Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Nie lubię o sobie pisać...
Szczerze mówiąc, nie wiem od czego zacząć...


Zapewne większość odpowiedziałaby „najlepiej od początku”, ale właśnie tutaj tkwi problem- gdzie jest ten początek? Nigdy wcześniej nie spodziewałam się, że zaszczyt bycia redaktor naczelną Giganta przypadnie właśnie mnie. Myślę, że wypada zacząć planowo - czyli kilka słów o sobie. Nazywam się Wirginia Wojtczak, mieszkam w Golinie i jestem rodowitą golinianką. Zainteresowania? Dość trudno je sprecyzować.. Począwszy od literatury, po nauki biologiczno- chemiczne i języki obce. Nie może tu oczywiście zabraknąć dziennikarstwa. Z redakcją jestem związana od 3 lat. Zaczynałam dość „niewinnie”... Już w 6 klasie podstawowej, w Gigancie, pojawiały się moje pierwsze, debiutancie teksty. Jakaś uroczystość, sprawozdanie- nic poza tym. Jednak i one przynosiły mi cichą satysfakcję. Cieszyłam się chociażby z tego, że mogłam się dzielić moimi spostrzeżeniami, refleksjami. Do tej pory tak jest. Moim zdaniem już samym sukcesem dla dziennikarza jest to, że ktokolwiek chce to czytać. Jak już wcześniej wspomniałam, pisanie do naszej gazetki, jest moim hobby i robię to z chęcią. Oczywiście, czasami jeden termin goni drugi, tu kartkówka, tu sprawdzian, ale przez te wszystkie lata dawałam radę. Mam nadzieję, ze w tym roku będzie tak samo. Pisanie jest dla mnie rozrywką, a także oderwaniem się od szarej codzienności. Jednak żeby nie było tak całkiem miło, jest także obowiązkiem, a nawet w pewien sposób wyzwaniem, żeby wszystkiemu podołać. Bogatsza o kolejne doświadczenie życiowe? Zapewne tak. Tak jak w tytule, nie lubię o sobie pisać, dlatego proszę o pełną wyrozumiałość :) Masz na to całą stronę”- i to przerażenie w oczach, gdy zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę nie mam pojęcia, co tu umieścić. Wszyscy, WYBORY



którzy mnie znają, wiedzą jaka jestem. Nie mam zamiaru się w jakikolwiek sposób promować, bo to zbędne. Felieton ten piszę na dworze, prawie po ciemku, z kubkiem stygnącego kakao. Wszystko byłoby ok, gdyby nie nachalne komary, którym najwidoczniej zasmakowała moja krew (mmm.. pycha :) ) Kolejnym, minimalnym utrudnieniem jest mój mały kot (zarny) siedzący na moich kolanach, który widząc non stop ruszający się długopis, gryzie go i atakuje równocześnie. Jednak nie mam sumienia zepchnąć go na ziemię. A propos czarnych kotów- nie wierzę w przesądy, że koty przynoszą pecha. Chyba zbliżam się już ku końcowi... Co mogę obiecać? Chyba niewiele... Jedyne to, że będę starała się jak najlepiej potrafię wykonywać nową powierzoną mi funkcję. W Gig- ancie nie zabraknie także nowości, wywiadów z interesującymi ludźmi oraz wielu intrygujących tematów. Jednym słowem- różnorodność. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Jestem pewna, że praca z resztą zespołu Giganta będzie udana. Bez ich pomocy zdziałałabym zapewne niewiele... Wirginia Wojtczak P.S. Niniejszy tekst został napisany w połowie września ;) 4 października w golińskim gimnazjum odbyły się szkolne „wybory parlamentarne”. Całe przedsięwzięcie zostało zorganizowane przez 3 klasy gimnazjum pod przewodnictwem pana Piotra Kowalczyka, nauczyciela WOSu. Celem tego było przygotowanie młodzieży do wkroczenia w okres pełnoletniości i możliwości głosowania. Frekwencja była raczej zadowalająca: Głos oddało 71% uczniów. Z tych 71%, 49% to byli chłopcy, a 51% to dziewczyny. Wybory ogólnopolskie, które odbyły się 9 października. W okręgu wyborczym nr 36 w obwodzie nr 2 (Szkoła Podstawowa w Golinie) do urn wybrało się 997 osób co stanowi 42,81% osób uprawnionych do głosowania. Dały one następujący efek • PiS - 14,62% • PJN - 0,43% • SLD - 4,48% • RPP - 7,26% • PSL - 54,22% • PPP - 0,21% • PO - 18,25% • Nowa Prawica - 0,53% - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
WYBORY 2011


W gminie Jarocin nawiększe poparcie do sejmu uzyskała Paltforma Obywatelska (34,47%). Dalej Prawo i Sprawidliwośc (24,64%), Polskie Stronnictwo Ludowe (16 %), Ruch Palikota (12 %) oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej (10%). Kandydaci z terenu gminy Jarocin, który uzyskali największe poparcie to: Jan Grzesiek – PSL – 2197 głosów Lidia Czechak – PiS – 2121 Krzysztof Kłosowski – RP – 1021 Hanna Szałkowska – PO – 1057 Andrzej Dworzyński – PO – 826 Marzena Michalak-Piękna – SLD – 211 Wśród kandydatów na senatora: Robert Kaźmierczak – Unia PrzezydentówObywatele do Senatu – 5553 głosów Dariusz Strugała – PSL – 2496 Opracowanie: Marta i Magda. (;



Początek roku szkolnego, a w naszej Radzie Rodziców zaszły zmiany! Wybrano nowego przewodniczącego, z którym wywiad zamieszczamy poniżej. Nie można zapominać także o osobie, która działała tyle lat na rzecz szkoły- rozmowa z byłą przewodniczącą RR, również w tym artykule. Gigant: Może na początek krótko przedstawi się pani naszym czytelnikom. Honorata Wojtczak: Nazywam się Honorata Wojtczak. Od urodzenia mieszkam w Golinie. Gigant: Ile lat działała pani na rzecz szkoły? H.W.: Na rzecz szkoły działałam przez 17 lat. Gigant: Co było tego głównym powodem? H.W.: Najważniejszą motywacją do pracy na rzecz szkoły były moje dzieci. Gigant: Co dla pani było największym pozytywnym zaskoczeniem, a co wzbudziło w pani negatywne uczucia? H.W.: Jako przewodnicząca Rady Rodziców, najbardziej ucieszyłam się z tego, że w ubiegłym roku szkolnym udało



się zorganizować jeden Dzień Dziecka dla wszystkich uczniów ( zarówno Gimnazjum, jak i SP), a w którego organizację zaangażowało się wiele osób. W tym miejscu pragnę szczególnie podziękować p. Annie Jarmuż oraz całej Radzie Rodziców działającej przy Szkole Podstawowej. Gigant: Otrzymywała pani jakiekolwiek honorarium, czy jedyną taką 'nagrodą' była własna satysfakcja? H.W.: Działalność w Radzie Rodziców jest rodzajem pracy społecznej. W związku z tym, jedynym bezcennym ' honorarium' jest uśmiech dzieci i słowo, jedno małe słówko 'dziękuję'. Gigant: Wszystkie plany Rady Rodziców zostały w ubiegłym roku zrealizowane, czy może zostały pozostawione przyszłej 'kadencji'? H.W.: Wszystkie cele, jakie zaplanowałam do realizacji, zostały wykonane. Gigant: Czy planuje pani ubiegać się o podobne stanowisko w innej szkole? H.W.: W chwili obecnej do szkoły średniej uczęszcza mój syn i tak się składa, że zostałam wybrana do nowej Rady Rodziców. Gigant: Była pani związana z naszą szkołą przez 17 lat. Nie żal jest odchodzić? H.W.: Oczywiście, że pozostają wspomnienia i łezka w oku. Nie sposób bowiem zapomnieć ciężkiej walki o naszą szkołę. Wierzę jednak, że są osoby, którym tak jak mnie, nie jest obojętny los tej szkoły i jej uczniów. Gigant: Kusi mnie, aby zapytać o reformy w szkolnictwie. Jest pani matką, zatem interesuje mnie pani stanowisko odnośnie posyłania 6- latków do szkoły. H.W.: Informacje związane ze szkolnictwem, jakie teraz będą mnie interesowały, dotyczyć będą przede wszystkim matury, która już niebawem czeka mojego syna. O opinię dotyczącą dzieci 6- letnich należy zapytać ich rodziców. Gigant: Za kilka lat usłyszy pani hasło „ Gimnazjum w Golinie”. Jakie będzie pierwsze skojarzenie? H.W.: W związku z tym, że jestem jedną z osób, które aktywnie uczestniczyły w 'walce' o naszą szkołę, moje pierwsze skojarzenia z nią związane dotyczą trudnych początków, protestów czy też pieszego marszu protestujących do Jarocina pod Ratusz. Gigant: Istnieje przepis na sukces? H.W.: Najważniejszym moim składnikiem na sukces jest rodzina. Daje mi ona siłę do działania oraz pomaga przezwyciężyć trudne momenty. Gigant: Proszę dokończyć zdanie: „ Moim największym marzeniem jest...” H.W.: ... żeby to co jest już osiągnięte, nie zostało zaprzepaszczone. Gigant: Czego można życzyć nowemu zespołowi Rady Rodziców oraz pani? H.W.: Nowemu zespołowi należy życzyć jeszcze lepszych pomysłów i siły do ich realizacji dla dobra dzieci, a mnie- żeby nigdy nie było gorzej niż jest teraz. Gigant: A więc tego życzymy. Serdecznie dziękuję za wywiad. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Gigant: Proponuję, aby powiedział pan kilka słów odnośnie swojej osoby. Karol Matuszak: Mam już niestety 47 lat, jestem żonaty - żona Małgosia, córka Monika i syn Piotruś. Jestem absolwentem Akademii Ekonomicznej w Poznaniu oraz absolwentem studiów doktoranckich z zakresu nauk ekonomicznych. Prowadzę własne przedsiębiorstwo handlowe. Całe swe dorosłe życie poświęcam pracy społecznej, pełniąc w tym czasie wiele funkcji społecznych i samorządowych. Obecnie zasiadam w Radzie Powiatu Jarocińskiego, pełniąc tam funkcję Przewodniczącego Komisji Rolniczej. Życiowe hobby to strzelectwo, a od dłuższego roku również, a może przede wszystkim rower.



Gigant: Został pan nowym Przewodniczącym Rady Rodziców. W jaki sposób dokonuje się tego wyboru? K.M.: Wybory dokonują rodzice. Najpierw wybierane są tzw. trójki klasowe, a następnie organy Rady Rodziców, tzn. Prezydium Rady Rodziców oraz komisje rewizyjne. Gigant: Kto oprócz pana zasiada w Radzie Rodziców? Jaki rozdzielone są funkcje? K.M.: W Radzie Rodziców zasiadają same wspaniałe, pracowite mamy. Pełnione funkcje są tutaj mniej istotne. Wszyscy chcemy pracować dla dobra szkoły i waszego powodzenia. Gigant: Co „leży” w obowiązkach przewodniczącego? K.M.: Ja myślę, iż dwa zadania są ważne, tzn. koordynowanie praz Rady Rodziców oraz reprezentowanie tejże rady przy okazji różnych uroczystości. Gigant: Jakie ma pan zdanie odnoście naszej placówki? K.M.: A jakie mogę mieć? To przecież najlepsza szkoła pod słońcem, wspaniałe grono pedagogiczne, dobra młodzież. Gigant: Co pan popiera, a co neguje w polskim szkolnictwie? K.M.: Polskie szkolnictwo ciągle się rozwija, ciągle szuka nowych dróg, wszystko dlatego, aby lepiej nauczać i to jest dobre. Ale z drugiej strony ciągłe zmiany, nowe przepisy, nowe zasady zdawania chociażby matur czy wcześniej egzaminów gimnazjalnych powodują stres u uczniów i pedagogów- to jest. Gigant: Co pana skłoniło do ubiegania się o to stanowisko? K.M.: Powodów było kilka: ta szkoła jest mi szczególnie bliska, razem z mieszkańcami Goliny i Stefanowa walczyliśmy o nią. Jak niedawno wspomniałem, razem w waszą panią dyrektor, łzy bezsilności przeplatały się wtedy z łzami szczęścia. To była wielka lekcja życia społecznego. Inny powód to ostatnie wybory samorządowe. Olbrzymie poparcie jakim obdarzyło mnie nasze społeczeństwo zobowiązuje mnie do jeszcze bardziej wytężonej pracy. A jeszcze inny powód, to pragnienie powrotu w mury szkolne. To swoiste wehikuł czasu. Gigant: Jest pan radnym powiatu jarocińskiego. Czy istnieje obawa, że codzienne obowiązki mogą zaważyć w pełnieniu funkcji nowego przewodniczącego? K.M.: Pełnienie jednej funkcji wręcz pomaga w pełnieniu drugiej. Zresztą nie jestem sam, obok mnie są bardzo zaangażowane, kompetentne mamy, których praca to swoisty wzór do naśladowania. Gigant: Jak ocenia pan pracę swoich poprzedników? Co było na 'plus', a co ewentualnie na ' minus'? K.M.: Wszyscy poprzednicy to wspaniali ludzie, celem ich pracy było dobro tej szkoły. Korzystając z okazji, wszystkim pragnę z całego serca za czynione dobro podziękować. Gigant: Czy są już plany na rok 2011/2012? Czego możemy się spodziewać? K.M.: Myślę, że samych dobrych rzeczy. My będziemy działać i czarować, a wy kochani - do nauki. Gigant: Co będzie dla pana priorytetem, jaki jest pana cel? K.M.: Cel jest jeden: działać dla dobra naszej szkoły, dla jego dalszego rozwoju. Gigant: Może trochę ' z innej beczki'. Co pan sądzi o posyłaniu 6- latków do szkoły? Jakie jest pana stanowisko w tej sprawie? K.M.: Ja osobiście jestem przeciwko posyłaniu tak małych dzieci do szkoły. Dzieciństwo to najpiękniejszy okres w życiu każdego z nas i niech ono trwa jak najdłużej. Gigant: Istnieje przepis na sukces? K.M.: Myślę, że pytasz o ten sukces w pracy społecznej czy samorządowej. KLUB DZIAŁA !



Chociaż twardo stąpam po ziemi, to całe swoje dorosłe życie służę ludziom, nigdy nie przeszedłem obok innego człowieka obojętnie. Myślę, iż nie pieniądze, nie kariera, lecz służba innym daje najwięcej satysfakcji. Gigant: Jaką wyznaje pan zasadę działania? Jeśli 'rządzić' to... K.M.: Rządzić można tylko SPRAWIEDLIWIE. Gigant: Czego można życzyć panu i całej Radzie Rodziców? K.M.: Całej szkole życzymy dalszego rozwoju, dalszych sukcesów itd. Gigant: W takim razie serdecznie tego życzymy. Dziękuję za udzieleni wywiadu. Wirginia :) Zapewne nie wszyscy z nas wiedzą, że w Golinie nadal funkcjonuje klub młodzieżowy. Jak twierdzi pan Marcin Półrolniczak, klub nie cieszy się zbytnią popularnością i zainteresowaniem wśród młodzieży, lecz są nieliczni, którzy regularnie odwiedzają to miejsce. Salka katachetyczna, w której odbywają się spotkania, niedawno została odremontowana. Znajdują się tam teraz bilard, tenis stołowy oraz piłkarzyki. Aktualnie w każdą sobotę ok. 11.00 odbywają się tam spotkania harcerstwa, jednakże klub jest codziennie dostępny dla całej nastoletniej golińskiej społeczności. Takie spotkania są idealnym sposobem na urozmaicenie ponurych jesiennych popołudni. Zimą chętni korzystania z salki muszą po prostu napalić w piecu kaflowym, co raczej większości z nas nie sprawi za dużego problemu. Wstęp jest bezpłatny, a zainteresowanych zapraszamy do pana Marcina Półrolniczaka,



który wydaje klucze i udziela wszelkich innych informacji. Ola i Sandra MŁODZI O SZKOLE Szkoła jest to miejsce, gdzie uczniowie spędzają większość swojego czasu. Przeżywają swoje pierwsze wzloty i upadki. Pierwsze przyjaźnie, zauroczenia i... pierwsi wrogowie. Tam kształtują swoje charaktery i przygotowywują się do dalszego radzenia sobie w dorosłym życiu. Redakcja GIGant postanowiła zapytać tych najmłodszych, którzy są dopiero na początku swojej drogi edukacyjnej, co myślą o szkole i nauczycielach oraz co by w niej zmienili. Dominika: Lubię panią Dorotkę, za to, że jest miła i zawsze pomocna. Natalia: Lubię panią Kubasik, bo dobrze uczy angielskiego i jest naszą wychowawczynią. Szkoła jest fajna, cieszę się z każdego powrotu po weekendzie. Stanisław: Średnio lubię szkołę. Panią Orzechowską lubię najbardziej, jest bardzo miła. W szkole powinno być więcej lekcji WF'u, a mniej angielskiego. Wiktoria: Cieszę się z chodzenia do szkoły. Najbardziej podoba mi się plastyka. Nie mam ulubionego nauczyciela. Natalia: Powinny być krótsze lekcje. Żeby było więcej drzew do chowania się podczas zabaw na boisku. Maciej: Najbardziej lubię panią Ewę, bo prowadzi fajne lekcje. Powinno być więcej przerw. Jak widać większość z pytanych osób zdecydowanie lubi szkołę, a proponowane przez nich zmiany nie są drastyczne. Wiele uczniów chętnie udziela się w życiu szkoły i lubi do niej uczęszczać, może dlatego, że nie wiedzą oni jeszcze, co czeka ich za parę lat... Seniorki: Jula& Zuza

DZIEŃ NAUCZYCIELA W OBIEKTYWIE Tradycyjnie w dniu 14 października w całym kraju obchodzono Święto Komisji Edukacji Narodowej. Z tej okazji w sali OSP obie golińskie szkoły zaprezentowały swoje zdolności aktorskie, wokalne i taneczne. Nie zabrakło także życzeń i gratulacji dla wszystkich nauczycieli i pracowników szkoły.





NOWE BOISKO



Jak niektórzy zauważyli, nieopodal golińskiej szkoły trwają prace remontowe. Firma Mardo z Poznania przeprowadza prace na nowej nawierzchni boiskowej. Inwestycja trwa już pewien czas, coraz bliżej do końca przedsięwzięcia. Pani dyrektor, Urszula Kowalczyk, uważa, że to doskonały pomysł, który w końcu jest realizowany. Budowa boiska ma wspomóc rozwijanie umiejętności sportowych młodzieży szkolnej. Z rozmowy z panią dyrektor wynika, że budowę prowadzi gmina Jarocin. Inwestycja musi zakończyć się w ciągu 60 dni. Uczniowie są zadowoleni, że niedługo będą mogli skorzystać z boiska, przeznaczonego do lekcji wfu czy gier zespołowych. Zapytaliśmy, jakie opinie na temat tej inwestycji mają gimnazjaliści. Oto ich wypowiedzi: Sądzę, że to doskonały projekt. Ma doskonałą przyszłość i na pewno uda się go zrealizować. – osoba 1 Nie wiem co myśleć na ten temat. Może to i dobry pomysł, ale czas pokaże czy inwestycja się opłaci. osoba 2 Myślę, że szkoła się rozwija i to dobry pomysł na rozszerzenie jej działalności. - osoba 3 Aby dowiedzieć się więcej szczegółowych informacji porozmawiałyśmy z pracownikami firmy inwestycyjnej.



Oto nasza rozmowa: GIGant: Jaka firma realizuje projekt odnowy boiska? Pracownik: Przedsięwzięcie realizuje firma "Mardo" z Poznania. GIGant: Od kiedy trwa praca remontu boiska? P: Prace rozpoczęły się około półtora miesiąca temu. GIGant: Jakie prace zostały na razie wykonane? P: Przygotowano obrzeże boiska, a wokół niego powstał chodnik. Obszar boiska został zalany płytą betonową. GIGant: Kiedy planowane jest zakończenie inwestycji? P: Prace potrwają do końca października lub końca listopada. GIGant: Czemu będzie służyć boisko? P: Posłuży ono do rozwoju umiejętności gier zespołowych. Uczniowie będą mogli grać w piłkę ręczną oraz nożną. GIGant: Co sądzą panowie o tym przedsięwzięciu? P: Jest to bardzo dobry pomysł. W każdej szkole powinno znajdować się boisko, gdzie młodzież może rozwijać swoje sportowe umiejętności. P: Moim zdaniem projekt ma swój cel. Jeśli uda się dokończyć budowę, zapewne posłuży ona wielu pokoleniom. Tak więc czekajmy na koniec inwestycji. Jak będzie wyglądało odnowione boisko, dowiemy się już niebawem. Natalia Mąka, Katarzyna Rygalik. Golina pięknieje
W niedzielę drugiego października odbyło się uroczyste oddanie do użytku odnowionego parku i otoczenia przy sanktuarium w Golinie.


Teren wokół kościoła został odnowiony, ale pojawiły się także nowe elementy takie jak: ławeczki, drewniana pergola, mostek, kosze na śmieci, a przy drzewach i krzewach ustawione zostały tabliczki z nazwami roślin. Powstała również droga krzyżowa oraz staw ze strumyczkiem. Koszty inwestycji zrealizowanej przez gminę Jarocin wyniosły 295 tys. brutto, z czego 183 tys. zł udało się pozyskać z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Powyższe prace zostały wykonane przez Zakład Chirurgii Drzew, Budowy i Konserwacji Terenów Zieleni PLENER z Goliny. Miałam zamiar umieścić w tym artykule wypowiedź ks. Janusza Pytlika, dowiedzieć się co sądzi o zaistniałych zmianach. Niestety proboszcz nie zgodził się na wyrażenie swej opinii. Jaki był powód odmowy? Nie wiem. Przykro mi, że zostałam potraktowana w ten sposób, przyznaję że nie spodziewałam się takiej sytuacji. Mam nadzieję, że w przyszłości moi rozmówcy okażą się bardziej wyrozumiali. Na szczęście szef firmy PLENER okazał się pod tym względem bezproblemowy. Mimo swego zapracowania znalazł czasu czas, by odpowiedzieć na kilka pytań. Gigant: Proszę opowiedzieć o sobie w kilku zdaniach. Michał Sołtys: Nazywam się Michał Sołtys. Od dwóch lat wraz z moją rodziną mieszkam w Golinie . Ukończyłem Technikum Leśne w Miliczu, studia inżynierskie na Akademii
Rolniczej w Poznaniu oraz SGGW w Warszawie – kierunek Rewaloryzacja Zabytkowych Założeń Ogrodowych. Gigant: Od ilu lat istnieje pańska firma, skąd wziął się pomysł na jej założenie? M.S.: Firma powstała w 1995 roku. Pomysł narodził sie z pasji. Już w szkole podstawowej interesowałem się roślinami ozdobnymi . Sadziłem, rozmnażałem, rysowałem. Od początku


lubiłem wykonywać prace ogrodnicze. Po roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym nastąpiły duże zmiany w kraju . Moda profesjonalnego urządzania terenów zieleni zaczęła nabierać tempa w Polsce, na rynku pojawiła się potrzeba powstania nowych firm ogrodniczych. Tak się to zaczęło i trwa do dziś. Gigant: Gdzie jeszcze, oprócz Goliny, można podziwiać efekty pracy pańskiej firmy? M.S.: W najbliższej okolicy wykonywaliśmy przebudowę zabytkowego parku w Dobrzycy, zakładaliśmy nową zieleń dla Lasów Państwowych w OTL Jarocin, wykonywaliśmy usługi dla Urzędu Gminy w Jarocinie, dla wielu parafii z terenu Wielkopolski, oraz dziesiątki klientów indywidualnych z ogrodami o powierzchni do pięciu hektarów. W kraju wykonywaliśmy usługi m. in. w Białowieży, Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu .Obecnie rozpoczynamy zakładanie zieleni wokół apartamentowców w Pogorzelicy koło Niechorza Gigant.: Które elementy przykościelnego parku wykonała pańska firma i kto zaprojektował jego wygląd? M.S.: Pomysł projektu powstał wspólnie z architektem krajobrazu współpracującym na stałe z firmą Plener. Byliśmy głównym wykonawcą parku. Pomógł nam elektryk i kamieniarz (głazy). 95% prac wykonali doświadczeni pracownicy mojej firmy. Gigant.: Jakie były koszty wykonanych inwestycji? M.S.: 295 000zł brutto. Dzięki bliskiej lokalizacji i zaangażowaniu wielu osób udało się niewielkim budżetem osiągnąć taki efekt. Gigant.: Czy w przyszłości planuje pan NOC NAUKOWCÓW
przeprowadzać tego typu działania w naszej miejscowości? M.S.: Tak. Po udanej rekonstrukcji parku powstają nowe pomysły na rozwój estetyczny Goliny . Obecnie trwają rozmowy z p. Żyto - sołtysem Goliny. Gigant: Dziękuję za rozmowę. Zainteresowanych zapraszam na stronę: www.plenersoltys.pl (Fot. Radosław Żyto) Adrianna


23 września 17 uczniów naszego gimnazjum wraz z uczniami gimnazjum nr 1 w Jarocinie wybrali się do Poznania na Noc Naukowców w Politechnice Poznańskiej. Wszyscy tam obecni byli zachwyceni, bo przy takich atrakcjach, nudzić się nie można było. Gimnazjaliści odwiedzili m.in. pokaz pt „Fizyka AERO SHOW”, na którym zaobserwowali najróżniejsze zjawiska fizyczne. Po pokazie, każdy uczeń mógł brać udział w różnego rodzaju atrakcjach przygotowanych przez organizatorów. Był m.in. „Konkurs Krzykaczy” czy też „Chemia Open Air”, oraz wiele innych. Cała zabawa zaczynała się już od godziny 16:00, a kończyła w nocy - jak sama nazwa wskazuje - „Noc Naukowców”. Organizatorkami wyjazdu były panie Arleta Zdunek, Renata Łakoma oraz Hanna Dąbrowska, nauczycielki golińskiego gimnazjum. Magda. ;) Sygnalizacja świetlna działa !



Po 4 latach „walki” o sygnalizację świetlną w Golinie udało się wreszcie sprawę sfinalizować. 3 października 2011 roku o godz. 11:00 miało miejsce otwarcie i poświęcenie urządzenia. Sprawę tę udało się zakończyć pomyślnie dzięki staraniom wielu osób, Rady Sołeckiej, Urzędu Miejskiego w Jarocinie , a także dobrej woli władz samorządowych. Konieczność istnienia sygnalizacji świetlnej wymuszona została tragedią, do jakiej doszło 14 lutego 2011 roku. Na przejściu dla pieszych potrącone zostały 2 dziewczynki, uczennice naszej szkoły. W ostatnim czasie na przejściach dla pieszych dochodziło do wielu wypadków. Zbyt duże natężenie ruchu , brak rozwagi ze strony kierowców, jak i pieszych spowodowały , że jeden z wypadków zakończył się ze skutkiem śmiertelnym. Koszt całej inwestycji to ponad 100 tys. złotych. Cieszymy się , że sprawa ta została w tak szybkim tempie pozytywnie załatwiona . Szymon Radziejewski



KAŻDY KONTAKT ZE SZTUKĄ JEST CENNY Nasza szkoła dba o rozwój swoich uczniów, dlatego co roku organizowane są w niej jakieś akcje mające na celu umożliwienie uczniom kontaktu ze sztuką. Przez najbliższe miesiące odwiedzać nas będzie biuro koncertowe. Informacji na jego temat zgodziła się udzielić pani U. Kowalczyk. GIGant: Czy mogłaby pani w kilku zdaniach objaśnić, co to jest biuro koncertowe i czym będzie zajmować się w naszej szkole? Urszula Kowalczyk: Biuro koncertowe z Poznania prowadzi programy edukacyjne upowszechniające kulturę muzyczną. Mieliśmy przyjemność współpracować z nim w ubiegłych latach. GIGant: Kim są ludzie tworzący biuro koncertowe? U.K.: Biuro koncertowe zatrudnia do prowadzenia swoich zajęć muzyków z Filharmonii Poznańskiej, śpiewaków operowych, tancerzy baletowych i innych artystów związanych z szeroko pojętą kulturą muzyczną. GIGant: Kto wpadł na pomysł zaproszenia ich do nas? W jakim celu? U.K.: W zeszłym roku zorganizowaliśmy cykl wyjazdów do kina w celu przybliżenia uczniom sztuki filmowej. Ten rok postanowiliśmy poświęcić kulturze muzycznej. Wiedząc, że biuro koncertowe robi bardzo dobre spotkania, postanowiłam wrócić właśnie do nich. Wrócić, bo dwa lata temu już wspólnie organizowaliśmy imprezy muzyczne w szkole. GIGnat: Jakie są koszty tego przedsięwzięcia i kto je pokryje? U.K.: Koszty przedsięwzięcia to 350 zł za każde spotkanie. Pokryje je Stowarzyszenie



Edukacyjne „Gimnazjum 2000”. GIGant: Jak długo będą trwały spotkania i jak często będą się odbywały? U.K.: Spotkania będą trwały 45 minut i będą się odbywać raz w miesiącu do końca roku szkolnego. A oto kilka opinii naszych uczniów i nauczycieli: Myślę, że takie spotkania to bardzo dobry pomysł, ponieważ dzieci i młodzież z tak małej miejscowości nie mają w pobliżu teatru ani opery. W tym przypadku to sztuka przyjeżdża do nich. A wiadomo, że każdy kontakt z kulturą jest cenny. - p. Eliza Słowik, polonistka - Jestem jak najbardziej za realizacją tego pomysłu, chociaż bardziej bym postawiła na muzykę rozrywkową, może nawet indiańską, niż klasyczną. - uczennica klasy III gimnazjum - Uważam, że to ciekawy pomysł, bo można poznać jakieś nowe rodzaje muzyki i przy okazji omijają nas lekcje. - uczeń klasy III gimnazjum - Na moje, to jest to bardzo pouczające i korzystne dla uczniów, kiedy mogą się dowiedzieć czegoś w trochę innej formie niż na lekcjach. - uczennica klasy II gimnazjum - Osobiście wolałabym wyjazdy do kina. - uczennica klasy II gimnazjum - Opracowała: Adrianna Kino za darmo!



W jarocińskim kinie echo wydarzyło się coś niecodziennego: wyemitowano dwa filmiki, jeden po drugim – za darmo!!! W niedzielę dwudziestego trzeciego października można było obejrzeć efekty pracy kółka filmowego działającego na terenie naszego gimnazjum. Nazwę GaFa, pochodzącą od słów: Golińska Akademia Filmowa, nadał grupie pan P. Kowalczyk, nauczyciel. Zaprezentowano dwa filmy pt.: „Ja razy dwa” oraz „Legenda”. Pierwszy z nich to reportaż przeprowadzony na terenie Goliny, dotyczący kont na portalach społecznościowych, Internetu, naszej wirtualnej osobowości i indywidualnego podejścia do nich. „Legenda” różniła się od poprzedniego projektu choćby tym, że posiadała fabułę – to opowieść o odległej przyszłości, w której grupka wojowników walczy o życie w świecie pełnym zniszczonych budynków, opustoszałych fabryk, przesiąkniętym niebezpieczeństwem i zdradą… To tyle, jeśli chodzi o tematykę prac. Teraz czas na moją niepodważalną, jedyną, najlepszą i najprawdziwszą ocenę oraz opinię. Nie dało się nie zauważyć (a raczej usłyszeć) braku porządnego sprzętu do nagrywania dźwięku: w jednym momencie ledwo było słychać poszczególne wypowiedzi, innym razem głos osiągał liczbę decybeli grożącą ogłuchnięciu. Aktorzy nie zawsze potrafili pokazywać pewne emocje lub ukrywać (wszelkiego rodzaju uśmiechy, chichoty i komentarze). Chwileczkę! Nie zapominajmy o tym, że te filmy stworzyła grupka gimnazjalistów, a nie zawodowców. Kinga Sipiak, Natalia Mąka, Wirginia Wojtczak, Adrianna Pańczak, Mateusz Kasołka, Eryk Wdowczyk, Franciszek Ostojski, Igor Gołecki, Patryk Popież oraz Emil Matuszak pod opieką p. Bartosza Tabaki dokonali tego, czego nie zrobił jeszcze nikt w naszej szkole. Może nie są to dzieła na skalę światowego, czy chociaż ogólnopolskiego kina, ale na tle powiatu niewiele jest



przeprowadzanych tego typu akcji. Udało mi się zdobyć informację, że planowany jest kolejny film, ale na razie… cicho sza, jeszcze scenariusz nie jest gotowy! Najbardziej oburzyła mnie niska frekwencja, ponieważ na sali obecnych było ok. 40 osób, w tym nauczyciele i członkowie GaFy. Trochę mnie to dziwi, przecież ciągle słychać komentarze, że się nic nie dzieje, a jak już coś jest, to trzeba płacić. Przyjmuję jednak, że po prostu ponad stu gimnazjalistów miało akurat w tę niedzielę bardzo ważne spotkanie rodzinne, daleki wyjazd lub bardzo dużo nauki. Każde wytłumaczenie jest lepsze od ignorancji. Adrianna Planetarium im. twórcy Andrzeja Owczarka w Potarzycy Dnia 13 października podczas uroczystości związanych z 18 rocznicą działalności planetarium otrzymało od Burmistrza Jarocina dowód osobisty oraz imię twórcy Andrzeja Owczarka. Nowymi prowadzącymi seanse został syn zmarłego miłośnika astronomii – Piotr Owczarek i dawny uczeń pasjonata – Radosław Mikołajczak. Seanse dla szkół będą odbywać się we wtorki i czwartki o godz. 1300. Koszt biletu dla ucznia wynosi 5zł. Nowi prowadzący proponują seanse weekendowe w wybrane soboty. Więcej informacji u opiekuna – Elżbiety Owczarek pod numerem tel. 62 747 10 48. Agata Barczak KAMIZELKI DLA MALUCHÓW Od niedawna, jak można było zauważyć, uczniowie klas IIII Szkoły Podstawowej zaczęli nosić odblaskowe kamizelki, które zapewnią im bezpieczeństwo w drodze do szkoły. Zakupionych zostało 51 kamizelek. Sponsorem tej inwestycji była spółka ARiMR. Nowy nabytek szkoły był wręczony osobiście przez samego dyrektora ARiMR z Jarocina oraz przedstawicieli pobliskiej policji. Julia: Tak, podobają mi się kamizelki. Są wygodne. Tamara: Podobają się.



Moi rodzice uważają, że to dobry pomysł. Fajna ozdoba. Kamizelki są do jechania na rowerze. Jagoda: Podobają mi się, rodzicom też. Nosimy je wchodząc i wychodząc ze szkoły. Teraz uczniowie nie będą musieli nosić kamizelek, gdyż zostały zamontowane światła na przejściach dla pieszych na ulicy Jarocińskiej/ Dworcowej i Jarocińskiej/ Wolności, które zapewniają bezpieczeństwo podczas przejścia na drugą stronę ulicy. Odblaskowe kamizelki obecnie znajdują się w szkole i będą noszone przez uczniów klas IIII podczas wszelkich spacerów i wycieczek. Jula&Zuza



Pod koniec lipca i na początku sierpnia siostry Monika i Olivia Wieczorek kolejny raz przebywały na obozie wokalnym w Mrągowie. Spotkanie rozpoczął IV Ogólnopolski Konkurs piosenki „Młode talenty w blasku Gwiazd”, gdzie młodsza z sióstr, Olivia wyśpiewała drugie miejsce piosenką „Świat rozdźwięków”. Olivia jest uczennicą III klasy szkoły podstawowej i uczy się w Golinie. Należy dodać, że uczestnicy prezentowali bardzo wysoki poziom wokalny. Następnie miały miejsce warsztaty wokalne, które poprowadziła piosenkarka Dorota Miśkiewicz oraz Marek Napiórkowski. Uwieńczeniem warsztatów był udział dzieci i młodzieży w XVII Festiwalu Kultury Kresowej, który miał miejsce 6 sierpnia. Monika i Olivia z koleżankami Festiwal można było obejrzeć w TVP POLONIA oraz 15 sierpnia w TVP2. Głównym organizatorem tego przedsięwzięcia była Agata Dowhań, dawna wokalistka zespołu „Alibabki”. W zajęciach uczestniczyło około 60 osób, w tym znaczna część dzieci i młodzieży należących do mrągowskiego zespołu „Sukces”, którego założycielem jest właśnie pani Agata. Olivia na scenie . Olivia Wieczorek na Festiwalu, 5 sierpnia, zaśpiewała piosenkę „Korzenie”. Dzień 6 sierpnia okazał się głównym dniem festiwalowym. Galę prowadziła Anna Popek, a „Sukces” wykonał trzy piosenki: „Zbudź się”, „Dumka na szczęście”, „Odpowiedź na dumkę na szczęście”. Ostatni utwór został specjalnie napisany na tę okazję przez Jadwigę Has. Olivii Wieczorek przypadło w udziale rozpoczęcie Festiwalu. W imprezie brały udział między innymi zespoły z Litwy, Białorusi, Ukrainy. „Jest to ogromne wyróżnienie zaśpiewać SIOSTRY WIECZOREK Z GOLINY NA FESTIWALU KULTURY KRESOWEJ W MRĄGOWIE



tam, na deskach mrągowskiego amfiteatru, gdzie poziom jest bardzo wysoki, a wokal musi być perfect”, wypowiada się 17-letnia Monika Wieczorekuczestniczka festiwalu i uczennica II klasy Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Jarocinie. „Mam nadzieję, że będę mogła znów wrócić tam za rok.” redakcja@ Szanowni Państwo, W sierpniu rozpoczęło działalność nasze Regionalne Centrum Wsparcia przy Stowarzyszeniu Edukacyjnym „Gimnazjum 2000”. W oparciu o nasze doświadczenia i wiedzę będziemy doradzać jak zakładać Stowarzyszenia Rozwoju Wsi na naszym terenie oraz pomagać już istniejącym Stowarzyszeniom w prowadzeniu Małych Szkół i Małych Przedszkoli. Przede wszystkim oferujemy wsparcie doradcze, ale planujemy również organizację szkoleń i innych inicjatyw podnoszących kompetencje i sprzyjających wymianie doświadczeń. Wierzymy, że Stowarzyszenia Rozwoju Wsi są potrzebne. Przed 11 laty sami założyliśmy Stowarzyszenie Edukacyjne „Gimnazjum 2000”. Dzięki niemu uratowaliśmy szkołę, założyliśmy gimnazjum i rozwijamy naszą wieś. Chcemy dzielić się tymi doświadczeniami i pomagać zakładać takie Stowarzyszenia w innych wsiach w naszym powiecie. Uważamy bowiem, że każda wieś, która chce się rozwijać powinna mieć stowarzyszenie, każda szkoła powinna zostać uratowana dzięki aktywności rodziców i mieszkańców danej wsi, każde dziecko od 3 roku życia powinno chodzić do przedszkola. Dzięki oddolnej aktywności członków Stowarzyszeń Rozwoju Wsi zmienimy nasze wsie i uczynimy z nich najlepsze miejsca do życia – budowania domów, zakładania rodziny i wychowywania dzieci. Dzięki stowarzyszeniom także szkoły samorządowe będą stawały się ośrodkami kultury, przedsiębiorczości i rozwoju wsi. Federacji Inicjatyw Oświatowych, która od



ponad 10 lat zajmuje się pomaganiem w zakładaniu stowarzyszeń, szkół i przedszkoli. tel. (62) 740 45 81 email: gimnazjum2000@gmail.com RCW działa w ramach projektu „Partnerstwo Stowarzyszeń Rozwoju Wsi” realizowanego przez Federację Inicjatyw Oświatowych (nr projektu: POKL.05.04.0200531/10) współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki Priorytet V, Działanie 5.4. Zespół naszego Centrum serdecznie zaprasza do kontaktu i współpracy! Tomasz Jankowski Regionalne Centrum Wsparcia przy Stowarzyszeniu Edukacyjnym „Gimnazjum 2000” ul. Jarocińska 32 Golina 63-200 Jarocin tel. (62) 740 45 81 email: gimnazjum2000@gmail.com RCW działa w ramach projektu „Partnerstwo Stowarzyszeń Rozwoju Wsi” realizowanego przez Federację Inicjatyw Oświatowych (nr projektu: POKL.05.04.0200531/10) współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki Priorytet V, Działanie 5.4. KOBIETY – ZACZNIJMY WALCZYĆ



Własne poglądy. Każdy je ma. Żyjemy w XXI wieku. Ale co z tego? Polska. Niby wszystko zmienia się na lepsze, niby jesteśmy tolerancyjni, niby tacy nowocześni. A jednak w tym rozwoju przeszkadza nam nasza kultura, obyczajowość, zwyczaje. Własne poglądy. Ale czym są własne poglądy w porównaniu ze stereotypami? Kobiety. W naszym kraju powinien się zmienić stosunek wobec nich. Owszem, można wyliczać wiele krajów gdzie są one jawnie poniżane, źle traktowane. Mężczyźni mogą sobie pozwalać na wszystko, traktując je ja niewolnice. W Polsce czegoś takiego nie ma. Przynajmniej oficjalnie. Niektórzy, podkreślam, że nie wszyscy mężczyźni w Polsce, lubią trzymać „kobietę pod kloszem”, w bezpiecznym miejscu, tak aby nie wychylała się za bardzo. Powinna posprzątać dom, zająć się dziećmi, ugotować obiad, pozmywać, oczekiwać na



przyjście zmęczonego męża po pracy, być zawsze gotową na podanie kawy albo gazety. Ale dlaczego tak jest? Dlaczego tak wiele kobiet nie może realizować się również i zawodowo? I zasadnicze pytanie: dlaczego niektóre kobiety pozwalają sobie na takie traktowanie? Wygoda, strach? Kura domowa. Pojęcie doskonale nam znane. Dlaczego zawsze to kobieta musi stać przy garach, prasować i wiecznie zajmować się dziećmi? Nie twierdzę, że rolę powinny się odwrócić. Uważam, że powinno się iść na jakieś ustępstwa, podzielić się obowiązkami. Niech każdy spełnia się w swoim życiu. Kobieta powinna mieć takie same możliwości na rozwój, co mężczyzna. A często zapominana się o tym w naszym kraju. „Kobieta zatrudniona jako szef nie da sobie rady. Tu potrzeba szybkich, męskich decyzji”. Jak często „takie coś” się słyszy? Synowie są wychowywani w ten sam sposób. Widzą, że to



zawsze mama gotuję, mama posprząta, a jak nie mama, to siostra, w końcu kobieta. Później tego samego wymagają od swoich żon. A dlaczego to nie może sobie mężczyzna pomyśleć: „Ja jadłem na tych naczyniach i je pobrudziłem, to i ja jej pozmywam”?. Wydawać się może, że to błahe sprawy. Niektórzy mogą być oburzeni moimi poglądami. Zastanawiałam się, od czego to się zaczęło, ten nurt, ta hierarchia wartości oraz przydziału obowiązków. Jak wcześniej wspomniałam nasza kultura oraz zwyczaje przeszkadzają nam w pójściu naprzód, a co za tym idzie? Co ma na nas największy wpływ oraz przekazuję nam moralne treści? Religia. Większość z nas jest chrześcijanami. Bóg (interpretujemy go jako postać męską), Jezus- syn, 12 apostołów. Jak uczy nasza religia kobiety nie miały żadnego wstępu do świątyni boskiej, nie były tego godne. Nie mogły prowadzić mszy, głosić kazań i w sumie to do tej pory nie uległo to zmianie. Co prawda są zakonnice... Ale teraz zróbmy szybki rachunek sumienia: kto ma większe poważanie, 'możliwości', jeżeli mogę użyć takiego słowa, kto jest darzony większym szacunkiem? Kapłan, biskup, papież. Nie ma tam miejsca dla kobiety. Te pozycje są zajęte przez płeć męską i zawsze tak było i pewnie nic się nie zmieni. Co takiego zrobiła kobieta, że nie może również pełnić posługi kapłańskiej? Być nie tylko zakonnicą, ale kimś innym? Chciałabym również poruszyć jeszcze jedną kwestię. O czystości, zachowaniach intymnych. Mężczyzna często pozwalający sobie na kilka partnerek, uważany jest za bóstwo, za niesamowitego macho. Nikt go nie obraża, nie krytykuje, wręcz przeciwnie. Koledzy zazdroszczą mu takiego zainteresowania jego osobą przez płeć przeciwną. Kobieta pozwalająca sobie na taki układ momentalnie



jest poniżana i określana okropnymi słowami. Jest już niczym. Bezużyteczna, nieczysta. I gdzie tu działanie w dwie strony? I gdzie tu się podziała ta równość? To nie jest tak, że cały nasz kraj składa się z męskich szowinistów i zalęknionych kobiet. Jednak nadal liczba tych niezależnych i spełniających się kobiet oraz mężczyzn traktujących kobiety na równi z nimi jest znacznie mniejsza od tych zastraszanych, uległych kobiet oraz zwyczajnych, zacofanych prostaków. Kobiety, dziewczyny - zacznijmy walczyć o swoją pozycję w społeczeństwie. Napisała: Julita Golka Wycieczka do Biskupina



W dniach 17-25 września w Biskupinie odbywał się Festyn Archeologiczny- „Grecja- Narodziny Europy”. Uczniowie naszej szkoły wraz z panią H. Wojczuk, E. Słowik i U. Grzesiek Słowik uczestniczyli w tej imprezie 20 września. Na miejscu przewidzianych było wiele atrakcji. Można było zobaczyć pokazy mody greckiej, tańców ludowych, walki Greków. Do innych atrakcji należał między innymi koncert pieśni starogreckich, konkurs dla młodych turystów z wiedzy o polskim sporcie czy filozoficzne dysputy greckich mędrców. Inne atrakcje - pokazy życia codziennego starożytnych Greków: starożytna kuchnia grecka, nauka pisania i czytania w szkółce



greckiej, gry i zabawy w gimnazjonie, warsztaty lepienia masek teatralnych, pokazy fryzur i makijażu greckiego, dyskusje filozofa i sofisty, lepienie i rekonstrukcja naczyń, greckie ostraka, pokazy interaktywne Centrum Nauki Kopernik, przędzenie i tkanie. Jednak największym zainteresowaniem wśród młodzieży cieszyło się stoisko kowala. Tu można było zaobserwować wypalanie listków z metalu oraz uzyskać odpowiedź na pytania dotyczące pracy kowala. Każdy uczestnik miał czas wolny, który sam zagospodarowywał. Opinie uczniów: W tej wycieczce najlepsze było „chodzenie” po różnych stoiskach oraz wiele straganów z biżuterią i zabawkami. Atmosfera była bardzo fajna, a wycieczka przebiegła spokojnie. Nawet pogoda nam dopisała, bo było około 20 stopni. Myślę, że warto było pojechać na tę wycieczkę, choćby z takiego względu, że nie musieliśmy iść do szkoły” - H. Kucharski, uczeń kl. I Wycieczka bardzo mi się podobała, myślę, że czas mieliśmy zagospodarowany w bardzo ciekawy sposób. Dowiedziałem się wielu interesujących wiadomości, chętnie powtórzyłbym ten wypad - uczeń Moim zdaniem wycieczka była OK, cieszę się, że mieliśmy kilka wolnych chwil dla siebie. Klaudia Skorodziej



Klub GROM GOLINA uczestniczy w akcji VIZIRIADA Chcemy zdobyć bony finansowe, by kupić sprzęt sportowy dla klubu i golińskich szkół. Jeśli chcesz nasz wesprzeć, przynieś opakowanie po proszku VIZIR do pana Kowalczyka lub Waszkiewicza. Możesz też wysłać SMSa o treści VIZIRIADA.4324 na nr 7255 (koszt 2,36 zł z VAT) Redakcja GIGanta: Red.nacz.: Wirginia Wojtczak, Julita Golka, Dominika Kordus, Zuzanna Kulka, Marta Łukaszewska, Magda Mróz, Franciszek Ostojski, Adrianna Pańczak, Szymon Radziejewski, Olga Wojtczak, Sandra Wolicka