Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








Od redakcji CKG
Drodzy czytelnicy zapraszamy do lektury naszej gazety. Możecie ją śledzić na stronach: http://www.sto.starachowice.org/ckg.html oraz http://mam.media.pl/.


Drodzy Czytelnicy, witamy gorąco wszystkich naszych wiernych czytelników w nowym roku szkolnym 2014/2015 w nowym składzie. Po rezygnacji Zuzi Jóźwik ze stanowiska redaktora naczelnego naszemu zespołowi przewodzę ja, Justyna Serwicka. Jest to dla mnie ogromne wyzwanie. Liczę więc na wasze krytyczne głosy i wsparcie. Naszą gazetę wydawać ze mną będą także: Kuba Stępniewski, znany wam już z licznych artykułów oraz Michał Białoń i Jakub Gos, uczniowie klasy pierwszej, którzy dołączyli do naszgo zespołu. Opiekować się nami będzie, jak zwykle Pani Teresa Rybka i Boęna Jaskros. Chcielibyśmy wydawać miesięcznik, choć zdajemy sobie sprawę, że początkowo będzie to bardzo trudne zadanie. Liczymy więc na Wasze wsparcie i dla-tego udostępnimy Wam łamy naszego czasopisma. Dzielcie się z nami swoimi przemyśleniami, wrażeniami i problemami. Czekamy na artykuły. Chętnie wydrukujemy także Wasze prace literackie i plastyczne. Możemy też zamieszczać krótkie, zrobione przez Was filmy. Życzymy Wam dużo zapału do nauki oraz miłej i pożytecznej lektury naszego pisma. Justyna Serwicka Jeden z nas Wywiad z Kubą Surmą
Na początku każdego roku szkolnego spotykamy nowych kolegów. Jednym z nich jest On. Spotykamy go na korytarzu. Milczy. Przygląda się. Widać że nas lubi .To nasz nowy kolega, Jakub Surma .


D:Jakie są twoje zainteresowania? K: Jestem fanem koszykówki oraz pił-ki nożnej, co pewnie żadnego chłop-ca w moim wieku nie dziwi. Zawsze uważałem te dyscypliny za najciekaw-sze , mimo niekoniecznie wielkich su-kcesów polskich sportowców. Odkąd jednak zacząłem chodzić do społecz-nego gimnazjum, zacząłem uprawiać tenis stołowy. Nie gram w żadnym klu-bie. Uprawiam sport dla relaksu, wy-poczynku i zdrowia. Szczególnie ce-nię dwóch piłkarzy. Messiego i Lewan-dowskiego. Lubię też słuchać muzyki bez względu na gatunek czy wyko-nawcę. D:Jakie są twoje wrażenia po pierw-szym miesiącu pobytu w naszej szkole? K:Cieszę się , że przyszedłem do tej szkoły. Panuje tutaj miła atmosfera. Wiem, że mogę rozwijać swoje pasje oraz umiejętności. Nie ma takiego napięcia, jak w szkole publicznej. Mam na myśli brak dzwonka. Jest to ogro-mna zaleta.Bardzo chciałem tutaj przyjść i po tmiesiącu nie żałuję swojej decyzji. D:Dziękujmy z wywiad i życzymy sukcesów. K: Dziękuję. Nie ma sprawy . Michał Białoń i Jakub Gos ,,Carpe diem, carpe noctum"
Wielbicielka teatru, miłośniczka muzyki, lingwistka, nasza nowa nauczycielka angielskiego, Pani Ania Siewierska.


Dziennikarz: Jak się pani czuje w naszej szkole? Pani Ania: Na pewno potrzebowałam czasu na poznanie uczniów i szkoły. Teraz czuję się tutaj bardzo dobrze, czego dowodem jest mój udział w apelu szkolnym i debiut „We are the champions”. Dz: Kiedy narodziło się pani zainte-resownie językiem angielskim? Pani Ania: Od zawsze ciekawiły mnie języki obce. Dlatego też zaczęłam czytać książki w języku angielskim na własną rękę oraz tłumaczyć piosenki z języka angielskiego na polski i odwrot-nie. Dz: Jakie są pani pasje? Pani Ania: Uwielbiam podróżować, więc jeśli tylko mam wolny czas,wyjeż- dżam w góry. Oprócz tego czytam książki, oczywiście w języku angiel- skim. Bardzo lubię filmy i różnoorodną muzykę. Moją największą pasją jest jednak teatr, który odgrywa olbrzymią rolę w moim życiu. Staram się śledzić nowości i aktywnie uczestniczyć w życiu teatralnym, co nie jest takie łat-we, zważywszy na miejsce zamiesz-kania. Dla chcącego jednak nie ma nic trudnego... Dz: Wspomniała pani, że lubi muzykę. Czy może nam pani opowiedzieć o tej pasji?



Pani Ania: Słucham prawie wszystkich ga-tunków muzycznych. Kiedy byłam mała, słu-chałam popu. Gdy już byłam starsza, zafascy-nowała mnie muzyka rockowa. Miałam, rów-nież epizod, w którym zapoznawałam się z muzyką i kulturą punko-wą. Obecnie słucham muzyki elektronicznej oraz współczesnej. Najbardziej lubię ze-społy, które ekspery-menują i łączą różne gatunki muzyczne, np. The XXX. W wolnych chwilach słucham mu-zyki islandzkiej np. ze-społu Sigur Ros Dz: Skąd pomysł pracy w szkole? Pani Ania:. Kiedyś ma- rzyłam o podróżach w czasie. Praca w szkole to jakby taka podróż. Dzięki pracy z młodymi ludżmi wracam do swo-jego dzieciństwa, co jest bardzo fascynujące. Praca nauczyciela jest bardzo ciekawa. Bardzo ją lubię. Dz: O czym pani marzy? Pani Ania: Moim naj-większym marzeniem jest podróż dookoła świata. Mimo, że cel ten możliwy jest do zre-alizowania dopiero za kilkanaście lat, mocno wierzę, że go osiągnę. Muszę tylko zdobyć od- powiednie środki, czyli pracować, pracować... Dz: Jakie jest pani motto życiowe? Pani Ania: Moim mott-em życiowym jest nie tylko „Carpe diem”, ale również „Carpe noctum" Uważam, że każdy po-winien w pełni wykorzy-stać dwadzieścia czte-ry godziny, nie marno-wać ani minutki. Stra- cony czas nigdy bowiem nie wróci. Dz.Dziekuję za uwagę. Jakub Stępniewski Muzyczne Święto Edukacji



Dnia 15 października w naszej szkole świę-towaliśmy Dzień Edu-kacji Narodowej, po-pularnie zwany Dniem Nauczyciela. Zamiast tradycyj-nej akademii odybyła się modna ostatnio karaoke, w której wzięli udział nasi uz-dolnieni muzycznie pedagodzy. Towarzy-szyli im równie zdolni uczniowie. Mogliśmy wysłuchać więc za-równo piosenki poe-tyckiej z repertuaru Ewy Demarczyk, jak i największych świato-wych przebojów (,,We are the champions") a nawet jazzowych standardów. Autorkami były Panie: Anna Szumile-wicz oraz Agnieszka Makoska, które słyną z dobrych pomysłów. I tym razem Panie trafiły w dziesiątkę. Dzięki nim oraz wszystkim uczniom i śpiewającym nauczy-cielom mogliśmy miło spędzić czas. Bawi- liśmy się świetnie, o czym świadczą wypo-wiedzi uczestników: „Moim zdaniem za-bawa była przednia. - powiedział Jakub Gos - Podobało mi się, zwłaszcza to, że nikt ze sobą nie rywalizo-wał. - stwierdził Michał Białoń. - Mimo ogromnej tremy bawiłam się znakomicie - oznajmi-ła Pani Teresa Rybka. Jestem pod wielkim wrażeniem profesjo-nalizmu moich koleża-nek i kolegów. Mamy nadzieję, że Święto Edukacji Narodowe w naszej szkole będzie zawsze ciekawe i nietuzinko-we. Jakub Stępniewski ,,Najbardziej cenię sumienność, uczciwość oraz systematyczność”
Mam zaszczyt przeprowadzić wywiad z panią Beatą Nowak, nauczycielką matematyki i informatyki w Społecznej Szkole Podstawowej STO i Społecznym Gimnazjum w Starachowicach, miłośniczką róż i teatru.


Dziennikarz: Cześć, czy mogłabym zadać Pani kilka pytań? Pani Beata Nowak: Tak, oczywiście. Dz Dlaczego Pani wybrała zawód nauczyciela? Pani Beata: Od najmłodszych lat lubiłam matematykę i chemię. Mate- matyka sama wchodziła mi do gło-wy, nie sprawiała żadnych trud-ności, natomiast chemia była dla mnie zawsze interesująca. Z zacie-kawieniem obserwowałam doświa-dczenia, chętnie uczęszczałam na koło chemiczne. Lecz moim ulubio-nym przedmiotam była matematy-ka,a z czasem też informatyka.Jak sama wiesz, oba te przedmioty ma-ją ze sobą dużo wspólnego. Do tego przyczyniły się również moje nau-czycielki,Miło je wspominam z mło-dzieńczych lat. Zawsze wolałam przedmioty ścisłe.,Matematyka nigdy mnie nie nudziła, sprawiała mi przyjemność. Rozwiązywanie zadań matematycznych było dobrą rozrywką na słone dni czy nudne popołudnia. Dz: Co najbardziej ceni Pani u swoich uczniów? Pani Beata: Najbardziej cenię su-mienność, uczciwość oraz syste-matyczność. Praca z uczniami sprawia mi ogromną przyjemność. Cieszę się z ich sukcesów tych



dużych i tych małych. Każde prawidłowo rozwiązane zadanie przez ucznia przynosi mi radość. A kiedy uczeń cieszy się z pra-widłowo rozwiązane-go zadania przynosi mi radość do kwadra-tu. Lubię też, gdy u-czeń przychodzi do mnie i mówi mi, że czegoś nie rozumie – wtedy wiem, że problem istnieje i usiłuję go rozwiązać. Matematyka jest trudnym przedmio-tem, nie da jej się u-czyć na pamięć, trzeba ją zrozumieć. Matema- tykę trzeba po prostu pokochać. Chciała-bym przekazywać swoją wiedzę innym. Pomagać im ją rozwi-jać, urozmaicać a przede wszystkim kreować. Moim zda-niem największym dla nauczyciela sukce-sem są postępy ucz-nia. Wtedy wiem, że rozwija swoje umie-jętności. Dz: Czy trudna jest praca nauczyciela? Pani Beata: Moim zda-niem, każdy zawód ma swoje plusy i minusy. Lecz trudność tej pra-cy zależy jak i zarów-no od nauczyciela jak i ucznia. Nauczyciel powinien mieć dobre relacje z uczniem, gdyż złe mogą spowo-dować trudności w kontaktowaniu i rozu-mieniu się nawzajem. Uczeń za to powinien być otwarty na propo-zycje nauczyciela. Dz: Jakie są Pani pasje poza nauczaniem? Pani Beata: Z zamiło-wania jestem ogrod-niczką. W każdym wolnym czasie, pod-czas każdego niemal weekendu, wielką przyjemność sprawia mi pielęgnacja moje-go, małego ogródka. Ponieważ lubię róże, w



moim ogrodzie znaczną część stanowią te piękne kwiaty. Ich pielęgnacja jest dużym wyzwaniem. Są to bardzo wymagające rośliny, nieodporne na mszyce i inne szkodniki. Stanowią więc wielkie wyzwanie dla każdego ogrodnika, tym bardziej dla takiego amatora ogrodnictwa jak ja. Mam nadzieję ze kiedyś mój ogród różany będzie przypominał ten znany wam z książki „Mały Książę” A. de Saint Exuperego. Uprawiam też własne warzywa i owoce, które potem z całą rodziną zajadamy ze smakiem. Mam też inne pasje. Uwielbiam musicale, taniec oraz teatr. Jednym z ulubionych musicali jest, Upiór w operze”. Andrew Lloyd'a Webbera (muzyka) oraz Charlesa Harta i Richarda Stilgoe (libretto), którego fabuła jest osnuta na kanwie powieści Gastona Leroux z 1911 roku. Opowiada on losy młodej sopranistki Christine Daaé, która staje się obsesją tajemniczego zdeformowanego geniusza muzycznego, znanego jako Upiór Opery. Z chęcią również oglądam spektakle teatralne. Znacznie bardziej wolę je od filmów. Cenię sobie bowiem żywe słowo. Każdy taki pobyt w teatrze jest dla mnie wielkim świętem. Mieszkanie w tak małym miasteczku jak Starachowice utrudnia jednak kontakt z teatrem. Nic dziewnego, że wykorzystuję każdą okazję. Bardzo chętnie jeżdżę z wami do teatru. Cieszę się, że przynajmniej dwa razy do roku my nauczyciele możemy promować wam ten rodzaj sztuki. Dziennikarz: Dziękuję za wywiad. Pani Beata: Ja również dziękuję. Życzę Wam wielu czytelnikow. Było mi bardzo miło. Wywiad autoryzowany W.N. Ślubowanie



Wielowiekową tradycją polskich szkół jest pasowanie na ucznia. Odbywało się ono już w renesan-sie, odbywa się i dziś. Otrzęsiny są swoistym uczniowskim folklorem. W formie zabawy pozwalają bo-wiem przyjąć do grona uczniow-skiego nowych kolegów, którzy po tej ceremonii stają się ,,pełnopraw-nymi" członkami uczniowskiej społeczności. Miło jest,że w tej ceremonii od lat towarzyszą nam nasi pedagodzy. 26 września 2014 r. w Spo-łecznym Gimnazjum STO w Sta-rachowicach od było się ślubowa-nie klasy I. Na wstępie dyrektorki obu naszych szkół społecznych pani Bożena Jaskros i pani Dorota Glina przywitały zgromadzonych na uroczystości uczniów, nauczycieli i i rodziców, po czym wygłosiły krótkie mowy okolicznościowe. Następnie uczniowie klasy pierwszej złożyli ślubowanie, po którym pani Bożena Jaskros uro-czyście pasowała gimnazjalistów. Pełnoprawni uczniowie pierw-szej klasy gimnazjum otrzymali też egitymacje szkolne i pamiątkowe dyplomy. Po części oficjalnej odbył się występ artystyczny przygotowany przez uczniów klasy pierwszej pod kierunkiem wychowawczyni, pani Teresy Szklarczyk. Zgodnie z tradycją naszej szkoły, po zakończonym przed ciąg dalszy strona 13

Jak widzimy, towarzyszyli nam rodzice, absolwenci i rodzeństwo. Wszystkim humory dopisywały, tradycji stało się zadość. WITAJ SZKOŁO !





stawieniu nowych uczniów gimnazjum czekały „otrzęsiny” przygotowane przez ich kolegów z klasy drugiej. Pierwszoklasiści, aby stać się pełnopraw-nymi gimnazjalistami, , musieli wykonać wiele trudnych zadań i przejść -chrzest bojowy. Pomimo wielu trudności wszyscy go zaliczyli i zostali przyjęci do braci uczniowskiej. - ,,Bałem się, że zadania będą niewykonal-ne" -powiedział po uroczystości jeden z prze-jętych pierwszaków. - ,,Ja liczyłam się z tego typu trudnościami. Strach mnie jednak ogarniał przed publicznym występem. Jestem nieśmiała i dużo mnie kosztują takie przedstawienia. Tym razem było bardzo przyjemnie. Życzliwi widzowie dodawali mi animuszu" - powiedziała jedna z uczennic. Po otrzęsinach zaproszeni goście udali się na skromny poczęstunek, po którym odbyła się tradycyjna dyskoteka, na której wszyscy świet-nie się bawili. Uroczystość była bardzo udana. Sprawiła wszystkim dużo przyjemności, nic więc dziw-nego, że po jej zakończeniu uczestnicy rozeszli się do domów w świetnych humorach. Natalia Jarzyna kl. I SG pełnoprawna gimnazjalistka Społecznego Gimnazjum w Starachowicach.