Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Dodatek specjalny Kwiecień 2011
Polecamy najnowszy Dodatek Specjalny do kwietniowego wydania„Salezjanum". Omawia on udział młodzieży z naszej szkoły w projekcie badawczym pod nazwą , Kamienie Pamięci’’ odszukaj bohatera Sierpnia -organizowanego przez Instytut Pamięci Narodowej oraz prezentuje bohatera projektu, jego dokonania i opinie naszych uczniów . Nie mogliśmy też zapomnieć o autorach projektu. Zapraszamy do lektury. Spis treści
1. Łowcy Historii,
2. Krótko o bohaterze i jego działalności w Solidarności,
3. Transkrypcja wywiadu i komentarze uczniów,
4. Nasze wrażenia po projekcie
5. Krótki opis działań.
Tak nazwali się uczniowie klasy I c z naszego gimnazjum: Wojtek Czajkowski, Miłosz Kowalczyk, Kacper Kurtys, Bartek Maciejewski i Miłosz Rekowski, którzy biorą udział w projekcie Instytutu Pamięci Narodowej pt. „Kamienie Pamięci – odszukaj bohatera Sierpnia`80”. Realizując ten projekt wybrali jako bohatera pana Ryszarda Modrzejewskiego, działacza „Solidarności” w aleksandrowskim „Budkruszu”.
Wszystkim zainteresowanym polecamy przeczytanie artykułu, który ukazał się na ten temat w marcowym wydaniu „Gazety Aleksandrowskiej” oraz do obejrzenia filmiku na Youtube.
Ryszard Modrzejewski
Jest rodowitym aleksandrowianinem, urodził się w 1950 roku. Z zawodu technik mechanik pracował najpierw w POMie Przybranowo, by w 1971 r. rozpocząć pracę w największym wówczas zakładzie w naszym mieście - w „Budkruszu”, gdzie przepracował 25 lat. Jak nam opowiadał, gdy rozpoczęły się sierpniowe strajki 1980 roku i gdy powstała „Solidarność” nie wahał się ani chwili, wstąpił do Związku, został wybrany na delegata na I zjazd „Solidarności” do Zarządu Regionu we Włocławku.
Gdy wybucha stan wojenny wraz z grupą działaczy prowadzi podziemną działalność współpracując z podobnymi konspiracjami Związku we Włocławku Toruniu, Ciechocinku, Otłoczynie i Warszawie. Jest w tym czasie współzałożycielem Tymczasowej Komisji Zakładowej w „Budkruszu”. Wielokrotnie nękany przez ówczesne tajne służby, nieraz przesłuchiwany przez SB, jak sam mówi, „najgorsza była niepewność, czy z każdego z tych przesłuchań wróci do domu, gdzie przecież czekała żona i dzieci.” Co tydzień musiał meldować się w komendzie Milicji Obywatelskiej, ograniczono mu swobodę poruszania się. W 1989 r. po ponownym zalegalizowaniu „Solidarności” tworzy Komitet Obywatelski celem przeprowadzenia częściowo demokratycznych wyborów do sejmu i senatu. Wkrótce potem zostaje wiceprzewodniczącym K.O. „Solidarność” odpowiedzialnym za kontakty i współpracę z zagranicą. Za swoją działalność otrzymał Dyplom Obywatelskiego Komitetu Obchodów 25-lecia „Solidarności” w Aleksandrowie Kuj., został odznaczony przez Zarząd Regionu NSZZ „Solidarność” Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej we Włocławku Złotą Odznaką NSZZ „Solidarność”.
Transkrypcja wywiadu
Kiedy nastał kolejny etap naszej pracy to udaliśmy się do naszego bohatera, aby z nim porozmawiać na temat aleksandrowskiej , Solidarności’’. Przyjął nas bardzo serdecznie i udzielił odpowiedzi na nasze pytania. Oto Nasze pytania i odpowiedzi
Uczniowie: Jak pan ma na imię i nazwisko, takie pytanie ogólne?
Pan Modrzejewski: Nazywam się Ryszard Modrzejewski , jestem mieszkańcem Aleksandrowa Kujawskiego.
Uczniowie: Co pan może powiedzieć o początkach solidarności w Aleksandrowie Kujawskim ?
Pan Modrzejewski: Sięgnęliście czasów bardzo dalekich ,, ,lata 80”” , ciężko było , nie znacie tych czasów, kiedy ludzie pracy pracowali w zakładach państwowych , partia ówczesna, rządząca PZPR , robiła ogromne podwyżki , ludzie byli biedni , nie było pieniędzy na życie. Nie znacie takiej sytuacji, ponieważ w sklepach jest kolorowo, dużo towarów. Kiedyś na półkach było pusto, ludzie pracy po prostu nie mieli co jeść, brakowało jedzenia: chleba, mięsa, wędlin, masła, cukru. Praca była ciężka. Kto chciał więcej zarobić, musiał mieć nadgodziny. W ogóle ciężko było. Zaczęły się bunty, stocznia zaczęła strajkować i inne zakłady. Wtedy było już gorąco. Aresztowania, represje, zamykano ludzi, którzy żądali jakiejś sprawiedliwości. Ja byłem pracownikiem Budkruszu od 1971 roku. W 1980 roku zawiązała się solidarność. W zakładach naszych zapisałem się bez chwili wahania do tych związków, bo popieraliśmy w ten sposób to co się zaczęło dziać w kraju i myśmy popierali Gdańsk swoimi związkami, które były zakładami pracy.
Uczniowie: Co pan sądzi o tych wydarzeniach, z dzisiejszego punktu widzenia, z punktu tej perspektywy?
Pan Modrzejewski : Jak myślicie, ludzie, którzy żyli w tamtych czasach nie mieli co jeść, czy byli zadowoleni?
Uczniowie: Nie.
Pan Modrzejewski:
Te strajki i demonstracje były po to ,żeby zmienić coś. Przynajmniej pokazywaliśmy władzy, że nam się to nie podoba. Ciężko było przebić się, władza była ciężka do przekonania nie było można się umówić albo uzgodnić, żeby nam lepiej płacili, żeby towary były na półkach. Dziwne to było, bo zakłady produkowały, ludzie pracowali, a w kraju nic nie było. Półki były puste. Nie wyobrażaliśmy sobie takiej sytuacji, żeby tak żyć.
Uczniowie: To było bardzo ważne wydarzenie?
Pan Modrzejewski: Gdyby nie było tych zmian, nie wiadomo, co by było dalej.
Uczniowie: Jak pan brał udział w strajkach, czy pan był złapany przez władze?
Pan Modrzejewski:
Były ogromne strajki, ja przez SB byłem przesłuchiwany za rozmaite rzeczy, np.za materiały nielegalne. My byliśmy ścigani za to i pamiętam sytuacje, taką śmieszną.
W zakładzie pracy mieliśmy jadalnię i swój
radiowęzeł, który prowadził Marian Waszak ( nie żyje ). Były w radiowęźle różne audycje solidarnościowe i wiadomości państwowe. Mówili co było sprzeczne i zdenerwowałem się i wyłączyłem radiowęzeł i zaraz znalazłem się na SB. Potem kazali mi przychodzić co tydzień na komendę milicji. Tam była komórka SB.
Uczniowie: Bał się pan kiedy był pan z kolegami represjonowany?
Pan Modrzejewski: Gdzie trzeba było jeździć na zebrania np. do zarządu regionu na spotkania
Powiem wam że niestety się bałem , a jeszcze w tym okresie miałem 30 lat , byłem młodym małżonkiem , już w 1979 roku miałem dziecko przed stanem wojennym . Miałem syna moja żona była z 2 dzieckiem w ciąży i był strach. Najczęściej jeździłem z doktorem Kasprzykiem na zebrania, miał FIATA 126P. Jak się jeździło na spotkania niewiadomo było czy się wróci . Powiem wam szczerze że się bałem. Strach trzeba było pokonywać na zasadzie że to wszystko się zmieni. Mobilizowałem się na zasadzie moich kolegów. Byłem przywódcą na wydziale swoim w Butkruszu . Miałem funkcje że musiałem że wyjechać w teren i się ryzykowało, robiło się to dla ludzi, załogi itp.
Uczniowie: Jaka kara groziła za udział w strajkach ?
Pan Modrzejewski: Pierwszych działaczy solidarności w stanie wojennym internowano . W 1980 roku zalegalizowano solidarność przez władze . Solidarność była legalna !!!. Ale potem władzy to się nie podobało bo było źle dla Solidarności , żądała dobrze dla ludzi a źle dla państwa . W związku tym zrobili stan wojenny. W więzieniu można było siedzieć nawet 5 lat . Dla mnie skończyło się dobrze bo karą dla mnie było to że miałem ograniczoną wolność , ograniczono mi wyjazdy . Ja musiałem co tydzień na milicji się meldować żeby mnie nie podejrzewali że wyjechałem , żebym nie szkodził państwu , ale my tylko chcieliśmy chleba . Działacze solidarności też ginęli . Ksiądz Popiełuszko zginał dla tego że związkowcy prosili o odprawienie mszy świętej
Uczniowie: Jak pan wspomina te biedne czasy?
Pan Modrzejewski: Ja wspominam te czasy, że w obuwniczym można było kupić skarpety ,a w spożywczym można było kupić buty , ocet stał na półkach , kartki żywnościowe dla rodziny wynosiły po 200-250 gram mięsa na osobę , a rolnicy świnie bili i gdzie to jest? Trzeba było te czasy zmienić i to nam się udało.
Uczniowie : Jakie pan zapamiętał wydarzenie z tych czasów , takie które pan najlepiej pamięta?
Pan Modrzejewski : Wyjazd do Bogatyni żeby zwerbować ludzi z zakładów pracy do Solidarności . Jak jeden się wpisał to zanim wszyscy Widziałem na żywo Wałęsę jako prezydenta na otwarciu tamy pod Krzyżem we Włocławku.
Uczniowie : Brał pan udział w bijatykach?
Pan Modrzejewski : Nie , nie
Uczniowie: Dziękujemy bardzo za wywiad .
Uczniowskie Komentarze:
,,To jest super’’- uczennica klasy I
,,Najlepsze pytanie ,,Brał pan udział w bijatykach’’- Uczeń klasy III
,,Może być’’- uczeń klasy I
,,Gratulacje kawał dobrej roboty’’ Nauczyciel WOSU
Projekt wzbudził w nas wiele emocji, zmusił do współdziałania, dał wiele satysfakcji , pokazał nam, że twórcy historii żyją pośród nas a nie są tylko postaciami z kart podręczników. Pozytywnie zaskoczyła nas wola współpracy ze strony różnych instytucji i osób ( pożyczenie kamery, rady przy tworzeniu filmiku).
Największy problemem przy realizacji tego projektu to odmowa współpracy ze strony niektórych naszych lokalnych bohaterów.
Krótki opis naszych działań
Po podjęciu decyzji o udziale w projekcie rozpoczęliśmy poszukiwania naszego bohatera.
W tym celu udaliśmy się do Biblioteki Miejskiej, Wydziału Promocji Miasta , Regionalnej Izby Pamięci oraz przeprowadziliśmy rozmowy z ludźmi interesującymi się historią naszego miasta. Uzyskaliśmy wiele nazwisk. Niestety część bohaterów tamtych wydarzeń już nie żyje, inni odmówili współpracy.
Spośród tych, którzy nam pozostali zainteresował nas życiorys pana Ryszarda Modrzejewskiego, który podczas wydarzeń sierpniowych pracował w największym w naszym mieście zakładzie przemysłowym jako mechanik, potem został wiceburmistrzem a obecnie jest kościelnym. Zaciekawiły nas zawirowania jego losów.
Po rozmowie z panem Modrzejewskim i uzyskaniu z jego strony zgody na współpracę, nawiązaliśmy kontakt z przewodniczącą Rady Miasta panią Urszulą Paprocką. Zorganizowane zostało spotkanie, w którym uczestniczyli przewodnicząca Rady Miasta, redaktor Gazety Aleksandrowskiej, kustosz Regionalnej Izby Pamięci oraz my uczestnicy projektu. W międzyczasie podjęliśmy decyzję o przyjęciu nazwy Łowcy historii najnowszej. Uczestnicy spotkania wykazali zainteresowanie projektem i zaoferowali pomoc. Jednym z jej efektów była możliwość opublikowania o naszym bohaterze artykułu w marcowym wydaniu Gazety Aleksandrowskiej.
Następnie odbyliśmy spotkania z panem Ryszardem Modrzejewskim, podczas których przeprowadziliśmy wywiad oraz uzyskaliśmy dostęp do pamiątek bohatera związanych z jego działalnością. Artykuł wywołał spodziewane reakcje, odwiedzali naszą szkołę mieszkańcy Aleksandrowa z informacjami na temat innych ciekawych postaci z naszego miasta.
Po uzyskaniu dostępu do pamiątek, których ekspozycja znajduje się obecnie w Regionalnej Izbie Pamięci przystąpiliśmy do realizacji filmiku na temat naszego bohatera, który umieściliśmy na Youtube.