Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Wielowieś pięknieje w oczach i staje się coraz atrakcyj-niejsza. Dlaczego?
str. 3 Warsztaty dziennikarskie w naszej szkole.
str. 10 - 11
W tym wydaniu dokonaliśmy kilku istotnych zmian. Po raz pierwszy nasza gazetka tworzona była poprzez Internet (online).
Witamy w nowym Groszku!
Spis treści:
Co nowego w Wielowsi 3
Dach szkoły odśnieżony 4 - 5
Próbny test gimnazjalny 6
Dzień babci i dziadka 7
Bajka o tańczącym stole 8
Owoce 9
Warsztaty dziennikarskie 10 - 11
Wywiad z Anną Jur 12 - 13
Moda 14
Siatkówka dla uczniów 15
Porażka za porażką 16
Co nowego w Wielowsi?
Wielowieś pięknieje w oczach i staje się coraz atrakcy-jniejsza. Dlaczego?
Przyczyniają się do tego nowe obiekty: salon fryzjerski „Wiki”, salon kosmetyczny (+ solarium) „Malibu”. Doczekaliśmy się również budowy hali sportowej przy ZS oraz rozbudowy sali wiejskiej.
Modernizacja sali rozpoczęła się pod koniec sierpnia 2008r., dzięki środkom z Gminy Sieroszewice. Na początku zburzono zachodnią ścianę budynku, w celu jego powiększenia (ma on obecnie około 300 m2), a następnie zajęto się dachem. Mury od strony zewnętrznej i wewnętrznej zostały otynkowane, a w środku również pomalowane. Ogólnie wszystko ( za wyjątkiem szkieletu dachu) zostało wymienione; zwykłą podłogę zastąpiły płytki, a scenę- podest. Nowa jest również szatnia.
Sala została oddana do użytku w grudniu 2009r.,a w jej przebudowę bardzo duży wkład mieli członkowie OSP w Wielowsi na czele z prezesem Tomaszem Woźniakiem ( który udzielił wielu ważnych informacji w tej sprawie).
m.kazmierczak
Niebezpieczny śnieg
Na szkolnym dachu zalegało wiele śniegu, a było to bardzo niebezpieczne. Czy udało się go pozbyć?
Nasz szkolny, nieustraszony i bardzo odważny woźny pan Krzysztof Pawlik przez dobre cztery godziny starannie odgarniał nasz mocno przysypany dach. Miło jest przyjść do szkoły, na której nic nie zalega. Czujemy się wtedy bezpieczniejsi i nie musimy się obawiać katastrofy. Oczywiście śnieg sprawia nam wiele frajdy. Kiedy jest go dużo, można pojechać w góry na narty. Dzięki niemu można uprawiać tak wiele wspaniałych sportów. Jest on jednak ogromnym zagrożeniem. Po katastrofie w Kato-wicach, kiedy to zawalił się dach hali, w której odbywał się pokaz gołębi pocztowych, ludzie częściej biorą pod uwagę fakt, że zalegający na płaskich dachach śnieg może być bardzo niebezpieczny. Każdy próbuje zabezpieczyć się przed takim nieszczęściem, jednak nawet w Sławinie doszło do takiej katastrofy. Choć zdarzenie z przed czterech lat przemówiło niektórym ludziom do rozsądku, to nadal jesteśmy świadkami takich sytuacji. Dlatego zwalczmy swoją niechęć do męczącego, długotrwałego odgarniania.
p.grygowski
Gimnazjaliści sprawdzili swoje umiejętności
III klasy gimnazjum sprawdzały swą wiedze, pisząc próbne egzaminy. Wielu z nich uważało ten test za trudny.
Ogólne nastroje gimnazjalistów były dobre. Choć stres rozpoczął się w momencie otwierania zestawów egzaminacyjnych. Dalej, zostało już tylko pisanie. Po wyjściu z sal emocje opadły, ale pojawiły się wątpliwości, czy aby na pewno udało się odpowiedzieć dobrze na wszystkie pytania.
- Najtrudniej było napisać rozprawkę i napisać dedykację - powiedział jeden z gimnazjalistów tuż po wyjściu z egzaminu. - Test nie był tak trudny, jak się tego spodziewałem - dodał kolejny.
- Egzamin był dużo łatwiejszy niż z poprzednich lat, ale zobaczymy jak będzie. Na razie nie chcę zapeszać - powiedziała nam jedna z uczennic klasy IIIc.
Na próbny test nie warto się uczyć, na właściwy też nie, bo nie wiadomo czego!- stwierdził jeden z gimnazjalistów.Próbny egzamin gimnazjalny zorganizowała w szkołach w całej Polsce Gazeta Wyborcza i Wydawnictwo Pedagogiczne „Operon”. Próbne egzaminy odbyły się 13 14 i 15 stycznia br. W środę uczniowie pisali część humanistyczną, w czwartek zmierzyli się z częścią matematyczno – przyrodniczą. Testy zakończyli w piątek pisząc część z języka niemieckiego. Niestety nie każdy uczeń był w stanie rozwiązać trudne zadania i za to uzyskać maksymalną liczbę punktów.
a.wojtkowska
Nie zapomnij o babci i dziadku
Wiersz dla babci i dziadka
To było dość dawno
Nie siadałeś jeszcze
W bujanym fotelu
Nie zakładałeś okularów
By przeczytać gazetę.
Ten malutki domek w W którym mieszkałeś
Miał szczególny zapach.
W czwartek świętujemy 21 stycznia obchodzimy Dzień Babci, a 22 stycznia Dzień Dziadka. Warto przypomnieć sobie o osobach, którym często zawdzięczamy radosne chwile dzieciństwa. Tego dnia pamiętajmy o złożeniu im życzeń. Przecież wnuczęta to dla nich największy skarb i radość. „U babci jest słodko świat pachnie szarlotką” U Babci zawsze jest przyjemnie i miło. Z Dziadkiem można porozmawiać o dawnych czasach, które znane są nam tylko z książek historycznych. Dla Dziadków zawsze jesteśmy najważniejsi. Powinniśmy szanować ich za cierpliwość, dobroć, miłość, i ogromne doświadczenie życiowe. Właśnie za przekazywanie życiowych mądrości najbar-dziej cenimy swoje Babcie i swoich Dziadków.
Ich Święto to idealny moment aby podziękować za ich wsparcie i niejedne niezapomniane wakacje. Przecież nigdy nie jesteśmy za starzy na malowanie laurek. Nigdy!
a.wojtkowskaZapach szczęścia,
Ciepła, Radości i bezpieczeństwa.
Siadaliśmy razem.
Wyciągałeś zakurzony kufer ze zdjęciami.
Pokazywałeś mi to szczególne
Najpiękniejsze.
Bo przedstawiało ją. Babcię.
Uśmiechnięta,
W zwiewnej sukience, patrzyłeś rozmarzony.
A ja z tobą. Robimy tak do dziś.
Nic dziwnego- bardzo ją kochamy.
Ciebie też kocham., zjedzmy tą czekoladę,
Którą Ci podarowałam.
I chodźmy Odwiedzić Babcię.
Monika
Bajka o tańczącym stole
W małym domku pośrodku lasu, mieszkała rodzina zajączków. Była bardzo szczęśliwa. Ich dom był magiczny, ponieważ gdy wszyscy spali coś dziwnego działo się w kuchni na dole.
Słychać było muzykę i głośne tupanie. Dzieci zajączki, Madzię i Olka, tak to zaciekawiło, że postanowiły odkryć cudowną tajemnicę. Za każdym razem, gdy dochodziły do kuchni, muzyka i tupanie cichły. Nagle Madzia powiedziała do brata:
Musimy obmyślić dobry plan, żeby odkryć co dzieje się w nocy w kuchni. Zrobimy tak: schowamy się w korytarzu i poczekamy, aż coś się zacznie dziać.
Świetny plan obmyśliłaś Madziu- powiedział Olek.
O północy dzieci wykonały swój plan. Czekały i czekały, aż zasnęły. Po jakimś czasie obudziła je muzyka. Gdy otworzyły oczy, zobaczyły stół kuchenny, krzesła i inne rzeczy tańczące w kuchni. Dzieci nie wierzyły własnym oczom, ale szybko się otrząsnęły i przyłączyły się do tanecznej zabawy. Po upływie godziny zmęczone zasnęły przy kominku. Rano, gdy rodzice zeszli na dół przygotować śniadanie, zobaczyli śpiące dzieci i obudzili je. Tato zapytał ich:
Dlaczego tutaj śpicie?
Na to dzieci odpowiedziały:
Całą noc tańczyłyśmy z meblami.
Rodzice spojrzeli na siebie i zapytali ponownie:
Co robiliście?
Dzieci zaśmiały się i poszły do łóżek spać, bo były strasznie zmęczone
a.kedzia
Ulubione owoce
Wszyscy lubimy owoce, jednak każdy z nas lubi inne. Niedawno przeprowadziliśmy ankietę na temat: „Owoc, którego lubię, i za którym nie przepadam”. W ankiecie wzięło udział 45 osób. Ankietowani mogli wskazać tylko po jednym owocu. Wyniki powstały po zsumowaniu głosów za i przeciw danemu owocowi.
Ulubione owoce
Oto rezultat:
NAJBARDZIEJ LUBIANY OWOC:
truskawka 10 głosów
czereśnia 8 głosów
brzoskwinia 7głosów
mandarynka 7głosów
gruszka 5głosów
jabłko 4głosy banan 3głosy
śliwka 1głos
Jak widać bardzo lubimy owoce. Z tego powodu, ankietowani mieli wielką trudnośc przy wyborze ulubionego .
k.piotr
Podczas zajęć wszyscy siedzieli w kręgu
Warsztaty dziennikarskie w Wielowsi
Odkryć swoje prawdziwe "Ja"
- wywiad z Anną Jur
Trwają warsztaty dziennikarskie. Postanowiliśmy porozmawiać z jednym z wykładowców -Panią Anną Jur. Ta miła osoba wraz z równie sympatycznym Panem Arkadiuszem udzielała nam niezbędnych informacji dotyczących pracy dziennikarzy.
Dziennikarze: Dzień dobry! Czy możemy przeprowadzić z Panią wywiad?
Anna Jur: Jasne!
Dz.: Od czego Pani rozpoczęła swoją karierę?
A.J.: Moja kariera rozpoczęła się wraz z zespołem muzycznym, który dopiero się rozwija. Jestem ich menagerem. Również maluje obrazy olejne.
Dz.: Kiedy postanowiła Pani zostać dziennikarką?
A.J. Gdy ukończyłam studia architektoniczne, na rynku trudno było znaleźć jakąkolwiek pracę. Miałam pół roku na zastanowienie się nad swoim życiem.
Dz.: Jakie są Pani plany na przyszłość?
A.J.: Zawodowo chciałabym, aby mój zespół odniósł sukces. Natomiast prywatnie chcę założyć fundację dla młodzieży, w której młodzi ludzie mogliby odkrywać swoje prawdziwe „ja” poprzez muzykę i sztukę.
Dz.: Co radziłaby Pani młodym początkującym dziennikarzom?
A.J.: Powinni dużo czytać, szukać i jak najwięcej szperać.
Dz.: Jakie ma Pani zainteresowania?
A.J.: Przede wszystkim malarstwo. Również radio, muzyka, teatr, scenografia. Moim ulubionym krajem jest Hiszpania.
Dz. : Gdzie Pani obecnie pracuje?
A.J.: Pracuje w Wydawnictwie Muzycznym „Luna”.
Dz.: Co Pani dają takie warsztaty?
A.J.: Ogromną satysfakcję w pracy, a także jest odskocznią od codzienności. Sprawiły mi niezwykłą radość. Mogłam pokazać, że praca dziennikarza wcale nie jest taka nudna.
Dz.: Jaki powinien być wg Pani prawdziwy dziennikarz?
A.J.: Powinien być uczciwy, oczytany, sprytny (ale w dobrym słowa znaczeniu) i bardzo towarzyski.
Dz.: Dziękujemy za wywiad
a.drewniak
m.rosik
m.krawczyk
Na pewno wyraziste i oryginalne. Najbardziej znani styliści światowych gwiazd, dokonują bardzo skrupulatnej selekcji sukien stworzonych przez prestiżowych projektantów tylko po to, żeby "gwiazda" wyglądała nieziemsko... Nie ma sztywnej zasady, że w tym sezonie nosimy tylko "małą czarną", czy "czerwoną w stylu Valentino". Wszystko zależy od okazji, trendów i oczywiście upodobań gwiazdy.
JAKIE KREACJE WYBIERAJĄ GWIAZDY?
Gwiazdy rządzą się własnymi prawami. Noszą sukienki od najlepszych, światowych projektantów, bo taki jest niemal ich obowiązek. Bywają w najlepszych klubach i restauracjach, bo to część ich pracy i życia. Ale tak samo jak każda kobieta zmagają się z problemami dnia codziennego. Na przykład jaką sukienkę włożyć w sytuacji kiedy przytyłam kilka kilogramów? W jakim kolorze będzie mi najlepiej? Jak stylowo skompletować dodatki? Ciężko jest zawsze wyglądać nienagannie i być przykładem dla innych. Nie do pozazdroszczenia.
W przeciwieństwie do klasycznych kreacji w tej chwili w sukniach wieczorowych nie ma granic kolorystycznych. Oczywiście królująca od wieków klasyczna czerń nie dała się zdetronizować, ale trzeba przyznać, że kroku dotrzymują jej: soczysta czerwień i bordo, wyraziste zielenie, fiolety oraz ecru, złoto i srebro. Wszystko zależy od fasonu, tkaniny i oczywiście urody modelki. Całe szczęście zaciera się już granica pomiędzy klasyką i awangardą. Zarówno w modzie miejskiej jak i wieczorowej odnotowuje się odważne mieszanie stylów. Dlatego nawet najbardziej klasyczna kreacja może mieć w sobie namiastkę szaleństwa i futurystycznych elementów. Jednocześnie w dalszym ciągu modne są minimalistyczne i subtelne projekty.
j.koziolek
Siatkówka dla uczniów
Darmowe treningi siatkówki dla uczniów gimnazjum z gminy Sieroszewice będą trwały cyklicznie w sezonie zimowym. Zajęcia sponsoruje wójt gminy.
Treningi siatkówki dla uczniów gimnazjum z Gminy Sieroszewice sposobem na nudę.
Dzięki przychylności wójta Gminy Sieroszewice - Czesława Berkowskiego istnieje możliwość darmowego korzystania z treningów siatkówki dla uczniów gimnazjum. Każdy zainteresowany tą dyscypliną sportu może korzystać z tych zajęć, które odbywają się na hali sportowej w Sieroszewicach przy ul. Kościelnej 15 od godz. 17.30 w każdy piątek. Według wójta jest to idealny pomysł na spędzanie wolnego czasu i rozwijania swoich umiejętności. Treningi potrwają przez cały okres zimowy aż do wiosny.
t.mierzynski
Porażka za porażką
Spotkanie rozpoczęło się od wpadki organizatorów. Siatka na jednej z bramek nie przylegała do spojenia słupka z poprzeczką. W tej sytuacji sędziowie nie godzili się na rozpoczęcie meczu. Zamieszanie najwidoczniej uśpiło Duńczyków, którzy już w pierwszej minucie mogli stracić bramkę. Mierzejewski podał do Piotra Brożka, po strzale którego piłka przeszła jednak wysoko ponad bramką Danii. W 22. minucie Mariusz Pawełek popełnił fatalny błąd, źle się ustawił i w efekcie nie zdołał schwytać piłki po wrzucie Duńczyków z autu - dopadł do niej Rieks, który wpakował futbolówkę do pustej bramki naszej reprezentacji. Cztery minuty później Iwański podał do Sławomira Peszki, który ustawił sobie piłkę i uderzył sprzed pola karnego. Piłka po rękach Christensena wpadła do duńskiej bramki. Przed przerwą Polacy mieli jeszcze dwie znakomite sytuacje do zdobycia gola. Najpierw piłka po rykoszecie trafiła w słupek, a sekundę później po dobitce Iwańskiego uderzyła w poprzeczkę. Później akcja Polaków została zakończona strzałem Rybusa z ostrego kąta - piłkę instynktownie odbił nogą Christensen. W drugiej połowie sporą przewagę mieli Duńczycy, którzy udokumentowali ją kolejnymi dwiema bramkami. W 48. minucie z prawej strony dośrodkował Poulsen, a w polu karnym błąd polskiej defensywy wykorzystał Rasmussen. W 60. minucie było już 1 3. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła strzał głową oddał zupełnie niepilnowany przez polskich obrońców Jesper Bech. W 71. minucie piłka po raz kolejny wylądowała w polskiej bramce po strzale Rasmussena. Gol nie został jednak uznany - sędzia dopatrzył się pozycji spalonej Duńczyka. Niedzielny mecz był dwunastą porażką naszej drużyny z reprezentacją Danii.
d.telega