Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Stopka



Idzie nowe! Na okładce mogliście podziwiać nowy wygląd szkoły po remoncie, a wewnątrz numeru przeczytacie wywiad z nową panią wicedyrektor. Redakcja gazetki też wita Was w tym roku szkolnym w nowym składzie. Redaktor naczelną została Dominika Milanowska. Zapraszamy do czytania! Odwiedzajcie nas też na facebook'u! Redakcja: Jolanta Antos Redaktor Qmama Ola Wyroba dziennikarz Wanda Śliwowska Redaktor Qmama Dominika Milanowska dziennikarz Martyna Dydyk dziennikarz Klaudia Kurnik dziennikarz Marta Rosłoń dziennikarz Katarzyna Rzeczkowska dziennikarz Adres redakcji Gimnazjum nr 3 z Oddziałami Sportowymi im. gen. Mariusza Zaruskiego ul.Saperów 27a 58-100 Świdnica Piszcie do nas! gong3@o2.pl WYWIAD NUMERU



Jesień to okres ważnych dla całego społeczeństwa swiat. Obchodzimy rocznicę wybuchu II wojny światowej, Święto Edukacji Narodowej czy Narodowe Święto Niepodległości. Obok proponujemy Wam wywiad z p. R. Jończyk - nauczycielką j. polskiego i zawodoznawstwa. Czy od zawsze chciała Pani zostać nauczycielką i co Panią skłoniło do tego zawodu? W różnych etapach mojego życia pojawiały się różne pomysły na to kim będę w przyszłości. Raz myślałam, że zostanę fryzjerką, innym razem poligrafem, archeologiem, pisarką. Po ukończeniu szkoły podstawowej podjęłam jednak naukę w Studium Nauczycielskim, ponieważ uczęszczała do niego moja starsza kuzynka, nikt wówczas nie słyszał o szkolnych doradcach zawodowych. Zatem decyzją „rady starszych”, w skład której wchodziła moja mama, babcia, ciocia zaczęłam naukę przygotowującą mnie do zawodu nauczyciela przedszkola. Nie żałuję wyboru, zawsze chciałam pracować z dziećmi, wtedy jeszcze jednak nie wiedziałam, że nie z maluchami. Czy jest to Pani zdaniem trudny zawód? Trudny, a nawet bardzo trudny, szczególnie dla tych, którzy trafiają do szkoły przez przypadek. Dla mnie nie. Praca w szkole napędza mnie pozytywnie, lubię bowiem gdy coś się dzieje. Gdy pojawiają się nowe pomysły, gdy młodzi ludzie chcą coś zmienić, zrobić, a ja mam być jedynie ich wspierać. Jestem typem zadaniowca  jeśli coś zrealizuję, nie odpoczywam, zaczynam szukać czegoś nowego. Czy cieszy się Pani, że wybrała Pani akurat naszą szkołę jako swoje miejsce pracy? W roku 1995 kiedy zaczynałam pracę w szkole nie myślałam współczesnymi kategoriami- ta szkoła lepsza, tamta gorsza.

Zawód nauczyciela to nie tylko powołanie, ale i ciężka praca. Jest to równiez sposób na rozwijanie siebie i swoich pasji.

Złożyłam po prostu podanie do Szkoły Podstawowej nr 11 i czekałam, potem odbyły się rozmowy i wreszcie informacja- jest pani przyjęta. Może przypadek sprawił, że tu jestem, a może … tak miało być. Czy gdyby miała pani w przeszłości wybór jakiejkolwiek innej pracy i możliwość zmienienia zawodu, czy zostałaby Pani mimo wszystko nauczycielem? Ja już sporo zmieniła, zaczynałam od pracy polonisty, potem pojawiła się szansa dla doradcy zawodowego, aż wreszcie od dwóch miesięcy pełnię zupełnie nową dla siebie funkcję- kierownika nadzoru pedagogicznego. Myślę, że na emeryturze wrócę do marzeń sprzed wielu lat- założę wraz z córkami (lub z córką) studio florystyczne i będę układała kwiaty. Ale to kiedyś, za dwadzieścia kilka lat. Czy teraz, jako Pani wicedyrektor naszej szkoły ma pani dużo więcej pracy? Charakter mojej pracy bardzo się zmienił, to prawda, ale nadal jestem w swojej szkole, wśród znajomych i koleżanek. Bardzo bałam się nowego wyzwania, ale dzięki przychylności ludzi mi życzliwych nie jest źle. Cieszy mnie, że  spacerując korytarzami naszej szkoły widzę uśmiechy na twarzach uczniów i słyszę serdeczne „dzień dobry”, to wystarczy. Jakie zadania wykonuje Pani jako wicedyrektor? Chcę, aby nasza szkoła była nie tylko miejscem nauki, ale także miejscem serdecznych spotkań. Stąd pomysł chociażby na „kRyjówkę”, w której nie tylko macie się uczyć, ale także miło spędzać czas. Razem z panią dyrektor Iwoną Kasprzyk staramy się, by szkoła piękniała, chcemy, by to miejsce stało się klimatycznym i atrakcyjnym zarówno dla uczniów jak i  ich rodziców. Po Święcie Pieczonego Ziemniaka szykujemy już nową niespodziankę, ale to jeszcze tajemnica! Jakich przedmiotów



szkolnych jako dziecko nie lubiła Pani najbardziej, jakie sprawiały Pani trudność, a które były Pani ulubionymi? Najtrudniejsza była dla mnie chemia, bardzo lubiłam język polski i historię. Czy pamięta Pani swoich nauczycieli ze szkoły średniej bądź podstawówki i czy są tacy, których wspomina Pani do dzisiaj? Jest kilka osób, którym zawdzięczam sporo. Szkoła podstawowa to panie Danuta Pogubiło- nauczanie poczatkowe i pani Maria Szmajter – wychwawca klas IVVIII, z którymi do dziś utrzymuję ciepły, prawie przyjacielski kontakt. Szkoła średnia to moja wychowawczyni pani Jadwiga Musiej. Każda z nich odcisnęła pozytywne piętno na mojej psychice, wpłynęła na moją osobowość i przyszłość. Szczególne miejsce w moim sercu zajmują polonistki – pani Teresa Harnos i pani Magdalena Winiarz, bez nich nie zostałabym polonistką, na nich wzoruję się w mojej pracy zawodowej. Za ich ciepło, wyrozumiałość i profesjonalizm dziękuję. W imieniu wszystkich naszych dziennikarzy, chciałam bardzo podziękować Pani Renacie Jończyk za wyczerpujące odpowiedzi na każde z pytań. Mamy nadzieję, że to nie nasza ostatnia rozmowa, ponieważ mamy jeszcze wiele pytań. ;)  gim3bib Miało to być przedstawienie jak każde inne...



Dnia 3.10.2013r. klasy 3a i 3b pod opieką polonistek wybrały się do Teatru Miejskiego na spektakl pod tytułem "Kolumbowie''. Miało to być przedstawienie jak każde inne. Okazało się jednak, że miałam okazję uczestniczyć w sztucę zupełnie wyjątkowej. Zaskoczyło mnie to  jak aktorzy ukazali smutną historię naszej ojczyzny. Ponadgodzinne przedstawienie przeniosło mnie w czasy drugiej wojny światowej. Spektakl przedstawiał historię czwórki młodych przyjaciół, których młodość przypadła na czas wojny. Każdego z nich charakteryzował duch walki i chęć pomocy krajowi. Wczułam się w losy Irki ''Niteczki'' i jej rówieśników. Zrozumiałam, że młodzi ludzie, tacy jak ja musieli szybciej dojrzeć, szybciej stać się dorosłymi, rezygnując często ze swoich marzeń i planów. Zaskoczyło mnie, że elementem scenografii był ekran, na którym wyświetlano drastyczne fragmenty filmów dokumentalnych. Tak zobaczyłam, jak moi przodkowie borykali się z codziennością drugiej wojny światowej. Na szczególną uwagę



zasługuje wzruszająca gra aktorów. Autentycznie przedstawili fragment polskiej historii, w której miłość mieszała się z nienawiścią, a współczucie z okrucieństwem. Moją uwagę przykuła także muzyka. Współczesne linię melodyczne, ciekawe i piękne teksty na długo pozostaną w mojej pamięci. Czy warto sztukę zobaczyć? Na pewno tak. Przedstawienie otwiera oczy polskiej młodzieży i ukazuje heroiczną walkę naszych przodków. Dzięki temu może docenimy to  w jakich czasach żyjemy. Po reakcji moich rówieśników - widzów mogę śmiało stwierdzić, że sztuka się podobała. Wbici w fotele siedzieliśmy do ostatniej minuty. A wychodząc z teatru w większości milczeliśmy, myśląc o tym, co wydarzyło się ponad 70 lat temu. Magda Czym jest patriotyzm?
W ostatnich dniach przeprowadziłyśmy w naszej szkole ankietę na temat tego, czym jest dla nas wszystkich patriotyzm.


Odpowiedzi były różnorodne, ale większość z nas uznała, że patriotyzm to głównie miłość do ojczyzny. Padały również bardziej rozbudowane odpowiedzi. Dla niektórych patriotyzm to dbanie o nasz narodowy język, tradycję czy kulturę. Ze wszystkimi odpowiedziami zgadzamy się, ale warto też dodać, że dla każdego z nas definicja patriotyzmu jest inna i każdy inaczej ją okazuje lub odbiera. Nie tylko ludzie mieszkający na terenie naszego kraju czują się patriotami. Wielu z nas słyszy o tęsknocie rodaków za krajem. Według jednej z ankiet 40% Polaków ma zamiar



wrócić do ojczystego kraju. Mieszkając w danym państwie, przyzwyczajamy się do Niego i przywiązujemy. Potwierdza to między innymi cytat "Poznaj swój kraj, abyś mógł go gorąco ukochać". Więc jeszcze raz...czym jest dla nas patriotyzm? Zdecydowanie jedną z ważniejszych wartości życiowych i każdy z nas - Polaków - powinien o tym pamiętać, zwłaszcza 11 listopada. Paulina i Magda Spotkanie z Mariuszem Szczygłem



W Bibliotece Miejskiej w Świdnicy dnia 4.10.13 odbyło się spotkanie z reporterem i pisarzem Mariuszem Szczygłem, na którym zjawiło się sporo osób, zainteresowanych wydarzeniami kulturalnymi w naszym mieście. Pochodzący ze Złotoryi autor bardzo ciekawie odpowiadał na zadawane mu pytania. Podczas tego spotkania można było dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy, dotyczących zawodowego życia pana Mariusza Szczygła. Opowiedział nam o swoich rozmowach z innymi ludźmi, które przyczyniły się do powstania jego książek, a także wyznał, jakie (według niego) cechy powinien posiadać dobry reporter. Otóż według pana Mariusza musi on umieć nawiązać kontakt z ludźmi i być ciekawy świata, powinien zadawać sobie bezustannie pytanie "Dlaczego ? ". Autor opowiedział również o swoich książkach, w których jak sam przyznał, jest tylko jedno fikcyjne zdanie, reszta to cała prawda. Można było dowiedzieć się także kilku ciekawostek na temat Czech, kraju w którym pan Mariusz jest wręcz zakochany. Widownia z zaciekawieniem słuchała słów wypowiadanych przez Mariusza Szczygła. Kilka osób zadało mu pytania, na które z chęcią odpowiadał. Pod koniec spotkania pan Mariusz rozdawał autografy i pozował



do zdjęć z zebranymi osobami. Nasza szkoła otrzymała autograf reportera z myślą: "Miejcie odwagę czytać i myśleć". Jako osoba kochająca literaturę i wszelkiego rodzaju naukę, uważam, że te słowa to wspaniałe motto i mam nadzieję, że wiele osób skorzysta z niego. Spotkanie przebiegło bardzo wesoło i chciałoby się słuchać dalszych opowieści pana Mariusza, ale to zajęło by bardzo dużo czasu, więc całe spotkanie trwało tylko ponad dwie godziny. Martyna Dydyk ŚWIDNICKIE CMENTARZE



Zbliża się 1 listopada, czyli święto Wszystkich Świętych nazywane też Świętem Zmarłych, dlatego warto zastanowić się, jakie cmentarze są na terenie Świdnicy oraz co się na nich znajduje. Cmentarz Ewangelicki Jeden z bardziej znanych cmentarzy znajduje się przy Kościele Pokoju. Należy on do najstarszych cmentarzy, lecz nie jest najstarszy, a który jest najstarszy dowiecie się później. Cmentarz ten funkcjonuje od około 1654 roku. Jest to cmentarz ewangelicki. Od1654 do około 1745 był jedynym cmentarzem ewangelickim dla całego księstwa świdnickiego. Cmentarz jest częściowo zdewastowany (głównie w zachodniej części, najbardziej oddalonej od Kościoła Pokoju), a w prasie (nie tylko lokalnej) pojawiają się informacje o kradzieżach żelaznych elementów nagrobków. Przerażający jest fakt, że ludzie nie potrafią uszanować tego co historia zostawiła im bezcennego i niepowtarzalnego. Przy ul. Bobrzańskiej Kolejnym cmentarzem, który znajduję się w Świdnicy jest cmentarz przy ulicy Bobrzańskiej. Jest on najmłodszy ze świdnickim cmentarzy, ale i największy. Znajduje się na nim Miejsce Pamięci Narodowej. To miejsce oddania czci Polakom, którzy zginęli w różnych okresach historycznych. Pomnik składa się z ośmiu obelisków. Sześć z nich ma upamiętniać ofiary zaborów, okupacji niemieckiej i sowieckiej, tych, którzy zginęli na frontach pierwszej i drugiej wojny światowej. Dwa centralne tworzą krzyż z cytatem z Adama Mickiewicza. Przy ul. Łukasińskiego Trzecim cmentarzem, który jest w Świdnicy jest



cmentarz na ulicy Łukasińskiego, na którym znajduję się Cerkiew Świętego Mikołaja Cudotwórcy. Są tam odprawiane msze dla wyznawców prawosławia. Ta cerkiew nie należy do najstarszych, gdyż budynek został "zaadoptowany" w latach siedemdziesiątych XX wieku. Jednak historia budynku jest już nieco dłuższa a zaczyna się w latach osiemdziesiątych XIX wieku. W tym miejscu kiedyś znajdowała się kaplica cmentarna, służąca do odprawiania modłów za zmarłych pochowanych lub chowanych na otaczającym kaplicę cmentarzu. Cmentarz Żołnierzy Radzieckich Przedostatni jest cmentarz także położony przy ulicy Łukasińskiego - Cmentarz Żołnierzy Radzieckich. Na samym środku cmentarza stoi obelisk, który wcześniej upamiętniał udział Fryderyka II Wielkiego w oblężeniu twierdzy świdnickiej (1761 r.), postawiony pierwotnie na miejscu stacjonowania króla, w niedalekim Starym Jaworowie. Najstarszy świdnicki cmentarz Ostatni, o którym chcę powiedzieć, jest cmentarz przy ulicy Brzozowej. Jest to najstarszy cmentarz w Świdnicy. Na tym cmentarzu jest kaplica, która znajduje się przy wejściu do cmentarza tuż po prawej stronie. Ludzie odwiedzają cmentarze, aby ozdobić groby kwiatami, zapalić znicze i pomodlić się w intencji swoich zmarłych. To święto ma charakter religijny, głównie katolicki, ale obchodzi je także wiele osób innych wyznań, albo nie wyznających żadnej religii. Jest to wyrazem pamięci oraz oddania czci i szacunku zmarłym. K.K.