Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Od Redakcji
Drodzy Koledzy, Koleżanki i Nauczyciele!
PS. Wszystkich uczniów i nauczycieli zainteresowanych współpracą z naszą redakcją serdecznie zaraszamy!!

W drugim okresie nauki postanowiliśmy reaktywować naszą gazetkę "Moshi, Moshi" wydawaną w zeszłym roku szkolnym. Powoli, bardzo powoli  ale jednak - zbliża się wiosna, wszystko zacznie budzić się do życia - nasza aktywność również :) Nowa szata graficzna, nowe pomysły - warto spróbować!! Przypominamy, że oryginalny tytuł naszej gazetki wziął się z fascynacji jednej z naszych redaktorek kulturą Dalekiego Wschodu. „Moshi” w języku japońskim znaczy „słucham” lub „halo”. Teraz sami pomyślcie, jaki cel nam przyświeca... Chcielibyśmy pisać o sprawach aktualnych - wydarzeniach, które miały miejsce na terenie Skawiny i naszego gimnazjum, o tym co naszych rówieśników interesuje. My słuchamy i mówimy do Was i w Waszym imieniu!! Z życia szkoły Czas na relaks Chcę powiedzieć,że... Proszę o uśmiech! Moda, zdrowie i uroda Różności rozmaite Temat numeru

W numerze:

Przeżyjmy to jeszze raz! - s.4 Ile znasz języków... - s.7 Białego szaleństwa jeszcze nie konieć! - s.10 Świat znany i nieznany - s.11 Integracja - o co chodzi? - s.5 Opowieść o wampirach - s.16 Dzień Kobiet - s.6 Jakie produkty wybierać, żeby nabrać odporności? - s.14 W hołdzie Wisławie Szymborskiej - s.18 Ile znasz języków, tyle razy... wygrywasz!! reportaż i fotogaleria z II Obcojęzycznego Przglądu Artystycznego Uczniów Szkół Gimnazjalnych i Ponagimnazjalnych Skawina 2012 Przeżyjmy to jeszcze raz
26 stycznia o godzinie 17,  przed zebraniem z rodzicami, odbył się Koncert Świąteczno – Noworoczny zorganizowany przez uczniów naszego gimnazjum.
W

programie znalazły się kolędy i wiersze prezentowane w trzech językach – niemieckim, rosyjskim i angielskimPrzygotowania do całej imprezy trwały już od połowy listopada poprzedniego roku. Cotygodniowe próby przyniosły pozytywne efekty. Nad wszystkim czuwały nasze wspaniałe nauczycielki języków obcych – panie A. BudzyńPaschek, B. Klamerus, M. Janik, K. Kowalska i G. Śmiałek. Na występy przybyła dyrekcja gimnazjum, grono pedagogiczne, uczniowie, ich rodzice oraz dziadkowie. Świąteczny nastrój udzielał się wszystkim zaraz po wejściu do sali. Pięknie ozdobione stoły, zapach ciasteczek, papierowe aniołki czy choinka przypominały wszystkim magię świąt Bożego Narodzenia. Całą imprezę prowadziła para uczniów – Dominika Igła z kl. 2i oraz Karol Duda z kl. 2e. Śpiewanie kolęd i recytowanie wierszy przeplatało się z przedstawieniem tradycji i obyczajów świątecznych Niemiec, Rosji i Wielkiej Brytanii. Koncert był podzielony na trzy części. Pierwsza, prowadzona w języku niemieckim, prezentowała 3 kolędy m.in. najbardziej znaną „Tannenbaum” oraz 2 wiersze recytowane przez Agnieszkę Caban z kl. 1i i Sophię Krupnik z kl. 1g. W drugiej części uczniowie pięknie zaśpiewali rosyjską wersję „Cichej nocy”, a Bartłomiej Adamus i Justyna Targosz, uczniowie kl. 1i  wydeklamowali dwa okolicznościowe wiersze. Trzecia - i ostatnia część - w języku angielskim, obejmowała m.in. kolędy śpiewane solowo przez Krzysztofa Mrowca z kl. 1i („I’ll be home for Christmas”) oraz Sebastiana Kudzie z kl. 1e („Rocking around the Christmas tree”). Ten sam uczeń przedstawił też wiersz w języku angielskim. Na zakończenie wszyscy artyści zaśpiewali wspólnie w trzech językach kolędę „Cicha noc”. Towarzyszyła im grająca na skrzypcach Agnieszka Kucała z kl. 1i. Potem pani wicedyrektor Joanna JózefczykJanek podziękowała uczniom i ich opiekunom za wkład pracy i pochwaliła wykonawców. Życzyła wszystkim, aby więcej tak przyjemnych uroczystości było organizowanych na terenie naszej szkoły. A do życzeń pani wiceryrektor ja także się dołączam!! Integracja -  o co chodzi?
Skąd wzięło się słowo "integracja"? Co ono oznacza? Na czym polega integrowanie się?


Integracja - wyraz ten pochodzi od łacińskiego słowa "integrare", co oznacza scalić. W psychologii pojęcie to ma szerokie znaczenie i najczęściej wyraża się we wzajemnym stosunku pełnosprawnych do niepełnosprawnych. Osoby niepełnosprawne mają takie same prawa jak każdy inny człowiek, chociaż mają wiele problemów natury technicznej, komunikacyjnej i wiele innych. Dzięki integracji osoby niepełnosprawne i pełnosprawne maja identyczne prawa jak i identyczne obowiązki. Likwiduje ona bariery społeczne i liczne zahamowania. Integracja może być także rozumiana jako wszelkiego rodzaju kontakty międzyludzkie - ich częstotliwość i intensywność, a także akceptacja i przejęcie wspólnych systemów wartości i norm moralnych. Integracja może się odbywać także pomiędzy dziećmi i osobami upośledzonymi fizycznie lub psychicznie, a osobami całkowicie zdrowymi. Integracja może odbywać także pomiędzy poszczególnymi grupami społecznymi, mniejszościami narodowymi, uchodźcami, czy też emigrantami. Repatrianci także podlegają integracji. Nasza szkoła od dawna zajmuje się wcielaniem zasad integracji w życie, mamy oddziały integracyjne, wpółpracujemy z różnymi ośrodkami. W styczniu 2012 r. gimnazjum nawiązało współpracę ze Środowiskowym Domem Samopomocy w Skawinie. Owocem tej współpracy były warsztaty orgnizowane w ramach projektu "Integracja - o co chodzi?". Ich celem było pogłębienie wiedzy młodzieży na temat niepełnosprawności. W projekcie wzięli udział uczniowie z klas integracyjnych: Patrycja Romankiewicz, Magda Mika, Klaudia Bodek z kl. 3e Klaudia Ożóg, Iza Ściubak z kl. 3a Kasia Czopkiewicz, Małosia Żurek, Kamil Kahulak, Dawid Lis z kl. 22 Zuzia Wsołek, Agnieszka Markiewicz z kl. 2c  21 stycznia w kinie "Piast" w Skawinie odbyło się przedstawienie pt. "Opowieść wigilijna" organizowane przez Środowiskowy Dom Samopomocy. Do przygotowania przedstawienia czynnie włączyły się uczennice należące do grupy wolontariuszy ŚDS - Sophia Krupnik z kl. 1d,  Kasia Czopkiewicz z kl. 2b,  Zuzia Wsołek oraz Agnieszka Czopkiewicz z kl. 2c. Dzień Kobiet
8 marca obchodzimy Dzień Kobiet.


Święto to pierwszy raz było obchodzone w roku 1911. Ustanowiono je dla upamiętnienia walki o prawa wyborcze i lepsze warunki pracy. W roku 1908 w Nowym Jorku 15 tysięcy pracownic fabryki tekstylnej strajkowało walcząc o swoje prawa.Właściciel fabryki zamknął kobiety - próbując nie dopuścić do większego rozgłosu akcji. Niestety nagle wybuchł pożar w którym zginęło 129 kobiet. W Polsce święto to było obchodzone w czasach PRLu. Kobiety dostawały wtedy zwyczajowo - goździki i rajstopy. Obecnie w krajach w których obchodzi się to święto często odbywają się manifestacje feministyczne. W Polsce Dzień Kobiet przestał być centralnie obchodzony w roku 1993. Mimo niezbyt pozytywnej sławy tego dnia - warto go uczcić. Każda okazja jest dobra do tego, aby lubianej przez siebie kobiecie, kobietce, pani okazać, że się o niej myśli i pamięta. Z bukietem róż nie mogę przyjść by złożyć Ci życzenia Lecz w słowach Tych myśli niech się spełnią Twe marzenia Dużo sukcesów oraz radości Dużo uśmiechów i spełnienia marzeń moc słodyczy w Dniu Kobiet, życzę Ci... Życzę Ci abyś odnalazła: w ciszy swoje myśli i marzenia, w bliskich Ci osobach siłę i piękno stworzenia, w otaczającym świecie radość istnienia, w kolorach, smakach i zapachach wielkość natchnienia, a w sobie miłość. Ile znasz języków, tyle razy... wygrywasz!!
Dnia 10 lutego odbył się II OBCOJĘZYCZNY PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY UCZNIÓW SZKÓŁ GIMNAZJALNYCH I PONADGIMNAZJALNYCH – SKAWINA 2012, który zorganizowany został w Zespole Szkół Techniczno-Ekonomicznych pod honorowym patronatem Starosty Krakowskiego i Burmistrza Miasta i Gminy Skawina.


Swoje talenty zaprezentowali uczniowie szkół: Gimnazjum w Radziszowie, Gimnazjum nr 2 w Skawinie, Gimnazjum nr 1 w Skawinie, Gimnazjum Katolickiego, Gimnazjum w Brzeźnicy, Gimnazjum w Leńczach, LO w Skawinie, ZSTE w Skawinie, a także Zespołu Placówek Oświatowych w Szpitalu Rehabilitacyjnym w Radziszowie. Naszą szkołę reprezentowali: Sophia Krupnik, Magdalena Kurzydło, Karolina Lelek, Sebastian Kudzia, Agnieszka Niewolska, Paulina Rachwał oraz Marzena Lelek. W jury zasiedli: konsul Jeffrey Vick z Konsulatu Generalnego USA w Krakowie, Igor Kawaliow attaché kulturalny Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej w Krakowie, Bożena Pilat –przedstawiciel Centrum Informacyjnego Konsulatu USA w Krakowie, Helena Ples - dyrektor Centrum Kultury i Języka Rosyjskiego Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, Elżbieta Jeleń z Instytutu Goethego w Krakowie, Sergiusz Romański – prezes Skawińskiego Stowarzyszenia Partnerstwa Miast, Agnieszka Wódz z Wydawnictwa Pearson, Małgorzata Warżel z Centrum Językowego „Everest” w Krakowie oraz Małgorzata Kosowska – nauczyciel z ZSTE w Skawinie. Po długich i burzliwych naradach jury ogłosiło wyniki. Pierwsze miejsce w konkursie recytatorskim zajęła była absolwentka naszej szkoły Kasia Gąsiorowska – uczennica LO w Skawinie, natomiast w kategorii muzycznej Malwina Nowak, uczennica Gimnazjum Katolickiego, która zajęła także pierwsze miejsce w kategorii , Najlepszy z najlepszych”. Niestety, świetne występy uczniów z naszej szkoły nie zostały nagrodzone, ale będziemy trzymać za nich kciuki w przyszłym roku :)  PS  W naszej szkolnej galerii możecie zobaczyć zdjęcia : )

FOTOGALERIA Zdjęcie powyżej - jurorzy Zdjęcie po lewej - nasze panie nauczycielki - B. Klamerus, M. Janik i G. Śmiałek ze swoimi uczniami



FOTOGALERIA

Gdzie możemy poszusować? Słońce i śnieg - wrażenia bezcenne Zakopane Tatry (Kasprowy Wierch 1987 m) Szklarska Poręba Jaworzyna Krynicka



Ferie zimowe ju dobiegły końca, ale to nie znaczy, że my siedząc w domu lub spacerując mokryi ulicami, mamy z niecierpliwością wypatrywać nadejścia wiony. Zamiast marudzić warto wykorzystać ostatnie chwile zimy i wybrać się na narty! Białego szaleństwa jeszcze nie koniec! Zakopane jest największym ośrodkiem miejskim w bezpośrednim otoczeniu Tatr i dużym ośrodkiem sportów zimowych, od dawna nazywane jest zimową stolicą Polski. Wyżej nie da się w Polsce wyjechać narciarskim wyciągiem. Przy ładnej pogodzie każdy przyzna, że to bardzo piękne miejsce. Szczególnie polecam to miejsce również z racji pięknych widoków. Warunki klimatyczne miasta porównywane są do walorów miejscowości alpejskich. Na miłośników białego szaleństwa czekają nowoczesne stoki i wspaniale rozbudowana infrastruktura. W sezonie zimowym dla miłośników nart i snowboardu przygotowanych zostało 8 tras o łącznej długości 8 km. Atrakcją na Jaworzynie jest fisowska jedynka o długości ponad 2 6 km. Świat znany i nieznany. Japonia



Witam w nowym „kąciku” pt. „Świat znany i nieznany”. Na pierwszy ogień rzućmy Japonię (tytuł naszej gazetki zobowiązuje, prawda?? ) W Japonii jest wiele miejsc godnych obejrzenia m.in.: *Kiusiu - W północno-wschodniej części wyspy znajduję się piekielne miasto Beppu. Słynie ono z różnokolorowych (czerwonych, białych, zielonkawych) gorących źródeł i gejzerów. W panoramie miasta dominuje para wodna i opary siarki wydobywające się z wnętrza Ziemi. *Honsiu - Tokio – co prawda tłoczne, gwarne i bardzo nowoczesne, ale trzeba zobaczyć to jedno z największych na świecie kompleksów miejskich – megalopolis TokioJokohamy. Polecamy wieczorny spacer po rozświetlonej neonami Shinjuku. Koniecznie trzeba wjechać na 52. piętro jednego z drapaczy chmur, tego w którym na górze są restauracje. Za darmo można podziwiać rewelacyjną panoramę miasta – budynki, ulice, światła po horyzont. Szczęściarze mogą dojrzeć przy ładnej pogodzie Fuji. Dla szukających ciekawych wrażeń, polecamy przejażdżkę metrem w godzinach szczytu. *Honsiu. Kamakura – warto zobaczyć jeden z największych posągów Buddy – ma ponad 11 metrów wysokości. Co ciekawe, stoi on pod gołym niebem, gdyż pawilon został zniszczony przez tsunami. Poza tym warto odwiedzić buddyjskie świątynie sekty zen – piękne ogrody z zachwycającym klimatem. *Kiusiu - dość ciekawe jest zachodnie wybrzeże Kiusiu, gdzie spotkamy dziko pasące się konie, małpy oraz możemy podziwiać piękną panoramę Oceanu Spokojnego. Nie można też ominąć największego na świecie masywu wulkanicznego AsoSan położonego w gigantycznej kalderze. Można wjechać lub wejść na sam szczyt wulkanu i zobaczyć gotującą się lawę.

Tych, którzy chcieliby znaleźć więcej informacji odnośnie Japonii odsyłam na strony internetowe takie jak: http://www.koniecswiata.net -> polecane nie tylko miłośnikom Japonii ;) http://pl.wikipedia.org/wiki/Japonia ->najczęściej pewnie odwiedzane ;) Wydaje mi się, że zainteresowałoby was może coś o ludziach tam żyjących. Tym bardziej że ich kultura i zwyczaje są kompletnie różne od tych spotykanych w Europie. Dajmy na to takie zwyczajne wejście do domu. W Polsce czasami nawet sami mieszkańcy zapraszają gościa w butach do domu, w Japonii to jednak nie przejdzie, nawet w hotelach czy restauracjach trzeba ściągnąć buty. Za niegrzeczne uznaje się również głośne czyszczenie nosa w miejscu publicznym. Na pewno często możemy się także spotkać z tradycyjnym japońskim wyrazem szacunku – pokłonem. Japończycy kłaniają się najczęściej przy powitaniu i pożegnaniu. Jeżeli będziemy goszczeni przez jakiegoś Japończyka w dobrym tonie jest przygotować dla niego jakiś mały prezent. Japończycy trzymają dystans, jednak są mili, uczynni, pomocni i bardzo się starają gdy tylko się ich o to poprosi. A teraz parę ciekawostek związanych z krajem kwitnącej wiśni: *Japończycy należą do najdłużej żyjących ludzi na świecie. *Niech Was nie zdziwi duża liczba zabandażowanych nastolatek w Japonii .- to subkultura zwana Harajuku, znana z naprawdę ekstremalnych pomysłów na modę, lansuje aktualnie nowy trend Kegadoru, co w wolnym tłumaczeniu oznacza poranione czy też okaleczone idolki. *W Japońskich szkołach to nauczyciele przechodzą z klasy do klasy, a studenci przez cały dzień pozostają w tej samej. *Bilet do kina kosztuje 43 zł *Owoce są bardzo drogie. Arbuz może kosztować ponad 200 zł, a melon to wydatek nawet 300 zł *Formalnie Japonia do dzisiejszego dnia nie zakończyła II wojny światowej z Rosją *W restauracji zawsze dostaniesz mokry ręcznik, którym wycierasz ręce przed posiłkiem *Zielone światło na skrzyżowaniach nazywa się...niebieskie *Za niegrzeczne uważa się rozrywanie opakowania prezentu *W Japonii używane są 3 różne systemy pisowni (chiński kanji, hiragana i katakana)

Jakie produkty wybierać żeby nabrać odporności na przeziębienia, a przy okazji nie złapać dodatkowych kilogramów?
Zmiany temperatury to doskonałe alibi, by łamać wszystkie zasady dietetycznej przyzwoitości. Gdy jest nam zimno, instynktownie sięgamy po coś słodkiego, tłustego, a więc sycącego i tuczącego. Efekty takiego postępowania zbierzemy wiosną w postaci dodatkowych kilogramów.


Zimą powinniśmy jeść regularne posiłki. Najlepiej 5 mniejszych, po 250 kcal każdy. Zapomnijmy o suchych kanapkach i zimnych przekąskach. Najlepsze będą zupy, które sycą, nie powodując przy tym przyrostu wagi. Są one źródłem składników odżywczych i mają właściwości rozgrzewające. Należy pić jak najwięcej herbat owocowych, ziołowych oraz soki owocowo-warzywne. Zamiast jeść kotleta zjedzmy tłustą rybę, która zawiera bezcenne dla serca i mózgu kwasy tłuszczowe omega-3 oraz witaminy A i E. Nie rezygnujmy ze śniadania, bo jest to najważniejszy posiłek dnia. Zimą posiłki powinny być bardziej kaloryczne nie obawiajmy się więc zjeść musli z białym serem. Jedzmy pikantne przyprawy takie jak paprykę i chili, które pobudzają trawienie i powodują wzrost temperatury ciała, a także przyśpieszają spalanie kalorii. Starajmy sie jeść codziennie owoce cytrusowe, czerwoną paprykę i mrożone porzeczki, które chronią nasz organizm, przed atakiem wirusów i bakterii. Wzmacniajmy się naturalnymi antybiotykami takimi jak: czosnek, cebula, które mają właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybiczne. Najlepiej jeść je na surowo. Właściwości antybiotyczne ma także miód i imbir. Zimą najbardziej wskazane są pokarmy o smaku gorzkim i słonym. Kiedy zewnętrzna powierzchnia skóry jest chłodniejsza, łatwiej nam znieść zewnętrzne zimno. Łasuchom zaleca się ciasta z owocami lub pieczone owoce. Są one tak samo smaczne jak np. ciasta z ciężkimi kremami, a zawierają o wiele mniejszą ilość kalorii i węglowodanów. Powinniśmy również zrezygnować z tradycyjnych słodyczy jak np. batony czekoladowe. Zawierają one cukry proste, które są odpowiedzialne za gromadzenie się nadprogramowego tłuszczu. Uczucie sytości zapewni nam wapń, który znajduje się w mleku i jego przetworach, kaszy, roślinach strączkowych. Musimy pamiętać, że nasz organizm zimą potrzebuje dużej ilości witamin i składników mineralnych, aby mógł poradzić sobie z różnymi infekcjami, dlatego pamiętajmy o warzywach i owocach w każdej postaci - mrożone lub nawet przetworzone. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że zimą organizm potrzebuje zdecydowanie więcej witamin, aby chronić nas przed różnymi chorobami. Jemy zdecydowanie za mało owoców i warzyw, które nam je dostarczają. Zimą w Polsce panuje sezon na cytrusy, czyli wszelakie cytryny, limonki, mandarynki, pomarańcze i grejpfruty. Starajmy się wybierać te najbardziej nasycone w kolor, bez żadnych plamek. Mamy wtedy pewność, że mają w sobie dużo soku, który chroni nas przed bakteriami. Ciąg dalszy Opowieści o wampirach
Wiemy, że nowy rok już się zaczął, ale czy nie jesteście ciekawi jak spędzili Sylwestra nasi kochani bracia? Na pewno tak...


Pewnego dnia, w sypialni, w pewnym domu, w bliżej nieokreślonym miejscu, słodko spał sobie blondwłosy chłopak nieświadomy zbliżającego się zagrożenia w postaci brata. Ten z kolei z iście kocią gracją zakradał się w stronę łóżka Alex’a. - Alex!Alex! Alex, Alex, Aleeex!! – wył wskakując jednocześnie na jego łóżko. - Uh!? Ssssoo? – spytał zupełnie zaspany i zaplątany w kołdrę bohater. - Jak to co!? Człowieku! Dzisiaj jest najzacniejszy dzień w roku! - Uhm. Zacniejszy od Bożego Narodzenia? - Em. No. Ten tego. Może? - Jaki? - Nie wiesz?! Ty, ty... Ty lemingu!! - Co to leming? - Nie wiem. Gdzieś usłyszałem. - Ah. Więc. Powiesz mi, jaki dzisiaj jest dzień? - No Sylwester! - Sylwester! Jeszcze nigdy nie obchodziliśmy Sylwestra! - No właśnie! A tata obiecał mi,  że dzisiaj nas weźmie, żebyśmy zobaczyli, jak inni puszczają sztuczne ognie! - Genialnie! To o której to będzie? - No podobno o północy. - To, dlaczego już teraz mnie obudziłeś? - Eto… no bo, tak jakoś... - Uduszę cię! - Nie! Dlaczego? Przecież jestem grzecznym chłopcem! - Jasne grzecznym… a tak właściwie to dlaczego ty leżysz w MOIM łóżku!? - Emm. Bo jest wygodne? - WYNOCHA! – i tak po tej jakże interesującej wymianie zdań, Alex wyrzucił brata za drzwi. Gdy chłopak już doprowadził się do względnego porządku, poczłapał w stronę kuchni z zamiarem skonsumowania czegokolwiek. - Witaj syneczku, chcesz może grzanki? – przywitała go jego mama, za nią znajdował się Luke, który na wzmiankę o grzankach zaczął żywo gestykulować, jakby chcąc dać bratu do zrozumienia, że te grzanki tylko z nazwy są przyjemną perspektywą śniadania. Jednak, jako że blondyn nadal się boczył o wczesną pobudkę, na własne ryzyko zrezygnował z użycia instynktu samozachowawczego. I nie posłuchał niemych ostrzeżeń brata. Co było naprawdę brzemienne w skutkach. Cóż, nie będę opisywać późniejszych konsekwencji, ponieważ wątpię, aby interesowało was, jak Alex stracił najważniejsze dla wampira zęby (kły) i na widok własnej krwi zemdlał, a Luke z całych sił próbował przekonać Rozalię, że to z bólu. - Ej. Alex, weź się już obudź! – nudził Luke. - Aale nie ma tutaj żadnej krwi? - Njeee - Ufff…. To jak długo byłem nieprzytomny? - A będzie już z pół godzinki.



Po następnych paru godzinach. - Chłopc…. Aaaa! – Vlad z rozpędu nie zauważył leżących na podłodze braci i pięknie się o nich potknął. - Soo? – spytały chórkiem obudzone wampiry. - Idziemy poogladać sztuczne ognie? - Taak! – ryknęli totalnie uradowani. Po skutecznym zabezpieczeniu się przed zimnem, chłopcy jak wystrzeleni z procy wybiegli przed dom. - Więc, gdzie te ognie? – spytał Luke rozglądając się ciekawie po okolicy. - PATRZ!! – krzyknął Alex pokazując na niebo. - Łeee i tylko tyle? – jęknął Luke patrząc na jakieś światełko powoli sunące po nocnym niebie. - Ale to jest taakie ładne – ćwierknął Alex patrząc jak szczeniak na światełko. - Nudne! - Ładne! - Nudne! - Ładne! – przekrzykiwali się, jednak po chwili ich kłótnię przerwała seria huków. - Łaaa! – krzyknęli jednocześnie, chowając się za ojcem. - Bombardują nas! – krzyknął Luke. - Wcale nie, tylko popatrzcie w niebo – zaśmiał się Vlad. Chłopcy spojrzeli niepewnie tam, gdzie kazał ojciec i zauważyli na nim pióropusz kolorów. - Łaaaaa – tylko tyle wydobyło się z piersi wampirów. - Wiem, mnie też tak zaskoczyły, gdy pierwszy raz je zobaczyłem – stwierdził Vlad, rozmarzonym głosem. - Było to tuż po tym jak je wynaleziono, akurat byłem w Chinach i … - Tak, tak tatusiu to na pewno bardzo ciekawa historia, ale może skupimy się na aktualnych sztucznych ogniach? – spytał Alex ratując ich przed niechybnym umarciem z nudów podczas opowieści taty. - A my nie puścimy żadnego ognia? –spytał nagle Luke patrząc na jakąś rodzinę obok. - E...to …. Tak jakby zapomniałem wziąć jakichkolwiek ze sobą – mrukną cicho mężczyzna. - Coo?! – krzyknęli jednocześnie bracia piorunując ojca spojrzeniem. - Jak mogłeś ty  ty,  ty... lemingu jeden!!!!!- rozdarł się Luke. - Chodź Alex! – zwrócił się do brata, odchodząc w stronę domu. Blondyn, równięż obrażony na ojca, poszedł za nim. - Ej… a co to jest leming? – spytała zdziwiony Vlad. W hołdzie Wisławie Szymborskiej "Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie."



1 lutego 2012 r. odeszła wielka poetka, laureatka Nagrody Nobla - Wisława Szymborska. Miała 89 lat. W kolejnym numerze zamieścimy dłuższy artykuł na temat życia i twórczości poetki. W tym wydaniu prezentujemy kilka utworów. Pomyślcie chwilę nad nimi... Nagrobek Tu leży staroświecka jak przecinek autorka paru wierszy. Wieczny odpoczynek raczyła dać jej ziemia, pomimo że trup nie należał do żadnej z literackich grup. Ale też nic lepszego nie ma na mogile oprócz tej rymowanki, łopianu i sowy. Przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy i nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę. Kot w pustym mieszkaniu Umrzeć – tego nie robi się kotu. Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu. Wdrapywać się na ściany. Ocierać między meblami. Nic niby tu nie zmienione‚ a jednak pozamieniane. Niby nie przesunięte‚ a jednak porozsuwane. I wieczorami lampa już nie świeci. Słychać kroki na schodach‚ ale to nie te. Ręka‚ co kładzie rybę na talerzyk‚ także nie ta‚ co kładła. Coś się tu nie zaczyna w swojej zwykłej porze. Coś się tu nie odbywa jak powinno. Ktoś tutaj był i był‚ a potem nagle zniknął i uporczywie go nie ma. Do wszystkich szaf się zajrzało. Przez półki przebiegło. Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło. Nawet złamało zakaz I rozrzuciło papiery. Co więcej jest do zrobienia. Spać i czekać. Niech no on tylko wróci‚ niech no się pokaże. Już on się dowie‚ że tak z kotem nie można. Będzie się szło w jego stronę jakby się wcale nie chciało‚ pomalutku‚ na bardzo obrażonych łapach. I żadnych skoków pisków na początku. "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła." "Żaden dzień się nie powtórzy, nie ma dwóch tych samych nocy..." "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."



Konkurs piękności męskiej Od szczęk do pięty wszedł napięty. Oliwne na nim firmamenty. Ten tylko może być wybrany, kto jest jak strucla zasupłany. Z niedźwiedziem bierze się za bary groźnym (chociaż go wcale nie ma). Trzy niewidzialne jaguary padają pod ciosami trzema. Rozkroku mistrz i przykucania. Brzuch ma w dwudziestu pięciu minach. Biją mu brawo, on się kłania na odpowiednich witaminach. Fotografia z 11 września Skoczyli z płonących pięter w dół  jeden, dwóch, jeszcze kilku wyżej, niżej. Fotografia powstrzymała ich przy życiu, a teraz przechowuje nad ziemią ku ziemi. Każdy to jeszcze całość z osobistą twarzą i krwią dobrze ukrytą. Jest dosyć czasu, żeby rozwiały się włosy, a z kieszeni wypadły klucze, drobne pieniądze. Są ciągle jeszcze w zasięgu powietrza, w obrębie miejsc, które się właśnie otwarły. Tylko dwie rzeczy mogę dla nich zrobić  opisać ten lot i nie dodawać ostatniego zdania. Trzy słowa najdziwniejsze Kiedy wymawiam słowo Przyszłość, plerwsza sylaba odchodzl już do przeszłości. Kiedy wymawiam słowo Cisza, niszczę ją. Kiedy wymawiam słowo Nic, stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie. Niektórzy lubią poezję Niektórzy- czyli nie wszyscy. Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość. Nie licząc szkół, gdzie się musi, i samych poetów, będzie tych osób chyba dwie na tysiąc. Lubią- ale lubi się także rosół z makaronem, lubi się komplementy i kolor niebieski, lubi się stary szalik, lubi się stawiać na swoim, lubi sie głaskać psa. Poezje- tylko co to takiego poezja. Niejedna chwiejna odpowiedź na to pytanie już padła. A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy.