Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








SPIS TREŚCI Wydarzenia
Otrzęsiny LO Narodowe Święto Niepodległości Biegnij Warszawo HALLOWEEN HALLOWEEN w naszym LO Międzynarodowa Konferencja ONZ.


Warsztaty MIA100 HURTS w Polsce Kultura „Zdaję sobie sprawę, że autobiografię ..." Kulturalne jesienne hity – jesień na żywo w stolicy. Dezerter "Pachnidło" Pejzaż bez Ciebie Tylko Ciebie chcę TOP LISTA&TOP KSIĄŻKI CIEKAWOSTKI Kuchnie Świata Złota Polska Jesień HOROSKOP Każdą porażke obracam w sukces SPORT/ ROZRYWKA Psychologia w sporcie Wywiad z uczestnikami wyjazdu integracyjnego. Bieg niepodległości. "Król Nart" Sporty ekstremalne Jak przygotowujemy się do święta Wszystkich Świętych? Jesienna depresja STOPKA REDAKCYJNA

Kilka słów od SU... Jako Samorząd Uczniowski podejmujemy już teraz wiele inicjatyw, w których chcemy, żebyście i Wy wzięli udział! Już niedługo będziemy kręcić klip o szkole, nasz LIP DUP, nad którym prace juz trwaja od tygodnia. Kolejną akcją będzie zamówienie bluz z logo naszej szkoły. Potrzebujemy projektu, ma ktoś jakiś pomysł? Już 8 listopada zaprawszamy na castingi do szkolnego programu Mam Talent, organizowanego przez klasę IIB. Chcesz podzielić się z nami swoimi umiejętnościami. Zapamiętaj tę datę: 8.11.13 r. na 5,6 godzinie lekcyjnej. Jeśli masz jakieś pomysły, nie czekaj! Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje a sposobów kontaktu z nami jest mnóstwo. Na pewno widziałeś skrzynkę na listy nad kserem? Tam możesz wrzucać kartki ze swoimi pomysłami. Dodatkowo możesz wysłać do nas maila, skontaktować się z nami na fb lub po prostu zaczepić w szkole :) Przewodnicząca Samorządu LO

Opiekun: P. Katarzyna Lipska Redaktor naczelny: Patrycja Klempas Zastępca Redaktora naczelnego: Bartosz Niewiarkiewicz Sekretarz redakcji: Karina Adamska KULTURA Magda Salwoska WYDARZENIA Urszula Rostkowska CIEKAWOSTKI Bartosz Niewiarkiewicz ROZRYWKA/SPORT Monika Wątora Korekta: Luiza Drzewiecka Dominika Rękas Ilona Sterna Graficy: Urszula Rostkowska Monika Wątora Od REDAKCJI



Piszesz? Chcesz podzielić się z nami Twoimi pracami? Prześlij je na adres redakcji: redakcja39lo@onet.pl My opublikujemy Twoje teksty, a z Tobą przeprowadzimy wywiad! Masz inne pasje? Chciałbyś się nimi podzielić? Zgłoś się do nas i pokaż innym swoje hobby! Jeśli chcesz wziąć udział w tworzeniu gazetki, a jesteś w pierwszej klasie- nie zwlekaj. Zgłoś się do nas, bo właśnie na Ciebie czekamy! OTRZĘSINY LO
Tak się bawi, tak się bawi.. 1A,1B,1C!


30 października Samorząd Szkolny, jak co roku zorganizował otrzęsiny klas 1 LO. Pierwszoklasiści musieli wykonać kilka zadań, przy których wszyscy świetnie się bawili. Co kazano im zrobić? Zadania były różne- sprawdziliśmy ich talent muzyczny i aktorskikiedy zatańczyli z miotła przy rytmach muzyki Gumi Miś czy Mini Disco. Nie mogło też zabraknąć występów wokalnych. Wśród licealistów trzeba znaleźć młode talenty, dlatego też muzyka Disco Polo sprawdziła się tutaj znakomicie. Co jeszcze? Zadań było naprawdę dużo, np. tajemnicza nazwa "Mumia X2", dwie osoby się przytulały a trzecia owijała ich papierem toaletowym, zadanie było o tyle trudniejsze, że było na czas. Tor przeszkód był nie lada wyzwaniem nie tylko dla uczestników, ale także dla ekipy sprzątającej pozostałości mleka na podłodze! Wszyscy świetnie sie bawili i pokazali nam to przez swoje zaangażowanie i radość! Teraz witamy oficjalnie, już w pełni gotowych do pracy, uczniów klas I i przedstawiamy Wam kilka zdjęć z tego wydarzenia. KLASA 1A







Narodowe Święto Niepodległości



Narodowe Święto Niepodległości obchodzone 11 listopada, jest upamiętnieniem wyzwolenia się Polaków z niewoli oraz osiągniecie niepodległości po 123 latach od dokonywanych przez Rosję, Prusy i Austerie rozbiorach. W 1937 zostało ono ustanowione świętem narodowym. Od tego czasu było obchodzone przed drugą wojną światową tylko dwa razy w 1937 i 38. Podczas okupacji hitlerowskiej w latach 1939 – 1945 obchodzenie święta wiązało się z niebezpieczeństwem utraty życia. Ponieważ każdy odruch polskości był brutalnie tłumiony prze okupanta.



Przez kolejne 44 lata po wojnie, obchodzenie święta było niemożliwe, z powodu dużej niechęci rządzących do okresu II Rzeczpospolitej Polskiej. Dopiero w roku 1989, po pierwszych wolnych wyborach od okresu zakończenia wojny, święto zostało przywrócone przez sejm pod nazwą: Narodowe Święto Niepodległości. Od tej pory święto jest obchodzone regularnie. 11 listopada jest też dniem wolnym od pracy, ponieważ święto to jest uważane za  jedno z najważniejszych w całym roku. Święto Niepodległości obchodzone jest w całym kraju, a w Warszawie odbywają się najważniejsze uroczystości, w których uczestniczą: prezydent, rząd, korpus dyplomatyczny oraz zgromadzeni ludzie. Uroczystości odbywają się na placu Józefa Piłsudzkiego oraz pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Tego dnia jest też organizowany Bieg Niepodległości, w którym uczestniczy wielu Polaków. a.halama Biegnij Warszawo!
Biegnij Warszawo, początkowo pod nazwą Run Warsaw, jest największym maratonem o dystansie 10 km, w którym każdy może wziąć udział. Jest to impreza sportowa z wielkimi tradycjami.


Każdy uczestnik biegu dostaje atrakcyjny pakiet startowy. W skład pakietu wchodzą: profesjonalne koszulki do biegania, numer starowy oraz jednorazowy chip do pomiaru czasu. Najważniejszym celem "Biegnij Warszawo" jest promowanie zdrowego stylu życia, w tym przypadku biegania jako najprostszej formy ruchu, a także zachęcenie mieszkańców Warszawy oraz całej Polski do aktywnego spędzania wolnego czasu. Tegoroczna edycja odbyła się 6 października 2013 roku w Warszawie. Trasa posiadała atest Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i IAAF. Limit czasu na pokonanie trasy wynosił 2 godziny. Bieg zorganizowany był przy ścisłej współpracy z warszawskim Biurem Sportu, a honorowy patronat nad biegiem co roku obejmuje prezydent Warszawy - Hanna GronkiewiczWaltz. Partnerem tytularnym maratonu jest Miasto Stołeczne Warszawa. Partnerami imprezy są również Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz firma NIKE. W biegu wystartowało około 12 tysięcy uczestników, co jest rekordem frekwencji w masowym biegu w Polsce. Metę osiągnęło 11 856 osób. Michał Kaczmarek i Iwona Lewandowska okazali się



najlepsi na trasie biegu. Niestety na tegorocznej imprezie miał miejsce nieszczęśliwy wypadek. Na mecie "Biegnij Warszawo" reanimowany był jeden z uczestników biegu, który zmarł w szpitalu, gdzie trafiło jeszcze kilka omdlałych osób. Faktem jest jednak, że tragiczne przypadki, w masowych imprezach długodystansowych, zdarzają się nie tylko w Polsce, ale również na całym świecie. Dagmara Domagała Halloween



Halloween obchodzone jest w nocy przed Dniem Wszystkich Świętych, czyli 31 października. Święto to jest bardzo popularne w kulturze amerykańskiej. Halloween najhuczniej obchodzone jest w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Głównym, symbolem tego święta jest wydrążona dynia, z której powstaje lampion oraz wszystko co wydaje się być straszne jak np. wampiry, duchy, trupie czaszki. Halloween to święto podczas, którego dzieci i młodzież przebierają się za potwory, czy też przywdziewają kostiumy oparte na postaciach z telewizji i zaczynają zabawę. Jedna z zabaw nazywa się "cukierek albo psikus" (ang. trick or treat). Polega ona na tym, że dzieci chodzą od domu do domu i zbierają cukierki. Jeśli ktoś nie chce dać cukierka, musi się liczyć z tym, że spotka go psikus, zrobiony przez dzieci. Młodzież oprócz organizowania domowych imprez, często odwiedza tzw. straszne farmy czyli zaadaptowane na ten cel duże przestrzenie, gdzie tworzone są specjalne scenerie, wyglądające niczym wystrój planu filmów grozy, takich jak Dracula, Frankenstein czy Mumia. W Polsce Halloween jest świętem stosunkowo młodym, gdyż pojawiło się dopiero w latach 90. Niektórzy podchodzą do niego bardzo sceptycznie, jednak większość osób po prostu dobrze się wtedy bawi, dlatego nie odmawiają sobie przyjemności możliwości świętowania w ten dzień. j.ozieblo. Wampiry, wiedźmy i zombii na korytarzach ZS119.



31 października to HALLOWEEN, więc zabawa związana z tą jeszcze młodą tradycją nie mogła ominąć też licealistów naszego LO! Tego dnia klasa 2B zorganizowała akcję, w której wzięli udział zarówno gimnazjaliści jak i uczniowie liceum. Na czym polegała? Przebrani w wyjątkowo „nieszkolne” stroje uczniowie z 2B malowali twarze wszystkich chętnych, a następnie zapraszali ich na krótką sesję zdjęciową. Takie obchody tego święta bardzo spodobały się społeczności szkolnej i wywołały duże zainteresowanie. Przez trzy godziny po szkole chodziły wiedźmy, wampiry, zombie, kościotrupy i wiele innych postaci. Twórcy tych licznych charakteryzacji wykazali się niezwykła inwencją i zaangażowaniem. Na zrobienie halloweenowego makijażu zgadzali się nawet nauczyciele! Wszyscy świetnie się bawili w klimatach grozy i sądzimy, że w przyszłym roku zorganizujemy podobne wydarzenie. uczniowie 2B LO Międzynarodowa Konferencja ONZ w Warszawie w sprawie zmian klimatu.
Konferencja Narodów Zjednoczonych nazywana także Szczytem Klimatycznym poświęcona jest zmianom klimatycznym.


W tym roku odbędzie się ona w Warszawie od 11 do 22 Listopada, na Stadionie Narodowym. Wybór Warszawy, jako gospodarza tej konferencji ogłoszono w grudniu ubiegłego roku w stolicy Kataru – Doha. Konferencji towarzyszyć będzie kilkadziesiąt imprez naukowych i kulturalnych, spotkań oraz warsztatów dotyczących zmian klimatu i możliwości ograniczenia ich skutków. Organizuje ją Sekretariat Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych, a gospodarzem - w tym wypadku - Rząd Polski. Na spotkaniu będą delegaci rządowi wszystkich krajów. Podczas dyskusji, będą starali się wypracować porozumienie dotyczące ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Proces miałby obowiązywać po 2020r., a negocjacje mają się zakończyć podczas szczytu w Paryżu 2015r. Eksperci sądzą, że polska energetyka opiera się głównie na dużym stopniu węgla, więc nas nie stać na zmiany i trzeba postawić na efektywność energetyczną. Konferencje klimatyczne ONZ to coroczne globalne szczyty, podczas których negocjuje się zakres działań na rzecz polityki klimatycznej. Polska organizowała kiedyś szczyt klimatyczny ONZ w 2008r. Poznań gościł wtedy ponad 10 tysięcy osób, w tym przedstawicieli organizacji pozarządowych i blisko 190 delegatów z państw członkowskich Narodów Zjednoczonych. Warszawa ma czym się pochwalić w obszarze tzw. Zielonego budownictwa, czyli budynków, które posiadają certyfikaty ekologiczne. Stolica Polski jest liderem wśród metropolii regionu Europy ŚrodkowoWschodniej pod względem liczby metrów kwadratowych nowopowstających budynków biurowych, które ubiegają się o certyfikaty ekologiczne. Największy „Zielony” budynek znajduje się właśnie w Warszawie i jest nim wieżowiec biurowy - Rondo 1.  a.gruszka
PROJEKT MIA100 – czyli warsztaty dziennikarskie 2B, część druga


Dnia 11 października nasza klasa – II B z wychowawczynią p. K. Lipska, odbyła drugą i zarazem ostatnią część warsztatów pod tytułem „Miasto – Przestrzeń Działań Twórczych”. W Starej Prochowni odbyły się zajęcia, które miały na celu pokazać nam, jak można tworzyć i stać się kreatywnym. Na początku, na rozgrzewkę, wszyscy przedstawialiśmy się oraz określaliśmy swój nastrój kolorem. Dodatkowo mówiliśmy, jakie są nasze oczekiwania co do warsztatów. Kolejne zadanie polegało na znalezieniu w torbie, czy kieszeni przedmiotu, który mógłby coś o nas powiedzieć. Było to z pewnością jedno z zadań, dzięki któremu mogliśmy się lepiej poznać. Następna nasza praca polegała na udekorowaniu słupków, znajdujących się przed wejściem do Starej Prochowni. W tym zadaniu każdy z nas puścił wodze fantazji i stworzył coś ciekawego. Było to chyba najmilej wspominane i najbardziej zapamiętane przez nas zadanie. Możliwe, że to z uwagi na fakt, iż była to praca prosta i przyjemna, natomiast jej efekt był



zdecydowanie niebanalny i niekonwencjonalny. Dzięki temu choć trochę ożywiliśmy i rozweseliliśmy miasto, a dodatkowo było nam bardzo miło i czuliśmy się docenieni gdy zobaczyliśmy, że niektórzy ludzie podziwiali wykonaną przez nas prace. Kolejne zadanie „Lustrzane odbicie” polegało na tym, że dwie grupy (9-cio i 10-cio osobowe) musiały wymyśleć jakąś figurę, która będzie składała się z naszych ciał. Jednak, żeby nie było tak łatwo grupa musiała postarać się stworzyć figurę jak najtrudniejszą, aby przeciwna drużyna nie mogła jej później odtworzyć. Nasze spotkanie wypadło akurat w czasie Międzynarodowego Tygodnia Pisania Listów, którym trochę wiązało się kolejne zadanie. Na początku musieliśmy dokończyć zdanie, które brzmiało „Marzę o…”. Oczywiście padało wiele różnych odpowiedzi o czym marzymy, to zadanie było proste. Do trudniejszych natomiast należało wyjście do ludzi z pytaniem o ich marzenie oraz adres, aby móc nasze marzenia wysłać do nich. Trzeba przyznać, że w dzisiejszych czasach próba uzyskania adresu była trudnym zadaniem(może to i lepiej? Najważniejsze bezpieczeństwo!) jednak niektórym z nas się udało. Warsztaty, na które mieliśmy przyjemność uczęszczać, były bardzo miłą odskocznią od szkoły. Do tego pobudziły naszą twórczość, bądź też uświadomiły nam, że jednak potrafimy być kreatywni. Zajęcia pozwoliły nam również przełamać bariery, którą jest chociażby zagadanie przechodnia oraz umożliwiły nam poznanie siebie nawzajem jak i odkrycie samego siebie, zastanowienie się nad sobą i nad tym, czego oczekujemy od siebie i życia. Sądzimy, że takie akcje pomagają w otworzeniu się na świat, a szczególnie w tworzeniu własnych działań animacyjnych czy też twórczych, spontanicznych akcji. Z tego miejsca bardzo dziękujemy wszystkim organizatorom oraz prowadzącym zajęcia. REDAKCJA ALLORA



Hurts w Polsce
Z przyjemnością informujemy, że tej jesieni zespół Hurts wraca do Polski i zagra na warszawskim Torwarze 7 listopada. Z pewnością jest to wielka gratka dla fanów, którym nie udało się kupić biletów na wcześniejszy koncert. Zapowiada się znakomite widowisko brytyjskiej grupy, promującej swój drugi album zatytułowany "Exile".W ciągu trzech dni od premiery, która miała miejsce w Polsce, płyta odniosła sukces!


Skład zespołu tworzy duet: Theo Hutchraft (wokal) oraz Adam Anderson (syntezator). Jedną z najbardziej znanych piosenek zespołu jest "Wonderful Life", która była nadawana w wielu stacjach muzycznych. Również podobnym uznaniem cieszą się utwory "Better Than Love" czy "Stay" oraz "Devotion", w którym gościnnie wystąpiła znana gwiazda pop - Kylie Minogue. Rok 2010 stał się przełomowym dla formacji, ponieważ w tak krótkim czasie, osiągnęła niespodziewany sukces. Krytycy porównują ich brzmienia do twórczości kultowych zespołów z lat osiemdziesiątych, m.in. Pet Shop Boys oraz Depeche Mode. Krążek "Exile" pojawił się w sprzedaży w marcu 2013 roku i swym niekonwencjonalnym brzmieniem oraz nietuzinkowością , zdecydowanie różni się od poprzedniego albumu, ale nadal jest utrzymany w podobnym klimacie. W piosenkach Hurts można doszukać się nastrojowych kompozycji oraz inspiracji funkiem. Artyści w swoich utworach nie tylko prezentują niekonwencjonalność , ale też nie przestają zaskakiwać fanów różnorodnością gatunków muzycznych. Każdy utwór to niekwestionowany hit, który znajduje się na szczytach list przebojów oraz jest "perełką kompozytorską’ jako owoc wspólnej współpracy. Zespół Hurts miał już okazję odwiedzić Polskę w 2010 roku, podczas trasy koncertowej. Gwarantujemy Państwu niezapomnianą dawkę wrażeń. Życzymy miłej zabawy. Serdecznie zapraszamy! M.Peas „Zdaję sobie sprawę, że autobiografię należy pisać przed samą śmiercią, ale skąd, na litość boską, mam wiedzieć, kiedy umrę?(...)"
Joanna Chmielewska, właśc. Irena Kuhn - autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży, zmarła w wieku 81 lat.


Pisarka urodziła się 2 kwietnia 1932 roku w Warszawie. W 1954 roku ukończyła Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej, pracowała jako architekt m.in. w Biurze Projektów Energetycznych, przy budowie warszawskiego Domu Chłopa, Biurze Projektów Stolica. Hazardzistka, często można ją było spotykać na torze na Służewcu i w europejskich kasynach (mawiała: „Ogólnie jestem na zero, a frajdę mam za miliony”), namiętna palaczka, miłośniczka kotów i robótek ręcznych, znawczyni i zbieraczka bursztynu. Jedna z najpopularniejszych i najpłodniejszych polskich pisarek, napisała blisko 60 książek. W kraju ich sprzedaż przekroczyła pięć milionów egzemplarzy, w Rosji – osiem; były tłumaczone ponad sto razy. Rosjanie, którzy bardzo sobie cenią twórczość Chmielewskiej, określają jej książki mianem "kryminały ironiczne". "To trafne określenie" - przyznała kiedyś Chmielewska podczas spotkania z czytelnikami w Warszawie. W powieściach Chmielewskiej intryga kryminalna, choć ważna, jest zaledwie pretekstem do prezentowania tak cenionego przez czytelników poczucia humoru autorki. "Określiłabym swoje powieści jako sensacje humorystyczne. Bardziej czy mniej kryminalne, ale humorystyczne. Nie tylko w samej warstwie językowej. Humorystyczność otaczającego świata przenika do mojej prozy. To nie jest satyra, tylko prezentacja kretyństwa dziejącego się wokół nas”- mówiła autorka w jednym z wywiadów.



Kiedy w 1975 roku w "Lecie z Radiem" Barbara Krafftówna czytała dziesiątą z kolei powieść Joanny Chmielewskiej - "Boczne drogi" - w biurach zamierała praca, sklepowe uciekały na zaplecze, a w plażowych grajdołach szczęśliwych posiadaczy radia tranzystorowego "Ewa" robiło się na chwilę bardzo tłoczno. Pełna humoru opowieść o rodzinie, która stara się zapewnić przybyłej z Kanady krewnej jak najatrakcyjniejszą wycieczkę po tych miejscach w Polsce, w których jeszcze nie była, wplątując się przy okazji w kryminalną aferę, do dziś pozostaje jedną z najzabawniejszych powieści Chmielewskiej. Jest też interesującym portretem polskich obyczajów połowy lat 70. i relacji rodzinnych jako takich. Oraz doskonałym reprezentantem jej stylu - lekko ironicznego poczucia humoru połączonego ze zmysłem obserwacji i giętkim językiem. Chmielewska pisywała także książki dla dzieci i młodzieży jak "Zwyczajne życie", "Większy kawałek świata", "Wielkie zasługi" czy "Nawiedzony dom", a także humorystyczne poradniki m.in. "Jak wytrzymać z mężczyzną", "Jak wytrzymać ze współczesną kobietą", "Jak wytrzymać ze sobą nawzajem". Najnowsze powieści Chmielewskiej to "Porwanie" (2009), "Byczki w pomidorach" (2010), "Gwałt" (2011), "Krwawa zemsta" (2012) i "Zbrodnia w efekcie" (2013). Jej ostatnia książka, skrócona autobiografia „Życie (nie)całkiem spokojne”, ukazała się w październiku 2013 r. Dwadzieścia lat wcześniej, we wstępie do oryginalnej wersji pisała: „Zdaję sobie sprawę, że autobiografię należy pisać przed samą śmiercią, ale skąd, na litość boską, mam wiedzieć, kiedy umrę? Egzystencja, jaką wiodę obecnie, bardzo energicznie pcha mnie w kierunku grobu, i to różnymi drogami”. Magda Salwoska Kulturalne jesienne hity – jesień na żywo w stolicy



6 listopada – Stodoła – Koncert zespołu Billy Talent, bilety: od 99 złotych do 110 złotych 12 listopada – Torwar – Koncert zespołu Placebo, bilety: od 154 złotych do 275 złotych 30 listopada – Palladium – Koncert Jaka Buggy, bilety od 79 złotych do 89 złotych 3 grudnia – Sala Kongresowa – Koncert zespołu Brit Floyd, bilety od 133 złotych do 220 złotych Najlepsze sztuki wystawiane w listopadzie i w grudniu: „Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku” (reż. Agnieszka Glińska) - Teatr Studio – Spektakl ten dotyczy dwójki ludzi: on jest sfrustrowanym aktorem, ona- bezrobotną samotną matką. Udając rumuńskich żebraków, wyruszają, w nakręconą przez wybuchową mieszankę alkoholu i narkotyków, podróż stopem przez Polskę. – Najbliższe spektakle w grudniu: 28 29,30,31 „W mrocznym mrocznym domu” (reż. Grażyna Kania) – Teatr Narodowy – Neil LaBute próbuje dotrzeć do ciemnej strony ludzkiej natury – Najbliższe spektakle 2 i 3 listopada „Exterminator” (reż. Aldona Figura) – Teatr Dramatyczny – Scena na Woli – Spektakl jest w postaci lekkiej i dowcipnej historii



czterech dethmetalowców z tytułowej kapeli, którzy skuszeni obietnicą kasy na wymarzoną płytę, godzą się zagrać na dożynkach. – Najbliższe spektakle: 5 i 6 listopada „Romeo i Julia” (reż. Grażyna Kania) - Teatr Powszechny – Na imię wciąż mają Romeo i Julia, lecz gdyby nie kulturowy ciężar archetypu bohaterowie tego spektaklu wtopiliby się pewnie w tłumy przechodniów na ulicach Warszawskich. – Najbliższe spektakle 4 i 5 listopada Zapraszamy również do kin na film „Życie Adeli”, który został utytułowany Złotą Palmą. Film ten jest intymny, czuły i pełen emocji. Jest on równocześnie wspaniałą opowieścią o miłość. W kinach już od 18 października. Magda Salwoska
Dezerter - Ku Przyszłości


Pod koniec lat 70 XX wieku do Polski zawitał nowy gatunek muzyki – Punk Rock. Od razu zaczęły się tworzyć pierwsze polskie zespoły punkowe, takie jak gdański Deadlock, łódzki Brak, czy warszawskie Kryzys (początkowo The Boors) i  Tilt. Polska rzeczywistość w pełni pozwalała na tworzenie się zespołów, które były przepełnione buntem. Rozkwit Punk Rocka nastąpił już w pierwszej połowie lat 80 wraz z Festiwalem w Jarocinie. Wtedy powstało wiele zespołów, w tym jeden z najlepszych polskich zespołów punkrockowych – warszawski Dezerter. Początek Założony wiosną 1981 roku przez uczniów Technikum Elektroniczno – Mechanicznego w Warszawie, przy ul. Generała Zajączka – perkusistę i autora tekstów Krzysztofa Grabowskiego, gitarzystę i późniejszego wokalistę Roberta „Robala” Materę oraz basistę Dariusza „Stepę” Stepnowskiego. Początkowo nazwa zespołu brzmiała: SS-20 (nazwa radzieckich rakiet dalekiego



zasięgu z głowicą atomową). Pierwsze domowe próby zespoły odbywały się przy użyciu radia i magnetofonu zamiast wzmacniaczy, które w tamtych czasach w Polsce były trudno dostępne. Podobnie jak instrumenty, które najczęściej były robione domowym sposobem, bądź były to ciężkie i niewygodne w obsłudze instrumenty produkcji krajowej. W maju do zespołu dołączył wokalista Dariusz „Skandal” Hajn, zaś zespół swe próby przeniósł do Gminnego Ośrodka Propagandy i Kultury w Nieporęcie, posiadający nieco bardziej profesjonalny sprzęt. Debiut koncertowy zespół odbył w listopadzie podczas Mokotowskiej Jesieni Muzycznej otrzymując wyróżnienie. Jestem Dezerterem W sierpniu 1982 roku SS-20 wystąpił na Festiwalu w Jarocinie (sfilmowani w reportażu Jacka Karpińskiego „Jarocin ‘82”). Po występie w Jarocinie zespół natrafił na problem. Z powodu nazwy grupa nie mogła znaleźć miejsca na zorganizowanie koncertu. Postanowiono zmienić nazwę na Dezerter, która też jednak była kłopotliwa (gazety często pisały De-Zerter bądź The Zerter by tekst został przepuszczony przez cenzurę). Pod nową nazwą jesienią 1982 roku zespół wraz z innymi zespołami punkowymi – TZN Xenna i Deuterem - odbył krótką trasę koncertową Rock Galicja. Trasa miała miejsce w Sanoku, Mielcu, Rzeszowie i Krośnie. Wiosną 1983 roku zespół dostał propozycję nagrania singla w Tonpressie. Cenzura zgodziła się na nagranie 4 piosenek i latem tego samego roku zespół nagrał swoją pierwszą płytę – singla „Ku przyszłości” na którym znalazły się utwory: „Ku przyszłości”, „Spytaj Milicjanta”, „Szara rzeczywistość” oraz „Wojna Głupców”. Tego samego roku zespół gościnnie wystąpił w filmie Pawła Karpińskiego – „To Tylko Rock” do którego napisał utwór „TV Show”. Zespół znany był z charakterystycznych performanców podczas koncertów. Jednym z nich było czytanie przez Skandala i Magdę Kalenik fragmentów niepochlebnych artykułów prasowych na temat zespołu. Szwindel Grupa została zaproszona do Jarocina w roku 1983, a także w 1984. Podczas tego drugiego doszło do incydentu z organizatorami festiwalu. Członkowie zespołu widząc unoszący pył się spod nóg widzów zaproponowali by polać teren wodą. Organizatorzy odmówili, argumentując, że pod piaskiem przysypane były kable od sprzętu, a prąd mógłby zabić ludzi. W końcu po kłótni zespół zagrał koncert do końca. Po tym koncercie Walter Chełstowski (organizator festiwalu) pokłócił się z zespołem i dopóki był organizatorem Jarocina nigdy nie zaprosił Dezertera. Jesienią 1984 roku zespół założył własną,



nielegalną wytwórnię fonograficzną Tank Records. Nakładem wydawnictwa ukazały się dwie płyty: „Jeszcze Żywy człowiek” (zawierający nagranie z koncertu w Jarocinie), oraz „Izolacja” (koncert z klubu Hybrydy). W 1985 roku wydawnictwo upadło wraz z odejściem z zespołu Stepy, który został powołany do wojska. Jego miejsce w zespole zajął Paweł Piotrowski. Rok później z zespołu odszedł Skandal (zmarły potem w 1995 roku), a funkcję wokalisty w pełni przejął Robal. Szara Rzeczywistość W 1986 roku ukazała się składanka Tonpressu „Jak punk to punk”, na którą zespół nagrał dwa utwory (jeszcze ze Skandalem). Były to  „Uległość” oraz „Nas nie ma”. Oprócz Dezertera na płycie znalazły się kawałki takich zespołów jak: Siekiera, Armia, czy Rejestracja. W 1987 roku Dezerter zajął się wydaniem dwóch longplayów. Pierwszy wydany w USA przez wytwórnię Maximum Rock’n’Roll longplay „Underground out of Poland”, Oraz wydana dopiero w 1988 roku w Polsce płyta Kolaboracja przez wydawnictwo Razem. Do wydania tej drugiej Polska cenzura przepuściła między innymi teksty takich utworów jak „Anarchia”, co było sporym zaskoczeniem dla członków zespołu. Cenzurze nie podobały się jedynie utwory „Tchórze” z wulgarnym słowem, oraz utwór „Pokój



i Krew” z wersem: „Wojciech walczy o pokój, aż się leje krew” co nie podobało się z powodu, że u władzy był wówczas generał Wojciech Jaruzelski. Ostatecznie płyta ukazała się pod nazwą „Dezerter” (oryginalna nazwa „Kolaboracja” została użyta podczas reedycji płyty), zaś teksty które nie podobały się cenzurze zostały „zapikowane”(zagłuszone). Zmiany W sierpniu 1987 roku zespół ostatni raz wystąpił na festiwalu w Jarocinie (głównym organizatorem w miejsce Chełstowskiego został Marcin Jacobson). Zespołowi jednak nie spodobała się atmosfera festiwalu po latach, uważając że przestało być bezpiecznie, panowała atmosfera strachu i agresji. Zespół odpuścił sobie Jarocin i już nigdy nie wystąpił na legendarnym festiwalu. W latach 1987-1989 zespół odbył wiele koncertów zagranicą, między innymi w Finlandii, Związku Radzieckim, Francji czy w Republice Federalnej Niemiec. W 1989 roku ukazała się druga długogrająca płyta Dezertera w Polsce – Kolaboracja II. W 1990 roku już bez wpływu cenzury została wydana przez wydawnictwo Arston płyta „Wszyscy przeciwko Wszystkim”, na którym znalazł się między innymi utwór „Pałac”. W tym samym roku zespół odbył dwumiesięczną trasę koncertową po Szwajcarii, Francji i Niemczech, Holandii i Japonii. W 1992 roku wydana została płyta „Blasfemia”. Jako okładkę użyto średniowieczny drzeworyt przedstawiający Adama i Ewę. Rok później wydano płytę „Jak powstrzymałem III wojnę światową”, zawierającą 4 piosenki nagrane z wokalistką zespołu Hey – Katarzyną Nosowską, między innymi „Ku przyszłości” (z nową wersją tekstu), a także wiele nie opublikowanych wcześniej utworów Dezertera. W 1994 roku Dezerter wydał nagraną w duecie Grabowski – Matera (zespół opuścił basista) płytę „Ile procent duszy?”, zawierający utwory: „Ostatnia chwila”, „Co wtedy robisz” oraz utwór „Dezerter” którego tekst został napisany na podstawie tekstu Borisa Viana. Po wydaniu tej płyty do zespołu dołączył nowy basista: Tomasz Lewandowski. W 1995 roku zespół wydał płytę Deuter zawierającą wiele utworów zespołu Deuter nagraną przy pomocy Pawła „Kelnera” Rozwadowskiego – byłego wokalistę tego zespołu. Do 2000 roku zespół wydał jeszcze dwie płyty: „Mam kły mam pazury” (1996), oraz



„Ziemia jest płaska” (1998), zaś w 1999 roku z zespołu znów odszedł basista. XXI wiek W 2001 roku zespół wydał kolejny album w duecie – „Decydujące starcie”. Następnie do zespołu dołączył Jacek Chrzanowski – basista zespołu Hey. W 2004 toku Dezerter wydał kolejną płytę pt.: „Nielegalny zabójca czasu”. W tym samym roku zespół został zaproszony do gry na Przystanku Woodstock, oraz wydania DVD zawierającego nagranie z tego koncertu (DVD ukazało się w kwietniu 2005 roku). W 2006 roku, na 25-lecie Dezertera, ukazała się kompilacja „Punk’s Not Jazz” zawierająca największe utwory zespołu. W tym samym roku został wydany tribute album „Nie ma zagrożenia jest Dezerter”. W następnych latach Dezerter niemal w pełni zajął się organizacją koncertów, grając między innymi w USA, Niemczech i Wielkiej Brytanii. W 2010 roku została wydana jak na razie ostatnia płyta zespołu: „Prawo do bycia idiotą”, zawierającą między innymi utwory: „Kłam”, „Ratuj swoją duszę”, oraz „Jesteśmy sektą.”. W tym samym roku wydana została książka: „Dezerter. Poroniona Generacja?” napisana przez Krzysztofa Grabowskiego, będąca historią zespołu, zawierająca wiele ciekawostek, oraz obraz Polski na przestrzeni lat. ahieropolitański Film „Pachnidło” powstał dzięki scenariuszowi stworzonego przez Andrew Birkina, na podstawie książki Patricka Suskina. Fabuła produkcji jest całkowicie oparta na losie Jeana Baptiste’a Grenouille’a, mężczyzny zafascynowanego tajemniczym światem aromatów. Węch - absolutny dar, którym został obdarzony Jean na początku działa negatywnie na jego rówieśników, ale później daje mu możliwość osiągnięcia sławy.
„Pachnidło”


Pogoń Grenouille’a za doskonałym zapachem, zamyka mu bramę do popularności, a w końcu skłania do czynów pochopnych i nieprzemyślanych. W jego własnej opinii stanie się najlepszym twórcą perfum. Będzie starał sie znaleźć idealny zapach dziewczęcego ciała. Oglądając ten film warto pamiętać, że jego celem nie jest zaskoczenie widza, ale wprowadzenie go w magiczny świat zapachów i próba postawienia widza na miejscu Grenouille'a. Obsady nie tworzą hollywoodzkie gwiazdy, ale mało znani, lecz doświadczeni aktorzy. Dzięki temu możemy zaobserwować nowe talenty i młode osoby zaangażowane w projekt. Uważam, że można nagrodzić ekipę tworzącą film, ponieważ jest on poruszający i niepowtarzalny. Polecam wyżej opisany obraz, ponieważ scenariusz, jest oparty na podstawie światowego bestsellera, więc powinien spodobać się większej części publiczności. m.watora Pejzaż bez Ciebie
Dnia 15-16.10.2013 r w Toruniu odbędzie się Festiwal Twórczości Niezapomnianych Artystów Polskich pod tytułem: „Pejzaż bez Ciebie”.


Festiwal „Pejzaż bez Ciebie” jest dwudniową cykliczną imprezą , która na stałe wpisała się w kalendarz najważniejszych wydarzeń kulturalnych województwa kujawskopomorskiego. Wcześniejsze edycje festiwalu odbywały się w Bydgoszczy i poświęcono je : Krzysztofowi Klenczonowi, Mieczysławowi Foggowi, Annie Jantar, Grzegorzowi Ciechowskiemu, Czesławowi Niemenowi, Januszowi Kofcie, zespołowi Breakaut i Irenie Jarockiej.. Toruń będzie kontynuował prezentację twórczości najwybitniejszych polskich artystów, których już nie ma  pośród nas. Tegoroczna dziesiąta odsłona festiwalu będzie poświecona twórczości Janusza Kruka i grupy „2plus1”. To wyjątkowe na polskiej scenie kulturalnej odbywające się od 2005r przedsięwzięcie składa się z dwóch etapów: Pierwszy z nich to konkurs na interpretację piosenek artysty którego wspominamy, drugi to wykonanie utworów przez znanych piosenkarzy. Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego i Prezydent miasta



Torunia ufundowali dla Laureata konkursu nagrodę w wysokości 20 tys. zł , oraz zaproszenie do udziału w koncercie galowym ,który będzie emitowany na antenie Telewizji Polskiej. Najważniejszym elementem festiwalu jest Koncert Galowy, występujący na nim artyści charakteryzują się dbałością o jakość muzyczną i wysoki poziom artystyczny , co zdecydowanie wyróżnia to przedsięwzięcie od innych propozycji pop kultury .  W tym roku w koncercie weźmie udział: Justyna Steczkowska, Monika Kuczyńska, Mariusz Lubomski, Anna Rusowicz, Anna Wyszkoni, Maciej Balcar, Łukasz Zagrobelny, Maciej Silski, Piotr Cugowski. Koncert jest rejestrowany dla potrzeb telewizji i zostanie wyemitowany na antenie Programu 1 Telewizji Polskiej oraz TVP Polonia w dniu 1 LISTOPADA. „Pejzaż bez Ciebie” poświecono kompozytorowi, muzykowi i gitarzyście Januszowi Krukowi tworzącemu w latach 1967-1992 będzie on pełen wspomnień o tym artyście . Będą go wspominali bliscy, żona Barbara Dąbrowska, córka Liliana Chyłek, przyjaciele , członek zespołu 2+1 Cezary Szlązak, Marek Dutkiewicz/tekściarz/ , Krzysztof Szewczyk /dziennikarz,/ .Słysząc utwory skomponowane przez Janusza Kruka m.in. : „Wstawaj, szkoda dnia”, „Chodź, pomaluj mój świat”, „Hej ,dogonię lato, ” czy „ Windą do nieba” ,  teledyskom z dawnych lat ,piosenkom które będą śpiewane podczas koncertu , będziemy mogli przez chwilę” zatrzymać się w czasie i zastanowić się jakim był wspaniałym „ ponad czasowym kompozytorem”. ZUZA CHYŁEK „Tylko Ciebie chcę”
Druga część historii miłosnej Stepa i Babi Minęły dwa lata… Step wraca z Nowego Jorku , nie kontaktował się wcześniej z Babi oraz ze swoimi przyjaciółmi. Tylko od czasu do czasu rozmawiał z bratem.


Po powrocie odwiedza dawnych przyjaciół oraz stare miejsca. Zaczyna nowy etap w życiu. Znajduje pracę w telewizji i poznaje nowych ludzi, wśród nich piękną Gin. Ich zażyłość szybko przeradza się w coś więcej. Wspólnie wyruszają w miasto, spragnieni wrażeń, spełniając swoje marzenia. Jednak Step nie może zapomnieć o swojej przeszłości. Szczególnie o  Babi, która układa sobie życie z innym mężczyzną, choć tak naprawdę nie jest z nim szczęśliwa. Nie może również przestać myśleć o Pollu, odwiedza go bardzo często. Wielokrotnie powraca do wspólnych wspomnień, czuje, że nadal może mu się zwierzyć .Wie, że zawsze będzie jego prawdziwym przyjacielem i nic tego nie zmieni. Przeszłość Stepa jest silniejsza od teraźniejszości. Wspomnienia przynoszą mu ból jednocześnie pokazują, jaki był szczęśliwy, gdy miał blisko siebie osoby, które go kochały. Step wydoroślał, jest pomocny, lecz nadal agresywny. Potrafi walczyć o siebie i swoje marzenie. Czy piękna, odważna Gin pomoże zapomnieć Stepowi o starej miłości ? A może wróci on do Babi ? Dalszych losów dowiecie się, gdy przeczytacie „Tylko Ciebie chcę” Federica Mocci. Zachęcam również do obejrzenia filmów, w wersji hiszpańskiej oraz włoskiej. Wyczekujcie kolejnej części historii Stepa i Babi, której tytuł prawdopodobnie będzie brzmiał „Wybacz, ale wciąż Cię kocham”. m.watora Top lista Top książki



1. BOKKA - "Town of strangers" http://www.youtube.com/watch?v=aflmCuUfqI -I 2. Misia ff. - "Mózg" \http://www.youtube.com/watch?v=sBmncyfKuEw 3. Novika - "She's dancing” http://www.youtube.com/watch?v=1KQyKuw2QwU 4. Tomek Makowiecki - "Holiday in Rome" http://www.youtube.com/watch?v=2UV_SibavU • „Sezon Burz” – Andrzej Sapkowski • „Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj” – Tomek Tomczyk • „Wałęsa, człowiek z teczki” – Sławomir Cenckiewicz •  „Między wariatami” – Marcin Meller KĄCIK POETYCKI



W tym numerze prezentujemy dwa utwory Danieli Jankowskiej, która regularnie przesyła nam swoje teksty. Zachęcamy do czytania i pamiętajcie, jeśli również coś piszesz i chcesz się tym podzielić wyślij nam swoje teksty lub skontaktuj się z dowolną osobą z redakcji. Nie “pisz do szuflady”, my pomożemy Ci pokazać Twoją twórczość. O Aniołach To jest opowieść o przemijaniu, kiedy wszystko ma swój koniec. Pamięć o ludziach, którzy zostawili po sobie pamiątkę. Chcą by inni byli szczęśliwi, po tym jak odejdą. Chcą byśmy ruszyli dalej, tak jak oni tego chcą. Kiedy wszystko ma swój koniec, a ukochana osoba odchodzi, Czujesz jak ból rozrywa Ci serce, a Oni mówią "Wszystko będzie w porządku "... Oni dali nam wspomnienia, miłość jaką mamy. Oni chcą byśmy powiedzieli "Dziękuję Ci za wszystko" Lecz Oni odeszli, Oni zniknęli Znaleźć szczęśliwe miejsce, gdzie słuchają innych piosenek, Gdzie śpią z aniołami... ~~ Oddanie Dla poświęcenia godnego uwagi Ludzie są w stanie znaleźć wszystko. Usiąść i prosić o łaskę lub wstać i walczyć o uznanie. Bo każdy wie czym jest oddanie, te uczucia, które dają nam odwagę. Powinieneś, ja powinnam.. wiedzieć co to dokładnie oznacza.. Bo w życiu takim jak ten, kiedy światy się zderzają, istenieje jedna zła rzecz, której się boimy... Niewiedza, co to dokładnie jest, Co powinnam zrobić, co Ty powinieneś zrobić? Wszystkie te pytania nie mają znaczenia, jesli wiesz po co żyjesz. Mój świat, Twój świat. Walczymy o jedną odpowiedź, Bo każdy wie, czym jest oddanie Uczucia, które dają nam odwagę. Kiedy ten świat, który stworzyliśmy, popadnie w ruinę, Pozostanie tylko nadzieja, której tak bardzo pragniemy. Więc wstań, spójrz tam. Gdzie inni teraz idą? Bo każdy wie, czym jest oddanie - To uczucia, które dają nam odwagę... Kuchnie Świata: Kuchnia Wietnamska
W tym numerze, jak zapowiadałem w poprzednim, zaprezentuję narodowe danie Wietnamu.


Narodowym daniem Wietnamu jest "Pho bo". Jest to zupa z makaronem i wołowiną lub kurczakiem. Potrawa nie jest gotowana, ale sparzona we wrzącej zupie, dlatego w daniu nie może pojawić się wieprzowina. Tę zupę przyprawia się zieloną kolendrą i sosem rybnym. Przepis powstał na początku XX wieku w północnym Wietnamie. Po 1954, w związku z podziałem Wietnamu na Wietnam Południowy i Północny, potrawa stała się sławna w innych regionach i zmieniana. Według niektórych źródeł zupa ta pochodzi z prowincji Nam Dinh z północy kraju i stamtąd, przez Hanoi rozprzestrzeniła się na cały kraj. Pho zwykle je się pałeczkami, a na końcu wypija sam bulion. Przykładowy przepis: Składniki, na ok. 4 porcje: • 600 g wołowiny z kością (najlepszy jest ogon wołowy lub np. szponder) • 3 łyżeczki soli



• pół główki czosnku (nieobranej) • 2 cebule • 50 g korzenia imbiru • 60 ml sosu rybnego • 1 łyżeczka cukru trzcinowego • 500 g makaronu ryżowego • 150 g chudej wystekowanej wołowiny (np. udziec lub łopatka) • 5 małych podłużnych cebulek dymek Woreczek przypraw do bulionu: • 2 goździki • 2 anyże gwiazdkowe • 5 cm kory cynamonu • łyżeczka pieprzu czarnego ziarnistego Do podania: • ostra (mała) papryczka chili pokrojona na cienkie plasterki • garść kiełków fasoli mung • garść liści kolendry • garść liści mięty • limonka pokrojona na ćwiartki • sos rybny (opcjonalnie) Przygotowanie: Wołowinę z kością włożyć do garnka z zimną wodą, dodać 2 łyżeczki soli. Zostawić na godzinę. W międzyczasie przygotować woreczek przypraw do bulionu: goździki, anyż, cynamon oraz pieprz i podprażyć 2-3 minuty na patelni, aż uwolnią swój zapach. Zgrubnie rozgnieść je w moździerzu i zawiązać w gazę. Cebulę, czosnek i imbir opalić na grillu lub na palniku kuchenki, często obracając, aby delikatnie przypalić zewnętrzną warstwę. Ostudzić i obrać ze skórki. Mięso wyjąć z osolonej wody, garnek opłukać, włożyć z powrotem mięso i dodać dwa litry czystej zimnej wody. Zagotować i gotujący się wywar przez 15 minut szumować po czym ustawić na małym gazie, aby tylko "mrugał". Dodać sos rybny, łyżeczkę soli, cukier, zgrubnie posiekane czosnek, cebulę i imbir oraz woreczek przypraw. Przykryć i gotować minimum 3 godziny. Po tym czasie wyjąć mięso (można je wykorzystać np. do pierogów, krokietów czy pasztecików), a bulion przecedzić przez sitko do czystego garnka. Dodać dymki (białe i jasnozielone części, zielony szczypior posiekać i odłożyć do podania) i postawić na małym gazie (bulion musi być gorący podczas wlewania do misek). Makaron ryżowy przygotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu, np. moczyć suchy makaron przez 15 minut w wodzie, następnie wrzucić na wrzątek i gotować przez 1 minutę. Odcedzić na sitku i przełożyć do misek. Stek z wołowiny pokroić na cieniutkie paseczki. Ułożyć na makaronie (jeśli mięso było zmrożone trzeba poczekać aż ogrzeje się do temperatury pokojowej) i zalać gorącym bulionem (mięso ugotuje się w bulionie i będzie idealnie miękkie i soczyste). Dodać 2-3 cienkie plasterki pikantnego chili, szczypior, kiełki fasoli mung, liście kolendry i mięty, skropić sokiem z limonki i opcjonalnie dodać po łyżeczce sosu rybnego. B.Niewiarkiewicz
Złota polska jesień


Złota Polska Jesień, jedna z piękniejszy pór roku w Polsce, jest sentymentalna, smutna a zarazem kolorowa i piękna. Każda pora roku ma swój urok, lecz żadna nie zachwyca tak jak ona. Z początku jest słoneczna, pełna różnych barw. Przez długie wieczorne spacery wracają wspomnienia, ogarnia nas nostalgia, a gdy zrobi się szara i zimna nadciąga smutek - jesienna chandra i niechęć wychodzenia z domu. Gdy zaczynają spadać liście, małe dzieci zbierają je i suszą oraz tworzą ludziki z kasztanów, mając przy tym świetną zabawę. Jesień to też dni deszczowe, czas zimny, gdy zamykamy się w swoich mieszkaniach pijąc herbatę, czytając dobrą książkę oraz oglądając stare fotografie wraz z rodzinną. Ja patrzę na nią z zachwytem. Gdy liście robią się kolorowe i spadają na naszej drodze do szkoły czy pracy, nie jest już taka smutna, lecz przyjemna, bo mamy wokół siebie różnorodne barwy. Ta pora roku ma wielki urok, choć wiele osób jej nie lubi, gdyż jest ona zapowiedzią przed mroźną i groźną zimną. m.watora FOTOGRAFIE: MONIKA WATORA



Horoskop andrzejkowy
Andrzejki


Baran Chcesz dowiedzieć się, na jaka literę zaczyna się imię ukochanego przeznaczonego Ci przez los? Do tej wróżby musisz użyć jabłka a dokładniej jego skórki. Ale uwaga! Musisz to zrobić w ten sposób, żeby powstała jedna obierka. Rzuć nią za siebie przez lewe ramię i odczytaj literę utworzoną przez leżąca na podłodze obierzynę. Byk Zawieś pierścionek na czerwonej nitce. Palcem wskazującym i kciukiem lewej dłoni uchwyć nitkę, ustaw wahadełko nad szklanym naczyniem wypełnionym wodą w ten sposób, aby znalazło się pośrodku naczynia. Rękę trzymaj nieruchomo i obserwuj obrączkę. Jeśli wahadełko nie poruszy się, upłynie wiele lat, nim spotkasz ukochaną osobę. Teraz przesuń wahadełko tak by wisiało 3cm od brzegu wazy. Gdy zacznie uderzać o brzegi naczynia policz ile razy zrobi to w ciągu



pięciu minut. Wynik odejmij od łącznej sumy liter swojego imienia i nazwiska. Na przykład, w imieniu i nazwisku jest razem 17 liter, a obrączka uderzyła 15 razy. Oznacza to  że za dwa lata weźmiesz ślub. Bliźnięta Potnij czystą kartkę na trzynaście równych części. Na sześciu z nich napisz swoje najskrytsze marzenia, najlepiej wodoodpornym pisakiem. Teraz wymieszaj dokładnie karteczki, ale nie składaj ich. Wszystkie kartki połóż na dnie dużej szklanej wazy albo miski i powoli wlewaj wodę wąskim strumieniem. Obserwuj zapisane kawałki papieru, ten który pierwszy wypłynie na powierzchnię wody, to marzenie pierwsze się spełni. Lew Odpowiedzi na jedno, najważniejsze pytanie możesz szukać w książce. Sformułuj je w ten sposób, by można odpowiedzieć na nie "tak" lub "nie". Otwórz na chybił trafił jakąś książkę i sprawdź numer strony. Jeśli jest dwu- lub trzycyfrowy, dodaj do siebie cyfry, aż uzyskasz jedną cyfrę. Wynik parzysty to "tak", nieparzysty "nie". Panna Zanim pójdziesz spać, włóż pod poduszkę karteczki z męskimi imionami i rano wyciągnij jedną. Tak będzie nazywał się twój przyszły mąż . Waga Pod trzema spodeczkami należy schować: obrączkę, monetę i listek. Następnie należy spodeczki zamienić miejscami oraz wybrać jedną z nich. Jeżeli trafimy na obrączkę - czeka nas miłość, listek - ślub, monetę – pieniądze. Skorpion Wytnij serce z papieru i napisz na nim męskie imiona. Następnie serce odwróć zapisaną stroną do dołu i przekłuj je igłą. Imię na które natrafimy należy do naszego przyszłego ukochanego. Jeżeli nie przekłujemy żadnego, to oznacza, że na miłość trzeba jeszcze poczekać... Strzelec Pomyśl sobie życzenie i zapal dwie zapałki. Trzymaj je płonącymi łebkami do góry. Jeżeli zapałki będą palić się "ku sobie", życzenie się spełni w ciągu roku, a jeśli nie - będziesz musiała dłużej poczekać na jego realizację. Koziorożec Wybierz się na spacer, a wracając do domu, policz latarnie. Jeśli liczba jest parzysta, ślub niedaleki. Możesz też , mijając je  powtarzać w myślach: kawaler, rozwodnik, wdowiec i znów kawaler… Na kogo wypadnie przy ostatniej latarni , ten będzie twój. Wodnik Weź do ręki grosik. Wymyśl sobie jakieś życzenie. Następnie rzuć monetę z odległości paru metrów do miski. Jeżeli moneta wpadnie, życzenie spełni się w tym roku. Rak Pomyśl sobie życzenie i zapal dwie zapałki. Trzymaj je płonącymi łebkami do góry. Jeżeli zapałki będą palić się “ku sobie", życzenie się spełni w ciągu roku, a jeśli nie -będziesz musiała dłużej



poczekać na jego realizację. Ryby Ustaw na stole w rządku klika owoców np. jabłek, cytryn i suszonych śliwek. Osoba z zawiązanymi oczami wybiera jeden z nich. Rumiane i czerwone jabłko oznacza szczęśliwy związek. Cytryna oznacza zły wybór partnera lub konieczność poczekania na wielką miłość jeszcze jakiś czas. Suszona śliwka natomiast to znak, że daną osobę czeka staropanieństwo lub starokawalerstwo. "Każdą porażkę obracam w sukces "
Kto z nas nie popełnił nigdy żadnego błędu, nie podjął złej decyzji lub efekty nie były takie jak zamierzaliśmy? Nie ma takiej osoby, która zawsze osiągałaby sukces, ponieważ nie ma ludzi idealnych.


Czym jest porażka? To efekt jakichś działań, odmienny od tego, jaki założyliśmy na początku ich realizacji. Zazwyczaj myślimy o nim jako o czymś złym i negatywnym. Owszem, lepiej jest odnosić sukces od razu, jesteśmy wtedy szczęśliwi, pewni siebie, mamy satysfakcję z tego, co udało nam się osiagnąć. Jednak, gdy zdarzy nam się niepowodzenie, tracimy wiarę i zaufanie w siebie. Jest nam przykro, często powoduje to, że przestajemy dążyć do wcześniej ustalonego celu, sądząc, że na pewno nie zdołamy go osiągnąć za drugim razem. Jest to błąd. Zamiast zamartwiać się i poddawać, lepiej spojrzeć na porażkę jako na kolejny krok do sukcesu. Dzięki niej wiemy w czym musimy się jeszcze poprawić, co ulepszyć. Zdobyliśmy kolejne doświadczenie, które z pewnością przyda nam się w przyszłości. Uczy nas ona pokory i samokrytyki, wyciągania wniosków i alternatywnego myślenia. Kształci nasz charakter, ponieważ poprzez niepowodzenia uczymy się jak należy postępować, jak myśleć i co robić, aby drugi raz nie popełnić tego samego błędu. Uczy również analitycznego spojrzenia na samych siebie, rewidowania działań i metod, kształtowania samych siebie. Każdy z nas powinien posiadać wolę walki, która napędza nas do dalszego działania, nieprzejmowania się klęską, lecz chęci do dalszego starania się i osiągnięcia zamierzonego celu. " Wszystko jest stanem umysłu " - są to słowa słynnego Zaratustry.



Wszystko zależy od naszego nastawienia do problemu. Mysląc pozytywnie, podświadomie nastawiamy nasz umysł na sukces, w każdej bowiem sytuacji można odnaleźć jakieś plusy, trzeba tylko chcieć je dostrzec. Ważnym również elementem jest rozmowa z innymi o tym co nas gnębi. Trzymając w sobie złość i smutek, tłumimy negatywne emocje w sobie, wpadając w jeszcze gorsze samopoczucie. Rozmawiając z kimś, mówiąc bliskiej nam osobie o swoich zmartwieniach, automatycznie uchodzi z nas złość, czujemy się lepiej. Druga osoba może dać nam jakies rady, wesprzeć na duchu, pomóc dojść do jakichś wniosków. Tak więc nie warto martwić się i poddawać, należy mieć pozytywne nastawienie do świata i ludzi, a niepowodzenia traktować jako kolejne doświadczenie, wyciągać z tego wnioski i dalej dążyć do sukcesu, ulepszając własną osobowość. Nie zapominajmy również o otwartości na innych ludzi, czasami chwilowa rozmowa może dać bardzo pozytywne skutki. SIlona Psychologia
w sporcie


Stres przed meczem, wypalenie, brak motywacji, albo przemotywowanie, to tylko wierzchołek góry lodowej zwanej „psychologią sportu”. W dzisiejszych czasach trenowanie bez wykorzystywania elementów treningu mentalnego jest niemożliwe. Dotyczy to sportów drużynowych oraz indywidualnych. Dzięki współpracy psychologów sportowych z zawodnikami, ich umiejętności i osiągnięcia znacznie się zwiększają. Psycholodzy skupiają się na psychice swoich podopiecznych, ponieważ kiedy mięśnie przestają pracować, brak im tchu, napędem staje się wola walki, własny umysł. Oczywiście trening fizyczny jest nie mniej ważny, ponieważ to dzięki niemu nabywa się umiejętności, kondycję, siłę czy technikę. Psycholodzy sportowi działają również z trenerami, managerami, rodzicami oraz osobami, które wiążą swoją przyszłość z zawodowym sportem. Nie od dziś wiadomo, że zawodnik ze słabszymi parametrami, ale grający z wielkim zaangażowaniem, poświęceniem i ambicją jest w stanie wygrać rywalizację z dużo bardziej utalentowanym rówieśnikiem, ale posiadającym słabszą mentalność. Psycholodzy pomagają dodatkowo uporać się z porażką, która towarzyszy sportowcom na każdym etapie ich kariery, zarówno na poziomie młodzieżowym jak i zawodowym. Jak mawiał Michael Jordan „porażka motywuje mnie do lepszej gry”. Dzięki niej trzeba wyciągnąć wnioski, a nie się załamywać i zniechęcać. Porażka jest tylko możliwością. Stres przedmeczowy też jest powszechnym problemem wśród młodych zawodników. U każdego może się inaczej objawiać. Istnieje wiele technik, dzięki którym możemy go zniwelować, jednak to wymaga dużo czasu i pracy nad samym sobą. Jedną z nich jest trening relaksacyjno – wyobrażeniowy, który wywołuje u sportowca większy spokój, opanowanie i skupienie. Jest on również korzystny dla ciała, ponieważ przyśpiesza czas regeneracji po treningu oraz zwiększa precyzję i dynamikę ruchów. Przyczyną napięcia może być także brak pewności siebie u samego zawodnika. Na to jest



jednak wiele metod, by temu zaradzić. Podczas samego meczu można podążać wypracowanymi na treningach schematami. Podsumowując psycholog sportowy, pomaga sportowcom w potęgowaniu takich wartości jak pragnienie zwycięstwa, cierpliwości, dyscypliny, pewności siebie i wytrzymałości, które odróżniają mistrzów od przeciętnych zawodników. Otacza ich opieką, gdy przydarzają się porażki, lub wydarzenia osobiste mające wpływ na ich karierę sportową. l.drzewiecka Wywiad z uczestnikiem wyjazdu integracyjnego
Pod koniec września odbył się wyjazd integracyjny do Bukowiny Tatrzańskiej, w którym uczestniczyli pierwszoklasiści z liceum, jak również kilka osób ze starszych klas. Jak nasi licealiści spędzili te kilka dni w górach? Tego dowiemy się podczas wywiadu z Robertem, uczniem klasy IIB i uczestnikiem wyjazdu.


Redakcja Allora: Gdzie byliście podczas drogi na obóz? Robert: Najpierw pojechaliśmy do Krakowa. Tam zwiedziliśmy Wawel i Sukiennice. Następnie mieliśmy trochę czasu dla siebie na dokładne zwiedzanie i korzystanie z atrakcji Red. Allora: Zwiedzaliście jakieś interesujące miejsca? Robert: Odwiedziliśmy między innymi jaskinie mroźną, Dolinę Kościeliską, Niedzicę. Oczywiście byliśmy też Zakopanem i na Gubałówce. Red. Allora: Jakie mieliście atrakcje na wycieczce? Robert: Bawiliśmy się w podchody, pojechaliśmy na baseny termalne w Białce Tatrzańskiej, byliśmy też w parku linowym na Gubałówce. Było także wiele innych atrakcji, których nie mogę już sobie przypomnieć (śmiech). Red. Allora: Czy poznałeś jakieś nowe osoby? Robert: Tak, poznałem wiele fajnych osób, z którymi bardzo dobrze się dogadywałem, ale też znałem parę osób z wcześniejszego wyjazdu. Red. Allora: Jacy nauczyciele byli na wyjeździe i czego oni uczą? Robert: Pan Daniel Piekarski, który uczy podstaw przedsiębiorczości i edukacji dla bezpieczeństwa, Pani Marzena Janiszewska, która naucza języka angielskiego, Pan Michele Novello od języka włoskiego oraz Pan dyrektor Paweł Gmitrzuk, uczący fizyki. Red. Allora: Co najbardziej Ci sie podobało na wyjeździe? Robert: Najbardziej podobała mi się atmosfera w Gościńcu, ludzie, atrakcje i oczywiście jedzenie. Red. Allora: Czy uważasz, że takie wyjazdy są potrzebne? Robert: Tak, ponieważ takie wyjazdy pozwalają poznać inne kultury, nowe miejsca, a co najważniejsze zintegrować się z rówieśnikami. Red. Allora: Czy pojechałbyś chętnie jeszcze raz? Robert: Oczywiście! Wiem, że w grudniu jest planowany kolejny wyjazd ale niestety raczej zrezygnuje z niego ze względu na oceny. Julia Oziębło,Kinga Wandachowicz XXV Bieg Niepodległości
Już za tydzień wystartuje jubileuszowy Bieg Niepodległości. Dnia 11 listopada 2013 roku odbędzie się XXV Bieg Niepodległości organizowany przez Warszawski Ośrodek Sportu i Rekreacji.


Główne cele biegu, które stawiają organizatorzy to  •upamiętnienie 95. Rocznicy Odzyskania Niepodległości, •upowszechnianie biegania jako najprostszej formy ruchu. •promocja aktywności fizycznej i zdrowego stylu życia. •promocja m. st. Warszawy i WOSiR. Bieg odbędzie się na dwóch dystansach. Dystans atestowany dla biegaczy i zawodników na wózkach wynosi 10 km natomiast dystans dla biegaczy Nordic Walking to ok. 6 5 km. Zawodnicy będą startowali w trzech turach • od 11 07 do 11:08 – zawodnicy na wózkach • od 11 11 do 11:19 – biegacze • od 11 20 do 11:23 – zawodnicy Nordic Walking Bieg będzie przebiegał centralnymi ulicami Warszawy – al. Jana Pawła II i Al. Niepodległości. Organizatorzy wyznaczyli limit czasu na pokonanie dystansu w biegu, który wynosi 2 godziny. Zawodnicy, którzy nie ukończą biegu w limicie czasu zobowiązani będą do zejścia z trasy. Zapisy na bieg miały być przyjmowane dnia 15.10. br. do dnia 04.11.br. /włącznie/. Jednak już po  32 godzinach od możliwości zapisów został osiągnięty limit 12 tysięcy zawodników. Tym samym został ustanowiony nowy rekord - rejestracja trwała 32 godziny, a w pierwsze 10 minut zapisało się 1090 osób. Sami organizatorzy byli zaskoczeni tak ogromnym zainteresowaniem. Po wersyfikacji zgłoszeń z pierwszej tury zapisów, okazało się, że zostało jeszcze około 1000 miejsc. W związku z tym zapisy uzupełniające odbywały się w dniu 28 .10 o godzinie 19. Zawodnicy startując, będą tworzyć biało-czerwoną flagę -połowa uczestników, będzie w koszulkach białych, ustawieni będą po prawej, wewnętrznej stronie jezdni, a druga połowa w czerwonych, po lewej stronie.

Bieg Niepodległości 2009

Oczywiście na mecie, nie może zabraknąć nagród. Nagrody rzeczowe przewidziane są dla zawodników w klasyfikacji generalnej: • biegaczy za miejsca 1- 10 kobiet i 1 – 10 mężczyzn, • zawodników na wózkach: za miejsca 1-3 kobiet i 1-3 mężczyzn, • dla uczestników Nordic Walking nagrody zostaną rozlosowane. Dodatkowo nagrody specjalne w postaci srebrnych sygnetów ze złotym orłem otrzymają: - pierwsza zawodniczka i zawodnik wśród biegaczy, - pierwsza zawodniczka i zawodnik na wózkach, - osoby, które zajmą 95 i 1918 miejsce w Biegu (na podstawie pierwszej oficjalnej listy klasyfikacyjnej). Ponadto inne nagrody specjalne otrzymają również, który zajmie 25 miejsce(na podstawie pierwszej oficjalnej listy klasyfikacyjnej) oraz najstarszy zawodnik, który pokona trasę w zakładanym limicie czasowym. Nie pozostaje nic innego, jak życzyć powodzenia i kibicować wszystkim tym, którzy będą startować w  XXVV Biegu Niepodległości. Udanej zabawy i powodzenia! DRękas „Król nart” czyli historia Stanisława Marusarza
Kim był ? Był wspaniałym skoczkiem, 21- krotnym mistrzem Polski, czterokrotnym olimpijczykiem, wicemistrzem świata w skokach z 1938 roku w Lahti, trenerem, kurierem tatrzańskim, porucznikiem Armii Krajowej oraz wielkim patriotą i przede wszystkim człowiekiem z ogromną chęcią życia.


Stanisław Marusarz, popularny „Dziadek” urodził się w Zakopanem, 18 czerwca 1913 roku. Wychowywał się wraz z pięciorgiem równie utalentowanym sportowo rodzeństwem. Był człowiekiem niezwykle pogodnym, rodzinnym i ciepłym. Skokami narciarskimi zainteresował się już w dzieciństwie, na początku zjeżdżał na nartach wystruganych przez siebie wraz z pomocą starszego brata Jana. Już na starcie jako mały chłopiec marzył o wielkiej karierze. Jako wyglądał pierwszy skok 13-letniego wówczas Stasia z jego perspektywy ?  „Po skończeniu zawodów Jaworzynka opustoszała. Zostaliśmy sami z kolegami. Niewiele się zastanawiając powziąłem decyzję - spróbuję sił na skoczni jaworzyńskiej! Narty miałem z sobą. Zacząłem się drapać na rozbieg, który był zbudowany z drzewa na znacznej wysokości. Przypomniały mi się przestrogi ojca, a przed oczami stanęły wszystkie chyba kaleki, jakie widziałem w życiu. Wahałem się przez dłuższą chwilę, czy w ogóle skakać. Ale oto doszedł mnie śmiech i drwinki kolegów. Moje postanowienie dojrzało. Na złość kolegom wdrapałem się o dwa metry wyżej i bez namysłu ruszyłem w nieznaną przepaść. Na szczęście moje krótkie i niesmarowane deski słabo mnie niosły. Traciłem szybkość. Narty rozjeżdżały się na boki, gdyż rowki były krzywo żłobione. Skulony więcej ze strachu niż z potrzeby "stylu" zbliżałem się nieuchronnie do progu. Rany Boskie! Próg!!! Wyprężyłem instynktownie ciało



i rzuciłem się do przodu niczym w paszczę niedźwiedzia. Pierwsze wrażenie? Zachłysnąłem się silnym pędem powietrza, zimnego powietrza. Zdawało mi się, że zleciałem z turni wprost do stawu z lodowatą wodą. Pode mną rozwarła się przepaść stokroć większa, niż mogłem przypuszczać. Strach zabił całą emocję skoku. Nad zeskokiem szarpnąłem nerwowo ciałem. Efekt był taki, że wylądowałem na głowę. Mimo nieprawidłowego lądowania, poczuwszy "grunt pod głową" doznałem uczucia ulgi. Fikając koziołki zsuwałem się po zeskoku w dół. Wykonywałem przy tym rozpaczliwe ruchy starając się zachować prostą linię spadku, aby, znalazłszy się na przechodzącym w poprzek zeskoku mostku, nie stoczyć się do strumyka, co mi się zresztą szczęśliwie udało. Zatrzymałem się u podnóża skoczni przy akompaniamencie głośnych drwin kolegów. Słabe tempo na rozbiegu spowodowało, że mimo wysokiego progu skoczyłem niewiele ponad 10 metrów. Tak wyglądał mój chrzest na zawodniczej skoczni. Nie przejmując się tym niefortunnym początkiem postanowiłem przychodzić częściej na Jaworzynkę.” W 1926 roku, mając 14 lat, wziął udział w swoim pierwszym konkursie w kategorii juniorów, od razu zwyciężając. W tym samym roku zaczął skakać dla reprezentacji Polski. Pewnego razu startował na zawodach we Lwowie, gdzie zajął miejsce tuż za podium. Po oddaniu skoku nie mógł zahamować na nartach



i wypadł na cmentarz przez druciane ogrodzenie. Sam „Stani” podsumował: „dobrze, że się nie zabiłem, bo jeszcze wiele przede mną”. Te słowa były prorocze, ponieważ los szykował dla niego ponadto wiele sukcesów i tragedii. Skąd wziął się „Dziadek” ? W 1947 roku w hotelu w Bańskiej Bystrzycy, Stanisław Marusarz przyniósł kolegom świeże bochenki chleba. Rozdał je wszystkim znajomym z wyjątkiem kontuzjowanego i leżącego na łóżku Jana Gąsienicy- Ciaptaku. Wodzony zapachem świeżego pieczywa Jan wstał z łóżka i z wyrzutem powiedział: „Dziadku, a o mnieście zabocyli!”. Od czasu tego zdarzenia Stanisław Marusarz zyskał przydomek „Dziadek”, który według tradycji góralskiej świadczy o szacunku. Marusarz ustanowił rekord świata, skacząc na odległość 95 metrów w 1935 roku w Planicy. Jednym z najbardziej pamiętnych jego skoków był ten podczas Mistrzostw Świata w  Lahti w 1938 roku. Startowało wielu Szwedów oraz zawodników z przeróżnych krajów. Konkurencja była naprawdę silna, a turniej dobrze obsadzony. Przed zawodami „Dziadek” obserwował treningi wspaniałych skoczków oraz zachwyty wszystkich zgromadzonych. Jak sam wspomina, siedział wtedy na ławce a po zakończonych próbach swoich rywali, sam oddał dwa najdłuższe skoki. Wtedy to on znalazł się w centrum zainteresowania i podziwu wszystkich przybyłych, robiąc wrażenie na sędziach. Następnego dnia, podczas głównych zawodów ponownie oddał najdłuższe skoki i był przekonany o pierwszym miejscu. Niestety złoto powędrowało do Norwega. Jednak jak wspomina Marusarz, mimo że jego rywal wygrał, oddając bliższe skoki, podczas wręczania nagród zachował się wspaniale i zgodnie z zasadą fair-play. Asbjørn Ruud odmówił odebrania medalu. „Dziadek” namówił go by jednak



go przyjął. Ten wyszedł na scenę, wziął swoją nagrodę i wręczył ją Marusarzowi, twierdząc, że to on jest wygranym tego turnieju. Polski skoczek nie przyjął jednak tego podarku. Obaj sportowcy po ceremonii wręczenia medali schodzili ze sceny w przyjacielskim objęciu. "Po przyjęciu pucharu za drugie miejsce w otwartym konkursie skoków i za wicemistrzostwo świata na sali zerwała się burza długo niemilknących oklasków. Serdeczna obiektywność przejęła mnie do głębi. Ze wzruszenia o mało się nie popłakałem. Stałem przez dłuższą chwilę przed stołem, jakbym wrósł w ziemię, kłaniając się na wszystkie strony. Już chciałem wracać na swoje miejsce, gdy znowu mnie poproszono do stołu. Otrzymałem jeszcze jedną nagrodę – za najdłuższy skok dnia." - Stanisław Marusarz



W tym samym roku Marusarz zwyciężył w Plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na Najlepszego Sportowca Polski. W swoim dorobku sportowym, ma udział w aż czterech olimpiadach sportowych jako reprezentant Polski oraz jednej, otwierając zawody w narciarstwie. W 1940 roku był kurierem tatrzańskim, na trasie ZakopaneBukareszt. Zajmował się transportem ludzi, materiałów konspiracyjnych, a także pieniędzy na działalność podziemną. Jednak został dwukrotnie schwytany przez słowacką służbę graniczną. Za pierwszym razem obyło się bez większych konsekwencji, jednak za drugim nie miał już tyle szczęścia. Niemcy uwięzili go wraz z żoną w areszcie w Preszowie, a następnie w Muszynie, gdzie znajdowała się jego siostra Helena. Był tam brutalnie bity oraz przesłuchiwany. Później został przewieziony do krakowskiego więzienia znajdującego się na ulicy Montelupich. Żona Marusarza została zwolniona z więzienia, a jemu samemu zaproponowano stanowisko trenera. Nie zgodził się, a pokłosiem tej decyzji był wydany wyrok śmierci. „Dziadek” jednak za bardzo cenił sobie swoje życie, by oddać je bez walki i już 2 lipca wraz z Aleksandrem Bugajskim zbiegł z więzienia, ratując to co ma najcenniejsze. Uciekł, wyskakując przez okno z pierwszego piętra i zostając dodatkowo postrzelonym przez patrolującego żołnierza. Na piechotę dostał się do Zakapanego, a później do Węgier, w których pozostał do końca wojny z jednym wyjątkiem. Jako Stanisław Przystalski prowadził zawodników i skoczków z Węgier. W ’44 roku skakał w Borsafüred, jednym z jego rywali był Niemiec Sepp Weiler, który rozpoznał w Marusarza zuchwałego uciekiniera więziennego. Jednak nie doniósł na niego żołnierzom niemieckim. Historia zbiegostwa Marusarza i Bugajskiego wzbudzała w Polakach ogromny podziw. „Uprawiając narciarstwo, nawet w początkach kariery nie zaznałem uczucia lęku przed niebezpieczną skocznią lub trasą. (...) Rzucałem wyzwanie losowi, co mnie wręcz ekscytowało. (...) Sport był dla mnie życiem, życie było sportem. Narty były treścią mego życia, największą pasją. Twierdzono, że mam wyjątkowy talent. Jeśli nawet tak było, to przecież sam talent nie wystarcza, aby zostać mistrzem. Trzeba się uczyć i ustawicznie pracować nad sobą. Nie wolno się zrażać początkowymi niepowodzeniami. Sukcesy nie przychodzą łatwo.” - SM  „Gdy spoglądam wstecz wydaje mi się, że osiągnąłem wiele. Dla siebie i dla naszego sportu. Walkę i rywalizację z najlepszymi o najwyższe trofea dla polskich barw zawsze uważałem za swój patriotyczny obowiązek. I dlatego, wierzę w to gorąco, czerwona czapeczka nie pozostanie jedynym po mnie wspomnieniem. Czerwona czapeczka, nazywana popularnie „marusarką”.- SM



„Dziadek” zmarł podczas wygłaszania przemówienia na pogrzebie swojego dowódcy Wacława Felczaka, 29 października 1993 roku. Został pochowany na Pęksowym Brzyzku. Nie wątpliwie jest legendą polskiego narciarstwa. Był czynnym zawodnikiem przez ponad 30 lat. Karierę sportową zakończył dopiero w 1957 roku. Aby uczcić jego wspaniałą osobę, nadano Wielkiej Krokwi jego imię, na której bił wiele rekordów Polski i która była dla niego jak drugi dom. Był kawalerem Krzyża Komandorskiego, Krzyża Srebrnego Orderu Virtuti Militari. W 2010 roku, został pośmiertnie odznaczony przez Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski. Należał do ludzi, z których warto brać przykład, ponieważ w życiu kierował się szlachetnymi cnotami, takimi jak szacunek do drugiego człowieka czy patriotyzm. l.drzewiecka Sport ekstremalny - paralotniarstwo
Wzbij się w niebo i sięgnij gwiazd


Paralotniarstwo to sport dla ludzi, którzy uprawiają go już na poziomie zaawansowanym i regularnie startują w zawodach międzynarodowych. Jest jednym z najpopularniejszych sportów lotniczych w Europie i Ameryce Południowej. Polega na lataniu przy użyciu paralotni przez jedną osobę lub lataniu tandemowym (dwie osoby). Wymaga od kierującego paralotnią stałej koncentracji oraz umiejętności obserwacji otoczenia. Pilot powinien również posiadać ogromną wiedzę na temat zjawisk pogodowych, gdyż największa ilość wypadków była spowodowana przez startowanie w niedogodnych warunkach. Nauka latania obejmuje trzy etapy. Pierwszy z nich to "loty w zakresie podstawowym". Polegają one na zbieganiu z niewielkiej górki, uniesieniu skrzydła paralotni i utrzymaniu w odpowiedniej pozycji. Etap drugi to "loty wysokie". Po opanowaniu techniki pilotażu pozostaje etap trzeci - "szkolenie w lotach żaglowych i termicznych". W lotach żaglowych wykorzystuje się strefę noszeń powstającą przez napływ mas powietrza w kierunku zbocza. Natomiast loty termiczne polegają



na locie w strefach kominów termicznych. Pozwala to na długi lot bez konieczności wykorzystywania napędu mechanicznego. W Polsce latanie paralotnią jest dozwolone tylko i wyłącznie kiedy posiada się Licencję IPPI, która wydawana jest przez Międzynarodową Federację Lotnictwa, ewentualnie Świadectwo kwalifikacji pilota paralotni (Urząd Lotnictwa Cywilnego). Pierwsze paralotnie startowały ze stoków w Tatrach, w latach 1987-1988. W naszym kraju organizowane są również Paralotniowe Mistrzostwa Polski, zawody regionalne oraz Ranking Pilotów Paralotniowych, na których zostaje ustawiona Paralotniowa Kadra Narodowa. Paralotniarstwo to sport dla odważnych, nie cierpiących na lęk wysokości ludzi. Lot jest naprawdę ekscytującym przeżyciem, a wspomnienie zostaje na całe życie. Patrzenie z góry na ziemię robi wielkie wrażenie. Można poczuć się jak ptak. URostkowska
Jak przygotowujemy się na Dzień Wszystkich Świętych ?


Jak przygotowujemy się na Dzień Wszystkich Świętych ?  Wszystkich Świętych obchodzimy 1 listopada. Ten dzień jest bardzo ważny dla Polaków. Nie polega tylko na zapaleniu świeczki przy grobie bliskich. Większość z nas przed tym świętem wybiera się na cmentarz, aby posprzątać groby swych najbliższych. Wymieniamy kwiaty, sprzątamy wypalone znicze i czyścimy groby, aby się błyszczały. Będąc na cmentarzu można zauważyć, że ludzie nie robią tego bo muszą czy im kazano. Robią to  ponieważ dbanie o miejsca, gdzie leżą ich najbliżsi sprawia im wielką przyjemność ze względu na szacunek do drugiego człowieka i tradycji. Postawienie świeżych kwiatów czy zapalenie świeczki jest ważną rzeczą. Uroczystość ta tak naprawdę polega na oddawaniu czci męczennikom. Na groby swoich bliskich powinniśmy wybierać się dnia 2 listopada czyli w Dzień Zaduszny. Jednak w Polsce coraz częściej jeździmy na groby w Dzień Wszystkich Świętych niż w Dzień Zaduszny. m.watora



Jesienna depresja



Depresja to powszechne zjawisko u człowieka, które kryje pod sobą wiele nieprzyjemności. Są to przede wszystkim problemy emocjonalne. Jest to bardzo ciężkie schorzenie które uniemożliwia normalne funkcjonowanie a także odbiera chęć do życia. Czujemy obniżenie nastroju, nie odczuwamy radości i przyjemności. Często rozwija się w głębi duszy gdy nie mamy szacunku dla siebie i nie opieramy się na tym co myślimy o sobie lecz niestety oddajemy się w ręce innych. Bardzo ważną rzeczą jest to  aby podczas depresji mieć obok siebie swoich bliskich, którzy pomogą nam w problemach i dzięki, którym nie zostajemy z tym sami. To bardzo ważne aby nie pozostawać samotnym. Dzięki temu możemy szybciej powrócić do zdrowia i cieszyć się życiem jak dawniej. Pomoc bliskiej osoby sprawia, że łatwiej nam przetrwać kryzysy życiowe i stresujące sytuacje. Depresja rozwija się często u człowieka dzięki nadwrażliwej złości, a także między innymi przez pogodę. Właśnie jesienią, dopada nas wrażenie, że wszystko sprzeciwia się przeciwko nam. Coraz krótsze dni, chłodne wieczory zmieniająca się pogoda sprawiają, że tracimy sens życia. Osłabienie i zmęczenie dają o sobie znać o tej właśnie porze roku. Jak sobie poradzić z jesiennym spadkiem nastroju? Kiedy zaczyna się jesień, większość osób odczuwa gwałtowne pogorszenie samopoczucia. Jest to związane z coraz mniejszą ilością słonecznych dni, które dodają nam energii. Niestety kiedy ich brakuje czujemy się zmęczeni i zniechęceni do podejmowania nowych wyzwań. Ze względu na pogodę często rezygnujemy z przyjemności, które poprawiały nam wcześniej humor. Do depresji także zaliczają się kłopoty,



z którymi nie możemy sobie poradzić. Kiedy odwracasz się od siebie i swoich pragnień zanika twój szacunek do siebie i czujemy się smutni i nieszczęśliwi Musimy jednak bronić się od codziennych problemów i chodź na chwilę o nich zapomnieć, aby na nowo odzyskać siły, by móc dalej z nimi walczyć. To budzi coraz większą złość, którą nosimy w sobie stłumiona i silną. Istnieje bardzo wiele czynników które doprowadzają nas do depresji. Występuje ona w wielu odmianach i jest niestety bardzo rozpowszechniona. M.Kowalska