Musisz zainstalować flash player pobierz instalator






Grudzień * NUMER 4 / 2014 / 2015 * LO II w SŁUPSKU


Mickiewiczowskie „A CAPITO” wita po raz czwarty w tym roku szkolnym!
Rys. Aleksandra Brodzińska, kl. IID

Kochani! Grudniowe wydanie "A Capito" rozpocznę od życzeń, które przesyła Wam nasza redakcja. Życzymy wszystkim radosnych, wesołych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodzinnym, ciepłych i magicznych! Oczywiście bogatego Mikołaja i pełnego wykorzystania odpoczynku! Udanego i szalonego sylwestra oraz spełnienia wszystkich marzeń i planów w nadchodzącym 2015 roku!!! Czy zapach mandarynek też przypomina Wam zapach nadchodzących Świąt? Napisaliście już list do Świętego Mikołaja? Należą nam się super niespodzianki za trud, który włożyliśmy w naukę! Trzymajcie się cieplutko! Natalia Bodnar, kl. IIC



KALENDARIUM
Grudzień 2014 jest kolejnym miesiącem, w którym nasi uczniowie przysporzyli nam powodów do dumy!


01.12.14 r. Projekt badawczy Kingi Majchrzak i Kordiana Łabęckiego, dotyczący ekologicznych rozwiązań w hodowlach ryb słodkowodnych, został zakwalifikowany do finału konkursu Eko Odkrywcy. Gratulujemy! 03.12.14 r. Odbyło się podsumowanie szkolenia "Mediacja – efektywnym sposobem przeciwdziałania agresji wśród młodzieży". Uczestniczki, tj. Patrycja Olczak, Laura Gąsiorowska, Izabela Słodzińska i Aleksandra Płotka, uczennice klasy IB i IC LO otrzymały świadectwo ukończenia szkolenia i otrzymały tytuł mediatorów mediacji rówieśniczych. 10.12.14 r. Tego dnia w szkole osoby z klasy IID oraz IIA umiliły nam dzień, przechadzając się po klasach i śpiewając kolędy, wprowadzając już świąteczny nastrój. Przy okazji także zbierali pieniądze, które przeznaczone zostały na paczki dla dzieci. 12.12.14 r. Dwie uczennice naszej szkoły - Natalia Bodnar i Natalia Pliszka z IIC zakwalifikowały się do drugiego etapu Olimpiady z Wiedzy o Rodzinie. Drugi etap odbędzie się 16 stycznia w Opolu. Trzymamy za Was kciuki! Tego samego dnia: W Instytucie Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego odbyły się zawody okręgowe Konkursu Wiedzy o Mediach. Z radością informujemy, że wśród najlepszych znalazły się trzy uczennice naszej szkoły: Marta Grabowska, kl. IIB, Patrycja Bomba, kl. IIID i Klaudia Młynarczyk, kl. IIID. Będą One reprezentować naszą szkołę w Warszawie podczas zawodów centralnych 20-21 marca 2015 r. Patrycja Milczarczyk, kl. IIC



Ciekawe daty - styczeń 1 stycznia - Dzień Emo, Światowy Dzień Pokoju 4 stycznia - Dzień Filatelisty 6 stycznia - Światowy Dzień Pocałunku, Dzień Kowalskiego 7 stycznia - Dzień Dziwaka 8 stycznia - Święto Sprzątania Biurka, Dzień tych co najmocniej się kochają 9 stycznia - Dzień Kierowców Ciężarówek, Dzień Ligi Ochrony Przyrody 11 stycznia - Dzień Wegetarian (nie mylić z Dniem Wegetarianizmu obchodzonym 1 października), Dzień Lizaka 13 stycznia - Dzień Wzajemnej Adoracji 15 stycznia - Dzień Wikipedii 16 stycznia - Dzień Pikantnych Potraw 17 stycznia - Dzień Wszystkich Fajnych, Dzień Dialogu z Judaizmem 18 stycznia - Dzień Kubusia Puchatka 23 stycznia - Dzień Najbardziej Kochanych, Dzień Bez Opakowań Foliowych 24 stycznia - Światowy Dzień Środków Masowego Przekazu 25 stycznia - Dzień Sekretarki i Asystentki 26 stycznia - Światowy Dzień Celnictwa i Transplantologii 27 stycznia - Dzień Dialogu z Islamem, Dzień Pamięci Ofiar Nazizmu, Światowy Dzień Trędowatych 28 stycznia - Międzynarodowy Dzień Mobilizacji przeciwko Wojnie Nuklearnej 31 stycznia - Międzynarodowy Dzień Przytulania (obchodzony także 24 czerwca) Dominika Witkowska, kl. IIC ŚMIAŁY WYBÓR – Robert Biedroń prezydentem Słupska

Odzyskaliśmy to miasto dla mieszkańców. Odzyskaliśmy nadzieję na to, że marzenia mogą być wolne od układów partyjnych i politycznych.

30 listopada br. słupszczanie udali się do lokali wyborczych, aby wybrać nowego prezydenta miasta Słupska. W II turze głosowania konkurowali ze sobą Zbigniew Konwiński – 40-letni poseł PO oraz Robert Biedroń – 38 letni były poseł Twojego Ruchu. Były to niewątpliwe najciekawsze wybory w historii miasta i wiele osób z niecierpliwością oczekiwało na ich wyniki. Tego samego dnia w godzinach wieczornych pojawiły się pierwsze informacje, według których Robert Biedroń prowadził w większości okręgów wyborczych. Ostatecznie wygrał ze Zbigniewem Konwińskim – otrzymał od słupszczan aż 57,08% głosów, co świadczy o ogromnym kredycie zaufanie, którym został obdarzony przez mieszkańców. Następnego dnia w mediach zahuczało. Słupsk wraz z Robertem Biedroniem był głównym tematem w większości kanałów informacyjnych i pisano o nas nawet na pierwszych stronach gazet. O naszym mieście mówiono nie tylko na terenie Polski, lecz także w mediach zagranicznych – informacja o Słupsku i o zaskakującym wyborze mieszkańców pojawiła się również w New York Time’s! Wszystkie media z zaskoczeniem, ale i pozytywnie oceniały wybór nowego prezydenta Słupska i podkreślały otwartość mieszkańców miasta, którzy podjęli tak śmiałą decyzję. Wybór Biedronia na prezydenta zrodził wśród wielu ludzi pytanie: dlaczego wybory wygrał człowiek całkowicie z zewnątrz? Wydaje mi się, że nikt nie będzie w stanie teraz udzielić na to pytanie konkretnej odpowiedzi, ale można przypuszczać, że słupszczanie potrzebowali świeżości. Mieszkańcy udowodnili swoim wyborem, że tak samo jak



Słupsk – potrzebują zmian. Sam Biedroń tak skomentował swoją wygraną: „To, co się dzisiaj wydarzyło, na pewno nie byłoby możliwe, gdyby nie energia, którą uwolniliśmy, która dzisiaj w tak fascynujący sposób się ukazała w wyniku tych wyborów. Ona nie byłaby możliwa bez was. […]Odzyskaliśmy to miasto dla mieszkańców. Odzyskaliśmy nadzieję na to, że marzenia mogą być wolne od układów partyjnych i politycznych. To wszystko dzięki wam. Zrobię wszystko, by Słupsk był jeszcze lepszym miastem”. Kampania Roberta Biedronia – „Nareszcie zmiana” przyciągnęła uwagę wielu młodych ludzi. Jedną z jej aktywnych uczestniczek była uczennica naszej szkoły – Agnieszka Łanska, kl. IIID. Jak sama mówiła, przygotowania do kampanii rozpoczęły się już parę miesięcy przed wyborami. Podczas jej trwania miała okazję spotkać wielu nowych ludzi i miała okazję osobiście poznać nowego włodarza naszego miasta: Muszę przyznać, że kandydatura Roberta Biedronia wzbudziła we mnie mieszane uczucia, było to dla mnie wielkie zaskoczenie i sama nie do końca potrafiłam się do tego kandydata przekonać. Jednak po zapoznaniu się z programem wyborczym zauważyłam, że jest szansa na realne, duże zmiany – mówi Agnieszka Łanska – najważniejsza jest nadzieja, którą nam dał Robert Biedroń. Słupszczanie uwierzyli w obietnice kandydata i dali mu ogromny kredyt zaufania, którego z pewnością nasz nowy prezydent nie zmarnuje. Nasze miasto zasłużyło na takiego włodarza – niesamowicie inteligentnego, konsekwentnego i ambitnego, któremu naprawdę zależy na Słupsku i jego mieszkańcach. Jestem ogromnie szczęśliwa, że wzięłam udział w kampanii Za Prezydenta Biedronia trzymam mocno kciuki i mam nadzieję że wbrew negatywnemu nastawieniu, które wciąż pojawia się wśród ludzi, NARESZCIE ZMIENI Słupsk. Kim jest Robert Biedroń Biedroń jest absolwentem politologii i nauk społecznych Uniwersytetu WarmińskoMazurskiego w Olsztynie. Jest pomysłodawcą, współzałożycielem i wieloletnim prezesem Kampanii Przeciw Homofobii (sprawował tę funkcję do 2009roku). W 2014 roku tygodnik „Polityka”, na podstawie rankingu, przeprowadzonego wśród Polskich dziennikarzy parlamentarnych, wymienił go na drugiej pozycji wśród 10 najlepszych posłów, podkreślając: pracowitość, kulturę i duży wkład w pracę komisji sprawiedliwości. Aleksandra Poźniak, kl. IIC Święta - czas pokoju
Święta dla wielu osób to czas pojednania. To moment kiedy wyciągamy rękę do tych, których nienawidzimy, to czas, gdy wszystkie nasze konflikty i spory idą w niepamięć. Czy jednak można pojednać się podczas świąt z kimś, kto jeszcze dzień wcześniej do nas strzelał?


Czy jednak można pojednać się podczas świąt z kimś, kto jeszcze dzień wcześniej do nas strzelał? To, co działo się pod Ypres w czasie świąt w 1914 roku, pokazuje nam, że jest to możliwe. Wszystko zaczęło się w wigilijną noc, gdy Niemcy próbowali bratać się z Walijczykami. Niemiecki oddział zaczął od udekorowania swojego okopu ozdobami bożonarodzeniowymi. Później zaczęto wspólnie śpiewać kolędy i wykrzykiwać życzenia, pochowano również ciała leżące na ziemi niczyjej. Podczas pierwszego spotkania oficerów ustalono 8:30 drugiego dnia świąt jako datę zakończenia rozejmu i kontynuowano świętowanie. Brytyjczycy otrzymali od Niemców beczkę piwa, za co Niemcy otrzymali śliwkowy pudding. Żołnierze obu stron pomimo oficjalnego nakazu zabraniającego im opuszczania okopów, spontanicznie wychodzili na ziemię niczyją, aby uczcić ten wyjątkowy dzień wraz ze swoimi wrogami. Podczas rozejmu został nawet rozegrany mecz piłki nożnej, który zakończył się wynikiem 3:2 dla Niemców w momencie przebicia piłki na drucie kolczastym. Wieści o niesamowitych wydarzeniach dotarły do dowództwa z opóźnieniem, a drugiego dnia świąt wyżsi oficerowie obu stron próbowali przerwać rozejm, który pomimo formalnego zakończenia się o 8:30, w praktyce trwał dłużej w zależności od miejsca na froncie. W niektórych miejscach pokój trwał do Nowego Roku, a Szkoci rozpoczęli walkę dopiero 3 stycznia. W 107. pułku saksońskim doszło nawet do krótkotrwałego buntu w momencie prób zmuszenia żołnierzy do walki przez dowództwo. Ostatecznie rozejm został zakończony przez ostrzał snajperski z obu stron. Snajperzy strzelali do tych żołnierzy, którzy próbowali przedostać się pokojowo na drugą stronę frontu. Oddziały niemieckie na tym odcinku frontu zostały zastąpione „świeżymi” żołnierzami z Prus, a walki w końcu rozgorzały na nowo. Rok później do świętowania na taką skalę nie doszło, między innymi przez nieudane, krwawe ataki wojsk brytyjskich na Ypres, oraz z uwagi na używanie przez Niemców gazów bojowych. Dowódcy, aby zapobiec ponownemu zaprzestaniu walk zarządzali na czas świąt intensywny ostrzał artyleryjski. To wszystko sprawiło, że rozejm z 1914 roku pozostaje jedynym tego typu wydarzeniem na taką skalę podczas tej wojny. Sam rozejm pokazuje nam też inną, ludzką stronę żołnierzy. Widzimy ich jako zwykłych ludzi, którzy nie przebywają na froncie, aby zabijać, a dlatego że ich do tego zmuszono. Pokazuje nam to również święta jako czas pojednania ze wszystkimi, nawet z tymi najgorszymi wrogami. Michał Małecki, kl. IIC „Co kraj, to obyczaj” - czyli Boże Narodzenie w innych kulturach
Czy można wyobrazić sobie Wigilię bez karpia, dzielenia się opłatkiem i obowiązkowej wizyty Świętego Mikołaja? Można! Zobacz jak Święta Bożego Narodzenia obchodzone są za granicą :)


Niemcy Trudno wyobrazić sobie święta w Niemczech bez choinki. Czasy się zmieniają, ale choinka wciąż jest nieodłącznym elementem niemieckich świąt. Do świąt Niemcy zaczynają się przygotowywać już cztery tygodnie wcześniej, na początku Adwentu. Dzieci korzystają z kalendarza adwentowego, który ma 24 okienka. Każdego dnia otwierają one jedno z nich, z postanowieniem wykonania jakiegoś dobrego uczynku, a w środku znajdują coś słodkiego. Świętowanie zaczyna się 24 grudnia. Tego dnia według tradycji na stole musi pojawić się 9 różnych potraw, m.in. pieczona gęś. Wielka Brytania Dużo wcześniej Anglicy dekorują swoje domy w kolorach czerwieni i zieleni, zawieszają na drzwiach jemiołę, ubierają choinki, przygotowują kartki świąteczne. Tu wciąż popularny jest zwyczaj wspólnego śpiewania świątecznych pieśni na ulicach. Dzieci, wracając z kościoła, mają nadzieję znaleźć prezenty w pozostawionych przy kominku skarpetach. Na tradycyjną kolację przygotowuje się w szczególności indyka i pudding, który podaje się w wazie stawianej na stroiku z gałązek ostrokrzewu i jemioły. To w Anglii narodził się zwyczaj pocałunków pod jemiołą wiszącą z sufitu. Taki pocałunek przynosi szczęście i spełnienie życzeń. Ponadto Londyn jest ojczyzną kartek z życzeniami. W 1846 roku Jon Horsley zaprojektował pierwszą kartkę świąteczną z oryginalnym napisem "Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku". Francja Święta Bożego Narodzenia pełnią we Francji bardzo ważną rolę, są to święta rodzinne. Francuzi



wręczają sobie ręcznie robione kartki świąteczne oraz kupują prezenty. We Francji, w przeciwieństwie do Polski, nie ma Wigilii. Francuzi biorą udział w pasterce, a do wspólnego posiłku zasiadają 25 grudnia. Dzieci wierzą, że to mały Jezus przynosi im prezenty, które w wigilijną noc wkłada do bucików ustawionych przy kominku. W Prowansji Święta obchodzone są zupełnie inaczej niż w innych regionach Francji. Zanim wszyscy wyruszą na pasterkę, w Prowansji zasiada się do "Wielkiej kolacji", której kulminacyjnym punktem są desery. W nawiązaniu do Ostatniej Wieczerzy jest ich trzynaście. Są to np. owoce suszone, kandyzowane i świeże, nugat czy ciasto drożdżowe. Włochy We Włoszech Święta Bożego Narodzenia mają tysiącletnią tradycję. Włosi wysyłają wiele kartek z życzeniami do rodziny i przyjaciół. 8 grudnia ubiera się choinkę oraz budowane są żłobki w kościołach. 24 grudnia obchodzona jest uroczysta Wigilia, podczas której jedzone są typowe włoskie ciasta - panettone i pandoro, a także nugat, migdały i orzechy laskowe. Włosi biorą udział w Pasterce. W czasie Bożego Narodzenia rozdają prezenty. Centralne ulice Rzymu zdobią wielkie choinki. Hiszpania Hiszpanie szczególną wagę przywiązują do bożonarodzeniowych szopek. Tradycja ich przygotowywania jest powszechna i troskliwie pielęgnowana. Hiszpanie ustawiają je w domach, szkołach i wszelkiego rodzaju instytucjach. W noc Bożego Narodzenia w hiszpańskich domach odbywają się uroczyste kolacje, na których króluje jagnięcina i owoce morza. O północy wszyscy udają się do kościoła. Podarunkami obdarowuje się dzieci w Święto Trzech Króli. Rosja We współczesnej Rosji bardziej uroczyście, niż Boże Narodzenie, świętowana jest noc z 31 grudnia na 1 stycznia. To czas prezentów, które w Rosji przynoszą Dziadek Mróz i jego wnuczka Śnieżynka. Boże Narodzenie jest obchodzone po świętach Nowego Roku, 7 stycznia. To święto bardzo radosne, wiele osób udaje się wtedy do cerkwi, wszyscy składają sobie życzenia. Na rosyjskim stole wigilijnym obowiązkowo powinno znaleźć się 12 dań - zgodnie z liczbą apostołów - m.in. bliny, ryba i mięsa w galarecie i pierniki miodowe. Do tradycji Świąt Bożego Narodzenia należy zapalanie świec w oknach i ognisk na ulicach, które mają rozgrzać w zimową, mroźną noc narodzone Dzieciątko. Meksyk Meksykanie znacznie wcześniej zaczynają święta Bożego Narodzenia, bo już na dziewięć dni przed polską Wigilią. Każdy z dni od 16 do 24 grudnia, poprzedzających narodziny dzieciątka Jezus, jest symbolem jednego z miesięcy ciąży Maryi. W ciągu tych dziewięciu dni w Meksyku odbywają się pochody upamiętniające drogę Maryi i Józefa do Betlejem. Po zaproszeniu Świętej Rodziny do domu rozpoczyna się przyjęcie, którego kulminacyjnym punktem jest strącenie piniaty - kuli z papieru lub gipsu wypełnionej słodyczami. Jest to czas nie tylko celebracji religijnej, ale także zabawy przy wtórze tańca i muzyki. Argentyna Wigilijna kolacja rozpoczyna się tam o 22:00, ponieważ do tej godziny zazwyczaj jest widno. W Wigilię dzieci i dorośli otrzymują drobne prezenty. Największe niespodzianki najmłodsi dostają jednak w święto Trzech Króli. Święta Bożego Narodzenia w Argentynie to początek letnich wakacji, które trwają trzy miesiące. Marysia Kubiak, kl. IIA Pomidory kultury



Zły Mikołaj (2003) Reż: Terry Zwigoff Madzia Kasperek: Zły Mikołaj opowiada historię przestępcy Willego, który co roku przebiera się za Świętego Mikołaja, aby okradać centra handlowe. Willy jest Mikołajem wyjątkowym, święta wzbudzają w nim pogardę, dzieci zwyczajne nie lubi, a alkohol jest jego jedynym sposobem na przetrwanie tego okresu. Wszystko zmienia się, gdy na swojej drodze napotyka chłopca, dzięki któremu poznaje przyjaźń i magię Bożego Narodzenia. Filmy świąteczne od zawsze kojarzone są z prostą, kiczowatą historią i ckliwym, pełnym słodkości zakończeniem. "Zły Mikołaj" w pełni łamie tę zasadę. Cyniczne, niebanalne i pełne humoru dialogi rekompensują prostą, lecz ciekawą fabułę. Aktorstwo Billego Boba Thortona, bez wątpienia zasługuje na najwyższe uznanie. Stworzył genialną i przekonywującą postać ironicznego Mikołaja. Komedię ogląda się z przyjemnością i polecam ją wszystkim, którym znudziły się oklepane świąteczne historyjki. Hubert Kurkiewicz: Jedyne, co mi się w tym filmie naprawdę podobało, to muzyka stylizowana na lata 90’. Mimo wielu nominacji do różnych prestiżowych nagród(Cannes 04’, GSA) nie potrafię się do niego przekonać. Główny bohater jest gruboskórnym nieudacznikiem zapijającym poczucie własnej wartości. Aż do ostatniej sceny (główny bohater dokonuje swoistego katharsis jednak tylko w formie czytania listu wyjaśniającego dalszy ciąg wydarzeń) nie potrafiłem polubić Willego. Jasne, nie zawsze tak ma być, jednak tutaj w wielu momentach reżyser Terry Zwigoff stara się przekonać widza, by jednak spróbował utożsamić się z tytułowym Mikołajem. Gra aktorska stoi na przyzwoitym poziomie, scenografia jest różnorodna. Nawet w pewnym momencie byłem bliski parsknięcia.



Nie jest to jednak film wybitny pod żadnym pozorem. Ma formę kina familijnego a humor jest jak z rynsztoku. Wątki quasi humorystyczne przeplatają się z dramatycznymi w taki sposób, jakby scenarzysta do końca nie był pewien czym ten film ma być. Film polecam obejrzeć, ale tylko po to, by przekonać się, jak trudno jest zrobić film czerpiący z wielu różnych gatunków. W tym przypadku taka zabawa zdecydowanie nie wyszła nikomu na dobre. Zbigniew Wodecki Zbigniew Wodecki(1976) H.K.: Zbigniew Wodecki zaczął swoją karierę z naprawdę wysokiego C. Pochodzący z umuzykalnionej rodziny finalista festiwalu w Opolu ’72 w wieku 26 zdecydowanie pozamiatał na polskiej scenie muzycznej. Jego selftitled jest jedną z moich ulubionych płyt lat 70. Składa się na to wiele czynników. Zacznijmy od strony lirycznej. Zbyszek zaczyna od gawędziarskiego „Panny mego dziadka” by kończąc „Partyjką” domknąć atmosferę bankietowopubową. Zbigniew śpiewa o wszystkim. O błahostkach jak brak papierosów albo gra w karty. Młodzieńczej miłości poświęca pięć piosenek. Co ciekawe, w wielu utworach nawiązuje do swego dziadka tworząc jego obraz na kształt potulnego staruszka kochającego swojego wnuczka. To zróżnicowanie, choć na papierze wygląda dziwacznie, w rzeczywistości sprawia, że słuchanie tego albumu sprawia mi wiele przyjemności. Nie jest to album, którego słucha się z zapartym tchem, ale i do bycia nim nie aspiruje. Jest ciekawą, chilloutową odskocznią na ciepłe letnie dni(ew. na jakąś dłuższą podróż). M.K.: Gdy słyszymy nazwisko Wodecki, kojarzymy je głównie z kiczowatymi utworami, które szczerze powiedziawszy nie ustawiają Zbyszka Wodeckiego wysoko jako artysty. Opinię tę bez wątpienia zmienić może debiutancki album z 1976. Na płycie możemy spotkać rozrywkowe lekko swingujące utwory takie jak "Rzuć to wszystko", jak i stłumione, jazzowe dzieła takie jak "Pieśń Ciszy". Świetna aranżacja i bardzo dobre teksty, sprawiają, że albumu słucha się z przyjemnością. Niestety tylko z przyjemnością, płycie brakuje charakteru

"Raperzy bezproblemowo wymieniają się wersami rapując o ich codziennym życiu. O rasizmie, jaki ich spotyka[...]Choć rap nie jest moim ulubionym rodzajem muzyki, przed WuTang Clanem zawszę będę bić pokłony." - Huber Kurkiewicz

i specyficznego, niespotykanego klimatu. WuTang Clan Enter the WuTang (36 Chambers) (1993) H.K.: Kolejny debiut. M.K.: Ehh. H.K.: Na szybko zmieszalibyśmy Kwiatkowskiego z błotem i byłby spokój. M.K.: Dobra trudno, pisz. H.K.: Pierwsza płyta nowojorskiej grupy szokuje od pierwszych sekund. Ten bit. Arcydzieło na skalę światową. Najpierw szybki bas zmiksowany z dialogiem jakichś karateków. Potem krótkie pianino i bit właściwy, odpowiednio przeplatany różnorakimi wstawkami. No i to flow. Raperzy bezproblemowo wymieniają się wersami rapując o ich codziennym życiu. O rasizmie, jaki ich spotyka. O wspólnym paleniu trawy jak i drobnych konfliktach wewnątrz kulturowych. Mamy wreszcie swoisty „not to do” murzyńskiej braci(„Shame on a Nigger”). Choć rap nie jest moim ulubionym rodzajem muzyki, przed WuTang Clanem zawszę będę bić pokłony.



M.K.: Enter the WuTang uznawana jest za jedną z najważniejszych płyt w dziejach historii hiphopu. Album ten pomógł zdefiniować gatunek Hardcore i jednocześnie stał się inspiracją dla wielu artystów. Mroczne, szorstkie bity oparte o soulowe sample, agresywne treści, oraz wplatanie fragmentów filmów kungfu nadały albumowy niepowtarzalny charakter. Psychodeliczny, mroczny rytm i śmiałe teksty nawiązujące do życia w Nowy Jorku zabierają nas w podróż po brudnych nowojorskich osiedlach, w których udaje nam się poczuć magię klasztoru Shaolin. WuTang połączył dwa kontrastujące ze sobą światy i bez wątpienia dzięki temu wyczynowi nazywać możemy go legendą hiphopu. Madzia Kasperek, kl. IIC i Hubert Kurkiewicz, kl. IIA Dobroczyńca – człowiek dający uśmiech



Zespół z klasy IIC w składzie: Malwina Gasyna, Monika Szulc, Magdalena Knuth i Wojciech Maciejewski bierze udział w olimpiadzie, o nazwie „Zwolnieni z Teorii”. Jest to olimpiada, mająca na celu stworzenie projektu społecznego, który poprzez działanie zespołu we współpracy z różnymi ludźmi, ma przyczynić się do rozwiązania określonego problemu społecznego. Stworzony przez nas projekt nosi nazwę: „Dobroczyńca – człowiek dający uśmiech”. Chcemy przez to przedsięwzięcie pomóc ludziom starszym, osamotnionym, a także dzieciom z różnych środowisk. Pragniemy wesprzeć ich dobrym słowem, rozmową, chwilą wolnego czasu, drobnym upominkiem czy zabawą. Pierwszym etapem projektu, z racji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, jest akcja - "Kartka świąteczna". Chcielibyśmy zachęcić ludzi z naszych okolic, by wręczali wspomnianym osobom własnoręcznie zrobione kartki świąteczne z życzeniami, a następnie udokumentowali swoje działania (np. poprzez zdjęcia czy filmiki) i wysyłali je nam na adres mailowy: projekt_dobroczynca@op.pl. Pragniemy, aby ludzie stali się wrażliwsi na problemy innych i poprzez ten symboliczny gest przyczynili się do uśmiechu na twarzach tych, którzy te kartki otrzymają. Zapraszamy także do polubienia strony na facebooku: Dobroczyńca – człowiek dający uśmiech. Prosimy o wsparcie i doping - Zespół z klasy IIC. Aktywność fizyczna zimą? Dlaczego nie!!!
Coraz krótsze dni i długie zimne wieczory to nieuchronne symptomy nadchodzącej zimy, a także zbliżających się wielkimi krokami Świąt Bożego Narodzenia. Warto jednak, zwłaszcza w tym czasie zadbać o swoje zdrowie.


Okres świąteczny to doskonały moment dla wszystkich, którzy chcieliby choć na chwilę zrezygnować ze stosowanych diet i spożywać dowolne potrawy. Chociaż w przypadku osób niezwykle pilnujących swojej wagi nawet tak wyjątkowy czas nie stanowi wyjątku. A zatem, jak odpowiednio pogodzić wszystkie te kwestie, by można było jeść potrawy świąteczne oraz nie przybrać na wadze? Przede wszystkim wszelka aktywność fizyczna w tym pomoże. Pomimo niekorzystnych warunków pogodowych istnieje możliwość wykonywania ćwiczeń, dzięki którym utrzyma się organizm w dobrej kondycji. Jakie zatem ćwiczenia są najlepsze podczas Świąt Bożego Narodzenia? Praktycznie wszystkie, zależy to jedynie od indywidualnych upodobań. Pomimo tego faktu warto zwrócić uwagę na kilka aktywności fizycznych, które będą zarazem przyjemne, jak i pożyteczne. Po obfitej kolacji czy obiedzie bardzo dobrym rozwiązaniem jest przede wszystkim spacer. Wyjście na zewnątrz nie tylko spowoduje dotlenienie organizmu, lecz także przyczyni się do spalenia dopiero co pochłoniętych kalorii. Taki wysiłek jest wskazany także ze względu na fakt, iż od razu po jedzeniu nie można zbytnio się forsować. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest również (oczywiście w miarę możliwości) udanie się do sauny. Oczyszczenie organizmu z toksyn oraz pobyt w gorącym miejscu powoduje, iż następuje przyspieszenie metabolizmu oraz regeneracji. Dodatkowo rozluźnieniu ulegają mięśnie, co działa niezwykle kojąco na całe ciało. Dłuższa przerwa może zostać również spożytkowana na wizytę na basenie. Niezbyt intensywne pływanie to doskonała alternatywa na zmęczony organizm, a także sposób na relaks. W przypadku, jeśli mamy więcej czasu, warto wykorzystać dobrodziejstwo, jakie daje zima – śnieg (tak z niecierpliwością przez wszystkich wyczekiwany). Zorganizowanie wyjazdu na narty, snowboard czy kulig również spowoduje, iż nadmiar kalorii zostanie bardzo szybko spalony. Także rozmaite czynności wymagające nico mniejszego zaangażowania, np. lepienie bałwana oraz inne zabawy na śniegu, dodatkowo spędzone w gronie rodzinnym przyczyniają się do redukcji świątecznych kalorii. A oto kolejna już porcja prostych i szybkich ćwiczeń: •Wykroki ze sztangielkami w tył: Stajemy na wyprostowanych nogach, w rękach trzymamy sztangielki, wykonujemy naprzemianstronne wykroki w tył ze sztangielkami. Stopa z przodu przylega cała do podłogi, nie pochylamy tułowia do przodu. Liczba powtórzeń na stronę: 10, serie: 4, przerwa między seriami: 45s. Życzę miłej zabawy!!! Malwina Gasyna, kl. IIC Świąteczne rozmowy
Przez kilka dni w naszej szkole przeprowadzaliśmy wywiad z nauczycielami dotyczące Świętego Mikołaja. Jak się okazało, niektórzy wierzą w niego do dziś!


*** Pani Profesor Kinga Mielczarek do tej pory wierzy w Świętego Mikołaja, a najbardziej wyczekiwanym prezentem były garnki! Spytana, co napisałaby w liście do Mikołaja, odpowiedziała, że chciałabym się w końcu porządnie wyspać. *** Pan Profesor Piotr Ziółkowski przestał wierzyć w Świętego Mikołaja w wieku 6 lat, choć czasem twierdzi, że dalej wierzy, dlatego chciałby otrzymać od niego dobrze utrzymanego Golfa 2. *** Profesor Iwona Andrzejewska w dzieciństwie dostała rózgę, z pewnością był to zaskakujący prezent. Choć już nie wierzy w Świętego Mikołaja, to z chęcią napisałaby do niego list z prośbą, by dzieci mniej chorowały i wszystkie były szczęśliwe. *** Nasza wspaniała Profesor Małgorzata Szwajkowska dostała kalejdoskop! Teraz chciałaby otrzymać książkę pod tytułem „Jedwabnik”, choć w Mikołaja nie wierzy od 13 roku życia. *** Profesor Piotr Sulik w porównaniu do kolegów i koleżanek z klasy bardzo szybko dowiedział się, że Mikołaj nie istnieje, miał wtedy zaledwie 5 lat. Najbardziej zaskakujący prezent jaki otrzymał to tandetny plastikowy miś. Gdyby wierzył dalej w Świętego Mikołaja, to chciałby otrzymać od niego skrzynkę piwa! *** Pani Profesor Katarzyna Szerement otrzymała w dzieciństwie zabawkową maszynę do szycia, choć teraz wolałaby dostać pierścionek z dużym brylantem. W Mikołaja przestała wierzyć w wieku 7 lat. *** „Jezu, ja dalej wierzę!” tak właśnie odpowiedział Profesor Shankar Dasgupta na pytanie, do którego roku życia wierzył w Świętego Mikołaja. Najbardziej zaskakujący prezent jaki otrzymał, to kluczyk do roweru, którego nigdzie nie mógł znaleźć. A od Mikołaja chciałby, by wszyscy w okresie Bożego Narodzenia byli jedną wielką rodziną. *** Profesor Jarosław Linder od Świętego Mikołaja otrzymał 20 zł... w ogromnym pudełku po telewizorze. Jest to prezent, który najbardziej utkwił mu w pamięci. Choć w Mikołaja nie wierzy od 8 roku życia, to z miłą chęcią napisałby w liście do niego „Odwal się!” *** Profesor Barbara Gadomska bardzo długo myślała, że Święty Mikołaj istnieje, aż do 15 roku życia! Bardzo chciałaby dostać dużego lizaka na patyku, ale w liście do niego napisałaby: „Nie wierzę w Ciebie, wielka ściema”. Damian Niewadził i Ewelina Siwiaszczyk, kl. IIC Jak zdrowo świętować Boże Narodzenie?
Często w nagonce przedświątecznych obowiązków zapominasz o posiłkach. Błędem jest również myślenie, że nic nie jedząc przez cały dzień, będziesz mogła pozwolić sobie na więcej podczas wieczerzy. Również tego dnia należy zaplanować pięć posiłków.


Posiłek warto zacząć od wypicia szklanki wody, a następnie nałożyć sobie od razu na talerz to, co chcesz zjeść. Widząc zapełniony talerz, zjesz mniej. Pamiętaj, że mimo częściowej rezygnacji z diety, nie powinnaś zmieniać wielkości posiłków, wybierając możliwie najmniej kaloryczne dania. Szczególnie popularne w święta Bożego Narodzenia owoce to jabłka, pomarańcze, mandarynki, grejpfruty. Są nie tylko niskokaloryczne, ale także dostarczają wielu witamin i składników mineralnych, a błonnik i kwasy w nich zawarte ułatwiają trawienie. Zadbaj też o to, by nie jeść tuż przed snem - nie biesiaduj już po pasterce. Stosując odpowiednią dietę zaleca się w te ważne dla nas dni spożywać: Wigilia: - barszcz czerwony z niewielką ilością uszek bądź pierogów , - karp, - pstrąg w galarecie, - ryba po grecku, - śledziki, - jajka, - sałatka warzywna, - sałatka owocowa Boże Narodzenie: - ryby, - sałatki bogate w mikroelementy, - mięso „chude” - galantyny, - różnego rodzaju sałatki - dwa symboliczne ciasteczka :) Magdalena Knuth, kl. IIC

Receptą na zdrowe święta jest zachowanie umiaru zarówno w jedzeniu, jak i piciu alkoholu. Unikniemy wówczas problemów z żołądkiem wynikających z przejedzenia, wyrzutów sumienia, a co najważniejsze – tych kilku kilogramów więcej.

Kruche ciasteczka Składniki: •30dag mąki (ok. 2 szklanki) •20dag zimnego masła •10dag cukru pudru (ok. 2/3 szklanki) •3 żółtka •białko do posmarowania •opcjonalnie skórka starta z jednej cytryny Przygotowanie: Mąkę przesiać, dodać posiekane masło, przesiany cukier i ew. skórkę cytrynową, wymieszać. Wbić żółtka, szybko zagnieść ciasto i zostawić je przykryte w lodówce na 30 minut. Rozwałkować na grubość 0,5cm, podsypując mąką. Foremkami wycinać ciasteczka. Przełożyć je na blachę, posmarować lekko roztrzepanym białkiem i piec na złoty kolor (ok. 10minut) w piekarniku nagrzanym do 180°C. Po ostudzeniu można ozdobić ciasteczka lukrem, czekoladą, kolorową posypką lub pisakami cukrowymi. Smacznego :) Marysia Kubiak, kl. IIA DOWCIPY

„A capito” Adres redakcji: 76-200 Słupsk, ul. Mickiewicza 32, tel. (59) 84 24 962; www.lo2.slupsk.pl Opiekun merytoryczny: Iwona Płóciennik. Redaktorki naczelne: Aleksandra Poźniak i Natalia Bodnar. Zespół redakcyjny: Ewelina Siwiaszczyk, Damian Niewadził, Patrycja Milczarczyk, Dominika Witkowska, Kamil Kosucho, Damian Ujma, Krzysztof Szaja, Malwina Gasyna, Magdalena Knuth, Magda Kasperek, Michał Małecki i Aleksandra Brodzińska.

*** - Puk, puk! - Kto tam? - Merry. - Jaka Merry? - Merry Christmas! *** Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzi obok chłopak i jej mówi: - Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta. - No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny... *** Rozmawiają koledzy po pracy: - Jak minęły święta? - Wspaniale! Żona serwowała mi same zagraniczne dania. - A jakie? - Barszcz ukraiński, fasolkę po bretońsku, pierogi ruskie i sznycle z kapustą włoską. Damian Ujma i Krzystof Szaja, kl. IIC