Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






Świąteczne wydanie! W tym numerze: *Relacje z życia naszej szkoły *Kącik filmowy *Kącik literacki *Przepisy świąteczne





Święto Niepodległości to święto bardzo ważne dla całej Rzeczpospo-litej. "Niepokonana – historia niepodległości w pieśni i piosence" – to tytuł koncertu, którym 9 listopada uczniowie V LO uczcili 100-lecie niepodległości Ojczyz-ny. Koncert ten zapre-zentowali dwukrotnie – pierwszy raz dla spo-łeczności szkolnej. Dokładnie o godzinie 11.11 na scenę wszedł chór V LO, który rozpoczął śpiewanie hymnu. Koncert ten miał wyjątkową oprawę muzyczną dzięki profes-jonalnemu wsparciu muzyka Tadeusza Picza oraz absolwentki VLO, studentki Instytutu Muzyki AP w Słupsku – Wiktorii Brych. Dodatkową atrakcją był polonez "Pożegnanie Ojczyzny" M. K. Ogińskiego w wykonaniu uczniów kl. III d pod kierownictwem pani Bogusi Krzysztofowicz oraz energetyczny taniec przygotowany przez kl. II a.



Popołudniowy występ, wzbogacony o taniec "Związane" w wykonaniu zespołu Rellise z MDK w Słupsku, poprzedziło wręczenie nagród uczestnikom Miejskiego Konkursu Historycznego zorganizowanego przez pana Wojciecha Gajewskiego. Uroczystość przygotowała pani Joanna Janusiak przy pomocy pani Katarzyny Góry, Violetty Miś, Bogumiły Krzysztofowicz, Roberta Stodulskiego i Zbigniewa Pytlaka.

Szczególne podziękowanie składamy Miejskiemu Centrum Kultury za udostępnienie sprzętu nagłaśniającego oraz Szkole Podstawowej nr 3 za wypożyczenie strojów.

Herbatka z Herbertem wystąpili dla seniorów Bibliotece Publicznej



26 października uczniowie naszej szkoły po raz kolejny wzięli udział w wieczorze poetyckim "Herbatka z Herbertem". Pod opieką Pani Jolanty Jedlińskiej i Pani Joanny Michałowskiej przygotowali spotkanie z poezją Zbigniewa Herberta i innych współczesnych artystów. Zaproszeni goście - przy kawie, herbacie i słod-kim poczęstunku- obejrzeli montaż słowno -muzyczny. Mieli okazję wysłuchać treści wybranych listów z korenspondencji Z. Herberta i W. Szymborskiej. Z takim samym repertuarem w Dziennym Domu Pomocy Społecznej oraz w Miejskiej Recytatorzy, wokaliści i opiekunowie spisali się na medal! Jelonek Źródło:http://5lo.slupsk.pl O terroryzmie



Co tak naprawdę jest przyczyną ataków terrorystycznych w Europie? I kto jest za nie odpowiedzialny? I dlaczego obrywa się za nie rządom otwartym na nowe kultury i tradycje? Ostatni „ duży” zamach terrorystyczny, który wstrząsnął światem miał miejsce 13 listopada 2018 roku w Paryżu. Przeprowadzone symultanicznie ataki pochłonęły sto trzydzieści siedem ofiar, a rannych zostało ponad trzysta osób. Do dnia dzisiejszego wiele osób ma w pamięci krwawe sceny z Sali koncertowej Bataclan. W Republice Francuskiej na ponad dwa lata wprowadzono stan wyjątkowy. Niestety żałoba ledwo co minęła, a zaczęły pojawiać się oskarżenia o pośrednich winowajców tych zdarzeń. Łatwo było zgadnąć, że cała wina spadła na fanatyczne grupy lewicowe. Równie mocno oberwało się władzom takich krajów jak: Francja, Hiszpania, Włochy, a przede wszystkim Niemcy. To Angela Merkel od tamtego czasu zaczęła być krytykowana za politykę otwartości wobec uchodźców, która też nie była do końca przemyślana. W Polsce obecny rząd zaczął narrację strachu i nienawiści wobec przyjezdnych. Popularne stało się określenie multikulti. Z ust rządzących dowiedzieliśmy się, że Polska nie jest w stanie przyjąć grupy siedmiu tysięcy imigrantów, co według mnie jest totalnym absurdem. W naszym kraju jest około dwóch i pół tysiąca gmin. Wychodzi na to, że każda gmina musiałaby przyjąć ok. trzy osoby. Wątpliwym jest, że tak niewielkiej grupie osób udałoby się stworzyć jakieś enklawy, a co dopiero większe zagrożenie. Po wielomiesięcznej narracji nienawiści



stosunek naszego społeczeństwa do osób uciekających przed wojną diametralnie się zmienił. Z państwa otwartego staliśmy się zamknięci na innych. Ale czy tak naprawdę uchodźcy są odpowiedzialni za terroryzm w Europie? Odpowiedź brzmi: i tak, i nie. Emigranci sami w sobie nie stanowią potwornego zagrożenia dla naszego kontynentu. Oczywiście mogą i na pewno przedostają się wśród nich osoby niebezpieczne i groźne. Tylko że terroryzm w naszym rejonie nie rozpoczął się wraz z przybyciem fali ludzi z Afryki i Bliskiego wschodu na stary kontynent. Na długo przed nią w 2004 roku doszło do najkrwawszego ataku w XIX w. Europie. W 2004 r. w Madrycie przez wybuch dziesięciu bomb na stacjach metra zginęło 198 osób, w tym czwórka Polaków. Więc nie jest prawdą, że gdyby nie uchodźcy, to terroryzm by nie istniał w naszym regionie. Fanatycy ISIS z łatwością dostaną się przez granice zachodnich krajów. Z całą pewnością polityka strachu nie pomoże w walce z największym zagrożeniem naszych czasów. Najważniejsze jest zachowanie trzeźwego umysłu i zimnej krwi. Trzeba pamiętać, że nigdy nie można popadać w skrajności. Według mnie nikt poza samymi terrorystami nie jest odpowiedzialny za ataki. Na szczęście ten rok nie przyniósł nam żadnych większych aktów terroru w Europie. k0ndziuing Tradycje noworoczne na świecie
Afryka Południowa W centrum Johannesburga, znajdującego się w prowincji Gauteng w Republice Połud-niowej Afryki, z okazji nadejścia


Nowego Roku wyrzuca się… stare urządzenia. Miejscowi chcą wejść w kolejny rok bez niepotrzebnego balastu, którego symbolem może być niedzia-łający telewizor czy zepsute radio. Wiele osób pozbywa się ich, upuszczając je bezpośrednio na ulice przez otwarte okno. Kolumbia Mieszkańcy, którzy marzą o podróżach, noszą przez cały dzień puste walizki. Chcą w ten sposób zaczarowań przyszły rok, by przyniósł im wiele ciekawych i przyjemnych wyjazdów.
Dania Duńczycy żegnają stary rok, a witają nowy, roztrzaskując stare talerze i szklanki przed drzwiami domów swoich


bliskich. Ma im to przynieść szczęście. Inna dziwna duńska tradycja noworoczna to wchodzenie na krzesła i wspólne zeskoczenie z nich o północy. Czynność ta ponoć przyczynia się do wypędzenia złych duchów i zapewnia powodzenie w nowym roku. Finlandia Finowie, chcąc przewidzieć, co ich czeka w nowym roku, wróżą sobie ze stopionej cyny. Przypomina to nasze andrzejkowe lanie wosku. Odrobinę stopionej cyny wlewają do pojemnika z wodą i obserwują, jaki kształt przybierze. Serce lub pierścionek oznacza ślub, statek - daleką podróż, a świnia… mnóstwo jedzenia.

Herberton

Hiszpania Mieszkańcy Hiszpanii na wybicie północy mają przyszykowane dwanaście winogron. Za każdym uderzeniem zegara muszą zjeść jeden owoc. Każde z nich oznacza szczęście w kolejnym miesiącu nadchodzącego roku. Nie można zatem przegapić ani jednego uderzenia! W dużych miastach, takich jak Madryt czy Barcelona, Hiszpanie gromadzą się na rynkach i innych placach i razem konsumują przygotowane winogrona, a potem obchodzą dookoła butelkę szampana. Czy w Polsce jest miejce na nacjonalizm?
Artykuł podejmuje kwestie bolączki, z którą zmaga się polskie społeczeństwo. Jest nim nacjonalizm skutacznie obrzydzający wizerunek Polski za granicą.


Marsz 11 listopada, który jak co roku wzbudzał ogromne kontrowersje, już dawno za nami. Władze Warszawy, obawiając się zamieszek, transparentów gloryfikujących rasizm i mowę nienawiści, chciały go zakazać, jednak rząd polski dogadał się z narodowcami organizującymi pochód. W rezultacie najważniejsi politycy w Polsce stanęli na czele biało – czerwonego marszu, w którym niestety można było dostrzec grupki nacjonalistów i ONR- owców niosących flagi z symbolem falangi. Oczywiście stanowiło to minimalny procent na tle dziesiątek tysięcy obywateli chcących tego dnia świętować. Ale czy w kraju, w którym szerzy się nacjonalizm, będzie miejsce na jakikolwiek margines tego typu postaw? Czy władza powinna nawiązywać dialog ze stowarzyszeniami promującymi jawną nienawiść do ludzi odmiennej rasy, koloru skóry i wyznania? Jednak to właśnie rok temu cały świat patrzył z niedowie- rzaniem na czoło marszu niepodległościowego. Pojawiły się



tam tak karygodne transparenty jak: „Czysta krew, trzeźwy umysł” albo „Europa będzie biała albo bezludna”, a obok wielki napis: „My chcemy Boga”. Nie dość, że policja nie reagowała ani na sztandary, ani na odpalane race, to jeszcze ówczesny minister MSWiA stwierdził: „Święto niepodległości przebiegało w bardzo dobrej atmosferze, było bezpiecznie”. Czy rząd Polski specjalnie przymyka oko na problem faszyzmu? Mimo wszczętego śledztwa w sprawie transparen- tów do dnia dzisiejszego nie ukarano niosących je osób. Przyzwolenie na takie zachowania może być brzemienne w daleko idące skutki. Wszakże niedawno widzieliśmy nagrania, w których kilkanaście osób świętowało urodziny Hitlera. Ludzie tam przebywający jedli tort ze swastyką i hajlowali na cześć Führera. Zastanawia mnie, skąd w umysłach młodych ludzi biorą się takie przekonania. Dlaczego w społeczeństwie polskim coraz bardziej zakorzeniają się postawy rasistowskie i antysemickie? Może wynika to z niezna- jomości historii...? Na koniec można przytoczyć słowa prezydenta Francji: „Nacjonalizm jest zdradą patriotyzmu”. Hubert Segentowski
Niezwykła historia niezwykłej piosenki


Dla setek milionów ludzi na całym świecie kolęda "Cicha noc" stała się synonimem pięknego, świątecznego nastroju. Tekst kolędy napisał w 1816 roku austriacki ksiądz Joseph Mohr podczas swojej posługi w parafii Mariapfarr, w regionie Lungau (Austria). Kiedy w 1817 ksiądz został przeniesiony do parafii Oberndorf koło Salzburga, tekst zabrał ze sobą.Właśnie tam ksiądz Mohr poznał wiejskiego nauczyciela i organistę Franza Xavera Grubera.Akurat tuż przed świętami Bożego Narodzenia wysiadły kościelne organy. Gruber pisał później, że właśnie dlatego powstała kolęda "Cicha noc": "Było to 24 grudnia roku 1818, gdy ówczesny wikariusz ks. Joseph Mohr wręczył w nowo powstałej parafii świętego Mikołaja w Oberndorf pełniącemu obowiązki organisty Franzowi Gruberowi wiersz, z prośbą o napisanie pasującej do niego melodii na dwa głosy i chór z towarzyszeniem gitary".W czasie premiery 24 grudnia 1818r. zaśpiewano wszystkie sześć zwrotek, a nie tylko trzy, które śpiewa się dziś. Wykonanie kolędy zakończyło się pełnym sukcesem. By Jelonek na podtsawie https://www.dw.com/pl/cichanocc niezwyk%C5%82ahistorianiezwyk%C5%82ejejpie%C5%9Bni/a-36897189 O czym szepczą nasze mury cz. 2



W poprzednim wydaniu naszej gazety mogliście przeczytać o interesującej historii naszej szkoły przed I wojną światową. W tym wydaniu przerobimy kolejną część i tym razem od I wojny świato- wej do dziś. W czasie I wojny światowej i w dwu- dziestoleciu między wojennym była tu zwykła szkoła. Potem wybuchła II wojna światowa. Tu ujawnia się mro- czna część historii naszego budynku. Zostało tu zamordo- wanych przez nazistów 23 żydo- wskich dzieci, które pierwotnie miały być przetrans- portowane do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Sztutthof, ale z racji szybko przesuwającego się frontu wschodniego Niemcy musieli załatwić tę sprawę od razu... Nasz budynek jako jeden z nielicznych zabudowań nie został spalony podczas pożaru Starówki, podczas którego większość zabytkowych budowli uległa zniszczeniu. Po wojnie budynek wznowił działalność w pażdzierniku 1945 roku. W tym czasie były tylko trzy szkoły, w tym w naszym bundynku. Przez nie przewinęło się w tamtym okresie ok. 1000 uczniów. Od tego czasu szkoła w obecnym budynku funkcjonuje nieprzerwanie od 1945 roku. Jednak to już koniec takiego krótkiego oprowadzenia po historii budynku naszej szkoły. Bartek321 Ofiara czy morderca?



Simon Beckett, brytyjski pisarz i dziennikarz, urodził się w 1960 r. Jego największym dziełem literackim jest „Chemia śmierci”- thriller medyczny, który odniósł ogromny sukces na całym świecie. Współcześnie jest wielu pisarzy, specja- lizujących się w lite- raturze kryminalnej. Kolejna powieść Brytyjczyka „Rany Kamieni”, to zupełnie inna książka Becketta, która podczas czytania wprowadza nas w pewien trans… Streszczenie powieści nie oddaje nam w pełni akcji, jaka jest w książce. Przez większą część przeczytanych stron sytuacja się nie rozjaśnia. To powoduje u nas mieszane uczucia, jednocześnie wzbudza ciekawość przeczy- tania całej powieści. Myślę, że dokładnie o to chodziło autorowi. Narratorem jest sam główny bohater. Jego prawdziwą tożsamość odkryjemy po przeczytaniu kilkuset stron. Co o nim wiemy? „Wiemy, że ucieka. I że się boi. Panicznie się boi. A my razem z nim. I o niego”. Ma ze sobą pakunek, którego chroni jak oka w głowie. Jego wędrówka doprowadza go do małej wsi we Francji. Przypadkiem trafia na farmę. Przypadkiem? Trzyosobowa rodzina przyjmuje go z lekką niechęcią i przetrzymuje na strychu. Tajemniczy przybysz odkrywa stopniowo sekrety ludzi, którzy tymczasowo dali mu schronienie. Na koniec pozostaje nam kluczowe



pytanie. Mężczyzna, który pojawił się znikąd, jest ofiarą czy pokrzywdzonym? Tę książkę poleciła mi koleżanka. Czytałam poprzednią pozycję Becketta i uważam, że jest ogromna różnica między tymi powieściami. „Rany Kamieni” to dzieło, w których jest bardzo dużo tajemniczości i nierozwiązanych spraw z przeszłości. Jednak obiecuję wam, że scena finalna na długo pozostanie wam w pamięci. basiabin Kącik literacki Jazz, alkohol i Fitzgeraldowie.
Lato, 1918 rok. Montgomery w stanie Alabama. Na tutejszym balu spotykają się Francis Scott Fitzgerald, młody żołnierz, późniejszy pisarz, szerzej znany jako autor „Wielkiego Gatsby’ego” i  osiemnastoletnia Zelda Sayre.
Herberton

Sam Scott podobno wyznał, że „zakochał się w wirówce”. Zelda, córka sędziego Sądu Najwyższego Alabamy, była pełna wigoru, żywa i nieposkromiona. Połączyła ich wzajemna fascynacja, słabość do alkoholu, przepychu i dobrej zabawy. Po ślubie wyjeżdżają do Nowego Jorku, gdzie Scott debiutuje powieścią „Po tej stronie raju”. Nagle Fitzgeraldowie są już na ustach całego miasta. Stają się synonimem młodości i hedonizmu, ikoną całej jazzowej epoki. Każdy pragnie ich poznać i choć przez chwilę porozmawiać. Fitzgeraldom to nie przeszkadza. Stale w ruchu, na krótkich wypadach do Paryża, czerpią ze swojego nowego życia, ile tylko się da. W międzyczasie na świat przychodzi ich jedyna córka Frances, pieszczotliwie zwana przez tatę Scottie. Te pierwsze lata małżeństwa są jedynymi tak szczęśliwymi. Zeldę coraz bardziej denerwuje zachowanie męża. Ma mu za złe wykorzystywanie jej pamiętników w pracach nad własnymi powieściami. Będąc feministką i jedną z pierwszych flappers – chłopczyc, czuje się w tym małżeństwie stłamszona. Scott, który swoją żonę uważał dotychczas za muzę, bohaterkę ze swoich książek, widzi w niej już jedynie wariatkę. Drażnią go jej chwiejne nastroje. W czasie, gdy on pisze dzieło swego życia, ona zakochuje się w młodym, francuskim pilocie. Po prośbie o rozwód Scott zamyka ją w pokoju, aż do zmiany zdania. Po tym incydencie Zelda bierze garść tabletek nasennych. Przeżyła. Fakt, że miłość w małżeństwie Fitzgeraldów wygasła, jest już powszechnie znany. Nowemu Jorkowi, który stara się zapomnieć o I wojnie światowej, to nie przeszkadza. Ekscentryczne

w klinice. Umiera w wieku 44 lat na wskutek choroby alkoholowej. Zelda przyjmuje jego śmierć wyjątkowo spokojnie. Sama ginie osiem lat później pożarze szpitala, zamknięta w pokoju. Właśnie czekała na elektrowstrząsy. Prozerpina13

zachowanie tej pary tylko wzbudza ogólne zainteresowanie. O ile jazz będzie grać dalej, wszystko jakoś się ułoży. Rok po nieudanej próbie samobójczej, Zelda na oczach przyjaciół, w ekskluzywnej restauracji Riviera rzuca się ze schodów. To nauczka dla męża za jawny flirt z tancerką, Isadorą Duncan. Oboje nie wiedzą, jak poradzić sobie z zazdrością, romansami i kłótniami, więc jak zawsze wpadają w wir niekończących się, pijackich imprez. Liczne afery z udziałem Fitzgeraldów pozostawiają już tylko niesmak. Zelda odnajduje krótki spokój w balecie. Choć nowa pasja pozwala zapomnieć kobiecie o problemach ze Scottem, budzi w niej chorobliwą potrzebę dążenia do prefekcji. Ośmiogodzinne treningi wyczerpują ją fizycznie i psychicznie. W wieku trzydziestu lat zostaje przywieziona przez męża do szpitala psychiatrycznego. Cierpi na depresję i schizofrenię. Scott, mimo licznych romansów i niestabilności finansowej, pisze do niej listy i zapewnia w miarę przyzwoite standardy życia ŚWIĄTECZNE PRZEPISY
Składniki na 50 - 60 sztuk: -1/4 szklanki miodu - 80 g masła -1/2 szklanki miałkiego brązowego cukru lub cukru pudru -1 jajko -2 i 1/4 szklanki mąki pszennej -1 łyżeczka sody oczyszczonej -1,5 - 2 łyżki przyprawy korzennej do piernika opcjonalnie: 1 łyżeczka kakao (pierniczki mają ciemniejszy kolor)


Opis przygotowania: *Miód, masło i cukier podgrzać w garnuszku i wymieszać, do rozpuszczenia się cukru, przestudzić. Dodać pozostałe składniki i wyrobić lub zmiksować. Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać więcej płynnego miodu do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji, zmiksować. Jeśli ciasto będzie zbyt miękkie, schłodzić (będzie się lepiej wałkowało). *Wałkować na stolnicy na grubość 2 - 3 mm, lekko podsypując mąką (grubsze pierniczki są bardziej miękkie po upieczeniu). Wykrawać pierniczki o dowolnych kształtach i przekładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. *Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec około 8 - 10 minut w temperaturze 170 - 180ºC. Uważać, by nie piec za długo, będą zbyt kruche i będą miały posmak goryczy. Wyjąć z piekarnika, wystudzić na kratce. Sernik cytrynowy z gorzką czekoladą na spodzie piernikowym
******************************* Sernik to ciasto, które ma wielu amatorów. Możesz powiększyć grono jego miłośników, kiedy na Święta przygotujesz lekki sernik cytrynowy na pysznych korzennych piernikach. *******************************


Opis przygotowania: Przygotuj tortownicę, wyłóż spód papierem do pieczenia. Wypełnij szczelnie spód tortownicy pokruszonymi piernikami. Zetrzyj skórkę z cytryn oraz wyciśnij sok z jednej cytryny, dodaj do sera i wymieszaj. Następnie dodaj cukier puder, śmietanę, jajka, wsyp galaretkę i wymieszaj. Całość wylej na spód z pierników. Rozgrzej piekarnik do 90 stopni, piecz przez 4 godziny. Dzięki temu sernik będzie idealnie równy i nie opadnie . Dobrze wystudź, a następnie wykończ sernik czekoladą skruszoną struganą obieraczką. ******************************* Składniki Galaretka cytrynowa (opakowanie) Ser na sernik (1 kg) Pierniki bez czekolady (400 g) Śmietana 30% (150 g) Cukier puder (200 g) Jajka (6 sztuk) Cytryna (6 sztuk) Gorzka czekolada (tabliczka) ŚWIĄTECZNY FILM
Tytuły innych familijnych filmów, które warto obejrzeć w święta: "Kevin sam w Nowym Jorku" "Grinch: świąt nie będzie" "Listy do M" "Opowieść wilijna" "Przetrwać święta" ,Holiday' 'Ekspres polarny'
Herberton 24 12 2018

"Kevin sam w domu" uważany jest za najbardziej kultowy film na świecie. Jest to pierwszy film wyreżyserowany przez Chrisa Columbusa, który okazał się hitem. Przygody małego chłopca samego w domu stały się jednym z najlepszych filmów wszech czasów, jest oglądany co roku w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Główną role gra Macaulay Culkin jako Kevin McCallister, który został przypadkowo zostawiony w domu. Zbliżają się Święta. McCallisterowie wyjeżdżają do swojej rodziny. Dzień przed wyjazdem jest bardzo trudny, ponieważ trzeba spakować potrzebne rzeczy, przygotować się, a na dodatek w domu panuje wielki harmider. W końcu, kiedy samolot odlatuje, rodzice Kevina przeczuwają, że czegoś zapomnieli, niestety w złą porę orientują się, że zapomnieli zabrać swojego syna. Po chwili chłopiec budzi się sam w wielkim domu, lecz nie zastaje tam nikogo. Zamiast przejmować się, główny bohater jest szczęśliwy, że w końcu został sam i może robić to,  co tylko chce! Podczas nieobecności rodziców Kevin radzi sobie doskonale. Robi zakupy, sprząta, chodzi do kościoła, gotuje, ale jednak nie wie, że do jego domu planują wkraść się włamywacze i ukraść cenne rzeczy. Jednak tytułowy bohater się nie załamuje i postanawia podjąć walkę ze złodziejami. Polecam obejrzeć! Ciekawostki na Boże Narodzenie
Dopiero w IV w. n.e. papież Juliusz I usta-nowił 25 grudnia ofic-jalnym dniem na obcho-dzenie urodzin Jezusa.


Pierwowzorem dzisiejszego Świętego Mikołaja był biskup Miry (dzisiejszej Trucji), który rozdał swój majątek ubogim. Kolędę "Cicha noc" przetłumaczono na ponad 300 języków i dialektów. Pierwszą szopkę stworzył święty Franciszek z Asyżu, w 1224 roku. Miała ona wymiar czysto edukacyjny; przy jej pomocy, Franciszek wyjaśniał wiernym sedno Bożego Narodzenia. Tradycyjne kolory świąt to zielony, czerwony i złoty. Zieleń symbo-lizuje życie i odrodzenie, czerwień krew Chrystusa, a złoty bogactwo i królewskie pochodzenie. W Grecji Boże Narodzenie trwa 12 dni! W tym czasie Grecy spotykają się ze znajomymi i rodziną w pubach, restauracjach, a przy tym zasypują mnóstwem prezentów! Dla wielu Japończyków świąteczną tradycją jest… jedzenie kurczaków z KFC. Spraw radość bliskim! Życzenia świąteczne
Ile ozdób na cho-ince, ile kartek leży w skrzynce, ile potraw jest na stole, ile siana masz w stodole, ile spadło w górach śniegu, ile czasu spędzasz w biegu. Tyle w świę-ta miej radości, dobra, ciepła i miłości!


Z okazji Świąt Narodzenia Bożego życzę Ci wszystkiego najlepszego. Spełnienia naj-skrytszych marzeń, samych radosnych w swym życiu zdarzeń. Mnóstwo podarków pod choinkę i zawsze uśmiechniętą min-kę. A w Nowym Roku kochającą osobę przy swoim boku. Spotkałem Dziadka w czer-wonym ubranku, Miał brzuch og-romny, renifery i sanki. Powiedział, że zna Cię od maleńkości I kazał Ci życzyć samych słodkości! To właśnie tego wieczoru od bardzo wielu wieków Pod dachem tkliwej kolędy Bóg rodzi się w człowieku. Niech ta magiczna moc wigi-lijnego wieczoru przyniesie Wam spokój i radość, a każda chwila Świąt Bożego Narodzenia niech żyje własnym pięknem. Kolorowych bombeczek, dużo aniołków i gwiazdeczek, słodkiego lenistwa i wiel-kiego oddechu od codziennego pośpiechu.
Serdecznych Świąt otulonych śniegiem i ciepłem rodzin-nym oraz speł-nienia marzeń i nadziei w Nowym 2019 Roku życzy...


Niechaj ziemię rozśpiewa kolęda, każdy dom i każ-dego z nas. Niechaj piękne Bożonaro-dzeniowe Święta niosą wszystkim betlejemski blask Cudownych, praw-dziwie rodzinnych Świąt opromie-nionych blaskiem betlejemskiej gwiazdy. Całej rodzinie życzy... Świąt wypeł-nionych radością i miłością, niosących spokój i odpoczynek, Nowego Roku spełniającego wszelkie marze-nia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia życzy… Każdy z nas ma na tyle dużą dłoń, że może z niej uczynić Betlejem. Każdy z nas ma na tyle ciepłe serce, że może przyjąć nowo narodzoną miłość. Do tego wystarczą tylko wiara i na-dzieja, a miłość przyjdzie sama. Radosnych świąt!



Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Wam nadziei, własnego skrawka nieba, zadumy nad płomieniem świecy, filiżanki dobrej, pachnącej kawy, piękna poezji, muzyki. Życzymy Wam pogodnych świąt zimowych, odpoczynku, zwolnienia oddechu, nabrania dystansu do tego, co wokół, chwil roziskrzonych kolędą, śmiechem i wspomnieniami. Wesołych świąt życzy redakcja VLO