Musisz zainstalować flash player pobierz instalator




Windą w górę – windą w dół
↑ Winda w górę dla naszych fantastycznych budowniczych orlika za widoczny koniec budowy :D ↓ Winda w dół dla jesieni za wyjątkowo ponury nastrój.
Miejsce na nową nazwę.

WSTĘPNIAK Witamy ponownie, Trójkowicze! Kolejne wydanie gazetki wygląda troszkę inaczej od poprzedniego. Dlaczego? Przede wszystkim mamy nowe i ciekawe rubryki, wywiady, a nawet konkursy. A jeśli mowa o tych ostatnich, to już przygotowaliśmy specjalnie dla Was zadanie! Redakcja gazetki postanowiła zmienić nazwę z „Oślej ławki” na… I TU STAWIAMY PRZED WAMI WYZWANIE! Jesteś kreatywny? A może chcesz wnieść coś od siebie do gazetki? Albo po prostu bardzo chciałbyś zdobyć „bilet szczęścia”?! Nic prostszego! Przedstaw nam swój pomysł na nową nazwę gazetki i poczekaj na wyniki. Jeśli Twoja praca będzie najlepsza wśród wszystkich nadesłanych, bilet szczęścia wędruje w Twoje ręce! Na wasze propozycje czekamy do 9 grudnia. Możecie wysłać maila na adres gazeta3lo@gmail.com lub dostarczyć s swoją propozycję na piśmie (nie zapomnij się podpisać;) podczas jednej z dużych przerw bezpośrednio do siedziby redakcji w pokoju B317. A więc na co czekasz? Podejmij wyzwanie! Być może największą nagrodą dla Ciebie będzie to, że kolejny numer gazetki ukaże się już pod nową – Twoją! – nazwą Klaudia Lewandowska i Sandra Nowaczyk, 1c

Miejsce na nową nazwę.

Od samego początku pracuję w chemii… (Tym razem – na specjalne życzenie uczniów – Wioletta Raciniewska przeprowadziła wywiad z panem Kazimierzem Wiśniewskim, nauczy-cielem chemii w III LO) - Czy lubi Pan swoją pracę? - Bardzo lubię swoją pracę. W zawodzie nauczyciela pracuję już 37 lat. - Co najbardziej się Panu w niej podoba? - Przede wszystkim uczenie i możliwość przekazywania wiedzy. - Jak Pan ocenia siebie jako nauczyciela? - Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Mi się wydaje, że jestem dobrym nauczycielem, ale nie do mnie należy ta ocena. - Dlaczego wybrał Pan akurat chemię? - W podjęciu tej decyzji nie miałem żadnego specjalnego motywu. Od samego początku pracuję w chemii. Zaczęło się od technikum – wtedy właśnie zacząłem się tak bardziej interesować chemią – później studia, jakieś prace naukowe… Zrobiłem doktorat i tak oto zostałem nauczycielem tego przedmiotu. - Jaki jest wzór ucznia dla Pana? - Przede wszystkim uczciwy. Nie musi być super zdolny, ważne, żeby był uczciwy i szanujący pracę nauczyciela. - Jak się Panu współpracuje z naszymi uczniami? - No z tą współpracą to niestety różnie bywa. Przede wszystkim zależy ona od poziomu, od chęci nauki u uczniów i ich kultury osobistej. - Czy miło Pan wspomina pracę z aktualną 3B? - Różnie się z nimi współpracowało. Na początku bardzo źle, ale później oni jednak zrozumieli, że warto się troszeczkę tej chemii pouczyć i doszliśmy do porozumienia. Rozpoczęło się niemiło, ale w końcu nasza współpraca ewoluowała w kierunku ciągłej poprawy. - Dlaczego już Pan nie pełni funkcji dyrektora w naszej szkole? - Powodem mojej rezygnacji było połą-czenie szkół, ponieważ byłem przeci-wnikiem takiego działania. - Co chciałby Pan zmienić w naszej szkole? - Ogólnie mówiąc, denerwuje mnie obecny system szkolnictwa, ponieważ uważam gimnazjum za szkołę zupełnie niepo-trzebną w systemie nauczania. Natomiast w naszej szkole jak na razie nie potrafię odpowiedzieć, co tak konkretnie chciałbym zmienić. - Kim chciał Pan być w przyszłości, gdy był Pan jeszcze dzieckiem? - Nie miałem wtedy jeszcze jakiegoś konkretnego marzenia dotyczącego przyszłego zawodu. - Czym Pan się interesuje? - Mam bardzo szeroki zasięg zainteresowań. Najogólniej interesuję się szeroko pojętną humanistyką. Czytam mnóstwo przeróżnych książek z dziedziny filozofii, socjologii, religioznawstwa, również czytam sporo czasopism, przede wszystkim o charakterze politycznym. - Co lubi Pan robić w wolnym czasie? - Przede wszystkim uwielbiam czytać. - Czy jest Pan zadowolony ze swoich dotychczasowych osiągnięć? - Myślę, że człowiek nigdy nie jest do końca zadowolony ze swoich osiągnięć, uważam, że mogłem osiągnąć więcej. Chciałbym być np. profesorem, tylko trzeba do tego mieć habilitację to jest już poza moim zasięgiem. - Czy lubi Pan podróżować? - Podróżować lubię, ale w zwiedzaniu interesują mnie tylko dzikie zakątki Ziemi (tam, gdzie jest chłodniej), nie przepadam natomiast za zwiedzaniem miast. - Jakie ciekawe miejsca Pan zwiedził? - Jeśli chodzi o Europę, to byłem w Niemczech, szczególnie w okolicach Frankfurtu, również byłem w Bawarii, na Ukrainie w Kijowie, w Bułgarii, w krajach byłej Jugosławii, we Włoszech. - Dziękuję Panu za udzielenie wywiadu do naszej szkolnej gazetki. Wioletta Raciniewska





Miejsce na nową nazwę.

Polak Holender – dwa bratanki? W piątek 26 października zakończyła się kolejna dycja wymiany polsko-holenderskiej. Goście z Holandii mieszkali w domach polskich rówieśników, poznawali życie rodzinne i ich obyczaje oraz zwiedzali Toruń i okoliczne miasta. W krótkiej rozmowie z uczestniczką wymiany Marthe van Doorne dowiadujemy się między innymi, co jej się podobało najbardziej, czym różni się nasza szkoła od tej, do której sama uczęszcza oraz co myśli o naszym kraju. - Czy to jest Twój pierwszy raz w Polsce? - Owszem, pierwszy raz miałam okazję zwiedzać ten kraj. - Co pomyślałaś, kiedy zobaczyłaś Polskę po raz pierwszy? - Ludzie wyglądają inaczej, ale wydaje mi się, że tak jest w każdym kraju. Polska różni się od mojego kraju tym, że macie dużo bloków, które wyglądają tak samo. Centrum miasta przykuwa uwagę pięknymi starymi kościołami i budynkami. - Jak krótko opisałabyś nasz kraj, szkołę i ludzi? - Kraj jest piękny i posiada wiele miejsc o bogatej historii wartej poznania. Wasza szkoła zbytnio nie różni się od mojej, no może pomijając fakt, że wy posiadacie basen, a my nie. Ludzie? Ludzie są bardzo mili i serdeczni. - Co porabiałaś w wolnym czasie? - Zwiedzałam wiele miejsc w Toruniu, jak i poza jego granicami. Szkoła kończyła się dość późno, więc gdy wracałam do domu wraz z Dorotą, jadłam obiad i wychodziłyśmy do klubów. - Co Ci się podobało najbardziej podczas wymiany? - Najbardziej podobały mi się wspólne spędzone wieczory z grupą ludzi, kiedy wszyscy starali się znaleźć wspólny język, a nie dzielić się na grupy. Na koniec rozmowy Marthe, zapytana o odwiedzenie Polski w przyszłym roku, zareagowała bardzo entuzjastycznie, mówiąc, że z uśmiechem na twarzy wspomina czas spędzony w naszym kraju i chętnie tu wróci. Z Marthe rozmawiała Karolina Chrzanowska, 2e

Miejsce na nową nazwę.

Trudne (?) pierwszaka początki Nasze biedne i zestresowane pierwszaki zawsze męczone są pytaniami dotyczącymi pierwszych przeżyć i wrażeń w liceum. Zapytaliśmy, więc i my! Choć zdarzały się opinie negatywne, to jednak zaskoczyła nas ilość zadowolonych i zachwyconych naszą szkołą. Popatrzcie sami : • „III LO bardzo mi się podoba, wszystko tu jest idealne! Większość nauczycieli jest bardzo fajnych np. Pani profesor Kędziora, Pani Profesor Potulska i inni.” • „Podoba mi się zdjęcie kotka na szybie. Reszta jest do kupy.” • „Zachwyciła mnie miła atmosfera, bardzo fajni ludzie, którzy wraz ze mną czują się tutaj jak w domu. Nauczyciele w większości są mili.” • „Spodobała mi się bardzo długa i relaksująca przerwa z muzyką.” • „Kocham tą szkołę nad życie i jest to mój drugi dom.” • „Szkoła jest fajowa, Pani Potulska przebojowa, a Pan Wiśniewski trochę straszny.” • „Poziom szkoły jest wysoki, nauczyciele dużo wymagają i często robią kartkówki, ogólnie atmosfera jest w porządku.” • „Nie podobało mi się i nie podoba mi się nadal .” • „Mój pierwszy dzień w 3 LO był straszny. Nigdy nie chciałam być w tej szkole i już na samym początku wszystko mnie w niej zniechęcało. Wymagający nauczyciele, którzy tylko powtarzali, że to nie jest już gimnazjum. Dziś nie zmieniłabym tej szkoły na żadną inną.” „Na początku czułam się jak biały w gronie murzynów… Teraz jest OK! Cieszę się, że nie ma tu grup wydzielonych przez uczniów jak w innych szkołach, np. w VIII LO.” • „Więc tak: Jest ok. Szkoła jest ok! Nauczyciele są ok! Uczniowie są ok! Automaty są ok! Globusy na suficie są ok! Wypchany ptak na suficie też jest ok! Jest miła atmosfera i jest mi tu dobrze =).” • „Moje pierwsze wrażenie w III LO były takie jak się spodziewałem, nic nie zmieniło mojego zdania o tej szkole. Oczekiwania co do nauki się nie zmieniły, bo wiedziałem, że będzie tyle nauki, jedynie z języka niemieckiego się nie spodziewałem, że będzie aż tak ciężko. Nie jest mi źle. Moim zdaniem III LO jest fajną szkołą.” • „Moje pierwsze wrażenie, jeśli chodzi o III LO, było bardzo dobre. Mili nauczyciele oraz przyjaźnie nastawieni uczniowie starszych klas sprawili, że początki w szkole średniej nie były trudne. Kłopoty sprawiło odnalezienie się na dużym terenie budynku.” • „Wszystko jest jak najbardziej super, ale minusem jest drogi sklepik, BASEN, niektórzy nauczyciele oraz zbyt długa przerwa.” Wszystkim koleżankom i kolegom z klas pierwszych dziękujemy za udzielone odpowiedzi i mamy nadzieję, że nadal będzie Wam z nami dobrze. Wypowiedzi zebrała i opracowała Marcelina Dukacz

Miejsce na nową nazwę.

Windą w górę – windą w dół Drodzy Trójkowicze, ruszamy z WINDĄ. Winda to plusy bądź minusy – zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli, pracowników szkoły, kogoś lub czegoś całkiem nieoczekiwanego. Jeżeli jakiś z waszych ulubionych nauczycieli przypodobał się Wam, np. przekładając sprawdzian bądź robiąc luźną lekcję – wyślijcie go windą piętro wyżej. Jeżeli ktoś z Was chciałby docenić oryginalny ubiór kumpla, to doskonałe miejsce, aby pojechać w górę. Jak wiadomo, winda jeździ w dwie strony, dlatego jeśli uważacie, że ktoś w danym miesiącu zasłużył na zjazd w dół – piszcie. Przecież wszyscy wiemy, że mało kto lubi niezapowiedziane sprawdziany bądź zaskakujące pomysły naszych znajomych ze szkoły. Zachęcam was do udziału w zabawie. Na Wasze propozycje czekamy pod mailowym adresem redakcji (Przykład na stronie tytułowej). Karolina Chrzanowska Szkoła na wesoło Jaś do nauczycielki: – Ja to nie chcę nic mówić, ale mój tata powiedział, że jeśli jeszcze jedna uwaga znajdzie się w dzienniczku, to się komuś zdrowo oberwie. - Od dziś będziemy liczyli na komputerach! - oznajmiła nauczycielka - Wspaniale! Znakomicie!! - cieszą się uczniowie. - No to kto mi powie, ile będzie pięć komputerów dodać dwadzieścia jeden komputerów?... Odpierwiastkuj się ode mnie Ty ilorazie nieparzysty, bo jak Cię przelogarytmuję, to Ci zbiór zębów wyjdzie poza nawias! Syn wraca ze szkoły i zadaje ojcu pytanie związane z zadaniem domowym: - Tato, co to takiego alternatywa? - Hmmm... dokładnej definicji nie pamiętam, ale podam ci przykład: wyobraź sobie, że masz jedną kurę i jakiegoś koguta (może być od sąsiada) i ta kura znosi ci jajko. Możesz je zjeść na parę sposobów albo pozwolić, by wykluła się z niego jeszcze jedna kurka... Ona również będzie znosić jajka, które możesz zjeść lub oczywiście pozostawić do wylęgu. I tak dalej i tak dalej... Masz już synku ogromną fermę, 20 tysięcy kur, które znoszą jaja, a Ty je sprzedajesz do sieci hipermarketów, masz zabezpieczenie, więc bierzesz kredyty, unowocześniasz fermę, W szkole: - Hej, ty tam, pod oknem - kiedy był pierwszy rozbiór Polski? - pyta nauczyciel. - Nie wiem. - A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem? - Nie pamiętam - To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę? - Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam. Twoje wypracowanie jest niezłe - mówi nauczycielka do małego Fufalskiego - ale jest identyczne jak wypracowanie twojego kolegi z ławki. Wiesz co to znaczy? - Że jego też jest niezłe..? Skład redakcji: Kamil Więckowski Sebastian Rumiński Wojciech Tempczyk Klaudia Lewandowska Marcelina Dukacz Sandra Nowaczyk Wioletta Raciniewska Karolina Chrzanowska Adres email: gazeta3lo@gmail.com