Musisz zainstalować flash player pobierz instalator












Cukrownia Mała Wieś - początek i upadek ......str. 3 Co dręczy Gminę?…...................................…str. 4 Bank od zaplecza ....................................str. 5-6 Konkurs………….....................................…. str. 7-8 Nasz człowiek sukcesu............................str. 9-10 Sytuacja ekonomiczna Gminy…...…………. str. 11-12 Sytacja ekonomiczna oczyma Gimnazjalistów.str.13 Wizja rozwoju Gminy............................str. 14-18 Co z nami będzie za 10 lat ? …………...... ..str. 19-20 Postawa przedsiębiorcza = przedsiębiorca?.. str. 21 Wspomnienia z Projektu.........................str.22-23 Rozrywka.................................................str. 24 Cukrownia Mała Wieś- początek i upadek
Początki “Kości rzucone” - plany Stanisława Sonnenberga zaczęły powoli się realizować.


W 1898 roku słowa tego mężczyzny przybierały dorodne kształty do roku 1899 kiedy to budowa została ukończona. Nie długo po tym zdarzeniu cukrownia została sprzedana Spółce Akcyjnej, którą prowadził Piotr Noskowski. Coraz większe działania spowodowały iż w 1910 roku stała się rafinerią cukru. Wszystko dobrze szło dopóki wojska rosyjskie podczas wycofywania się nie spaliły cukrowni. Dzięki dofinansowaniu kilkanaście lat później cukrownia została odbudowana. Następnie zakład zmienił właściciela jak również poddany byłrozbudowie. W 1945 Niemcy okupywali budynek, po czym uciekli, zabierając niektóre silniki i inne części. Upadek “Veni, vidi, perii”- można tak to ująć w trzech słowach. Cukrownia w roku 2006 została zamknięta przez Krajową Spółkę Cukrową, mimo sprzeciwu pracowników, a nawet sprzeciwu Samoobrony RP i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Skutkiem upadku cukrowni są między innymi utrata pracy czy zmniejszenie dochodów Gminy. Pracownicy - wspomnienia Przeprowadzona została rozmowa z byłymi już pracownikami cukrowni. Zwyczajem były imprezy odbywające się nieregularnie w domu dla pracujących. Każdy kto zawitał do tego miejsca jako pracownik, członek rodziny pracownika czy dostawca, zawsze był tam mile widziany. Wszyscy mieszkańcy pamiętają coroczne kampanie, każde dziecko smak skarmelizowanego cukru… Nie było domu, z którego chociaż jedna osoba by nie pracowałaby w cukrowni. Mimo, że zapachy kampaniowe i wycie syren było denerwujące, to każdy kto został zapytany, odpowiedział iż chętnie wróciłby tam do pracy. Podziękowania dla pracowników którzy zgodzili się na rozmowę. PROBLEM LOKALNY Co dręczy Gminę?
Analizując problemy Gminy pod względem ekonomicznym zawsze pojawiało się jedno zdanie przewodnie „zamknięcie Cukrowni Mała Wieś”. Lokalną tragedią był moment zamknięcia Cukrowni w Małej Wsi. Wiele osób straciło pracę, a Gmina straciła pokaźne dochody.


Zubożenie to wpłynęło nie tylko na finanse mieszkańców, ale również na poczucie bezradności, pojawiły się obawy - co z nami dalej będzie? Osoby, które straciły wtedy pracę, znalazły zatrudnienie poza naszą Gminą, ale poczucie jedności już nie wróciło. Sytuacja ta wpłynęła również na kolejny problem. Młodzi mieszkańcy uciekają w poszukiwaniu pracy z Małej Wsi, powodując tym wyludnianie się miejscowości. Zamknięcie Cukrowni wpłynęło również negatywnie na inne branże. Skoro mieszkańcy mniej zarabiają, to płacą mniejsze podatki oraz nie generują zysków lokalnych przedsiębiorców. Innym skutkiem, jest fakt, że coraz mniej rodzin decyduje się na kolejne potomstwo, z tego też względu z roku na rok coraz mniej uczniów jest w szkołach. Zamknięcie Cukrowni wywróciło naszą Gminę „do góry nogami”, dlatego cieszymy się, że pojawia się nowa wizja wykorzystania miejsca po „umarłej ”Cukrowni. Miejsce to kojarzy się bardzo miło i rozbudza u mieszkańców iskierkę nadziei. Więcej informacji na ten temat znajduje się w artykule „Wizja rozwoju Gminy”. Opracowali: Kamil Adamczyk, Daniel Fortuński, Mateusz Chochół Nieczęsto się zdarza, że mamy okazję (szczególnie jako młodzi ludzie) odwiedzić bank i zobaczyć jak ta instytucja funkcjonuje. Zobaczyć sposób jego pracy oraz poznać „tajniki”. 23.01.2014 cała nasza „szczęśliwa czternastka” miała okazję tego doświadczyć.
Relacja z wizyty w banku PRACA BANKU OD ZAPLECZA


Końcówkę zajęć w ferie mieliśmy bardzo intensywną. Przedostatniego dnia wybraliśmy się do banku Pekao SA w Płocku. Mimo zmęczenia, po całym dniu robienia plakatów i grania w gry ekonomiczne, chcieliśmy zobaczyć pracę banku i wejść do sal przeznaczonych na służbowe spotkania. W naszej "wędrówce" po banku przewodniczyły nam dwie panie pracujące w tym oddziale. Pierwszym etapem wizyty była prezentacja przygotowana przez bank. Temat przewodni - rozwój technologiczny usług bankowych. Bank Pekao jako jeden z nielicznych wprowadził dla swoich klientów transakcje płatnicze przy pomocy telefonów. Mogliśmy dużo się na ten temat dowiedzieć, ponieważ panie przedstawiły nam całą historię telefonów komórkowych. Od gigantycznej „cegły” do tych, które mamy teraz – cieniutkie i zajmujące mało miejsca. Gdy prezentacja się zakończyła panie były gotowe, aby odpowiedzieć na nurtujące nas pytania. Później przyszedł czas na quiz. Okazało się, że dużo zapamiętaliśmy! Kinga Kopecka, Klaudia Hożewska. Każdy dostał upominek. Z wielkimi uśmiechami na twarzach pożegnaliśmy się z paniami i



wróciliśmy (prawie) do domu... Przed Pierwsze miejsce zajęły: Kinga Radzka i Dorota Cylińska (dziewczyny nie popełniły żądnego błędu). Na drugiej pozycji znaleźli się: Daniel Fortuński, Paulina Stępka, Kinga Kopecka, Klaudzia Hożewska oraz Daria Kompińska. Pozostali mieli trzecie miejsce. Każdy dostał upominek. Z wielkimi uśmiechami na twarzach pożegnaliśmy się z paniami i wróciliśmy (prawie) do domu... Przed odjazdem mieliśmy okazję sprawdzić nasze umiejętności negocjacji. Poszliśmy na łyżwy, gdzie po długich namowach pani Basia zgodziła się wpuścić nas na lodowisko w atrakcyjnej cenie. Opracowali: Patrycja Dobies, Aleksandra Jamowska, Marlena Koperska UWAGA KONKURS! Chcesz się sprawdzić? Rozwiąż quiz, z którym my się zmagaliśmy w banku. Dla pierwszych 3 osób, które rozwiążą bezbłędnie test – roczna prenumerata naszego tygodnika. Quiz do prezentacji ,,Bankowość Mobilna - nowe zastosowania’’ 1.Ile ważył pierwszy telefon z 1956 r.? a) 5kg b) 40kg c) 50kg 2. Ile kosztował pierwszy telefon? a) 3.995 USD b) 4.000 USD c) 3500 USD 3 .Która z sieci kawiarni stworzyła własne aplikacje do płatności mobilnych? a) W Biegu Café b) Starbucks Coffee c) Coffee Heaven 4. Pierwszym telefonem z dotykowy wyświetlacz był? a) Samsung b) Ericsson c) HTC 5. W którym roku I gdzie wykonaną pierwszą rozmowę przez telefon komórkowy? a) 3 kwietnia 1973r. w Nowym Jorku b) 10 kwietnia 1973r. w Warszawie c) 14 kwietnia 1973r. w Londynie 6. Simens SL 45 jako pierwszy telefon posiadał? a) kalkulator b) budzik



c) odtwarzacz MP3 7. W którym roku odbyła się prezentacja iPhone? a) 2005 b) 2006 c) 2007 8. Jakiej firmy telefon, jako pierwszy posiadał wbudowany GPS? a) Motorola b) Simens c) Nokia 9.J aką treść miał pierwszy wysłany esm? a) Merry Christmas b) Happy New Year c) Good morning 10. Zdjęcia telefonem możemy robić dzięki producentom telefonów: a) iPhone b) LG c) Sharp 11. Pierwszy esm został wysłany w roku: a) 1973 b) 1982 c) 1992 12. Pierwsze grafiki I melodyjki były dostępne w telefonach: a) Motorola b) Simens c) Nokia 13. 13% Polaków: a) Nie wie, że ma telefon typu smartfon b) Nie lubi robić zakupów przez Internet c) Nie ma telefonu 14. Do czego najczęściej wykorzystywano (jako drugie) są smartfony poza komunikacją (rozmowami) a) robienie zdjęć b) korzystanie z serwisów informacyjnych c) granie 15. Ile osób na świecie deklaruje, że płaci za dobra I usługi telefonem a) 100% b) 80% c) 15% 16. Jakie funkcje ma aplikacja płatności mobilnych a) notowanie giełdowe b) przelewy I płatności w sklepach c) geolokalizacja rabatów 17. Gdzie TESCO otworzyło swój pierwszy wirtualny market? a) Tokio b) Seul c) Nowy Jork 18. Funkcja AR (rozrzerzona rzeczywistość) do zlokalizowania np. Bankomatu wykorzystuje: a) kamerkę w smartfonie b) kody QR c) technologia NFC Powodzenia Wywiad z lokalnym przesiębiorcą „Nasz” człowiek sukcesu!



Ludzie sukcesu do zawsze budzili podziw innych, jeszcze większy podziw budzą ludzie, którzy osiągnęli sukces i są naszymi sąsiadami. W naszej Gminie jest wiele osób, którym się udało! Sukcesem tym jest stabilizacja życiowa pod względem finansowym i spełnienie zawodowe, a gdy już jesteśmy sami sobie szefem, to już szczyt sukcesu. Swoimi zmaganiami i doświadczeniami zechciał się z nami podzielić właściciel gabinetu weterynaryjnego Lek Wet, pan Jakub Wiktorzak – nasz przedsiębiorca 1.Czy od początku wiedział Pan kim chce zostać? +Nie. Zostałem weterynarzem przypadkiem. Kiedyś było trudno dostać się na zootechnikę. 2. Jak wyglądało kiedyś założenie działalności? +W ogóle nie można było mieć własnych działalności. Dopiero po 1991 roku można było je zakładać. Przedtem były tylko państwowe lecznice. 3. Czy zawód lekarza weterynarii jest opłacalny? +Jeżeli nie ma zbyt dużej konkurencji to jak najbardziej. Moja lecznica jest jedyną na terenie Małej Wsi, więc można powiedzieć, że nie mam tu konkurencji. Jednak w oddaleniu kilku kilometrów są konkurenci. Konkurujemy ze sobą przede wszystkim umiejętnościami, a nie zbijaniem cen. Bardzo ważna jest obsługa klienta jak również lokal. 4.Czy ten zawód sprawia Panu przyjemność? +Tak. Jest kontakt z ludźmi i zwierzętami, lubię tę pracę.



5. Czy miłość do zwierząt przejawiała się już w czasach dzieciństwa? +Nie jestem w nich aż tak zakochany. Miłością nie można tego nazwać, ponieważ je leczę, przyjmuję porody, ale również w niektórych przypadkach odbieram życie. 6. Od czego Pan zaczynał? +Zająłem się tą pracą rok po studiach. W tym zawodzie można od razu stać się samodzielnym zawodowo, można otworzyć własną działalność, dlatego ja postanowiłem od razu stanąć na nogach. Otworzyłem działalność gospodarczą i powoli zdobywałem klientów. 7. Wspomniał Pan, że mógł Pan zostać lekarzem zwierząt od razu po studiach. Czyli kończył Pan weterynarię? +Tak. 8. Czy chciałby Pan zmienić zawód? +Nie. Mam teraz ustabilizowaną pozycję, jestem spokojny o finanse, mam również ogromną satysfakcję z tego co robię. No, ale gdyby było trzeba, to musiałbym zmienić. 9. Co byłoby tym planem „B” ? +Jestem również rolnikiem, mam więc alternatywę. 10. Ile zleceń ma Pan w ciągu dnia? +Zazwyczaj kilka zleceń. Często przychodzą do mnie osoby ze swoimi zwierzętami po porady, więc klienci są. 11.W jakich godzinach Pan pracuje? +Lecznica jest czynna od 8 do 15, a później ewentualnie nagłe zgłoszenia po godzinach. 12. Czy teraz dużo jest chętnych osób na weterynarię? +Teraz w szkołach przygotowujących do weterynarii jest więcej dziewcząt niż chłopców, chociaż wiadomo, że w tym zawodzie potrzeba więcej siły. Na studiach na 120 osób jest 30 chłopców. 13. Czy myślał Pan kiedyś o zatrudnieniu pomocnika? +Lubię pracować sam, chociaż zdarzają się przypadki, kiedy nie mogę pojechać do klienta, wtedy polecam kogoś z konkurencji. My nie walczymy ze sobą, ale współpracujemy razem. 14.Czy pomysł na sklep w Pana lecznicy sam się nasunął? +Mój poprzednik miał taki właśnie sklep. Można powiedzieć, że ja jedynie to kontynuuję. Jest to oczywiście dodatkowy zysk. 15. Czy zachęcałby Pan młodzież do zakładania własnych firm? +To zależy od charakteru. Jeżeli ktoś jest samodzielny kreatywny, lubi się uczyć - bo uczymy się całe życie, musimy nadążać za postępami - to jak najbardziej tak! 16.Co według Pana jest najtrudniejsze w założeniu biznesu? +Najważniejsze i zarazem najtrudniejsze jest postawienie sobie celu. Musimy mieć ten cel i wiedzieć do czego dążymy. Sama chęć założenia firmy to troszkę za mało. Następnie trzeba dać sobie radę ze znalezieniem dofinansowania, ale teraz dużo nam pomagają dotacje unijne. 17.Co polecałby nam Pan na przyszłość? +Polecam, abyście się uczyli. Później, w dorosłym życiu będzie wam dużo łatwiej znaleźć pracę czy założyć własną firmę. Dziękujemy za rozmowę. Opracowali: Kinga Kopecka, Daria Kompińska, Sytuacja ekonomiczna Gminy Mała Wieś Wywiad z wójtem Gimny Mała Wieś Andrzejem Barcińskim
O ocenę sytuacji ekonomicznej Gminy postanowiliśmy zapytać Wójta Gminy Mała Wieś -Andrzeja Barcińskiego. O naszej sytuacji na tle powiatu i województwa dowiecie się z przeprowadzonego wywiadu.


1.Jak ocenia Pan ekonomiczną sytuację naszej Gminy? Sytuacja ekonomiczna w porównaniu z innymi gminami jest dobra. Mamy na dzień dzisiejszy około 8% zadłużenia jako Gmina, z tym że nasze dochody są bardzo niskie, ale wynika to ze specyfiki Gminnej. Mamy mało rzemiosła, mało handlu. To są, te dziedziny gospodarki które przynoszą zyski, a nasza Gmina jest Gminą typowo rolniczą. 2.Czy są jakieś plany, aby tę sytuację poprawić? Bardzo chcemy, aby tutaj wszedł nowy inwestor. Jesteśmy w trakcie „dopinania” pewnych tematów. Chcielibyśmy zbudować elektrownie wiatrową, ale jest wiele protestów od właścicieli w pobliżu, których miały by one powstać. Pewnie ten temat nie wypali. Choć szkoda, ponieważ liczyliśmy, że mielibyśmy z tego całkiem niezły zysk. 3.Na co moglibyśmy te fundusze przeznaczyć? Przede wszystkim w drogi. Jakbyśmy ten zysk raz w roku przeznaczyli na drogi mielibyśmy idealną infrastrukturę drogową.

11. Głównym problemem ekonomicznym w naszej Gminie stało się zamknięcie cukrowni, prawda? Tak. To spowodowało, że ogromna liczba mieszkańców wyjeżdża w poszukiwaniu pracy, a za czasów „życia” cukrowni bardzo dużo osób miało pracę, tu na miejscu. Dziękujemy za rozmowę. Mamy nadzieję, że plany zwiększenie zysków i utrwaleniu cukrowni udadzą się. Kinga Kopecka, Daria Kompińska, Radosław Kuzia

4.Jak wygląda zadłużenie finansowe Gminy? Finansowo nie jesteśmy Gminą zadłużoną. Możemy korzystać ze środków unijnych na lata 2014-2020. Możemy spokojnie liczyć na to, że wykorzystamy te fundusze. 5.Czy możemy liczyć jeszcze na jakieś pieniądze z zewnątrz? Już złożyliśmy osiem wniosków, aby otrzymać dofinansowanie. 6.Jak wypadamy, pod względem ekonomicznym na tle powiatu i województwa? eżeli powiem, że Gminy maja zadłużenia 50% ,35%,a my mamy 8% to ekonomicznie wypadamy całkiem dobrze, a nawet bardzo dobrze. Jednak lepiej by było jakbyśmy mieli 20% zadłużenia, a mogli więcej zrobić. 7.Jak wygląda sytuacja ekonomiczna mieszkańców? Pogarsza się cały czas. Przede wszystkim przez bezrobocie. Na terenie naszej Gminy mamy około 20% bezrobocie, a gdy ludzie nie mają pracy, mają mniej pieniędzy, więc sytuacja się pogarsza. 8.Z czym związana jest taka sytuacja mieszkańców? Z brakiem przemysłu na tym terenie i recesją gospodarczą w Polsce i Europie. 9.Czy możemy liczyć na polepszenie ich sytuacji? Jest szansa, że może uda nam się wprowadzić na teren naszej cukrowni firmę HCH Systemfirma produkującą materiały budowlane, ceramikę. Możliwe, że około 30 osób znalazłoby pracę. 10.Co się stanie z naszą ''umarłą'' cukrownią? Część ziemi właśnie odkupiła od nas firma HTC System, a reszta... Jeszcze nie mogę powiedzieć, ponieważ nic nie jest pewne, a musimy coś z tym zrobić, ponieważ za każdy budynek otrzymujemy pieniądze. Jeśli nie uda nam się tego zagospodarować, budynki te zostaną zburzone, a przecież ta cukrownia jest częścią naszej historii, dlatego staram się robić wszystko, aby choć część budynków przetrwała i coś się w nich działo.



Jak Gimnazjaliści oceniają sytację ekonomiczną Gminy? Sytuacja ekonomiczna Gminy oczyma uczniów gimnazjum w Małej Wsi. Analizując sytuację ekonomiczną naszej Gminy, pojawiały się różnego rodzaju spory. Jedni uważali że jest dobra, bo nie mamy zadłużenia, drudzy kontratakowali, że to tylko kwestia czasu, ponieważ nie ma nowych miejsc pracy i to zadłużenie się kiedyś pojawi. Te wnioski często padały na zajęciach w I etapie Programu „Na Własne Konto”. Postanowiliśmy przeprowadzić anonimową ankietę, wśród gimnazjalistów, żeby sprawdzić, która ze stron dyskusji miała rację i poparcie większej ilości uczniów. W ankiecie brało udział 50 przypadkowych gimnazjalistów Czy nasza Gmina rozwija się? - co odpowiedzieli uczestnicy Projektu „Na własne konto”? Wszystkie modernizacje są wprowadzane już teraz. Aktualnie Gmina jest dobrze rozwinięta, jednak z unijnych funduszy są wprowadzane nowe modernizacje. Nasz piękny, podrestaurowany park, nowe boisko dla rozwoju dzieci, tworzenie nowych dróg i wiele innych poprawiają ocenę naszej Gminy na bardzo dobrą. Korzystne położenie krajobrazowe również wpływa na jej opinię. Rozwój naszej Gminy z roku na rok jest coraz bardziej widoczny. Opracowali: Kinga Kopecka, Daria Kompińska, Radosław Kuzia

Wizja rozwoju Gminy Mała Wieś w ciągu najbliższych 10 lat Mieszkańcy oraz władze Gminy doskonale zdają sobie sprawę z problemów, z jakimi się zmagamy. Wszyscy wiemy, że jedynym sposobem poradzenia sobie z nimi jest jej rozwój. Nasza wieś jest mała (nie tylko z nazwy), liczy zaledwie 6222 mieszkańców. Sytuacja ekonomiczna Gminy Mała Wieś jest dobra. Mamy mało rzemiosła i handlu, przeważa rolnictwo. Naszą przeszłością jest jeszcze niedawno istniejąca cukrownia, która do dziś jest w pamięci mieszkańców. Nic więc dziwnego, że nasze wizje rozwoju również z nią się wiążą, albo chociaż z miejscem, w którym się kiedyś znajdowała.



Do biurowca po dawnej cukrowni niedługo zostanie przeniesiony Gminny Ośrodek Kultury, Biblioteka Publiczna, co będzie naszym Gminnym Centrum Kultury. Znajdą w nim coś dla siebie zarówno młodsi jak i starsi. Nasz Gminny Ośrodek Kultury słynie z dbania o rozwój mieszkańców po przez organizowanie rozrywek na wysokim poziomie. Inną część cukrowni wykupiła firma HCH System Sp. z o. o., która w przyszłości zamierza produkować materiały budowlano - ceramiczne. Mieszkańcy, którzy zostaną tam zatrudnieni będą mieli okazję rozwinąć się w nowej dla naszego regiony branży. Potrzebni będą rzemieślnicy, operatorzy wózków widłowych i tak zwane „umysły ścisłe” . Mamy nadzieję, że spowoduje to ożywienie miejscowości. Nasza Gmina stawia również na rozwój strażaków, którzy nie raz ratują mieszkańców z trudnych sytuacji ( pożar, wypadek samochodowy). Jednostki straży pożarnej uzyskają sprzęt specjalistyczny taki jak: kombinezony, sprzęt pierwszej pomocy, agregaty, pompy, itp. Na terenie Gminy znajduje się osiem jednostek Straży Pożarnej w: Dzierżanowie, Orszymowie, Małej Wsi (2) Podgórzu, Zakrzewie, Gałkach i Brodach. Coraz więcej młodych ludzi pragnie pomagać inny i bardzo chętnie zapisują się do straży. W Orszymowie zapisało się około 35 osób, dzięki czemu remiza strażacka nie zostanie zamknięta. Młodzi ochotnicy mają mieć zakupione nowe stroje. Ochotnicza Straż Pożarna w Starych Gałkach istnieje od 1964 roku. Jednostka jest włączona do Krajowego Systemu RatowniczoGaśniczego.





Strażacy nie tylko dbają o bezpieczeństwo mieszkańców, ale również zapewniają nam różne rozrywki. Tradycją w naszej Gminie są coroczne zawody sportowo- pożarnicze. Kolejny element rozwoju Gminy dotyczy już w znacznym stopniu nas – młodych ludzi. Planowana jest budowa ścieżki dydaktycznej szczególnie dla młodzieży, ale również dla osób starszych. Dzięki niej mieszkańcy będą mogli spędzać wolny czas na świeżym powietrzu, w miłej atmosferze wśród pięknych krajobrazów. Chcemy również utworzyć miejsce, które byłoby przyjazne dla dzieci, młodzieży i dorosłych z naszej Gminy. Pełniłoby funkcję: placu zabaw dla najmłodszych, stanowiska sprawnościowego dla starszych dzieci, świetliczki, w której najmłodsi mogliby spędzać czas, gdy byłaby brzydka pogoda. W „Klubiku” starsze dzieci mogłyby odrabiać lekcje. Nasi nauczyciele są gotowi, by wesprzeć ten projekt. Wszystkie plany, które omówiłyśmy dotyczą bliskiej przyszłości, jednak wiemy, że to jest tylko kropla w morzu, tego co jeszcze przed nami – młodymi ludźmi, mieszkańcami i władzami Gminy. Opracowali: Klaudia Hożewska, Ilona Marciniak, Paulina Stępka
Co z nami będzie za 10 lat? To pytanie pewnie nie raz przeszło przez myśl naszym rodzicom, tym razem my postanowiliśmy się z nim zderzyć.


Gdzie będziemy pracować, z czego żyć, co chcemy robić, do czego się nadajemy? Z tymi pytaniami zmagaliśmy się podczas zajęć w I etapie projektu „Na własne konto”. Właśnie wtedy chyba pierwszy raz zaczęliśmy się martwić co z nami będzie... Przeglądaliśmy oferty pracy. Niestety z naszej Gminy nie było żadnej propozycji, z tego chyba też względu Panie pozwoliły nam przyjrzeć się również ofertom z okolic. Niby coś tam każdy znalazł, jednak po minach wnioskuję, że każdy jednak podchodził do nich z dystansem... Tak jakby nie tylko ja nie mam marzeń o wielkim świecie. Chcę zostać tu, w naszej Gminie. Swoje obserwacje postanowiliśmy zbadać, przeprowadzając ankietę wśród uczniów gimnazjum w Małej Wsi. Okazało się, że nasze poglądy (uczestników projektu) znacznie odbiegają od pozostałych gimnazjalistów. Czyżby spotkania z przedsiębiorcami dodały nam optymizmu i wpłynęły na poczucie „lokalnego patriotyzmu”? Doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie ma u nas wielkich firm, które „ubiegają” się o pracowników i szanse znalezienia pracy nie są wielkie. Jednak jesteśmy świadomi, że chcąc wejść na rynek pracy musimy mieć do zaoferowania usługi, towar i umiejętności jak najwyższej jakości. Na naszym terenie ma powstać w niedługim czasie nowa firma, która stworzy nowe miejsca zatrudnienia. Mimo, że żaden z nas nie wyraził zainteresowania tą branżą, to jednak myślimy, że na naszą stację też to wpłynie, ponieważ im bogatsze
społeczeństwo, tym więcej odbiorców będą miały nasze pomysły. A jako dowód, że mamy wiele do zaoferowania Gminie, przytoczymy wypowiedź naszej koleżanki Kingi, którą zapytaliśmy jak będzie wyglądał jej dzień pracy za 10 lat: „Od poniedziałku do piątku wstaję o szóstej i nie narzekam na rutynę. Szykuję się i wychodzę, aby spokojnie, spacerkiem dojść do pałacu. Wchodzę przez główne wejście


. Idę korytarzem ogłoszeń i staję przed drzwiami , na których widnieje moje imię i nazwisko. Wkraczam do swoich czterech, jasnobrązowych ścian. Siadam na moim tronie. Na biurku czeka na mnie mnóstwo kartek, na których mam złożyć swój podpis. Jedna przekrzykuje drugą. Ta prosi o podpis w sprawie placu zabaw, tamta zaś o dofinansowanie wycieczki. Ta na wierzchu przypomina mi o przedszkolu, tamta obok chce porozmawiać o gimnazjum. Inne krzyczą o rozrywkach dla moich przyjaciół - czyli wszystkich mieszkających w naszym królestwie. Podpisuję każdą kartkę, ponieważ wszystkie są jednakowo ważne. Teraz przyszedł czas na rozmyślanie. Jak ulepszyć nasze życie? Miliony pomysłów stają się podpunktami zapisanymi w " Wordzie". Koleżanka przynosi kawę i obie myślimy jak najlepiej umilić nam wszystkim życie. Nadeszła godzina spotkań. I dotarłam na przedstawienie w przedszkolu, na które dostałam zaproszenie. Za chwile mam ważna rozmowę, później równie ważne zebranie, ale dzięki świadomości, iż uda mi sie zrobić coś dobrego uśmiech nie znika mi z twarzy. Wracam do domu o dziewiętnastej. Odpoczywam na fotelu, ale tylko fizycznie, ponieważ mój umysł dalej dostarcza mi kolejnych pomysłów na lepsze życie. Oto ja za 10 lat w Gminie, gotowa i chętna nieść pomoc wszystkim mieszkańcom.” Podsumowujące chcemy powiedzieć, że najważniejsze jest, żeby mieć radość z tego co się robi oraz robić w życiu, to co się lubi. Wtedy nawet potknięcia nie będą stanowiły problemu. Opracowali: Kinga Kopecka, Daniel Fortuński, Radosław Kuzia Postawa przedsiębiorcza = przedsiębiorca?
Co charakteryzuje osobę przedsiębiorczą? Każdy pewnie poda inną odpowiedź. Kreatywność, umiejętność stawiania celów, wytrwałość? My jednak zastanawiamy się czy ta postawa potrzebna jest tylko przedsiębiorcom? Czy my w codziennym życiu nie powinniśmy być przedsiębiorczy?


Do poruszenie tego tematu zainspirowała nas postać „naszej” studentki – Angeliki. Mimo, że nie prowadzi działalności gospodarczej, to zachwyciła nas jej zdolność do twórczego myślenia oraz kreatywność. Wszyscy uczestnicy „lgnęli” do niej, mieli szacunek. Umiała dokonać najlepszych wyborów i zawsze była konsekwentna w realizowaniu zadań. Nigdy nie bała się podjąć żadnego ryzyka popartego analizą zysków i strat. Osoby przedsiębiorcze powinny być odporne na niepowodzenia i nie mogą bać się podejmowania dużego ryzyka. Pani Angelika podjęła ryzyko i mimo tego, że szanse realizacji jej pomysłu były małe, postanowiła zaryzykować i poszła do Urzędu Gminy, aby poprosić o wsparcie finansowe na nasz całodniowy wyjazd. Nikt nie zakładał, że uda jej się to osiągnąć. Ku zdziwieniu … Wróciła uśmiechnięta. Cel osiągnięty! Jak się dowiedzieliśmy później to nie był jedyny cel jaki udało jej się zrealizować. Marzy jej się dziennikarstwo i widać, że ma to „we krwi”, mimo młodego wieku jest współautorką książki pt. „18 cudów Krakowa według młodzieży”. Postawa przedsiębiorcza pomogła jej zrealizować to marzenie i myślimy, że jeszcze nie w jednym pomoże. Jak widać na przykładzie Pani Angeliki, osoba przedsiębiorcza osiąga duże sukcesy nawet w drobnych sytuacjach życia codziennego. Opracowali: Kinga Racka, Dorota Cylińska, Mateusz Chochół

Wspomnienia z realizajci projektu ''Na własne konto'' ;)))

Zespół redakcyjny:



Redaktor naczelny: Dorota Cylińska Zastępca redaktora naczelnego: Kinga Racka Sekretarz: Paulina Stępka Dziennikarze: Kinga Kopecka, Kamil Adamczyk Reporterzy: Klaudia Hożewska, Ilona Marciniak, Patrycja Dobies, Marlena Kopecka, Aleksandra Jamowska, Daniel Fortuński, Radosław Kuzia Zespół korektorski: Klaudia Hożewska, Ilona Marcinak Zespół foto: Daria Kompińska, Mateusz Chochół Opiekun: Anna Solka, Angelika Wielgus Zapraszamy do polubienia i odwiedzenia naszej strony internetowej na facebooku: https://www.facebook.com/pages/Naw%C5%82asnee-konto/737582609594993?ref=hl oraz głosowania na naszą gazetkę na facebooku na stronie: https://www.facebook.com/nawlasnekonto?fref=ts