Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








OD REDAKCJI



Pragniemy przedstawić Wam kolejny numer gazetki szkolnej, tym razem będzie to numer listopadowy. Przygotowaliśmy kilka artykułów, które – mamy nadzieję – rozjaśnią trochę zimne i ponure jesienne dni. To wydanie z racji listopada, musiało być więc nieco refleksyjne. Listopad to bowiem miesiąc zadumy, rozmyślań oraz oddania szacunku tym wszystkim, którzy umarli. W tym numerze zamieszczamy artykuł z interpretacją wiersza ks. J. Twardowskiego "Śpieszmy się kochać". Ponadto możecie przeczytać artykuł o 11 listopada i corocznym Biegu Niepodległości. I oczywiście dużo pomysłów na wróżby andrzejkowe. W gazetce pojawi się także fotoreportaż z odwiedzin ks. biskupa Adama Bałabucha oraz ciekawy artykuł ze spotkania z Anitą Sokołowską. Życzymy miłego czytania! REDAKCJA SKŁAD REDAKCJI: Wanda Śliwowska - Redaktor Qumama Jolanta Antos - zastępca redaktora qumama Daria Komar - dzeinnikarz Ola Wyroba - dziennikarz Karolina Milewska - dziennikarz Aleksandra Wieczorek - dziennikarz Agnieszka Mordak - dziennikarz Adrianna Drogosz - dziennikarz Dominika Milanowska - dziennikarz Martyna Dydyk - dzeinnikarz Katarzyna Rzeczkowska- dziennikarz ADRES REDAKCJI: ul. Saperów 27a 58-100 Świdnica Polska KONTAKT: qumam.gim3@wp.pl ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY! Tak między nami...
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą zostaną po nich buty i telefon głuchy tylko co nieważne jak krowa się wlecze najważniejsze tak prędkie że nagle się staje potem cisza normalna więc całkiem nieznośna ...


„Śpieszmy się kochać ludzi (…)” to pierwsze słowa wiersza autorstwa księdza Jana Twardowskiego. Poeta pisząc je, zapewne nie wiedział, że staną się one tak ważne i obecne w naszym życiu. Spotykamy je w nekrologach, na klepsydrach, podczas kościelnych kazań i w wielu innych okolicznościach, kiedy po stracie kogoś bliskiego chcemy wyrazić żal. Te proste słowa docierają do naszych serc, wzruszają nas i przypominają o ważnej prawdzie, iż nie żyjemy wiecznie i momenty rozstań są nierozerwalnie związanie z naszym życiem. W wierszu stykają się dwa ważne tematy: miłość oraz kruchość ludzkiego życia. Dokładniej, rozważana jest miłość w perspektywie czasu ludzkiego życia. Podmiot nie daje w przestrzeni wiersza wykładu na temat tego, czym jest miłość, jaka być powinna itd. Miłość jest tu potraktowana jako wartość sama w sobie, jako oczywiste pragnienie człowieka. Miłość to tajemnica, której nie sposób przeniknąć, kiedy się staje, dzieje, nie podlega ona obiektywnej ocenie. Mimo wszystko podmiot wyraźnie uważa, że to jedno z najważniejszych doświadczeń człowieka, jego słowa to jakby dodanie odwagi, a zarazem ostrzeżenie. Osoba, którą moglibyśmy dziś kochać, jutro może już być poza naszym zasięgiem. Karola Klika słów o Święcie Zmarłych



Idąc na cmentarz w dniu 1 listopada każdego roku, robimy to zgodnie z przyjętą od lat tradycją, ale warto może bardziej zagłębić się w genezę tego jakże refleksyjnego polskiego święta. Święto Wszystkich Świętych ma swoje początki w starym celtyckim święcie „Samhain” (śmierć ciała). Celtyccy kapłani, zwani druidami, w nocy z 31 października na 1 listopada odwiedzali okoliczne domostwa w celu pozyskania ofiary dla boga śmierci Samahaina. Przekazanie ofiary dawało domownikom ochronę przed demonami. Ten obyczaj jest obecnie kontynuowany w pochodzących z Irlandii obchodach Halloween, gdy poprzebierane w różne straszydła dzieciaki odwiedzają okoliczne domy, a przekazywane im słodycze są odpowiednikiem dawnej ofiary składanej druidom. Kościół rzymskokatolicki w osobie papieża Grzegorza IV w 834 r. n.e. ustalił 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Postanowiono, by co roku tego dnia czcić wszystkich świętych, którzy nie posiadali własnego święta. Kościół miał nadzieję, że w ten sposób uda się zastąpić ciągle praktykowane czary i pogańskie rytuały. Święto nazwano All Hallows E'en (ang. Wieczór Wszystkich Świętych), a w skrócie Halloween. Kościół katolicki, episkopalny i luterański obchodzą do dziś święto zmarłych 1 listopada jako dzień Wszystkich Świętych. Kościół katolicki ponadto 2 listopada obchodzi Dzień Zaduszny, zapoczątkowany w 988 r. n.e. przez piątego opata klasztoru benedyktyńskiego w Cluny (Francja). Dzień ten został wkrótce przejęty przez wszystkie klasztory Benedyktynów, a od XIII

Kościół rzymskokatolicki w osobie papieża Grzegorza IV w 834 r. n.e. ustalił 1 listopada Dniem Wszystkich Świętych. Postanowiono, by co roku tego dnia czcić wszystkich świętych, którzy nie posiadali własnego święta.

wieku uznany został za powszechne święto katolickie. Do początku XX w. w Polsce (na terenach wiejskich) istniał zwyczaj przygotowywania w dniu 31 października różnych potraw. Pieczono chleby, gotowano bób i kaszę, a na wschodzie kutię z miodem i wraz z wódką pozostawiano je na noc dla dusz zmarłych (prawosławni na grobach, katolicy na domowych stołach). Wieczorem zostawiano uchylone drzwi wejściowe, aby dusze zmarłych mogły w swoje święto odwiedzić dawne mieszkania. Był to znak gościnności, pamięci i życzliwości. W zwyczaju było również nawoływanie zmarłych po imieniu. Wierzono, że dusze doświadczają głodu i pragnienia, potrzebują wypoczynku i bliskości krewnych. W całej Polsce ugaszczano obficie żebraków, ponieważ wierzono, że w ich postać mogła wcielić się zmarła osoba. W zamian za jadło zobowiązani byli oni do modlitwy za dusze zmarłych. Dzisiaj w Polsce Święto Wszystkich Świętych jest dniem zadumy, gdy całymi rodzinami stajemy w ciszy wokół przyozdobionych kwiatami i zniczami grobów bliskich nam osób. Jest to więc okazja, by przywołać wspomnienia o tych, których kochaliśmy i którzy odeszli od nas. Te wspomnienia sprawiają, że ożywają oni na nowo w naszej pamięci. Wspólne spotkania rodzinne z tej okazji stają się też zachętą do odświeżania wspomnień i odnajdywania rodzinnych korzeni. Może warto przy tej okazji odszukać stare albumy, pamiątki lub pomyśleć o zrobieniu własnego drzewa genealogicznego? Długie listopadowe wieczory z pewnością będą nam sprzyjać... xaduchax

To polskie święto narodowe, obchodzone co roku 11 listopada, na pamiątkę odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku po 123 latach rozbiorów dokonanych przez Austrię, Prusy i Rosję. Zostało ono ustanowione w ostatnich latach II RP, a przywrócono je w 1989 r. Jest to dzień wolny od pracy. Dzień 11 listopada ustanowiono Świętem Niepodległości dopiero ustawą z 23 kwietnia 1937 (Dz.U. RP 1937, nr 33, poz. 255), czyli prawie 20 lat po odzyskaniu niepodległości. Co roku, w Warszawie organizowany jest Bieg Niepodległości. Ideą organizatorów Biegu jest upamiętnienie odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku, po 123 latach zaborów. Bieg Niepodległości odbywa się 11 listopada. Od 2009 roku zawodnicy biegają nową, atestowaną trasą, liczącą 10 km, która prowadzić będzie głównymi ulicami Warszawy. W naszym mieście w tym waznym dniu od kilku lat równiez odbywa się Bieg Niepodległości, w którym bierze udział coraz więcej świdniczan, zarówno duzych, jak i małych. Ten sposób obchodzenia święta staje się coraz bardziej atrakcyjny i pomału wchodzi w kanon polskich tradycji. My też BIEGLIŚMY!



Księdz biskup Adam Bałabuch w naszym gimnazjum Dla specjalnego gościa uczniowie przygotowali montaż poetycko-muzyczny pt.: Krótka historia o aniołach. Potem odbyło się spotkanie z naszymi nauczycielami.

KLUB FILMOWY



W każdy czwartek w sali 111 odbywają się projekcje szkolnego Klubu Filmowego GIM3Movie, pod opieka pani Katarzyny Nowak i pani Edyty Szustak. Poniżej przeczytacie recenzje dwóch filmów. Po obejrzeniu filmu "Przeznaczona do burdelu" doszłam do wniosku, że warto by napisać o nim kilka słów. Akcja dzieje się na brudnych ulicach Bombaju w Indiach, głównie w Dzielnicy Czerwonych Latarnii. Mieszkańcy to ludzie ubodzy, żyjący na skraju nędzy. Ich dzieci muszą harować, żeby przeżyć. Matki się prostytuują i po latach swej pracy zmuszają do tego nastoletnie córki. Uważają, że ich córki są już na tyle dorosłe, by przynosić pieniądze do domu. Rodzice każą nosić kilkuletnim dzieciom po 2 wiadra wody. Jest to praca ponad ich siły, co wyraźnie widać, gdy maluchy uginają się pod ciężarem wiader. Przedstawiono też sceny, w których kobieta poniża i wyzywa od najgorszych swoją rodzoną córkę. Całość zawiera dość brutalne ujęcia, np. szokujące zdjęcia zakrwawionych ludzi. Film przedstawia historię kobiety, która za wszelką cenę chce pomóc dzieciom wyjść z brudnej i mającej złą opinię dzielnicy. Musi ona zapewnić dzieciom badania lekarskie, na które zawsze trzeba bardzo długo czekać. Użera sie też z bezdusznymi urzędami, w których praca urzędników mających wpływ na losy ludzi przypomina jeden wielki chaos. Po długich i trudnych działaniach kobiecie udaje się pomóc dzieciom. Zostają one wreszcie przyjęte do szkół, które są szansą na zmianę losu. Jedne ją przyjmują, a inne nie mogą się przyzwyczaić do nowego trybu życia i rezygnują. Kobieta wcześniej, zanim przyjęto jej podopiecznych do szkół, udzielała im lekcji fotografii. Zdjęcia, które robiły dzieci były przepiękne i zostały zaprezentowane podczas wystawy fotograficznej.

W każdy czwartek w sali 111 odbywają się projekcje szkolnego Klubu Filmowego GIM3Movie, pod opieka pani Katarzyny Nowak i pani Edyty Szustak.

Zdobyte pieniądze przeznaczono na edukację dzieci. Niestety, nie wszyscy bohaterowie potrafili skorzystac z pomocy. Po  ciężkich przeżyciach trwajacych długie lata niektóre dzieci nie potrafiły sie przystosować do nowej sytuacji i odeszły ze szkół. Innym szansę na zmiany zaprzepaściła rodzina. Część kontynuuowała naukę, a jedna dziewczynka, pragnaca odmiany losu, uciekła z domu i samodzielnie ułożyła sobie życie. Film jest naprawdę poruszający i warto go obejrzeć. Pokazuje, jak wiele zależy od nas samych. Uczy też, że warto korzystać z okazji, które daje nam los. martyna22 Dnia 15.11.12 w szkolnym klubie filmowym oglądaliśmy ciekawy film pt ,,Most nad Wadi". Film trwał około 55 minut. Rodzice arabskich i żydowskich dzieci postanowili stworzyć dla swoich 6 7 letnich dzieci dwujęzyczną szkołę.Wielu rodziców miało wątpliwości,ponieważ sami byli wychowani w nienawiści do drugiego narodu. Nauczyciele musieli tłumaczyć dzieciom,dlaczego dorośli ciągle się zabijają i ciągle słyszą o nowych atakach terrorystycznych,i w ogóle tym się nie przejmują. Zastanawiamy się nad tym dlaczego? Żydzi i Arabowie chodzą do jednej szkoły. A te kraje ze sobą walczą. Małe dzieci arabskie i żydowskie chodzą do jednej szkoły, a po kilku latach,gdy pójdą do wojska będą walczyć ze sobą. W tym filmie pokazane jest,że rodzice wpajają swoim dzieciom, że aby jedni przetrwali drudzy muszą zginąć.J ednak gdy patrzy się na te dzieci,w filmie nie widać nienawiści między nimi. aga

SPOTKANIE Z ANITĄ SOKOŁOWSKĄ 20 listopada pani Anita Sokołowska, znana polska aktorka filmowa i teatralna była gościem Świdnickiego Ośrodka Kultury. Aktorka opowiadała m.in. o tym, jak zaczęła pracę w zawodzie, jakich umiejętności nabywa, realizując się w pracy i czego oczekuje w swojej dalszej karierze. Pani Anita opowiadała nam, jak tańczyła przez jedenaście lat w Społecznym Ognisku Baletowym w Lublinie oraz jak stawiała pierwsze kroki w aktorstwie. Spotkanie bardzo nam się podobało. Jednak pytania zadawane przez dziennikarkę, uczennicę I LO, były mało urozmaicone. Dopiero pytania widzów poruszyły wiele dziedzin pracy aktorskiej. Sama pani Sokołowska odpowiadała spokojnie, z uśmiechem i z poczuciem humoru. Widownia długo nie chciała wypuścić aktorki z sali, a pytania publiczności nie miały końca. Pani Anita chętnie udzielała na nie odpowiedzi. Na końcu aktorka rozdawała autografy i robiła zdjęcia z przybyłymi goścmi. Dorota i Aga

SAPERZY



Wspomnienia żołnierza, dowódcy batalionu, który stacjonował w koszarach, gdzie obecnie miesci się nasza szkoła. Gimnazjum Nr 3 opiekuje się Pomnikiem Sapera, który powstał w miejscu byłych koszarów wojskowych. W tych koszarach stacjonował 21 batalion saperów wrocławskich, pułk obrony terytorialnej, 59 batalion remontowobudowlany, który forsował Nysę Łużycką, zbudował 14 mostów, usunął 182 tysiące min i 450 tysięcy sztuk amunicji. Ten pomnik jest symbolicznym uznaniem dla walczących bohaterów. Mój dziadek był jednym z dowódców tego batalionu. Czuwał nad młodymi chłopakami, którzy walczyli o to, abyśmy byli bezpieczni. Opowiedział mi,  że bardzo trudno było mu pożegnać się z ludźmi, których tam poznał. Wspominał również, że zanim stacjonował w Świdnicy jeździł czołgiem i został wysłany na wojnę, w której walczył z Turkami. Jego najlepszy przyjaciel właśnie wtedy został zastrzelony. Dziadek do dziś ma jego zdjęcie na szafce. Bardzo dobrze go wspomina. Mimo wszystko nie żałuje, że poszedł do wojska. Wiedział, że podczas każdej akcji narażony jest na ogromne niebezpieczeństwo. Strach nie był mu obcy. Towarzyszył mu podczas każdej akcji. Potrafił się jednak z nim oswoić. Cieszę się, że dziadek zechciał podzielić się ze mna swoimi wspomnieniami. Daria ANDRZEJKI
Jak mówi stare, polskie przysłowie: "Na świętego Andrzeja błyska pannom nadzieja". Wigilia św. Andrzeja, czyli popularne andrzejki, od dawna są tradycyjnym wieczorem wróżb. Postaramy się Wam przybliżyć kilka znanych i nieznanych sposobów wróżenia :) Dobrej zabawy!


"szpilki" Do tej wróżby potrzeba 7 lub 13 szpilek, które wkładamy do kubeczka, potem je potrząsamy w kubku i wysypujemy na stół nakryty obrusem. Następnie odczytujemy literki, które zostały utworzone przez rozsypane szpilki. Oto przykładowe znaczenia: A - przed tobą podróż lub przeprowadzka E - pomyślnośc w szkole H - szczęście w miłości itp. "wróżba ze skórek jabłek" Każdy otrzymuje jedno jabłko. Wszyscy obierają nożami swoje owoce tak, aby obierki były jak najdłuższe. Następnie rzucają obierki prawą ręką za siebie. Litera, którą przypomina rzucona obierka, jest pierwszą literą imienia przyszłego ukochanego. " lanie wosku" Ciepły wosk ostrożnie przez dziurkę od klucza lejemy do zimnej wody. Gdy wosk na wodzie zastygnie, podnosimy go do światła i oglądamy powstały na ścianie cień. Z jego kształtu wróżymy naszą przyszłość. "buty" Wszyscy uczestnicy zabawy zdejmują po prawym bucie. Układamy dwa rzędy I rząd - dziewczyny, II rząd - chłopcy. Ci, których buty pierwsze znajdą się za drzwiami, jako pierwsi wyjada na wycieczkę do ciepłych krajów.

ANDRZEJKOWE WRÓŻBY To był prawdziwy odjazd!!! Kolejny rok w szkolnej biblitece zostały przygotowane wróżby andrzejkowe, które cieszyły sie dużym powodzeniem. Frekwencja na przerwach przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Nasi uczniowie wreszcie poznali swoja przyszłość:) Ten dzień to był dzień świetnej zabawy i radosnego uśmiechu!!! Każdy podczas przerw mógł poznać imię swojej wybranki/ wybranka, osobę, z która wybierze się w najbliższa podróż. Przyszłośc nie kryła już żadnych tajemnic. Ścisk, głośne rozmowy i śmiech nikomu w tym dniu nie przeszkadzały w szkolnej czytelni. Oby więcej było tak radosnych dni!