Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Kumamy Qmama! Sami o sobie
Elektrowstrząs
Tona śmiechu, kilka sporów, szczypta prawdy, dwóch gwiazdorów,
trochę chęci, trochę trudu,
by nie umrzeć w szkole…
z nudów! Bajki o Kopciuszku, Królewnie Śnieżce i Czerwonym Kapturku mają tę samą cechę – kończą się happy endem. I choć dziś trudno, by cokolwiek tak się kończyło, to muszę przyznać, że
w „takimsobie” Radomsku, w architektonicznym labiryncie naszej szkoły każde spotkanie redakcyjne tak się kończy. Komizm sytuacyjny, krótka grobowa cisza, śmiech – to już nasza mała redakcyjna tradycja. Naszą gazetową królową jest pani Aneta Jędrzejczyk - w końcu to nasza naczelna, musimy się liczyć z jej zdaniem,
i jakby nie rzec, ma władzę absolutnie absolutną. To razem z nią, z jej pomocą tworzymy gazetkę szkolną. Wspólnymi siłami staramy się wpłynąć na życie społeczności uczniowskiej, przekazać informacje, zwracać uwagę na ważne i faktyczne kwestie, nagłaśniamy, i drążymy interesujące tematy, dociekamy prawdy, a przede wszystkim dobrze się bawimy, bo nie ma to jak praca połączona z zabawą. I nie chodzi tutaj o klocki, czy lalki. Satysfakcja z tego, że tam, pod artykułem, jest moje nazwisko, że jestem wymieniony w stopce redakcyjnej, to bardzo fajna rzecz. Jesteśmy nowi w branży, z nowym składem od września. Owszem, popełniamy błędy – ale kto ich nie popełnia? Tak, jesteśmy jeszcze niedoświadczeni – ale to przyjdzie z czasem. Być może jesteśmy trochę nieokrzesani, ale to tylko dlatego, żeby wszystko było OK. Musi takie być! Nie na marne przecież kłócimy się ze sobą o „zaklepanie” tematu, nie rzucamy słów na wiatr, czasami wierzymy w ślepy los i rzucamy monetą w przypływie uporu, dumy i „tak po prostu, dla siebie”.
Elektrowstrząs
Wspomnieć należy o warsztatach z animatorkami z Fundacji Nowe Media (Agata Król i Wioletta Gnacikowska), które w bardzo przystępny, ciekawy, intrygujący, zachęcający i prześmieszny sposób wprowadziły nas w świat dziennikarstwa. Dzięki temu każdy, ale to absolutnie każdy, narodził się dla dziennikarstwa na nowo, to już nie jest praca - jak nam się wydawało - która nudzi, to już raczej sposób na życie: dążenie do prawdy.
Z każdym kolegium redakcyjnym dowiadujemy się, że każdy dzień jest fajny i nigdy się nie robi czegoś monotonnie. Nie wiemy co nas czeka. Nie wiemy, co czyha na nas za rogiem. Nie wiemy jak potoczy się rozmowa z dyrekcją i nauczycielami, jak nam odpowiedzą i czy nie wyjdziemy na idiotów.
Sama praca z kolei, idzie nam dobrze.
Wiemy też, że upłynie trochę czasu zanim się „dotrzemy” i wszystko będzie szło płynnie,
ale jak na młodą redakcję - jesteśmy.
Mamy absolutnie niezawodny sztab speców w kwestiach technicznych:
łamaczy, grafików i innych "składaczy".
Elektrowstrząs Elektrowstrząs
Zaakceptowane teksty przez panią Anetę wędrują do działu technicznego, gdzie dwa Wojtki robią z nimi cuda. To, co wyczyniają, a co nie mieści się w głowie niejednego zwykłego pismaka, jest naszą wizytówką – odpowiednie rozmieszczenie tekstu, jego ułożenie, dobrane fotografie, grafiki, okładka, cały styl graficzny gazety. I naprawdę bardzo miło na taki „gotowiec” popatrzeć – za to trudniej zrobić, zwłaszcza, że działamy na dwóch frontach. Dlaczego?
A dlatego, że tworzymy dwa nieco różne wydania: jedno qmamowe, które wisi na stronie MAM’u i drugie będące papierową wersją, gdzie można znaleźć kilka „dodatków” stanowiących zachętę nie tylko do przeczytania gazetki w Internecie, ale też do zakupienia papierowego Elektrowstrząsu. Jednym słowem jesteśmy prężnie działającą ekipą
i jedną z niewielu szkolnych gazetek istniejących w sieci.
I to wszystko dzięki naszym komputerowcom: Wojtkowi Guziakowi i Wojtkowi Bińkowi. Wielkie „Bóg zapłać”!!!
Korekta korekty
Elektrowstrząs
Co prawda w kręgu dziennikarzy niektórzy czasem nie dotrzymują terminów nadsyłania artykułów i chwilami mamy mały „Sajgon”, ale to wszystko da się opanować z pomocą pani Anety i zawsze (naprawdę zawsze!) wychodzimy obronną ręką. Czasem nie obejdzie się bez krytycznego słowa, często konstruktywnego, które czyni tekst obiektywnym i przystępnym dla czytelnika. Tak czy siak przez sito naczelnej każdy musi przejść.
Kumamy Qmama! {4}
Elektrowstrząs
To jest ta rzecz, która łączy nas z bajkami opowiadanymi „na dobranoc”. Może kiedyś nasza redakcja doczeka się „elektrycznie wstrząsającej bajki”, w której opowie się nasze losy młodym pokoleniom.
Wierzę, że jak na bajkę przystało wypłynie z niej pointa i zakończy się szczęśliwie.
Pytanie tylko, jaki będzie ten morał?
Tak czy inaczej to jest strasznie fajne!
Grzegorz Marusiński
Elektrowstrząs
Reportaż multimedialny zrealizowany na potrzeby konkursu Fundacji Nowe Media pod hasłem: "Qmam Redakcję".
Tekst: Grzegorz Marusiński
Skład: Wojtek Guziak
Kamera, montaż: Zbigniew Kołaczkowski
Opiekun i redaktor naczelny: Aneta Jędrzejczyk
W materiale filmowym udział wzięli dziennikarze ze szkolnej redakcji gazety "Elektrowstrząs": Grześ Marusiński, Sylwia Popiołek, Wojtek Guziak, Wojtek Biniek, Asia Dłubak, Ewelina Grygielska, Iza Karkoszka, Natalia Kępska, Marzena Sztandera, Ola Zasada, Ola Kustalik, Kamila Chyra, Ewelina Nems, Bartek Nowak, Kasia Nowak, Marta Nowak oraz nauczyciele:
Barbara Bąk - wicedyrektor ZSEE,
Mariola Magiera -Śliwińska - wicedyrektor ZSEE,
Adam Jałkiewicz - nauczyciel przedmiotów zawodowych.