Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Od redakcji CKG
Drodzy Czytelnicy zapraszamy do lektury naszej gazety. Możecie ją śledzić na stronach: http://www.sto.starachowice.org/ckg.html oraz http://mam.media.pl/


Drodzy Czytelnicy! Oddajemy w Wasze ręce już czwarty numer „CKG’. Gazeta nadal się rozwija. Jest wiosna i już uśmiecha się do nas słońcem. My też obudziliśmy się z zimowego letargu. W szkole dużo się dzieje. Często też podróżujemy. Ten numer pragniemy poświęcić „wycieczkomanii” oraz aktywnemu życiu szkolnemu. Z myślą o Was przygotowaliśmy garść artykułów, które na pewno Was zainteresują i umilą Wam wolną chwilę. Dwa reportaże podróżnicze uświadomią Wam, czy warto korzystać z takich form wzbogacania wiedzy. O bogatym życiu szkolnym przeczytacie w artykułach dotyczących: Dnia Kobiet oraz Dnia Języków Obcych. W wydaniu również znajdziecie wywiady z ciekawymi ludźmi. W związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi życzymy wszystkim naszym Czytelnikom: smacznego jaka, mokrego śmigusadyngusa, rodzinnego ciepła, pełnego optymizmu oraz szczęścia. Pozdrawiamy i życzymy miłej lektury! Zuzanna Jóźwik A MOŻE TO WŁAŚNIE ...
Dzień Kobiet tradycyjnie jest w naszej szkole dniem wyjątkowym i bardzo uroczystym. Tegoroczne święto również takie było. Choć osobiście wolałabym, żeby kobiety były doceniane na co dzień, to z pewnością była to okazja do skorzystania z wielu inicjatyw dedykowanych właśnie nam.


Najpierw w klasach chłopcy wręczyli swoim koleżankom i wychowawczyniom kwiaty i upominki. Następnie wszyscy zgromadzili się na przystrojonym holu szkolnym, w ciekawej scenerii pełnej wiosennych kwiatów. Podczas spotkania uczniowie zaprezentowali program artystyczny. Występ bardzo podobał się wszystkim zgromadzonym na sali, a uśmiechnięte twarze pań przekonywały, że miłe życzenia: szczęścia, uśmiechu, dużo radości, spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń, samych przyjemnych w Twym życiu zdarzeń…sprawiły wszystkim wiele przyjemności. Każdego roku, w tysiącach szkół, podczas uroczystych apeli i akademii, uczniowie recytują wierszyki i śpiewają piosenki. Obok wierszyków i piosenek do żelaznego repertuaru zalicza się składanie życzeń paniom, wręczanie im kwiatów, a czasami drobnych prezencików, jak własnoręcznie wykonane laurki. Poza tym chłopcy składają życzenia swoim koleżankom i zazwyczaj to właśnie oni produkują się na scenie. Dzień Kobiet to po części powrót do tradycji, to czas refleksji, a czasem dyskusji na temat praw, potrzeb oraz problemów płci pięknej. Miałabym marzenie ... A może to właśnie dowód szacunku? Świetny dzień. Kwiaty, uśmiechy, radość. Kobiety zasługują na to, by w szczególny sposób uczcić ich wkład w życie tego świata. W Dzień Kobiet natomiast, prywatnie panowie wciąż jeszcze obdarowują panie kwiatami, choć i ten zwyczaj wydaje się, że powoli zanika. Justyna Serwicka Spotkania z kulturą, czyli Warszawa okiem młodzieży.

CKG

Marzec. Czas wypraw, wycieczek i podróży. Jeden z najaktywniejszych miesięcy w roku. W szkole nie próżnujemy. Popadamy w wycieczkowe szaleństwo. Tym razem wybieramy się do Warszawy, aby zerknąć na polski Sejm i rozkoszować się prawdziwą ucztą teatralną. Zamierzamy podbić też „ Złote Tarasy”. Społeczne Gimnazjum - do boju! Wycieczki szkolne należą do efektywnych i bardzo lubianych przez dzieci oraz młodzież szkolną zajęć procesu dydaktyczno - wychowawczego. Wydarzenia te mają zawsze posmak przygody. Nic więc dziwnego, że wspomnienia o wycieczce są tak trwałe, iż zapadają głęboko w pamięć na długie lata... Godzina 9:20 , 26 marca 2014 roku, pod Społecznym Gimnazjum zaczynają gromadzić się uczniowie. Wszyscy gorączkowo czekają na autobus i wychowawców. Przez tłum przepycha się jeden z nauczycieli. Pyta: - A co tu takie zbiorowisko?! - Jedziemy na wycieczkę !!! – odkrzykujemy zgodnie. Na twarzach uczniów maluje się zadowolenie. Autobus właśnie podjechał. Wsiadamy. SEJM W OBIEKTYWIE Docieramy na miejsce. Kierowca przywozi nas pod wejście do Sejmu i Senatu Rzeczpospolistej Polskiej. Na wstępnie wita nas ochroniarz, który wykonuje dokładne przeszukanie. A potem kolejne przy drzwiach wejściowych... Uff... nie jestem terrorystką... Siadamy na sali konferencyjnej. Po chwili do pokoju wchodzi Pani – pracownik Kancelarii Sejmu ze sztucznym, nienaturalnym uśmiechem. Opowiada nam całą historię Sejmu, ale tylko kilka osób bierze udział w dyskusji, bo większość jest zainteresowana robieniem sobie zdjęć z „laską marszałkowską” lub przeglądaniem najnowszego wydania „Kroniki Sejmowej” – dwutygodnika, który dostaliśmy w prezencie. Gdy Pani przewodnik zakończyła swoją wyćwiczoną na pamięć prelekcję, udaliśmy się do Sali



Posiedzeń . Tutaj jest o wiele ciekawiej. Nie spodziewaliśmy się, że jest tak duża! Zauroczeni pięknem architektonicznym sali siadamy na miejscach przeznaczonych dla gości i dziennikarzy. Bardzo fascynujące przeżycie. Kolejno zadajemy pytania. Mamy okazję zrobić sobie zdjęcia w tym niebywałym pomieszczeniu! „ A to wstawię na Facebook’a”- krzyknęła jedna z uczennic. „ A ja to!”- zawołała inna. Harmider przerwała Pani przewodnik ,która z przykrością zawiadomiła nas, że niestety nie pospacerujemy po korytarzach sejmowych z powodu strajku matek dzieci niepełnosprawnych..„To wstyd, żeby w XXI wieku w Polsce, kraju demokratycznym ludzie niepełnosprawni musieli domagać się prawa do godnego życia dla siebie i swojej rodziny „- snułam przemyślenia. Wychodzimy z Sejmu i ruszamy na dalsze „podboje”. „ Zahaczamy” o Złote Tarasy - ogromną galerię handlową. Najpierw jemy ciepły posiłek w Mc Donald’s, a potem rzucamy się wir zakupów! Oczywiście odwiedzam księgarnię, w której kupuję najnowszy bestseller. Razem z przyjaciółmi wstępujemy do mnóstwa sklepów odzieżowych, od których można dostać oczopląsu. Na końcu sklep zoologiczny i punkt zbiórki. Ale to jeszcze nie koniec... SPOTKANIE Z TEATREM Idziemy pod Teatr „ Roma”. Trochę się pogubiliśmy, bo idziemy w odwrotnym kierunku, ale Pani Jaskros na szczęście nam pomaga i wskazuje właściwy kierunek drogi. Docieramy do Teatru. Panie nauczycielki kupują bilety. Czekamy na spektakl. Wstępujemy na widownię i zasiadamy na swoich miejscach. Światła gasną... Akcja "Deszczowej piosenki" rozgrywa się w roku 1927. Opowiada o przełomie w historii kina, a także ambicji, jaka łączy dwóch młodych ludzi - Kathy Selden i Don’a Lockwood’a. Zgodnie z tytułem w spektaklu delikatnie mówiąc dosyć mocno padał deszcz, który zmoczył niejednego widza. Po piętnastominutowej przerwie ciśnienie wzrosło na nowo. Zarówno pierwsza, jak i druga część były na tym samym znakomitym poziomie. Koniec wycieczki nieubłagalnie dobiega końca. BEZPIECZNY POWRÓT Po udanym spektaklu wszyscy wsiadamy do autokaru. „Ten musical był bardzo emocjonujący”- powiedział jeden z uczniów klasy pierwszej. „Mnie też się podobało”- oznajmiła koleżanka. Droga powrotna, choć trwała długo nikt nie narzekał. Do domu wróciliśmy o godzinie 1:40 w nocy, ale na następny dzień mogliśmy przyjść do szkoły na trzecią godzinę lekcyjną. Wycieczkę uważam za udaną. Spektakl oraz wizyta w polskim Parlamencie zrobiły na nas piorunujące wrażenia. Była to jedna z najlepszych wycieczek szkolnych. Wyprawy szkolne mają wspólny cel – kształtowanie, otwarcie na problemy społeczne. Oprócz tego, że są bardzo pouczające, stanowią ważny i przyjemny epizod w życiu społeczności szkolnej. Zuzanna Jóźwik Aktorstwo to całe moje życie... Wywiad autoryzowany z Panem Marcelem Sabatem
Powinniśmy żyć chwilą i nie oglądać się za siebie, bo nigdy nie wiemy, kiedy pokochamy coś tak bardzo, że stanie się to całym naszym światem.


Dziennikarka: Dzień dobry. Jestem redaktorką naczelną gazety ‘CKG – Czasopismo Każdego Gimnazjalisty” . Czy zechciałby Pan udzielić nam odpowiedzi na kilka pytań? Marcel Sabat: Tak, proszę bardzo. Usiądźmy sobie. Dz.: Jak zaczęła się Pana przygoda z aktorstwem? M.S.: Moja przygoda z aktorstwem zaczęła się w Teatrze „ Pegaz” w Kieleckim Centrum Kultury. Zaprowadziła mnie tam moja mama, wyciągnęła ze skateparku , bo wtedy jeździłem na rolkach. Z jednej pasji wciągnęła mnie w drugą . I tak to się wszystko zaczęło, właśnie tutaj w Kielcach. Dz.: Dlaczego wybrał Pan zawód aktora? M.S.: Dlatego, że zawsze mnie to bardzo interesowało, zawsze lubiłem występy w akademiach szkolnych. Mama to wtedy razem połączyła i pomyślała, że może w tym kierunku mogę dalej się kształcić. No bo to też był już taki czas, druga klasa liceum i trzeba było się zastanawiać, co będzie się chciało w życiu robić. Dz.: O ile się nie mylę, premiera „ Kamieni na szaniec” odbyła się w Warszawie, mógłby nam Pan opowiedzieć o swoich wrażeniach, które Panu towarzyszyły właśnie podczas tego wydarzenia? M.S.: Były to bardzo miłe chwile, chociażby fakt, że po obejrzeniu widzowie poprosili nas na scenę , klaskali i trzymali dobre dziesięć minut. Były to dla mnie bardzo wzruszające momenty, dlatego ,że byli też tam moi rodzice, których zaprosiłem. Akurat tak się złożyło, że rodzice wszystkich głównych aktorów usiedli w trzecim rzędzie, mój tata mówił „ O! Tam jest mój syn!”, a ktoś inny „ A tam właśnie jest mój!” i tak dalej, i tak dalej. Dz.: Na plakacie filmowym napisane „Kamienie na szaniec – PRZYJAŹŃ MŁODOŚĆ WOLNOŚĆ”. Jak Pan rozumie słowo PRZYJAŹŃ? M.S.: Dla mnie przyjaźń to są pewne objawy patriotyzmu. Przyjaźń to braterstwo, to relacja między mną, a drugim człowiekiem. Kojarzy mi się z oddaniem i niesieniem pomocy drugiemu człowiekowi. Tym jest dla mnie przyjaźń. Dz..: Krytyka reżysera motywowała Pana, czy wręcz przeciwnie? M.S.: Motywowała. Okazał się bardzo wymagającym reżyserem. Miał bardzo indywidualne do tego



podejście, że tak powiem. Jego mama walczyła w Batalionie ‘Zośka” podczas Powstania warszawskiego. Była łączniczką albo sanitariuszką, nie jestem pewien i znała prawdziwych bohaterów „ Kamieni na szaniec”, więc bardzo osobiście potraktował ten film i tę całą historię, którą widzieliście dzisiaj na ekranie; dla niego było to bardzo ważne, dlatego też te jego wymagania wobec nas były takie osobiste. Był krytyczny, ale chwilami okazywał się takim dobrym tatą, ciepłym człowiekiem. Dz.: Dobrze się Pan czuł w swojej roli, czy wolałby Pan zagrać jakąś inną? M.S.: Nie. Zośka to rola, którą chciałem grać. Bardzo mi się też podobały aktorskie wyzwania Rudego, czyli Tomka Ziętka, bo wydaje mi się, że pomimo tego, że miał charakteryzację, sztuczną krew, to trzeba był to jeszcze jakoś zagrać. Nie może to tak po prostu wisieć na ciele. On to zagrał bardzo dobrze. Dz.: Jakie są Pana plany na przyszłość związane z aktorstwem? M.S.: Mam w planie chodzić po warszawskich teatrach z teczkami i roznosić CV, bo ta rola to jest za mało, czuję ,że chcę jeszcze więcej. I będę szukać tej pracy. Dz.: Jakich rad udzieliłby Pan młodym aktorom, którzy chcieliby się realizować w tym zawodzie? M.S.: Wydaje mi się, że przede wszystkim to nieustępliwość, trzeba głęboko wierzyć w siebie, w to jakie ma się umiejętności. Ten zawód daje też możliwość odkrywania samego siebie. To jest taki test, odkrywamy swoje umiejętności. To jest praca takiego sportowca, trzeba wypocić krople na treningu, żeby potem były tego rezultaty w trakcie zawodów. Dz.: Poleciłby Pan książkę „Kamienie na szaniec”? M.S.: Polecam, dlatego ,że książka jest o ideałach, wartościach młodych ludzi między innymi też w waszym wieku, którzy walczyli w trakcie II wojny światowej. A mam wrażenie, że tych ideałów i wartości brakuje wam teraz. Warto czasami zerkać do historii naszego narodu. Dz.: Co chciałby Pan przekazać naszym Czytelnikom – gimnazjalistom? M.S.: Warto mieć marzenia, warto mieć swoje pasje, głęboko w nie wierzyć, dlatego, że nie znacie dnia ani godziny , kiedy coś w życiu wam się tak spodoba,że po prostu okaże się to waszym całym życiem. W moim przypadku jest to aktorstwo, ale uważam ,że też jest dużo innych pięknych zawodów. Dz.: Bardzo dziękujemy Panu za wywiad. Jesteśmy zachwyceni Pana talentem. Życzymy sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym. M.S.: Ja również dziękuję. Zuzanna Jóźwik, Jakub Stępniewski, Julia Smyk KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY



Kolejna edycja konkursu „Szybuj bezpiecznie w internetowej chmurze 2013" dedykowana była dla uczniów z województwa świętokrzyskiego. 20 lutego 2014 roku o godzinie 11.00 w Świętokrzyskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli, w Wólce Milanowskiej odbyło się podsumowanie konkursu, na które zaproszono: Opiekuna projektu- Panią Beatę Nowak oraz nagrodzonych uczniów z naszej szkoły. Celem konkursu było upowszechnienie wśród dzieci i młodzieży zasad bezpiecznego korzystania z Internetu. Patronatem honorowym projekt objęli: Marszałek Województwa Świętokrzyskiego, Wojewoda Świętokrzyski i Kuratorium Oświaty w Kielcach. Do konkursu zgłoszono 2641 prac, do etapu wojewódzkiego zakwalifikowano 177. Wojewódzka Komisja Konkursowa wybrała najlepsze 24 prace oraz przyznała nagrody i wyróżnienia. W kategorii szkół podstawowych II miejsce zajął Michał Skorzyński z klasy V. Przygotował prezentację dla swoich rodziców i innych członków rodziny na temat efektywnego i bezpiecznego wykorzystania szerokopasmowego łącza do Internetu w życiu codziennym. W kategorii szkół gimnazjalnych II miejsce zdobyły uczennice: Justyna Serwicka i Julia Walkowska za spot informacyjny na temat możliwości efektywnego i bezpiecznego wykorzystania szerokopasmowego łącza do Internetu w życiu codziennym. Cała trójka otrzymała cenne nagrody - tablety Galaxy TAB 3 10.1. Wyróżnienia w tej samej kategorii otrzymali Jan Wawszczak i Bartłomiej Sikorski, za wykonanie spotu informacyjnego chłopcy otrzymali MP4 Player. Uczniowie pracowali pod kierunkiem p. Beaty Nowak. Organizatorzy: Świętokrzyskie Centrum Doskonalenia Nauczycieli, Biuro Społeczeństwa Informacyjnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego i Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach z należytą starannością przygotowali całość imprezy. Po części oficjalnej zostaliśmy zaproszeni na poczęstunek i występy rozśpiewanej młodzieży. Około godziny piętnastej wróciliśmy do naszej szkoły. Jeszcze przez długą chwilę dzieliliśmy się wrażeniami z tej fantastycznej imprezy. Justyna Serwicka ,,Cicha woda brzegi rwie".
Wywiad z uczennicą klasy III gimnazjum - Kasią Harabin


DZIENNIKARZ: Witaj Kasiu, czy zechcesz udzielić nam wywiadu ? KASIA: Ależ tak oczywiście, że udziele wam wywiadu, więc zamieniam się w słuch! DZ: Kasiu, jaki jest złoty środek na sukces ? K: Przede wszystkim trzeba robić to co się lubi. Nie można się do niczego zmuszać. Wiem to na swoim przykła-dzie, gdyż w szkole podstawowej próbowałam sił w konkursie przyrodniczo-matematycznym i się nie udało, ponieważ te dziedziny nie budzą we mnie tak wielkie-go zainteresowania jak np.język polski lub angielski DZ: Opowiedz nam jak wygląda Twój przebieg dnia ? K: Wstaje dosyć póżno, gdyż o 7,15 do szkoły wychodzę już o 7.30, lecz za bardzo kocham sen ,by go sobie umować póżniej idę do szkoły i staram się jak najlepiej wykorzystać w niej czas na naukę . Do domu wracam mniej więcej o 15,00 jem obiad i kładę się spać. Wieczorem siadam do ksią-żek, myję się i zwów idę spać. Generalnie moje życie jest nudne, ale cóż poradzę. DZ: Ile czasu dziennie poświecasz na naukę? K: To zależy kiedy, ale w przy-bliżeniu około dwóch trzech godzin dziennie. DZ: Jakie są twoje plany na przyszłośc ?



K: Moją ambicją jest przygotowywać się do matury międzynarodowej, która polega na tym, że przez dwa lata uczy się wszystkiego w języku angielskim, lecz jeszcze do końca nie wiem, ponieważ mam szesnaście lat i uważam, że za dwa lata moje plany życiowe oraz zainteresowania mogą się zmienić diametralnie. DZ: Kasiu, opowiesz nam o swoich zainteresowaniach i pasjach poza szkolnych? K: Jedną z dziedzin, która szczególnie mnie interesuje jest psychologia. Szczególnie ciekawi mnie dział poświecony rodzinom o charakterze pato-logicznym. Ciekawią mnie ich poszczególne zachowania oraz ich motywy. Teatr jest również moją pasją, chciałambym w nim grać, lecz niestety nie umiem tańczyć i śpiewać i z tego powodu nie mogę się realizować w tej dziedzinie. DZ: Jakie jest Twoje motto życiowe? K: Kiedyś pewien mądry człowiek powiedział mi, że dziś wiem więcej niż wiedziałam wczoraj. Od tej pory kieruje się w życiu między innymi tym cytatem. Bardzo mnie on motywuje!!! DZ: To już wszystkie pytania bardzo Ci dziękujemy, że zgodziłaś się udzielić nam wywiadu. Jeszcze raz bardzo gorąco dziękujemy K: Również bardzo mi było miło odpowiedzieć na powyższe pytania. Dziękuję !!! Zuzanna Jóźwik, Jakub Stępniewski