Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Dziwadło str. 2 Wakacje w domu. Nuda? str. 4 Magia fotografii str. 6 Nasza galeria str. 8
Dziwadło
Mam 16 lat. Nie piję, nie palę, kocham się w Chopinie. I co mi z tego przyszło? Większość rówieśników traktuje mnie, jak dziwaka.
Jestem tegoroczną absolwentka gimnazjum, od września rozpoczynam licealną pogoń za wiedzą. Zmiana szkoły jest jednoznaczna ze zmianą klasowych kolegów. Nie obawiam się tego, ponieważ wielkoduszny Internet pozwolił nam się poznać. Na forum jednego z portali społecznościowych doszliśmy do wniosku, że powinniśmy się spotkać.
Integracja? Czemu nie! Od dwóch dni organizujemy ognisko, myślimy nad miejscem. I nagle ktoś zadaje pytanie: no ok, a kto będziecie pić? Oczywiście większość wyraża w swoich postach aprobatę dla tego genialnego pomysłu. Układa wyrazy w odę do procentowych trunków, pełna podziwu dla pomysłodawcy. Część moich nowych kolegów nie komentuje tej sytuacji, czyli jak dadzą, to wypije. I tylko ja biedne brzydkie kaczątko, przyznaję się do tego, że nie cierpię pić, nie ma zamiaru pić.
-No co ty, nie dajesz w gaz? - pierwszy
post.
My cię nauczymy, nie martw się - drugi.
Przyzwyczaiłam się do takich sytuacji, umiem bronić własnego zdania. Mój staroświecki światopogląd od kilku lat nie ulega zmianie. Wiem, że moje piano nie musi załamać się pod ich forte. Takie forte jest bowiem silne tylko wtedy, gdy tworzy je grupa. Nic nie poradzę na to, że jestem dziwakiem. W zasadzie jestem z tego dumna. Ale to kwestia charakteru. Nie każdy ma odwagę, aby wobec grupy znajomych bronić swojego prawdziwego "ja". Co zrobić, aby się nie poddać? Ufać sobie, być wiernym swoim ideałom, mieć odwagę stanąć naprzeciw światu z podniesioną głową. Ta drobna sytuacja wydaje się być błahostką. Jednak to błahostki budują nasz charakter. Tworzą go kawałek po kawałku, dzień po dniu.
Kiedy po tej internetowej rozmowie czułam się już trochę przybita, na GaduGadu napisał do mnie kolega.
Ej, wiesz co? Oni przesadzają. Chyba piszą tak dla szpanu.
I to jest fenomenalne! Nieważne, jakie masz poglądy. Zawsze znajdzie się ktoś, kto je poprze. Tak poznaje się przyjaciół. I co, nie warto poświęcić piwa za przyjaciela?
Weronika Zdyb
Lato z modą 2010 Wakacje w domu. Nuda?
Wbrew pozorom, można je spędzić miło i przyjemnie. Oto kilka propozycji na spędzenie lata.
Lato to taki czas, w którym nawet naszej garderobie udziela się letni szał. Ciepłe ciuchy zakopujemy głęboko w szafie, a te letnie, zwiewne dominują na naszych półkach. W sklepach panuje pełna anarchia, zniżki, przeceny. W świecie mody ukazują się coraz to nowsze trendy od stylu marynarskiego po afrykański egzotyk. Do łask ponownie wracają fasony w kolorowe kwiaty, niezależnie czy występują na spódnicy, topie czy sukience. A Ci odważni nie boją się pokazać w egstrawaganckich wzorach. Niżej zamieszczone jest kilka trendów, w które każda szafa powinna być zaopatrzona.
Klaudia W. <3 Dom kultury co wakacje organizuje zajęcia dla młodszych i tych starszych. Są to warsztaty dziennikarskie, plastyczne, teatralne. Wiele szkół udostępnia też boiska sportowe, na których można grać w tenisa, piłkę nożną, piłkę siatkową, koszykówkę. Jedną ze szkół, która udostępnia boiska jest nasza szkoła w Trzydniku. Orlik 2012 jest otwarty codziennie i w weekedndy. Jest to ciekawy sposób spędzania tych paru tygodni wolnych od szkoły. Jednak zajęcia kulturalne nie trwają wiecznie. Kiedyś się kończą. A na boisku można się przetrenować, co jest szkodliwe dla zdrowia. W takim razie pozostaje spędzanie czasu w domu. A w nim można robić wiele rzeczy. Co? Na przykład przemeblowywanie pokoju. Można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa i przy okazji pomalować pokój na wszystkie kolory tęczy.
Czas wakacji sprzyja też paznaniu własnej rodziny od tzw. korzeni. Można podpytać babcię lub dziadka o przodków.
Anna Szabat
Może opowiedzą jakieś śmieszne historie o nich? Drzewo genealogiczne byłoby trwałym uwieńczeniem pracy. Przy ładnej pogodzie można się wybrać do lasu, który o tej porze roku obfituje w jagody, borówki i inne smaczne owoce. A może jagodowy dżem własnej roboty? Pyyycha...
Sesja zdjęciowa to wspaniała zabawa z koleżnaką (lub kolegą). Warto wybrać się w ciekawy plener, puścić wodze wyobraźni. Ze zdjęć powstałych w czasie sesji można urządzić małą wystawę i zaprosić na nią znajomych.
W czasie wolnym od nauki, nauczycieli, sprawdzianów warto się poświęcić działalności kulturowej. Własna poezja do szuflady, odkryta po latach, jest wspominana z łezką w oku.
Jak widać lato w domu nie jest nudne, a może się okazać ciekawsze od tego w ciepłych krajach, czy nad zimnym Bałtykiem.
Magia fotografii
Błysk flesza, chwila niepokoju i na ekranie aparatu pojawia się nowe dzieło. Technika fotografii cyfrowej powoduje, że teraz niemal każdy może pozwolić sobie na uwiecznienie chwili. Nie trzeba już kupować kliszy, oddawać jej do wywołania. Wystarczy tylko komputer i mamy niemal nieograniczone miejsce do przechowywania zdjęć. A jeśli któreś nie spełnia naszych oczekiwań można je po prostu usunąć.
Prawdziwe oblężenie przeżywają teraz portale, które umożliwiają publikację swoich prac. Każdy liczy na to, że jego zdjęcie zdobędzie uznanie. Pochwały, oceny i krytyka to teraz chleb codzienny domorosłych fotografów. Ale nie tylko to powoduje, że tak chętnie sięgamy po aparat. Robienie zdjęć to po prostu ogromna frajda. Wystarczy zebrać grupkę przyjaciół, aparat i ruszyć w plener, by zapewnić sobie rozrywkę na całe popołudnie. A na dodatek wszystko uwiecznić i wspominać, kiedy tylko najdzie nas na to ochota.
A jeśli ma się ochotę na zrobienie profesjonalnej sesji zdjęciowej, można ją bardzo łatwo zorganizować. Wystarczy tylko odrobinę wyobraźni. Iza, która od lat pasjonuje się fotografią, zorganizowała ostatnio sesję nawiązującą do „Alicji w Krainie Czarów”. Zaangażowała koleżanki, które spisały się jak zawodowe modelki. A efekt zasługuje na największe uznanie. To nie pierwsza i zapewne, nie ostatnia jej sesja, bo Izie nie brakuje pomysłów.
Żeby robić dobre zdjęcia, nie trzeba wcale skończyć żadnej szkoły, czy mieć profesjonalnego sprzętu.
Przykładem może być Agnieszka, która swoje pierwsze genialne fotografie zaczęła robić jeszcze w gimnazjum za pomocą zwykłego aparatu. Teraz jest angażowana do uwieczniania ważnych uroczystości, takich jak śluby, czy chrzciny.
Fotografować można nie tylko ludzi. Także natura jest wdzięcznym obiektem. Magia letnich kwiatów, urok zachodzącego słońca, czy ulotne piękno motyla są tak nietrwałe, że chciałoby się je uwiecznić. Odrobina szczęścia i powstaje zdjęcie godne profesjonalisty.
Jednak lepiej niż słowa, przemawiają same zdjęcia. Świat uwieczniony na ekranie wydaje się lepszy, piękniejszy. Warto więc samemu spróbować zaczarować swój świat, chwycić za aparat i po prostu spróbować.
Emilia Dudek, Beata Pikuła
Jednak lepiej niż słowa, przemawiają same zdjęcia. Świat uwieczniony na ekranie wydaje się lepszy, piękniejszy. Warto więc samemu spróbować zaczarować swój świat, chwycić za aparat i po prostu spróbować, tak jak zrobiły to uczestniczki naszych warsztatów. A oto prace Julii, Emilii i Anity.
Żadnej pracy
się nie boję
Czy wakacje są odpoczynkiem czy odpoczywamy dopiero po wakacjach?
Środek dnia, 27 stopni w cieniu. Żar leje się z nieba, ale to nie przeszkadza Ilonie przebierać rękoma w krzaku pełnym malin - Męczy mnie to zajęcie, już kolejny rok muszę zrywać maliny. Jestem jednak zdeterminowana, ponieważ chcę zarobić na nowy aparat - mówi dziewczyna, która mieszka na wsi pod Kraśnikiem (woj. lubelskie).
Czerwone owoce barwią jej dłonie, a kolce przecinają naskórek. Ta praca jest bardzo wyczerpująca. Aby zarobić 70 złotych, trzeba pracować od rana do wieczora, dwanaście godzin. Dlaczego więc młodzież godzi się na takie męczarnie? Mieszkając na wsi, nie ma innej możliowści. Tutaj nie można pracować w restauracji, ani rozdawać ulotek. Pozostaje więc praca na różnorodnych plantacjach. To mało ambitne zadanie nie poszerza naszych horyzontów, nie pozwala poznawać nowych ludzi. Jednak zawsze lepiej coś robić, niz siedzieć bezczynnie w domu. Jak się nie ma co się lubi...
Weronika Zdyb
Nareszcie mamy Orlika!
Dzięki staraniom wójta i dyrektora Gimnazjum mamy kompleks boisk.
Z okazji otwarcia obiektu młodzież przygotowała część artystyczną, na której zaprezentowała napisaną specjalnie na tę okazję piosenkę o Orliku. Następnie przemawiało wielu, zaproszonych na uroczystość gości. Po oficjalnej części wójt gminy Trzydnik Duży przeciął wstęgę, a proboszcz parafii w Woli Trzydnickiej, ks. Edward Franczak, poświęcił teren. Ucznowie klas III rozegrali mecz piłki nożnej.
Kompleks boisk sportowych "Orlik 2012" to boisko do gry w piłkę nożną o wymiarach 30 na 62 metry oraz do koszykówki, siatkówki i tenisa o wymiarach 19 1 na 32,1. Przy boiskach znajdują się szatnie i prysznice.
Anna Szabat
Stopka
Anna Szabat dziennikarz
Weronika Zdyb Zastępca Redaktora Qmama
Klaudia Wojtaś dziennikarz
Dominika Gałczyńska korekta
Anita Słowak Redaktor Qmama
Beata Pikuła dziennikarz
Julia Flis grafik
Gminny Ośrodek Kultury Trzydnik Duży 3 23-230 Trzydnik Duży
23 230
Trzydnik Duży
Polska
Słowak