Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Od redakcji CKG
Drodzy Czytelnicy zapraszamy do le-ktury naszej gazety. Możecie ją śledzić na stronach: http://www.sto.starachowice.org/ckg.html oraz http://mam.media.pl/


Drodzy Czytelnicy ! Witamy Was w kolejnym wydaiu ,,CKG - Czasopsmo Każdego Gimnazjalisty". Ten numer będzie wyjątkowy. Poświęciliśmy go sukcesom i osią-gnięciom naszych zdolnych uczniów. Nie zabraknie w nim również ciekawych sprawozdań oraz niebanalnej liryki. Oferujemy Wam też wywiady z interesującymi ludźmi, które na pewno Was zaciekawią. Zbliża się czas wakacji, beztroskiego wypoczynku i upalnych dni. Mamy nadzieje, że ten rok spędzony z nami wiele Was nauczył i nieco zintegrowaliśmy się. Cieszymy się również, że mogliśmy dla Was pisać, wspólnie się bawic i pokonywać bariery dziennikarskich zawiłości. Życzymy Wam przyjemnego wypoczynku! Miłej lektury! Zuzanna Jóźwik. Szkoła powstała po to, aby uczeń mógł wykazać się swoimi zdolnościami... Wywiad autoryzowany z Panią Bożeną Jaskros
Wspólne osiągnięcia - Kasia Harabin i Julka Smyk laureatkami Konkursu Polonistycznego Satysfakcja zawodowa opiekuna.


Justyna.: Czy Pani wierzy w możliwości uczniów tej szkoły ? Pani Bożena Jaskros.: Tak, bardzo wierzę w możliwości uczniów tej szkoły, chociażby dlatego, że wnoszą oni bardzo wiele do tej placówki. Są zdetermi- nowani. Chcą ciężko pracować, pragną sukcesu. Przychodzą przecież do szkoły, za którą trzeba płacić. J.: W jaki sposób Pani okazuje swoją wiarę w uczniów? P.B.J.: Przede wszys-tkim inspiruję uczniów do osiągania wielkich celów, na przykład u-działu w licznych kon-kursach, do reprezen- towania szkoły w wielu olimpiadach przedmiotowych, a także poprzez prowa-dzenie licznych kółek, również pozalekcyj-nych, na których staram się uświado-mić młodzieży, że ,,chcieć to móc”, że warto wytyczać sobie cele i walczyć o nie. J.: Czy zdarza się, brak wiary? Jeśli tak, to w jaki sposób? P.B.J.: Czasami, ale szybko sobie z tym radzę, więc chyba nie warto o tym mówić. J.: Czy uczniowie w tej szkole mają możliwość wpływania na to, w jaki sposób się rozwijają? P.B.J.: Mam nadzieję, że tak. Szkoła powsta-ła po to, aby uczeń mógł wykazać się swoimi zdolnościami, swoją kreatywnością. Ta szkoła powstała po to, by uczeń czuł się w niej dobrze i mógł jak najwięcej osiągać w życiu. Kasia i Julka, tegoroczne laureatki



Konkursu Polonisty-cznego pokonały o-gromną nieśmiałość, tremę przed publicz-nymi wystąpieniami. Starałam się pokazać im, w jaki sposób po-winny pracować nad swoimi wypowiedzia- mi i na III etapie, wśród osiemdziesię-ciu finalistów znalazły się w czołówce. Lau-reatów jest tylko 24. Kasia zdobyła miej-sce XV, zaś Julia - drugie. Myślę, że pokonały swoją tre-mę. Nauczyły się, po-konywać trudności, stawiać sobie wyzwa-nia, łamać własne słabości i wytrwale dążyć do celu. Staram się wpoić moim ucz-niom, że nie zawsze cel uświęca środki i w każdej rywalizacji liczy się szacunek dla in-nych. Moje uczennice potrafiły więc ze sobą współpracować, wspierać się i dopin-gować J.: Czy przygotowania uczennic do Olimpiady Polonistycznej dały Pani satysfakcję zawodową ? P.B.J.: Ja spotykałam się z dziewczynkami nie tylko na kółku, ale codziennie. Ćwiczy-łyśmy w gabinecie pedagoga za zamk-niętymi drzwiami. Dziewczyny usłyszały czasami wiele cierp-kich uwag. Wiedziały jednak, że ich celem było zdopingowanie ich do pracy nad so-bą. Z dnia na dzień robiły coraz większe postępy. Pracowały z wielkim zapałem . I to sprawiało mi najwięk-szą radość. Jak każdy nauczyciel, uwielbiam pracować z młodzieżą. Jej sukcesy dają mi największą satysfakcję zawodową. J.: Proszę przybliżyć naszym czytelnikom metody pracy z uczniami zdolnymi. P.B.J.: Jak sama wiesz, Justynko,w naszej szkole jest tak dużo kółek zainte-resowań, jest taka bogata oferta, że ucz-niowie mają problemy z czasem i brakuje im dnia w tygodniu, aby brać udział we wszys-tkich interesujących ich zaęciach. Obok kołek przedmio-towych, dziennikar-skich, teatralnych czy sportowych są prze-cież zajęcia gry na gitarze czy logicznego myślenia. Działa dru-żyna harcerska. Ucz-niowie biorą też u-dział w projektach naukowych i eduka-cyjnych. Każdy znaj-dzie cos dla siebie. Może rozwijać swoje zdolności i pasje. My-ślę, że to jest dowód na to, że oferta jest ogromna. Nic dziwne-go, że otrzymaliśmy jako pierwsza szkoła w mieście tytuł ,,Szko-ły odkrywców talen-tów”. J.: Czy Pani zdaniem plan lekcji jest ułożony tak, aby sprzyjał dobremu uczeniu się? P.B.J.: Plan lekcji to jest bardzo trudny te-mat w naszej szkole, to wielkie wyzwanie organizacyjne, ponie-waż nasze gimnazjum boryka się z kłopota-mi lokalowymi i w związku z tym, plan musi uwzględniać trudności lokalowe. Jesteśmy małą szkołą.



Nie jestem w stanie zatrudnić wszystkich nauczycieli na pełny etat. Niektórzy nauczy-ciele, np. fizyki, geo-grafii, chemii, przy-chodzą do nas z in-nej szkoły. Ja muszę plan dostosować do rozkładu innych szkół. To automatycznie przekreśla cel ndrzęd- ny, czyli dobro ucznia. J.: Czy ocenianie za-chęca ucznia do dal-szej pracy ? P.B.J.: Oto trzeba by zapytać uczniów. Ale z mojego punktu wi-dzenia - tak. Każdy z was ma przecież w karcie pracy rubrykę: zadania nadobowią-zkowe i tym samym możliwość otrzyma-nia szóstki za wyko- nanie dodatkowych prac, pokazania swo- ich pasji, marzeń. Ty piszesz wiersze. Czasami dostajesz przecież za nie oceny celujące. Czy motywu-ją cię one do dalszej pracy nad warsztatem poetyckm? Musisz sobie sama na to od-powiedzieć. J.: Jaka jest Pani opinia na temat konsultowania tematyki zajęc i spo-sobu ich prowadzenia z uczniami ? P.B.J.: Bardzo bym chciała, żeby wszyscy nauczyciele uwzględ-niali postulaty ucz-niów. Ja staram się tak robić.Wsłuchuję się w propozycje mo-ich wychowanków. Preferuję metody ak-tywne. Inicjuję pracę w grupach. Uczę wspóldziałania, ko-munikacji. Pragnę, że-by uczniowie uczyli sie od siebie nawza-jem, aby mówili szczerze, co ich na-prawdę interesuje, do jakich wniosków dochodzą. J.: Nie wszyscy ucznio-



wie są zdolni. Jakie działania wspiera Pani, aby każdy uczeń naszej szkoły mógł odnieść sukces na miare jego możliwości? P.B.J.: Jak sama wiesz, sukcesem jest zawsze pokonanie ja-kiejś trudności, z któ-rą uczeń przychodzi do szkoły. Dla jedne-go sukcesem będzie wygranie olimpiady, dla innego zrobienie piętnastu błędów or-tograficznych. Edukacyjna wartość dodana nie rozpatruje sukcesu tylko jako najlepiej zdanego eg-zaminu, zdobycie ty-tułu finalisty czy lau-reata olimpiady. Sukces, to jest poko-nywanie małymi kro-czkami problemów i odkrywanie w sobie mocnych stron. My dorośli doskonale wie-my, jak trudno zna-leźć w sobie mocne strony, Dlatego sta-ramy się uświadamiać uczniom, że np. pro-blemy z matematyką nie przeszkadzają im w pisaniu pięknych wierszy. Każdy z nas ma przecież jakieś zdolności, jakieś talenty. Ważne jest to czy my je rozwi-jamy, czy zakopuje-my w sobie głęboko. Staramy się więc dotrzeć do każdego ucznia z osobna. Możemy to uczynić, bo w naszej szkole są małe klasy. Nau-czycielom łatwiej jest odnaleźć w każdym z uczniów jakiś talent. Starają się pomagać w jego rozwoju i inspirują do dalszych dzia-łań. J.: Czy ma Pani poczucie, że ucz-niowie tej szkoły są dobrze przygotowani do funkcjonowania w dalszym życiu? P.B.J.: To bardzo trudne pytanie. Dalsze życie to szkoła średnia, prawda? A ja już nie mam takiego wpły-wu na to, co dzieje się w szkole śred-niej. Czasami mar-twi mnie to, że nie-którzy uczniowie kończący nasze gi-mnazjumniej gdzieś po drodze tracą za-pal do nauki albo po prostu chodzą na korepetycje, żeby zdać maturę. To mnie przeraża. Wiem przecież, ile naprawdę umieją. Przez te lata pobytu w naszej szkole byli wnikliwie diagnozo-wani, nie w formie jednej oceny, ale też często opisowo. Sama przecież piszę bardzo wiele recen-zji w zeszytach. My-ślę, że nasi absol-wenci mają poczu-cie wartości, ponie-waż w tej szkole nie ma ucznia, który nie byłby na lekcjach pytany, zauważany. Ale czy są przygo-towani do życia? Myślę, że do życia przygotowuje ro-dzina przede wszys-tkim i to od niej zależy czy wy mło-dzi ludzie będziecie ludźmi wartościo-wymi później w życiu, czy będziecie tworzyć, kreować



rzeczywistość, czy niestety… J.: Jak ocenia Pani informacje na temat osiągnięć naszej szkoły w mieście ? P.B.J.: Media niechętnie mówią o naszych sukcesach, może dlatego, że jesteśmy szkoła alternatywną, prowadzoną przez Społeczne Towarzystwo Oświatowe. Staram się do wszystkich gazet, telewizji lokalnej podawać informacje. One jednak pokazywa-ne są skrótowo. Wdzięczna jestem z kolei Pani (mamie bliźniaków z piątej klasy), wiesz o kim mówię, która pracuje w ,,Echu Dnia”, ponieważ ona w sposób bardzo rzetelny przekazuje wszystkie informacje, które ode mnie otrzymuje. Nigdy ich nie zawęża, nie zniekształca. Pokazuje wszystkie nasze sukcesy. Inne media przychodzą, słuchają, ale robią z tego schematyczne skróty i to mnie bardzo martwi. Zastanawiam się, dlaczego? Czy dlatego, że jesteśmy szkołą alternatywną? J.: To już wszystkie pytania, które chciałam Pani zadać. Dziękuję bardzo, że zechciała Pani na nie odpowiedzieć. P.B.J.: Ja też bardzo dziękuję. J.: Do widzenia. P.B.J.: Do widzenia Justyna Serwicka Obchody Konstytucji 3 Maja
Była pierwszą nowoczesną konstytucją w Europie i drugą na świecie, po konstytucji Stanów Zjednoczonych.


Ustawa uchwalona 223 lata temu, 3 maja 1791 roku była pierwszą nowoczesną konstytucją w Europie i drugą na świecie, po konstytucji Stanów Zjednoczonych. Regulowała zasady fun-kcjonowania władz pań-stwowych oraz prawa i obowiązki obywateli Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Dokument ten stał się symbolem tra-dycji niepodległościo- wych państwa polskie-go. Celem ustawy rządo-wej miało być ratowanie Rzeczypospolitej, któ- rej terytorium zostało uszczuplone w wyniku I rozbioru w 1772 r. W dniu 5 maja u-roczystą akademią upamiętniliśmy dzień Konstytucji 3 Maja w naszej szkole. Po od-śpiewaniu hymnu państwowego ucznio- wie, pod kierownictwem pani Jadwigi Płusy, przedstawili program, który przybliżył to ważne wydarzenie w dziejach naszego kraju. Uczniowie klasy II gimnazjum przeprowadzili też wśród uczniów szkoły sondaż wiedzy o konstytucji. Niestety, trafiały się odpowiedzi błędne. Miejmy nadzieję, że po takich akademiach błędnych odpowiedzi już nie będzie. Justyna Serwicka Miłość i sprawiedliwość w rodzinie – to najważniejsze wartości w życiu, które często zaniedbujemy. Nie przywiązujemy do nich tyle uwagi, ile powinniśmy. Nic więc dziwnego, że są tak często promowane.

GRUPOWA INTEGRACJA

We wtorek 21 maja reprezentanci naszej szko-ły wzięli udział w happenin-gu pod hasłem „ Sprawie-dliwość i miłość w rodzinie i społeczeństwie.” Dwunastoosobowa grupa została podzielona na dwie drużyny. Pierw-sza- sportowa w składzie: Kamila Stępień, Martyna Skorzyńska, Julia Amroży, Zofia Głowacka, Jakub Tkaczuk, Krzysztof Płusa, Wojciech Bujak, Błażej Be-lusiak, Piotr Serwicki oraz Karol Sionek. Jej opieku-nem była nauczycielka wychowania fizycznego- pani Agnieszka Makoska. Dominika Szczygieł i Weronika Cygora znalazły się w grupie plastycznej pod opieką pani Magdale-ny Sokołowskiej. O krótką relację z tego wydarzenia poprosiliśmy naszego szkolnego repor-tera- - Kubę Stępniewskie-go. Oto, co usłyszeliśmy: Jest godzina 9.00. Czekamy na pierwszy etap imprezy- przemarsz spod budynku sanepidu na plac rekreacyjny nieopodal basenu. Panuje wszecho-becna ekscytacja. Rusza-my w drogę, niosąc plakaty promujące zdrowy styl ży-cia. Pogoda sprzyja: świeci wiosenne słońce i jest bar-dzo ciepło. Wybiła godzina 10.00. Z niecierpliwością czekamy na rozpoczęcie imprezy. Zaczynają się zawody sportowe i konkurs plastyczny. Biegi, skoki na skakance, przeciąganie liny- to tylko kilka z konku-rencji, w których biorą u-dział reprezentanci naszej szkoły. Mimo niezmiernej radości panuje napięta at-mosfera. Każdy liczy na wygraną. Nagrody ma wrę-czyć prezydent miasta- Sylwester Kwiecień. Emocje sięgają zenitu. Czas na werdykt…Hurra! Zajęliśmy trzecie miejsce! A teraz ognisko, aby zinte-grować się z uczniami z innych szkół. Niestety już niedługo trzeba wrócić do domu... To była udana impreza. „Mamy nadzieję, że w przyszłym roku również będziemy mieli okazję wziąć udział w happeninn-gu, którego przesłanie jest tak ważne dla każdego z nas”- powiedziała Julia Amroży. Jakub Stępniewski Dziś śmiało mogę powiedzieć: BYŁO WARTO…– wywiad z Julią Smyk.
Julia Smyk- uczennica klasy trzeciej gimna-zjum, laureatka Konkur-su Języka Polskiego i Ogólnopolskiego Konkursu Łamigłowy.


Justyna: Czy mogłabyś odpowiedzieć na kilka moich pytań? Julia Smyk: Z przyjem-nością. J: Dowiedziałam się, że podczas nauki w naszej szkole odniosłaś wiele sukcesów, czy mogła-byś przybliżyć je na-szym czytelnikom? Julia.: W tym roku zo-stałam laureatką Woje-wódzkiego Konkursu Języka Polskiego. Od zawsze intry-gowała mnie geografia i historia naszego regio-nu. Uwielbiam spacery po okolicy. W pierwszej klasie gimnazjum pomy-ślałam, że warto połą-czyć przyjemne z poży-tecznym i wzięłam udział w Turnieju Wiedzy o Starachowi-cach. Zajęłam pierwsze miejsce. W tym roku razem z koleżanką z klasy ( Kasią Harabin przyp. redakcji) wzięłyśmy udział w konkursie orga-nizowanym przez Mało-polski Ogród Sztuki. Na-szym zadaniem było przygotowanie filmu. Zdobyłyśmy wyróżnie-nie! Gra w filmie i jego montaż były dla mnie ogromną frajdą. Byłam bardzo szczęśliwa, gdy razem z Kasią zosta- łyśmy zaproszone na galę rozdania nagród. Nasz film był odtwarza-ny w kinie i oceniany przez profesjonalną komisję! To było nie-samowite doświadcze-nie. Przez trzy lata brałam udział w kon-kursach poetyckich, kil-ka razy zdobyłam wyró-żnienia, ale nie przy-wiązuję do nich zbyt dużej wagi. W moim ży-ciu większą rolę odgry-wa proza. W ubiegłym miesiącu zajęłam pierwsze miej- Nocne impresje Makrokosmos Gra światła



sce w Ogólnopolskim Konkursie Łamigłowy. Niektórych może to zas-koczyć, ale mnie intere-suje również biologia, chemia i matematyka. Są to przedmioty, z któ-rymi prawdopodobnie będę wiązać swoją przyszłość. J: Na pierwszym miej-scu wymieniłaś woje- wódzką olimpiadę.. Czy jest to Twój największy sukces? Może chciała-byś opowiedzieć czytel-nikom jak wyglądały Twoje przygotowania, co sprawiło Ci najwięcej trudności. Julia.: Po pierwsze chciałabym powiedzieć, że sukcesem nie jest dla mnie tytuł laureata. Jest nim przełamywanie własnych słabości i upór w dążeniu do celu. Oczywiście bardzo przy- jemne było odbieranie nagród i gratulacji, jed-nak ważniejszy był we-wnętrzny, psychiczny sukces. Daje on ogrom-ną satysfakcję i uskrzy-dla do dalszej pracy. Przez długi czas przy-gotowywałam się razem z moją nauczycielką- Panią Bożeną Jaskros, która wspierała mnie przez cały czas trwania konkursu i poświęciła mi wiele swojego czasu. Trzeci etap konkursu, wydawał się bardzo trudny. Gdy dowiedzia-łam się , że będę musia-ła przygotować dwie prezentacje ustne- jed-ną o swoim ulubionym artyście, a drugą o swo-ich pasjach, byłam prze-straszona. Wydawało mi się, że nie dam rady… Pierwsze próby wycho-dziły słabo. Mówiłam ze



spuszczoną głową, brakowało mi od-wagi. Pani Bożena udowodniła mi, że „ chcieć to móc.” Dzięki niej pokona-łam swoje lęki i stałam się odważniej-sza. Wystarczyło uparcie dążyć do celu i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. Udało się! Ten sukces udowodnił mi, że warto marzyć, ale za marzeniami musi podą-żać solidna i rzetelna praca. Już w dru-giej klasie gimnazjum obiecałam sobie, że zrobię wszystko, co w mojej mocy by zostać laureatką. Sumiennie praco-wałam i dziś śmiało mogę powiedzieć : BYŁO WARTO. Moim zdaniem, aby osiągnąć sukces w olimpiadzie przedmiotowej , trzeba wybrać przedmiot, który się lubi, a ja język polski lubię… Uwielbiam. Myślę, że towarzyszył mi on od najmłodszych lat. Już jako mała dziewczynka chętnie wymyślałam i zapisywałam własne bajki. Ogromną radość sprawiało mi czytanie książek, a nawet ich słucha-nie, gdy byłam bardzo mała. Dziś zaczytuję się w utworach Erica- Emmanuela Shmitta- filozoficznych powiastkach, które pokazują mi jak żyć, jak być dobrym człowiekiem. I właśnie to podoba mi się w języku polskim najbardziej, że poza czystą wiedzą doświadczam o wiele więcej- staję się wrażliwym człowiekiem. J: Wiem, że lubisz śpiewać , chętnie występujesz w przedstawieniach. Jakie są Twoje pasje. Opowiedz o nich. Julia.: Pewnie! Moją pasją jest foto-grafia. Ogromną radość sprawiają mi wieczorne spacery z aparatem. Fotografia pozwala mi stworzyć swój własny świat. Dzięki zrobionym przeze mnie zdjęciom, mam świadomość, że ludzie oglądający fotografie będą wi-dzieć go tak, jak ja. Fotografia jest sztuką, dzięki której czuję się niemal artystką. Uwielbiam moment, gdy wi-dzę jakiś przedmiot, zwierzę, roślinę, a przez moją głowę przepływają tysiące pomysłów na uwiecznienie tego obiek-tu. Każde zdjęcie jest inne, oryginalne, dzięki czemu nie popadam w rutynę i każdego dnia mogę odkrywać coś no-wego, coś ciekawego… Jak impre-sjonista, staram się uchwycić chwilę. Świat widzę obrazami, lecz w moim życiu ważne są szczegóły, dlatego specjalizuję się w fotografii makro. Gdy widzę komputer, to nie robię zdjęcia całego urządzenia, lecz szukam je-dnego elementu, który przyciągnie moją uwagę i fotografuję np. klawisz z jakimś ciekawym symbolem. W XXI wieku ludzie się spieszą. Robiąc fo-tografię makro, mogę zwrócić uwagę ludzi na rzeczy, których w pośpiechu zwyczajnie nie zauważają. W wolnym czasie lubię również odpocząć: usiąść w fotelu, z ciepłą herbatą i książką. Bardzo lubię czytać, szczególnie pamiętniki. Czytając, prze-noszę się do innego świata. Świata, w którym nie ma żadnych trosk. Podoba mi się to, że kiedy tylko chcę, mogę porzucić rzeczywistość i podążać szlakiem swojej wyobraźni… Wczoraj skończyłam czytać książkę Johna Greena pt. „ Gwiazd naszych wina.” Serdecznie polecam! Poza tym prowadzę bloga.



J: Prowadzisz bloga? To ciekawe.. Czy mog-łabyś opowiedzieć mi o nim w kilku zdaniach? Julia: Oczywiście. Założyłam go w październiku. Jest dla mnie swego rodzaju pamiętnikiem. Zapisuję w nim to, co wydarzyło się danego dnia, opisuję swoje przeżycia, dzielę się moimi emocjami z czytelnikami. Bardzo podoba mi się to, że wraz z osobami, które czytają mojego bloga wspólnie przeżywamy sukcesy i porażki, złe i dobre dni. Komentarz pod postem może być naprawdę miłym początkiem dnia. Na mojej twarzy pojawia się uśmiech, gdy mogę zobaczyć, że ktoś docenia mój wysiłek. Bloga prowadzę pod pseudonimem, pozwala mi to stworzyć aurę tajemniczości wokół mojej osoby, co w gruncie rzeczy mi się podoba. Czasami wstawiam tam zdjęcia przeze mnie wykonane, fragmenty opowiadań, które ostatnio tworzę w niezliczonych ilościach oraz piszę recenzje filmów i książek. Myślę, że mojego bloga mogę nazwać miejscem, w którym zbieram swoje wszystkie myśli i emocje. J: Na zakończenie, scharakteryzuj się krótko. Julia: Jestem wrażliwą osobą z duszą artystki, która w każdej sytuacji stara się pozostać sobą. J: Dziękuję za wywiad. Julia: Było mi bardzo miło. Mam nadzieję, że pozostawię po sobie miłe wspomnienia. Justyna Serwicka Zawsze lubiłem poznawać różne kultury... Wywiad z Pawłem Dądą
Paweł Dąda - uczeń III klasy gimnazjum, tegoroczny laureat XI Wojewódzkiego Konkursu Historycznego


Justyna: Gratuluję Ci ogromnego sukcesu. Dlaczego zdecydowałeś się wybrać właśnie ten konkurs? Paweł: Zawsze lubiłem poznawać różne kultury, wędrować po czasach i epokach. Historia to nauka, która nigdy nie umiera. Każdy dzień tworzy ją od nowa. Lubię poznawać dzieje mojego kraju, czytać o wielkich bohaterach, uczyć się na ich błędach, wzorować na ich postawach. J.:Jak przygotowywałeś się do konkursu? P: Ciężko pracowałem. Często po lekcjach spotykałem się z panią Jadwigą Płusą, naszą nauczycielką historii, która poświęciła mi du-żo czasu. Każdą też wolną chwilę w domu poświęcałem na naukę. Często, gdy cała rodzi-na wyjeżdżała, ja zosta-wałem w domu sam, że-by się uczyć. Wertowa-łem podręczniki, mapy, czytałem źródła. Zawsze uważałem, że aby uzyskać sukces wystarczy systematycz-na praca i pasja. J: Czym interesujesz się poza historią? P: Bardzo lubię fizykę, bez której trudno sobie wyobrazić współczesny świat. To dzięki niej człowiek zaspakaja swoją ciekawość i się-ga gwiazd. W fizyce u-rzeka mnie jej logika, pociągają też ekspery-menty. Każda lekcja fi-zyki inspiruje mnie. Pró-bowałem swoich sił w konkursie przedmioto-wym z tego przedmio-tu. Olimpiada okazała się jednak dla mnie za trudna. Nie zniechęciło mnie to, ale zdopingo-wało do lepszej pracy.



Uważam, że każdy człowiek powinien dużo wiedieć o swoim organiźmie i otaczającym świecie, aby bezpiecznie i zdrowo żyć. Wielu problemów współczesności moż-na by uniknąć, gdybyśmy pamiętali o zachowaniu równowagi w przyrodzie i ochronie środowiska. Może się komuś wydawać dziwnym połączenie historii z fizyką czy biologią. Dla mnie te dziedziny się wzajemnie uzupełniają. Człowiek jest cząstką przyro-dy, istotą społeczną, która od najdawniejszych cza-sów pragnie zrozumieć siebie i otaczający świat. Współczesny człowiek, jakim i ja jestem,nie może stać obok. By zrozumieć wpółczesne czasy, musi, choćby w elementarnym stopniu znać podstawy naukowe, siągnięcia cywilizacyjne. Mieszkaniec starżytnego Sumeru posługiwał się kołem, najwięk- szym osiągnięciem swoich czasów. Ja posługuję się komputerem, telefonem komórkowym. Obydwaj korzystamy z osiągnięć naukowych i to nas łączy. Lubię też język angielski. W dobie internetu znajomość języków jest niezbędna. J.: Może na zakończenie wywiadu zdradzisz nam swoje plany na przyszłość? P: To jest najtrudniejsze pytanie ze wszystkich, jakie można mi zadać. Sprecyzowanych planów nie posiadam. Przede mną trzy lata nauki w liceum. Mam dużo czasu, aby się zastanowić, co chciałbym w życiu robić. Wiem na pewno, że będę rozwijał swoje pasje. Chciałbym też dużo się nauczyć. Na razie myślę o wakacjach. Chcę dobrze się bawić. Korzystać z dobrej pogody. J: Bardzo Ci dziękuję. Życzę Ci wesołych wakacji, realizacji plnów, spełnienia marzeń. P: Dziękuję. Do widzenia. Justyna Serwicka Spotkanie z Hiszpanią. integracja jest najważniejsza.



Flaga Katalonii po-wiewa na wietrze. Słoń-ce grzeje niemiłosiernie, mimo, że jeszcze nie ma południa. Liście pal-mowe tworzą na ziemi cień. Słychać szum mo-rza. Ludzie mijają mnie, rozmawiając ze sobą w języku, którego nie ro-zumiem. Przechodzę obok straganów z mnó-stwem kolorowych, rzu-cających się w oczy pamiątek. Widzę wresz-cie wręcz lazurową wo-dę. Staję na ciepłym piasku, na którym po - rozrzucane są muszle gigantyczne, w porów- naniu do polskich. Pod-noszę głowę. Moje oczy utkwione są w horyzon-cie. Wciągam głęboko powietrze. Czuję to... HISZPANIA! Najlepiej wspominam ostatni dzień w hiszpań- skiej szkole.Mieliśmy wtedy okazję ostatni raz porozmawiać z rówieś-nikami. Dlatego wyko- rzystywałam ten czas do granic możliwości. W Hiszpanii poznałam Al-bę, z którą nadal utrzy-muję kontakt. Można powiedzieć, że była mo-ją przewodniczką. Pamiętam wycieczkę do Tarragony, gdzie obejrzeliśmy amfiteatr, odwiedziliśmy Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz Katedrę. Szczegó-lnie spodobał mi się amfiteatr z czasów rzymskich ulokowany tuż przy plaży. Wieczorem mieliśmy uroczystą kolację w szkole. Nie mogę zapo-mnieć o pysznych de-serach. Spodobała mi się Barcelona, a zwłaszcza symbol tego miasta, czyli katedra La Sag-rada Familia, którą zaprojektował geniusz tamtych czasów- Anto-nio Gaudi, który jako pierwszy wykorzystał iluzję- odbicie w lustrze, aby zobaczyć jak rozej-dzie się ciężar budowli. Zaciekawił mnie także



nowoczesny budynek La Pedrera, również zaprojektowany przez Gaudiego. Jego oryginalny kształt idealnie oddaje słynne motto życiowe Gaudiego: ,,Nie ma na świecie niczego prostego". Szkoda, że wymiana minęła tak szybko. Podczas startu samolotu na lotnisku w Barcelonie, odczuwałam jednocześnie smutek z powodu powrotu do Polski, jak i tęsknotę za domem. Wiem jedno. Nie mam żadnych wątpliwości. Hiszpania zauroczyła mnie swoim niezwykłym pięknem, niesamowitą architekturą, serdecznością mieszkających tam ludzi. Jest to kraj do którego na pewno wrócę. Jeszcze czuję słońce, widzę usianą niezwykłymi muszlami plażę i czuję smak deserów... Laura Jammoul . Nauka przez zabawę



Druga klasa naszego gimna-zjum pod kierunkiem Pani Beaty Nowak jako jedna z nielicznych (tylko 250 szkół w Polsce) bierze udział w projekcie EduScience, którego celem jest "Podnoszenie kompetencji uczniowskich w dziedzinie nauk matematyczno - przyrodniczych i technicznych. W ramach tego projektu uczniowie prowazili pomiary i obserwacje, brali udział w wycieczkach dydak-tycznych, piknikach i festiwalach naukowych. 6 i 7 czerwca 2014 r. w Starachowicach odbył się Fes-tiwal Nauki EDUSCIENCE orga-nizowany przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk z War-szawy, Urząd Miejski w Stara-chowicach oraz nasze gimna-zjum. W jego rmach ucznwie wzięli udział w warsztatach nau-kowych z fizyki i chemi. Atrakcją Festiwalu Nauki EDUSCIENCE były występy artystyczne uczniów Społecznego Gimnazjum STO. Justyna Serwicka TERAZ ..PORA NA AKTORA "



Dnia 24 i 25 czerwca odbyła się XIX edycja szkolnej ,,Pory na aktora". Tym razem nasze spktakle pokazy-wały świat absurdu i groteski. Klasa I przedstawiła teatralną adaptację słynnej ,,Seksmisji" Ma-chulskiego. Przedstawienie spodo-bało się widzom i zostało nagrodzo-ne przez jury dziecięce. Klasa II przy-gotowała musical na ludowo ,,Ocalić od zapomnienia". Widowisko to szczególnie przypadło do gustu jury, które przyznało jego aktorom i twór-com nagrodę specjalną. W niezwykły świat groteski wpro-wadziła nas klasa III, która swój spe-ktakl oparła na tekstach Konstantego Ildefonsa Gałczyńaskiego z teatrzyku ,,Zielona Gęś". Wszyscy aktorzy sprostali zadaniom. Na szczególne wyróżnie-nie zasłużyli Wojtek Chmielewski i Kuba Stępniewski, którzy stworzyli niezapomniane role żeńskie. Teatralne święto uatrakcyjnili nasi absolwenci Jaś Koszałkowski i Maciek Purski oraz ich koleżanki: Weronika Traczyk i Martyna Urban wspaniałym koncertem poezji śpiewanej. Justyna Serwicka POEZJA...



Wielki sukces uczennicy naszej szkoły- Justyny Serwickiej. Justyna po raz kolejny została doceniona przez jury konkursu literackiego pt. ''Mój przyjaciel Anioł'' i otrzymała tytuł lauratki. Wielkie gratulacje Justyna!!!







Jak ryby w wodzie O naszych złotych rybkach
W sobotę 7. czerwca na Base-nie Miejskim w Starachowicach odbyły się Mistrzostwa Szkół Gimnazjalnych w pływaniu.


Jest nam bardzo miło donieść, że nasi pływacy odnieśi spektaku-larny sukces. Zdobyliśmy puchar za pierwsze miejsce i o ponad sto punktów wyprzedziliśmy konkuren-cję. Nasze zwycięstwo zawdzię-czamy wspaniałym sporrtowcom: Kamili Stepień, Ani Radeckiej,Julii Amroży, Izie Majewskiej, Zosi Gło-wackiej, Justynie Serwickiej, Julii Walkowskiej, Kasi Stefańskiej, Krzysztofowi Płusie, Jakubowi Makoskiemu, Jakubowi Tkaczu-kowi, Jasiowi Wawszczakowi, Jackowi Krukowskiemu, Piotrowi Serwickiemu, Michałowi Wyskie-lowi, Norbertowi Kubikowi. Wszystkich przygotowała Pani Agnieszka Makoska i Pan Andrzej Dziuba. Zwycięzcom serdecznie gra-tulujemy i dziękujemy za emocje. Jaś Wawszczak