Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






Czas wyboru... Str. 2 Esperanto Str. 3 Radio w internecie Str. 4 R.I.P Str. 5

Czas wyboru...
Do egzaminu gimnazjalnego zostało już niewiele czasu, dlatego najwyższa pora rozpocząć poszukiwania szkoły ponadgimnazjalne.


My, uczniowie DWLOT'u mamy to już za soba, dlatego warto byłoby zachęcić młodszych kolegów do wyboru naszego liceum. Mysle, że czas targów dla gimnazjalistów, który odbywa się obecnie w naszej szkole, jest najodpowiedniejszym momentem, by przedstawic im troche szczegółów dotyczących DWLOT'u. Gimnazjalisto! Wybierając szkołę, w której chcesz kontynuować dalszą naukę, kierujesz się poziomem nauczania, atmosferą w niej panującą, łatwym dojazdem, a przede wszystkim progiem punktowym. DWLOT to szkoła, którą cechuje łatwy dojazd ze względu na bliską odległość do metra. Warto też wspomnieć o jednej z niespotykanej w innych szkołach zasadzie, a mianowicie : uczen ma obowiązek chodzić w budynku szkoły tylko i wyłącznie w klapkach. Pomysł ten nie spotyka się z aprobatą uczniów, jednak nie stanowi to przeszkody dla gimnazjalistów, którzy i tak chętnie przychodzą do naszego liceum. Jeżeli chodzi i próg punktowy - na prawdę nie trzeba być orłem, żeby się tu dostać, jednak na pewno same dwóje na świadectwie nie wystarczą i trzeba nieco się postarać. Niektórzy nauczyciele sa na prawdę bardzo wymagający. Atmosfera w naszym liceum jesy bardzo przyjazna, poznałam tu wielu fajnych ludzi i jestem pewna, że lata spędzone tutaj bedę bardzo miło wspominać. Zachecam Was, drodzy gimnazjaliści, do wyboru tejze szkoły, nie pożałujecie. mwasiak Esperanto Esperanto



Na świecie usłyszeć można setki języków i dialektów przeróżnej maści. Jedne z nich bywają bardziej skomplikowane od drugich pod wzklędem łatwości w nauce. Każdy z nich odznacza się swoistą gramatyką, wymową itp. Niemożliwym wręcz zamiarem, byłoby posiąść wiedzę o nich wszystkich. Na szczęście większość z nas zna angielski - język, możnaby rzec; ogólnopaństwowy. Mimo to  iż wydaje się on być dosyć łatwy w przyswojeniu i tak potrafi zadać kłopot. "Zatem, co gdyby jeszcze bardziej uprościć komunikację miedzy ludźmi?" - Pomyśał Ludwik Zamenhof, dobre kilkadziesiąt lat temu. Owy polski lekarz, wymyślił bowiem nienaturalny język o nazwie ''Esperanto'' (pierwotnie Lingvo Internacia – "język międzynarodowy"). Jest to najprostrzy język znany naszej planecie. Dlaczego? Przedewszystkim dlatego, że jego autor, wyeliminował z Esperanta niepotrzebne koniugacje, wyjątki i skomplikowane reguły. Na przykład, przedrostek "mal" oznacza przeciwieństwo danego wyrazu, tj. długi (longa), oznaczać będzie krótki (mallonga), po dodaniu owych trzech liter. Taki zabieg znacznie upraszcza i przyśpiesza tempo nauki języka. Zamenhof (znany również jako Dr. Esperanto), pomysły na wyrazy czerpał głównie z języków zachodnioeruopejskich, ukazując jednocześnie wpływ języków słowiańskich, poprzez swą morfologię, jak i syntaktykę. System liczebników oparty na wielokrotnościach (10, 100), bardzo prosty system zaimków pierwszej i drugiej osoby, trzy wyraźnie określone przypadki (nie odstraszające jakimikolwiek odskoczniami od reguł) i wiele innych ułatwień sprawia, iż Esperanto staje się niezmiernie prostym w nauce językiem. Myślę, że w przyszłości zaistnieje szansa na nazwanie go następcą głównego języka międzynarodowego. ogoworek Radio w internecie

Obecnie w internecie znajduję się tysiące bezpłatnych stacji radiowych. Warto im się przyjrzeć, gdyż dostarczają wiedzy i przedstawiają historię muzyki w inspirujący i interesujacy sposób. Tego typu radia zajmują się wybranym gatunkiem i tematyką. Jedną z najbardziej znanych i lubianych stacji jest radio "OpenFM", istnieje możliwość zainstalowania sobie tego radia w komputerze dzięki serwisowi "gadugadu". "OpenFM" oferuje nam wiele kanałów z każdym stylem muzyki. Do tego są w nim stacje z największymy hitami, przeróżne mieszanki, muzyka imprezowa a co najciekawsze są stację poświęcone jednemu wykonawcy bądz zespole. Znajdziemy w nim muzyke na kążdą okazję i co oczywiste każdy znajdzie coś dla siebie. Dużym plusem radia jest to  że daję nam możliwość do kupienia wybranych utwórów, a nawet całych płyt. Osobiście moimi ulubionymi radiami są te, które przedstawiają klasykę rocka. Dzięki takim stacjom mamy możliwość jak najlepiej poznać ulubiony gatunek i przypisanych mu artystów. Ciekawym radiem jest radio "Azyll". Przedstawia wiele audycji zjamujących się przeróżną tamatyką i dostarcza wiele ciekawych informacji . Często są tą autorskie audycję początkujących w tej branży młodych ludzi. Kolejnym radiem wartym posłuchania jest radio "Tuba.fm" znajdujące się w czołówce obok znanych nam stacji takich jak "Złote przeboje", "RoxyFM" czy radio "Eska". "Tuba.FM" oferuje szeroki wybór muzyki w najlepszym wydaniu. Segregując listy na "Top artyści", "Top gatunki" i "Top wasze radia". Inne przykłady podobnych stacji to "PolskaStacja.pl", a także "Antyradio". "Antyradio" oprócz ciekawej propozycji kanałów muzycznych, udostępnia informacje muzyczne. Ukazuje ciekawe filmiki, zajmuje się ogólnie tematyką muzyki i reklamuje wiele ciekawych produktów, takich jak książki czy płyty. W internecie znjadziemy również zagraniczne radia, z których możemy korzystać. Mam nadzieję, że ten artykuł ukazał wam jeden z wielu sposobów na poszukiwanie wiedzy o swoich ulubionych stylach muzyki. Korzystanie z internetowych stacji radiowych z pewnością otworzy wam bramy do poznania ciekawych zespołów, ważnych artystów o których warto wiedzieć, co za tym idziemy pomoże wam w rozwijaniu swoich zainteresowań. kredzicka

W dzisiejszych czasach muzyka otacza całe nasze życie. Mamy kontakt ze światem muzyki dzięki telewizji, internetowi i radiu. Jednakże wiele osób nie zdaje sobie sprawy w jaki sposób może poszerzać swoje horyzonty w zakresie muzyki. Jak wiemy, rynek myzyczny oferuje nam rozmaity wybór gatunków i rodzaji muzyki. Na szczęście powstaje wiele grup, które w czysty i inspirujący sposób przedstawiają nam znaczących wykonawców i utwory ważne dla danego gatunku. W ten sposób chcę zachęcić do poznania ciekawych lecz nie odkrytych internetowych stacji radiowych. Często zastanawiamy się gdzie możemy poznać ciekwawe utwory, które udobruchałyby nasze gusta myzyczne albo jak znależć kawałki które gdzieś usłyszeliśmy, a nie znamy ich tytułów. Lubimy poznawać nieznanych nam wcześniej wykonawców ulubionego gatunku, a jeszcze bardziej lubimy dowiadywać się ciekawostek i nowinek na temat wybranych zespołów. R.I.P
Była obdarzona trzyoktawową skalą pop-gospelowego głosu. W ciągu jej 25-letniej kariery jej albumy i single rozeszły się w nakładzie 170 milionów egzemplarzy. Była inspiracją dla wielu artystów dzisiejszego pokolenia m.in dla Beyonce.


Whitney Elizabeth Houston urodziła się 9 marca 1963r w Newark (New Jersey). Swój pierwszy album wydała w 1985r , jednak przełomem w jej karierze w 1992 roku okazała się rola u boku Kevina Costnera w filmie Bodyguard, który odniósł sukces głównie dzięki soundtrackowi. Znajdują się na nim takie hity jak ''I'm every women'', ''I have nothing'', czy ''I will always love you''. W 1998 roku wydała kolejny album i wyruszyła w trase koncertową, podczas której w 1999 roku wystąpiła w Operze Leśniej w Sopocie. Był to jej pierwszy i ostatni występ w Polsce. W miedzy czasie gwiazda popadła w liczne nałogi, co nie służyło jej karierze. Po 2000 roku jej popularnośc drastycznie spadła, Whitney za sparwą narkotyków i alkoholu zaczęła tracić głos, a jej występy nie był juz tak emocjonujące jak wcześniej. Próbowała wrócić do show-biznesu, jednak z nikłym skutkiem. Gwiazda miała dużo planów na 2012 rok, ostatnio zagrała w filmie ''Sparkle" niestety na premierze nigdy się nie pojawi, niedługo po zdjęciach do filmu, 11 lutego 2012 roku Houston w wieku zaledwie 48 lat umiera, zabierając światu swój wspaniały głos. W sobotę o godzinie 12 czasu pacyficznego w Newark odbył się pogrzeb gwiazdy, na którym pojawiło się wiele osobistości, m.in Stevie Wonder czy wielebny Jessie Jackson. Flagi narodowe w jej niewielkim rodzinnym miasteczku zostały opuszczone do połowy masztu, co spotkało się ze znaczną falą protestów. Isnieje wiele spekulacji na temat jej śmierci, jednak autopsja wykazała jasno : przyczyną śmierci divy był nadmiar różnego rodzaju leków i alkoholu w organiźmie. ''Kolejna po Amy Winehouse 'ćpunka', która zaprzepaściła swoją karierę''- powiedzą złośliwi, jednak pomimo tego, jakie życie prowadziła Whitney, utwory i wielki niepowtarzalny głos zostaną w sercach jej fanów na wieki. mwasiak Ach ta ACTA



Co to jest ACTA? Pewnie większość z czytelników wie nawet lepiej ode mnie, mimo wszystko należy przypomnieć. Anti-Counterfeiting Trade Agreement w skrócie ACTA, a po polsku Umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrabianymi, jest to porozumienie wielostronne, mające ustalić międzynarodowe standardy w walce z naruszeniami własności intelektualnej. Przedmiotem regulacji są kwestie obrotu podrabianymi dobrami, zasady handlu lekami generycznymi oraz problem rozpowszechniania dzieł prawnie chronionych poprzez Internet (tzw. piractwo medialne). To jest właśnie definicja ACTA zaczerpnięta z Wikipedii, brzmi bardzo ładnie, lecz gdyby zastosować się do wszystkich przepisów internet praktycznie nie miałby racji bytu. Premier Donald Tusk pomimo tego, zdecydował że Polska podpiszę Umowę ACTA. Miało to sie stać 26 stycznia w Tokio. Kilka dni przed 26 stycznia, polscy internauci wyszli na ulice aby protestować przeciwko ACTA, główny transparent nosił napis "Tusk matole, skąd będziesz ściągać pornole". Protesty nie poruszyły rządu i Polska podpisała ów umowę. Walka internautów nie poszła na marnę albowiem, zanim ustawa weszła w życie premier zawiesił ratyfikację ACTA i przyznał się do błędu. Ponad to hakerom udało się ośmieszyć naszego premiera, włamano się na stronę Donalda Tuska z niewiarygodną łatwością, gdyż Login to "Admin" a hasło to "Admin1". Poczynania polaków poruszyły inne kraje do protestów np.:Czechy, Łotwa czy Francja. Dlaczego tak ważne jest aby ACTA nie dopieła swego? Dlatego że wówczas każdy internauta miałby na sobie kaftan bezpieczeństwa, a za zdjęcie go karą by było odcięcie internetu lub nawet więzienie. Każdy kto korzystałby z internetu byłby obserwowany 24/7. lmajewski Ursynalia 2012: Metalowa Karuzela
W dniach 1-3 czerwca zrobi się gorąco... Ursynalia po raz 29!


Teraz, gdy za oknami zima i śnieg, nie warto tracić czasu na narzekanie. Zacznijmy planować swój czas na nadchodzącą wiosnę i lato. Na początku wiosny ruszają letnie festiwale i wydarzenia muzyczne. Każdy znajdzie coś dla siebie, ale...czy wszyscy fani odrębnych gatunków muzyki nie mogą spotkać się na jednej imprezie? Ursynalia odbywające się w tym roku po raz 29 są do tego idealną okazją. Każdy fan muzyki elektronicznej, reggae, popu, metalu czy rocka znajdzie coś dla siebie. Studenci biorący udział w przygotowaniach do tego wielkiego festiwalu, który odbędzie się na terenie Kampusu SGGW, zapowiadają muzyczną rewolucję. W dniach 1-3 czerwca na ursynowskiej scenie zobaczymy początkujące, jak i triumfujące zespoły. Obejrzymy m.in: Gojirę, My Riot, Billy'ego Talenta, Jelonka, Armię, Luxtorpedę oraz Mastodon. Gwiazdą całego wydarzenia będzie amerykański zespół zaliczany do tzw."Wielkiej Czwórki" (pozostałe zespoły to Anthrax, Metallica, Megadeath). Już wiecie który to zespół? Slayer! Został on założony przez Jeffa Hanneman'a



oraz Kerry'ego Kinga w 1981 roku. Sławę zyskał dzięki albumowi "Reign in Blood" wydanego w 1986 roku. Slayer jest uznawany za jeden z najlepszych heavy metalowych zespołów minionego stulecia. Charakterystyczną cechą tworzonej przez nich muzyki są długie solówki na gitarach, krzyki oraz kontrabas bębnów. Tematami, które poruszają ich piosenki są wojny, ludzka religia, satanizm oraz seryjni mordercy (pojawiający się również na okładkach płyt). Ich muzyka jest kontrowersyjna, przez co zespół wielokrotnie prowadził procesy sądowe oraz publicznie krytykował grupy publiczne i religijne. Mimo to ich muzyka przyciąga coraz większe rzesze fanów, również w Polsce. Spodziewajmy się eksplozji dźwięków. Jednym z polskich artystów, którego będziemy mieli okazję zobaczyć jest Michał Jelonek. Jego twórczość zachwyca fanów muzyki klasycznej, rockowej oraz pozostałych nurtów muzycznych. Jelonek jest niekwestionowanym mistrzem gry na skrzypcach, które rzadko słyszymy w muzyce metalowej jaką znamy (nie wliczając w to Apocalypticy i innych zespołów tego pokroju). Na występie utalentowanego skrzypka możemy spodziewać się zaskakującej choreografii, demonicznych wyczynów oraz gibania się w rytm "BaRock" czy "B.East". Na scenie ujrzymy także Kanadyjczyków słynnych z "Rusted from the rain', "Red Flag", "Fallen leaves" czy "Nothing to lose' - zespół Billy Talent! Ich przygoda z muzyką zaczęła się w 1993 roku. Ben Kowalewicz, Jon Gallant, Aaron Solowoniuk oraz Ian D'sa postanowili spróbować swoich sił i nagrali kilka niezależnych ścieżek. Zadziwiający był fakt, iż czterech trzynasto- i czternastolatków przyciągnęło uwagę producentów, którzy później podpisali z nimi kontrakty. Ich pierwsze CD zostało nagrane pięć lat później. Aktualnie grupa pracuje nad nowym, 4 już albumem, który ma ujrzeć światło dzienne



na przełomie wiosny i lata. Miejmy nadzieję, że zdążą przed przyjazdem na Ursynalia. Poza występami znanych światowych muzyków, studenci przygotowali szereg innych rozrywek. Ruszyły już eliminacje do przeglądu kapel. Zwyciężcy będą mieli okazję wystapić jako supporty podczas tegorocznych Ursynaliów. Prócz konkursu talentów zostaną przygotowane dwie, niezależne od siebie sceny - główna i klubowa. Strefa klubowa przeobrazi się w pełnometrażowa, oświetloną i precyzyjnie nagłośnioną arenę. Będzie ona prezentować zupełnia inną muzykę niż artyści występujący na scenie głównej. Organizatorzy pierwszy raz udostępnią także sprzęt na imprezę "Silent Party", która polega na odosobnionym słuchaniu danego DJ'a. Każdy dostanie słuchawki oraz przełącznik umożliwiający zmianę kanału z muzyką na inny. Do nowości, jakie przygotowują realizatorzy programu zaliczyć także możemy strefę "Chill out" - rejon wyciszenia i relaksu. Dalsze szczegóły na temat tego projektu są jeszcze owiane tajemnicą... Kampus SGGW zaprezentuje dzieła młodych twórców z różnych dziedzin sztuki (malarstwo, fotografia, grafika), utworzy wystawy i wernisaże. Zostanie też zaaranżowane Wielkie Studenckie Grafitti oraz warsztaty w tym kierunku prowadzone przez profesjonalnych nauczycieli i specjalistów. Dodatkowo, dla osób aktywnych fizycznie organizatorzy zapewniają szereg atrakcji: zawody sportowe w różnych dyscyplinach, Strefę Sportów Ekstremalnych (skok na bungee, być może park linowy i inne). Ursynalia przez 29 lat wpisały się już w grafik największych letnich plenerowych imprez. Tworzone są z pasją i chęcią przez młodych ludzi ze wszystkich miast Polski. Co roku, przez te trzy dni czerwca panuje niezapomniana i niepowtarzalna atmosfera. Potrzeba kontynuacji tego studenckiego wydarzenia odradza się w każdym nowym pokoleniu co roku. Bilety weszły do sprzedaży już na początku lutego, ich ceny cały czas ulegają zmianie. Karnety na trzy dni kosztują 109 złotych. Cena biletu jedniodniowego nie jest jeszcze znana. Karnety można zakupić w sklepach Empik, Media Markt, Saturn oraz na TicketPro.pl. aostrowska Stadion Narodowy pod lupą...



Wszystko rozpoczęło się 18 kwietnia 2007 roku podczas emocjonującej eliminacji państw organizujących Euro 2012. UEFA zadecydowała powierzyć to zadanie Polsce i Ukrainie. W związku z tym wydarzeniem zapanowała ogromna euforia, a wraz z nią również ogromna ilość pracy, którą trzeba włożyć by doprowadzić do drugiej, najważniejszej imprezy na świecie. Ze wszystkim oczywiście wiążą się olbrzymie koszta, a to oznacza wydatek publicznych pieniędzy. Najwięcej ich wydano na Stadion Narodowy w Warszawie. 30 września 2007 roku skończyła się umowa między Centralnym Ośrodkiem Sportu z firmą Damis w sprawie znanego na całą Warszawę jarmarku „Europa”. Umowa ze względu na planowanie budowy stadionu oczywiście nie została przedłużona. W tym momencie wiele ludzi gdzie jedynym środkiem utrzymania był handel, musieli znaleźć inne rozwiązanie na życie bądź przeniesienie się w inne miejsca jak na przykład Park Handlowy w Jankach, lecz niezależnie od miejsca w porównaniu ze Stadionem Dziesięciolecia nie jest to korzystne dla nich rozwiązanie, ponieważ koszty wynajmu i położenie nie gwarantuje nawet zwrotu kosztów zakupu towaru w hurtowni. Kolejną ważną datą był 29 listopada, kiedy wybrano w przetargu projekt firmy JSK Architekci, która po podpisaniu umowy 17 grudnia miała wyburzyć Stadion Dziesięciolecia służący 53 lata, a w tym miejscu zadecydowano wybudować nowy. Oczywiście w tym czasie nie obyło się bez problemów, ponieważ okazało się, że wybrany grunt po części był własnością prywatną, aczkolwiek w szybkim tempie został wykupiony i 1 lutego 2008 roku wykonawca przedstawił projekt koncepcyjny. 18 czerwca Minister Sportu



i Turystyki Mirosław Drzewiecki oraz prezes Spółki Narodowe Centrum Sportu Michał Borowski składają u Wojewody Mazowieckiego Jacka Kozłowskiego projekt budowlany i dokumenty niezbędne do wydania pozwolenia na budowę Stadionu Narodowego, który bez przeszkód 22 lipca pozytywnie rozpatrzył wniosek. 17 lutego 2010 roku ogłoszono 500 dni 3-etapowej budowy. Przez ten czas stadion nabrał kształtu i swoją okazałością zrobił bardzo duże wrażenie aczkolwiek przed nim była jeszcze żmudna droga wykończeniowa. Miesiąc później odbyła się na nim pierwsza „impreza sportowa”, lecz jeszcze bez trybun. Jako pierwsi rywalizować mieli okazję Taddy Błazusiak i Ronnie Renner w wyścigu motocyklowym. Tuż po tym wydarzeniu, 7 września 2010 roku Stadion Narodowy został ogłoszony najlepszą inwestycją w Europie Środkowo-Wschodniej wg. III Forum Inwestycyjnego. 6 kwietnia 2011 roku był bardzo głośną datą zakończenia budowy rozsuwanego dachu stadionu. Jest to jedyny taki obiekt w Polsce. Również w tym dniu rozpoczęto zakładanie biało-czerwonej elewacji, która w wyniku sondy została bardzo dobrze przyjęta przez Warszawiaków. W maju br. na Stadionie Narodowym w Warszawie odbyło się pierwsze, unikalne kulturalne wydarzenie – spektakl teatralny zatytułowany „Dziewięć poziomów funkcjonalnych wg Witkacego” w reżyserii Andrzeja Dziuka. Wydarzenie miało charakter zamknięty i również symbolicznie miało pobudzić wyobraźnie producentów, którzy mieliby organizować event’y po Euro 2012. Jak się później okazało z bardzo pozytywnym skutkiem. Stadion Narodowy zyskał miano miejsca o największym potencjale do organizowania nie tylko imprez sportowych, ale również i koncertów czy też innych festiwali bądź wydarzeń kulturowych. 30 listopada zakończono budowę stadionu narodowego, który miał zostać oddany w czerwcu, lecz data przesunęła się pod koniec roku. Budowa trwała ponad 2 5 roku i wyniosła 1 752 000 000 złotych. Efekt końcowy był oszałamiający, lecz nie obyło się bez problemów po otwarciu stadionu jak i zarzutów ze strony polityków opozycji dla rządu, który nadzorował pracę nie tylko nad Stadionem Narodowym, ale nad organizacją całego Euro. Wspomniane już otwarcie miało swoje miejsce 29 stycznia o godzinie 15 pod hasłem „Oto jestem”. Jako, że na stadionie nie było jeszcze położonej murawy, postanowiono z okazji otwarcia wybudować tymczasową estradę i zorganizować koncert dla ludzi, którzy tłumnie przyszli na własne oczy obejrzeć „Drugi cud nad Wisłą”. Po otwarciu udało mi się przeprowadzić wywiad z panem Michałem, z który z chęcią wypowiedział się na temat stadionu: - Jakie wrażenia odniósł Pan będąc na Stadionie Narodowym? P. Michał: Stadion powiem szczerze – mile mnie zaskoczył. Z początku wydawało mi się, że nie będzie wcale tak atrakcyjny. Brakuje mi tylko murawy i oczywiście emocji związanych z grą naszych reprezentantów, lecz jak Pan widzi – emocji tutaj nie brakuje. - Myśli Pan, że stadion będzie podobał się zagranicznym turystom? P. Michał: To zależy skąd przyjadą. Tak



na poważnie to myślę, że nie mamy się czego wstydzić i wszyscy szczęśliwi posiadacze biletów na mecze Euro 2012 będą na pewno usatysfakcjonowani z oglądania meczu. - A jak podoba się Panu impreza otwarcia stadionu? P. Michał: Ogólnie jest bardzo przyjemnie, można zwiedzić stadion, zobaczyć jego ogrom. Widzieliśmy również jak składa się dach. Koncert na płycie boiska też był niczego sobie. Fajnie posłuchać szlagierów swojej młodości wykonanych przez VooVoo, Lady Punk czy T.Love. Jedyną wpadką moim zdaniem był pokaz sztucznych ogni na zakończenie, których niestety nie było dobrze widać ze stadionu. Jeżeli chodzi o całą imprezę to uważam to za fajnie spędzony czas. - Jak Pan odbiera krytykę na temat stadionu, która jest dość głośna i widoczna w ostatnim czasie? P. Michał: Z początku rzeczywiście myślałem, że niektórzy politycy mają rację, aczkolwiek teraz uważam, że w większości to były banialuki. Ale cóż, żyjemy w takim kraju, że każdy jest specjalistą w zakresie katastrof lotniczych czy budowy stadionu. Z resztą Stadion Narodowy w porównaniu z innymi wielkimi stadionami nie był wcale taki drogi, owszem nie został zbudowany za darmo, ale nawet jeśli by był to i tak będzie źle. Media tylko nakręcają to co ktoś powie, puszczą ze 30 razy w ciągu dnia i podburzą atmosferę. W ogóle trzeba być odpornym na takie news’y bo telewizja ma bardzo dużą siłę i wpływa na wielu ludzi często negatywnie. Jak wynika z przeprowadzonej rozmowy stadion robi naprawdę duże wrażenie. Niestety mniejsze robi w ostatnim czasie nowa minister sportu Joanna Mucha. Debiut w roli ministra oraz brak znajomości podstaw rywalizacji sportowej w zakresie piłki nożnej spowodował wielką falę krytyki. Nie zostawiono również suchej nitki na wysokiej premii szefa Narodowego Centrum Sportu, który nadzorował budowę pana Kaplera. Wg. SE i polityków opozycji pan Kapler nie potrafił dopilnować budowy stadionu i niesłusznie należy mu się wynagrodzenie, aczkolwiek taki zapis miał w umowie i w związku z odejściem otrzyma premię. Niewypałem natomiast okazał się mecz o zeszłoroczny Super Puchar Polski. Okazało się, że policja, która jest niezbędna podczas meczu w celu pilnowania porządku na stadionie, ma kłopoty z komunikacją poprzez krótkofalówki i będą musiały zostać zamontowane dodatkowe nadajniki aby umożliwić dotarcie sygnału. Z tego powodu mecz Legii Warszawy z Wisłą Kraków nie mógł się odbyć. Jako sukces można uznać jednak inaugurację 29 lutego kiedy ma się odbyć towarzyski mecz Polski z Portugalią. Dla kibiców największą atrakcją ma być najmocniejszy skład Portugalii. Będą mogli na żywo w akcji zobaczyć największą gwiazdę Realu Madryt – Cristiano Ronaldo. Niestety mimo, że Polska na świecie ma opinię potencjalnego „Czarnego Konia” Euro 2012, to kibice nie są tak pełni optymizmu i spisują ten mecz na straty. Pozostaje nam trzymać kciuki za Białoczerwonych i za całe Euro 2012, które ma rozpocząć się w Polsce 8 czerwca, w Warszawie na Stadionie Narodowym. dkozlowski Koniec szkół w Warszawie!



Od kilku miesięcy trwa zbiorowa dyskusja i protesty w sprawie zamykania placówek oświatowych w Warszawie. Uczniowie oraz ich rodzice walczą o każdą likwidowaną placówkę poprzez protesty, które są organizowane regularnie w licznych grupach, równocześnie w kilku dzielnicach. Najgłośniejsze protesty odbywają się na Pradze południe w sprawie przedszkola „Wiatraczek” przy ul. Kobielskiej 15  na Pradze północ w sprawie zamknięcia LO im. Bolesława Chrobrego przy ul. Objazdowej oraz przeniesienia gimnazjum Nr 71 na ul. Perzyńskiego do budynku, gdzie znajduje się LO im. Lotnictwa Polskiego na ul. Zuga 16 i w ten sposób w tym miejscu powstanie zespół szkół. Protestujący w marszach zmierzają pod urząd miasta w swoich dzielnicach, uzbrojeni w transparenty z przeróżnymi hasłami kierowanymi głównie w stronę radnych. Najbardziej popularnych hasłem, z którym można się spotkać na warszawskich ulicach to „Tylko matoły likwidują szkoły”. Do ów sloganu odniósł się w ostatniej burzliwej sesji rady miasta, która odbyła się 2 lutego br. wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński odpowiadając: „ Warszawa z pośród innych miast dopłaca najwięcej do subwencji oświatowej. – Bardzo łatwo jest napisać, że tylko matoły likwidują szkoły. Te warszawskie matoły inwestują w szkoły.” Według statystyk liczba uczniów w naszym kraju zmniejszyła się o około 1 mln od 2005 roku, dlatego też plany likwidacji szkół motywowane są przez demografię w ostatnim czasie, ponieważ utrzymanie dużo mniejszej liczby uczniów w tak wielu szkołach jest nieopłacalne, więc ich likwidacja bądź przenoszenie ma być lekiem na całe zło. Z tą polityką nie zgadzają się rodzice jak również ich dzieci, ponieważ lokale do jakich mieliby się przenieść nie są w stanie pomieścić dwóch szkół i zapewnić im komfortowych warunków do edukacji. Na ogół twierdzą również, że szkoły są zaniedbane, a zmiana środowiska negatywnie odbija się na ich nauce. Najlepszym przykładem na oddanie atmosfery w jakiej odbywa się dyskusja w całej Warszawie jest opisanie sytuacji w mojej dzielnicy tj. Bielany. Jako, że jestem absolwentką liceum, z którym ma połączyć się gimnazjum nr 71 byłam podczas protestu, który odbył się 9 listopada 2011 roku i udało mi się przeprowadzić wywiad z matką ucznia klasy pierwszej gimnazjum: - Jakie są Pani obawy w związku z zamknięciem szkoły? Uważam, że połączenie naszego gimnazjum z liceum im. Lotnictwa Polskiego jest bardzo złym pomysłem, ponieważ według mnie wiąże się z tym wiele zagrożeń. Przede wszystkim boję się w jakich warunkach będzie uczyło się moje



dziecko oraz czy przy tak dużej ilości uczniów szkoła będzie w stanie zapewnić mu bezpieczeństwo. Najbardziej złości nas fakt, że nic nie jest pewne i tak naprawdę nie wiadomo, co się z nami stanie oraz to w jaki sposób pomieścimy się w budynku liceum.  Dlaczego obawia się Pani o bezpieczeństwo w DWlot’cie? Czy o naszej szkole krąży zła opinia, czy jednak wszystko wynika z tego, że nie zna pani tej szkoły? Chodzi głównie o to, że nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak szkoła poradzi sobie w tyloma uczniami, poza tym nie wiem nic na temat środowiska liceum, do którego miałoby przenieść się gimnazjum.  A dlaczego martwi się pani o edukację? Jest to ten sam problem zbyt dużej ilości uczniów, nieproporcjonalnej do wielkości szkoły. Uważam, że nie spełni ona warunków jakie spełniała poprzednia placówka.  Dlaczego protestują Państwo w taki sposób, zapalając znicze i przynosząc różne transparenty pod ratusz na Bielanach? Przede wszystkim chcemy nagłośnić sprawę i pokazać, że nie jesteśmy obojętni na to, co nas dotyczy, bo uważamy, że nie można podejmować takich decyzji bez porozumienia z nami. Jakie Państwo planujecie podjąć jeszcze działania w tej sprawie? Przede wszystkim będziemy odwoływać się, aby plany w sprawie naszej szkoły nie zostały zatwierdzone. Będziemy starali się działać w każdy możliwy sposób, by gimnazjum na Perzyńskiego przetrwało. Od tej rozmowy minął zaledwie miesiąc, a 12 grudnia 2011 roku radni na sesji rady dzielnicy Bielany pozytywnie zaopiniowali pomysł



przenosin gimnazjum z ul. Perzyńskiego na ul. Zuga do liceum im. Lotnictwa Polskiego. Podczas zebrania prawie dwustu rodziców krzyczało „Oszuści, kłamcy, pajace”, pojawiały się sceny płaczu, transparenty i nekrologii likwidowanych szkół. Nie pomogło również kilka tygodni emocjonujących negocjacji oraz protestów, nie pomogły również plany ratowania szkół przygotowane przez rodziców. Zaledwie dwa głosy zadecydowały o tym, że gimnazjum zostało przeniesione, a podstawówka przy ul. Arkuszowej 202 została kompletnie zlikwidowana mimo, że rodzice znaleźli nawet dla niej sponsorów. Ta cała sytuacja odzwierciedla w pełni przebieg dyskusji – zarówno bezwzględność urzędników jak i niekiedy zbędne emocje zainteresowanych sprawą nie doprowadziły do wspólnego konsensusu. Urzędnicy cały czas powoływali się na brak pieniędzy w budżecie, a sam wiceprezydent Warszawy, który zainteresowany był tą sprawą dodał, że koszta edukacji z roku na rok rosną, a przy dzisiejszej demografii takie działania są nieuchronne. Z tego powodu w dalszym ciągu wiele warszawskich szkół zostanie przeniesionych lub zlikwidowanych już w tym roku. Niestety procedury działania w każdej dzielnicy są takie same i jeżeli projekt likwidacji szkoły zostaje uchwalony to prawnie nie mamy możliwości cofnięcia takiej decyzji, nawet jeśli zostaje on dopiero przedstawiony to i tak możemy spodziewać się, że zostanie przegłosowany za uchwalenie. Warto więc postawić pytanie, czym dla nas jest kultura i czy walka o nią może odbywać się w sposób kulturalny oraz czy ów wymienione działania przynoszą skuteczny rezultat w obronie szkół. mgolebiewska Trudna rzeczywistość



Psy i koty przebywają w klatkach i często brakuje pieniędzy aby je ocieplać . Nie bądźmy w tym trudnym dla nich czasie obojętni na krzywdę i nie pozwólmy im cierpieć. Każdy z nas może pomóc. Apelujemy w imieniu redakcji gazetki szkolnej aby każdy kto ma choć trochę serca wspierał niechciane zwierzęta. Schroniska w których przebywają nie są w stanie dać im tyle miłości na ile zasługują bezbronne psy i koty. Potrzebne są nawet drobne dary od ludzi w postaci karm, puszek, smyczy, kagańców, a przede wszystkim ciepłych koców, kołder , które nam ludziom często są już nie potrzebne. Reagujmy na każdą widzianą krzywdę, drobny gest jest w stanie zdziałać więcej niż się wydaje. Nie pozostawiajmy ich na pastwę losu, możemy załagodzić ich cierpienie. W celu rozjaśnienia Wam sytuacji , przeprowadziliśmy wywiad z jedną z wolontariuszek warszawskiego schroniska dla zwierząt Azylu Pod Psim Aniołem. Postaraliśmy się zobrazować pracę wolontariusza, których aktywna działalność jest bardzo potrzebna i bezinteresowna – takich ludzi potrzeba coraz więcej... R(Redakcja) ; W(Wolotariusz) R: Witamy Serdecznie, dziękujemy za wyrażenie zgody na przeprowadzenie wywiadu. Chcielibyśmy dowiedzieć się kilku ciekawostek na temat pracy wolontariusza. W: Dziękuję za spotkanie. Bardzo mi miło, że chcecie rozjaśnić swoim kolegom i koleżanką ze szkoły jak wygląda pomoc dla zwierząt widziana oczami wolontariusza. R: Jak została Pani wolontariuszem? W: Zaczęłam interesować się tym 4 lata temu , kiedy znalazłam w lesie suczkę przywiązaną do drzewa. Byłam wtedy w waszym wieku i nie bardzo wiedziałam jak mogę pomóc. Piesek był bardzo wychudzony, musiał być tam już kilka dni. Na szyi miał rany od zaciśniętego łańcucha, był wygłodzony a w jego oczach widziałam żal. Mieszkałam wtedy z rodzicami, którzy nie tolerowali zwierząt. Na szczęście zgodzili się aby



został w nas kilka dni. Tego samego dnia udałam się do weterynarza , który zrobił badania , przepisał lekarstwa i podał informacje na temat żywienia. Bardzo się ucieszyłam kiedy oznajmił ,że niedługo wróci do zdrowia. W tym czasie szukałam w internecie pomocy od innych ludzi. Konkretniej stałego , ciepłego domu i życzliwych nowych opiekunów. Udało mi się oddać ją w dobre ręce. Śledząc fora natknęłam się na rozmowy wolontariuszy z jednego z Warszawskich schronisk. Udałam się tam i tak zaczęła się moja przygoda z pomaganiem bezbronnym zwierzętom. R:  Jak często zobowiązana jest Pani przychodzić do schroniska? W: Na to nie ma wytyczonych reguł. W trakcie otwarcia schroniska można pojawić się w dowolnym dniu . Każdy przychodzi w wolnym na czasie na tyle ile może. R: W jaki sposób wolontariusz pomaga zwierzętom? W: Wolontariusz może wychodzić z psami na spacery, sprzątać kojce oraz cały teren schroniska , zabezpieczać budy przed zimnem , ci bardziej doświadczeni , którzy znają już zachowania zwierząt podają im karmę. Przede wszystkim największą pomocą są chwile spędzone z człowiekiem. R: Czy wolontariusz musi spełniać jakieś wymagania np. wiekowe ? W: Tak. Każde schronisko posiada swój regulamin. Wszystko



zależy od fundacji czy organizacji z jaką chcemy współpracować. W Azylu pod Psim Aniołem osoby niepełnoletnie powyżej 16 roku życia muszą posiadać pisemną zgodę rodziców na kontakt ze zwierzętami. Osoby poniżej tego wieku mogą także pracować jako wolontariusze ale tylko pod opieką rodziców lub opiekunów prawnych. Ochotnicy także nie powinni mieć alergii na sierść. R: Czy rzeczywiście jest to praca bardzo ciężka? W: Nie jest , jeśli ktoś ma do tego chęci i pragnie pomóc. Kiedy zaczynałam wydawało mi się, że temu nie podołam, ale bardzo się myliłam. Traktuje to jak „przyjemne z pożytecznym”. Kiedy jest się już na miejscu widzi się rozżalone oczy zwierząt i krzywdę jaką przeżywają- serce nie pozwala przejść obojętnie. R: Czy można pomóc w inny sposób, ? W: Oczywiście. Schroniska mają otwarte drzwi dla ludzi, którzy przynoszą dary. Są bardzo potrzebne nawet drobne podarunki w postaci karmy , puszki czy czegoś ciepłego do wyłożenia budy. Jedną z form pomocy jest również informowanie i uczulanie o możliwości pomocy. Poczta pantoflowa oraz portale społecznościowe są najlepszym nośnikiem informacji. Młodzi ludzie korzystają z tego na co dzień , jeśli każdy napisał by post z prośbą o pomoc dla zwierząt, przeczytałoby nawet kilkaset ludzi o tym. Młodzi ludzie mogą także informować rodziców, dziadków inne osoby dorosłe o możliwości przekazania 1% podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego. R: Czy chciałaby Pani przekazać coś od siebie? W. Tak. Chciałabym prosić o to , aby nikt z was nie przechodził obojętnie, kiedy widzi cierpienie zwierzęcia. One są zdane tylko na człowieka , chcą być najlepszymi towarzyszami , bardzo przywiązują się do ludzi. Ufają nam i chciałyby także w zamian dostać trochę ciepła i miłości. Traktujmy je godnie i z poszanowaniem. One też czują !Przywróćmy im wiarę w ludzi ! Zapraszamy do pracy jako wolontariusze w Schronisku Azylu Pod Psim Aniołem , Ul. Kosodrzewiny 7/9, 01-001 Warszawa, można także odwiedzić stronę internetową w celu szczegółowych informacji i danych kontaktowych- http://www.psianiol.org.pl R: Dziękujemy za rozmowę W: Również dziękuje i pamiętajcie – Czekamy na Was! agutkowska Trochę kultury



Dowiedzmy się o nowościach jakie królują na "Polskich salonach kultury".Bez wątpienia największym hitem kinowym stał się film Agnieszki Holland p.t " W ciemności". Pradziwa historia rozgrywająca się w czasie II Wojny Światowej. Ukazana jest przemiana głównego bohatera Leopolda Sochy z człowieka dbającego o własne interesy, złodzieja, przestępcy w odważnego mężczyznę,który ryzykuje życie własne i bliskich dla dobra innych. Przez ponad rok ukrywał grupę żydów, uciekinierów z getta w kanałach. Pobierał za to opłatę, lecz z czasem silne więzi jakie połączyły tych ludzi z Leopoldem stały się natchnieniem i siłą do walki. Film został nominowany do Oscara w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny".Scenariusz powstał na motywach książki "W kanałach Lwowa " Roberta Marshalla. Agnieszka Holland zekranizowała również wątki z książki "Dziewczynka w zielonych sweterku"- Krystyny Chiger i Daniela Paisnera. Ciekawostką jest fakt że tytułowy zielony sweterek do tej pory znajduje się jako eksponat w waszyngtońskim muzeum Holocaustu. Film jak i książki wywołują na odbiorcy pełen szereg emocji tj.strach, rozpacz, miłość, nadzieja i braterstwo... "Na salonowych top listach muzycznych " dominuje muzyka alternatywa ,pierwsze miejsce " gorącej 20" listy radia Eska zajmuje "Somebody That I Used To Know"- australijskiego muzyka Gotye. Utwór króluje również na liście Radia Zet. Singiel odniósł bardzo duży sukces. Stał się przebojem festiwalu Splendour in the Grass i w dodatku uzyskał status platyny.Na scenę powraca genialna wokalistka Adele wraz z utworem "Someone like you".Z powodu choroby strun głosowych musiała odwołać większość koncertów, na szczęście zawita na rozdaniu nagród Grammy,gdzie została nominowana aż do 6 kategorii... agutkowska