Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Kwestowaliśmy po raz dwunasty
Gdy zbliża się listopad, niektóre osoby drżą, i to bynajmniej nie z powodu zimna. A drżą dlatego, że jest to okres przygotowań do corocznej zbiórki pieniędzy na rzecz renowacji nagrobków.


Kto kwestował i kto wrzucał pieniądze, ten wie, że w tym roku była to już XII kwesta. Każdy ochotnik, który zjawił się w dniu Wszystkich Świętych i 2 listopada na cmentarzu na Stradomiu otrzymał swój identyfikator, naklejki i puszkę. Po dwóch godzinach kwestujących zmieniały kolejne osoby. Całość przebiegała bardzo sprawnie i ani się obejrzeliśmy, a już trzeba było zebrać puszki i odstawić je do przeliczenia zawartości. W tym roku udało się zebrać 13 041,22 zł i 10 centów. Ale zanim to nastąpiło trzeba poświęcić wiele



godzin, by wszystko przebiegało sprawnie. Będąc jedną z osób przygotowujących kwestę, z ręką na sercu przyznaję, że jest to przedsięwzięcie wymagające ogromnego zaangażowania i wysiłku. Pani prof. Joannie Kazaneckiej należą się naprawdę ogromne podziękowania za wytrwałość. Wśród grona kwestujących – oprócz uczniów i nauczycieli naszej szkoły -  jest także wielu gości, znanych mieszkańców gminy i powiatu myślenickiego. Odpowiednio wcześnie musimy napisać i dostarczyć im zaproszenia. Kiedy mamy już listę kwestujących, trzeba wypisać dla nich identyfikatory. Również puszki wymagają nieco uwagi i pracy. Drukujemy i naklejamy na każdą z około trzydziestu puszek nowe kartki z informacją o celu i podstawie prawnej do przeprowadzenia zbiórki. W całym tym zamieszaniu należy też pamiętać o zebraniu zgód rodziców na udział w kweście niepełnoletnich uczniów.



Cel jest szczytny. Kwestujący decydują się na udział w zbiórce z wielu powodów - jeśli nie z dobrej woli czy dla towarzystwa, to w celu zdobycia pochwały. Liczy się to  że na uczniach „Kościuszki” zawsze można polegać. Dlatego pomagajmy organizować kwestę w kolejnych latach, a stare, zabytkowe nagrobki i pamięć o tych, którzy odeszli, będą ocalone od zapomnienia… Magda Mizera Myśleniczanie o Myśleniczanach
11 listopada 1918 roku Polacy po 123 latach odzyskali niepodległość, a nasz kraj wrócił na mapy świata.


W tym dniu powinniśmy szczególnie pamiętać o naszych rodakach, którzy poświęcili życie za ojczyznę. To właśnie z tej okazji uczniowie naszego liceum wraz z młodzieżą z Gimnazjum nr 1 w Myślenicach przygotowali przedstawienie pod tytułem „Myśleniczan o I Wojnie Światowej opowieść”. Patronat nad spektaklem objęli Starosta Powiatu Myślenickiego Józef Tomal i Burmistrz Miasta i Gminy Myślenice Maciej Ostrowski. Kolejny już spektakl zrealizowany w ramach programu „Młodzież pamięta”



zaprezentowano mieszkańcom naszego miasta 10 listopada w sali widowiskowej Myślenickiego Ośrodku Kultury i Sportu. 12 listopada przedstawienie mieli okazję obejrzeć uczniowie wszystkich klas pierwszych i kilku drugich z naszej szkoły. Całe widowisko było podzielone na dwie części. Pierwszą z nich stanowiła lekcja polskiego, która była prowadzona przez Rajmunda Bergela (w tę rolę wcielił się Bartosz Wilki)  nauczyciela, ale również żołnierza, walczącego na froncie I wojny światowej. Uczniowie i uczennice słuchali nie tylko historii związanych z wydarzeniami tamtych dni, ale również wierszy inspirowanych okresem wojny. Drugą część spektaklu przygotowali gimnazjaliści. Rozpoczęła się ona wybuchem bitwy, która przeszła do historii jako "Cud nad Rabą”.



Uroku całemu przedstawieniu dodawała muzyka, która przeplatała się z grą aktorską. Oprawę muzyczną stanowiły utwory w wykonaniu grupy „Anafora”, zespołu „Tęcza” z Ukrainy oraz chóru I Liceum Ogólnokształcącego w Myślenicach pod kierownictwem p. Magdaleny Starzec. Pieśni patriotyczne oraz specjalnie przygotowane kompozycje muzyczne autorstwa Marcina Mazurka (ucznia kl. 1A) tworzyły nastrój podniosły i pełen powagi.



Warto podkreślić, że uczniowie naszej szkoły już po raz kolejny zaangażowani byli w to niezwykłe przedsięwzięcie. Oczywiście nie doszłoby ono do skutku gdyby nie nauczyciele – odpowiedzialni za stworzenie scenariusza, dobór tekstów i realizację spektaklu: p. Joanna Kazanecka oraz p. Katarzyna Sztangret (I LO), a także p. Jarosław Pietrzak, p. Zbigniew Wiącek i p. Magdalena Miętka z Gimnazjum nr 1. Zakończymy serdecznymi gratulacjami dla wszystkim, którzy przyczynili się do powstania przedstawienia. Bardzo dziękujemy za lekcję, która przybliżyła nam wydarzenia I wojny światowej i uświadomiła, że ta „wielka historia” działa się również na terenach, na których dzisiaj mieszkamy. Magda Wojtan Szymon Jasek



W spektaklu wystąpili uczniowie naszego liceum: SCENA I Krysia: Gabriela Wojtycza (3D), Jasia: Paulina Rusek (3E), Zosia: Natalia Łubińska (3E), Janek: Jakub Kurek (3E), Franek: Damian Róg (3E), Wojtek: Wiktor Wilkołek (3D), Józio: Dominik Dziadek (1C), Bergel: Bartosz Wilki (3E) Zespół „Anafora” pianino: Marcin Mazurek (1A), skrzypce: Patrycja Teper(1E). VI Powiatowy Konkurs Historyczny
12 listopada 2014 r. w Zespo- le Szkół Ogólno- kształcących i Zawodowych w Lubniu odbył się VI Powiatowy Konkurs History- czny pod hasłem: "Bitwa o Monte Cassino zwana Bitwą o Rzym".


Do rywalizacji mogli przystąpić uczniowie szkół średnich znajdujących się w powiecie myślenickim. Także nasze liceum miało swoich przedstawicieli, którzy reprezentowali nas w konkursie. Turniej rozpoczął się o godz. 10 00 i miał formę testu, na którego rozwiązanie przeznaczone były 2 godziny. Pytania dotyczyły nie tylko głównego tematu, czyli bitwy o Monte Cassino, ale także genezy walk na froncie włoskim, działalności 2 Korpusu Polskiego w Rosji i Iranie oraz poczynań Polaków w dalszym etapie walk we Włoszech.



Arkusz pytań zawierał również wiele ikonografii, map oraz zdjęć przedstawiających ważne postacie z okresu II wojny światowej. Nleżało także wykazać się znajomością pieśni Czerwone maki na Monte Cassino. Według konkursowiczów test nie należał do najłatwiejszych, ale jeśli ktoś się dobrze przygotował, to bez problemu potrafił odpowiedzieć na większość postawionych pytań. Wyniki zostały ogłoszone 14 listopada. Jak się okazało, I LO im. Tadeusza Kościuszki zdeklasowało pozostałych rywali. Aż trzech na siedmiu laureatów do przedstawiciele naszej szkoły. Ostateczne rezultaty przedstawiają się następująco: I miejsce Adrian Burtan (I LO Myślenice) Renata Romańska (I LO Myślenice) II miejsce Maciej Wilk (I LO Myślenice) Krzysztof Gracz (ZSOiZ Lubień) Alicja Guśpiel (ZSOiZ Lubień) III miejsce Aleksandra Natanek (ZSZiO Sułkowice) Andrzej Brewczyński (ZST -E Myślenice Konkurs okazał się bardzo udany dla „Kościuszki”. Cieszy fakt, że wśród nas nadal jest młodzież interesująca się historią Polski, którą powinien znać każdy mieszkaniec naszego kraju. Poprzez jej naukę nie tylko nabywamy wiedzę, ale też w pewien sposób oddajemy hołd zmarłym bohaterom, którzy oddali życie w obronie ojczyzny. Adrian Burtan Trzeci w powiecie



18 listopada 2014 r. w gimnazjum w Tokarni miały miejsce powiatowe zawody w piłce siatkowej chłopców. W turnieju wzięły udział drużyny siedmiu szkół średnich powiatu myślenickiego: ZSO Myślenice, ZSOiZ Lubień, ZSTE Myślenice, ZS Dobczyce, ZS im. Andrzeja Średniawskiego Myślenice, ZSP Małopolska Szkoła Gościnności Myślenice oraz Szkoły Prywatne Osińskich. Nasze liceum wystąpiło w składzie: Patryk Jachymczyk (3C), Arkadiusz Liszka (3A), Kamil Gracz (3A), Bartłomiej Słowiak (3A), Kamil Zieliński (3A), Adrian Burtan (2G), Konrad Grandys (2G), Mateusz Spórna (2A), Karol Bzowski (2A), Karol Burdziński (2A) pod trenerską opieką p. Ryszarda Palińskiego. Zespoły zostały podzielone na dwie grupy: jedną cztery, a drugą trzydrużynową; I LO trafiło na  ZSTE oraz ZSOiZ, z którym graliśmy pierwszy mecz.



Mimo trudnego, nerwowego początku szybko opanowaliśmy sytuację i pewnie wygraliśmy 2-0. Następne spotkanie rozegraliśmy od razu, a rywalem był ZSTE, z którym walczyliśmy bezpośrednio o pierwsze miejsce w grupie, gwarantujące udział w wielkim finale. Pierwszy set, mimo dobrej dyspozycji rywala i pomyłek sędziowskich na korzyść naszych przeciwników, zakończył się naszą przewagą. W kolejnym jednak coś w naszej grze stanęło, a przeciwnicy wykorzystali to doprowadzając do wyrównania. W decydującym secie najpierw zdecydowane prowadzenie objęło ZSTE, ale w końcówce udało się nam ich dogonić i w pewnym momencie nawet prowadziliśmy. Niestety, ostatecznie zadecydowały niuanse, które lepiej spożytkowali rywale, wygrywając z nami 2-1 i pozbawiając nas szans na wejście do finału.



Na pocieszenie został nam mecz o 3 miejsce, który zagraliśmy z ZS im. A. Średniawskiego. W nim także doszło do tiebreaku, który jednak w tym wypadku wygraliśmy. Dzięki temu zajęliśmy trzecią lokatę, za ZSTE i ZSP w Myślenicach. Nie ulega wątpliwości, że liczyliśmy na lepszy rezultat, jednak osiągnięty wynik trzeba przyjąć z godnością i cieszyć się, że znajdujemy się w ścisłej czołówce zespołów siatkarskich w powiecie myślenickim. Adrian Burtan PIERWSZOKLASIŚCI W JAMIE MICHALIKA
17 listopada 2014 roku klasy 1C  1F i 1G udały się na wycieczkę do Krakowa. W mroźny poniedziałkowy poranek ucznio- wie punktualnie o 8.00 stawili się przed budynkiem LO.


Opiekunami grupy byli wychowawcy klas. Trasę do Krakowa przejechaliśmy sprawnie i już o 9.30 zwartym szeregiem, krocząc wśród zabytków i czując na każdym kroku powiew historii, udaliśmy się na ulicę Floriańską do Jamy Michalika, która była głównym celem naszej wyprawy. Jama, to jedna z najstarszych kawiarni krakowskich na Starym Mieście, znajdująca się w Kamienicy Belzowskiej, pod numerem 42. Założona została w 1895 roku przez przybyłego ze Lwowa Apolinarego Jana Michalika, który



wynajmował lokal od prywatnych właścicieli i początkowo nazwał go „Cukiernią Lwowską”. Bardzo szybko stała się ulubionym miejscem spotkań artystów, literatów, dziennikarzy i całej krakowskiej cyganerii. Po pewnym czasie przesiadujący tam twórcy zaczęli nazywać cukiernię „Jamą Michalika”, jako że lokal nie posiadał okien. Okazało się, że nowa nazwa jest na tyle dobra, że oficjalnie się przyjęła. Ba! nawet weszła do historii i od lat Jama jest kluczowym punktem zwiedzających urokliwy i zabytkowy Kraków turystów. W 1905 rozpoczął w niej działalność kabaret „Zielony Balonik” wystawiający przedstawienia i szopki. Nam również dane było zakosztować, dosłownie i w przenośni, artystycznej atmosfery dominującej w osławionej kawiarni.



Obejrzeliśmy spektakl „Aeroplany” w reżyserii p. Ryszarda Spyta, artysty, z którym mamy przyjemność współpracować na lekcjach wiedzy o kulturze. Uczniowie zostali zaproszeni do wspólnej zabawy, a potem przyszedł czas na sztukę, która w dużym skrócie opowiadała o podróży do Japonii. Po niej uraczono nas kawałkami miejscowego specjału, jakim był tort Michalika i miejscowa herbata. Świetnie się wszyscy bawiliśmy, jednak czas nieubłaganie biegł do przodu i trzeba się było pożegnać z artystami i z ich sceną. Musieliśmy wracać do Myślenic. W drodze powrotnej każdego z nas ogarnęły refleksje, że są takie miejsca na świecie, których nie ima się czas. „Jama Michalika” niewątpliwie do nich należy. To wspaniale, że mieliśmy szansę odwiedzić tak urokliwe miejsce, w którym od ponad stu lat nieprzerwanie rozwija się polska literatura, kultura i sztuka. Antoni Buczek Krótkie "wagary" w Brukseli
Jakkolwiek tytuł może szokować, od razu uprzedzam - nie będę tu pisać o prawdziwych wagarowiczach,


bo wyjazd był w pełni usprawiedliwiony. Czy krótki?  Trudno powiedzieć. Dla jednych tydzień będzie drobnostką, dla innych - nie. Czy były to wagary? - i tak i nie (jest coś z wagarowania w opuszczaniu szkoły i spacerowaniu ulicami belgijskiej stolicy, podczas gdy reszta kolegów i koleżanek prawdopodobnie siedzi w ławkach i rozwiązuje zadania z fizyki lub biologii). Dzięki włączeniu się w organizację kwesty na rzecz renowacji nagrobków ja, Ewa Hechsman, Dominika Sanowska i Dominika Bała mogłyśmy rzucić na tydzień szkolne plecaki w kąt i ruszyć



w podróż do jednej z europejskich stolic.  Na zaproszenie europosła prof. Ryszarda Legutki (dzięki rekomendacji radnego Sejmiku Wojewódzkiego Jarosława Szlachetki) dołączyłyśmy do grupy młodzieży z województwa małopolskiego biorącej udział w wyjeździe do Brukseli. Wieczorem 3 listopada wsiadłyśmy do autobusu, który dotarł do celu około południa następnego dnia. Śmiało można było rzec, że Bruksela stanęła przed nami otworem. Meldunek w hotelu i po godzinie



byłyśmy gotowe do zwiedzania. Pomimo że głównym celem wycieczki była wizyta w Parlamencie Europejskim, czasu wolnego było naprawdę mnóstwo. Zawsze warto poznawać nowe miasta na własną rękę. O ile przewodnik przedstawi historię każdego punktu w mieście, do najsłynniejszych miejsc samemu trafić równie łatwo, a nie trzeba się przy tym spieszyć, by wszędzie zdążyć na czas. Można lepiej oswoić się z nowym miejscem, odbyć przyjemny i bogaty w doświadczenia spacer. Pierwsze popołudnie i wieczór poświęciłyśmy właśnie na oswojenie się z miastem i ułożenie planu na kolejne dwa dni. Przez Grand Place, jeden z największych placów Europy, przechodziłyśmy najczęściej, bo widok jest piękny, zarówno za dnia, jak i w nocy. Niesamowita architektura Ratusza i Domu Króla, gdzie mieści się Muzeum Historii Miasta nadają temu miejscu niespotykany klimat. Bruksela pełna jest pięknych



i rozległych parków, ogromnych gmachów katedr i przeróżnych wieżowców. Współczesne budownictwo pełne szkła wkomponowuje się w stare kamienice, pomniki siusiających dzieci (komiczny symbol Brukseli) i pozłacane detale domów, a także współgra z Ratuszem, gmachem giełdy ze swoimi monumentalnymi schodami i galeriami handlowymi. Zbrodnią byłoby nie wspomnieć też o niezliczonych sklepach z czekoladą,



w przeróżnej formie i opakowaniu. Wchodząc do takiego belgijskiego sklepiku można się poczuć jak w domku z piernika z bajki o Jasiu i Małgosi. Porównanie może banalne, więc żeby w nie uwierzyć, trzeba do owego sklepiku wejść i na własne oczy zobaczyć urok jego i słodkości w nim sprzedawanych. W środę przybliżono nam pracę i rozkład Parlamentu Europejskiego. Nasza grupa odwiedziła m.in.. Salę Plenarną, gdzie odbywają się obrady. Później udaliśmy się do Parlamentariu, czyli multimedia-lnego muzeum, gdzie każdy na własną rękę wyposażony jedynie w zestaw słuchawkowy, przechodząc od sali do sali, poznaje (lub przypomina sobie) historię naszego kontynentu i proces powstania Unii Europejskiej dzięki licznym zdjęciom, filmikom i mapom.



Jedynym minusem były czwartkowe protesty blokujące miasto, przez co nie dane było nam odwiedzić Muzeum Komiksu i Muzeum Instrumentów Muzycznych… Lekcje zostały już nadrobione, zdjęcia uporządkowane, a czekoladowe pamiątki zjedzone. Warto było jechać, ale - niestety - kiedyś do szkoły też trzeba wrócić! Magda Mizera Zima się zbliża…



Już niedługo skończy się pierwszy semestr i zacznie przerwa świąteczna. Wcześniej jeszcze obchodzić będziemy Mikołajki, a trzecioklasiści napiszą maturę próbną. Niezależnie jednak od tego, do której klasy uczęszczamy, niemal wszyscy czekamy na pojawienie się śniegu! Postanowiłem zaprezentować Wam kilka propozycji na ciekawe spędzanie czasu zimą. Zacznijmy od Myślenic, czyli największego miasta w naszym powiecie. Wszystko wskazuje na to, że w Myślenicach już kolejny rok z rzędu będzie można aktywnie spędzić zimę. Najbardziej znanym miejscem jest góra Chełm, a konkretnie Stacja Narciarska Myślenice. Kompleks jest przygotowany zarówno dla początkujących narciarzy, jak i tych bardziej doświadczonych.



Obecnie składa się z trzech oświetlonych oraz sztucznie dośnieżanych tras (mają one 835 i 1100 m, a trzecia trasa to tzw. „ośla łączka” - o 150 m długości). Stok obsługuje czteroosobowa nowoczesna kolej krzesełkowa. Aktualne informacje na temat stoku znajdziecie na stronie: www.myslenice.koninki.pl



Możliwe, że w tym roku- tak jak w poprzednim - na plaży trawiastej na Zarabiu powstanie lodowisko. Przypomnijmy, że w zeszłym roku zostało otwarte na początku grudnia. Wstęp i wypożyczenie łyżew były płatne, ale cena raczej przystępna :) W ubiegłym sezonie na ścieżce rowerowobiegowej powstała trasa dla narciarzy biegowych. Niestety, nie mamy jeszcze informacji, czy ruszy również tej zimy. Jednak jeżeli warunki pogodowe pozwolą jest to bardzo możliwe. Na terenie naszego powiatu znajdują się również 3 inne stoki narciarskie w Harbutowicach, Sieprawiu oraz Skomielnej Czarnej. Amatorzy zimowego szaleństwa z pewnością nie będą nie nudzić. Tylko niech wreszcie przyjdzie zima… ;) Tomasz Kisiel