Musisz zainstalować flash player pobierz instalator




W tym numerze:
ciekawostki , Przeglądarka Kulturalna, wywiad na Dzień Edukacji Narodowej sondaż jesienny, garstka aktualnych nowinek fotograficznych, żarty, pierwszy rozdział powieści „ Liga Marsjańska”
Forum Niepokornych

Przygotowaliśmy Numer Jesienny, chociaż nie wszyscy z nas lubią tę porę roku. Jednak nie narzekamy i pragniemy Was natchnąć dobrą energią na nadchodzące tygodnie. Niestraszne nam kartkówki, sprawdziany, prace klasowe, testy próbne. Wszak są też przed nami wolne dni, wyprawy do kina czy teatru, warsztaty i … lekcje muzyczne. Świętowaliśmy już z okazji Dnia Edukacji Narodowej, ale nigdy nie jest za późno na życzenia, od redakcji dla Naszych Nauczycieli. Niech los sprzyja Naszym Belfrom, niech się często do Nich uśmiecha i nie szczędzi miłych niespodzianek!!! Hiphip, hura, hura,hura ! Nowe kolegium redakcyjne gazety „ Forum Niepokornych”działa
…Oto pierwszy odcinek powieści Dominiki Waleckiej z klasy IIIf zatytułowany: Liga Marsjańska
Liga Marsjańska

... Zaczęło się, można powiedzieć, w ostatniej chwili. Liga Marsjańska długo zwlekała, ale gdy dotarła do nich wiadomość, że władze Imperium Wijów celowo nie powstrzymały zamachu terrorystycznego nieznanej grupy galaktycznych fanatyków na Ziemię i, co więcej, same były jej sprawcami, postanowiono interweniować. Ktoś musiał poprowadzić całą akcję - no i wypadło na mnie, mimo że zapierałem się. Hiperlogos mi świadkiem: chciałem odmówić. Niestety, tym z Ligi nie da się przemówić do rozumu, nawet gdyby przesłać im dane bezpośrednio do chipów przysadkowomózgowych. Kompletna blokada systemu. Co miałem zrobić? Zostawiłem wszystko natychmiast, włącznie z talerzem stygnących frytek, telewizorem nastawionym na mój ulubiony serial i psem czekającym na spacer. Łatek jest bardzo wrażliwy i nadal ma pretensje o tamto, proszę mi wierzyć. W dodatku nigdy nie dowiem się, czyim synem jest Pablito. Skoro zaznaczyłem już, jak wielkiego musiałem dokonać poświęcenia, przejdę do dalszych wydarzeń; wbrew wszystkiemu i wszystkim, sobie samemu zwłaszcza, zgodziłem się pokierować zbrojnym oddziałem Fikozjanów. Kto to "Fikozjanin"? A widzieliście kiedyś palczaka madagaskarskiego? Ja tak - w rangkingu na dziesięć najbrzydszych zwierząt świata zajmuje pierwsze miejsce. Teraz wiecie mniej-więcej, jak wyglądają Fikozjanie.

Liga Marsjańska

Pocieszę Was, nie są tacy znowu najgorsi. W kosmosie na każdym kroku spotkacie jeszcze mniej przyjemne stworzenia. Na przykład przewodniczący Ligi Marsjańskiej przypomina uśmiechnięty złowrogo budyń... Ale to pewnie moje subiektywne odczucie. Tak czy siak, zebrałem ekipę wyszkolonych lemurów, pardon - obcych, uzbroiłem w co się dało (w tajnym podziemiu Ligi od dawna panowała posucha) i wio! Ledwo wskoczyliśmy do myśliwców, już byliśmy na trasie. Droga na Saturna nie zajęła specjalnie dużo czasu, lecz wyjątkowo uprzykrzały nam ją asteroidy. Słowo daję, takiej ognistej ulewy nie widziały chyba dinozaury na wielkim wymieraniu. W prawo, w lewo, znowu w prawo. Szczęśliwie, nie cierpię na chorobę morską. Kiedy przebiliśmy się wreszcie przez egzosferę macierzystej planety Imperium Wijów, mój żołądek protestował już donośnie, ale wciąż trzymał fason. Akcja rozwinęła się na dobre: wrogie jednostki wyleciały nam naprzeciw, w powietrzu furkotały pociski, co chwila któraś maszyna z hukiem spadała na glebę. I nagle patrolowy drze mi się w słuchawkę, że wije wysłali statek na Ziemię i że mają tam jakąś tajną broń, której oczywiście zamierzają użyć do przejęcia planety! O nie, myślę sobie, Łatek by mi tego nie wybaczył. Zawracam pilota, samotnie wybijamy się znowu ponad atmosferę, obieramy ekspresowy kurs do celu. Jak na złość, lewe skrzydło asteroida musiała nam urwać właśnie teraz. Trudno, zarządziłem, wysuń rezerwowe. Musimy ich złapać! No i suniemy przez kosmiczne przestworza, coraz bliżej i bliżej Ziemi, aż w końcu SĄ! Widzę z oddali pękatą sylwetkę statku, przyczajoną za Księżycem. Trafiliśmy na idealny moment, bo w rejonie satelity zawsze panowały straszne zakłócenia, więc to była jedyna szansa, by niepostrzeżenie zrównać się z wrogiem. Włączj nitro, nakazuję. Mały za mało biopaliwa, zauważa pilot. Przypominam mu  że ja tutaj jestem od myślenia. Wzrusza ramionami i przyspiesza. Prawie ich mamy, już siedzimy wijom na ogonie... I wtedy oczywiście wszystko musiało niespodziewanie zacząć się psuć. - Interesująca bajeczka, Kowalski - przerwała nauczycielka. - Ale nie pytałam cię o znajomość lektury fantastycznej. Wytłumacz, dlaczego naprawdę nie masz pracy domowej. Kacper Kowalski zamilkł przed całą

Liga Marsjańska

klasą, wbijając otępiałe spojrzenie w belferkę. Ostatecznie stwierdził, że i tak mu nie uwierzy. - Pies mi ją zjadł - rzucił krótko, z marną nadzieją. Pani Wójcik westchnęła, wzięła do ręki dziennik i długopis. -Jedyneczka, Kowalski. Siadaj. Teraz, droga klaso, zamiast wydumanych opowieści o nieistniejących kosmitach, pomówmy o przebiegu wojny trzynastoletniej... Dalej lekcja historii przebiegała normalnie. Kiedy rozległ się dzwonek, młodzież, w tym Kacper, czym prędzej spakowała manatki i wyniosła się na korytarz. Drzwi się zamknęły, sala opustoszała. Pani Wójcik zajęła się wpisywaniem ocen z odpytywania, a do klasy wsunęła się matematyczka. Jej uwadze nie umknęła marsowa mina koleżanki. - Ciężka lekcja? - spytała. Nauczycielka historii zamknęła dziennik z trzaskiem i wsadziła rękę do torebki. -Ty wiesz, co ten Kowalski opowiadał? Że dowodził marsjańską eskadrą bojową! -pokręciła głową. -Cóż za absurd - prychnęła druga, po czym zniżyła głos. - Przecież z Ligą rozprawiliśmy się dawno temu. -Właśnie! - pani Wójcik wyjęła z torebki paczuszkę rybackiej przynęty, otworzyła ją i palcami uzbrojonymi w pomalowane paznokcie wrzuciła sobie jednego robaczka do ust. Przeżuła z lubością. -Wiesz, jak już opanujemy Ziemię, to będę jeść dżdżownice codziennie -oblizała wargi nienaturalnie długim językiem. -Pycha. - Daj gryza! - zażądała nauczycielka matematyki, po czym obie zajęły się snuciem planów związanych z inwazją wijów na Ziemię. (Ciąg dalszy nastąpi) Forum Niepokornych

NAJCIEKAWSZE PREMIERY TEGOROCZNEJ JESIENI NAJCIEKAWSZE PREMIERY TEGOROCZNEJ JESIENI „Doktor Sen” Stephen King Najnowsza powieść Kinga jest kontynuacją bestsellerowego „Lśnienia”. Opowiada historię grupy niepozornych emerytów nazywających się Prawdziwym Węzłem. Z pomocą Dana nastoletnia Abra już wkrótce ma się przekonać, jakie sekrety skrywa to mroczne stowarzyszenie… „Kilka sekund od śmierci” Harlan Coben Najnowsza książka Cobena to drugi tom serii, którą zapoczątkowało rewelacyjne „Schronienie”. Kontynuacja powieści opowiada o Mickeyu, chłopcu o zdolnościach detektywistycznych i bratanku Myrona Bolitara - bohatera poprzednich książek autora, który zostaje zamieszany w podpalenie i morderstwo.



NAJCIEKAWSZE PREMIERY TEGOROCZNEJ JESIENI NAJCIEKAWSZE PREMIERY TEGOROCZNEJ JESIENI „Chce się żyć” Maciej Pieprzyca To przejmująca opowieść o chorym na niedowład kończyn Mateuszu, który mimo możliwości porozumienia się z bliskimi pragnie walczyć o prawo do normalnego życia i godności. Ogromną zaletą filmu jest pierwszoosobowa narracja, która pomoże zrozumieć nam świat postrzegany przez osobę niepełnosprawną. „Grawitacja” Alfonso Cuarón Kiedy szczątki satelity uderzają w stację kosmiczną, dwoje astronautów musi znaleźć sposób na przetrwanie. To widowiskowy wizualnie obraz, jakiego jeszcze nie było oraz przejmująca opowieść o samotności, na którą nie mamy wpływu.



NAJCIEKAWSZE PREMIERY TEGOROCZNEJ JESIENI NAJCIEKAWSZE PREMIERY TEGOROCZNEJ JESIENI „Wałęsa. Człowiek z nadziei.” Andrzej Wajda Zdobywca Oscara Andrzej Wajda próbuje przybliżyć widzom postać założyciela „Solidarności”, który walczył o Polskę wolną od komunizmu, ukazując drogę, jaką musiał przebyć, aby z prostego robotnika stać się liderem narodu. „Renovatio” Edyta Bartosiewicz Po prawie 12 latach przerwy w tworzeniu, Edyta Bartosiewicz wraca na sam szczyt polskiego przemysłu muzycznego z albumem, który jest liryczną historią życia artystki. „Mechanical Bull” Kings Of Leon Amerykański zespół po raz kolejny zaprasza nas w muzyczną podróż, gdzie refleksyjne i spokojne utwory mieszają się z tymi o cięższym brzmieniu – i jak zwykle wychodzi im to doskonale!

Aleksandra Kokitko radzi, jak się nie nudzić jesienią
Jak z nudą radzi sobie nasza uczennica? Wszystkiego dowiecie się TU.
Aleksandra Kokitko radzi, jak się nie nudzić jesienią

Jesień wielu z nas kojarzy się głównie z deszczem, paskudną pogodą i mnóstwem roboty w szkole. To czas , kiedy koczujemy w domach , lecząc przeziębienia ,i z braku innych ciekawych zajęć surfujemy po Internecie bez konkretnego celu. Słowem: próbujemy po prostu przewegetować tę porę roku. Mimo wszystko można te tygodnie przeżyć inaczej. Lato minęło, ale to nie znaczy, że przygody zostały za nami. Na przykład dla zwolenników spędzania czasu na świeżym powietrzu można zaproponować geocaching. To zabawa w poszukiwanie skarbów za pomocą odbiornika GPS (można ściągnąć specjalny program na komórki). Ideą przewodnią jest znalezienie ukrytego wcześniej w terenie pojemnika (nazywanego "geocache") i odnotowanie tego faktu na specjalnej stronie internetowej . W skrzynkach znajdują się różne przedmioty, którymi ludzie się wymieniają. Cache schowane są w różnych miejscach np. pod konarami drzew, w dziuplach ,zupełnie niewidoczne obok zabytków i  w trudno dostępnych miejscach, w rurze studzienki kanalizacyjnej ,ale również pod wodą i na Antarktydzie. Codziennie przechodzimy obok nich, nie zdając sobie z tego sprawy . Szukając „Keszy” warto pamiętać o tym, by dostosować poziom trudności do swoich umiejętności i doświadczenia, gdyż pewne skrytki mogą okazać się zbyt dobrze ukryte. Zwolennicy mniej aktywnego wypoczynku mogą się trochę „ukulturalnić”-udać się do kina lub do Teatru Muzycznego w Gdyni np. na „Grease”. Warto sięgnąć również na książkowe półki lub zajrzeć do biblioteki, tam z pewnością każdy znajdzie lekturę dla siebie. Można też poeksperymentować trochę w kuchni, jesienią mamy

Aleksandra Kokitko radzi, jak się nie nudzić jesienią

najlepsze jabłka, gruszki, śliwki i dynie, więc to doskonały czas na różnego rodzaju ciasta i tarty. Jak widać, jesień ofiaruje nam wiele możliwości spędzania wolnego czasu, postarajmy się wykorzystać ten czas w pełni: zarówno na odpoczynek, jak i aktywność ( nic w nadmiarze ). Forum Niepokornych Mikołaj Tomaszewski rozmawia z panią wicedyrektor Anną Radziwiłko.

Wywiad na Dzień Edukacji Narodowej

-Chciałbym z Panią przeprowadzić wywiad do gazetki szkolnej. Czy mógłbym zadać pierwsze pytanie? - Proszę bardzo. - Dlaczego wybrała Pani zawód nauczyciela? - W liceum nie wiedziałam jeszcze, że będę pracować w zawodzie nauczyciela. Po maturze moim marzeniem było zdanie egzaminów do Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku. Tam ukończyłam specjalizację z rekreacji ruchowej i  rehabilitacji. Po ukończeniu studiów szukałam pracy zgodnie z moimi zainteresowaniami. Co mi się udało, zostałam zatrudniona w ówczesnym Wojewódzkim Międzyszkolnym Ośrodku Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji w Gdańsku – w obecnym Gdańskim Ośrodku Kultury Fizycznej. Rozpoczęłam pracę na stanowisku nauczyciela , co umożliwiło mi realizację moich zainteresowań w dalszym ciągu. - Dlaczego wybrała Pani wychowanie fizyczne? - Nie wybrałam tylko wyłącznie specjalizacji z wychowania fizycznego, ponieważ poza wyżej wspomnianą rekreacją i rehabilitacją mam jeszcze wiele uprawnień, między innymi ukończone studia z pedagogiki specjalnej, a także studia podyplomowe z zarządzania na Uniwersytecie Gdańskim.Ciągle się rozwijam, poszerzam wiedzę i zakres moich umiejętności. Daje mi to satysfakcję. - Dlaczego wybrała pani naszą szkołę? - Uważam, że  w naszym gimnazjum są bardzo dobrzy, zdolni uczniowie, wysoko wykwalifikowana kadra, a szkoła ma bardzo dobrą opinię nie tylko w Gdańsku. - Jak z perspektywy czasu postrzega Pani swoją pracę i czy lubi ją Pani? - Z perspektywy czasu wydaje mi się, że osiągnęłam bardzo wiele, o czym mogą świadczyć powierzane mi stanowiska kierownicze np. kierownika działu



Korekty Wad Postawy, następnie wicedyrektora w WMOSR i R w Gdańsku, a aktualnie wicedyrektora w ZSO nr 2 w Gdańsku. Jednak największe osiągnięcie to  uzyskanie najwyższego wyróżnienia w oświacie , jakim jest Medal Edukacji Narodowej. Satysfakcję i motywację do pracy czerpię między innymi z faktu, że docenia się mój wysiłek i zaangażowanie, czego dowodem są nagrody Dyrektora Szkoły. – Dziękuję za udzielenie wywiadu i życzę w imieniu gazety : miłych i aktywnych uczniów, ciekawych przedsięwzięć oraz wielu osiągnięć w życiu zawodowym. Forum Niepokornych