Musisz zainstalować flash player pobierz instalator












SPIS TREŚCI: Nasz priorytet - wolontariat Krótko o workcampach Wystarczy chcieć Wolontariusze – lekarstwem na zło „Życie nie tylko po to jest, by brać…” POMÓŻ NAM POMAGAĆ! Walka o przetrwanie... Szlachetna Paczka Europejski Rok Wolontariatu podsumowany! Od wiewiórki do wolontariatu Akcja "Znicz" podsumowana! Święta z PCK! Nieś pomoc - masz ją we krwi Drogie koleżanki, drodzy koledzy!



Nasz priorytet - wolontariat Pod takim hasłem Fundacja Nowe Media realizuje projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej. W związku z tym w naszej szkole odbyły się warsztaty dotyczące m.in. tego tematu. Warsztaty prowadziła znana już naszej redakcji Wioletta Gnacikowska, animatorka FNM i dziennikarka łódzkiego oddziału Gazety Wyborczej. Usłyszeliśmy od niej wiele miłych i życzliwych słów na temat szkoły i naszej gazety „Elektrowstrząs”. Każdy z nas przedstawiając się mógł podzielić się swoimi pasjami i zainteresowaniami. Rozmawialiśmy o polskiej prezydencji w Unii Europejskiej i wolontariacie. Dzięki warsztatom mogliśmy dowiedzieć się jak zostać wolontariuszem nie tylko w Radomsku i okolicach, ale też w całej Polsce. Wolontariat europejski w szczególności przykuł naszą uwagę. Daje on możliwość nieodpłatnego uczestniczenia i pracy w charakterze wolontariusza w wybranym miejscu na świecie. - Jeśli np. mamy lukę pomiędzy maturą, a szkołą wyższą to fajnie byłoby wyjechać na taki wolontariat lub Work Camp.- mówi prowadząca. Work Campy to obozy młodzieżowe, na które może wyjechać każdy. Wystarczy odrobina chęci i czasu. - Idąc na warsztaty sama nie wiedziałam czego się spodziewać. Cieszy mnie to, że już wiem, gdzie szukać informacji na temat wolontariatu i wiem także, że nie powinnam się ograniczać tylko do działalności lokalnej. – mówi Kinga Bąk. Poniżej podajemy adresy stron, na których znajdziecie interesujące was informacje. www.wolontariat.org.pl www.mlodziez.org.pl Marta Jemioło, kl. II L tekst i rys. Zofia Wijaszka, kl I L Krótko o workcampach WORKCAMP

Elektrowstrząsss

MOTYWACJA NAJLEPSZYM DOPINGIEM Ludzie chcą pomagać, wspierać innych w trudnych chwilach. Niestety nie wszyscy mają na to siłę. Wielu nie potrafi poradzić sobie psychicznie, patrząc na cierpienie innych, a jeszcze inni mają po prostu słomiany zapał. A co z tymi, którzy tej pomocy udzielają i się przy tym nie łamią? Cóż, ci mają po prostu świetną motywację. Czy doskwiera Ci młody Czytelniku nuda? - przeczytaj! Masz zbyt dużo wolnego czasu? Nie wiesz jak go spożytkować? A może chcesz zmienić coś w swoim życiu? – mamy coś dla Ciebie! Idealnym rozwiązaniem jest workcamp! Co to takiego? Workcamp jest obozem dla ludzi w wieku licealnym oraz studentów, którzy chcą zmieniać świat udzielając się w pracy wolontariusza. Projekt jest organizowany na terenie kraju, a także w wybranym przez Ciebie państwie. Głównym celem Workcampów jest wykonanie powierzonego zadania realizującego określone dobro wspólne. Obozy trwają około 2 - 3 tygodni, są bezpłatne i organizowanie zazwyczaj w okresie wakacyjnym. Workcampy organizowane są głównie w miejscach dotkniętych kataklizmami oraz w tak zwanych krajach Trzeciego Świata, w których głównym zadaniem wolontariuszy jest niwelowanie problemu analfabetyzmu wśród dzieci. Uczestnicy projektu mogą tylko zyskać. Wrócić do domu bogatsi o nowe doznania i wrażenia oraz ze świadomością zrobienia czegoś dla



dobra drugiej osoby. Podczas takiej podróży można spełnić marzenia, "odkryć" samego siebie oraz poznać nowe kultury. Serdecznie zachęcam wraz z panią Wiolettą Gnacikowską, prowadzącą w naszej szkole warsztaty o wolontariacie. Więcej informacji o workcampach na stronach podanych w artykule Marty Jemioło. Patrycja Tyl, kl. I L ______________________ Wystarczy chcieć Wolontariuszem może zostać każdy. Wystarczy chcieć. Odnaleźć swoje powołanie i zaangażować się w niesienie pomocy. Obecnie istnieje wiele organizacji, które oferują różne formy wolontariatu. Ciekawą ofertą jest tzw. WorkCamp - „wolontariat bez granic”. Nie działa jedynie w Polsce, ale na całym świecie (szerzej w artykule koleżanki - Patrycji Tyl). Kolejną organizacją o zasięgu międzynarodowym jest Centrum Współpracy Młodzieży, które umożliwia wyjazdy za granicę oraz przyjmuje zagranicznych wolontariuszy do pracy na terenie województwa pomorskiego. Osoby, które chcą uczestniczyć w międzynarodowym wolontariacie muszą mieć nie mniej niż 18 lat i nie więcej jak 30 lat. Wyjazd trwa od 2 tygodni nawet do 12 miesięcy. Niosący pomoc są rozproszeni po całym świecie: Niemcy, Turcja, Gruzja… Co robią wolontariusze? Budują tolerancję i porozumienie pomiędzy



krajami, organizują czas pozaszkolny dzieciom, aktywizują dziewczęta i kobiety. Każdy robi to, w czym czuje się dobry. Istnieją również organizacje, które zajmują się pomocą na terenie Polski. Najstarszą organizacją humanitarną na terenie kraju jest Polski Czerwony Krzyż. Tworzy go 500 tys. osób, które prowadzą bardzo szeroką działalność, m.in.: niosą pomoc ofiarom klęsk żywiołowych, zajmują się honorowym krwiodawstwem, prowadzą działalność edukacyjną wśród dzieci i młodzieży (kolonie, obozy). Głównie jednak to kwesty, zbiórki pieniędzy, żywności, odzieży dla najbardziej potrzebujących. Jak zostać wolontariuszem? Wystarczy chcieć i zgłosić się pod wskazane wyżej adresy. Decydując się na wolontariat międzynarodowy trzeba mieć ukończone 18 lat, minimum średnie wykształcenie, znać język, którym będzie można posługiwać się w danym kraju, ale przede wszystkim znaleźć coś dla siebie w czym będziesz czuł się dobry. Ludzi potrzebujących jest wiele… Pomagających - garstka. Nie zastanawiaj się. Złóż wniosek i działaj! W artykule wykorzystano informacje ze stron: www.jedenswiat.org.pl i www.pck.pl Ilona Gąciarek, kl. I L __________________ Wolontariusze – lekarstwem na zło Dwie różne osoby, dwie różne historie. Łączy je jedno - w pokonywaniu życiowych trudności pomagają im wolontariusze. „Mimo, że jest nam ciężko, to wiem, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie” Pani Irena samotnie wychowuje trójkę dzieci. Mąż zostawił ją, kiedy urodziła się najmłodsza z pociech. Mieszkają w małym, drewnianym domu przypominającym raczej szopę. W środku jeden pokój, kuchnia i łazienka. Nigdy nie było ich stać na nic więcej. Kobieta pracuje jako kucharka, zarabia „grosze”. Szczególnie ciężko jest jej teraz - zimą, przed świętami. Do listy wydatków trzeba dopisać ciepłe, coraz droższe kurtki i buty oraz drewno do małego, metalowego piecyka. - Co zrobić w takiej sytuacji? Trzeba żyć dalej. Pieniędzy nie ma, a do garnka trzeba coś włożyć, zaczęłam szukać pomocy, kiedy po prostu nie było za co żyć. Po pewnym czasie ją znalazłam – mówi kobieta. Pomagają jej wolontariusze z Caritas Polska. - Co piątek odbieram z pobliskiej parafii jakiś chleb, mleko, mąkę… Coś żeby przeżyć – dodaje. Otrzymała również drewno na opał od darczyńcy, którego



wyszukała jedna z wolontariuszek. - W życiu nie zawsze układa się tak, jakbyśmy chcieli, ale jest ważne to, że możemy liczyć na innych. Pomoc uzyskiwana od Caritas jest dla mnie zbawieniem – mówi. Dzieci przyzwyczajone są, że w domu jest biednie, więc nie liczą na luksusy. Cała trójka uczęszcza do szkoły podstawowej. Nie zawsze mogły liczyć na pomoc matki w lekcjach, gdyż ta pracowała dorywczo nawet późnymi wieczorami. - Ksiądz proboszcz powiedział mi, że w takiej sytuacji mogę przyprowadzać dzieci na świetlicę przy kościele, tam wolontariusze pomogą im w nauce i tak już chodzą od pół roku. Jestem bardzo wdzięczna za to, co robią dla nas praktycznie obcy ludzie, mimo że jest nam ciężko, to wiem, że nie jesteśmy pozostawieni sami sobie – stwierdza na koniec rozmowy. _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ „Wolontariusz to taki anioł od Pana Boga, bo to On zesłał tych dobrych ludzi, by pomagali potrzebującym” Jednak osób potrzebujących pomocy jest więcej. Jedną z nich jest pani Helena. Owdowiała 8 lat temu.



Mieszka w bloku, na trzecim piętrze. - Najgorzej było wtedy, jak musiałam iść do sklepu po zakupy, miałam operowane biodro i każde takie wchodzenie po schodach jest dla mnie ciężkie, mam chore serce – żali się. Jej jedyna córka mieszka na stałe w Warszawie. Matkę odwiedza kilka razy w roku. Nie ma więc jej kto pomóc w codziennych obowiązkach, które sprawiają jej coraz więcej trudności. Najgorsza jest jednak samotność. - Kiedyś moja siostra opowiedziała mi, że mogę uzyskać pomoc od PCK. Niezbyt mnie to zainteresowało, bo nie wierzyłam, że ktokolwiek może się tym zająć. Są ludzie biedniejsi, bardziej potrzebujący, na przykład jakaś osoba niepełnosprawna – opowiada. Jednak zdrowie staruszki zaczęło się pogarszać, postanowiła poprosić sąsiadkę, by ta w jej imieniu zwróciła się do organizacji o pomoc. Niecały tydzień później odwiedził ją jeden z wolontariuszy. Szybko odnaleźli wspólny język. - Taka pomoc znaczy dla mnie bardzo wiele, nie muszę się już tak męczyć, ale najwspanialsze jest to, że mam towarzystwo. Nie ma nic gorszego, jak brak osoby, do której można byłoby się odezwać. Wolontariusz to taki anioł od Pana Boga, bo to On zesłał tych dobrych ludzi, by pomagali potrzebującym. Modlę się codziennie, by wynagrodzono im potrójnie to, co dają innym – mówi wzruszona. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo ludzie potrzebują pomocy innych, jednak najczęściej wstydzą się o nią prosić. Mam nadzieję, że tym artykułem przekonam niektóre osoby do pracy w wolontariacie, ponieważ wdzięczność tych, którym pomagamy jest nieoceniona. Zadaniem każdego wolontariusza jest do takich ludzi dotrzeć i pomóc im zmierzyć się z życiem. Pamiętajmy, że dobro powraca. Monika Stępień, kl. I L ___________________ „Życie nie tylko po to jest, by brać…” Rozwijając słowa jednej z piosenek Stanisława Sojki, w życiu bardzo ważna jest pomoc bliźniemu. Problem ten został poruszony na spotkaniu uczniów klas pierwszych z Iwoną Broszkiewicz - specjalistą pracy socjalnej w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Radomsku. Iwona Broszkiewicz zajmuje się m.in. działalnością wolontariatu. Na



spotkaniu z młodzieżą Elektryka przedstawiła kulisy swojej pracy, zwracając szczególną uwagę na problem ogromnego zapotrzebowania młodych wolontariuszy. Opowiedziała o zaletach tej pracy, o korzyściach płynących dla osób potrzebujących, jak i osób dających tę pomoc. - Często nie potrzeba pomocy finansowej, lecz wielokrotnie wystarcza ta czysto duchowa – tłumaczy. MOPS oferuje różne formy pomocy, to np. „Pogotowie lekcyjne”, opieka nad starszymi, schorowanymi ludźmi. Nowością jest projekt „Podręcznikowa adopcja”. - Celem tego projektu jest wyrównanie szans i zniwelowanie nierówności w dostępie do edukacji dzieci i młodzieży z rodzin, które z powodu barier finansowych nie są w stanie samodzielnie wyposażyć swoich dzieci w niezbędne materiały dydaktyczne i podręczniki szkolne – wyjaśnia specjalistka z MOPSu. – Dlatego zwracamy się z prośbą do wszystkich zainteresowanych o przekazywanie starych słowników, encyklopedii, podręczników, które są jeszcze w obiegu. Pomogą one w edukacji naszym podopiecznym. – prosi I. Broszkiewicz. Książki można przynosić



do pedagog szkolnej Agaty Kempskiej, u której znajdują się również kwestionariusze dla osób chętnych do pracy w wolontariacie. Patrycja Tyl, kl. I N ___________________ POMÓŻ NAM POMAGAĆ! Powyższe hasło towarzyszyło imprezie o nazwie „SOS dla świata” przygotowanej w naszej szkole na rzecz pomocy środowisku. Organizatorem happeningu była profesor Agata Kempska wraz ze Szkolnym Kołem PCK. Akcja „SOS dla świata” jest organizowana przez fundację WWF, a promowana przez telewizję TVN. Celem kampanii jest rozpowszechnienie ekologicznego, przyjaznego środowisku stylu życia, a przede wszystkim pokazanie zachowań, jakie mogą pomóc w zwalczaniu problemów ekologicznych. Te właśnie przedstawione zostały w filmie, który oglądali uczniowie naszej szkoły. Zostało tam przedstawionych 6 podstawowych problemów: deficyt wody pitnej, odpady, nielegalny handel zwierzętami, elektrośmieci, zmiany klimatu i nielegalna wycinka drzew. - Każdy człowiek może podjąć działania wspierające ratowanie planety, wprowadzając niewielkie zmiany w swoim życiu takie jak: branie prysznica zamiast kąpieli w wannie, legalne kupowanie zwierząt, czy choćby dwustronne drukowanie. Są to drobne rzeczy, a naprawdę wiele dają mówi organizatorka spotkania. Po obejrzeniu filmu wszyscy uczniowie myśleli podobnie - to co się dzieje na świecie jest po prostu straszne. -Oglądając te małe orangutanki, którym zabito matkę i wypędzono z lasu miałam łzy w oczach. Jak ludzie mogą być tak bezlitośni - mówi nieco



zasmucona Marta, uczennica kl. II L. Tuż po zakończeniu spotkania wolontariuszki zebrały pieniądze, które może w niewielkim stopniu, ale wspomogą fundację WWF. Wchodząc na stronę www.sos.wwf.pl możemy stworzyć swój własny dekalog ekologiczny, poczytać więcej o problemach naszej planety - na przykład co ma wspólnego torebka foliowa ze śmiercią żółwi. To naprawdę daje do myślenia. Gwiazdy telewizji – twarze kampanii „SOS dla świata” już zaczęły pomagać, a Ty? Sylwia Kot, kl. II L __________________ Walka o przetrwanie, czyli problem głodu w Afryce. Mama woła Cię na obiad, Ty odmawiasz, mówiąc, że nie masz ochoty. Później jedzenie nadaje się tylko do wyrzucenia. Co to Ciebie obchodzi? Przecież masz pełną lodówkę, więc przygotujesz sobie coś innego. Nie masz pojęcia, ile dzieci w Afryce walczy o zwykły kawałek chleba, czy kilka kropel wody. Możesz im pomóc. Wystarczy tylko, że... …będziesz chciał. Jeżeli masz czas, który możesz poświęcić dla potrzebujących, po prostu zostań wolontariuszem. Nie musisz wyjeżdżać do Afryki. Włączaj się w przeróżne akcje organizowane w Polsce, na przykład zbiórki pieniędzy, czy też żywności, które trafiają na „Czarny Ląd”. Dla Ciebie to kilka chwil stania z puszką na ulicy, dla potrzebujących zaś to szansa na przeżycie. Pomóż. Bezinteresownie. Rozwiązanie głodu w Afryce to nasza wspólna odpowiedzialność. Dlaczego akurat Afryka? Jak wynika z badań przeprowadzonych przez organizację UNICEF, co piąte



dziecko w południowej części kontynentu jest niedożywione. Szacuje się, iż ponad 160 tys. z nich może nie przeżyć najbliższych kilku tygodni. Od początku lipca tego roku wolontariusze włączają się do niesienia Afrykanom pomocy humanitarnej. Dzięki pracy organizacji UNICEF 100 tys. osób dostaje dziennie trzy gorące posiłki. - Z każdych dziesięciu tysięcy somalijskich dzieci każdego dnia umiera piętnaścioro. Oznacza to, że wskaźnik śmiertelności czterokrotnie przekroczył limit, który pozwala na ogłoszenie katastrofy humanitarnej (...). Dzieje się tak, ponieważ z wielkim trudem możemy dotrzeć do wiosek, w których dzieci pozostały ze swymi matkami. Obozy uchodźców są więc dla tych ludzi prawdziwą ziemią obiecaną. Organizacje humanitarne do tych miejsc w pierwszym rzędzie wysyłają wodę, leki i żywność - informuje Roberto Salvan z UNICEF Italia. Wolontariusze z całego świata starają się pomóc na wszelki sposób. Możesz być jednym z nich. Nie możesz przechodzić obojętnie! Powinniśmy otworzyć się na innych. Jak możesz pomóc? Wystarczy tylko, że będziesz włączał się do akcji przeróżnych organizacji, np. Polska Akcja Humanitarna, Polski Czerwony Krzyż, Ruch Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata MAITRI, ATD Czwarty Świat, czy Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce. Organizuj zbiórki pieniędzy w szkołach, które potem można przelać na konta tych instytucji. Wysyłaj smsy, jakie często pojawiają się na ekranie Twojego telewizora choćby podczas programu "SOS dla świata". Poszukaj informacji w internecie, jak możesz pomóc. Przekazuj wiedzę dalej. Nie wstydź się być wolontariuszem. Nie bój się pomagać. Źródło: www.deon.pl Kinga Bąk, kl. I L ________________________ „Bieda nie krzyczy, bieda głośno o sobie nie mówi” Szlachetna Paczka Akcja organizowana w naszej szkole pod nazwą „Szlachetna Paczka” jest to ogólnopolska akcja pomocy najbiedniejszym rodzinom. Jej inicjatorem jest Stowarzyszenie „Wiosna” z Krakowa. Wspólne przygotowanie „paczki” niewiele kosztuje, a może sprawić, że tegoroczne Święta Bożego Narodzenia u jednej z potrzebujących rodzin będą szczęśliwsze. Poniżej rozmowa z Agnieszką Kurzydlak, liderem rejonu Kamieńsk i okolice. Jakie rodziny mogą



brać udział w projekcie? To nie mogą być rodziny, które same zgłoszą się do projektu, naszym zadaniem jest do nich dotrzeć. Adresy do rodzin pozyskujemy w wyniku przeprowadzonego wywiadu środowiskowego czy też za pośrednictwem gminnych, miejskich ośrodków pomocy społecznej. Proboszcz parafii także wie, którzy ludzie znajdują się w trudnej sytuacji i potrzebują wsparcia. Zanim wolontariusz trafi do rodziny, musi ona najpierw podpisać zgodę, aby ten mógł ją odwiedzić. Jeśli nie ma takiej zgody, my już nic nie możemy zrobić. Czy darczyńca wie do jakiej rodziny trafia to, co przekazał? Darczyńca zna sytuację rodziny, natomiast nie zna jej personaliów. Jeśli rodzina wyrazi zgodę na kontakt z nim to jak najbardziej może tę rodzinę poznać. Czasami darczyńcy oferują pomoc długofalową, np. przekazują odzież po swoich dzieciach. Na jakiej zasadzie ten projekt działa? Jestem liderem regionu działającym w okolicy, mam grupę 11 wolontariuszy, którzy diagnozowali potrzeby ludzi. Zasada jest taka, że do jednej rodziny trafia dwóch wolontariuszy - jeden opiekuje się tą rodziną, drugi pełni funkcję wolontariusza asystującego. Czasami wolontariusze przychodzili zdruzgotani sytuacją ludzi. Spotykali się w rodzinie nie tylko z niepełnosprawnością fizyczną, umysłową, a także z nieporadnością życiową np. w przypadku bezefektywnego poszukiwania pracy. Zobaczyli, że rodziny mieszkają w strasznych warunkach. Całe domy są zawilgocone i zagrzybiałe. Zdarza się również, że dzieci 12-sto czy 15- letnie szukają pracy na miarę swoich sił i możliwości. Sytuacje bywają więc naprawdę przeróżne. Czego ludzie najbardziej potrzebują? To jest kwestia indywidualna. Wiadomo, że inne potrzeby będzie miała rodzina z 6-ciorgiem dzieci, a inne para starszych schorowanych ludzi.. Zdarzają się rodziny, po których na pierwszy rzut oka biedy nie widać. Dzieci chodzą w markowych ubraniach, ale tak naprawdę te ubrania nie są nowe, tylko już używane przez dzieci znajomych, czy rodziny. Odzież więc nie jest dla nich najważniejsza. Mają inne potrzeby np.: zakup materiałów budowlanych na rozbudowę domu. Brakuje także jedzenia, lodówki czy pralki. Potrzeby są więc różne. Rodziny otrzymują pieniądze czy raczej rzeczy materialne? Pieniędzy się nie daje. Po to właśnie wysyłani są do rodzin wolontariusze, aby zdiagnozować sytuację. Wolontariusz asystujący pełni rolę obserwatora. Niejednokrotnie może się zdarzyć, że ktoś będzie próbował



zagrać na naszych emocjach. Do tego właśnie potrzebny jest drugi wolontariusz obserwujący, który obiektywnie oceni stan rzeczy. Ankiety oraz szczegółowe wytyczne dotyczące akcji dostajemy od Stowarzyszenia „Wiosna” i musimy ściśle się do nich stosować. Jeśli rodzina spełnia kryteria, podejmujemy decyzję o włączeniu jej do akcji, pytając wcześniej czego konkretnie potrzebuje. Informacja taka jest bardzo istotna, ponieważ stanowi wskazówkę dla darczyńcy, co należy umieścić w paczce. Wtedy taki opis rodziny zamieszczamy w bazie danych i czekamy na opinię audytorów do spraw opisów. Jeśli wszystko jest w porządku, opis rodziny trafia na stronę internetową i czekamy na darczyńców. Co możemy zrobić, jako społeczność ZSEE, aby włączyć się do akcji? My na terenie szkoły mamy już wybraną rodzinę, więc myślę, że jeżeli zbierzemy pieniądze to będziemy w stanie zrobić paczkę, która zaspokoi ich najważniejsze potrzeby. Dlaczego Pani postanowiła włączyć się do tej akcji i rozpropagować ją na terenie naszej placówki? Akcja Szlachetna Paczka wyróżnia się na tle innych tym, że pomoc, którą otrzymują rodziny jest konkretna i bezpośrednia. Wszystko, co przekazują darczyńcy trafia do nich w 100% Jednak przede wszystkim uważam, że pomaganie sprawia wiele radości, dlatego zgadzam się z mottem PACZKI... bo więcej szczęścia jest w dawaniu niż w braniu! Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała: Marta Jemioło, kl. II L _____________________________ Europejski Rok Wolontariatu podsumowany! Seminarium podsumowujące Europejski Rok Wolontariatu – 2011 odbyło się w Piotrkowie Trybunalskim. Uczestniczyli w nim członkowie Szkolnych Kół Wolontariatu i Szkolnych Kół Europejskich z powiatów: piotrkowskiego i radomszczańskiego, w tym reprezentanci Szkolnego Koła Wolontariatu działającego w naszej szkole. Spotkanie zostało zorganizowane przez tutejszy WODN we współpracy z Europe Direct w Piotrkowie Tryb. Elektryk reprezentowali: Bartosz Jarząbek, Grzegorz Marusiński, Natalia Balcerowicz, Kamila Rybak i Krzysztof Muszyński wraz prof. Agatą Kempską. Uczniowie przedstawili w formie prezentacji multimedialnych



działalność wolontarystyczną szkół. Po obejrzeniu wszystkich prezentacji można stwierdzić, iż wolontariusze najczęściej i najchętniej angażują się w akcje i kampanie Polskiego Czerwonego Krzyża, Caritas oraz w Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. - Daliście dowód ogromnego zaangażowania na rzecz drugiego człowieka. Pokazaliście, że w życiu nie jest ważne żeby mieć, ale żeby się dzielić. Nie spodziewałam się, że tak wiele wzruszenia przyniesie mi dziś młodzież – podsumowała Beata Śpiewak, organizator spotkania, konsultant WODN w Piotrkowie Tryb. - To, co się robi, należy pokazać nie tylko w swojej szkole, czy w swoim mieście, ale także na tego typu spotkaniu, w którym uczestniczą przedstawiciele szkół z całego regionu, by pokazać, czego się dokonało, co się zrobiło, żeby te działania zobaczył ktoś z zewnątrz – powiedział poseł na Sejm RP Artur Ostrowski. - Elektryk jak zawsze pokazał co potrafi – dodał. Czy warto być wolontariuszem? Czy warto poświęcać swój czas? Wolontariusze zawsze na tego typu pytania mają gotową odpowiedź, - Lubię gdy dzięki mojej skromnej pomocy u kogoś może zagościć uśmiech. Daje mi to ogromną satysfakcję, że pomagając innym mogę zmienić świat na lepszy. Jako dziecko zawsze chciałam pomagać innym, a gdy niedawno nadarzyła sie okazja pomocy „wkręciłam się” w wolontariat i tak już zostało, i zostanie – mówi Natalia



Balcerowicz z klasy II L. Seminarium zakończył koncert w wykonaniu uczniów z Przedborza. Krzysztof Muszyński, kl. II M __________________ Od wiewiórki do wolontariatu „Super wiewiórka” - przyjaciółka Oli i Kuby - to jeden z programów Polskiego Czerwonego Krzyża realizowany w całej Polsce. W Radomsku do Klubu Wiewiórki należy już ponad 300 przedszkolaków. Wolontariusze Polskiego Czerwonego Krzyża w ramach realizacji tego projektu spotykają się z dziećmi i rozmawiają z nimi o bezpieczeństwie, np. co zrobić podczas pożaru, uczą numerów alarmowych, bezpieczeństwa na drodze oraz podstaw związanych ze zdrowym stylem życia. - Uwielbiam dzieci, praca z nimi sprawia mi wiele radości, są żywiołowe, szczere i spontaniczne - stwierdza Kinga Pluta, członek Radomszczańskiej Grupy Społecznych Instruktorów Młodzieżowych PCK, która już drugi raz podjęła się szkolenia przedszkolaków. Każde dziecko po zakończeniu „szkolenia” otrzymuje dyplom i legitymację członkowską „Klubu Wiewiórki”. Asia Zygalska, kl. II M Akcja "Znicz" podsumowana! W dniach 30 i 31 listopada wolontariusze PCK, grupy SIM PCK oraz m.in uczniowie Elektryka brali udział w akcji "Znicz". Sprzedawali znicze na PCKowskich stoiskach przy Starym i Nowym Cmentarzu w Radomsku. Tegoroczna akcja "Znicz" była również udana jak poprzednia jej edycja. - Choć mieliśmy dużą konkurencję innych sprzedawców i harcerzy, ludzie bardzo chętnie



kupowali znicze właśnie u nas, bo byli pewni, że pieniądze trafią do najbardziej potrzebujących - powiedziała Joanna Zygalska, przewodnicząca grupy SIM PCK. W sumie wolontariusze zebrali 1127zł., które zostaną przeznaczone na organizację wigilii. Jednak ta kwota jest jeszcze zbyt mała, by zorganizować ją dla wszystkich potrzebujących. Dlatego akcja będzie kontynuowana podczas "Czerwonokrzyskiej Gwiazdki". Święta z PCK! W radomszczańskim PCK trwają przygotowania do akcji "Czerwonokrzyska Gwiazdka”. W tym roku odbędzie się ona w dn. 17 i 18 grudnia. Wolontariusze PCK i grupy Społecznych Instruktorów Młodzieżowych PCK na ulicach w centrum Radomska będą zbierać datki na wigilię dla podopiecznych PCK, paczki żywnościowe oraz na paczki świąteczne dla dzieci z ubogich rodzin – w sobotę w godz. 10.00-16.00, a w niedzielę 9.30 -13.30. Dodatkowo w sklepach ZORZA do oznakowanych koszy można wrzucać dowolne produkty spożywcze,



a Wigilia dla podopiecznych PCK odbędzie się 22 grudnia na około 60 osób. - Czas przed Świętami Bożego Narodzenia w Polskim Czerwonym Krzyżu jest bardzo pracowity. Aby przygotować Wigilię dla naszych podopiecznych rozpoczęliśmy od sprzedaży zniczy przed radomszczańskimi cmentarzami – mówi Małgorzata Lewandowska, prezes radomszczańskiego oddziału PCK. - Prowadzone są także zbiórki słodyczy i produktów żywnościowych, kwesty uliczne. Na ostateczne efekty tegorocznej "Czerwonokrzyskiej Gwiazdki' musimy jeszcze poczekać – dodaje. Wszystkim wolontariuszom PCK i SIM PCK, nauczycielom i uczniom Elektryka oraz osobom wspierającym działania PCK, Zarząd Rejonowy oraz Zarząd RG SIM PCK życzą wesołych świąt, zdrowia, pogody ducha, spełnienia marzeń, wielu sukcesów i szczęśliwego Nowego Roku. Krzysztof Muszyński, kl. II M __________________ Nieś pomoc - masz ją we krwi Bez większego wysiłku można pomóc drugiemu człowiekowi, albo nawet uratować mu życie. Wystarczy oddać 450 ml krwi, która jest podstawowym i najważniejszym płynem w organizmie człowieka. To już kolejna akcja honorowego krwiodawstwa w naszej szkole. Krew oddało 46 osób, w tym 9 dziewcząt. - Oddać krew może osoba między 18. a 65 rokiem życia, która nie bierze leków, waży powyżej 50kg, temperatura jej ciała nie przekracza 37° C i przede wszystkim jest zdrowa. – mówi Elżbieta Radziejewska, lekarka badająca uczniów. Kobiety mogą brać udział w tej akcji co 3 miesiące, a mężczyźni co 2. W naszej szkole tego typu akcje mają miejsce 2-3 razy w roku. Oddana krew trafia do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, tam jest szczegółowo badana, a później przetaczana chorym. Nikt nie musi nam uświadamiać, że branie udziału w tego typu akcjach jest szlachetne i dobre, bo o tym wiemy sami. Podobno jeżeli zrobi się dobry uczynek, to wraca do nas z podwójną siłą. Dlatego warto. Ola Zasada, kl. III L __________________ Drogie koleżanki, drodzy koledzy!



Do napisania tego listu skłoniły mnie słowa jednego z moich kolegów, który na wieść o tym, że jestem wolontariuszem, zapytał czy nie szkoda mi marnować czasu na takie „zabawy”, bo przecież nie jestem w stanie „zbawić” całego świata. Dla wolontariusza bezinteresowna pomoc jest czymś oczywistym i trudno mi wyobrazić sobie, że ktoś może myśleć w inny sposób. Trochę to przykre, że wolontariusz stał się „dziwadłem” naszych czasów. W dzisiejszym świecie, znajomych i przyjaciół poznajemy głównie w Internecie i głównie tą drogą się z nimi kontaktujemy. Wolontariat to wyjście poza ten wirtualny świat, wyjście do ludzi, bezpośredni z nimi kontakt. Wolontariat łączy ludzi, daje poczucie społecznej odpowiedzialności i przynależności. Żeby lepiej zobrazować to, co chcę Wam przekazać pozwolę sobie na przytoczenie pewnej historii: „Mały chłopiec podnosi rozgwiazdy leżące na brzegu i wrzuca je do morza. Pewien człowiek zbliżył się do niego i zapytał: - Dlaczego wrzucasz te rozgwiazdy do wody? - Jeżeli rozgwiazdy zostaną na plaży, kiedy woda odpłynie, a słońce będzie świeciło wysoko na niebie, wszystkie poumierają - odpowiedział. - To jest bzdura. Są tysiące kilometrów plaży i miliony rozgwiazd morskich. Nie myślisz chyba, że przez to, co robisz możesz cokolwiek zmienić, że to ma jakiekolwiek znaczenie? Chłopiec podniósł następną rozgwiazdę, milczał głęboko przez chwilę i powiedział wrzucając ją w fale morskie: - To ma znaczenie dla tej jednej, którą teraz wrzucam.” Wolontariat sprawia, że przez działalność na rzecz innych czujemy się potrzebni; dając radość innym jednocześnie dajemy radość sobie. „Jeśli czujesz się samotny, postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny.” Dzięki bezinteresownej pomocy człowiek staje się szczęśliwy, doceniony, zauważony. Pozwala na oderwanie się od otaczającego nas materializmu, szarego i często fałszywego życia. Mnie osobiście praca z dziećmi daje ogromną satysfakcję, cieszy mnie fakt, że mogę dać innym trochę siebie. Przyjemnie jest patrzeć na dzieciaki, które cieszą się na mój widok, którym mogę pomóc w ich problemach, sprawić, żeby nie czuły się samotne i odrzucone. Życzę, by każdy z Was choć raz w życiu doświadczył prawdziwej wdzięczności ze strony małego dziecka czy starszego człowieka - zapłaty szczerym uśmiechem. Z poważaniem Andrzej



Gazetę redagują: Redaktor odpowiedzialny: Aneta Jędrzejczyk Redaktor naczelny: Katarzyna Nowak, kl. III L Sekretarz redakcji: Kinga Bąk, kl. I L Redaktor techniczny: Kamil Stępień, kl. II K Opiekun red. tech.: Leszek Sobczyk Dziennikarze: Marta Jemioło, kl. II L, Patrycja Tyl, kl. I L, Ilona Gąciarek, kl. I L, Monika Stępień, kl. I L, Sylwia Kot, kl. II L, Kinga Bąk, kl. I L, Krzysztof Muszyński, kl. II M, Asia Zygalska, kl. II M, Ola Zasada, kl. III L Projekt okładki: Jakub Dobrowolski, Krzysztof Gąćkowski - kl. II K Fotoreporterzy: Aneta Jędrzejczyk, Leszek Sobczyk Adres @: elektrowstrzas@zsee.edu.pl