Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








SPIS TREŚCI

BYLE DO DZWONKA W numerze: Moje boisko – Orlik 2012 str. 4  Od momentu, gdy Polsce i Ukrainie przyznano organizację Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, w naszym kraju powstaje wiele obiektów sportowych objętych programem "Moje boisko - Orlik 2012". Kici, kici – czyli postrach pierwszoklasistów str. 7  Kocenie to problem spotykany w wielu szkołach. Nie tylko w gimnazjach, ale również w szkołach wyższych. Dla niektórych to zabawa, dla innych trauma, która zostawia ślad w psychice, czasem nawet na całe życie… Gimnazjum, czyli bezmyślność gówniarzy str. 8  W szkołach od zawsze istniała przemoc fizyczna oraz psychiczna i wielu z nas było jej obserwatorem lub sprawcą. Złoczyńcy zazwyczaj przez długi czas pozostawali bez winy… Ale tylko przez pewien czas… Spacerem przez Kalisz str. 11  Wydawałoby się, że o swoim mieście wiemy już wszystko, że znamy każdy jego zakątek, zabytek itp. Sądzimy, że nie może być ono atrakcyjne dla zwiedzających, ale nie dla uczniów naszego gimnazjum. Z wizytą w stolicy str. 12  Dnia 9.10.2009 r. odbyła się coroczna wycieczka szkolna organizowana przez panią Perugę - Malińską. Jej celem było zwiedzenie Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Pałacu Prezydenckiego. Z początku wszystko szło zgodnie z planem. Pamiętajcie o ogrodach str. 19  „Aktywni z natury” to ogólnopolski program edukacji ekologicznej, w którym szkoły działają na rzecz poprawy stanu środowiska. Koordynatorem programu jest Centrum Edukacji Obywatelskiej z Łodzi. W ramach tego programu w naszej szkole zrealizowany został projekt „Tworzymy Ekotrasy”.

Moje boisko –  Orlik 2012 ............. str. 5 Kici, kici, czyli postrach pierwszoklasistów ... str. 7 Gimnazjum, czyli bezmyślność gówniarzy ............. str. 8 Festyn .................. str. 9 Spacerem przez Kalisz .................. str. 11 Z wizytą w stolicy .............. str. 12 Święto nas wszystkich ........... str. 16 Pamiętajcie o ogrodach... ....... str. 19 Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych ................ str. 20 Nasza absolwentka sędzią snookera ... str. 22 Szkolne talenty .... str. 24 Naprawdę warto... ............... str. 25 Od redakcji

BYLE DO DZWONKA

Cześć! Właśnie czytacie pierwszy numer szkolnej e - gazetki. Pomysł założenia redakcji zrodził się w zeszłym roku szkolnym. Inicjatorką powstania gazetki była p. K. Grzyb – nauczycielka j. polskiego, a pomocy udzieliła jej p. J. Majonek – nauczycielka matematyki. Obie Panie są naszymi opiekunkami i dokonują korekty naszych tekstów. W marcu 2009 r. p. Grzyb nawiązała współpracę z warszawską Fundacją Nowe Media. Jej przedstawiciele odwiedzili nasze gimnazjum 30 marca i przeprowadzili warsztaty dziennikarskie, podczas których zapoznaliśmy się z podstawowymi zasadami pracy redakcji gazety. W warsztatach uczestniczyli uczniowie klas pierwszych i drugich, którzy tworzą dziś zespół redakcyjny. We wrześniu dołączyło do nas kilkoro pierwszoklasistów. Zapraszamy do lektury. Moje boisko - Orlik 2012
Od mometu, gdy Polsce i Ukrainie przyznano organizację Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, w naszym kraju powstaje wiele obiektów sportowych objętych programem "Moje boisko - Orlik 2012".
BYLE DO DZWONKA BYLE DO DZWONKA

Od września, jak co roku, rozpoczęły się lekcje. W naszej szkole dodatkową atrakcją był fakt, że zajęcia były urozmaicane uporczywymi odgłosami ciężkich maszyn budowlanych. Hałas ten dochodził z boiska, na którym wkrótce powstanie kompleks sportowy objęty programem „Moje boisko – Orlik 2012”. Będzie to drugi tego typu obiekt w Kaliszu. Na terenie naszego „starego” boiska powstanie: - boisko do piłki nożnej (30x62m) z nawierzchnią ze sztucznej trawy poliuretanowe boisko do koszykówki i siatkówki (19x32m) - budynek sanitarno – szatniowy - odwodnienie i oświetlenie boisk - infrastruktura towarzysząca Nasza szkoła zostanie także wyposażona w sprzęt sportowy. Przewidywalny koszt całej inwestycji to 1 200 000 zł. Jak można zauważyć, praca idzie pełną parą, a jeszcze niedawno była tak zwana „cisza przed burzą”. Wszystko zaczęło się przed wakacjami, kiedy to wycięto prawie wszystkie drzewa otaczające naszą szkołę. Byliśmy przekonani, że po tym fakcie rozpocznie się budowa, ale niestety nieco

BYLE DO DZWONKA

się pomyliliśmy, ponieważ tak się nie stało. Przetargi, które miały ostatecznie zdecydować o wyborze firmy budowlanej, miały skończyć się pod koniec roku szkolnego. Przedłużył się jednak czas ich trwania, a wraz z nim odwlekł się moment rozpoczęcia budowy. Dziś po starym boisku nie ma ani śladu. Zostały już położone nawierzchnie dwóch boisk oraz powstał budynek sanitarno – szatniowy. Ponadto ustawiono już ogrodzenie oraz lampy oświetlające teren sportowy. Miejmy nadzieję, że wszyscy będą zadowoleni z ostatecznego efektu prac. W następnym numerze przedstawimy relację z otwarcia boiska. Asia i Łucja Kici, kici – czyli postrach pierwszoklasistów
Kocenie to problem spotykany w wielu szkołach. Nie tylko w gimnazjach, ale również w szkołach wyższych. Dla niektórych to zabawa, dla innych trauma, która zostawia ślad w psychice, czasem nawet na całe życie…
BYLE DO DZWONKA

Mierzenie zapałką np. parapetu, lustra w toalecie, korytarza, to tylko jedno z zadań, które musi wykonać nowy uczeń w szkole. W niektórych szkołach pierwszoklasiści czasem są zmuszeni pić mleko z miski lub starsi malują im nos i kocie wąsy. U nas jednak najbardziej przyjął się rytuał mierzenia. Dla niektórych to bardzo dobra zabawa, podchodzą do tego na luzie i z uśmiechem na twarzy, bo wtedy nikomu nie dzieje się krzywda. Są  jednak uczniowie, którzy panicznie boją się tego sposobu przyjęcia do szkoły. Takie osoby są czasem zmuszone do pomiaru różnych przedmiotów, a czym bardziej się opierają, tym zadania stają się trudniejsze. Po wykonaniu tragicznego rozkazu skocona osoba często zamyka się w sobie w obawie o przykre wyzwiska kolegów z klasy i starszych uczniów. Do prób kocenia najczęściej dochodzi w toaletach lub innych miejscach rzadko uczęszczanych przez młodzież i pracowników szkoły. Przeprowadzając rozeznanie wśród pierwszoklasistów, można było zauważyć, że większość dziewczyn boi się kocenia, a tylko nieliczne uważają to za dobrą zabawę. Chłopcy mniej się tego boją, ale istnieje niewielka grupa, w której również kocenie sieje postrach lub - w najgorszym przypadku – łzy. Wołamy do wszystkich – nie bójmy się powiedzieć nauczycielowi o problemie, jakim jest kocenie, ponieważ w naszej szkole jest to zakazane! Jak wiemy, w naszej szkole nie ma  z tym, aż takiego problem. Co roku z okazji Dnia Edukacji Narodowej pod czujnym okiem grona pedagogicznego odbywają się tzw. otrzęsiny pierwszaków, które polegają na śmiesznych konkursach. W tym roku były to m.in. taniec na gazecie z balonem, zareklamowanie wylosowanego przedmiotu, podawanie brodą jabłka pięciu kolejnym osobom itd. To był bardzo ciekawy dzień, oby takich więcej. Ada i Kinga Ib Gimnazjum, czyli bezmyślność gówniarzy
W szkołach od zawsze istniała przemoc fizyczna oraz psychiczna i wielu z nas było jej obserwatorem, sprawcą lub ofiarą. Złoczyńcy zazwyczaj przez długi czas czuli się bezkarni… Ale tylko przez pewien czas…
BYLE DO DZWONKA

Zaczyna się niewinnie. Imprezy w gronie znajomych, papierosy, alkohol, dragi, wagary. Nikt wtedy nie zastanawia się nad tym, że robi źle, lecz myśli o tym, że jest nastolatkiem, a to przecież najlepszy czas, aby się wyszaleć… O paleniu i o piciu, wychodzeniu na prostą, co jest życiową chłostą (…)* Początkowo jest śmiesznie. Wszyscy o tobie mówią, jesteś „sławny”, rozpoznawalny. Każdy wybryk dostarcza nowych wrażeń i emocji, ale z dnia na dzień twoje oceny są słabsze, masz coraz to więcej spóźnień, nieobecności, zaległości. Coraz chętniej odpyskujesz nauczycielom, na lekcjach stajesz się „gościem”. Twoje wyskoki stają się rutyną. Choć być może niektóre decyzje w życiu były błędem (…)* Każdy wybryk to uwaga w dzienniku, ale ty to lekceważysz i mówisz sobie: „No, ale co to dla mnie”. Później nagana: „Phi, najwyżej nie pójdę na dyskotekę, kilka zawodów mnie ominie. W sumie i tak za dobry w tym nie jestem”. Nasze ekscesy ciągną za sobą coraz to większą odpowiedzialność. W grę wkraczają sądy, izby dziecka oraz izby wytrzeźwień, lecz i tak sobie nic z tego nie robimy: „Przecież ja nic nie zrobiłem. To oni go bili, ja tylko stałem…” I właśnie „tylko” za to „stanie” niepełnoletni uczniowie trafiają do zakładów poprawczych, a w najlepszych przypadkach dostają kuratora. Bujać to my, a nie nas. „Rodzice mają znajomości. Zresztą ja się nie boję”. To chyba najczęstsza odpowiedź, która pada z ust bezmyślnego smarkacza. Nicpoń aż do końca, do ostatniej chwili czuje się bezkarny. Jednak któregoś dnia dochodzi do niego pismo, mówiące, że za kilkanaście dni trafi do domu poprawczego, znajdującego się na drugim końcu Polski… Ucieknę, nikt mnie nie znajdzie… Większość osób myśli wtedy o ucieczce: „Kowalski załatwi mi dobrą kryjówkę. Wieś zabita deskami, kto mnie tam znajdzie…?! Wolę się ukrywać, niż żeby mnie psy złapały…”. Zastanówmy się przez chwilę, czy to aby najlepsze rozwiązanie. Pomyślmy choć teraz o naszej przyszłości. Czy naprawdę jesteśmy gotowi każdego dnia żyć w niepewności, non stop się ukrywać, żyć właściwie nie żyjąc…? W poprawczaku są normalne lekcje, normalni ludzie, którzy po prostu nie wiedzieli, kiedy przestać. Poprawczak to nie koniec świata, choć dla niektórych ostatnia deska ratunku, by w końcu oprzytomnieć. Możemy oczywiście temu zapobiec, ale musimy tego naprawdę chcieć. : Karolina Rubińska * fragm. utworu „Szkoła życia” Peja. Festyn

BYLE DO DZWONKA BYŁO, MINĘŁO...

18 września po raz piąty odbył się festyn rodzinny, zorganizowany przez Gimnazjum nr 1 im. Prymasa Tysiąclecia w Kaliszu. W tym roku, ze względów technicznych (budowa boiska), gościliśmy na terenie Publicznego Przedszkola nr 27 na Majkowie. Już o godzinie 17 można było przyjść się wspólnie zabawić. W przygotowaniach brali udział nauczyciele, uczniowie oraz rodzice. Celem imprezy była przede wszystkim dobra zabawa i oderwanie się od codziennych zajęć. Było wiele zabaw, w których udział wzięły zarówno maluchy, młodzież, jak i starsze osoby. Początek imprezy poprowadziły Joanna Latańska i Łucja Chmielewska, a później Angela Rozpłochowska, Karolina Rubińska i Kamila Maciejewska. Na początku wszyscy mieli okazję podziwiać pokaz mody ekologicznej, którą zaprezentowały gimnazjalistki i jeden męski „rodzynek”. Stroje były bardzo zróżnicowane. Osoby występowały owinięte m.in.: w gazety, bibuły, papier itp. Występ został bardzo ciepło przyjęty przez widzów. Główną atrakcją okazało się jednak karaoke. Z tej zabawy skorzystało najwięcej osób (w różnym wieku). Śpiewano piosenki zarówno polskie, jak i zagraniczne. Swoimi umiejętnościami wokalnymi pochwaliło się także dwóch młodych chłopaków. Jednym z nich jest uczeń naszego gimnazjum – Alan Klemczak, który wraz ze swoim kolegą zaprezentował utwory z własnego repertuaru. Do zabawy włączyli się również nasi absolwenci. Wszyscy uczestnicy karaoke wypadli świetnie, co można było zauważyć po reakcji publiczności, która nagradzała naszych „piosenkarzy” brawami i wspólnie z nimi śpiewała piosenki. Oprócz tego można było skorzystać z innych ciekawych propozycji. Dzieci miały okazję, aby starsi koledzy, wymalowali im na twarzy co tylko sobie zażyczyły. Przedszkolakom bardzo spodobał się ten pomysł i chętnie z niego korzystały. Dla najmłodszych był także rozłożony tzw. dmuchany pałac, na którym mogły się wyszaleć. Przeprowadzono dla nich także konkurencje

BYŁO, MINĘŁO... BYLE DO DZWONKA

sprawnościowe przygotowane przez nauczycielki wychowania fizycznego. Najlepszych nagrodzono słodkościami i dyplomami. Każdy, kto przyjechał na rowerze, miał szczęście, ponieważ podczas festynu straż miejska zajmowała się znakowaniem rowerów. Organizatorzy zadbali również o podniebienia i żołądki uczestników festynu. W czasie zabawy za drobną kwotę można było skosztować wszelkiego rodzaju przekąsek, ciast, sałatek owocowych, warzywnych, kiełbasek itp. W sprzedaży były również losy loterii fantowej, a główną wygraną było DVD. Pieniądze uzbierane podczas imprezy zostały tradycyjnie przekazane na konto Rady Rodziców. Festyn udał się znakomicie, wszyscy dobrze się bawili i mamy nadzieję, że uda się zorganizować kolejny. Po raz pierwszy podczas festynu można było spotkać tak wielu naszych absolwentów i członków byłej Rady Rodziców. Angela Rozpłochowska Spacerem przez Kalisz
Wydawałoby się, że o swoim mieście wiemy już wszystko, że znamy każdy jego zakątek, zabytek itp. Sądzimy, że nie może być ono atrakcyjne dla zwiedzających, ale nie dla uczniów naszego gimnazjum.
BYLE DO DZWONKA BYŁO, MINĘŁO...

W piątek 2 października uczniowie klas pierwszych wybrali się na spacer po Kaliszu. Grupa pod kierunkiem p. R. Urbaniak - nauczycielki geografii udała się na krótkie zwiedzanie miasta z okazji Dnia Turystyki Młodzieży. Spod szkoły pierwszaki razem z nauczycielami wyruszyły na Główny Rynek, by obejrzeć ratusz od środka. Uczniowie poznali w skrócie historię Kalisza, po czym na sam koniec mogli wejść na wieżę ratuszową i spojrzeć na miasto z góry. Wprawdzie nie udało im się wypatrzeć naszej szkoły, ale dostrzegli górującą nad Majkowem wieżę kościoła. Następnie grupa przeszła do parku, mijając po drodze Bazylikę św. Józefa. Kulminacyjnym punktem wycieczki było Zawodzie, gdzie przewodnicy opowiedzieli o początkach naszego grodu. Ten piątek był dla pierwszaków naprawdę udany. Choć aura nie była zachwycająca, bo na dworze panował chłód, to spacer był przyjemny, a uczniowie mogli dowiedzieć się wielu nowych ciekawostek o swoim mieście. Matt Z wizytą w stolicy …

BYŁO, MINĘŁO... BYLE DO DZWONKA

W piątek 9.10.2009 r. odbyła się coroczna wycieczka szkolna organizowana przez panią Perugę - Malińską. Jej celem było zwiedzenie Muzeum Powstania Warszawskiego oraz Pałacu Prezydenckiego. Z początku wszystko szło zgodnie z planem. Wyjazd został przewidziany na godzinę 6:00, więc wszyscy musieli wstać dość wcześnie. Z powodu korków na drodze wycieczka trwała dłużej niż początkowo przewidziano. W pierwszą stronę jechaliśmy aż 5h30min, co stanowi mój osobisty rekord, jeśli chodzi o najdłuższą podróż do Warszawy. Reakcje po przyjeździe były różne, lecz wszystkie można by zakwalifikować do "och" i "ach". Wszyscy uczniowie z zachwytem podziwiali miejscowe budynki, jak gdyby nigdy nie widzieli czegoś, co ma więcej niż cztery piętra. Pierwszym punktem programu był Pałac Prezydencki, w którym udało się nam zwiedzić wszystkie pomieszczenia przeznaczone dla odwiedzających. Przy wejściu każdy uczestnik wycieczki musiał się wylegitymować oraz przejść przez specjalną bramkę wykrywającą metale, która ma za zadanie zapobiec różnego rodzaju incydentom. Czekając na panią przewodnik, podziwialiśmy jeden z najsławniejszych mebli świata - okrągły stół, przy którym w 1989 roku podejmowano ważne dla Polski decyzje. Zwiedziliśmy m. in. salę kolumnową, ogród zimowy oraz kaplicę, w której modlił się sam Jan Paweł II. Następnym zwiedzanym przez nas miejscem było Muzeum Powstania Warszawskiego. Pierwszą rzeczą, która od samego początku na wielu z nas zrobiła wrażenie, był znajdujący się przed wejściem mur pamięci, na którym wypisano około 8000 nazwisk ludzi, poległych w powstańczych zmaganiach. W muzeum podzielono nas na dwie grupy, klas trzecich  i klas drugich, którym przydzielono przewodnika, dużo rozmawialiśmy na temat powstania, sytuacji Żydów i Polaków oraz Hitlera. Każdy z uczestników osobiście doświadczył trudów przemieszczania się po kanałach. Oprócz tego

BYLE DO DZWONKA BYŁO, MINĘŁO...

atrakcjami m. in. były wyeksponowane modele broni używanych do walki, stroje noszone przez powstańców oraz wierna kopia antynazistowskiego samolotu i pojazdu pancernego. Po zwiedzeniu tych dwóch budynków udaliśmy się na Plac Zamkowy, a następnie po krótkich zakupach wsiedliśmy w autokar i po postoju w Mc Donald’s wróciliśmy do Kalisza. Choć celem wycieczki było zwiedzanie, to z tego co mówią uczestnicy, najlepszą atrakcją były gry i zabawy w autokarze. Nie ma się co dziwić, gdyż z 17 godzin, 13 spędziliśmy w autobusie. Uczestnicy uznali więc, że trzeba się czymś zająć. Wielu śpiewało, grało w karty, inni postanowili poplotkować lub posłuchać muzyki, nie obyło się też bez wspólnych fotek. W każdym razie nie można spotkać uczestnika wycieczki, który powiedziałby, że było nudno lub że mu się nie podobało. Myślę, że wszyscy zapamiętamy tę wycieczkę jako najbardziej udaną. KS

BYŁO, MINĘŁO... BYLE DO DZWONKA BYLE DO DZWONKA BYŁO, MINĘŁO...

ŚWIĘTO NAS WSZYSTKICH

BYŁO, MINĘŁO... BYLE DO DZWONKA

14 października 2009 roku o godzinie 9:00 odbyła się uroczystość z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Przybyli na nią zaproszeni goście, w tym obecni i emerytowani nauczyciele naszego gimnazjum, przedstawiciele Rady Rodziców i inni. Część oficjalną poprowadziła przedstawicielka samorządu szkolnego Anna Cyklińska. Po wprowadzeniu sztandaru i odśpiewaniu hymnu przemówiła pani dyrektor Elżbieta Kubiak, by wręczyć statuetki "Przyjaciela Szkoły" oraz nagrody dla nauczycieli i pracowników administracji naszego gimnazjum. Następnie odbyło się uroczyste ślubowanie klas pierwszych. Potem przyszła pora na występy. Uczniowie klas drugich i trzecich – pod opieką p. Marzeny Perugi - Malińskiej i opiekunki chóru p. Joanny Kleśty - przygotowali zabawne scenki aktorskie o szkole i nauczycielach. Przez cały czas towarzyszył im chórek szkolny. Inscenizacja została zakończona podziękowaniami dla nauczycieli i pracowników naszej szkoły, a także głośnym aplauzem ze strony widowni. W drugiej części oglądaliśmy zmagania pierwszaków. Otrzęsiny klas pierwszych poprowadziły uczennice klasy 3a: Angela Rozpłochowska, Karolina Rubińska i Kamila Maciejewska. Klasy miały do wykonania 5 zadań, m.in.: podawanie jabłek pod brodą, zaśpiewanie tekstu z gazety do znanej melodii i zareklamowanie przedmiotu codziennego użytku. Podczas gdy pierwszaki zmagały się z zadaniami, pozostali dopingowali im i również dobrze się bawili. Nagrodą dla zwycięskiej klasy było tygodniowe zwolnienie z pytania i kartkówek. Mistrzami w tym roku okazali się uczniowie 1a. MR, cyk

BYLE DO DZWONKA BYŁO, MINĘŁO... BYŁO, MINĘŁO... BYLE DO DZWONKA

Pamiętajcie o ogrodach …

BYLE DO DZWONKA BYŁO, MINĘŁO...

„Aktywni z natury” to ogólnopolski program edukacji ekologicznej, w którym szkoły działają na rzecz poprawy stanu środowiska. Koordynatorem programu jest Centrum Edukacji Obywatelskiej z Warszawy. W ramach tego programu w naszej szkole zrealizowany został projekt „Tworzymy Ekotrasy”. Celem projektu było budowanie więzi ze swoim miejscem zamieszkania i rozbudzanie zainteresowania otaczającym nas światem. Podczas pracy nad projektem uczniowie mieli okazję do poznania lokalnych skarbów przyrody. Nasza trasa nosi nazwę „Majków ciekawy, a nieznany” i prowadzi po najbliższej okolicy szkoły. Twórcami ekotrasy są uczniowie klasy 2a naszego gimnazjum pracujący pod opieką nauczycieli biologii i fizyki. Efekty ciężkiej i długotrwałej pracy zaprezentowano w środę 21.10.2009 roku. Uroczystość rozpoczęła się krótkim omówieniem założeń projektu oraz przedstawieniem kolejnych punktów ekotrasy. Po zakończeniu prezentacji wszyscy udali się na spacer po Majkowie. Ważnym punktem uroczystości otwarcia majkowskiej ekotrasy było wspólne zasadzenie buku „prymasowskiego”. Drzewko to zostało dostarczone do szkoły wraz z certyfikatem autentyczności ze szkółki Nadleśnictwa Prudnik. Z inicjatywą sadzenia tych drzew p. dyrektor E. Kubiak i p. A. Jędrzejewska spotkały się w Komańczy podczas zjazdu szkół, których patronem jest kardynał Wyszyński. Po powrocie do szkoły na wszystkich czekał poczęstunek. W uroczystości udział wzięli zaproszeni goście: pan Jacek Michalski - przewodniczący Rady Osiedla Majków, pan Jerzy Dembny - zastępca przewodniczącego Rady Osiedla Majków, mgr inż. Zdzisław Walczak z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu Delegatura w Kaliszu oraz pani dyrektor Szkoły Podstawowej nr 8 w Kaliszu Grażyna Oleksy wraz z grupą uczniów ze swojej szkoły. Obecność gości była dla nas dowodem wsparcia i poparcia naszego działania. Szkoda natomiast, że – mimo zaproszenia – na spotkanie nie przybył naczelnik Wydziału Edukacji pan Mariusz Witczak. GK Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych
Listopad to szczególny czas, w którym wspominamy tych, którzy odeszli do świata zmarłych. Na ich grobach zapalamy znicze, kładziemy kwiaty… Uświadamiamy sobie, jak kruche jest nasze życie…
BYŁO, MINEŁO... BYLE DO DZWONKA

Już tradycją w naszej szkole stało się organizowanie corocznych spotkań z cyklu „Zaduszki Polskie”. Ich celem jest przede wszystkim zachęcenie do refleksji nad sensem życia oraz wartościami, w które warto inwestować, a także nad ludzkim losem i przemijaniem. Odbywają się one na początku listopada, gdyż jest to szczególny czas. Wspominamy tych, którzy odeszli do świata zmarłych. Na ich grobach zapalamy znicze, kładziemy kwiaty. Tymi drobnymi gestami oraz modlitwą wyrażamy pamięć o zmarłych, ale jednocześnie uświadamiamy sobie, jak kruche jest nasze życie i że kiedyś także do nich dołączymy. Na wieczornicę przybyli: naczelnik Wydziału Edukacji p. M. Witczak, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej im. A. Asnyka p. A. Borowiak, nauczyciele, dyrektor naszego gimnazjum p. E. Kubiak, emerytowani nauczyciele, rodzice, znajomi oraz młodzież. W ten niecodzienny nastrój już na początku spotkania wprowadziły

BYLE DO DZWONKA BYŁO, MINĘŁO... „(...)Choć niejeden dasz mi  Boże, Do zgryzienia twardy orzech, Daj też iskrę, żeby radość z niej rozniecić! I nadzieję mi pozostaw, Że gdy drodze swej nie sprostam, Ty mój dobry Boże, wyjdziesz mi naprzeciw!” fragment piosenki Edyty Gepert pt. „Modlitwa do dobrego Boga”

gości uczennice: Małgorzata Walkowiak, pięknie wykonując piosenkę M. Rodowicz „Łatwopalni” oraz Adrianna Kostrzewa, grając na altówce preludium z Suity nr 1 Jana Sebastiana Bacha. Ponadto uczniowie recytowali wiersze ks. J. Twardowskiego, p. M. Dziedzic oraz naszych absolwentek M. Kołodzińskiej i  J. Młynek. Również goście brali czynnie udział w spotkaniu. Prezentowali przyniesione ze sobą przedmioty, które kojarzyły im się z nieprzemijalnością, a następnie wszyscy redagowali epitafia (nie było to łatwe zadanie). W ostatniej części wieczornicy ponownie wystąpiła M. Walkowiak, która piosenką Edyty Gepert „Modlitwa do dobrego Boga” pożegnała uczestników spotkania. W podsumowaniu uroczystości pani dyrektor stwierdziła, że „żyć należy nie tak, aby nam było dobrze, lecz tak, aby innym z nami było dobrze”. Może taki sposób na życie ułatwi kiedyś innym sformułowanie naszego epitafium? K. Grzyb Nasza absolwentka sędzią snookera

BYLE DO DZWONKA

Z absolwentką naszego gimnazjum Joanną Krawczyk rozmawiał Patryk Prześniak. PP: Kiedy zainteresowałaś się snookerem? JK:  W 2005 roku zaczęłam oglądać snookera w telewizji. Już wtedy zafascynował mnie ten sport, bo wydawał się taki inny niż wszystkie. Z transmisji dowiedziałam się, że w Kaliszu organizowane są Mistrzostwa Polski w Snookerze. Był to maj 2007. Wtedy też pierwszy raz udałam się do klubu snookera Rudi. Przesiąknęłam tą cudowną atmosferą i już zostałam. Niedługo później rozpoczęłam treningi, a w sierpniu tego samego roku zdałam egzamin na sędziego snookera rangi klubowej. PP:  Czy trudno jest grać w snookera? JK:  Snooker to trudna gra. Wymaga bardzo wielu treningów i niemałego talentu. Gra z pozoru wyglądająca na nieskomplikowaną, w rzeczywistości jest bardzo złożona: nie tylko liczy się tu celność, ale również technika, prowadzenie kija, umiejętność kontrolowania bil, dobierania siły. Bardzo ważnym aspektem tej gry jest taktyka, gra defensywna niejednokrotnie decyduje o tym, kto zwycięży. Kolejnym, bardzo ważnym elementem jest psychika. Snookerzystę musi cechować koncentracja, opanowanie, umiejętność podjęcia walki w beznadziejnej - wydawałoby się - sytuacji. Do wielu rzeczy dochodzi się po latach treningów, a czasami nawet wtedy nie wydaje się to proste. PP:  Czy masz swojego ulubionego gracza? Jeżeli tak, kto to jest i dlaczego właśnie on? JK: Moim ulubionym zagranicznym zawodnikiem jest Ronnie O'Sullivan. Jest to bardzo kontrowersyjny gracz, jednak jeden z największym wrodzonym talentem. Jest nieprzewidywalny i łamie

BYLE DO DZWONKA

stereotyp typowego snookerzysty. Nie pochwalam wielu jego zachowań, niegodnych gentelmena, za jakich uważają się snookerzyści, ale mimo wszystko uważam, że ubarwia ten sport, a obserwowanie jego gry to sama przyjemność. Z polskich zawodników, bardzo doceniam młodych graczy. Przede wszystkim Adama Stefanowa, piętnastolatka, który ma przed sobą ogromną przyszłość, jest utalentowany, dużo pracuje nad swoimi umiejętnościami, a jego gra jest bardzo dojrzała. PP:  Czy ze snookerem wiążesz swoją przyszłość czy jest to Twoje hobby? JK:  Niestety jeśli chodzi o polskie realia, snookera można rozpatrywać jedynie jako sport czy po prostu hobby. Mam nadzieję jednak, że w przyszłości będę mogła zostać sędzią rozgrywek Main Touru, co już mogłoby stanowić moją pracę. PP:  Co trzeba zrobić, aby zostać sędzią snookera? JK: Na początku należy przejść kurs, podczas którego nauczyć się można nie tylko zasad, które bywają skomplikowane, ale i podstawowych umiejętności. Sędzia snookera pilnuje, by gra przebiegała prawidłowo, ogłasza faule, odtwarza sytuacje sprzed zagrania, a także dba o poprawne zachowanie zawodników i ciszę na sali. Po przebyciu kursu należy zdać egzamin teoretyczny i praktyczny, podczas którego oceniają nawet takie rzeczy jak to  czy nie mówisz za głośno albo za cicho oraz czy poruszasz się wokół stołu tak, by nie przeszkadzać zawodnikom. Jeśli zdasz egzamin, możesz zgłosić się jako sędzia na zawody. Wtedy wszystko objaśnią, wręczą białe rękawiczki i do roboty! Wraz z długością stażu można zdawać egzaminy na kolejne stopnie sędziowskie. Ja posiadam obecnie stopień 3M - jest to klasa sędziego międzynarodowego, która uprawnia mnie do bycia sędzią głównym na wszystkich zawodach w Polsce i sędziowaniu turniejów zagranicznych. PP:  Jakie sukcesy masz na swoim koncie? JK:  Jeśli chodzi o grę w snookera, to do tej pory moim największym osiągnięciem jest zdobycie brązowego medalu na Otwartych Mistrzostwach Polski Kobiet. Jako sędzia - mam na swoim koncie odsędziowanie kilku finałów polskich turniejów, sędziowałam także na Mistrzostwach Europy, co dla osoby z moim stażem było dużym wyróżnieniem. Jestem również sędzią głównym i administratorem rozgrywek Kaliskiej Ligi Snookera w klubie Rudi. Szczegóły można znaleźć na kartach informacyjnych w klubie, jak i na stronie www.snooker.pl PP:  Dziękuję za wywiad i życzę dalszych sukcesów. JK : Cała przyjemność po mojej stronie. Szkolne talenty. Muzycy.

SZKOLNE TALENTY BYLE DO DZWONKA

Zapraszam do czytania cyklu „Szkolne talenty”, w którym przedstawię uzdolnionych uczniów naszego gimnazjum. W tym numerze zaprezentuję Wam muzyków. Miłej lektury. Pierwszą osobą, którą przedstawię jest Adrianna Kostrzewa z klasy 3a. Uczęszcza ona do kaliskiej Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia. Od 6 roku życia gra na skrzypcach, lecz w zeszłym roku zamieniła je na altówkę, która jest nieco większa od skrzypiec i - jak twierdzi Ada – ma ładniejsze brzmienie. Mimo dużego talentu Ada nie chce wiązać swojej przyszłości z muzyką. Zamierza zostać dentystką, a grać tylko dla przyjemności. Kolejną osobą jest Łucja Chmielewska z klasy 2a. Ona również uczęszcza do Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia w Kaliszu. Przez 6 lat grała na fortepianie. Teraz już 3 rok obcuje z fletem poprzecznym. Jak sama mówi, jest pasjonatką muzyki i odczuwa każdy dźwięk w naturze. Łucja w przyszłości chciałaby zostać nauczycielką muzyki oraz grać w orkiestrze. Następnym muzykiem jest Mateusz Jochimiak z klasy 2a. Przez 3 lata uczył się gry na akordeonie, również w miejscowej szkole muzycznej. Zaprzestał jednak gry, gdyż dalsza nauka była bardzo trudna i skomplikowana. Mimo to  czasami wyciąga akordeon i gra dla siebie lub dla rodziny. Teraz czas na trójkę muzyków, która marzy o założeniu wspólnego zespołu metalowego. Jednym z nich jest Filip Błasiak, uczeń klasy 3a. Dopiero zaczął naukę na gitarze elektrycznej w ognisku muzycznym, a ma  plan, by założyć zespół i koncertować po całym świecie. Kolejny gitarzysta zespołu to Dawid Haft z klasy 2b. Dawid jest tak zwanym „samoukiem” i już od pół roku sam ćwiczy grę na gitarze elektrycznej. Czas na ostatniego członka zespołu. Jest nim Adam Wzgarda z klasy 1a. Od półtora roku gra na perkusji. Najchętniej rzuciłby szkołę i koncertował. Gdyby w przyszłości jego muzyczne plany się nie powiodły, pójdzie na studia prawnicze. W tym numerze to już wszystko. Jeśli chcecie się pojawić w kolejnej części cyklu, piszcie na adres:  byledodzwonka@gmail.com A już w następnym numerze przedstawię szkolnych tancerzy. cyk NAPRAWDĘ WARTO ...
Co warto przeczytać, obejrzeć, czego posłuchać, a w co zagrać? Często nie mamy czasu, aby poszukać czegoś dla siebie. Postaramy się Wam pomóc w wyborze dobrej lektury, filmu itp.
BYLE DO DZWONKA NAPRAWDĘ WARTO...

Warto przeczytać! Lubisz fantasy, niesamowite przygody i podróże w nieznane? W takim razie na pewno spodoba ci się seria „Ulysses Moore”! P. Baccalario to autor, piszący swoje książki prostym i zrozumiałym językiem. Nie ma tu miejsca na zbędne długie opisy, liczy się tylko zwarta akcja! Seria opowiada o rodzeństwie i ich przyjacielu, którzy odkrywają w willi tajemnicze drzwi... Warto posłuchać! Znana obecnie wszystkim głównie jako jurorka programu "Mam Talent’’ Agnieszka Chylińska wydała nową płytę pt. "Modern Rocking”. Agnieszka Chylińska jest współproducentem materiału i autorką wszystkich tekstów. Styl jej śpiewu i muzyki uległ gruntownej zmianie. Z hard rocka przeniosła się do… rockowych ballad! Ta płyta jest naprawdę godna uwagi. Warto obejrzeć! Polecamy zobaczyć nowy film Quentina Tarantino pt. „Bękarty wojny”. Grupa żydowskoamerykańskich zbuntowanych żołnierzy pod dowództwem porucznika Aldo Raine'a postanawia zaprowadzić porządek w okupowanej przez nazistów Francji. Ich celem staje się oddział Niemców pod dowództwem oficera SS  Hansa Landy. Warto pograć! Hitem tej jesieni jest nowa część znanej serii EA Sport pt. FIFA. Najnowsza wersja FIFA 10 oferuje nowy system sterowania piłkarzami. W grze dostępne są pełne składy drużyn, które można edytować. Grafika w grze jest powalająca, jednak nie wymaga specjalnego sprzętu. Jeśli jesteś fanem serii, musisz ją mieć! Seed i Matt

BYLE DO DZWONKA Dowcipy o szkole. Siedzą dwaj uczniowie: - Wiesz, czasem ogarnia mnie wielka ochota, żeby się pouczyć. - I co wtedy robisz? - Czekam, aż mi przejdzie - Co to jest lekcja? - Jest to dłuższy okres potrzebny do przygotowania się do krótkiej przerwy Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny i otworzył dziennik: - Małgosiu, co to za wzór? - To jest... No  mam to na końcu języka... - Dziecko, wypluj to szybko! -   mówi nauczyciel. - To kwas siarkowy... Matka pyta syna: - Co przerabialiście dziś na chemii? - Materiały wybuchowe. - Nauczycielka zadała coś do domu? - Nie zdążyła... - Co to jest dziedziczność? -  pyta nauczyciel ucznia. - Dziedziczność to jest wtedy, gdy uczeń dostaje jedynkę za wypracowanie, które napisał jego ojciec. Jeżeli - masz ochotę wyrazić swoją opinię o pierwszym numerze, - masz pomysł na ciekawy artykuł, reportaż, felieton itp. napisz do nas: byledodzwonka@gmail.com Stopka redakcyjna: redaktor naczelny - Konrad Siuda z - ca redaktora naczelnego - Angela Rozpłochowska dziennikarze - Karolina Rubińska, Kamila Maciejewska, Anna Cyklińska, Martyna Rusiecka, Grzegorz Kontek, Joanna Latańska, Łucja Chmielewska, Marek Generowicz, Adam Wzgarda, Adrianna Całka, Kinga Kurpan, Aleksandra Sowa, Monika Przybył dział techniczny - Adam Gądziak, Mikołaj Cichy, Szymon Świtalski. opiekunowie: p. Katarzyna Grzyb, p. Joanna Majonek