Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Elektrowstrząs
Hej, czy wiesz o tym, że już za kilkanaście dni to co teraz się dzieje, cały ten rok, wszystkie smutki i radości, czy wiesz, że to się skończy? Nie do pomyślenia – 10 miesięcy jak z bicza strzelił! Dlatego to wydanie dedykujemy wszystkim tym,
którzy chcą się już wyluzować i odstresować. I niecierpliwie wyczekują rozdania świadectw. Nie przedłużając opowiem trochę o tym, co można znaleźć na następnych kartkach.
Przodującym działem w tym wydaniu jest „Wakacyjna Gorączka” – wiadomo. A w nim m. in.: sonda Natalii Kępskiej o tym, gdzie chcemy jechać na wakacje; bezpieczeństwo na wakacjach; Kasia Nowak z kolei serwuje „Porady Babci Jasi”, czyli kiedy nas słońce ogrzeje, a kiedy chmura zmoczy; o ćwiczeniach i sylwetce wakacyjnej pisze Sylwia Popiołek, następnie Monika Kowalska przedstawia nam „Pozycje na wakacje” dla każdego. W „Aktualnościach” ciągniemy jeszcze temat maturzystów, za którymi biegała Marta Nowak; znajdzie się trochę miejsca dla naszej nowej wygranej, dalej kilka słów o zbiórce pieniędzy dla naszego chorego kolegi Romka, którego gorąco pozdrawiamy!
Z kolei „Sezon wycieczkowy” inauguruje nam Marzena Sztandera, by Marta i Kasia mogły przyokazji Dni Miasta zgrabnie zachęcić wszystkich do stwierdzenia: „Radomsko rlz!”. Tematyka muzyczna nas nie opuści – Tomek Sieradzki prezentuje koncert zespołu Farben Lehre jednym słowem – koncertowo, sportowo i rozrywkowo.
Grzesiek Marusiński
Morze czy góry ?
To odwieczny dylemat pojechać na wakacje w góry czy nad morze, a może nad jeziora? Poniżej przedstawiamy krótkie wypowiedzi uczniów i nauczycieli na temat ich planów na wakacje 2010.
Elektrowstrząs
Osobiście na wakacje wolę jechać
nad morze. I od paru lat tylko tam jeżdżę.
Cały rok spędzam czas aktywnie,
a w wakacje mam totalną ochotę rozłożyć
się na plaży, zapomnieć o wszystkim
i wsłuchać się w szum morza (z przerwami
na głos sprzedawcy”. Gorąca
gotowana kukurydza”). Jako wzrokowiec
lubię też popatrzeć na opalające
się kobiece ciała, a nie ubranych wszystkich
w grube kurtki (tak jak w górach),
oglądać zachody słońca, a potem bawić
się do rana na molo. Jak w góry to tylko
zimą (najlepiej Sylwester). Więc wakacje
bezapelacyjnie polecam spędzić nad
morzem.
Wojtek Guziak , kl. II K
Tegoroczne wakacje najchętniej spędziłabym w górach, ponieważ są tam
ładne widoki, świeże powietrze. W górach
można zobaczyć wiele ciekawych
miejsc. Chodzić po górach, pagórkach.
Zdobywać szczyty! W takich miejscach
najlepiej się czuję :)
Karolina Mela kl. I N
Wakacje w górach?- stanowczo NIE !
Sądzę, że morze jest lepszym miejscem
jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu.
Z natury jestem osobą leniwą. Lubię leżeć
na słońcu, odpoczywać i dobrze się bawić. Oferta wakacyjna nad morzem
zawsze bardziej mi odpowiada, ponieważ
spełnia moje oczekiwania.
Zawsze dzieje się coś ciekawego, mogę
poznać wielu ciekawych ludzi i spędzić
z nimi niezapomniane chwile. Wycieczki
w góry kojarzą mi się z nudą, zmęczeniem
i bolącymi nogami.
Marzena Sztandera kl. I L
Wakacje to dla mnie temat jeszcze bardzo odległy... W czasie, gdy wy będziecie już wypoczywać, w szkole rozpoczyna się rekrutacja młodzieży do klas pierwszych, która zgodnie z przepisami trwa do 6 lipca, a w praktyce do połowy
tego miesiąca. Potem rozpoczynają
się postępowania związane z awansem
zawodowym nauczycieli. W tym roku
przewidziane są dwa postępowania dla
nauczycieli stażystów ubiegających
się o tytuł nauczyciela kontraktowego
i sześć dla nauczycieli mianowanych
starających się uzyskanie tytułu nauczyciela dyplomowanego. Te ostatnie organizowane są przez Kuratorium Oświaty
i realizowane w różnych terminach
wakacyjnych. Kiedy dobiegną końca, a
zwykle dzieje się to w połowie
sierpnia - należy rozpocząć prace związane
Wykres przedstawia sondę w której wzięło udział 100 osób. Wypowiedzi uczniów oraz nauczycieli
zdradzają co takiego zachęca ich do pobytu nad morzem czy w górach. Wykres powstał w
wyniku przeprowadzonej sondy wśród 100 losowo wybranych uczniów ZSEE i dobitnie pokazuje,
że góry wzięły górę. Cóż, nad gustami się nie dyskutuje.
Elektrowstrząs
z przygotowaniem nowego roku szkolnego,
egzaminami poprawkowymi itp. A w „międzyczasie” pozostają już tylko! takie
formy wypoczynku, jak bieżące prace remontowe
i troska o przygotowanie
pracowni do wymagań określonych w dokumentacjach przedmiotowych.
A odpowiadając wprost na wasze pytanie
- popołudniowy czynny wypoczynek na działce i - jeżeli uda się zorganizować
kilkanaście nieprzerwanie wolnych dni
- krótkie wczasy w Międzyzdrojach.
Dyrektor Jerzy Prokopowicz Moje wakacje będą znacznie krótsze niż Wasze, uczniowskie. Koniec roku
szkolnego, czyli zakończenie zajęć dydaktycznych nie jest równoznaczne z zakończeniem pracy dyrektora czy
wicedyrektora szkoły - od 29 czerwca trwają egzaminy potwierdzające kwalifikacje
zawodowe dla Zasadniczej
Szkoły Zawodowej, 30 czerwca maturzyści odbierają świadectwa dojrzałości,
od 1 lipca rozpoczyna się rekrutacja na kolejny rok szkolny, która trwa do
6 lipca. Tak więc dopiero
7 lipca można zacząć wypoczywać. Myślę, że pomimo kłopotów rodzinnych uda mi sięwyjechać choć na 10 dni nad polskie morze; do Międzyzdrojów lub do bardzo przeze mnie lubianego Mrzeżyna. A pozostałe dni
w domu na wsi, w której
mieszkam i ewentualne weekendowe wypady do rodziny lub znajomych. No
i 19 sierpnia sesje poprawkowe egzaminu
maturalnego, choć mam nadzieję, że maturzyści w 100% ten egzamin zdadzą.
I to moje wakacje - takie jak co roku.
Wicedyrektor Barbara Bąk
Ponieważ jestem opiekunem wycieczek zagranicznych wakacje to też dla mnie okres pracy, ale o zupełnie innym
charakterze łączę przyjemne z pożytecznym i pilotuję wyjazdy z młodzieżą np.
do Hiszpanii. Poznaję nowe obyczaje, miejsca, kulturę. I w tym roku część wakacji też tak spędzę. Resztę wakacji
wykorzystam na odpoczynek, aby nabrać sił na nowy rok szkolny.
prof. Marzena Kaczmarczyk
Zebrała Natalia Kępska
Porady babci Jasi
Prognozę pogody obejrzeć możemy tylko kilka dni do przodu i to jeszcze nie zawsze się sprawdza, ale za to babcia Jasia ma dla Was prognozę na całe wakacje sporządzoną według prastarych przepisów, zgodnie z przysłowiem „Jaka zima, takielato.” Praktyka pokazuje, że już odwielu lat ta prognoza się sprawdza.
Elektrowstrząs
To ostatni dzwonek nie tylko na poprawianie ocen, ale także na dobrze zaplanowane wakacje.Wszyscy zastanawiamy się jaka będzie pogoda,czy lepiej wyjechać w lipcu czy może w sierpniu. Notatki skrzętnie robione przez moją Babcię Jasię, które zapisywała od 13 grudnia przez kolejnych 12 dni (jeden dzień odpowiadał jednemu miesiącowi) wskazują, że to sierpieńbędzie odpowiednim miesiącem na wypoczynek!
Babcia radzi, aby swoje wyjazdy w lipcu przesunąć. Pogoda będzie fatalna
- będzie lało i będzie wiał wiatr. Mogą pojawić się nawet trąby powietrzne!
Temperatura w lipcu również
nie będzie zadowalająca. Tylko przez kilka dni termometry pokażą 25 stopni
powyżej zera. Ale za to sierpień zrekompensuje
nam wszelkie lipcowe
uniedogodnienia. Pogoda
będzie znakomita na
wakacyjne szaleństwa
- będzie słonecznie
i upalnie, aby nabrać
kolorów ;) W dzień
słupki rtęci pokażą nawet
30 stopni, w nocy
20 stopni. Deszcz, jeśli
się pojawi, to będzie
tylko przelotny, taki
dla ostudzenia naszych
emocji. Babcia Jasia
wszystkim uczniom
życzy upalnych i udanych
wakacji.
Babci Jasi wysłuchała:
Kasia Nowak
Na plaży lans
Ci się marzy...
Elektrowstrząs
Po dziesięciu miesiącach jakże
ciężkiej pracy nadchodzą nasze upragnione wakacje. Wyjazdy w góry, na Mazury, nad morze. Większość z nas jednak ma wiele zastrzeżeń do swojej sylwetki. Tak, to zbędne kilogramy, na które nieświadomie pracowaliśmy przez zimę. Ale co zrobić, wakacje tuż tuż, a my przecież nie pokażemy się na plaży w dwuczęściowym bikini, czy bez koszulki w takim stanie. Musimy się ostro wziąć za siebie.Jest wiele sposobów, by schudnąć naprawdę szybko, lecz figura nie zostaje na długo, pojawia się tak zwany efekt jojo. Z tego powodu nikt nie jest zachwycony. Firmy reklamujące się przede wszystkim w Internecie, pokazują, że możemy schudnąć 10-30 kg w ciągu miesiąca i to bez efektu jojo. Możei jest to prawdziwe, ale musimy zadaćsobie jedno pytanie: „czy jest to zdrowy
sposób?” Najlepszymi metodami są gimnastyka i zdrowe odżywianie, ale nie tylko przez
4 tygodnie, tylko cały czas.
Wtedy stracimy niepotrzebne kilogramy i zachowamy sylwetkę na długi okres. Istnieje wiele ćwiczeń odchudzających,
wystarczy tylko wpisać
w wyszukiwarkę ćwiczenia na daną partię ciała i zacząć ćwiczyć. Początki nigdy nie są
proste, lecz efekty zostaną zauważone i docenione przez innych. Poniżej przedstawiam ćwiczenia na mięśnie brzucha.
Moim zdaniem są skuteczne
i choć musimy być wytrwali
i silni, to efekty będą naprawdę widoczne.
A6W cóż to takiego?
Elektrowstrząs A6W to nic innego jak Aerobiczna 6 Weidera, jest to zestawienie jak sama nazwa wskazuje 6 ćwiczeń, które poprawią naszą rzeźbę ciała i wzmocnią mięśnie brzucha.
Ćwiczenie 1
Leżymy na płaskim podłożu, ręce wzdłuż tułowia. Unosimy na zmianę jedną nogę, tak aby w kolanie i biodrze zachować kąt 90 stopni, jednocześnie unosząc barki ale tak, aby nie odrywać tułowia od podłoża.
Wytrzymujemy w tej pozycji około 3 sekund, zachowując maksymalne napięcie mięśni. Możemy objąć dłońmi kolana, ale nie podtrzymujemy ich.
Ćwiczenie 2
W tym ćwiczeniu unosimy jednocześnie obie nogi. Przytrzymujemy ok. 3 sekund.
Ćwiczenie 3
Ćwiczenie wykonujemy tak jak pierwsze, z tym, że splatamy ręce na karku.
Ćwiczenie 4
Ćwiczenie wykonujemy analogicznie do drugiego, z tym, że splatamy ręce na karku.
Ćwiczenie 5
W tym ćwiczeniu unosimy część barkową tułowia i utrzymując napięcie mięśni brzucha robimy "nożyce". Ręce splatamy na karku.
Ćwiczenie 6
W tym ćwiczeniu unosimy jednocześnie część barkową tułowia i obie wyprostowane nogi. Przytrzymujemy 3 s.
Elektrowstrząs Plan treningowy
• Cały trening nie powinien trwać
dłużej niż 25 minut, jeśli trwa więcej
należy skrócić czas zatrzymania ruchu
z 3-2 sek.
• Trening wymaga bardzo dużej
systematyczności. Pierwsze wyniki
widoczne są już po 2 tygodniach
solidnego ćwiczenia.
• Aerobiczna 6 Weidera to trening,
do którego nie potrzebujemy żadnych
przyrządów, możemy go wykonywać
w domu.
• Najważniejszym elementem każdego
powtórzenia jest moment zatrzymania
ruchu w momencie maksymalnego
napięcia mięśni na 2-3 sek.
• Trening składa się z sześciu
ćwiczeń,
które należy wykonywać jedno
po drugim bez żadnych przerw.
To samo dotyczy się całej serii.
Sylwia Popiołek
zródło: www.sfd.pl
Elektrowstrząs Elektrowstrząs Moda tysiąca
i jednej plaży
Wiosna jest idealnym okresem,
aby odstawić czarne, smutne kiecki
i założyć na siebie coś świeżego, radosnego. Kwiatki niewątpliwie rządzą
w tym sezonie, możemy je spotkać
na koszulkach, legginsach, butach, sweterkach, spódniczkach oraz sukienkach. Kwiecisty design kojarzony jeszcze niedawno ze starymi sukienkami naszych babć, dziś to prawdziwy hit wybiegów mody oraz ulic. Kolejny już sezon
na ulicach będzie królował jeans
i wszystko, co się błyszczy. Cekiny
i błyszczące nadruki na bluzkach, spodniach i torebkach, ale również bikini. Na plaży wśród pań będą lansowane lśniące od słońca i cekinów bikini oraz
o dziwo! hitem będzie też kontrastowe walizkę nie zapomnijmy także o innych dodatkach plażowych. Podstawą jest torba plażowa i sandałki lub klapki,
a także lekka, kolorowa biżuteria,
która ożywi każdą kreację i można ją nosić zarówno do stroju kąpielowego, jak również do sukienki. W tym sezonie wszystko przybiera na sile! Nosimy coraz większą biżuterię, coraz wyższe platformy, czy ubrania w stylu lat 80. - nie inaczej jest
w przypadku okularów. Najmodniejsze okulary przeciwsłoneczne to te o gigantycznych oprawkach, najbardziej fantazyjnych kolorach, czy też „odjechanych” kształtach. A więc poszaleć będzie można w tym sezonie z kolorami, kształtami i wzorami.
Opracowała: Joanna Dłubak
Solarium vs. Słońce
Elektrowstrząs
Ładnie opalona skóra jest pragnieniem wielu ludzi. Polska jest krajem, w którym słońce nas nie rozpieszcza. Można jednak temu zaradzić. Tym sposobem jest solarium - nadaje skórze piękny, złocisty kolor, a także sprzyja
relaksowaniu się
i poprawia humor. Opalać lubi się chyba każdy, ale nie każdy może mieć do naturalnego opalania warunki. Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na wylegiwanie się w ciepłym słonecznym
kraju pod palmą. Najlepszym lekarstwem na tego typu problem jest po prostu sztuczna opalenizna, która niczym nie różni się od tej naturalnej. Opalanie
w solarium nie tylko poprawia wygląd, ale również wytwarza witaminę D, pobudza
produkcję serotoninów, przyspiesza proces skórny przemiany materii, działa dezynfekująco i bakteriobójczo, rozgrzewa, wysusza skórę , pomaga walczyć z niektórymi chorobami i nie krywajmy,
toszybki sposób na ładnie
i równo opaloną skórę
o każdej porze roku. Jeszcze szybciej opalimy
się stosując samoopalacz, wystarczy kilka dni i już mamy skórę muśniętą słońcem. Tylko tu uwaga! – trzeba bardzo równomiernie
go rozprowadzić. Myślę, że technologia bardzo szybko się rozwija i wszystkie głosy dotyczące szkodliwościsztucznego opalania są podkoloryzowane.
Nieprawdą jest to, ze sztuczne opalanie
pochłania wiele pieniędzy. Salony kosmetyczne
mają teraz bardzo bogatą ofertę i różnego rodzaju promocje. Dlaczego mamy nie korzystać z łatwych
rozwiązań, skoro mamy
do tego okazję. Nasze babcie, mamy nie miały takich możliwości więc cieszmy się z tego, co mam - wszystko jest bowiem dla ludzi. Pamiętajmy tylko o umiarze.
Ola Zasada
Elektrowstrząs
Słońce, czy samoopalacz
i solarium? Wiele osób zadaje sobie to pytanie. Ja jednak postawiłabym na słońce. Czy jest coś przyjemniejszego w czasie opalania od wylegiwania się na plaży, czy chociaż na podwórku i sycenia się promieniami słońca i powiewami wiatru? Nie sądzę. Niektórzy płacą pieniądze, tylko po to, żeby poleżeć w „trumnie” i się opalić. I w dodatku słono płacą, bo żeby fajnie się opalić – mam na myśli na czekoladkę – to trzeba wyrzucić z portfela grubo ponad 100 zł. To nie jest mądre. Lepiej poczekać i poleżeć na słoneczku. Kąpiele słoneczne mają dużo zalet: słońce dostarcza nam cennej witaminy D, która wspomaga kości, poprawia trawienie, dobrze działa na nerki, daje ulgę mięśniom z zakwasami. Więc, według najnowszych badań, o których czytałam jest dobra na wszystko! Dodatkowo zażywając naturalnych kąpieli słonecznych w organizmie człowieka wydzielają się endorfiny, hormony szczęścia, których nie dostarczą nam sztuczne światła na solarium. Trzeba jednak pamiętać
o umiarze. Zbyt długie opalanie też nie jest dobre, 20 minut dziennie w zupełności wystarczy. Ale jeszcze jedno! Możemy też łączyć przyjemne
z pożytecznym. Poruszając się, równiej się opalimy, dlatego można wziąć łopatę, lub grabie i działać!
Więc bierzmy krem z wysokim filtrem i rozkoszujmy się cudownym, cudotwórczym słońcem, które będzie pieścić nasze ciało zdrowymi promieniami słońca! Weronika Piskorska
Dekalog
Grupy Ojca Dyrektora
Elektrowstrząs
BEZPIECZNE WAKACJE
Okres wakacji to czas, kiedy dzieci i młodzież wyjeżdżają wraz z rodzicami na wczasy. Jednak my już dziećmi nie jesteśmy, a większość z nas wyjeżdża z przyjaciółmi. Sami sobie jesteśmy opiekunami i głównymi organizatorami czasu. Dopilnujmy więc, byśmy cali i zdrowi spotkali się
1. września w szkole. G.O.D. udzieli wam kilku prostych, ale jakże ważnych wskazówek. Poniżej prezentujemy
dekalog, taki od serca, taki od Grupy Ojca Dyrektora:
1. Unikaj pustych przedziałów w pociągu!
Zawsze to kilku znajomych wiecej na nk.
2. Nie wchodź do basenu po alkoholu! Wchodź po
drabince.
3. Jadąc autem pamiętaj, że św. Krzysztof jedzie z Tobą
tylko do 100km/h, potem opiekę nad tobą przejmuje
św. Piotr.
4. Kiedy ogarnie cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj aż
Ci przejdzie.
5. Nie afiszuj się zbytnio posiadanymi dobrami, niech
stawia ktoś inny.
6. Nie cudzołóż.
7. Pod żadnym pozorem nie jedz i nie pij niczego, czym cię
częstują nieznajomi.
8. Co masz zrobić dzisiaj zrób pojutrze. Będziesz miał dwa
dni wolnego.
9. Pamiętaj, że zabawa w „słoneczko” nie jest
rekomendowana przez Ministerstwo
Edukacji Narodowej.
10. Pamiętaj! Gdy pęknie guma, masz przechlapane!
Morał? Nie skacz na bungee!
Adaskooo. Zajęc. RaQ.
Szukasz pracy na wakacje, choć nie masz jeszcze ukończonego 18 roku życia? Nie wiesz co zrobić, aby nie dać się oszukać nieuczciwemu pracodawcy?
Tym artykułem spróbujemy Ci pomóc, bo o fachowe porady poprosiliśmy Marcina Błędowskiego aplikanta radcowskiego.
Elektrowstrząs
Często zdarza się, że w wakacje znaczna część uczniów intensywnie pracuje,
np. na plantacjach truskawek, w sadach, na budowie i często też zdarza się, że
młodzi ludzie są zatrudniani na czarno, albo nie otrzymują zapłaty adekwatnej do
wykonanej pracy. I wtedy jest dramat. Poniżej prezentujemy kilka bardzo ważnych
wskazówek dla poszukujących pracy na wakacje:
1. Zacząć należy od tego,
że dozwolone jest zatrudnienie nastolatka od 16 roku życia,
ale mogą to zrobić tylko ci pracodawcy, którzy prowadzą działalność kulturalną,
artystyczną, sportową lub reklamową. Wcześniej jednak potrzebna jest zgoda rodziców
dziecka lub jego opiekunów. Również właściwy inspektor pracy musi wydać
stosowne zezwolenie.
Nie będzie ono wydane wtedy, jeśli praca lub inne zajęcie
zarobkowe związane jest
z zagrożeniem dla życia, zdrowia i rozwoju psychofizycznego
dziecka. Zgoda na pracę nie będzie wydana także wtedy, gdy jej wykonywanie
może stać się powodem zaniedbania obowiązków szkolnych. O pozwolenie
występuje potencjalny szef dziecka.Warunki zatrudnienia powinny być ustalone
w pisemnej umowie.
2. Po ukończeniu 16 roku życia mamy do czynienia
z pracownikiem
młodocianym. Ze względu
na wiek, oni także objęci
są szczególną ochroną. Młodocianych można zatrudniać w dwojaki sposób. W celu przygotowania
do zawodu oraz przy pracach lekkich. Są to zajęcia niepowodujące zagrożenia
dla życia, zdrowia i rozwoju młodocianego. Czas pracy
16-latka nie może przekraczać 6 godzin na dobę. A powyżej tego wieku nie może być dłuższy niż 8 godzin na dobę. Trzeba tez pamiętać, że do
jego czasu pracy wliczany jest czas nauki. Praca w nocy oraz w godzinach nadliczbowych,
w przypadku młodocianych,
jest zabroniona.
3. Aby zatrudnić pracownika np. na sezon zbioru truskawek, można to zrobić na podstawie ogólnych przepisów Kodeksu Pracy. Korzystając przy tym z umów na okres próbny, czas określony lub umów na czas wykonania określonej pracy.
Elektrowstrząs
4. Zasady zatrudniania pracowników tymczasowych precyzuje ustawa z 9 lipca 2003 r. Reguluje ona możliwość zwrócenia się do agencji pracy tymczasowej,
w celu wynajęcia pracownika na określony czas np. do prac sezonowych (zbiór warzyw, owoców, runa leśnego).
Umowa o pracę powinna być:
* sporządzona na piśmie w dwóch identycznych egzemplarzach – jeden dla pracownika, drugi pozostaje dla firmy i zostaje włączony do akt osobowych pracownika;
* powinna określać czytelnie strony umowy;
* określona pod względem czasu jej trwania (czy jest na czas określony
czy też nie);
* według Kodeksu Pracy powinny podpisać ją dwie osoby: pracownik oraz osobaupoważniona przez pracodawcę;
* określona według rodzaju pracy, chodzi o podanie stanowiska, na którym będzie pracował pracownik po zawarciu umowy i "wejściu jej w życie", podanie również funkcji lub zawodu;
* określona według miejsca wykonywania pracy;
* określona terminem rozpoczęcia pracy, a w przypadku umów na czas określony również i terminem jej zakończenia.
Jeżeli nie ma podanego dnia rozpoczęcia pracy to za taki przyjmuje się dzień podpisania umowy o pracę;
* określona wymiarem godzin pracy (czy też wysokością etatu - cały czy pół);
* określona wynagrodzeniem poprzez podanie jego wysokości oraz dodatków i premii. Jeżeli umowa o pracę nie została zawarta na piśmie, wówczas
na pracodawcy ciąży obowiązek potwierdzenia pracownikowi na piśmie rodzaju umowy i jej warunków,
w nieprzekraczalnym terminie 7 dni
od dnia rozpoczęcia pracy.
5. Co zrobić w sytuacji, kiedy pracodawca nie chce podpisać umowy? Jeżeli pracę wykonujemy pod kierunkiem pracodawcy, w miejscu pracy
i w obowiązujących godzinach, pracodawca
ma obowiązek podpisać z nami umowę o pracę. Podpisanie w takim przypadku umowyzlecenia, umowy o dzieło lub niepodpisanie umowy
w ogóle jest niezgodne z prawem.
Pracodawca powinien podpisać umowę z nowym pracownikiem w ciągu 7 dni od rozpoczęcia przez niego pracy. Za niedotrzymanie tego terminu grozi kara grzywny do 5 tys. zł.
Oto kilka ważnych przepisów z Kodeksu Pracy:
- Art. 192. Pracodawca jest zobowiązany zapewnić młodocianym pracownikom opiekę i pomoc niezbędną dla ich przystosowania się do właściwego wykonywania pracy. Wskazana powinność pracodawcy odnosi się do wszystkich pracowników młodocianych, zatrudnionych zarówno w celu przygotowania zawodowego,
jak i w ramach normalnego stosunku pracy (por. rozdział IIIa „Zatrudnianie młodocianych w innym celu niż przygotowanie zawodowe”).
Stosownie do okoliczności, pracodawca powinien pracownikowi wyznaczyć opiekuna, udzielać mu wszelkich informacji dotyczących jego sytuacji zawodowej, sposobu wykonywania pracy, jego miejsca i roli w zespole. Podmiot zatrudniający
Elektrowstrząs
powinien też udzielać pracownikowi młodocianemu wszelkiej pomocy w jak najlepszym wykonywaniu pracy. Omawiana powinność jest bardziej kwalifikowana niż wskazana w art. 94 pkt 7, w myśl której pracodawca powinien stwarzać pracownikom podejmującym zatrudnienie po ukończeniu szkoły prowadzącej kształcenie zawodowe lub szkoły wyższej warunki sprzyjające przystosowaniu do należytego wykonywania pracy.
- Art. 201. § 1. Młodociany podlega wstępnym badaniom lekarskim przed przyjęciem do pracy oraz badaniom okresowym i kontrolnym w czasie zatrudnienia.
Art. 201. § 3. Pracodawca jest zobowiązany przekazać informacje
o ryzyku zawodowym, które wiąże
się z pracą wykonywaną przez młodocianego, oraz o zasadach ochrony przed zagrożeniami również przedstawicielowi ustawowemu młodocianego.
- Art. 202. § 2. Czas pracy młodocianego w wieku powyżej 16 lat nie może rzekraczać 8 godzin na dobę.
- Art. 203. § 1. Młodocianego nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej.
- Art. 203. § 11. Pora nocna dla młodocianego przypada pomiędzy godzinami 22°°a 6°°.
Pamiętajmy o tym, że prawo stoi
po stronie pracownika.
Umiejętne posługiwanie
się Kodeksem Pracy oraz dokładne czytanie sporządzonych umów, pomoże nam w uniknięciu wyzysku
w pracy i tym samym
,, nie damy wpuścić się w truskawki"!
Ewelina Nems, Magda Krawczyk
Mamy Najlepszego Egzaminatora ECDL
Jerzy Prokopowicz, dyrektor Zespołu Szkół Elektryczno – Elektronicznych został najlepszym egzaminatorem ECDL. Statuetkę wraz z dyplomem odebrał podczas obchodów Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego 2010,
które miały miejsce w Zamku Ujazdowskim w Warszawie.
Elektrowstrząs
Tegoroczne obchody Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego organizowane są już po raz czwarty przez Polskie Towarzystwo Informatyczne. Zgodnie
z rezolucją ZgromadzeniaOgólnego ONZ
z 27 marca 2006 r. Światowy Dzień Społeczeństwa Informacyjnego 2010 został wyznaczony na dzień 17 maja. Hasło tegorocznych obchodów brzmi: „ICT for a better life - Technologie informacyjne podnoszą jakość życia”. Tematyka konferencji skupiła się wokół problemów budowy społeczeństwa informacyjnego
w wymiarze obywatelskim – prawa do bezpieczeństwa, prywatności, swobody informacji, edukacji itp. Podczas spotkania
w Warszawie podkreślono,
że w Polsce, mimo nadal uciążliwych niedostatków infrastruktury informacyjnej, nadal największą barierą
na drodze do budowy społeczeństwa informacyjnego jest powszechność podstawowej edukacji informatycznej - temat kluczowy z punktu widzenia tzw. „cyfrowego wykluczenia”, silnieakcentowany m.in. przez Unię Europejską.
Z tego powodu temu właśnie
zagadnieniu poświęcona była główna impreza merytoryczna ŚDSI’2010, czyli konferencja „Edukacja ostatnią szansą
dla Polski? - czyli miejsce
i rola edukacji
Elektrowstrząs
w społeczeństwie informacyjnym”.
Nurt edukacyjny dopełnił ”Dzień otwarty
ECDL” pomyślany jako narzędzie popularyzacji dostępnego dla każdego certyfikatu umiejętności komputerowych
– certyfikatu, który gwarantuje zarówno
przydatne umiejętności jak również
uznawany jest na całym obszarze UE,
tym samym może np. ułatwić znalezienie
interesującej pracy. Podczas panelu
„Rola certyfikacji w rozwoju umiejętności
na przykładzie ECDL” Ogólnopolski Koordynator programu
European Computer Driving Licence wręczył statuetki „Najlepszy Egzaminator ECDL” najbardziej zasłużonym w dziedzinie wdrażania technologii informacyjnej i idei certyfikacji kompetencji.
- To, że znalazłem się w gronie
laureatów stanowi miłe podsumowanie
mojej 25-letniej pracy w tym zakresie.
Tyle lat działa już Klub Komputerowy,
którego byłem założycielem i który
dla przykładu uzyskał I miejsce w kraju
w kategorii szkolnych klubów komputerowych – komentuje Jerzy Prokopowicz, wyróżniony egzaminator ECDL. - Ostatnie lata to utworzenie i uzyskanie dla naszej szkoły certyfikatu Laboratorium ECDL, co upoważnia do certyfikowania kompetencji w zakresie ECDLStart, ECDL Core, ECDL Advanced, eCitizen itp. W ciągu ostatnich sześciu lat kilkaset osób z terenu powiatu uzyskało, dzięki m.in. mojej pracy, kompetencje z zakresu obsługi pakietu Office lub eCitizen potwierdzone certyfikatami
Polskiego Towarzystwa Informatycznego. Należy tu podkreślić, że statuetki najlepszego egzaminatora ECDL otrzymało ponad 20 egzaminatorów z całej Polski,
a tylko dwóch w województwie łódzkim. Dla powiatu radomszczańskiego, a przede wszystkim dla szkoły to ogromne
wyróżnienie i zaszczyt.
(aj)
Pomóżmy Koledze!
Elektrowstrząs
Romek Jóźwiak absolwent ZSEE z klasy IV B choruje na mięsaka kości – złośliwy nowotwór.
Lekarze podjęli już decyzję
o amputacji nogi.
Ta przygnębiająca
wiadomość bardzo dotknęła nie tylko
jego rodzinę, bliskich,
ale także grono pedagogiczne, kolegów
z klasy i całą szkołę.
Dla Romka był to straszny cios. Jest młody, zdolny, całe życie przed nim. Amputacja wiąże się
ze zmianą trybu życia. Chłopak jednak przy takim wielkim wstrząsie
nie załamał się bo wie, że są tacy ludzie jak my, na których można polegać i liczyć
na wsparcie. W Elektryku przeprowadzana jest obecnie wśród uczniów
i nauczycieli akcja zbiórki pieniędzy na protezę nogi (jej koszt to ok. 70 tys. zł)
i dalszą rehabilitację. Możemy również podarować cenne przedmioty i przekazać
je do prof. Marzeny Kaczmarczyk, które zostaną zlicytowane
na stronie internetowej szkoły na rzecz naszego kolegi. Jedni w takich sytuacjach często poddają się, przestają walczyć
z chorobą, ich życie traci sens, ale nie jest
to najlepsze wyjście
z sytuacji.
Romek jest przykładem człowieka, który pomimo wielu trudności i przeszkód umie dalej iść
z podniesioną głową. Pomiędzy kolejnymi wyjazdami na chemioterapię przystąpił do egzaminu maturalnego.
Marta, Kasia
Wspomnień czar
Nie było nam dane zrobić pełnej relacji z Festiwalu Piosenek Agnieszki Osieckiej, ponieważ gazetkę musieliśmy wydać do 15 czerwca. Ze względu na fakt, że impreza ta ma w tej chwili już nie powiatową rangę, lecz regionalną – bo uczestnicy przyjeżdżają z kilku województw – postanowiłam krótko podsumować 7 edycji festiwalu. Porównując pierwsze festiwale z tegorocznym, można śmiało stwierdzić, że jest między nimi ogromna przepaść. Poniżej prezentujemy krótki wywiad z główną organizatorką
i pomysłodawczynią Festiwalu Osieckiej – Aleksandrą Tyl, z którą rozmawia Aneta Jędrzejczyk.
Elektrowstrząs
Skąd zrodził się pomysł na festiwal?
I dlaczego akurat Agnieszka Osiecka?
Pierwsze dwa festiwale organizowałam z Dorotą Zdzierak. Zastanawiałyśmy się jaki festiwal zorganizować, do jakiego repertuaru sięgnąć. Pod uwagę brałam Niemena, Grechutę, Demarczyk, Kaczmarskiego. Tylko nurtowało mnie jedno pytanie - kto zaśpiewa Niemena i czy wszystkim chętnym "leży"
np. Kaczmarski. Z tym festiwalem wiąże się następująca historia Kiedy byłam dzieckiem razem z tatą oglądałam festiwal w Opolu, to był siedemdziesiąty któryś rok, wtedy tato mi powiedział: - "Osiecka -Krajewski to musi być szlagier", chodziło wtedy o utwór -
z banalnym tekstem jak na Osiecką - "Nie spoczniemy". Dlatego Dorocie zaproponowałam zorganizowanie tego festiwalu. I poszło.
Co takiego jest w tekstach A. Osieckiej,
że przeszły do klasyki?
Każda piosenka to historia; historia niekochanej , porzuconej kobiety, kobiety na zakręcie, kobiety samotnej, kobiety będącej
w ciągłej podróży życiowej. Trzeba przyznać ,że „słowo”
kochało Osiecką , umiała słowem wyrazić uczucia, oddać klimat. Jej teksty są ponadczasowe, bo opowiadają w prosty sposób
o życiu. Zresztą pisała teksty dla wielu artystów, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Jaki jest Twój ulubiony utwór Osieckiej?
Wszystkie są fantastyczne, muzykę do tekstów pisali najlepsi
z najlepszych, chociażby Krajewski, Nahorny, Zieliński czy Gintrowski. Wśród ulubionych szczególne miejsce zajmują:
„Ja nie odchodzę kiedy trzeba”, „Kiedy mnie już nie będzie”, „Ja nie chcę spać”, „Sopockie Bolero”. Naprawdę trudno mi się zdecydować, ale jeżeli musiałabym wybrać to ten pierwszy.
Oj, zrobiło się bardzo sentymentalnie,
z tej strony koleżanki nie znałam…
Elektrowstrząs
Hmm, skoro o tym mowa to kolejna sentymentalna historia, oczywiście jeśli Cię nie zanudziłam. Jest rok 1997 - 6,7,8 marca. Jestem na wyjazdowym seminarium magisterskim w Zakopanem, spaceruję po Krupówkach i słyszę w radio, że dziś zmarła znanapoetka – Agnieszka Osiecka i zrobiło mi się bardzo smutno, nie wiem dlaczego,
ale tak mnie ta wiadomość przybiła, jakbym straciła kogoś bliskiego. Od tego momentu zaczęłam słuchać piosenek z jej tekstami, czytać jej biografię. W tym roku minęła 13 rocznica jej śmierci… Właśnie
to wszystko wpłynęło chyba
na wybór patrona festiwalu.
Ilu uczestników wzięło udział
w pierwszej edycji Festiwalu?
Niewiele mam dokumentów dotyczących
poprzednich edycji, zwłaszcza
pierwszego i drugiego, nawet
nie pamiętam kto wygrywał,
ale za to posiadam informacje o liczbie uczestników w każdej edycji. Udało mi
się też znaleźć stare plakaty, na których
są daty i tak:
I festiwal odbył się 7 listopada 2003r.
- 13 uczestników
II festiwal odbył się 25 listopada 2004r.
- 17 uczestników
III festiwal odbył się 25 października 2005r. - 15 uczestników
IV festiwal odbył się 7 grudnia 2006r
- 23 uczestników
V festiwal odbył się 17 marca 2008r
- 14 uczestników - szkoły ponadgimnazjalne, 9 uczestników kategoria OPEN
VI festiwal odbył się 5 marca 2009r.
– 44 uczestników
A ta edycja jak będzie wyglądała? Do tegorocznego festiwalu zgłosiło
się 45 wykonawców, którzy wystartują
w trzech kategoriach: szkoły gimnazjalne
– 14 osób, szkoły ponadgimnazjalne
– 23 osoby i OPEN – 8 osób. Już drugi
raz w historii festiwalu musiałam z dnia
na dzień odwołać imprezę. Pierwszy raz
w 2006 roku, kiedy doszło do tragedii
w kopalni „Halemba” i w tym roku, ponieważ pierwotnie festiwal miał odbyć się 13 kwietnia, jednak ze względu na katastrofę lotniczą pod Smoleńskiem musieliśmy go przesunąć na inny termin. Ale już chyba wszystkich sympatyków FPAO przyzwyczaiłam do tego, że jest
to impreza ruchoma i nie ma stałego terminu jej realizacji.
Co daje uczniom udział w festiwalu?
Możliwość zaprezentowania swoich zdolności wokalnych. Przy doborze utworu zapewne młodzi wokaliści przesłuchują
co najmniej kilkanaście piosenek,
więc zupełnie nieświadomie zapoznają się
z poezją Agnieszki Osieckiej.
Czy komuś z uczestników festiwalu udało się dzięki niemu zrobić karierę?
Czas pokaże. Wiem, że laureaci mojego festiwalu z tą samą piosenką startują
w innych konkursach i zdobywają nagrody . Tak było np. z Julkiem Lesińskim,
ale nie tylko.
Dziękuję za rozmowę i życzę, aby Festiwal Osieckiej zdobył co najmniej rangę wojewódzką
Również dziękuję. Sądzę, że Elektryk podołałby wyzwaniu i byłby w stanie zorganizować imprezę nawet o zasięgu ogólnopolskim.
Debatujemy!
Zgrzewka mineralnej, litry potu, niezliczona ilość argumentów. Tak było. Tak wyglądała debata – misja, którą zakończyliśmy powodzeniem.
Elektrowstrząs
Hmmm.. Od kilku dni nie jestem posłem,
bo wygasł mój roczny mandat poselski.
Nie powiem - to była ciekawa przygoda, pałeczkę jednak przejmują inni.
W tym roku kryteria się zmieniły: „organizujemy debatę!” – tak je skomentowała prof. Małgorzata Piotrowska. Oczywiście pierwszą myślą było to, że nie damy rady,nie udźwigniemy tego zadania, byliśmy niechętni,
ale w mgnieniu oka mieliśmy już drużynę debatujących. Tak zaczęły odbywać
się spotkania „przed” (przed koszmarem – dokańczaliśmy w myślach, wszyscy się bali „jak to będzie”). Mentalnie i w miarę fizycznej możliwości wspierała nas także prof. Marzena Kaczmarczyk. I…stało się. Poniedziałek, 26 kwietnia 2010 r. Wszyscy nerwowi, niepewni, trochę zagubieni.
Ja nie inaczej – pełniłem funkcję moderatora razem z Michałem Kowalczykiem z II M . Cała debata miała na celu podsumowanie szkolnych praktyk, które aktywizowały społeczność uczniowską, a także zgłoszenie pomysłów
i projektów, które w przyszłości miałyby usprawnić relacje na linii uczeń -nauczyciel. Jednymi z kilku pomysłów było utworzenie szkolnego radiowęzła i wprowadzenie obchodów Dnia Transplantologii. Kwestią sporną była organizacja szkolnych rozgrywek podczas Dni Sportu. W debacie udział wzięli: Pan Dyrektor Jerzy Prokopowicz, Jolanta Kucharska - pielęgniarka, a także nauczyciele:
prof. Justyna Szwaja, prof. Marzena Kaczmarczyk, prof. Agata Kempska
- pedagog szkolny, prof. Małgorzata Piotrowska oraz prof. Andrzej Jagielski.
I jak wspomniałem: burza mózgów, argument, kontrargumenty, pytania, odpowiedzi, wnioski. Te ostatnie najważniejsze - to one miały bowiem decydować o tym, czy otrzymamy mandaty poselskie na XVI Sesję Sejmu Dzieci
i Młodzieży.
Choć nie otrzymaliśmy wyróżnienia,
to jednak nie martwimy się tym. Nastawiamy się na przyszły rok.
I gratulujemy przy okazji dwóm radomszczankom, uczennicom Publicznego Gimnazjum nr 3 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego – Justynie i Michalinie – to one będą reprezentować powiat radomszczański 1 czerwca tego roku
w Sejmie na Wiejskiej.
Game Master
Po debacie o debacie
Jerzy Prokopowicz, dyrektor ZSEE
Cieszy możliwość spotkania zaistniałego
z inicjatywy
młodzieży. W trakcie wymiany zdań nauczyciele i dyrekcja dowiadują się
o autentycznych potrzebach młodzieży,
a uczniowie poznają możliwości realizacji swoich planów.
Na chwilę obecną nie wiem, które
z zaproponowanych przez uczniów działań doczekają się realizacji. Wszystko będziebowiem zależeć
od determinacji zainteresowanych.
A do tej pory nikt nie przyszedł uzgodnić
i uszczegółowić realizację zadań, które miały być wdrożone. Mimo, że nie udało się w tym roku zdobyć mandatu młodzieżowego posła
to debata ta w przyszłości pozwoli nam na kolejne spotkania i wymianę zdań
na istotne dla szkoły
tematy. W trakcie spotkania młodzież uczyła się trudnej sztuki argumentacji
i obrony swoich racji. Jednocześnie uczniowie przekonali się, że zyskać przychylność dyrekcji
czy nauczycieli dla spraw ważnych dla samorządu nie jest takie trudne.
Kolejna wygrana
Elektrowstrząsu!!
Elektrowstrząs
Nasza praca i starania przyniosły kolejny sukces.
W maju miało miejsce rozstrzygnięcie Ogólnopolskiego Konkursu
Dziennikarskiego organizowanego
przez Tygodnik „Angorka”
pod hasłem „Potęga Prasy”. Nasza redakcja zajęła III miejsce w kategorii gazetek szkolnych. Jest to duży sukces dla naszej gazetki. W nagrodę redaktor naczelny – Grzegorz
Marusiński wyjedzie
na dwutygodniowy obóz dziennikarski do Rewala
nad morze całkowicie sfinansowany przez organizatora konkursu.
- Można powiedzieć, że znowu przodujemy, że znowu coś osiągamy. Teraz, gdy nie ochłonęliśmy jeszcze
po ostatnich wygranych, przytrafia nam się kolejna.
Cieszy mnie to, bo kogo by
nie cieszyło, ale trochę
i martwi - bo gdy osiągniemy
już wszystko, to co będziemy zdobywać?
Wyższe wymagania i wyższe szczeble to wyższa szkoła jazdy. Wszyscy też więcej będą od nas wymagać. Prognoza na przyszłość dla gazety? – Na pewno
rysuje się w ciepłych
i jednocześnie jaskrawych
barwach, nie wiem jeszcze
co to oznacza, ale od września będzie się działo, szczególnie, że wrócę z nowymi pomysłami z obozu w Rewalu – skwitował
optymistycznie Grzegorz.
Ewelina Grygielska
Elektrowstrząs
Mocne uderzenie w Gomunicach
Podczas święta Gomunic 29 maja wystąpił
zespół Farben Lehre. Jest to grupa, która
gra muzykę z gatunku Punk Rock'a.
W skład zespołu wchodzi czterech chłopaków, są to: Konrad Wojda - gitarzysta, który nie tylko gra w FL, ale również w kapeli Strajk. Dalej: Wojtek Wojda - wokal oraz teksty piosenek, Adam Mikołajewski - perkusja, Filip Grodzicki – gitarzysta. Kapela została założona 26 lat temu. Zabawę z muzyką rozpoczynali w garażu
na słabym sprzęcie, lecz prawdziwa przygoda rozpoczęła się po tym jak stali się laureatami festiwalu w 1990 r. w Jarocinie. Wydali mnóstwo płyt, w 2006 roku została wydana jubileuszowa płyta z okazji 20-lecia zespołu. W Gomunicach zagrali po raz czwarty, wcześniej można było ich usłyszeć w klubie Bogart, gdzie koncertowało wiele polskich zespołów. Wstęp na koncert był wolny dla wszystkich. Mogliśmy tam posłuchać takich kawałków jak: „Spodnie z GSu”, „Kwiaty” czy utwory z najnowszej płyty „Ferajna”. Oderwać się od codzienności można było podczas tradycyjnego pogo, czyli freestyle niepokornych ciał i dusz. Opisując inaczej była to totalna „rozwałka”. Nic nie było widać oprócz głów i długich włosów fanów. Wraz z FL przyjechał Norweg Cris, który jest fanem zespołu. Wystąpił on razem z nimi podczas koncertu. Cris powiedział nam, że jeździ po całej Polsce wraz z jego ulubionym zespołem. Oczywiście nie zabrakło niespodzianek -
w pewnym momencie „siadła elektryka” - niewiadomo czy to z powodu przeciążenia sieci elektrycznej, czy ktoś nie mógł tego słuchać. Była to wielka plama ze strony organizatorów, jednak usterka została szybko usunięta. Naszego bezpieczeństwa pilnowali strażacy z OSP
z Gomunic oraz Słostowice.
Tomek „Edek” Sieradzki
Zjazd na byle czym...
I radomszczański „Zjazd na byle czym” odbył się 5 czerwca na „Wielorybku”
podczas święta Hufca ZHP. Wzięło w nim udział 7 drużyn.
Elektrowstrząs
Możliwość spędzenia wspólnego czasu, świetna zabawa, zawiązanie
nowych znajomości, tego wszystkiegomogliśmy doświadczyć biorąc udział w konkursie organizowanym przez Hufiec Radomsko. „Zjazd na byle czym” to impreza zorganizowana po raz pierwszy, okazała się strzałem w dziesiątkę. Zmagania
załóg polegały na przygotowaniu pojazdu ręcznie wykonanego, który miał zjechać z górki „ wielorybek”. Prędkość zjazdu nie mogła przekroczyć 10 km/h. W konkursie mogły wziąć udział zorganizowane
grupy, w każdym zjeździe
uczestniczyły maksymalnie
3 osoby. Przygotowania pochłonęływiele pracy, emocje sięgały zenitu. Ostatecznie walczyło 7 drużyn, główną nagrodą był czek na 200 zł ,
II miejsce 150 zł,
a III 100 zł. I miejsce zajęła drużyna DZIDHEAD 17,
II miejsce SKPP „HARNASIE”, III miejsce SEWER &SZYSZEK.
- Nasz pojazd robiliśmy przez 24 h. Użyliśmy do tego kół od roweru i od kosiarki, oraz maskę od ciągnika. Z tyłu
położyliśmy płytę. Kiedy pojazd był już gotowy dziewczyny pomalowały go w kwiatki. Cały zespół byłbardzo zaangażowany w wykonaniu tego pojazdu. Zajęcie II miejsca to dla nas wielki zaszczyt i ogromna radość. Jeżeli konkurs ten powtórzy się za rok, na pewno weźmiemy w nim udział - mówi Karol z załogi SKPP „HARNASIE”.
Mamy nadzieję, że to nie był ostatni tego typu konkurs, ponieważ takich nietypowych
imprez jest bardzo mało w naszym
mieście, a niewątpliwie integrują one młodzież.
Marzena i Natalia
Elektrowstrząs
FIFA WORLD CUP SOUTH AFRICA 2010
Wytrawni kibice już nie mogą doczekać się wielkiej uczty, wielkiej imprezy, która rozgrzeje ich serca
–to Mundial, który rozpocznie się 11czerwca, a zakończy 10 lipca. Wszystkie zespoły są bardzo dobre w końcu to są Mistrzostwa Świata,
a jak wszyscy wiemy nie wszystkie drużyny mogą wziąć w nich udział. Na miano „grupy śmierci” zasługuje grupa G,
w której są Brazylia i Portugalia. Walka będzie zacięta zarówno w grupach jak i w fazie pucharowej. Faworytów jest 8, ale inni też będą się chcieli pokazać z jak najlepszej strony. Sport, szczególnie piłka nożna, jest nieprzewidywalny
– tu wszystko może się wydarzyć Niestety Polaków
nie będzie na Mundialu, może i dobrze, bo jeśli mielibyśmy się skompromitować – to lepiej zostać w domu!
Przemek Zygma
(Terminarz mistrzostw wewnątrz gazety )
Elektrowstrząs
Rok szkolny
w sporcie
Tomasz Grabny, nauczyciel wychowania fizycznego:
Największym sukcesem, poza bardzo dobrymi wynikami naszych dziewcząt i chłopców
w zawodach sportowych, uważam remont sali
gimnastycznej, doposażenie sali 006, a przede
wszystkim mniej uczniów zwolnionych z zajęć
wychowania fizycznego. Pytacie o porażkę
- nie ma największej porażki, w sporcie szkolnym
najważniejsze jest to,
aby wygrywać, ale też umieć przegrywać i potrafić wyciągnąć właściwe wnioski, żeby następny występ był
lepszy. Myśląc o poprawie wyników marzę przede wszystkim o budowie Powiatowej Hali Sportowej, która rozwiąże problemy
bazy sportowej nie tylko "Elektryka", ale również II LO i ZSE w Radomsku. Tak
prywatnie marzy mi się
I miejsce w Mistrzostwach Powiatu w piłce koszykowej
chłopców. W roku szkolnym 2009/2010 uczniowie naszej szkoły brali udział we wszystkich zawodach sportowych organizowanych przez PSZS w Radomsku, uczestniczyli również
w rozgrywkach Amatorskiej Ligi Piłki Siatkowej dziewcząt
i chłopców, także
w rozgrywkach Halowej Piłki Nożnej.
Iza Karkoszka
Dla Was
i o Was
Elektrowstrząs
Uff…Wreszcie dobrnęliśmy
z gazetką do końca. To sukces,
że jakoś podołaliśmy temu wielkiemu
wyzwaniu: i uczniowie – redaktorzy,
i ja jako nauczyciel – opiekun tego
twórczego „bałaganu”. Jeszcze
kilka miesięcy temu byłam święcie
przekonana, by z różnych względów
zaprzestać wydawania szkolnej gazetki.
Zresztą dookoła słyszałam:
„Po co Ci to wszystko? Szkoda zdrowia
i czasu”. Jednak kiedy pojechałam
na galę Ogólnopolskiego Konkursu
Gazetek Szkolnych do Wałbrzycha
usłyszałam z ust przewspaniałej Pani
Eli Sury – pomysłodawczyni tego
konkursu, doświadczonej polonistki
i zapalonej opiekunki dwóch szkolnych
gazet oraz telewizji – słowa: „Proszę
pamiętać, że nie może pani zostawić
uczniów, którzy chcą działać.
To przede wszystkim dla nich wydaje pani
gazetkę”. Cóż, coś w tym jest.
A teraz do rzeczy. Wydawanie
gazety szkolnej, to nie taka prosta sprawa.
Jest to możliwe dzięki zaangażowaniu
wielu ludzi zmierzających wspólnie
w jednym kierunku. Dlatego, po pierwsze:
dziękuję młodym dziennikarzom
za wytrwałość, cierpliwość i wyrozumiałość
( zdarzało się bowiem, że spóźnialscy
nieraz fruwali na wysokości lamperii,
no może nie tak dosłownie) i gotowość bojową. Po drugie: imiennie muszę
podziękować nauczycielom, którzy
pomagali mi od początku - koledze
Lesiowi Sobczykowi za artystyczne
dopieszczanie każdego wydania
i czuwanie nad ostatnim etapem jego
produkcji; koledze Michasiowi
Bąkowi – artyście – fotografikowi
za anielską cierpliwość w spełnianiu
naszych życzeń oraz czuwanie
na posterunku szkolnych wydarzeń;
a także niepokonanej w dystrybucji
gazet, najlepszej kolporterce w Elektryku
– Ani Kanafie. Po trzecie dziękuję także innym nauczycielom wspierającym nas swoimi pomysłami, uwagami, pomagającym kształtować profil naszego pisemka. Po czwarte - ukłony kieruję
w stronę Dyrekcji za wnikliwą (czasami
może zbyt wnikliwą), krytyczną
i drobiazgową (czasami może zbyt
krytyczną i drobiazgową) korektę
wydań gazetki, a tak konkretnie
to za życzliwość, zrozumienie i mimo
wszystko ciepłe słowa. Po piąte dziękuję
gorąco wszystkim Czytelnikom
„Elektrowstrząsu”, którzy nabywają
naszą gazetę, a nawet ją kolekcjonują
i dzięki którym nakład w liczbie 200
egzemplarzy rozchodzi się w ciągu
dwóch dni.
Aneta Jędrzejczyk
Redaktor odpowiedzialny za wydania
Elektrowstrząs
Podyktowane potrzebą serca
DZIĘKUJEMY
wszystkim ludziom z Fundacji Nowe Media,
za to, że nie szczędzili dla nas czasu, gdy go niecnie Im zabieraliśmy, że tchnęli w nas dziennikarstwo (efekt? - oceńcie sami), za to, że nie poskąpili naszemu qmam'owi miejsca na serwerze, za wyrozumiałość, patronat, słodzenie nam i krytykę, bo ona jest naprawdę ważna.
Mamy nadzieję, że gdy wrócimy po wakacjach z nowym wydaniem - nadal będziecie chcieli nas czytać.
Dziękujemy za to, że "MAMy wpływ"!
Wdzięczna redakcja "Elektrowstrząsu”
Elektrowstrząs
Gazetę redagują:
Redaktor odpowiedzialny: Aneta Jędrzejczyk
Redaktor Naczelny: Grzegorz Marusiński
Sekretarz redakcji: Wojciech Biniek
Reporterzy: Joanna Dłubak, Katarzyna Nowak, Aleksandra Zasada, Marta Nowak, Sylwia Popiołek,
Natalia Kępska, Monika Kowalska, Przemysław Zygma, Weronika Piskorska, Ewelina Nems, Magda
Krawczyk, Ewelina Grygielska, Marzena Sztandera, Tomasz Sieradzki, Izabela Karkoszka
Redakcja techniczna: Wojciech Guziak, Wojciech Biniek
Opiekun redakcji technicznej: Leszek Sobczyk
Adres mailowy redakcji: elektrowstrzas@zse.edu.pl
Projekt okładki: Wojciech Biniek
Osoby na okładce: Zbigniew Jankowski, Marcelina
Michalska
Korekta: Artur Powroźnik, Tomasz Sieradzki