Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








interesujące ciekawe bogate inspirujące zaskakujące wyniki kilka Zdjęcie: Wiktoria Kosowska

W NUMERZE MIĘDZY INNYMI

WYWIADY REPORTAŻE RELACJE ARTYKUŁY ANKIET ZDJĘĆ Chcielibyśmy zachęcić naszych czytelników do zapoznania się z efektami naszej pracy w ramach realizacji II etapu projektu "Na własne konto". Naszym zadaniem było zredagowanie gazety ekonomicznej. Mamy nadzieję, że jej zawartość spełni oczekiwania każdego czytelnika. Nie było to łatwe zadanie, ale było interesującym doświadczeniem. Życzymy miłej lektury i do ... następnego numeru? Kto wie. Redakcja Eko -Smile WYWIAD Z WÓJTEM GMINY POTĘGOWO
Z Panem Jerzym Waldemarem Awchimieni Wójtem Gminy Potęgowo rozmawiają Martyna i Kacper
ekonet

M:: Wójt Gminy to funkcja zaszczytna, ale i zobowiązująca, czy to jest dla Pana dużym obciążeniem, czy może wyzwaniem? J.W.A.:To jest jedno i drugie, obciążenie i wyzwanie. Obciążenie to jest psychiczne i fizyczne, a wyzwanie, że można coś nowego tworzyć, tworzyć dla społeczeństwa dla nas wszystkich tutaj, którzy mieszkamy, żyjemy, żeby nam się żyło lepiej, bezpieczniej, lżej i przyjemniej. K: Jest Pan wójtem od kilku lat, czy w tym okresie, według Pana, nasza gmina się rozwinęła? J.W.A.: Gmina bardzo się rozwinęła, przede wszystkim wystarczy spojrzeć na ilość realizowanych inwestycji na terenie gminy. Taka sztandarowa inwestycja, jak sami dobrze wiecie Gminne Centrum Kultury, potężna inwestycja współfinansowana ze środków Unii Europejskiej. Następna inwestycja, która jest w trakcie realizacji, to jest oczyszczalnia ścieków, która obejmuje aglomerację ponad dwóch tysięcy osób.Jest to też inwestycja dofiansowana z Unii Europejskiej. Bardzo droga i potężna, która w zasadzie będzie obejmowała całą północną część naszej gminy. To są te największe inwestycje, bo mniejsze inwestycje to są świetlice, które powstały, remonty



świetlic, a przede wszystkim to są drogi. Systematycznie, na ile nasz budżet pozwala te inwetycje realizować, chociażby w samym Potęgowie przez te parę lat zostały położone nowe odcinki dróg, ulice: Racławicka, Ogrodowa, teraz cały kompleks dróg: Pocztowa, Głowackiego, Kwiatowa, 9-go Maja, Słoneczna. W perspektywie mamy remont ulic: Szkolnej i Wiejskiej. Będzie realizowany również remont drogi Darżyńskiej. Współfinasujemy drogi powiatowe, jak Łupawa i Darżyno. Teraz w maju będzie realizowana dalsza część tej drogi od Grąbkowa do Darżyna. Przymierzamy się , aby współfinasować drogę od drogi nr 6 do Głuszynka. To są inwestycje powiatu, ale my jesteśmy udziałowcami, tzn. powiat je realizuje ,ale przy pomocy samorzadów, czyli musimy swój wkład włożyć, 90 % przynajmniej i wtedy powiat je realizuje. Możemy powiedzieć, że to są po części nasze inwestycje, które służą naszym mieszkańcom, dlatego nie uciekamy od finasowania tego, bo to nasi mieszkańcy jeżdżą po tych drogach. M: W naszym kraju jest coraz większe bezrobocie, jak zmienić to w naszej gminie? J.W.A.: To jest pojęcie bardzo rozległe. Nie unikniemy bezrobocia całkowitego, bo bezrobocie zawsze było i będzie. Jest część ludzi, którzy nigdy w życiu nie pracowali, nie chcą pracować i nie będą pracować. Im się podoba ten układ, bo mogą narzekać, że są bez pracy, ale z drugiej strony wiedzą, że opieka społeczna w jakiś sposób ich zabezpiecza. Mamy takie specyficzne w gminie położenie, bo jest dużo gospodarstw rolnych, a jesteśmy na pograniczu dwóch dużych miejscowości Słupska i Lęborka, gdzie przemysł bardziej się skupia. Myślę, że na swój moment musimy jeszcze poczekać, chociaż są już tego przykłady. Mamy kilka firm na naszym terenie, które już prosperują i które zaczynają prosperować, gdzie pomału będą musieli przyjmować ludzi.I teraz jest następny problem, czy akurat wszyscy, którzy chcieliby pracować, będą się nadawali. Czy wszyscy, którym by się zaproponowało tę pracę, podejmą ją .Mogę podać takie przykłady. Przychodzą tutaj do mnie mieszkańcy, którzy, bardzo chcą pracować, ale jak dostaną pracę, to wtedy momentalnie stają się chorzy, a to lekarz nie pozwala, a to



kręgosłup, a to serce, więc trudno w to uwierzyć, że tak każdy chce pracować. K.: Wyobraźmy sobie, że gmina dysponuje ogromnym budżetem, to co jest priorytetem do zrobienia w gminie w pierwszej kolejności? J.W.A.: Przede wszystkim drogi, w dalszej kolejności na pewno trzeba poprawić infrastrukturę wodno - kanalizacyjną, bo są jeszcze obszary, gdzie nie ma wodociągu, gdzie mieszkańcy mają własne ujęcia wody i nie mają kanalizacji. Są takie modne teraz przydomowe oczyszczalnie, ale nie wszyscy chcą to robić, bo muszą wydać własne pieniądze, wolą czekać, aż im to zrobi gmina, a to są obszary niejednokrotnie bardzo drogie, z tego względu, że nie ma zabudowy ścisłej, tylko, jest taka rozproszona bardzo, że od jednego siedliska do drugiego jest np. 500 m. Jeżeli na takim obszarze są trzy siedliska, to już mamy półtora kilometra dla trzech domów tylko. Ale gdyby tak było, że byłaby nieograniczona ilość pieniędzy w budżecie, to gmina mogłaby wtedy to robić, bo byłoby ją na to stać. Możnaby wtedy zbudować boiska z prawdziwego zdarzenia, wybudować basen, może nie aquapark od razu, ale jakiś 15 metrowy na 4  5 torów. M: Jak wyobraża Pan sobie naszą gminę za 10 lat? J.W.A.: Podejrzewam, że za 10 lat powstanie droga ekspresowa, która ma przebiegać w okolicach Rzechcina,w północnej części naszej gminy, czyli obecna droga nr 6 stanie się drogą gminną. Mielibyśmy za 10 lat, piękną drogę na odcinku Lębork - Słupsk, odciążoną od transportu samochodowego, poprzez zbudowaną drogę ekspresową Szczecin - Gdańsk. Marzyłoby mi się, żeby za 10 tat, tak jak wcześniej wspomniałem, tereny ośrodka przemysłowo-usługowego w  końcu były pozajmowane. Ale miejmy taką nadzieję, ze tak będzie, i jakby bezrobocie spadło o 3 %, to już będzie grubo poniżej 10 % .To już byłby bardzo duży sukces. Przy okazji co roku, jakieś nowe odcinki dróg, będą powstawały, co umożliwi mieszkańcom lepsze, przyjemniejsze poruszanie się po naszym terenie. M: Dziękujemy bardzo za rozmowę. J.W.A.: Ja również dziękuję. Martyna Romowska i Kacper Buba WYWIAD Z PRZEWODNICZĄCYM RADY GMINY
Gmina się rozwija, gdy są inwestycje ...


Wiktoria: Jest Pan Przewodniczącym Rady Gminy, czy jest to trudna funkcja? Pan Waldemar Zientarski: Każdy radny realizuje swój program, a przewodniczący musi łaczyć interesy wszystkich radnych,niwelować konflikty, musi mieć dużo silnej woli. Trzeba mieć w sobie chęć pomagania ludziom, trzeba szanować radnych. Sprawia mi to przyjemność, lubię to robić.Nie jest to proste, to trudna rola, czasochołonna, a mam także inne obowiązki - praca, rodzina, dom. Piotr: Funkcję Przewodniczącego Rady Gminy pełni Pan od kilku lat? Czy w tym okresie, Pana zdaniem, nasza gmina się rozwinęła? W.Z.: Gmina się rozwija, gdy są inwestycje, a w 2013 roku bedą realizowane 32 zadania inwestycyjne plus 20 zadań w ramach funduszy sołeckich. Nie pamiętam, kiedy tych inwestycji było aż tyle. Proszę zobaczyć, co się dzieje w kulturze, jak się rozwija. Powstało Gminne Centrum Kultury, dzięki któremu dzieci i młodzież mogą uczestniczyć w wielu rodzajach zajęć artystycznych. W tym roku został złożony projekt na zakup instrumentów muzycznych. W.: Jak, Pana zdaniem,zmniejszyć bezrobocie w naszej gminie? W.Z.: Bezrobocie to jest problem całego kraju, nie tylko naszej gminy. Na naszych terenach nie



ma rozwiniętego przemysłu, gmina jest rolnicza. W gospodarstwach następuje zmiana, modernizacja, ludzi w godpodarstwach potrzeba coraz mniej, większość prac mogą wykonywać maszyny. Rolą nas, radnych jest zabieganie o to, żeby nasza strefa ekonomiczna rozwijała się. Ośrodek Przemyslowo- Usługowy to nasza przyszłość. Teren ośrodka w Potęgowie ma obecnie powierzchnię 43,1648 ha  teren ten w 2008r. zajął pierwsze miejsce w konkursie „Grunt na medal” i został najlepszym terenem inwestycyjnym województwa pomorskiego. Bardzo ważnym czynnikiem jest rozwój budownictwa, musimy zadbać o to, żeby nasi mieszkańcy mogli się budować. Ludzie budują domy tam, gdzie jest praca. Jeżeli nasza strefa się rozwinie, to ludzie pozostaną. Naszą rolą jest Was tutaj zatrzymać. Nie ma stabilności finasowej, dlatego młodzi ludzie wyjeżdżają. Budżet to podatki, subwencje, dlatego im więcej hal, inwestycji, tym więcej pieniędzy w budżecie. P: Czy istnieje szansa na wybudowanie boisk w naszej miejscowości? W.Z.: Jest to drogi problem. Jestem pewny, że muszą te boiska powstać, ale trzeba wykorzystać bazę, którą szkoły mają. Nie ma lepszej rekreacji, jak sport na świeżym powietrzu.Będziemy się starać pozyskać fundusze unijne, żeby dofinansować boiska. W:Wyobraźmy sobie, że gmina dysponuje ogromnym budżetem. Jak go wykorzystać? W.Z.: Naszą przyszłością są dwie szanse: ośrodek wielofunkcyjny, który zmniejszy skutki bezrobocia oraz biogazownia i wiatraki. W Całej gminie może stanąć ok. 80 wiatraków. P: Jak wyobraża Pan sobie naszą gminę za 10 lat? W.Z.: Mam nadzieję, że powstaną wiatraki, zaczną powstawać firmy, które zagospodarują teren ponad 40 ha, powstanie osiedle domków jednorodzinnych w Potęgowie, będzie dużo dzieci, pełne szkoły, nikt nie będzie wyjeżdżał za granicę, powstaną drogi. Jeżeli będzie Ośrodek Przemysłowo-Usługowy, wiatraki, to wszystko będzie prostsze. Chciałbym również, aby Rada pracowała spokojnie. Rada ma w sobie kulturę. Czasy są trudne i dużo trudnych decyzji do podjęcia. Rada jest młoda, bardzo wymagajaca,ale jestem z niej zadowolony. Każdy radny chce zrobić coś dobrego dla swojego sołectwa.Każda miejscowość jest bardzo ważna, każdego mieszkańca naszej gminy trzeba szanować. W. i P.  Dziękujemy. Wiktoria Kosowska i Piotr Fitowski

WIZYTA w Słupskim Inkubatorze Technologicznym Ogromny, nowoczesny budynek, w którym, każda początkująca firma ma szansę na rozwój. Największe wrażenie zrobiło na nas ksero trójwymiarowe. Koszt takiego urządzenia to ok. milion złotych.



PODGLĄDALIŚMY PROFESJONALISTÓW wizyta w redakcji Głosu Pomorza Ksiądz Proboszcz Waldemar Pielecki udzielił wywiadu naszemu koledze Piotrowi.

Wywiad z księdzem proboszczem
Najlepszą nauką ekonomii dla mnie, była obserwacja rodziców...


P.K.: Czy ksiądz jako nastolatek zetknął się z zagadnieniami ekonomii, jeżeli tak to w czym to ksiądz wykorzystał? Ksiądz Waldemar: Zagadnienie ekonomii jest wciąż na czasie, na topie. Jednak kiedy ja byłem w okresie młodzieńczym nie było takiego dostępu do praw ekonomii, nie było takich projektów, jakie Wy dziś macie. Ekonomii uczyli nas rodzice. Najlepszą nauką ekonomii dla mnie była obserwacja rodziców, którzy w tych trudnych czasach, kiedy półki świeciły pustkami, oni świetnie sobie radzili. W szkole uczyłem się też ekonomii w SKO - Szkolnej Kasie Oszczędności. To był dobry początek gospodarności i oszczędzania. P.K.: Biorąc pod uwagę to  że ksiądz angażuje się w życie dzieci i młodzieży naszej parafii, co ksiądz myśli o naszym projekcie "Na własne konto"? Ksiądz Waldemar: To bardzo fajny i trafny projekt. Dobrze, że są organizowane takie rzeczy. One na pewno pomogą Wam w dorosłym życiu. P.K.: Ksiądz jako osoba dorosła już miał doczynienia z zagadnieniami dotyczącymi ekonomii, np. kredyty bankowe, konta osobiste. W czym według księdza pomoże nam tem projekt? Ksiądz Waldemar: Oczywiście, kredyty bankowe, konta osobiste - to codzienność niemal każdego Polaka. Myślę, że ten Wasz projekt, który realizujecie pomoże Wam wejść w dorosły świat finansów, ekonomii. Bez tego nie ma też praktycznie życia. Projekt ten nauczy Was oszczędzania, rozwagi i roztropności, a także mądrego godpodarowania swoimi pieniędzmi. P.K.: Uzyskałem od księdza Waldemara odpowiedzi na  pytania dotyczące naszego projektu. Chciałbym zadać ostatnie pytanie, mianowicie co ksiądz sądzi o wyborze nowego papieża? Ksiądz Waldemar: Cieszę się z takiego właśnie wyboru nowego papieża Franciszka. Przypomina mi swoją postawą i osobowością błogosławionego Jana Pawła II. Sądzę, że świat potrzebuje właśnie takiego papieża - o wielkim sercu, ludzkim podejściu i niezwykłej mądrości. Liczę na to, że Franciszek tchnie nowego ducha w życie Kościoła i ochroni świat przed ateizmem, agnostycyzmem i obojętnością religijną, która wkrada się do narodów Europy. P.K.: Dziękuję za rozmowę. Piotr Krasnoborski

NOWOCZESNA ARCHITEKTURA Architektura naszej miejscowości zmienia się z dnia na dzień. Można zauważyć coraz więcej nowych budynków, ładnie zagospodarowanych terenów wokół nich. W naszej miejscowości mieszka architekt, który ma w tym swój udział. Przedstawiamy wywiad z panem Jarosławem Celbanem.

Wywiad z lokalnym przedsiębiorcą
Prowadzenie własnej działalności nie jest trudne, jest tylko absorbujące.


Justyna: Czy prowadzenie własnej działalności jest trudne? Pan Jarosław Celban: Prowadzenie własnej działalności nie jest trudne, jest tylko absorbujące. J: Jak długo prowadzi Pan swoją działalność? J.C.: Swoją działalność prowadzę 18 lat. J. Jakie trzeba mieć wykształcenie do prowadzenia własnej działalności? J.C.: Nie do wszytskich działalności gospodarczych potrzebne jest wykształcenie. Niektóre formy wymagają wykształcztalcenia wyższego, a niektóre nie. J.: Jakie cechy charakteru trzeba mieć, aby rozwijać swoje przedsiębiorstwo? J.C.: Na pewno upór, wytrwałość, kreatywność i mobilność. J.: Czym się Pan kierował przy wyborze zawodu? J.C.: Ja akurat kierowałem się pasją i zainteresowaniami. J.: Czyli lubi Pan swoją pracę? J.C.: Bardzo. J.: Czy ma Pan dużo klientów? J.C.: Niezmiernie, ciągle jest zapotrzebowanie na tego typu usługi. J.: Zadawalają Pana zarobki? J.C.: Tak. J.: Czyli jest to dobrze płatna praca? J.C.: Tak, nawet bardzo. J.: Z jakiego programu czy działania może skorzystać przedsiębiorca, który chce dofinasować rozwój prowadzonej działalności gospodarczej? J.C.: Tych programów jest tak dużo, że trudno wymienić wszystkie. Najszybszym i najłatwiejszym jest dopłata do tworzonych miejsc pracy. J.: Czy w przyszłości będzie zapotrzebowanie na inżynierów? J.C.: Zapotrzebowanie na inżynierów ciągle wzrasta. J.: Co Pan sądzi o rozwijaniu się naszej gminy? J.C.: Gmina ma potencjał i zaczyna się rozwijać w stopniu zauważalnym dla każdego obywatela, co poprawia jakość życia w tej gminie. J.: Co według Pana należy zrobić, aby jeszcze bardziej poprawić sytuację w gminie? J.C.: Spróbować zachęcić ludzi do inwestowania w naszej gminie. Co stworzy miejsca pracy dla mieszkańców naszej gminy i poprawi jej sytuację. Przyspieszy to rozwój wszystkich i uczyni życie przyjemniejszym. J.: Dziekuję za rozmowę. Jutyna Celban Moja wizja gminy za 10 lat
Dla mnie ważne jest, aby moja gmina za 10 lat zachwycała pięknym, czystym krajobrazem.


Myslę, że tak naprawdę to każdy marzy o tym, aby gmina w której mieszkamy była jak najładniejsza i zaspakajała potrzeby każdego człowieka. Dla mnie ważne jest, aby moja gmina za 10 lat zachwycała pięknym, czystym krajobrazem. Szeroko pojęta ochrona środowiska, przyczyni się do zachowania dużych obszarów nieskażonych odpadami przemysłowymi. Dla miłośników przyrody znajdą się wymarzone, wspaniałe, czyste, ekologiczne miejsca wypoczynku. Za 10 lat na pewno gmina nie będzie borykać się z trudnościami finansowymi. Pozwoli to na rozbudowę szkół, sal gimnastycznych, które wyposażone zostaną w nowoczesny sprzęt, co umożliwi uczniom komfortowe warunki nauki i relaksu oraz rozwijanie się w kierunku swoich zainteresowań. Powstanie wiele bogatych w zieleń przepieknych placów zabaw, które zapewnią bezpieczeństwo dzieciom, a rodzicom spokojny odpoczynek. Szeroko zostanie rozwinięta działalność kulturalna. Zorganizowane różne formy aktywności kulturalnej uwzględnią potrzeby mieszkańców, a zwłaszcza modzieży. Rozbudowne zostaną kluby sportowe, stadiony, korty tenisowe oraz baseny kąpielowe. Cenrum Kultury zatrudni instruktorów prowadzących koła zainteresowań w różnych dziedzinach. Zbudowana zostanie sieć komunikacyjna, tzw. szybki tramwaj, która pozwoli mieszkańcom gminy na dotarcie do miejsc pracy, szkół, sklepów. Zostanie zlikwidowany problem bezrobocia poprzez powstanie nowych zakładów pracy w różnych kierunkach zawodowych. Dobrze rozwinięty przemysł, handel i wszelkie usługi znajdą w oczach inwestorów atrakcyjne warunki do swego działania. Sądzę, że przedstawiona przeze mnie wizja gminy spełni oczekiwania wszystkich mieszkańców, a zwłaszcza młodzieży. Justyna Celban Ja również wyobrażam sobie gminę za 10 lat bardziej ekologiczną. Większość gminy będą zasilać wiatraki oraz kolektory słoneczne. Dzięki takiemu rozwojowi gminy środowisko byłoby mniej zanieczyszczone, a także mnieszkańcy płaciliby mniej za energię elektryczną, ogrzewanie i ciepłą wodę. Nasza gmina mogłaby zainwestować w orliki lub róznego rodzaju boiska(nie tylko do piłki nożnej). Młodzież naszej gminy mogłaby spedzać swój wolny czas na aktywnym wypoczynku, a nie przed komputerem czy telewizorem. Dużą wartość mieszkańcy naszej gminy przywiązują do czystości, więc na ulicach stałoby więcej koszy na śmieci. Dzięki takim zmianom gmina stałaby się o wiele bardziej atrakcyjnym miejscem nie tylko dla naszych mieszkańców, ale i ludzi z różnych innych miejsc. Piotr Krasnoborski

WIZYTA W NFM Wiele ciekawych informacji na temat produkcji uzyskaliśmy, podczas wizyty w lokalnym przedsiębiorstwie. Mogliśmy także dotknąć, a nawet przymierzyć niektóre z produktów.

RELACJA Z WIZYTY w NFM Group
Firma zatrudnia ponad 150 pracowników i bardzo szybko się rozwija.


W ramach realizacji projektu "Na własne konto" nasza grupa uczestniczyła w wycieczce do lokalnego przedsiębiorcy NFM Group w Potęgowie. Podczas zwiedzania zakładu, dowiedzieliśmy się różnych ciekawych rzeczy na temat firmy. Zakład zajmuje się produkcją odzieży ochronnej oraz innych produktów dla wojska, policji, straży i innych odbiorców. Zatrudnia ponad 150 pracowników.Ogółem firma w  Potęgowie bardzo szybko się rozwija. Planowana jest rozbudowa zakładu,na wiosnę  powstanie nowy budynek. Pani Barbara Lisiak od 7 lat jest kierownikiem produkcji. Kierownictwo zakłada, że utrzymanie stałych pracowników przynosi wymierne korzyści.Dla swoich pracowników robi wewnętrzne szkolenia. Pani kierownik zdradzila nam, że pracownicy potrafią uszyć wszystko. Zanim jednak projekt zostanie wdrożony- prace nad nim trwają około 3 lat. Stroje testowane są w Norwegii. Pani kierownik powiedziała nam, że mają w planach stworzyć projekt "Żołnierz przyszłości". Wycieczka była ciekawym doświadczeniem, zwłaszcza, że mogliśmy zobaczyć niemal każde pomieszczenie, usłyszeć o tym co się w danym miejscu wykonuje, a także przymierzyć kamizelki kuloodporne, hełm, płaszcz i inne elementy wyprodukowane w zakładzie. Wycieczka odbyła się w bardzo miłej atmosferze i bardzo nam się podobała. Piotr Fitowski WIZYTA W BANKU
Mnóstwo ciekawych informacji oraz bardzo miłe przyjęcie spotkało nas w Banku w Kępicach


Dnia 14 lutego bieżącego roku odwiedziliśmy Bank Spółdzielczy w Kępicach, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat jego działalności. Wizyta odbyła się w ramach realizacji projektu „Na własne konto”. Na miejscu powitała nas pani dyrektor banku, po czym zabrała nas do sali , w której przygotowany był już poczęstunek. Przez ponad godzinę słuchaliśmy z zainteresowaniem o usługach, jakie spełnia dla nas na co dzień bank. Dzięki temu wiemy bardzo wiele na ten temat. Dostaliśmy nawet przykładowy formularz, który trzeba wypełnić, aby wziąć kredyt .  Nikt nie zauważył nawet, jak szybko mija czas i wizyta dobiegła końca. Zrobiliśmy wspólne zdjęcie pamiątkowe i pożegnaliśmy się. Przez długi czas rozmyślaliśmy jeszcze o wizycie w banku. Wynieśliśmy z niej wiele ważnych i potrzebnych wiadomości, które z pewnością wykorzystamy w przyszłości. Wiktoria Kosowska Gminne Centrum Kultury
Gminne Centrum Kultury w Potęgowie to nowoczesny, trójkondygnacyjny budynek o powierzchni ponad 1000 metrów kwadratowych. To inwestycja zrealizowana z myślą o i dla mieszkańcow gminy.
Reportaż

Historia zaczyna się w jednym pokoju Urzędu Gminy w Potęgowie. Tam znajdowalo się Centrum Kultury. Coraz więcej osób mówiło o tym, aby zbudować osobny budynek, w którym młodzież spełniałaby swoje zainteresowania. Po kilku miesiącach planowania i przygotowań budowa ruszyła! W zrealizowaniu tego pomysłu pomogła dotacja z Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013, która w 85% kosztów kwalifikowalnych dofinasowuje takie inwestycje Gmin Wiejskich. W 2009 roku gmina otrzymała decyzję o dofinasowaniu projektu, który został zatytułowany "Zaspokojenie potrzeb społeczno - kulturalnych mieszkańców Gminy poprzez budowę Centrum Kultury w Potęgowie". Wiosną 2010 roku rozpoczęto budowę, która dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości trwała do lipca 2011 roku. Budynek jest doskonale przystosowany do organizacji różnego rodzaju imprez oraz zabaw. W GCK, odbywają się różne zajęcia, które pozwalają naszej młodzieży i dzieciom rozwijać własne zainteresowania i pasje. Bardzo duża liczba młodzieży uczęszcza na zajęcia nauki gry na instrumentach oraz nauki tańca. Wolnych miejsc na jakiekolwiek zajęcia już praktycznie nie ma. Potwierdza to tylko fakt, że ta inwestycja była potrzebna. Piotr Krasnoborski Wywiad z Panem Piotrem Pendzichem
...chcialbym, żeby to bylo pasją młodych ludzi, granie i zajmowanie się muzyką...


Kacper: Jak Pan ocenia zasób sprzętowy naszego Gminnego Centrum Kultury? Czy jest wystarczający? Pan Piotr: Według mnie nie. Przydałoby się kilka rzeczy. Kacper: Więc czego brakuje? Pan Piotr: W moim odczuciu brakuje większego miksera z większą ilością kanałów. Potrzebę posiadania takiego sprzętu pokazała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Kacper: A w jaki sposób można zdobyć środki na taki zakup? Pan Piotr: Z tego co się orientuję, na przykład przez napisanie programu o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Kacper: Słyszałem, że niedawno jeden z banków zasponsorował kupno gitary basowej. Jak Pan myśli, czy możliwe jest uzyskanie kolejnych dotacji? Pan Piotr: Po występach, na spotkaniu sprawozdawczym pracowników banku, gdzie była również Pani prezes, która wcześniej decydowała o przyznaniu tych pieniędzy, mam duże nadzieje na uzyskanie kolejnych środków. Kacper: No to może teraz trochę więcej o samych zajęciach, na których uczy Pan gry na instrumentach. Jak dużo osób uczęszcza na takie zajęcia? Pan Piotr: Około 30 osób, przy czym niektórzy uczestniczą w więcej niż jednym rodzaju zajęć. Kacper: Ile to godzin lekcji tygodniowo? Pan Piotr: Myślę, że to będzie około 25 godzin. Kacper: A jak ocenia Pan, poziom gry uczestniczących w zajęciach? Czy są gotowi na występy poza naszą sceną w GCK? Pan Piotr: Zależy o jakiej scenie mowa. Kacper: Na przykład na wyjazd do Bośni i Hercegowiny, gdzie według moich informacji jest szansa pojechać, aby zaprezentować nasze zespoły. Pan Piotr: Na pewno nie wszyscy z tej grupy chodzącej na zajęcia nadają się na taką promocję.



Kacper: A jest Pan zadowolony z postępów uczniów? Pan Piotr: Jak to zwykle bywa, nie ze wszystkich. Ale ze zdecydowanej większości tak. Kacper: Dobrze, a może teraz coś więcej o ich nauczycielu. Niech Pan opowie o sobie. Pan Piotr: Dobrze, więc co chcesz wiedzieć? Kacper: Kiedy zaczął się Pan interesować muzyką? Pan Piotr: Moja przygoda zaczęła się w wieku 7 lat, kiedy poszedłem do pierwszej klasy szkoły muzycznej i zacząłem uczyć się gry na skrzypcach, tak więc to było bardzo dawno temu, minęło już około 30 lat. Kacper: Co Pan chce jeszcze osiągnąć? Pan Piotr: Osobiście chcę ćwicząc, utrzymać swoje umiejętności na dość wysokim poziomie. Choć nie robię tego systematycznie, bo nie mam za dużo czasu. Ale chciałbym, żeby tak dla siebie móc parę rzeczy zagrać. Bo oczywiście, jak się nie ćwiczy, poziom spada, technika spada i wszystko "leci na łeb na szyję", więc trzeba pilnować, żeby to nie siadało. Kacper: A na jakich instrumentach Pan gra? Pan Piotr: Ze smyczkowych na wszystkich, klawiszowych na dużej większości, choć akordeon słabo, na strunowych też daję sobie jakoś radę, flety proste, z dętych potrafię zagrać na trąbce, probówałem na saksofonie, ale niestety za krótko go miałem, żeby coś więcej na nim zadziałać. Kacper: O czym pan marzy? Pan Piotr: O czym marzę...? Żeby pracować z ludźmi młodymi, kumatymi, którzy będą chcieli grać, będą chcieli zajmować się muzyką. Nie interesuje mnie, czy będą to później robić zawodowo i zaczną zarabiać tą muzyką. Natomiast, jeśli to będzie ich pasją, to na pewno jakieś pieniądze z tego tytułu też wpłyną. Ale chciałbym, żeby to bylo pasją młodych ludzi, granie i zajmowanie się muzyką. Kacper: Dobrze, myślę, że na tym możemy skończyć. Bardzo dziękuję za udzielenie wywiadu i życzę dalszych sukcesów w karierze muzycznej. Pan Piotr: Dziękuję również i pozdrawiam twórców gazety, wszystkich reporterów, Kacpra, który przeprowadził ze mną ten wywiad. Kacper Buba MAPA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI GMINY POTĘGOWO
Wszystkie zakłady mają ogromny wpływ na zmniejszanie się bezrobocia...


W naszej gminie można dostrzec wiele przedsiębiorstw zajmujących się przeróżnymi dziedzinami gospodarki. Znajdziemy m.in. firmy zajmujące się handlem, wytwarzaniem i przetwórstwem surowców, transportem. W gminie funkcjonuje około 350 przedsiębiorstw, które służą wszystkim mieszkańcom, a także turystom ubogacając i ułatwiając ich codzienne życie. Wszystkie zakłady mają również ogromny wpływ na zmniejszanie się bezrobocia, gdyż każda powstająca placówka to nowe miejsca pracy. Ogromna różnorodność zakresu usług, które świadczą firmy sprawia iż  nasz region potrzebuje wykwalifikowanych pracowników w przeróżnych dziedzinach, co dodatkowo wpływa na atrakcyjność naszej gminy. Poniżej przedstawiamy listę wybranych przedsiębiorstw działających w Gminie Potęgowo: Gościniec Kasztelański, Bar Bożenka, Bar Wiejski, Cafe Bar, Restauracja Nostalgia, Pałac pod Bocianim Gniazdem, Pałac Monbijou, Od i do (Danuta Lipska), Market 5,  Piekarnia Cukiernia Klassa sp.j., Róża Trans, Okręgowa Stacja Kontroli Pojazdów Skład Nowicki s.c. Zakład Usług Publicznych AgaTrans Usługi Transportowe Bazoskotły c.o. NFM Group HermesZakład Pogrzebowy STAR MEBLE, Składowisko Odpadów Komunalnych, firma Mikol Redakcja

NASZA GMINA Kacper zrobił kilka zdjęć w naszej miejscowości. Zgodnie z tym co usłyszeliśmy w wywiadach, prawdą jest to, że gmina się rozwija i jest w niej coraz ladniej.

Zdjęcie: Piotr Fitowski Rozbudowana wieś,ładniejsze bloki, lepsze drogi - tak wyobrażają sobie gminę mieszkańcy
Iza Natkaniec i Sandra Kuna przeprowadzily ankietę wśród mieszkańców na temat NASZA GMINA ZA 10 LAT


Przeprowadzając krótką ankietę wśród mieszkańców Potęgowa, tych młodszych i tych starszych, dowiedziałyśmy się, jak mieszkańcy postrzegają naszą gminę. Wśród wielu odpowiedzi na pytanie czego brakuje, wymieniano m.in. lepszej służby zdrowia, orlika, lepszych dróg, dużego placu zabaw dla dzieci, terenów pod budownictwo. Jednak naszym głównym zadaniem, było dowiedzenie się, jak ludzie wyobrażają sobie naszą gminę za 10 lat. Odpowiadano między innymi, że będzie bardziej rozbudowana wieś, ładniejsze bloki, lepsze drogi, a może także latające samochody. Wymieniano także powstanie nowych zakładów, przedsiębiorstw, w których wielu bezrobotnych znajdzie pracę. Mówiono również, że powstanie park rekreacyjny, w którym będzie można wypocząć na świeżym powietrzu, Podsumowując naszą krótką ankietę, można stwierdzić, że ludzie chcą zmian w gminie, zwłaszcza takich, które ułatwiłyby im życie oraz takich, które sprawiłyby, że byłoby ono przyjemniejsze.

EKONOMIA W NASZEJ SZKOLE Od 7 lat w naszej szkole organizowany jest Wojewódzki Konkurs Matematyczny "Matman". W tym roku przyjechało do nas ponad 160 uczniów z 20 szkół naszego województwa. Do finału zakwalifikowało się 32, w tym troje naszych uczniów. Iza Natkaniec , Piotr Fitowski i Paulina Cieślak. Trzymamy za nich kciuki. Redakcja







ANKIETA DLA GIMNAZJALISTÓW NA TEMAT OSZCZĘDZANIA Wśród 100 uczniów naszego gimnazjum przeprowadziliśmy ankietę. Większość uczniów dostaje regularnie kieszonkowe oraz woli oszczędzać, niż wydawać pieniądze. Swoje oszczędności większość woli wydawać na ubrania i gadżety. Słowo ekonomia kojarzy się , głównie z przedsiębiorczością i pieniędzmi.







CIĘŻKA PRACA, ALE I RADOŚĆ Każda chwila pracy nad gazetą była okupiona wysiłkiem, ale też dobrze się przy tym bawiliśmy. Każdy wiedział co ma robić i prawie wszyscy wykonywali swoje zadania na czas.



TAK POWSTAWAŁA NASZA GAZETA Nasza redakcja: Piotr Krasnoborski Wiktoria Kosowska Justyna Celban Kacper Buba Piotr Fitowski Martyna Romowska Izabela Natkaniec Weronika Szczepańska Sandra Kuna Natalia Klasa Natalia Kwiatkowska Anna Sztandera Patrycja Pikuła Magda Trawczyńska Malwina Lisiak opiekun: Agnieszka Fitowska