Musisz zainstalować flash player pobierz instalator












OD REDAKCJI Dzisiejszy numer ma charakter kobiecy. Zrobiły go dziewczyny dla dziewczyn. Dlaczego? Bo pojawia się po walentynkach, a przed Dniem Kobiet! Możecie więc poczytać, o tym, jak ongiś obchodzono to obowiązkowe święto. W PRL -u raczej niechętnie, teraz chyba z sympatią? Mamy też wiersze , nie tylko na walentynki. Poza tym rozważamy, jaki powinien być idealny mężczyzna i stwierdzamy, że wiosna to idealny czas na miłość! I na zmiany w szafie! Podpowiadamy Wam najnowsze trendy. ZAPRASZAMY DO LEKTURY! REDAKCJA Wiosna to idealny czas na miłość



Za nami walentynki, ale czy każdy spędził ten dzień ze swoją drugą połówką? Niestety, czasami brakuje nam odwagi i pewności siebie, aby chociażby zagadać do osoby, na której widok serce zaczyna nam mocniej bić. Wiosna to idealny czas na miłość. Wszystko budzi się do życia, więc może warto obudzić też swoje serce. Jeśli masz już kogoś na oku to zacznij działać- samym spoglądaniem na wybranka/ę nic nie zdziałasz. Czasem wystarczy zrobić pierwszy krok, dać do zrozumienia, że interesujesz się tą osobą. Potem wszystko może potoczyć się już samo. Wiadomo, nie zawsze jest pięknie jak w bajce, ale lepiej żałować, że się nie udało, niż myśleć co by było, gdyby... kiśl. Wiersze nie tylko na walentynki Wiersze



Miłe słowa są zawsze na czasie nie tylko w walentynki. Przedstawiamy Wam garść poezji, która może sprawić przyjemność każdej osobie i może nawet wywołać sympatię dla nadawcy... Chcę żyć i żyć będę. Chcę kochać i kochać będę. Chcę śmiać się i śmiać się będę. Chcę Ciebie i Ciebie zdobędę! Jeśli lecieć, to do słońca, Jeśli marzyć, to bez końca. Gdy całować, to serdecznie. A gdy kochać, to już wiecznie! Gołębie Czy nie byłoby cudownie jak gołąb odlecieć i zapomnieć? Z góry widać, cały świat, jaki znam i pamiętam, ale lecę, daleko. Moim jedynym aspektem życia jesteś TY. Jeżeli spełnię ten warunek, niczym się nie martwię. Po prostu żyję. No i lecę. Daleko. Jak najdalej stąd. Z Tobą za rękę.



14 lutego zakochani święto swoje mają, wówczas moc życzeń sobie składają. Ja też chciałabym życzyć Tobie, byś mnie kochał - nawet w chorobie, by szczęście Cię nie opuściło, by w życiu nic Cię nie martwiło. Dziś wesoły mamy dzień. Pieski szczekają, ptaszki śpiewają. A ja z radością życzę Ci wesołych WALENTYNEK! Zrezygnuję z czekolady, ale z Ciebie nie dam rady. aga120 8 marca swoje święto mają przedstawicielki płci pięknej. Co prawda Dzień Kobiet obchodzony był na świecie już w 1910 roku ( wydaje się,że było to bardzo dawno). W Polsce święto to obchodzono na szeroką skalę do 1993 roku. Teraz święto to też jest

Jeden goździk i para rajstop – kiedyś prezent od kierownika w prawie każdym zakładzie pracy. Czy Dzień Kobiet – to relikt po PRL kojarzący się z goździkiem i rajstopami? A może lepiej by było, żeby mężczyźni pamiętali o nas przez cały rok, a nie tylko 8 marca?

Teraz świeto to też jest ważną datą w kalendarzu, ale z pewnością zmieniło ono swój styl. Nie oznacza to jednak, że w PRL- u panie nie mogły liczyć na prezent od panów. Podstawą był goździk. Od wczesnych godzin rannych przed licznymi kwiaciarniami ustawiali się mężczyźni, aby kupić kwiatka dla współpracowniczek, żon, narzeczonych... Każdy wiedział, że 8 marca w domu ub w pracy nie może pokazać się z pustymi rękoma. Dawniej nie królowały jak dziś tulipany. Goździk to był kwiat, który idealnie nadawał się na tę okazję, a zawinięty w szary papier - wręcz stał się tradycyjnym symbolem Dnia Kobiet w Polsce. Ponieważ w sklepach nie było jak dziś tysięcy produktów, panowie starali się obdarować kobiety tym, co było dostępne. Do "wymarzonych" produktów należały woda perfumowana “Pani Walewska”, prawdziwa kawa, bombonierka z państwowych zakładów cukierniczych i pończochy z nylonu,



zakładów, które w tamtym okresie były produktem wręcz luksusowym i pożądanym. Prezenty te sprawiały, że na ustach obdarowanych kobiet rysował się uśmiech. A jak jest dziś? Dziś nie ma rajstop z nylonu, goździków itp. rzeczy. Teraz małe i duże kobiety oczekują innych rzeczy, czasem bardziej wartosciowych, czasem mniej. Jednak zawsze warto pamietać, że najlepszym prezentem jest życzliwość i pamięć! Karola

Modne kolory na wiosnę 2013 Dowiedz się, jakie odcienie będą modne w kolejnym sezonie. Wiosna 2013 przyniesie nam kilka świeżych kolorów, których nie może zabraknąć w Waszych szafach. Do najmocniejszych trendów kolorystycznych będą należały mięta, biel, soczysta pomarańcza, mocna cytryna oraz czarnobiałe pasy. Każdy z tych odcieni w inny sposób podkreśli wasze stylizacje. Zdecydujcie, który odcień najbardziej pasuje do waszego stylu. Hitem kolejnego sezonu będzie kolor miętowy. Mało jest w świecie mody tak wyrazistych i świeżych odcieni jak właśnie ten. Przez lata zapomniany, powrócił triumfalnie w zeszłym sezonie wiosennym i wszystko wskazuje na to, że pozostanie z nami na dłużej. Chociaż wydaje się, że mięta to kolor letni, okazuje się że można nosić go o każdej porze roku.



GONG3 Kolor pomarańczowy z pewnością zawita wiosną na półkach sklepów po swoim triumfie na zagranicznych pokazach mody. Namawiamy Was do zabawy tym kolorem, dzięki czemu wyróżnicie się w tłumie i dodacie nieco energii swoim stylizacjom. Biel to barwa, która praktycznie co roku staje się hitem wiosny. Jednak w tym sezonie nadejdzie ze zdwojoną siłą. Wszystko to za sprawą trendu tzw. "white total look", czyli bieli od stóp do głów. Należy jednak pamiętać o tym, że jeśli już decydujemy się na takie rozwiązanie, musimy dobrać całą garderobę w identycznym odcieniu bieli. Kolor żółty to jeden z najmocniejszych trendów kolorystycznych nadchodzących sezonów wiosennego i letniego. Wyróżniamy kilka podstawowych odcieni, od jasnego, pastelowego, przez cytrynowy, aż po głęboki mocny. Ten kolor musi znaleźć się w waszych szafach! Marynarski trend znów zawita w kolejnym sezonie. Wzór w paski, bo o nim mowa, został zaprezentowany niemalże we wszystkich najnowszych wiosennoletnich kolekcjach światowych projektantów i z pewnością pojawi się również w sieciówkach. Najbardziej pożądanym połączeniem będzie miks czerni i bieli.

Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna ?



Patrząc na dzisiejszych facetów, ma się ochotę zapytać „gdzie ci mężczyźni?!” Nie uważam, że w ogóle nie ma na kim oka zawiesić. Myślę jednak, iż coraz więcej mamy „laleczek”, a nie prawdziwych mężczyzn! Faceci wydają mnóstwo pieniędzy na solarium i kosmetyki. Nie chodzi o to, żeby o siebie nie dbali, ale żeby robili to z umiarem. Kobiety czują się dziwnie, kiedy ich mężczyzna ma więcej kremów, balsamów i żeli niż one same. Znam takich ”facetów”. Najważniejszy dla nich jest własny wygląd zewnętrzny. Włosy idealnie ułożone przy użyciu żelu, wosku, lakieru i innych preparatów. Dłonie wręcz kobiece, co jest zasługą odpowiednich kremów. Obowiązkowo, obcisły sweterek, różowa koszula itp. Buty – zwężane na czubkach. W ręku soczek marchwiowy po to, żeby cera miała ładny kolor. O kolor skóry dbają także lampy w solarium, w którym tacy mężczyźni mają wykupione karnety ;]  Nie mogę oczywiście zapomnieć o siłowni – trzeba przecież rzeźbić ciało, żeby dobrze prezentowało się w obcisłych bluzeczkach! Kiedy widzę takich facetów, robi mi się słabo. Ciężko dzisiaj znaleźć twardego macho, przy którym kobieta czuje się bezpieczna. Na ulicach coraz więcej takich „panienek”, których ulubiony temat - to oni sami. Tacy faceci nie są zaradni, są pantoflarzami. Nie potrafią niczego zrobić, nie wykonują



domowych, męskich obowiązków z obawy, że ich dłonie nie będą już tak idealnie gładkie! Kobiety nie lubią też facetów niezdecydowanych; takich, którzy nie mają własnego zdania, poglądów. Płeć piękna lubi czuć się bezpiecznie i pewnie. Chce mieć oparcie. A jeśli facet każdą decyzję zrzuca na partnerkę, to ta w ciężkich chwilach ma wrażenie, że jest zdana jedynie na siebie, że to ona musi sama podjąć ważną decyzję. Tak nie powinno być. A jak powinno? Przedstawię teraz ideał mężczyzny, który wymyśliłam. Otóż, ideał mężczyzny powinien:  być kochający, przystojny, odpowiednio starszy,  mieć szaleństwo w oczach, a jednocześnie być zabawnym, dowcipnym i oryginalnym.  Powinien potrafić dobrze wysłuchać drugą osobę, być wrażliwym i czułym, a przy tym  umieć się bawić. Nie może zapominać, by być męskim,  dobrze zbudowanym, stanowczym, ale czasem umiejącym iść na kompromis. ważne jest też , by miał swoje zdanie, które będzie spontanicznie wyrażał.   Ola Hobbit, czyli... książka czy film?



Tym razem Martyna nie pozostawia suchej nitki na uznanych przez niektórych za kultową ekranizacji znanej Wam lektury. Co na to Peter Jackson? Gdy przeczytałam książkę pt "Hobbit,czyli tam i z powrotem" bardzo mi się spodobał sposób, w jaki została napisana i szczegółowe opisanie występujących w niej przygód. Natomiast film nie spodobał mi się, ponieważ fragmenty,które miały na celu rozbawienie widza,były bardzo irytujące i nie adekwatne do książki. Niektóre ukazane w tym filmie sceny były pretensjonalne. Po dokładnej analizie stwierdzam, iż film może się bardzo podobać, ale tylko wtedy, gdy nie przeczyta się książki. Jednak biorąc pod uwagę to, że obejrzą go osoby, które przeczytały "Hobitta", scenarzyści powinni dokładnie przemyśleć czy wszystko co zostało przez nich zrobione jest prawidłowe i czy



spodoba się ludziom. W książce większość scen jest ukazana lepiej niż na filmie. Film miał być pozytywnym zaskoczeniem, a okazał się kompletnym dnem. Nie polecam filmu, ale naprawdę warto przeczytac książkę, gdyż jest bardzo wciągająca i ciekawa. martyna22
Dnia 04.03.2013r. dziewczyny z klubu filmowego obejrzały kolejny ciekawy i pouczający film. Tym razem film zatytułowany "Szkoła z blachy". Jest o dzieciach uczących się w szkołach, które są ich domem, poczuciem bezpieczeństwa.


Film zrealizowany przez Fundację „Partners Polska” pod tytułem ‘Szkoła z blachy” oglądaliśmy podczas klubu filmowego. Jest to idealne zobrazowanie i przedstawienie ludziom wagi prawa człowieka do edukacji. Prawo to niezbędne dla każdego dziecka. Każdy ma prawo rozwijać się i kształcić. Film pokazuje nam, jak w Afryce, czyli na kontynencie bardzo ubogim, ale jakże dużym pod względem ludności powierzchni, dzieci pozbawione są normalnego toku edukacji. Wiele dzieci na filmie przyznaje, że woli przebywać w szkole niż w domu. Kiedy wrócą do domu często nie mają co jeść albo spotykają się z sytuacją, że ich ojciec bije matkę. Żyją one w nieodpowiednich i niegodnych człowieka warunkach, a w swoich rodzinach nie doświadczają ciepła i miłości. Przebywając w szkole, czują się bezpiecznie, a także maja zapewnione jedzenie. W filmie jest również pokazana nauczycielka, która przygarnęła do siebie do domu już ponad dziesiątkę uczniów i mimo, że sama ledwo się utrzymuje, najchętniej przygarnęłaby jeszcze więcej potrzebujących. Dzieci nie powinny być narażane na takie okropne i przykre sytuacje, a jednak nie mają wyboru. U nas, w Polsce, edukacja jest obowiązkiem do 18.roku życia. Pomimo wielu skarg na szkołę, powinniśmy się cieszyć, że mamy taki łatwy i swobodny dostęp do edukacji! Karola