Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








CZAS NA NOWE WYZWANIA
„- Ale dasz radę? – Tak, dam, proszę pana”. Mówiąc to wiedziałam, że czeka mnie dużo pracy, że takie stanowisko wymaga odpowiedzialności, cierpliwości i zaangażowania. Bycie przewodniczącą szkoły, klasy oraz redaktor naczelną GIGanta nie jest łatwe. Ale mimo to cieszę się i mam nadzieję, że poradzę sobie z przeszkodami, jakie pojawią się na mojej drodze.


Bo dla mnie jest to ciężka praca, ogromne wyzwanie, jednak każdy odniesiony sukces, poprzedzony ciężką pracą, napawa mnie optymizmem i chęcią do dalszego działania. Fajne jest uczucie kiedy coś ci się uda, szczególnie jeżeli tak trudno to osiągnąć. Pojawiają się pierwsze spięcia i obowiązki, rodzi to trudności. Ale w końcu mamy wprawę i część dalsza to już rutyna. W GIGancie pracuję już trzeci rok. Z każdym nowym numerem pojawia się jakiś mój nowy artykuł. Fakt, że stałam się redaktor naczelną jest dla mnie zaszczytem. Pisanie po prostu sprawia mi przyjemność. Cieszę się, że mogę podzielić się ze wszystkimi moimi przemyśleniami, sposobem wyrażania siebie w pisaniu. Mam nadzieję, że jak zawsze tak i za mojej kadencji będzie wiele ciekawych i ważnych tematów, artykułów, z którymi warto się zapoznać. Cała ekipa GIGanta daje z siebie wszystko w tym co robi, za co im serdecznie dziękuję, a w szczególności chciałabym podziękować panu Piotrowi Kowalczykowi i panu Tomaszowi Jankowskiemu. Gdyby nie ci panowie, pewnie nigdy nie powstałoby coś takiego jak GIGant, a ja nigdy nie byłabym tym, kim jestem. Mam nadzieję, że spełnię pańskie oczekiwania. Nazywam się Magda Mróz, mam 15 lat i jestem uczennicą klasy III c naszego golińskiego gimnazjum. Lubię tańczyć, czytać i pisać oczywiście. Na początku pisanie do GIGanta było jedynie moim hobby, jednak od roku już myślę, aby z dziennikarstwem związać również swoją przyszłość. Studia dziennikarskie w tym momencie nie wydają się złym pomysłem, wręcz



przeciwnie- chcę robić to, co kocham, dlatego coraz poważniej o tym myślę. Magda Mróz NOWI NAUCZYCIELE W naszej szkole po wakacjach pojawiło się wielu nowych uczniów w klasie I podstawówki i gimnazjum. Pojawiło się też dwóch nowych nauczycieli - pan Karol Dziurla i pani Julia Baraniak i to właśnie z nimi przeprowadzimy wywiad. Wywiad z panem Karolem. GIGant: Proszę się przedstawić. Karol Dziurla: Nazywa się Karol Dziurla. Mieszkam w Jarocinie. W szkole uczę 10 lat. Interesuję się piłką nożną, wycieczkami rowerowymi, wędkarstwem, sztukami walki. Czasem słucham muzyki rockowej a czasem klasycznej. GIGant: Jak się panu podoba w naszej szkole? K.Dz.: Jest to największa szkoła, w której pracowałem. Moja nowa klasa jest bardzo sympatyczna i wesoła. Cały czas poznaję zasady i reguły panujące w szkole. Jestem bardzo zadowolony z nowego miejsca pracy. GIGant: Czego pan uczy i w jakich klasach? K.Dz.: Uczę edukacji wczesnoszkolnej. Obecnie objąłem pierwszą klasę. GIGant: Jak odebrali pana uczniowie? K.Dz.: Na początku odebrali tak, jak wszystko nowe w tej szkole. Współpracuje nam się dobrze. Jeszcze przez wiele tygodni będziemy się poznawać.



Wywiad z panią Julią Baraniak. GIGant: Proszę się przedstawić. Julia Baraniak: Mieszkam w Jarocinie. W szkole uczę już 10 lat. Mam córkę Zuzię. Lubię podróże i nowe wyznania. GIGant: Jak się pani podoba w naszej szkole? J.B.: Muszę powiedzieć że mi się podoba. Uważam że panuje tutaj przyjazna atmosfera. I cieszę się że mogę tu pracować. GIGant: Czego pani uczy i w jakich klasach? J.B.: Uczę języka niemieckiego w klasach pierwszych i 2 a. GIGant: Jak odebrali panią uczniowie klas w których pani uczy? J.B.: Myślę że jest między nami jakaś nić porozumienia. I mam nadzieję, że odebrali mnie pozytywnie. Bo ja ich tak. Oczywiście życzymy nowym nauczycielom wszystkiego najlepszego w pracy z naszymi uczniami. Hubert :) Zebranie wiejskie Dnia 20 września 2012 roku o godzinie 19:00 w sali OSP w Golinie odbyło się zebranie wiejskie. Przybyło na nie około 60 mieszkańców naszej wsi. Wśród przedstawicieli władz obok Sołtysa Ryszarda Żyto byli także obecni między innymi: wiceburmistrz Jarocina Hanna Szałkowska oraz wiceburmistrz Jarocina Mikołaj Kostka i radni: Jan Grzesiek, Karol Matuszak oraz Marcin Półrolniczak. Zebranie rozpoczęło się od przedstawienia złożonych wniosków do projektu budżetu Gminy i Powiatu na 2013 rok, takich jak: wyremontowanie poszczególnych dróg, budowa chodnika przy ul. Zakrzewskiej i założenie oświetlenia przy ulicach: Zakrzewskiej i Piaskowej. Następnie jednogłośnie przegłosowano wniosek o zmianie w statucie sołectwa dotyczącego zmniejszenia liczby uprawnionych mieszkańców, potrzebnych do zatwierdzenia ustalonych decyzji za przyjęte z 4% do 2%. Kolejnym punktem programu była kwestia budowy zastawek na rzece Lubieszce. Środki na ten cel miałyby zostać pozyskane z Urzędu Marszałkowskiego. Temat wywołał wiele kontrowersji. Ostatnią sprawą było zapoznanie mieszkańców z nowym regulaminem odbioru odpadów i gospodarki śmieciowej. Padło też wiele pytań ze strony obecnych. Na końcu zebrania Sołtys wsi podziękował za dotychczasowe wsparcie. Pozostały czas został przeznaczony na wolne głosy i wnioski. Poruszono wtedy wiele ważnych kwestii nadal nie zrealizowanych, przede wszystkim brak kanalizacji na pewnym odcinku przy ulicy Jarocińskiej oraz brak wyjazdu z ulicy 1-ego Maja na drogę krajową. Szymon Radziejewski Święto plonów za nami…!
Ponad dwa tysiące porcji mięsa oraz sto chlebów dożynkowych rozdano za darmo podczas święta plonów w Golinie 15 sierpnia. Wśród atrakcji znalazły się m.in. zabawy dla dzieci, występ kapeli ludowej, strzelanie z wiatrówki oraz wystawa ptactwa rasowego. Golińskie święto plonów rozpoczęło się uroczystą mszą świętą w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, której przewodniczył


ks. proboszcz Janusz Pytlik. Starości dożynek –Dorota Warkocka i Józef Dziasek przekazali księdzu bochen chleba oraz wino, a sołtys Goliny - Ryszard Żyto -kosz pełen owoców i warzyw. Uroczystość uświetniły śpiewy zespołu folklorystycznego "Goliniacy". Po mszy świętej chleb został podzielony wśród wszystkich obecnych wiernych. Część obrzędowa i artystyczna dożynek odbyła się po południu na placu przy sali OSP. Podczas uroczystości sołtys Ryszard Żyto mówił: "Wielu ludziom trudno docenić jest pracę rolnika. Pamiętajmy, że ten rok na naszym terenie był wyjątkowo trudny dla rolników. Sroga zima sprawiła, że jesienny wysiłek poszedł na marne, dlatego jeszcze bardziej doceniamy wasz trud i zaangażowanie, drodzy rolnicy.” Ponadto sołtys nawiązał do przypadającej w tym roku 110 rocznicy powstania w Golinie Kółka Rolniczego: „Dziękuję, że od wielu lat współpracujecie ze sobą, aby rozwijać polskie rolnictwo. Najpierw przez walkę z zaborcą, przez szkolenia i kursy, poprzez unowocześnianie swoich gospodarstw , aż poprzez tworzenie grup producenckich i własnych zakładów przetwórczych. Chwała wam za to!” Podczas imprez nie zabrakło atrakcji dla każdego. Dzięki środkom zarezerwowanym z funduszu sołeckiego wśród mieszkańców sołectwa rozdano ponad 100 małych bochenków chleba. Można było zwiedzić wystawę ptactwa rasowego. Na najmłodszych czekały liczne konkursy i zabawy, dmuchany zamek, trampolina, oraz przejażdżki bryczką. Nie obyło się również bez tradycyjnych dożynkowych Święto plonów za nami…!
przyśpiewek w wykonaniu „Goliniaków”. Na scenie wystąpiły dzieci i młodzież z miejscowych szkół. Do udziału w przedstawieniu pt. „Olimpiada w Podwórkowie” zaangażowały sołtysa Ryszarda Żyto i radnego Marcina Półrolniczaka. Oficjele brali udział w zawodach i skakali przez snopki słomy! Część artystyczną uświetnił również występ kapeli ludowej „Sami Swoi”. Podczas dożynek odbyło się również spotkanie z panią Janiną Gralą, autorką książki dla dzieci pt. „Siedmiomilowe Buty” oraz z ilustratorką tej książki panią Małgorzatą Kwiecińską. Książka opowiada historię Basi, która znajduje buty, dzięki którym poznaje Ziemię Jarocińską, zabytki, historię i kulturę. Wśród nich znalazł się zabytkowy dom na Patoce, snutka golińska, zespół folklorystyczny oraz golińskie sanktuarium. Dzięki życzliwości hojnych sponsorów podczas dożynek rozdano za darmo wśród mieszkańców ponad dwa tysiące porcji mięsa. Rada Sołecka rozdawała grillowaną karkówkę oraz kiełbasę, a zespół kucharzy Zakładów Mięsnych Biernacki zapraszał do degustacji polskiej wołowiny. Wieczorem do wspólnej zabawy przygrywał zespół AKTIV. Dożynki zorganizowała Rada Sołecka wsi Golina i Stefanów. Opracowała: Sandra Źródło: www.golina.jarocin.pl


przyśpiewek w wykonaniu „Goliniaków”. Na scenie wystąpiły dzieci i młodzież z miejscowych szkół. Do udziału w przedstawieniu pt. „Olimpiada w Podwórkowie” zaangażowały sołtysa Ryszarda Żyto i radnego Marcina Półrolniczaka. Oficjele brali udział w zawodach i skakali przez snopki słomy! Część artystyczną uświetnił również występ kapeli ludowej „Sami Swoi”. Podczas dożynek odbyło się również spotkanie z panią Janiną Gralą, autorką książki dla dzieci pt. „Siedmiomilowe Buty” oraz z ilustratorką tej książki panią Małgorzatą Kwiecińską. Książka opowiada historię Basi, która znajduje buty, dzięki którym poznaje Ziemię Jarocińską, zabytki, historię i kulturę. Wśród nich znalazł się zabytkowy dom na Patoce, snutka golińska, zespół folklorystyczny oraz golińskie sanktuarium. Dzięki życzliwości hojnych sponsorów podczas dożynek rozdano za darmo wśród mieszkańców ponad dwa tysiące porcji mięsa. Rada Sołecka rozdawała grillowaną karkówkę oraz kiełbasę, a zespół kucharzy Zakładów Mięsnych Biernacki zapraszał do degustacji polskiej wołowiny. Wieczorem do wspólnej zabawy przygrywał zespół AKTIV. Dożynki zorganizowała Rada Sołecka wsi Golina i Stefanów. Opracowała: Sandra Źródło: www.golina.jarocin.pl Ale śmierdzi!



Kocham, lubię, szanuję... nie śmiecę ! W Polsce Akcja Sprzątanie świata odbywa się co roku, począwszy od 1994. Krajowym patronem i koordynatorem akcji w Polsce jest Fundacja Nasza Ziemia. W akcji uczestniczy młodzież szkolna, harcerze, członkowie organizacji ekologicznych oraz ochotnicy. Jest to międzynarodowa kampania odbywającej się na całym świecie w trzeci weekend września. Polega na zbiorowym sprzątaniu śmieci zalegających poza miejscami przeznaczonymi do ich składowania. Tegoroczne hasło przewodnie „Kocham, lubię, szanuję... nie śmiecę.” W dniach 14 i 15 września w Szkole Podstawowej i Niepublicznym Gimnazjum im. Ks. Piotra Wawrzyniaka w Golinie odbyła się akcja „Sprzątnie świata”. W piątek odbył się konkurs ekologiczny. Każda klasa miała za zadanie przedstawić ekologiczny strój i piosenkę o ekologii, a także plakat. Należało też celnie trafić odpadami do kosza, a naszą wiedzę o ekologii sprawdzono rozwiązywaniem krzyżówki. W sobotę uczniowie oraz nauczyciele obydwu szkół zadbali o porządek golińskich ulic, boiska Gromu oraz boiska szkolnego. Ubocznym efektem było zebranie ok. 30 worków z odpadami. Będzie czyściej w Golinie. Jak długo? Marta Zdarzają się dni, kiedy w Golinie, mówiąc łagodnie, brzydko pachnie. Mieszkamy na wsi, wiadomo, że jest pełno gospodarstw, każdy musi się do tego przyzwyczaić. Choć jednak czasami jest to nie do wytrzymania. Poprosiłam pana sołtysa, Ryszarda Żyto, o zdanie na ten temat… Mogę powiedzieć, że Golina jest wioską, gdzie hoduje się trzodę chlewną i bydło. Obornik jest wywożony i wykorzystywany na polach, gnojowica może być wylewana w okresie od 1 marca do 30 listopada i zaraz (nie później niż następnego dnia) przyorywana lub wymieszana z glebą.Pytanie, czy rzeczywiście następnego dnia jest przeorywana… Sandra MONIKA W BITWIE NA GŁOSY



W widowisku „Bitwa na głosy” bierze udział osiem gwiazd polskiej muzyki. Udają się one do swoich rodzinnych miejscowości, aby na zorganizowanych tam castingach poszukać uzdolnionych wokalistów, którzy zasilą szeregi ich zespołów. Po skompletowani poszczególnych grup (liczących po 16 osób) ich członkowie przechodzą intensywny kurs śpiewania. Ze sztabem specjalistów pracują nad swoimi umiejętnościami wokalnymi, wizerunkiem scenicznym czy choreografią. W programie co tydzień najsłabsza z grup odpada (wyjątkiem są 2 pierwsze odcinki, które służą prezentacji zespołów oraz pierwszy półfinał i finał). Zwycięzcy wskazują cel charytatywny, na który przeznaczone zostaną zdobyte pieniądze. W jury trzeciej edycji zasiądą: Katarzyna Zielińska, Wojciech Jagielski, Alicja WęgorzewskaWhiskerd i Tomasz "Titus" Pukacki z grupy Acid Drinkers - wygłaszają oni swoje opinie o wykonaniach, po czym telewidzowie głosują na zespoły za pomocą SMS. Monika śpiewa 11 lat, od 7-ego roku życia. Na co dzień ćwiczy swój głos pod okiem Andrzeja Musiałka, dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Jaraczewie. Najbardziej lubi wykonywać piosenki sentymentalne. Woli śpiewać po angielsku. - Mama mnie inspiruje - podkreśla nastolatka. Po maturze chciałaby kontynuować naukę w Akademii Muzycznej w Gdańsku, na kierunku wokalnoaktorskim. - Na razie Monika ma szansę w tym programie. Prosimy, by oddawać głosy na grupę Libera - dodaje Beata Wieczorek. Monika jest starszą siostrą Oliwii, która niedawno wystąpiła w programie „Must be the music”. - Bardzo się wspierają. Mimo że młodsza siostra prędzej „wypłynęła”, Monika nie zazdrościła jej, tylko bardzo ją wspierała, z dumą opowiadała o niej w szkole, wśród znajomych - podkreśla Beata Wieczorek. - Teraz z kolei Oliwia bardzo się cieszy, że Monice się udało. Przedtem Monika była siostrą Oliwii, a teraz Oliwia jest siostrą Moniki. Zdarza się, że na facebooku piszą: - A, to



jest siostra tej małej. - Od zawsze śpiewałam i chcę to robić w życiu. Pojechałam na casting do Obornik, żeby spróbować swych sił. I - udało się! Nie mogłam w to uwierzyć - opowiada zadowolona Monika Wieczorek z Goliny. Monika jest w klasie maturalnej. - To jest dla niej ogromny egzamin. Będzie musiała teraz pogodzić szkołę, próby oraz dojazdy - mówi mama młodej wokalistki. Co ze szkołą? No cóż, bywa, ze nie zawsze jestem w szkole, ale mam wspaniałe koleżanki, które przesyłają mi notatki tutaj bardzo chciałabym podziękować koleżance, która jest solidna firmą i dzięki niej notatki mam na bieżąco. Trudno tu nie wspomnieć także o nauczycielach i Panu Dyrektorze Tadeuszu Ulatowskim, którzy są bardzo wyrozumiali. Myślę, że cieszą się razem ze mną z moich sukcesów. Monika o Liberze: Liber jest fantastyczny. Jest wspaniałym ciepłym człowiekiem. Cały czas jest z nami, wspiera nas, żartuje, jest bardzo ludzki. Bardzo się cieszę, ze mogę być u niego w drużynie. Jeżeli chodzi o rywalizację, do tej pory nic takiego nie zaobserwowałam. A jurorzy? No cóż, wydaje mnie się, że ostra i to jak brzytwa jest Alicja Węgorzewska. Zresztą mogli się o tym przekonać widzowie w poprzednim odcinku. Czy Monika planuje karierę muzyczną? Tak, w przyszłym roku chciałabym rozpocząć studia na Akademii Muzycznej w Gdańsku, na kierunku wokalnoaktorskim. Myślę, że czasem będziemy śpiewać razem z Olivią, tak jak to było już niejednokrotnie, ale stawiam na karierę solową. redakcj@ Tekst opracowany na podstawie materiałów „Gazety Jarocińskiej” oraz „Życia Jarocina”. PRAWDZIWE
LODY


Na początku czerwca bieżącego roku w Golinie pojawiła się nowa atrakcja, mianowicie budka z lodami. Serwowane są tam lody włoskie i w gałkach. Zaciekawiło nas, skąd pomysł na zrobienie tego akurat w Golinie. Redakcja GIGanta przeprowadziła wywiad z panią Urbaniak – „założycielką” budki. GIGant: Skąd pomysł na takie przedsięwzięcie w Golinie? Pani Urbaniak: Na taki pomysł właściwie wpadł mój mąż już 2 lata temu. Jednak bałam się co z tego wyjdzie, bo był sklep z odzieżą, kwiaciarnia i nic się nie utrzymało. GIGant: Dużo kosztowała taka inwestycja? P. U.: W sumie tak, bo sama ta maszyna sporo kosztowała. Jeszcze muszę ZUS opłacać. A lody, ponieważ są robione na śmietanie, a nie na proszkach muszę kupować w 5-litrowych workach. Jeśli ich nie sprzedam, po jakimś czasie trzeba wylać, więc jest to spory koszt. GIGant: Potrzebowała pani jakiegoś szkolenia, zanim rozpoczęła pani swoją pracę? P. U.: Urząd Pracy w Jarocinie przeprowadzał takie krótkie szkolenie, w którym brałam udział. GIGant: Co pani daje ta praca? P. U.: Satysfakcję przede wszystkim, no i kontakt z ludźmi oczywiście. GIGant: Czy ten interes przynosi wysokie zyski? P. U.: Lody są pyszne, ale o jakiś wielkich zyskach nie można powiedzieć. Starcza na wszystkie opłaty: ZUS, prąd itd. Ale jak już mówiłam - to są prawdziwe lody włoskie na śmietanie. GIGant: Planuje pani dalej rozwijać tą firmę? P. U.: Teraz nic nie mogę powiedzieć. W przyszłym roku muszę wcześniej otworzyć, bo w tym otworzyłam dopiero w czerwcu i to jest zdecydowanie za późno. Może powiększę menu o jakieś desery lodowe. GIGant: Dziękujemy za poświęcenie czasu. P. U.: Nie ma za co. Oczywiście zapraszam wszystkich do odwiedzenia mojej budki i spróbowania pysznych lodów. GIGant: W imieniu wszystkich dzieciaków życzymy powodzenia w interesach. Angelika & Weronika Murzasichle 2012
W dniach 29 lipca – 04 sierpnia piłkarze Grom Golina oraz lekkoatleci ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Golinie przebywali na obozie sportowo rekreacyjnym w Murzasichlu koło Zakopanego.


Celem naszej wycieczki były treningi ,a także zwiedzanie Krakowa, Zakopanego i Murzasichla. Pierwszy dzień spędziliśmy w Krakowie na stadionie Wisły Kraków oraz zwiedzając miasto. Niestety, stadionu Cracovii nie mogliśmy zobaczyć „od wewnątrz”, ale i tak wrażenia wszystkich uczestników były ogromne. Później poszliśmy na Stare Miasto. Każdy mógł zobaczyć Sukiennice, Kościół Mariacki, wieżę ratuszową oraz pozostałości murów obronnych - Bramę Floriańską i Barbakan. Na końcu całą grupą poszliśmy na Wawel, a później w burzy wyruszyliśmy do naszego ośrodka w Murzasichlu. Na drugi dzień pojechaliśmy do Zakopanego na skocznię Wielka Krokiew i Krupówki. Widok z góry był niesamowity. Gdy już zeszliśmy, poszliśmy do restauracji, gdzie przebywali słynni sportowcy zostawiając tam swoje zdjęcie i autograf. Później spacerowaliśmy po słynnych Krupówkach. Po obiedzie odbył się podział na grupy i trening, a - jak każdego dnia - po kolacji każdy miał czas wolny dla siebie. Oczywiście wszyscy korzystali z atrakcji, jakie nam dostarczył pensjonat „Willa Jędruś". Trzeciego dnia rano jechaliśmy nad Morskie Oko. Była to wyczerpująca wyprawa, ale na pewno zapamiętana przez każdego. Szliśmy 9 km w jedną stronę cały czas pod górę, lecz nikt się nie poddawał. W końcu dotarliśmy na miejsce! Widok był przepiękny, opłacało się tyle przejść, aby to zobaczyć. Po dłuższej przerwie, gdy już odpoczęliśmy, trzeba było schodzić. Pod koniec dnia odbył się lekki trening, a po kolacji zasłużony odpoczynek. Dzień czwarty. Po śniadaniu chwila odpoczynku i do pracy.



Lekkoatleci rozpoczynali trening, należało spalić zbędne kalorie. Po godzinnym treningu lekkoatletów udaliśmy się do Zakopanego. Zespół juniorów rozegrał sparing z Polonią Środa, która także przebywała na obozie. Mecz zakończył się zwycięstwem Gromu 4:1. Zwycięskie bramki zdobyli Wiktor Balcerski 2 oraz Brajan Sadłowski i Marcin Bryll. Zwyciężyli też dzięki kibicom, którzy dumnie kibicowali Gromowi. Tego samego dnia udaliśmy się na basen do Aquaparku w Białce Tatrzańskiej. Spędziliśmy tam trzy godziny, więc mieliśmy dużo czasu, by skorzystać z każdej atrakcji Aquaparku. Piątego dnia spędziliśmy sporo czasu w Zakopanem zwiedzając Gubałówkę. Na szczyt wjechaliśmy kolejką linową, widoki były niesamowite. Gdy dojechaliśmy na szczyt, dostaliśmy trochę czasu wolnego. Z powrotem mieliśmy przyjemność zjechać wyciągiem krzesełkowym. Dzień szósty spędziliśmy na miejscu. W ten dzień pogoda nam nie dopisała, ale nie zepsuła naszych planów. Nie obyło się bez chrztu, każdy kto był pierwszy raz na obozie z Grom Golina musiał go otrzymać. Zadania nie były łatwe, a każdy ochrzczony otrzymał obozowe imię. W drodze powrotnej spotkał nas deszcz, więc aby nie zmoknąć, udaliśmy się do pobliskiego kościółka, gdzie była opisana historia powstania Murzasichla. W ten sam dzień odbył się turniej tenisa stołowego oraz piłkarzyków. Zwycięzca otrzymał słodką nagrodę.



Dzień siódmy, czas wracać do domu. Lecz nikt z naszej grupy tego nie chciał, każdy chciał jeszcze zostać. Podczas śniadania cała grupa podziękowała gospodarzom ośrodka za pyszne jedzenie, miłą gościnę oraz znakomitą atmosferę. W drodze powrotnej wstąpiliśmy jeszcze na Krupówki. Dziękujemy bardzo sponsorom, gospodarzom ośrodka oraz opiekunom za mile spędzony czas na obozie Więcej zdjęć na stronie www.gromgolina.tk oraz www.uksgromgolina.tk Natalia & Marta



W dniach 24 i 25 sierpnia br. w JOKu odbyła się IV edycja hiphopowego festiwalu Street Levels. Pierwszego dnia o godz. 15.00 rozpoczął go przegląd młodych artystów, w którym wystąpiło 8 składów. Nagroda w konkursie był klip nakręcony do wybranego utworu. Możliwość wygranej zespoły miały w głosowaniu publiczności oraz w głosowaniu jury. Ostatecznie głosowanie jury wygrał Rolf, a głosowanie publiczności Latający Cyrk Familia. Później wystąpili: ATK/Orzech, Słowa Ulic, Ina/Bees TPM Klika, Sigma&Pepe, SPW, Razem Siła, Fabuła. I dzień zakończył występ jednego z bardziej popularnych warszawskich zespołów- HiFi Bandy. II dzień rozpoczął sie juz o godzinie 12:00 Letnimi Zawodami Yoyo. Zwycięzcą ich został Michał Zakrzewski. Koncert o godzinie 19:00 rozpoczął zwycięzca poprzedniego dnia, czyli Latający Cyrk Familia. Później wystąpił jeden z bardziej znanych jarocińskich zespołów- NGWM, następnie Reno, Procente, Rasmentalism. W.E.N.A, który zakończył cały dwudniowy festiwal. Street Levels od kuchni, czyli jak wygląda organizacja takiej imprezy. Street Levels jest jedną z niewielu imprez hip-hopowych w Jarocinie. Chcieliśmy się dowiedzieć, jak to sie zaczęło i jak wygląda organizacja takiej imprezy. W tym celu przeprowadziliśmy wywiad z pomysłodawcą- Dj Smutem oraz jednym z obecnych organizatorów - Łukaszem "Sigmą" Ławickim. GIGant: Skąd wziął się pomysł na organizację takiego festiwalu? Dj Smut: Pomysł powstania Street Levels powstał ze względu na brak jakiejkolwiek współpracy ze wszystkimi jak gdyby poziomami hiphopu, z ludźmi którzy chcą coś IV edycja Street Levels za nami!



czego ludzie oczekują od nas. Wybrali polskie składy, nam to było na rękę nawet, bo wszystko bliżej, można sie łatwiej dogadać i w ogóle wiadomo, a po francusku nie wiem co miałbym powiedzieć. GIGant: Czy sprawia wam przyjemność promowanie młodych artystów? Dj Smut: Lepiej myśleć globalnie niż lokalnie. Im więcej imprez integracyjnych, tym więcej ludzi spędza czas pozytywnie zamiast się nienienawidzić. Na każdej imprezie, tak myślę, jest to propagowane. Mam nadzieję, że rap, ogólnie hiphop będzie wędrował w bardziej pozytywną stronę, niż dresiarstwo, chuliganki. Nie wiadomo jakie wywyższanie się. Wszyscy jesteśmy na jednej planecie i myślę, że powinniśmy żyć w pokoju. GIGant: Czy planujecie już przyszłoroczna imprezę? Sigma: Wielki znak zapytania. = = = = = = = = = = = = = "To jest naszą pasją!" - wywiad z zeszłorocznym zwycięzcą- Michałem "Szałkiem" Szałkowskim. GIGant: Dlaczego zgłosiłeś się akurat na Street Levels? Szałek: Ponieważ gram już w Jarocinie od 10 lat i nie wyobrażam sobie opuszczać koncertów. Bardzo tego nie lubię i zawsze jak tylko mogę, przyjeżdżam na każdy koncert charytatywny, czy inny. Od zawsze robię to z pasji i będę robił to nadal. GIGant: Jak myślisz, co młodemu artyście daje występ i wygrana na tym festiwalu? Szałek: Występ przede wszystkim daje pewność siebie. Nie ma drugiego tak przyjemnego uczucia, jak zejść ze sceny po udanym koncercie, a każdy z tych młodych artystów na pewno się stara, żeby dobrze wypaść, tak że życzę im powodzenia. Wierzę, że jak zejdą z tej sceny, będą czuli, to co ja zawsze. GIGant: Co czułeś podczas ogłaszania wyników? Spodziewałeś sie, że wygrasz? Szałek: Nie, nie spodziewałem się tego, że wygram. Chociaż wiem, że są ludzie tutaj, którzy mnie cenią, tak samo jak ja ich praktycznie. Jesteśmy jedną, wielką rodziną, tak że zawsze wspieramy siebie nawzajem. Nie wiem, czy gdybym nie był z tego miasta, to bym wygrał. Może nie, może tak, może przez to, że jestem stąd jestem bardziej znany. Wierzę w to, że to moja muzyka sprawiła, że udało mi się tutaj stanąć. GIGant: W czym pomogła ci wygrana na Street Levels? Były z tego jakieś korzyści? Szałek: Nie, nigdy nie patrzę na korzyści, jakie mogą płynąć z takich rzeczy. Zawsze gram dlatego, że to lubię. Gdybym nie wygrał, czułbym się równie przyjemnie, jak teraz. GIGant: Co sądzisz o imprezach tego typu? Szałek: Uwielbiam imprezy tego typu, czasami brakuje ludzi, brakuje frekwencji, ale to jest tak naprawdę ten nasz klimat. Te kilka osób, które docenią twoją muzykę, to właśnie dla tych kilku osób się to robi. Nieważne jest to, czy to jest wielka czy mała grupa, ważny jest sam sens, sama istota grania. GIGant: Jak planujesz się rozwinąć w takim małym mieście jak Jarocin? Szałek: Nawiązuję też współpracę z ludźmi z innego miasta. Obecnie, ponieważ mieszkam w Poznaniu, nawiązuję współpracę z chłopakami z Poznania. Muszę powiedzieć tutaj o kims takim jak Hirek PCP, który bardzo mnie wspomógł i IV edycja Street Levels za nami!
dostarczył mi bitów, które też dzisiaj po raz pierwszy pojawią się jako nowości na koncercie. No i myślę, że bez niego by tego nie było. Rozwijam się


poznając ludzi na koncertach. GIGant: Jest ktoś, z kim chciałbyś nagrać piosenkę? Szałek: Ze wszystkimi chciałbym nagrać praktycznie. Chciałbym nagrać z Pono, ponieważ uważam, że jest najlepszy technicznie w Polsce. Natomiast z zagranicznych to marzę, żeby nagrać na bicie Dj Premiera, który jest moim ulubionym artystą, jeśli chodzi o rap. GIGant: Muzyka jest dla Ciebie priorytetem? Szałek: Zawsze. = = = = = = = = = = = = = Nie jest jak inne dziewczyny, woli szerokie spodnie i luźne bluzy. Taka właśnie jest Iness. Jest jedyną dziewczyną wśród rzeszy raperów. Dużo osób zna ją jako Magdalenę Kniat, ma 15 lat i jest z Jarocina. Gigant: Jak to jest być rodzynkiem pośród tylu raperów? Iness: Dobrze, czuję się młodsza, ale szczerze mówiąc to cieszę się z tego powodu, bo wiem, że jak będę w ich wieku, to będę jeszcze lepsza niż jestem teraz. Gigant: Co cię nakłoniło do rozpoczęcia kariery raperskiej? Iness: Właściwie to ludzie z mojego otoczenia namówili mnie do tego. Od dziecka tworzę wiersze, a z czasem też zaczęłam zadawać się z innymi ludźmi, którzy właśnie rapu słuchali i tak te moje wiersze, których napisałam ponad 60 w sumie, zaczęły się przekształcać w rap. Gigant: Jakie jest Twoje największe marzenie? Iness: Moim marzeniem właściwie jest to, żeby być kimś w przyszłości. Gigant: Czy jest ktoś, z kim chciałabyś nagrać piosenkę? Iness: Szczerze mówiąc nie myślałam o tym tak



poważnie, ale to co wywnioskowałam zostawię na razie dla siebie. Gigant: Masz zamiar nagrać swoją solową płytę? Iness: Nie wiem, czy to, co robię można nazwać talentem, ale myślę że warto będzie. Jestem zadowolona z tego co robię, myślę, że coś umiem. (śmiech) Gigant: Jakie masz korzyści ze swojej pracy? Iness: Największą korzyścią z tego jest chyba to, że mam pasję. To najlepsze, co dzięki temu mam. Mogę tworzyć, mam coś, co kocham i to mi pozwala się opanować w niektórych momentach. Albo wydusić emocje. Gigant: Twoje teksty to własne uczucia, doświadczenia życiowe, przemyślenia czy niekoniecznie? Iness: To wszystko to są moje szczere uczucia. Gigant: Życzymy dalszego rozwoju kariery! = = = = = = = = = = = = = "To jest Diox, to jest Diox HiFi Banda!" Jednym z gości tegorocznego Street Levels był jeden z czołowych zespołów polskiego hip-hopu- HiFi Banda. HiFi Banda – polska grupa muzyczna wykonująca hip-hop. Powstała w 1998 roku w Warszawie. Od 2005 roku skład zespołu tworzą producent muzyczny Aleksander "Czarny" Kowalski, raperzy Patryk "Diox" Skoczylas i Łukasz "Hades" Sibul oraz DJ Kebs.Grupa powstała w 1998 roku w Warszawie w z inicjatywy rapera Patryka "Diox'a" Skoczylasa i producenta muzycznego Aleksandra "Czarnego" Kowalskiego. Następnie skład uzupełnił DJ Kebs. Jako trio formacja zarejestrowała debiutancki mini album pt. EP, który ukazał się kwietniu 2005 roku nakładem samego zespołu. Gościnnie na płycie wystąpił raper Łukasz "Hades" Sibul, który w następstwie został oficjalnym członkiem grupy. GIGant: Jak rozpoczęła się wasza przygoda z muzyką? HiFi Banda: Słuchaliśmy jej i później stwierdziliśmy, że chcielibyśmy być jej częścią i tak też uczyniliśmy. GIGant: Skąd się wzięła nazwa HiFi Banda? HiFi Banda: Od skrótu, a właściwie pierwszych elementów wyrażenia High Level Fifty fifty, czyli HiFi GIGant: Czym jest dla was rap? HiFi Banda: Formą sztuki i sposobem na życie. GIGant: Jak myślicie, co waszym zdaniem daje słuchaczowi słuchanie waszych piosenek? HiFi Banda: Radość i pozytywne nastawienie do tego, że można coś w życiu zrobić. GIGant: Jak powstają wasze piosenki? Czy to jest tak, że pomysły przychodzą nagle, czy wszystko jest idealnie zaplanowane? HiFi Banda: Nie ma na to reguły, bywa tak, bywa tak. GIGant: A gdyby nie rap, to kim byście byli? HiFi Banda: Złodziejami telewizorów w Media Markecie. GIGant: Ze znanych artystów współpracowaliście z takimi osobami, jak Chada, W.E.N.A. czy VNM. Jak wspominacie tę współpracę i co ona wam dała? HiFi Banda: Dała nam wspólne utwory na konta nasze i ludzi, z którymi współtworzyliśmy te utwory. Cieszymy się, że mogliśmy uczestniczyć w tych nagraniach. Pozdrawiamy serdecznie tych artystów. GIGant: Jak przyjmujecie opinie na temat swoich



piosenek czy tekstów? Jeśli są to słowa krytyki, to staracie się coś w nich poprawić czy zostawiacie wszystko, tak jak jest? HiFi Banda: Staramy się uwzględniać słowa krytyki, ale nie są one dla nas tak wiążące w relacji z tym, co chcemy zrobić, żeby miały wpływ na to, co planujemy wykonać. GIGant: Jak wygląda wasze życie, poza tym muzycznym? HiFi Banda: Nie mamy innego życia niż życie muzyczne. GIGant: Jak wam się podoba pomysł imprezy i organizacja? HiFi Banda: Uważamy, że to bardzo dobrze, że jest możliwość zrobienia takiej imprezy, żeby ludzie z danego regionu mogli usłyszeć młode składy, posłuchać na żywo muzyki zespołów, które już coś tam osiągnęły jeśli chodzi o skalę zasięgu swojej twórczości i popieramy jak najbardziej takie imprezy. Chętnie bierzemy w nich udział. Angelika & Magda Europejski Dzień bez Samochodu Rowerem, autobusem, pociągiem lub pieszo. Najważniejsze jest, aby tego dnia samochody i motory pozostały w garażu czy na parkingu. Europejski Dzień bez Samochodu, ang. Car Free Day to międzynarodowa kampania ekologiczna obchodzona corocznie 22 września wieńcząca Tydzień Zrównoważonego Transportu (Tydzień Mobilności). Idea tego dnia powstała w 1998 roku we Francji. Celem kampanii jest kształtowanie wzorców zachowań proekologicznych, upowszechnienie informacji o negatywnych skutkach używania samochodu, przekonanie Europejczyków do alternatywnych środków transportu, promocja transportu publicznego oraz pokazanie, że życie w mieście bez samochodu jest nie tylko możliwe, ale także o wiele przyjemniejsze. Kampania przyczynia się również do zmniejszenia hałasu i zanieczyszczenia powietrza, przez co wpływa na polepszenie jakości życia w mieście. Podczas kampanii centra wielu miast zamykane są dla ruchu samochodowego. W Polsce Dzień bez Samochodu obchodzony jest od 2002 roku, pod patronatem Ministerstwa Środowiska. Ciekawostki samochodowe: - Najdłuższy korek w ruchu drogowym zanotowano w 1980r. na trasie pomiędzy Paryżem a Lyonem, miał on niemal 180 km długości. - Samochodowe wycieraczki wynalazła kobieta, Amerykanka Mary Anderson w 1903 r. zaś 2 lata później opatentowała swój wynalazek. Do standardowego wyposażenia pojazdów wycieraczki wprowadzone zostały w 1916r. W 1924 roku samochód Forda kosztował 265 dolarów amerykańskich. - Fabryka Ferrari produkuje 14 pojazdów każdego dnia. - W 1916r. 55% samochodów poruszających się pod drogach świata stanowiły Fordy T. - Pierwszy mandat za przekroczenie prędkości wydano w 1902r. W tegorocznej edycji



wzięło udział ponad 1,5 tys. miast w całej Europie. W Polsce akcja odbyła się w tym roku po raz 10. Z tej okazji w wielu miastach można było korzystać z bezpłatnego transportu publicznego oraz dowiedzieć się, jak podróżować ekologicznie. Organizatorzy zachęcali do korzystania z takich rozwiązań jak np. carpooling. Jest to wspólny przejazd samochodem osób, które jadą w tym samym kierunku i o tej samej porze. Takie rozwiązanie pozwala poznać nowych znajomych oraz przyczynić się do redukcji emisji spalin i ochrony środowiska. Czy potrafilibyśmy żyć bez samochodów? „Na chwile obecną nie wyobrażam sobie życia bez auta. Kiedyś sądziłam, że jest mi on niepotrzebny, gdyż jest tylko stratą pieniędzy, taką "skarbonką", w którą non stop trzeba pakować pieniądze. Teraz widzę, że to inwestowanie się opłaca, bo znacznie ułatwia to wygodne życie.” – Kamil, 22 lata. „Oczywiście, że wyobrażam sobie życie bez samochodu. Od czego są autobusy i tramwaje? Taniej, ekologicznej. Ale auto niewątpliwie bardzo ułatwia życie mieszkańcom mniejszych miejscowości, gdzie komunikacja miejska nie jest zbyt rozwinięta.” – Monika, 29 lat. „Samochody są potrzebne, ale nie niezbędne. Kiedyś żyliśmy bez nich i teraz też, gdybyśmy bardzo chcieli, moglibyśmy.” – Grzegorz, 37 lat. Ubiegły rok przyniósł rekord w kategorii ilości zarejestrowanych samochodów. W roku 2009 liczba aut na świecie wynosiła 980 mln sztuk. Rok temu liczba ta po raz pierwszy w historii przekroczyła miliard egzemplarzy. Dokładnie doliczono się na Ziemi



1015000000 aut. W zestawieniu tym uwzględniono samochody osobowe, lekkie, średnie i ciężkie auta transportowe oraz autobusy. Z pewnością liczba ta byłaby znacznie wyższa, gdyby do raportu włączono samochody terenowe i najcięższe pojazdy. Liderem pod względem ilości pojazdów niezmiennie pozostają Stany Zjednoczone, gdzie zarejestrowanych jest 239.8 mln aut. Statystycznie na każdy samochód przypada 1,3 obywatela. Obecnie po polskich drogach porusza się około 17 milionów samochodów, co daje jeden z najwyższych wyników wśród państw Unii Europejskiej. Ola Redakcja GIGanta: Red.nacz.: Magda Mróz, Dziennikarze: Małgorzata Jelak, Hubert Kucharski, Angelika Lisiecka, Marta Łukaszewska, Szymon Radziejewski, Olga Wojtczak, Sandra Wolicka.



DROGA GOLINA – POTARZYCA Prawie 2 miliony złotych kosztować będą prace związane z budową drogi dojazdowej do strefy ekonomicznej w Golinie. Prace mają potrwać do końca września bieżącego roku. Wyremontowany zostanie ponad kilometr drogi, 320 m drogi gminnej wzdłuż lasu oraz 700m drogi powiatowej. Przy obu jezdniach powstanie chodnik oraz ścieżka rowerowa. Droga gminna będzie miała 7m szerokości i 7cm grubości, natomiast droga powiatowa 6,2m szerokości i zostanie na niej położona nowa warstwa asfaltu o grubości 5cm. Inwestycja finansowana jest z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu gminy i powiatu. Całą inwestycję wykonuje Przedsiębiorstwo Budownictwa Drogowego S.A z Kalisza. Opinia mieszkańca Goliny: Budowa drogi to naprawdę fajna inwestycja. Dzięki chodnikowi będziemy mieli bezpieczny dostęp do lasu. Opinia mieszkanki Potarzycy: Owszem, dobrze że jest kładziona nowa nawierzchnia... ale brak przejazdu do Goliny przez cały miesiąc jest naprawdę uciążliwy. Agata Barczak



Rzadko daję się wyprowadzić z równowagi Liber, właściwie Marcin Piotrowski, urodzony 10 lipca 1981. Polski raper, członek hiphopowej grupy Ascetoholix, kuzyn Krisa. Pochodzi, tak jak pozostali członkowie zespołu, z Obornik. W 2004 r. wydał swoją solową płytę, zatytułowaną Bógmacher, na której znalazł się między innymi, znany utwór "Skarby".Liber występuje również w spotach reklamowych np. dla branży optycznej[3]. W 2010 roku otrzymał nagrodę Viva Comet w kategorii Artysta Roku. GIGant: Dlaczego wybrał pan akurat karierę muzyczną? Liber: Nie wybrałem kariery muzycznej, tylko ona wybrała mnie. Nikt nie się spodziewał, że będę jakimś muzykiem. Nie brałem nigdy udziału w szkole w jakiś teatrzykach, różnych akademiach, bo byłem nieśmiały. Ale jakoś tak... zawsze pisałem teksty i później pojawiła się muzyka hiphop, gdzie nie było trzeba śpiewać ( ja na przykład nie potrafię), tylko wystarczy gadać. I tak sie zaczęło. To trwa już 11, czy 12 lat i ma się dobrze. GIGant: Kto jest pana idolem, wzorem do naśladowania? Liber: Nigdy nie miałem jakiś tam wielkich wzorów do naśladowania. Raczej jako chłopak śledziłem piłkarzy -wiadomo Diego Maradona itd. Muzycznych idoli nie miałem - oprócz grupy Queen, to zupełnie nie jest hiphop. Teraz będzie ich koncert we Wrocławiu, mam zamiar się wybrać. GIGant: Z którym z polskich wokalistów/ zespołów chciałby pan nawiązać współpracę? Liber: Z kim? Naprawdę nie ma z tym problemu, bo wiele osób gdzieś tam się spotyka. Paru zaprosiłem na swoją nową płytę, która będzie z samymi facetami. Kilka nazwisk sie pojawi, ale szczegółów nie chcę zdradzać. Na pewno będzie to Andrzej Krzywy i z takich jeszcze bardziej znanych zespołów to Kombii , z którymi udało mi się nawiązać współpracę parę lat temu. Lubię po prostu pracować z osobami, które lubię i znam… Spośród młodych wokalistów naprawdę świetny jest młody Cugowski. Uważam, że jest to najlepszy głos. GIGant: Współpracował/ współpracuje pan z Sylwią Grzeszczak. Jak ocenia pan tę współpracę? Liber: :Bardzo dobrze, zresztą świadczą o tym wspólne klipy, które mamy- "Mijamy się" i z tej nowej płyty "Sen o przyszłości", "Małe rzeczy" -to wszystko są moje, że tak powiem słowa. Współpraca układa się dobrze. Nie musimy razem śpiewać, ale możemy razem tworzyć. GIGant: Jak udaje się panu pogodzić życie prywatne z



tym muzycznym? Liber: Zawsze sie udaje. Na przykład dzisiaj mam w samochodzie wędkę, bo ostatnio po koncercie w Borach Tucholskich poszedłem na ryby, tak że daję radę. Mam też piłkę. Jak jest boisko, zawsze się przydaje. GIGant: Proszę o dokończenie zdania: „Gdybym nie był raperem, zostałbym...”- piłkarzem. „W ludzkim zachowaniu najbardziej denerwuje mnie...”- W ludzkim zachowaniu myślę, że...jakieś natrętne osoby mnie denerwują, które nie mają wyczucia. A zdarzają sie takie czasami, które potrafią uprzykrzyć życie i nie czują umiaru. Jednak raczej jestem pozytywnie nastawiony do ludzi, rzadko daję się wyprowadzić z równowagi. „Moim największym marzeniem jest...”- A to powiem, złotej rybce, którą kiedyś złowię .(śmiech) GIGant: Dziękujemy za naszą rozmowę. Angelika L. & Wirginia . ; )



IX Memoriał Tomka Michalaka W sobotę 11 sierpnia odbył się dziewiąty już Memoriał Tomka Michalaka. W turnieju miało brać udział osiem zespołów, jednak nie dotarły dwa zespoły: Dobrzyca i Neorol. W miejsce Neorolu wystartował zespół juniora młodszego Gromu. Mecze rozegrano 2x15 min na boisku głównym po 11 zawodników, oraz na bocznym po 9 zawodników. W turnieju zwyciężył zespół Pogorzałki Borzęciczki, który w finale pokonał Rycerzy Grunwaldu Golina 1:0, a trzecie miejsce zajął Szypłów po zwycięstwie nad KS Chłodnia 3:1. Nagrody wręczali pani wice burmistrz Hanna Szałkowska, radni Jan Grzesiek i Marcin Półrolniczak, sołtys Goliny Ryszard Żyto oraz brat Tomka, Krzysztof Michalak. Całą imprezę prowadził Piotr Kowalczyk wraz z Tomaszem Jankowskim. Wyniki: Grupa A Szypów – Grom 2012 1:0 Pogorzałki Borzęciczki – Obra 0:2 Szypłów – Pogorzałki 1:2 Grom 2012 – Obra 2:1 Szypłów – Obra 3:1 Grom 2012 – Pogorzałki Borzęciczki 0:1 Grupa B Rycerze Grunwaldu – Juniorzy 1:0 Rycerze Grunwaldu – Chłodnia 1:1 Juniorzy – Chłodnia 3:3 Mecz o V miejsce: Grom 2012 – Juniorzy 0:0 k. 3-2 mecz o III miejsce: Szypłów – Chłodnia 3:1 3:1 finał: Pogorzałki Borzęciczki – Rycerze Grunwaldu 1:0 Najlepszy zawodnik: Grzegorz Witczak (Pogorzałki Borzęciczki) najlepszy bramkarz: Patryk Szulc (Rycerze) mistrz rzutów karnych: Miłosz Patoka (Rycerze) najlepszy bramkarz rzutów karnych: Mariusz Szymendera (Grom 2012). Memoriał stał się również dobrą okazją aby dowiedzieć się od pani wice burmistrz co nieco o



planach na przyszłość dotyczących naszego stadionu. Pani burmistrz Szałkowska opowiedziała również, co sądzi o memoriale: Gigant: Co pani sądzi o memoriale Tomka Michalaka? pani Hanna Szałkowska: Podoba mi się bardzo idea tej imprezy. To, że spotyka się tyle osób, przyjeżdża tyle drużyn i to, że jest tyle osób w to zaangażowanych, żeby właśnie uczcić pamięć człowieka. Dzięki takim akcjom pamięć o nim pozostaje. Fajnie, ze jest to połączone z takim duchem sportowym. Memoriał jest naprawdę znakomity, wszyscy tu mają dużego ducha do walki sportowej. Gigant: Czy w planach jest postawienie ogrodzenia na około boiska Gromu? p. H. Sz.: W tegorocznym budżecie nie zostały zapisane pieniądze na ogrodzenie, tak że będzie to w tej chwili trudne, ale myślę, że w najbliższym czasie te rozmowy coś skonkretyzują. Wiemy, ze tego ogrodzenia tutaj brakuje i zrobimy wszystko żeby ono w końcu jednak powstało. Trzymamy panią burmistrz za słowo! Magda (; SPORT... SPORT... SPORT... Zagrali o Puchar 25 sierpnia br. Na boisku ze sztuczną murawą przy Szkole Podstawowej i Niepublicznym Gimnazjum w Golinie odbył się I Wakacyjny Turniej Piłki Nożnej. Sędziował pan Aleksander Matuszewski – nauczyciel wychowania fizycznego golińskiego gimnazjum. Mecze odbywały się bez dłuższych przerw. Atmosfera turnieju była bardzo sympatyczna. Pogoda również dopisała. Wszystko poszło po myśli organizatorów i pomysłodawców, z Bartkiem Kowalczykiem na czele. „Patrząc na organizację, to chyba nie był szczyt możliwości organizatorów.. Pewnie budżet ograniczony, więc skupili się na meczach nie wprowadzając innych rozrywek. Jak dla mnie było bardzo sympatycznie, atmosfera w drużynach była wspaniała i to chyba najważniejsze.” – Waldemar Kowal, Grom 2012 „Turniej oceniam jako udany, chociaż nie osiągnęliśmy jako



drużyna zamierzonego celu, czyli zwycięstwa. To 3 miejsce też jest dla nas sukcesem. Organizacyjnie turniej przeprowadzony bardzo dobrze i sprawnie. Mecze rozgrywane bez zbędnych przerw powodowały, że kibice nie nudzili się na trybunach. Mam nadzieję, że za rok znajdą się hojni sponsorzy, dzięki którym drużyny będą mogły rywalizować też o nagrody rzeczowe.” – Mikołaj Łyskawka, Dream Team Kotlin „Jestem mile zaskoczony zarówno organizacją, jak i postawą wszystkich drużyn. Wszyscy pokazaliśmy dobrą i czystą grę. Turniej okazał sie dobrą zabawą dla wszystkich. Mam nadzieję, że kolejne edycje turnieju będą równie dobrze zorganizowane, wzbogacone o większą ilość nagród, a także atrakcji poza boiskiem.” – Adam Regulski, Rycerze Grunwaldu Wyniki końcowe turnieju: I - Spoceni w Lodówce, II - Grom 2012, III -Dream Team Kotlin, IV - Amber Gold, V -Rycerze Grunwaldu, VI – Bombastic, VI - OLT VII - Śnieżna Zawierucha Sandra We wtorek 11 września odbyła się runda eliminacyjna na szczeblu gminy w III Turnieju piłkarskim o puchar premiera Donalda Tuska. W tym roku w zawodach startować mogą uczniowie z roczników 1999 i młodsi. Reprezentacja naszych szkół pod nazwą UKS Grom na boisku orlik przy SP 3 w Jarocinie pokonując Gimnazjum 3 Jarocin 6:4 oraz Gimnazjum 1 Jarocin 14:2 awansowała do finałów powiatowych. Przypomnijmy, że w poprzednich dwóch latach nasz zespół także zwyciężał w eliminacjach gminnych, ostatecznie stając na podium w mistrzostwach powiatu. Wyniki: UKS Grom - Gimnazjum 3 Jarocin 6:4 UKS Grom - Gimnazjum 1 Jarocin 14:2 Golinę reprezentowali: B. Kubiak, M. Szymkowiak, M. Mikołajewski, A. Lisiecki, A. Łabędzki, B. Mencel, Sz. Kościelniak, M. Walczak. A. Bryll, K. Radomski, opiekun S. Waszkiewicz II miejsce w ćwierćfinale wojewódzkim turnieju o puchar premiera Tuska Po zwycięstwie w rundzie eliminacyjne reprezentacja UKS Grom złożona z uczniów z roczników 1999 i 2000 z naszych szkół zaęła II miejsce w ćwierćfinale wojewódzkim. Nasi uczniowie ulegli tylko Gimnazjum 5 Jarocin, które awansowało do półfinału wojewódzkiego Wyniki: UKS Golina – Gimnazjum Koźmin 3:3 UKS Golina – Gimnazjum Kotlin 2:1 UKS Golina – Gimnazjum Rusko 4:0 UKS Golina- Gimnazjum 5 Jarocin 2:4 Golinę reprezentowali: B. Kubiak, M. Szymkowiak, M. Mikołajewski, A. Lisiecki, A. Łabędzki, B. Mencel, Sz. Kościelniak, M. Walczak. A. Bryll, K. Wojtczak, opiekun S. Waszkiewicz



MITYNG POWRÓCIŁ DO GOLINY Po dwóch latach przerwy do Goliny powrócił „Mityng Lekkoatletyczny”. W szkole podstawowej odbył się on już po raz piętnasty, a w gimnazjum uczniowie rywalizowali jedenasty raz. Na boisku szkolnym uczniowie 7 podstawówek i 6 gimnazjum z gminy Jarocin konkurowali w następujących dyscyplinach: bieg na 60 m (gimnazjum na 100 m), rzut piłką lekarską, skok w dal, pchnięcie kulą (tylko gimnazjum) i najbardziej widowiskowej – sztafecie 4x250m. Gościem obu mityngów była wiceburmistrz Hanna Szałkowska oraz sołtys wsi Golina i Stefanów pan Ryszard Żyto (mityng gimnazjalny). MITYNG SP – WYNIKI: I – Witaszyce, II – Cielcza, III – Roszków, IV – Golina, V – Mieszków, VI – Bachorzew, VII - Prusy Najlepsze wyniki golińskich sportowców 60 m dziewczęta Julia Pospieszna – 5 m. (9,96) Wiktoria Sierszuła – 6 m. (10,24) 60 m chłopcy Adam Bryll – 2 m. (9,33) Skok w dal chłopcy Sebastian Tuszyński – 1 m. (4,07) Adam Bryll – 4 m. (4,00) Rzut piłką lekarską 2 kg dziewczęta Wiktoria Sierszuła – 1 m. (11,10) Magdalena Wolicka – 4 m. (8,20) Sztafeta 4x250 m dziewczęta Golina – 3 m. (M. Pospieszna, A. Przybylska, J. Raźniak, W. Sierszuła) Sztafeta 4x250 m chłopcy Golina – 5 m. (D. Bryll, Sz. Kościelniak, D. Łukaszyk, M. Patoka)



MITYNG GIM – WYNIKI: I – Jarocin nr 1, II – Golina, III – Witaszyce, IV – Jarocin nr 5, V – Jarocin nr 3, VI - Prusy Najlepsze wyniki golińskich sportowców 100 m chłopcy Mateusz Pluta – 2 m. (12,93) Marcin Bryll – 5 m. (13,65) Skok w dal dziewczęta Patrycja Adamkiewicz – 4 m. (4,11) Skok w dal chłopcy Marcin Nagler – 3 m. (5,19) Michał Nagler – 4 m. (4,91) Rzut piłką lekarską dziewczęta Joanna Górnaś – 1 m. (9,95) Rzut piłką lekarską chłopcy Mateusz Pluta – 3 m. (12,15) Sebastian Brugger – 6 m. (10,10) Pchnięcie kulą dziewczęta Angelika Kręc – 4 m. (8,05) Agata Piłkowska – 6m. (7,75) Pchnięcie Kulą chłopcy Sebastian Brugger – 6 m. (8,80) Sztafeta 4x250 m dziewczęta Golina – 3 m. Sztafeta 4x250 m chłopcy Golina – 1 m.

Półkolonie – „Chrońmy młodość”

W dniach 07.08-14.08.12. pod hasłem „Chrońmy młodość” odbywały się półkolonie letnie organizowane przez Uczniowski Klub Sportowy. W tym roku zajęcia cieszyły się popularnością głównie wśród młodszych uczniów, chociaż iż nie było ich tak wielu, jak w latach ubiegłych. Biorąc udział w zajęciach rekreacyjnych tegorocznych półkolonii uczestnicy mogli zdobyć wiedzę na temat najbliższej okolicy, jak i miejsc bardziej odległych oraz mogli podziwiać ich walory krajobrazowe. Program obejmował wyjazdy do Poznania na termy maltańskie oraz Gołuchowa, gdzie dzięki pięknej pogodzie półkoloniści mogli zażyć kąpieli w tamtejszym jeziorze. Uczestnicy „Akcji lato” mieli również okazję wybrać się do wrocławskiego ZOO i odbyć rejs statkiem po Odrze. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem, gdyż nie odbył się wyjazd do parku linowego w Ostrowie Wlkp. Organizatorzy jednak nie zawiedli i w zamian zorganizowali wyjazd do kina w Poznaniu, gdzie koloniści mogli wybrać repertuar. Oprócz wyjazdów szkoła zaoferowała także zajęcia sportowe, gry i zabawy na obiektach szkolnych. Wszyscy byli bardzo zadowoleni i chwalą sobie organizacje oraz atmosferę panującą na półkoloniach. Mamy nadzieję, że pomimo coraz mniejszych funduszy przeznaczonych na tego typu atrakcje, w przyszłym roku będą jeszcze bardziej urozmaicone wycieczki. W imieniu wszystkich chcielibyśmy podziękować gminie Jarocin, szkole podstawowej i gimnazjum oraz nauczycielom ze szkoły podstawowej i gimnazjum w Golinie, którzy z zapałem pomagali w organizowaniu „Akcji lato”. UKS dziękuje uczestnikom za wspaniała zabawę i zaprasza za rok. Gośka & Szymon