było chyba zadanie z definicjami, a zwłaszcza podchwytliwy był James Cameron, który -jak się okazuje - wcale nie jest premierem Wielkiej Brytanii – przyznaje Natalia. Oprócz Natalii, gratulujemy również Małgorzacie Marszałek z II D i Ewie Hechsman z II B. Co sądzą o konkursie języka angielskiego i jakie są ich dalsze plany? Gosia mówi: Do kolejnego etapu będę się przygotowywać przez rozwiązywanie zadań z gramatyki. Etap szkolny był dla mnie bardzo łatwy, nie miałam żadnych problemów. W porównaniu do olimpiady anglojęzycznej był wręcz przyjemny. Myślę, że ten konkurs to przede wszystkim forma sprawdzenia się. Pytania z kultury były bardzo ogólne i poruszały popularne tematy, więc niczego nowego się nie dowiedziałam. Ewa zgadza się z opiniami koleżanek twierdząc, że jest to dobra okazja do sprawdzenia swoich umiejętności językowych i być może szansa na wynagrodzenie czasu poświęconego na naukę w poprzednich latach. Dziewczyny zmierzą się z nowymi zadania dopiero 6 marca. Jeśli chcecie wiedzieć, jak im poszło, gorąco zachęcam do śledzenia „ igLO”, a za finalistki trzymamy kciuki! Magda Mizera Licealiści dla WOŚP



Gdy 23 lata temu Jurek Owsiak wprowadził w życie ideę stworzenia ogólnokrajowej organizacji społecznej, nikt nie spodziewał się, że dziś będziemy o niej mówić jako o jednym z najlepszych pomysłów ostatnich dwóch dekad. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała już dwudziesty trzeci raz i po raz kolejny w tę szlachetną inicjatywę zaangażowała się spora część naszej społeczności uczniowskiej. Pieczę nad organizacją całego przedsięwzięcia trzymała profesor Joanna Kazanecka - opiekun Samorządu Uczniowskiego. Zanim jednak licealiści wyszli na ulicę, 9 stycznia w naszym LO  jak co roku, zorganizowano akcję "Ciasteczko", w której przedstawiciele poszczególnych klas (1C, 1D,  1E,  1F,  1G,  2B,  2F,  2G,  2H i 3B) sprzedawali wypieki i ciasta. Cała zebrana kwota (762,63 zł) przelana została do Myślenickiego Sztabu WOŚP.



Dwa dni później rozpoczęła się już oficjalna część "Orkiestry". Nie zwracając uwagi na mróz, błoto czy uciążliwe w tych dniach porywy wiatru, piętnastu wolontariuszy z I LO z identyfikatorami i puszkami w ręku oraz charakterystycznymi "serduszkami" ruszyli, aby pomagać. Nie ulega wątpliwości, że działania i zaangażowanie naszej szkoły w akcję nie tylko pokazuje szlachetność, dobre serce czy empatię uczniów "Kościuszki", ale przede wszystkim przyczynia się do realnej pomocy chorym dzieciom i zasługującym na godną opiekę medyczną seniorom. Wieczorem dwudziestu przedstawicieli naszego liceum zliczyło zebrane fundusze w Myślenickim Sztabie WOŚPu. Wolontariuszom z I LO udało się zebrać 2912,97 zł  a dokładając do tego sumę z akcji "Ciasteczko" kwota ta sięga 3675,60 zł. Krótko podsumowując, rok 2015 stał się kolejnym rokiem, który społeczność "Kościuszki" otwiera z sercem przepełnionym dobrocią i odpowiedzialnością za innych.. Adrian Burtan Pracowity styczeń biologów
12 stycznia 2015 r. o godz. 10 00 w całej Polsce odbył się pierwszy etap Olimpiady Wiedzy Ekologicznej. W naszej szkole do testu przystąpiło 98 osób.


Trzem spośród nich udało się uzyskać pułap punktów, który pozwolił na awans do etapu wojewódzkiego. Są to: Alicja Sobieraj i Klaudia Gogól z klasy IIC oraz Kamil Kozłowiecki z klasy IIIC. Reprezentacja naszej szkoły w kwietniu zmierzy się z najlepszymi z Małopolski. Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia! Zdecydowanie mniej chętnych podejmuje trud przystąpienia do Olimpiady Biologicznej. Dużą barierą jest konieczność przeprowadzenia i odpowiedniego udokumentowania pracy badawczej. Temat nie musi być skomplikowany, ale badania mają być przeprowadzone samodzielnie, zgodnie z wszelkimi wytycznymi dla prac naukowych i przedstawione jako 6 kartkowy poster. Nie jest to zadanie łatwe, ale wszyscy, którzy podjęli to wyzwanie, określali je potem jako cenną naukową przygodę. W bieżącym roku szkolnym do Olimpiady Biologicznej



przystąpiła tylko Katarzyna Wróbel z IIID. Oto abstrakt z jej pracy: STRESZCZENIE „Celem niniejszej pracy było sprawdzenie, jak zawartość witaminy C  w truskawkach zmienia się w zależności od sposobu przechowywania owoców. Do wykonania badań wykorzystano truskawki przechowywane w zamrażarce i lodówce przez różne okresy czasu. Zawartość kwasu askorbinowego w poszczególnych próbkach sprawdzona została metodą jodometryczną, z wykorzystaniem jodyny oraz roztworu mąki ziemniaczanej i wody. Wyniki doświadczenia pokazały, iż mrożenie owoców jest korzystniejsze niż przechowywanie ich w lodówce, gdyż pozwala na zachowanie w soku z truskawek większej ilości witaminy C.” Od niedawna wprowadzono poważne ograniczenia i aby móc zostać olimpijczykiem szczebla okręgowego trzeba się naprawdę postarać. W bieżącym roku szkolnym w całej Polsce w zawodach I stopnia (szkolnych) brało udział 1294 uczniów, z których do zawodów II stopnia (okręgowych) zakwalifikowano 618 uczniów. Do KGOB wpłynęły 102 odwołania od decyzji Komisji kwalifikującej, 26 z nich rozpatrzono pozytywnie. Ostatecznie do zawodów II stopnia XLIV Olimpiady Biologicznej zakwalifikowano 644 uczniów (dane ze strony OB.) Pracę Kasi recenzowali p. Małgorzata Twardowska (komisja szkolna) oraz dr Andrzej Waloszek z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uzyskała wysoką ocenę, która pozwoliła jej na udział w etapie okręgowym. Test olimpijski Kasia rozwiązywała w minioną sobotę, 24 stycznia i choć nie uzyskała tytułu laureata, to jednak, tak jak jej poprzednicy z lat ubiegłych, twierdzi, że przystąpienie do tej olimpiady dało jej dużo satysfakcji i było ciekawym doświadczeniem. Małgorzata Twardowska Koszykarki wicemistrzyniami rejonu!
Tegoroczne zawody rejonowe odbyły się 16.01.2015 r. w hali "Gorców" w Nowym Targu.


Po zwycięstwie w powiatowej licealiadzie w piłce koszykowej było to kolejne wyzwanie, przed którym stanęły zawodniczki naszej szkoły. Obok I LO im. T. Kościuszki z  Myślenic do rywalizacji stanęły również dziewczęta z Nowego Targu i Suchej Beskidzkiej (Zakopane z przyczyn losowych nie wystawiło drużyny). Nasz "team" pojechał w składzie: Ewa Leśniak (II A),  Dominika Łabędź (II A),  Katarzyna Żądło (II A),

Najlepszą zawodniczką została wybrana Dominika Sanowska z III C, przypieczętowując tym samym sukces sportowy "Kościuszki".

Maria Rokosz (III A),  Paulina Gędźba (I E), Sylwia Serafin (II C),  Anna Jania (II C) , Dominika Sanowska (III C),  Katarzyna Hołuj (III F)  Judyta Kurlit (III H),  Monika Sroka (III H) wraz z trenerem p. Ryszardem Palińskim. Pierwszy mecz koszykarki z "Kościuszki" rozegrały z Nowym Targiem i mimo wyrównanego początku nie udało się wygrać - gospodynie zwyciężyły 30-13 Drugie i jednocześnie ostatnie spotkanie dziewczyny zagrały z Suchą Beskidzką i nie pozostawiły wątpliwości, kto jest lepszy. Od samego początku narzuciły swój styl gry i końcowy rezultat pokazywał wynik 22-16 z korzyścią dla naszego LO. Ostatecznie nasze reprezentantki zajęły bardzo dobre drugie miejsce, ustępując tylko Nowemu Targowi. Aby nie być gołosłownym o opinię na temat turnieju poprosiłem p. Ryszarda Palińskiego: Uważam, że dziewczyny pokazały się z jak najlepszej strony. Co do organizacji zawodów, nie chcę się wypowiadać, ponieważ to nie przypominało imprezy



od strony gospodarzy. Wszystko szwankowało, począwszy od tablicy wyników, a skończywszy na pracy sędziów (przyp. red. sędzią głównym rejonowej licealiady był trener klubu, w którym trenują zawodniczki Nowego Targu). Jeszcze raz chciałbym pogratulować dziewczynom, jestem bardzo zadowolony i zapewniam, że będziemy kontynuować treningi, aby przygotowywać się do następnych turniejów." No cóż, należy wierzyć słowom p. Palińskiego, ponieważ być może za rok ten wynik nie tylko będzie powtórzony, ale „jeszcze bardziej wyśrubowany”. Adrian Burtan Uważam, że dziewczyny pokazały się z jak najlepszej strony - Ryszard Paliński, trener Dziesięć pytań do...
Wraz z pierwszym wydaniem igLO w 2015 roku, zaczynamy cykl miniwywiadów z nauczycielami naszego LO. Na pierwszy ogień wybraliśmy Pana Dyrektora.


1. Najpiękniejsze miejsce na Ziemi to...  Beskid Wyspowy, o każdej porze roku. 2. Ulubiony film: „Miś” – Stanisława Barei. 3. Ulubiona książka: „Nowy umysł cesarza” - Rogera Penrose'a. 4. Ulubiona potrawa: „Gołąbki zintegrowane” :) – według własnego przepisu. 5. Najbardziej zapamiętana ocena niedostateczna, którą dostałem: To był „triplet” - trzy dwóje: dwie z j. rosyjskiego(na pierwszej lekcji) i jedna z j. niemieckiego (na kolejnej) w pierwszym tygodniu nauki w naszej szkole :) 6. W wolnym czasie najchętniej… poluję. 7. W dzieciństwie chciałem zostać … chemikiem. 8. Najgorszymi szkolnymi przedmiotami były dla mnie… j. rosyjski i j. niemiecki. 9. Ulubionym przedmiotem była … fizyka. 10. Jak wakacje to … dyrektor nie ma wakacji :(
Z Nowym Rokiem czas na zmiany!


Każdy z nas chce zmienić swoje życie na lepsze. Mogłoby się wydawać, że Nowy Rok jest ku temu doskonałą okazją. Czy jednak wszyscy stawiają sobie nowe cele na rok 2015? Tego właśnie próbowaliśmy się dowiedzieć od uczniów naszego liceum. Moim postanowieniem noworocznym jest nauczenie się języka francuskiego, chcę trochę schudnąć i znaleźć chłopaka. - Ewelina, IG  Ja chciałabym zapisać się na kurs tańca i zebrać nową kolekcję szpilek. - Marzena, IIG Chciałabym zacząć oglądać serial "Gra o Tron", ponieważ wszyscy go polecają. - Magda, IF  Ja postanowiłem "pakować na klatę". Chciałbym się dorobić dorodnych mięśni i przynajmniej raz w tygodniu chodzić na siłownię. Póki co byłem raz, na lekcji WFu,



ale teraz już zaczynam chodzić co tydzień. - Filip, IF  Raczej się w takie rzeczy nie bawię. Jeśli chcę coś zrobić, to po prostu spinam się w sobie i to robię, nie potrzebuję do tego jakiejś specjalnej okazji jak Nowy Rok. - Kuba, IF  Nie mam żadnych postanowień noworocznych. Uważam, że jest to bez sensu, ponieważ między 31. grudnia a 1. stycznia nie ma tak naprawdę żadnej różnicy. Jeśli chcesz sobie coś postanowić, może to być również 1. lipca, 24. sierpnia, 4. września, może to być każdy dzień. - Grzesiek, IA  Mam trzy postanowienia noworoczne. Pierwsze to osiągnąć wagę 75kg. Drugie to wziąć 100 kg w przysiadzie, a na koniec chciałbym być po prostu lepszym człowiekiem. Jan, IA  W imieniu redakcji życzymy wszystkim wytrwałości i motywacji w dążeniu do swoich celów. A tym, którzy jeszcze nic na ten rok nie postanowili, mówimy: ,, Nic straconego”. Możecie zacząć już jutro! Pamiętajcie, że najważniejszy jest pierwszy krok. Magda Wojtan



Na 100 dni przed maturą...



W sobotę 17. stycznia nastał długo wyczekiwany wieczór... Około godziny 18.00 maturzyści wraz z osobami towarzyszącymi oraz wychowawcami klas z niecierpliwością i podekscytowaniem zaczęli wsiadać do autokarów. Wszystkie autokary obrały jeden kierunek -  Folwark Zalesie! Tradycyjnie studniówka zaczęła się podziękowaniem dla dyrekcji i wychowawców. W imieniu maturzystów kilka słów powiedzieli Agnieszka Sztabkowska i Bartosz Wilki. Zaraz potem przyszła pora na poloneza. W pierwszej parze, jak zawsze, tańczył pan Dyrektor Jacek Ślósarz i bez wątpienia można powiedzieć, że zarówno on,  jak i pani Wicedyrektor Agnieszka Proszek, pokazali klasę!



Cały układ wyszedł naprawdę wspaniale, a to dzięki wysił- kom p. R. Palińskiego, który przez ostatnie miesiące ciężko pracował, aby każda z klas wypadła bajecznie! Trudno byłoby wskazać tych, którzy zatańczyli najlepiej. Kiedy spytaliśmy o zdanie samych tancerzy, każdy wybierał swoją klasę, co świadczy o wysokim poziomie umiejętności wszystkich trzecioklasistów. Po oficjalnej części imprezy zaczęła się zabawa! Kiedy muzyka zabrzmiała na sali, wszyscy ruszyli na parkiet, aby rzucić się w wir tańca i śpiewu. Jeden z uczestników studniówki wspomina: „Nie mogłem się doczekać, kiedy już wszystkie klasy zatańczą poloneza i w końcu będziemy mogli się bawić!”



Nie mogło oczywiście zabraknąć gier przygotowanych przez wodzireja, który w przerwach starał się urozmaicać gościom tę wspaniałą noc. Skakanie na jednej nodze wokół Dyrektora (który na tę chwilę stał się „Adasiem” z pomnika na krakowskim Rynku Głównym) i odwiedziny samego Lajkonika, były sprawką właśnie tego pana. Czegóż się jednak nie robi, żeby zgodnie z przesą- dami zdać egzamin maturalny?! Maturzyści musieli się wykazać niebywałą kondycją, żeby „wyskakać sobie” jak najlepszy wynik. Większość z nich aspirowała do osiągnięcia aż 100% :) Nie możemy rzecz jasna zapominać o tych, którzy dokumentowali całą imprezę. Z tego, co udało nam się dowiedzieć, fotograf był bardzo miły, a w dodatku robił przepiękne zdjęcia. „Nie wiedziałam, że mogę wyjść tak ładnie na zdjęciu!” – mówi Kasia. Nad ranem jeszcze nikomu nie chciało się wracać, ale niestety wszystko, co dobre, kiedyś się kończy.



Myślę, że  studniówkę 2015 możemy podsumować słowami Martyny, jednej z maturzystek:  „Wszystko zostało świetnie zorganizowane, myślę jednak, że to osoby, z którymi byłam na studniówce, stworzyły tę niesamowitą atmosferę. Nigdy nie zapomnę tej nocy, gdybym mogła, to chciałabym przeżyć ją jeszcze raz. Ale teraz czas na maturę!” Szymon Jasek
Świętujemy półtora roku w I LO!


Kiedy w piątek po lekcjach ruszyliśmy do domów na zasłużony wypoczynek, drugoklasiści byli bardzo podekscytowani. Półmetek to wydarzenie tylko nieco mniej ważne od studniówki, ale gwarantuję, że było równie niesamowicie. W tę sobotę, czyli 24 stycznia uczniowie drugich klas świętowali półtora roku nauki w liceum (czyli połowę swej edukacyjnej, ponadgimnazjalnej drogi). Tegoroczny półmetek odbył się w myślenickiej „Euforii”, gdzie bawiło się około 300 osób. Muzykę zapewniał DJ  ale to do uczniów należał tamten wieczór. Impreza trwała około dziewięciu godzin, ale dla wielu było to zdecydowanie za mało. Trudno się nie zgodzić, bo atmosfera była niezapomniana i opisać jej nie może nawet ten, kto jej doświadczył. Po prostu trzeba być i dobrze się bawić.



Jeśli do mnie należałaby ocena imprezy w skali „gwiazdkowej”, jak w przypadku książek czy filmów, pyszne jedzenie i świetny wystrój tylko by ją podwyższyły. Myślę, że mogę zaryzykować stwierdzenie, że w minionym tygodniu półmetek był tematem numer jeden. Od rozmów wrzało, natomiast sobota stanowiła punkt kulminacyjny (jak w naprawdę dobrej noweli). W tym tygodniu stopniowo wszystko ucichnie, ale wspomnienia pozostaną w nas przynajmniej do studniówki, która, kto wie - może będzie jeszcze lepsza? W każdym razie, drodzy Pierwszoklasiści, zazdroszczę, że półmetek dopiero przed Wami! Magda Mizera Polskie szanse na Oskara



W tym roku do Nagród Akademii Filmowej, potocznie zwanymi Oscarami, nominowane są trzy polskie obrazy w czterech kategoriach. „Ida” - dramat w reżyserii Pawła Pawlikowskiego nominowany jest w dwóch kategoriach: dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego oraz za najlepsze zdjęcia. „Ida” jest jednym z najlepszych polskich filmów w ostatnich latach. Opowiada historię zakonnicy Anny, która przed złożeniem ślubów ma spotkać się ze swoją jedyną krewną, stalinowską sędzią. Gdy dochodzi do spotkania, Anna dowiaduje się, że tak naprawę jest Żydówką, Idą Lebenstein. Wraz z ciotką postanawiają wybrać się w podróż, dzięki której poznają los swojej rodziny. Film został nagrany w technice czarnobiałej, w formacie, który przypomina lata 60-te polskiego kina. Zdjęcia nadają filmowi niezwykły charakter. Są jednym z największych atutów obrazu Pawlikowskiego. Kolejną wielką zaletą

Oprócz "Idy" do Oscarów nominowane są jeszcze dwa polskie obrazy w kategorii Najlepszy Krótkometrażowy Film Dokumentalny. Pierwszy z nich to "Joanna" w reżyserii Anety Kopacz, drugim filmem jest "Nasza Klątwa" Tomasza Śliwińskiego. Tomasz Kisiel

filmu jest fenomenalna gra aktorska, zwłaszcza rola Agaty Kuleszy wcielającej się w rolę tajemniczej ciotki. Jest ona potocznie zwana krwawą Wandą, gdyż wydała wyroki śmierci na kilkudziesięciu żołnierzy AK. Więź miedzy ciotką a Idą jest niespotykana, mimo że są one jakby swoimi przeciwieństwami. Z jednej strony ciotka - ateistka, komunistka, zwalczająca kościół, a z drugiej bogobojna zakonnica. Film Pawlikowskiego wzbudza kontrowersje. Wiele środowisk, głównie prawicowych, określa go jako antypolski. Jednak trudno się z tym zgodzić, gdyż film inspirowany jest wieloma historiami, które wydarzyły się naprawdę. Uważam, że każdy powinien obejrzeć „Idę”, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Poza nominacjami do Oscarów „Ida” zdobyła już wiele innych nagród m.in.: Europejską Nagrodę Filmową za Najlepszy Film Europejski 2014 roku.
Nowa redakcja Nowa redakcja


Zapewne nie wszyscy Czytelnicy wiedzą, ale być może niektórzy się domyślają, że w redakcji „igLO” nastała zmiana „pokoleniowa”. Młodsi koledzy i koleżanki przejęli pałeczkę od trzecioklasistów, którzy muszą się teraz skupić na przygotowaniach do egzaminu maturalnego. Mamy przyjemność przedstawić Wam aktualny skład redakcji. Pragniemy zaznaczyć, że choć jej skład został „odświeżony”, opiekun „igLO” pozostał ten sam – nazwijmy go zatem sprawdzonym (nie starym!) Dziękujemy serdecznie wszystkim uczniom klas trzecich, którzy reaktywowali internetową gazetkę naszego LO niespełna dwa lata temu. Szczególnie ciepłe słowa podziękowania kierujemy do Mateusza Ciszczonia, Magdy Pawlik, Bartka Pacułta oraz Marcina Lisa. Postaramy się kontynuować Wasze dzieło! A.P.

Magda Mizera Lubiła pisać od czasów podstawówki, w gimna- zjum wchodziła w skład redakcji "Kalejdoskopu kulturalnego". Pisałam również dla własnej przyjemności, musiałam to jednak porzucić ze względu na brak czasu. – przyznaje. W wolnym czasie (który z każdym dniem nieco się kurczy) czyta książki, naj- częściej kryminały i thrillery, ogląda seriale, kibicuje Agnieszcze Radwańskiej i Andy Murray'owi. Plany na przyszłość jeszcze nie do końca ustalone :) Adrian Burtan Nie sposób go w szkole nie zauważyć. Gdyby mierzyć wielkość serca dwumetrowym wzrostem Adriana, każdy może śmiało stwierdzić, że jest on jednym z najżycz- liwszych ludzi. Poza tym ma duże poczucie humoru i zawsze można na nim polegać – mówią o nim koledzy z klasy IIG. Interesuje się historią, sportem i polityką. Swoją przyszłość wiąże przede wszystkim z dzien- nikarstwem lub historią. Szymon Jasek Niespecjalnie lubi nic nie robić, więc każdą wolną chwilę stara się wykorzystać jak najlepiej. Jedną z jego największych pasji jest harcerstwo, interesuje się aktorstwem, czytaniem książek i oglądaniem filmów, gra na gitarze, a ostatnio zaczął nawet uczęszczać na chór! Jeśli chodzi o plany na przyszłość przyznał się, że jego marzeniem jest kiedyś napisać książkę!

Magda Wojtan To osoba, która swoją niesamowitą i pozytywną energią może dosłownie „przenosić góry”. Jej największą pasją jest harcerstwo, pełni funkcję drużynowej Gromady Zuchowej w Dobczycach, gdzie dzięki swojej pomysłowości wychowuje małe zuchy. W wolnych chwilach zdobywa szczy- ty polskich gór. Tomek Kisiel Uczeń klasy IE. Jego główne zainteresowania to nowe technologie, narciar- stwo oraz Bliski Wschód. Nie ma jeszcze konkre- tnych planów na przysz- łość, nadal ich szuka Antek Buczek Jego główne zaintereso-wania to sport, literatura i kinematografia. Przez wiele lat trenował wyczynowo pływanie. Obecnie chętnie biega na dłuższych dystansach i myśli o udziale w maratonie. Od kiedy pamiętam w moim życiu zawsze były obecne książki. Bardzo lubię czytać. Moje ostatnie fascynacje literackie to fantastyka – mówi. Od wielu lat angażuje się w działania społeczne, po ukończeniu liceum chciałby studiować psychologię, a potem pomagać innym.