Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Od Redakcji
Drzewa na wieczną jesień schodzą w szare parki przez pastelowe chwile przegniłej pogody; w zamglonych nocach dni kucające o zmroku... K.K.Baczyński


Drodzy Koledzy i Koleżanki! Rok szkolny w pełni i jak zwykle dużo się dzieje!! My, zabiegani, próbujemy dogonić, a nawet przegonić czas. Jesienna pogoda i nastrój zachęcają jednak do tego, by na chwilę usiąść spokojnie z kubkiem ciepłego kakao i przypomnieć sobie, co wydarzyło się w naszej szkole od początku roku szkolnego, który niby był niedawno, a jednak tak dawno... Możecie też poczytać o najnowszych produkcjach muzycznych, wydarzeniach sportowych i... powstaniu świata. Miłej lektury! Z życia szkoły Różności rozmaite... Chcę powiedzieć, że... Temat numeru:

W numerze:

s.4 Ślubowanie... s.7 Wystawa Modeli Kartonowych s.9 Halloween vs Wszystkich Świętych s.15 Powstanie świata s.8 Święto Niepodległości s.20 Jesienna zaduma s.12 Muzyczna sala rozpraw s.17 Co w sporcie... Zobaczcie jak przywitaliśmy nowych uczniów naszej szkoły. Fotorelacja i sprawozdanie ze ślubowania na stronie 4. Gorąco witamy! :)



14 października w naszej szkole odbyło się ślubowanie uczniów klas pierwszych. O 9:30 uczniowie ubrani na galowo razem z wychowawcami spotkali się na sali gimnastycznej, gdzie zostali powitani wyśmienitym występem muzycznym. Po krótkim przemówieniu ze strony członków samorządu uczniowskiego obejrzeli przedstawienie, w którym wróżka wróżyła im przyszłość. Potem dwóch reprezentantów z każdej klasy wzięło udział w quizie o szkole. Po złożeniu przysięgi każdej klasie został podarowany jeden dzień roku, w którym są zwolnieni z kartkówek, odpowiedzi ustnych, a ocen niedostatecznych nie wpisuje się do dziennika. Na koniec uczniowie razem z wychowawcami rozeszli się do różnych klas, gdzie spotkali się przy kawałku ciasta. U dołu znajdziecie galerię zdjęć z tego wyjątkowego wydarzenia. Kacper Dziadkowiec



19 i 20 października w Hali Sportowej naszego Gimnazjum odbyły się XX Otwarte Mistrzostwa Polski Modeli Kartonowych - Skawina 2013.
XX Otwarte Mistrzostwa Polski Modeli Kartonowych


Do Skawiny przybyli miłośnicy kartonowego budownictwa z całej Polski, m.in. z : Torunia, Warszawy, Oleśnicy, Krosna, Szczecina. Pokazane na wystawie modele militarne dały uczestnikom konkursu możliwość zapoznania się z historią budowy, charakterystycznymi sylwetkami modeli wojskowych, kolorystyką oraz ilością detali. Wydarzeniu z okazji jubileuszu towarzyszył szereg atrakcji m.in. losowanie nagród wśród uczestników czy „powrót do tamtych lat” – czyli odtworzenie dokumentacji filmowej z poprzednich zawodów. Impreza jak zwykle cieszyła się ogromną popularnością. My również tam byliśmy, modele podziwialiśmy i z niecierpliwością czekamy na XXI mistrzostwa za rok!
Jak Gimnazjum nr 1 Dzień Odzyskania Niepodległości uczciło


11 listopada to dzień ważny dla każdego Polaka - tym, którzy nie pamiętają przypominam, że w roku 1918 nasza Ojczyzna odzyskała niepodległość po 123 latach niewoli. Z tej okazji co roku śpiewamy pieśni niepodległościowe, wywieszamy flagi narodowe i cieszymy się z przywróconej wolności. W naszej szkole również uczciliśmy to święto uroczystą akademią zorganizowaną 8 listopada. Każdy z uczniów, którzy w tym dniu przyszli ubrani w stroje galowe, otrzymał biało - czerwoną wstążeczkę. Potem, dzięki naszym nauczycielom historii, przenieśliśmy się w czasy dwudziestolecia międzywojennego, poczuliśmy atmosferę radości, która zapanowała po odzyskaniu wolności, zasiedliśmy przy kawiarnianym stoliku, by posłuchać pieśni żołnierskich i obejrzeć piękny pokaz taneczny. Przy okazji dowiedzieliśmy się kilku informacji dotyczących okoliczności podpisania dekretu o suwerenności Państwa Polskiego. Cała społeczność szkolna z zainteresowaniem śledziła przedstawienie, a niektórzy z uczniów dołączyli nawet do chóru śpiewającego pieśni. Trzeba z zadowoleniem stwierdzić, że z roku na rok coraz więcej naszych kolegów i koleżanek podkreśla swoją przynależność państwową i angażuje się w obchody Dnia Niepodległości w naszej szkole. Halloween i Wszystkich Świętych Nowoczesność i tradycja, radość i powaga, zachód i wschód - kilka informacji o święcie obchodzonym w listopadzie w wielu krajach



Halloween jest świętem pogańskim obchodzonym w nocy z 31 października na 1 listopada. Najhuczniej obchodzą go ludzie mieszkający w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Mimo, że nie jest świętem urzędowym, cieszy się na świecie największą popularnością zaraz po Bożym Narodzeniu. W Polsce święto to pojawiło się w latach 90. Historia Nie wiadomo dokładnie, skąd wzięło się Halloween, ale podejrzewa się, że może mieć związek z celtyckim obrządkiem Samhain, czyli dniem, w którym ponad 2 tys. lat temu w Anglii, Walii, Szkocji, Irlandii i północnej Francji. żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. Kapłanami celtyckimi byli druidzi. Wierzyli oni, że w dzień Samhain zacierała się granica między światem ludzi żyjących, aby duchom, zarówno tym złym i dobrym, łatwiej było przedostać się do świata żywych. Dlatego duchy przodków czczono i dekoracjami zapraszano do domów, natomiast złe duchy starano się odstraszać. Ważnym elementem obchodów tego obrządku było palenie. Celtowie palili wszystko, od ognisk po ludzi. W ten sposób chcieli dodać słońcu sił do walki z ciemnością



i chłodem. Wokół składanych ofiar odbywały się tańce śmierci. Symbolem Halloween były noszone przez druidów ciemne stroje i duże rzepy podcinane na podobieństwo demonów. Prawdopodobnie właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania i zakładania masek. Zwyczaj zaczął zanikać, gdy w 835 roku Chrześcijanie przenieśli swoje święto zmarłych z maja na 1 listopada. Kościół chrześcijański chcąc walczyć z Halloween wprowadził w 998 roku Dzień Zaduszny. Iralndcy imigranci wprowadzili Halloween do Ameryki Północnej w latach 40. XX w. Nazwa Halloween jest najprawdopodobniej skróconą nazwą All Hallows’ Eve, czyli wigilią Wszystkich Świętych. Symbole Głównym symbolem Halloween jest świecąca w środku dynia z wydrążonymi zębami. Innymi popularnymi symbolami są duchy, wampiry, czarownice, trupie czaszki itp. Kolejnym halloweenowym symbolem jest Jacko’lantern – lampa a zrobiona z wydrążonej dyni ze świecą z środku. Wydrążona dynia ze światełkiem w środku dla irlandzkich chłopów oznaczała błędne ogniki uważane za dusze tragicznie zmarłych. Zwyczaje • Scary farm – miejsce spotykania się młodzieży w Halloween, są tam organizowane duże imprezy, znajduje się tam specjalna, straszna sceneria. • Cukierek albo psikus – zabawa polega na chodzeniu po okolicy z pojemnikami na cukierki, gdy ktoś nie chce dać im cukierka robią mu psikus. • Apple bobbing – zabawa polegająca na wyciąganiu z miednicy pływających w niej jabłek, nie wolno używać do tego celu rąk. Halloween w Polsce Z tej okazji organizowane są różne imprezy dla dorosłych, dzieci przychodzą do szkół i przedszkoli przebrane i są tam dla nich organizowane różne, związane z obchodami Halloween, zabawy. Jeśli chodzi o chodzenie po domach to nie jest ono tak popularne, lecz zdarza się coraz częściej.



Wszystkich Świętych to rzymskokatolickie święto obchodzone 1 listopada ku czci wszystkich znanych i nieznanych świętych. Historia Uroczystość wywodzi się z czci oddawanej męczennikom, którzy oddali swoje życie dla wiary w Chrystusa. Pierwotnie to święto obchodzono 13 maja. W VI wieku postanowiono podkreślić, ze święci są własnością całego Kościoła, dlatego też zaczęto przenosić całe relikwie świętych lub ich części w inne miejsca. Papież Grzegorz III w 731 roku przeniósł tę uroczystość z 13 maja na 1 listopada. Powodem były prawdopodobnie trudności z wyżywieniem rzesz pielgrzymów przybywających do Rzymu na wiosnę. W 837 roku, za sprawą Grzegorza IV święto męczenników stało się świętem wszystkich świętych Kościoła katolickiego. Święto Wszystkich Świętych w Polsce Święto to jest obchodzone w Polsce zgodnie z tradycjami chrześcijańskimi i katolickimi. W dniu 2 listopada obchodzi się też Dzień Zaduszny, poświęcony wszystkim zmarłym. W te kilka dni Polacy odwiedzają groby swoich bliskich i znajomych, by zapalić na nich znicze i pomodlić się za ich dusze. Martyna i Oliwia Muzyczna sala rozpraw
Witajcie w nowej muzycznej rubryce, w której pod młotek sędziowski biorę różne płyty. Pragnę przypomnieć, że wszystkie recenzje są oceniane obiektywnie i nie muszą się pokrywać ze zdaniem czytelnika. Dziś na salę rozpraw trafiają najnowsze albumy byłych gwiazd Disney’a.


Demi Lovato – DEMI (2013) Kiedyś uważałem Demi Lovato, za najrozsądniejszą młodą gwiazdkę Disney’a. Miała bardzo dobry głos i była znacznie mniej sztuczna niż pozostałe. Niestety potem przyszło załamanie nerwowe i cała jej kariera posypała się jak domek z kart. Disney zerwał z nią kontrakt i przez kilka miesięcy nikt o niej nie słyszał. Nagle, gdy wszyscy zwątpili, czy kiedykolwiek się podniesie, Demi otrzęsła się z traumy i wydała swój pierwszy w życiu 100% prawdziwy album – „Unbroken”. A potem dostaliśmy „DEMI” i czar prysł. ZALETY: Na tym albumie można znaleźć niewiele piosenek, które pokazują prawdziwy talent Demi. Jedną z nich jest „Nightingale”. Nieskomplikowana, ale czarująca pozycja. Równie dobre jest „Warrior” przypominające mi czasy „Unbroken”. Inne piosenki, które zaliczają się do tych, które da się przesłuchać od początku do końca to  „Without The Love”, „In Case”, „Shouldn’t Come Back” oraz pierwszy singiel z albumu „Heart Attack”. Pomimo tego, że jest mocno popowy ma w sobie coś, co wyróżnia go spośród innych podobnych piosenek. Ścierpieć mogę jeszcze „Made In The USA”, ale jest to piosenka tak ciężkostrawna, że nie



polecam jej słuchać więcej niż raz dziennie. WADY: Niestety nie wszystkie piosenki są tak dobre. „Neon Lights” brzmi jak tandetna podróba „We Found Love” Rihanny, a w “Fire Starter” Demi próbuje być ostra i buntownicza, a wychodzi sztucznie i po prostu słabo. Nawet głośno zapowiadany duet z nastoletnią sensacją Cher Lloyd okazał się niczym niewyróżniającym się popowym kawałkiem. Reszta albumu to zapychacze mające na celu zwiększyć ilość piosenek na albumie do trzynastu. Każdy jeden można opisać jako niezbyt ciekawy popowy kawałek. WYROK: Nie uważam „DEMI” za porażkę, bo znalazło się tam kilka dobrych piosenek, ale i tak album jest słaby. Niestety panna Lovato prawdopodobnie zostanie gwiazdką Disney’a na wieki wieków. Miley Cyrus – Bangerz (2013) Jej chyba nie trzeba przedstawiać. Powiedzenie, że kiedyś grała w serialu nastolatkę, która po ubraniu plastikowej blond peruki stawała się gwiazdą popu jest tylko formalnością. Jednak Miley nie mogła być Hanną Montaną na zawsze. Pożegnała się z długimi włosami (a razem z nimi ze zdrowym rozsądkiem) i postanowiła zostać skandalistką. Tylko czy wyszło jej to na dobre? ZALETY: Na początku byłem sceptycznie nastawiony do albumu. Krytykowałem jej każdy krok. Od włosów, przez teledyski, aż po tytuł



płyty. Jednak, gdy odbierze się Miley młotki, wielkie kule na łańcuchu i Bóg wie, co jeszcze wymyśli, zostaje nam całkiem dobry album. Pomimo masakrycznych teledysków, dwa pierwsze single: „We Can’t Stop” oraz „Wrecking Ball” okazują się być najlepszymi piosenkami na płycie. Do tego grona mogę zaliczyć również „My Darlin’”, „FU”, „#GETITRIGHT” oraz „Drive”. Jednak bezkonkurencyjnie najlepsza jest ballada „Adore You”. Najlepiej pokazuje, że Miley ma dobrą, ciepłą barwę głosu. Reszta piosenek: „4x4”, „Do Ya Thang”, „Maybe You’re Right” też jest bardzo dobra, ale nie zachwyca tak jak reszta. WADY: Pomimo wielu zalet i tu zdarzają się niewypały. Należą do nich „Love Money Party”, czyli nieudana próba zrobienia hip hopowej piosenki oraz taneczna ballada (to nigdy nie kończy się dobrze) „Someone Else”. Warto też wspomnieć o „SMS (Bangerz)” z gościnnym udziałem Britney Spears. Nie ukrywam, że z tego spotkania mogłoby wyjść coś lepszego, ale i tak nie jest źle. WYROK: Miley ostatnio kilka razy udowodniła, że razem z peruką Hanny rozstała się też z rozumem. Jednak póki nagrywa takie płyty, jak „Bangerz” mi to nie przeszkadza. Ale proszę, Miley, nie liż już młotków. Kacper Dziadkowiec W naszej gazetce chcielibyśmy promować Waszą twórczość własną, drodzy Gimnazjaliści. Jeśli więc piszecie - wyślijcie nam swoje teksty lub też piątkowe i szóstkowe zadania domowe, którymi chcecie się pochwalić, a my je opublikujemy.
Powstanie świata wg Martyny Z.


Na początku była czarna kartka, farby, pędzle, woda i artysta. Prosty malarz z marzeniem, aby wreszcie nie być samotnym. Jedynym problemem, który dzielił go od tego marzenia było to, że on teoretycznie nie istniał, był tylko mgłą, powietrzem. Jak postanowił, tak uczynił, a dzięki jego magicznym zdolnościom pędzel unosił się i malował. Pierwszy ruch był przypadkowy, pędzel, obróciwszy się, pochlapał kartkę białą farbą. W ten sposób w przestrzeni pojawiły się gwiazdy odległe od siebie o lata świetlne. Gdy artysta to ujrzał, zdenerwowany, że przytrafiło mu się coś takiego, rzucił farbami o papier. Tak powstały planety, każda o innej barwie. Szczególną uwagę zwracała średniej wielkości kula o jednym księżycu, który w szybkim tempie ją okrążał, a planeta mimo tego kręciła się wokół własnej osi i wokoło najbliższej gwiazdy, Słońca. Malarz pokiwał głową z uznaniem i stwierdził, że to będzie właśnie to miejsce, w którym odnajdzie przyjaciół. Niestety, przedmioty źle go zrozumiały i woda wylała się na planetę, którą nazwał Ziemią. I tak powstały oceany, morza, rzeki, jezior i wszystkie pozostałe wody. Artysta nie załamał się i nakazał wylać się zielonej farbie. W ten sposób z oceanu wyłoniły się kontynent i wszelka roślinność. Natomiast farba nie była ucieszona z rozkazu



malarza, więc ułożyła się w grudki, ta żeby trzeba było ją pokonać drogą na około lub wejść na sam jej szczyt i zejść na drugą stronę. Tak oto powstały góry i wzniesienia, na przekór artyście. Jednak wszystko stworzone z farby zielonej rosło i ginęło w zastraszającym tempie. Zdziwiony tym widokiem malarz nakazał rysunkowi przestać się poruszać tak szybko, więc świat zwolnił. W ten sposób powstał czas, który wciąż próbując się uwolnić raz zwalnia, a raz przyśpiesza, więc w ten sposób go odczuwamy. Nagle, w artyście obudził się zapał do wykonania stworzeń, które zamieszkiwałyby świat. Malował i rysował, a zwierzęta powstawały. Ryby, ptaki i ssaki to wszystko było tylko malutką kropeczką na tle Ziemi. Na koniec malarz starł się najbardziej, potrzebował stworzenia, które z kolei potrzebowałoby jego najbardziej. Potrzebował przyjaciela, żeby wreszcie czuć się potrzebnym. W każdym ruchu pędzlem kryło się jakieś uczucie. Pierwszy stworzył nadzieję, żeby człowiek się nie poddawał. Drugi pokazał, co to smutek, dzięki któremu powstała także tęsknota. Trzeci dawał radość, że farba się nigdy nie skończy. A tych ruchów było tyle, ile ten człowiek nie mógłby zliczyć, lecz przy ostatnim, najważniejszym, malarz starał się najbardziej. Właśnie tak powstała miłość, a wraz z nią serce i człowiek. Artysta tworzył miliony ludzi i każdemu, dzięki swoim magicznym mocom, dawał duszę, a każda dusza była wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna. Pod koniec swej pracy malarz ujrzał kończące się farby, więc zmieszał wszystkie ze sobą, a on sam zamieszkał na Ziemi, wśród ludzi, roślin i zwierząt. W ten sposób powstał wiatr i niebo. Stwórca świata już nigdy nie był samotny, a jego marzenie się spełniło. Martyna Z. Co w sporcie piszczy...
Przegląd sportowy


Pierwszym ważnym wydarzeniem jest mecz Polska vs Anglia. Mecz zakończył się porażką naszych „Białych Orłów” 0 : 2. Bramki dla Anglii strzelili Wayne Rooney i Steven Gerad. Wayne strzelił bramkę po błędzie Polaków, a Steven po pięknej indwidualnej akcji. I tak trener naszej reprezentacji został pierwszym Polakiem, który pojechał do Anglii by stracić pracę ;) Kolejnym interesującym zdarzeniem był mecz Real Madryt vs Juventus Turyn. Juventus ostatecznie przegrał po pięknym widowisku 1 : 2 . Już w 3. minucie bramkę strzelił Cristiano Ronaldo po pięknym zagraniu Angelo Di Maria. Drugi gol dla królewskich zdobył Ronaldo z rzutu karnego. Z kolei w rodzimej T- mobile ekstraklasie właśnie zakończyła się runda jesienna. Na pierwszym miejscu zajduje się Legia Warszawa, drugie miejsce zajmuje Wisła Kraków, a trzecie miejsce Górnik Zabrze. Cracovia sensacyjnie zajmuje szóstą lokatę. To wielki sukces Krakowian! Cracovii z  całego serca gratulujemy!:) Maciek, SZymon i Kuba Zdjęcie: Onet.pl Debiut nowego trenera reprezentacji Polski
Tym razem kibic reprezentacji narodowej miał prawo z optymizmem oczekiwać gry naszych „orłów”. Nowy trener zawsze mobilizuje zawodników.


Przeciętny przeciwnik, jakim jest Słowacja, miał w dobry humor wprowadzić polską piłkę. Po słabym występie na EURO-2012, po przegranych z kretesem eliminacji do turnieju w Brazylii mającego się odbyć za rok, nawet po stracie bramki w meczu z San Marino, po czterech meczach bez strzelonej bramki wydawało się, że gorzej być już nie może. A jednak. Najpierw Słowacy bez kompleksów zepsuli debiut na trenerskiej ławce Adamowi Nawałce, znanemu w Krakowie z tego, że prowadził swego czasu tamtejszą Wisłę. 0-2 to najmniejszy wymiar kary. Polacy nie pokazali niestety żadnego ducha gry. Jedynym zawodnikiem, który autentycznie starał się grać przyzwoicie był Jakub Błaszczykowski. Obrona Polski w meczu z naszym południowym sąsiadem była dziurawa jak szwajcarski ser. W meczu Polska - Irlandia padł bezbramkowy remis, co przedłużyło strzelecką niemoc reprezentacji. Białoczerwoni zaprezentowali się nieco lepiej niż w meczu poprzednim, ale na piłkarzy i tak spadła zasłużona kolejna fala krytyki. Odnoszę wrażenie, że te dwa mecze zostały zmarnowane pod kątem budowania silnej reprezentacji. Powołanie zawodników ze słabej ligi na kluczowe pozycje ( Michał Pazdan z Jagielloni Białystok oraz niestety Marciniak z Cracovii), sam trener uznał



za niewypał. Obaj zawodnicy oraz cały tercet graczy z Górnika Zabrze zaprezentowali żenujące umiejętności techniczne. Żaden z nowych piłkarzy do reprezentacji się nie nadaje. Niestety nie błysnął również Robert Lewandowski. Dostawał często piłkę, lecz na oślep, bez pomysłu od swoich kolegów. Tak jakby chcieli dać naszemu najsłynniejszemu piłkarzowi sygnał: „może sobie jakoś dasz radę”. Można odnieść wrażenie, że on gra to co ma grać, ale nie wie, kto zagra za nim i jak zagra. Podobnie jak Szczęsny i Boruc nie wiedzą, czy mogą liczyć w danej sytuacji na obrońców. Oby trener Nawałka wyciągnął wnioski odpowiednie. Z kolei bardzo dobrze radzi sobie ostatnio polska reprezentacja młodzieżowa. Może warto oprzeć drużynę na tych młodych chłopakach - Miliku, Wszołku czy Zielińskim. P.S. Po rozgromieniu naszej drużyny Słowacja nie poradziła sobie z debiutującą w UEFA drużyną Giblartaru i zremisowała 0-0. To nie wróży dobrze na wypadek meczu Polska – Giblartar. Marcin Ba Zdjęcia: www.gwizdek24.pl www.fabrykamemow.pl

Jesienna zaduma Nic nie mam Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem Nawet nie wiem Jak tam sprawy z lasem, Rano wstaję, poemat chwalę Biorę się za słowa, jak za chleb Rzeczywiście, tak jak księżyc Ludzie znają mnie tylko z jednej Jesiennej strony Nic nie mam Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet Nie zważam Na mody byle jakie Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie Uczuć starym drapakiem Rzeczywiście tak jak księżyc Ludzie znają mnie tylko z jednej Jesiennej strony Jerzy Harasymowicz Jesień Zanurzać zanurzać się w ogrody rudej jesieni i liście zrywać kolejno jakby godziny istnienia Chodzić od drzewa do drzewa od bólu i znowu do bólu cichutko krokiem cierpienia by wiatru nie zbudzić ze snu I liście zrywać bez żalu z uśmiechem ciepłym i smutnym a mały listek ostatni zostawić komuś i umrzeć Edward Stachura



J e s i e ń O, jakie rzewne widowisko: Czerwone liście za oknami I cienie brzóz, płynące nisko Za odbitymi obłokami. Pies nie ujada. Zły i chory Omija cienie października, Na tykach ciepłe pomidory Są jak korale u indyka, Na babim lecie, zawieszonym Między drzewami jak antena, Żałośnie drga wyblakłym tonem Niepowtarzalna kantylena, Rzednąca trawa, blade dzwońce, Rozklekotane późne świerszcze, I pomarszczone siwe słońce, I ja - piszący rzewne wiersze. Jan Brzechwa Jesienne niebo Jesienne niebo słodkie, pełne łaski spowite w szal kaukaski, przez drzew bezlistnych rozszczepione pędzle przeciąga różową frędzlę. I ku nadziei mej podchodzi z bliska, słodyczą mnie uściskaj i na tęsknocie mej opiera dłonie - pachną ostatnie lewkonie. Jesienne niebo słodkie, pełne łaski, zwija swój szal kaukaski a odrzuciwszy go, staje bez ruchu z cekinem złotym w uchu. Maria Jasnorzewska Pawlikowska





Do powstania tego numeru przyczyniły się następujące osoby: Iwona Kondratiuk - redaktor naczelny Martyna Zapalska, Oliwia Jaworska, Kacper Dziadkowiec, Maciej Skoczylas, Jakub Pietrzko, Szymon Cora, Marcin B. - autorzy tekstów Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Małgosi Surówki z kl.3h oraz pani Iwony Kondratiuk Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do współpracy!!