Musisz zainstalować flash player pobierz instalator
Witajcie!
W tym numerze znajdziecie artykuły dotyczące min. Katynia - sprzed 70 lat, a także "teraźniejszego", relacje z Dnia Hipisa, recenzje książki i filmu, ciąg dalszy komiksu, ciekawy tekst o najbardziej skomplikowanym komputerze, tak więc w imieniu redakcji zapraszam do czytania!
Redaktor naczelna
Co znajdziecie
w tym numerze:
Z życia szkoły
skrót aktualności; str. 3
Relacje z Dnia Hipisa
plus zdjęcia przebrań; str.5
Kartki z kalendarza
ważne daty; str. 7
Co stało się w Katyniu 70 lat temu?
str. 9
Katyń dziś…
jak Polacy obchodzili ostatnie wydarzenia; str.11
Żegnam Was - Reportaż prosto spod Pałacu Prezydenckiego
str. 12
Najbardziej skomplikowany komputer
str. 14
7 Najstraszniejszych Miejsc Na Świecie
str. 16
Szkoła w Japonii cz. II
jak wygląda szkoła w kraju Kwitnącej Wiśni; str. 20
Recenzja książki Skrzydła Laurel
str. 21
Recenzja filmu Katyń
Prawda o Katyniu
str. 22
Kącik kucharski
przepisy na dwie wiosenne sałatki; str. 23
Komiks
ciąg dalszy przygód Vładymirka; str. 24
HUMOR
str. 28
Z życia szkoły
10 kwietnia 2010 r. wszyscy zostaliśmy zszokowani wiadomością o katastrofie polskiego samolotu lecącego do Katynia na uroczystości 70 rocznicy Zbrodni Katyńskiej. Zginęło 96 osób, wśród nich prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką. Polska na 8 dni pogrążyła się w żałobie.
11 kwietnia 2010 r. w naszej szkole uczciliśmy pamięć ofiar katastrofy podczas uroczystego apelu, po którym obejrzeliśmy prezentację multimedialną, dotyczącą Zbrodni Katyńskiej.
18 kwietnia 2010 r. na Placu 3 Maja delegacje uczniów ze wszystkich klas uczestniczyły we mszy świętej w intencji ofiar katastrofy.
8 kwietnia 2010 r. Zuza Ptaszek, laureatka konkursu 8 Wspaniałych Wolontariuszy wzięła udział w eliminacjach ogólnopolskich. Nie znamy wyników, mamy tylko nadzieję, że będzie reprezentowała Wołomin w Wałbrzychu w czerwcu. W Miejskim Domu Kultury w Wołominie rozpoczął się doroczny przegląd szkolnych teatrów pod nazwą Gwiazdozbiór. Nasz Szkolny Teatr „Po Godzinach” w poniedziałek (19 kwietnia) wystąpił ze sztuką „Królewna Śnieżka” owacyjnie przyjętą przez przedszkolaków. Teatrem „dyryguje” Pani Anna Jankiewicz; akompanio-wała Pani Magdalena Tunkiewicz.
Przedstawienie zakończył słynny już kabaret (chyba nie ma jeszcze nazwy – co byście powiedzieli na „Mały Rydz”?). Chłopakom po-
mieszały się różne bajki, ale mali widzowie byli zachwyceni.
A propos kabaretu – Tomek Sówka i Karol Rydzewski, a także Klaudia Futyma w marcu w Warszawie brali udział w przeglądzie małych form teatralnych. 23 kwietnia 2010 r. jadą na ogłoszenie wyników konkursu. Czekamy na ich sukces.
Otrzymaliśmy sprawozda-
nia z programów profila-
ktycznych realizowanych w naszej szkole:
Więcej zdjęć
z Dnia
Na Tak znajdziecie na str. 5-6
dla klas I program przeciwdziałania agresji „Saper”; dla klas II program przeciwdziałania uzależnieniom „Noe II”.
PROGRAM SAPER – uczniowie klas pierwszych uznali, że w szkole najczęściej spotykają się z agresją słowną ( ale w porównaniu z badaniami z ubiegłego roku odnotowuje się 10% spadek tego typu zachowań).55 % dziewcząt i 42 % chłopców stwierdza, że w ciągu ostatniego miesiąca nie doznali przykrych zachowań od rówieśników. Jeszcze większy odsetek uczniów (po 63%) nie doświadczył gróźb, czy poniżenia. Aż 71 % dziewcząt nie doznało żadnych fizycznych przykrości (chłopców 42 %). Wniosek wynikający z przeprowadzonych badań: uczniowie pierwszych klas czują się w naszej szkole bezpiecznie.
PROGRAM NOE – 56 % uczniów klas drugich twierdzi, że jest abstynentami (63% dziewczęta i 49% chłopcy). Jeżeli chodzi o wiedzę na temat dostępności substancji psychoaktywnych na imprezach to tylko 5% odpowiedziało, że można je dostać na imprezach bez problemu, ale aż 56%, uczniów twierdzi, że nie bywa na imprezach, gdzie są dostępne narkotyki.
W dniach 27 – 29 kwietnia trzecioklasiści pisali egzamin gimnazjalny. Życzyliśmy im połamania długopisów. Teraz z niecierpliwością czekamy na wyniki.
Dyplomy z konkursów, w których wzięliście udział w DNIU NA TAK już czekają. Jeszcze raz gratulujemy zwycięzcom konkursu na najpiękniejszą Marzannę, najliczniej przebraną klasę i konkursu kisielowego.
radosnym życiem.
Maria Wytrykowska
Relacje z Dnia Hipisa
22 marca 2010r. obchodziliśmy Dzień Wiosny pod hasłem „Uśmiech rozjaśnia życie”. Uczniowie i nauczyciele przebrali się za hippisów, czyli „dzieci kwiaty”, którzy w latach 60. i 70. wyróżniali się luźnymi i wielobarwnymi strojami, a zarazem szczęśliwym oraz radosnym życiem.
Każdy obecny w tym dniu uczeń dostał kolorową buźkę z wielkim uśmiechem. Po 5 lekcjach na małej sali gimnastycznej grupa teatralna- „Po Godzinach”, zachęciła uczniów do przychodzenia na lekcje, zamiast wagarowania pierwszego dnia wiosny. Chórek pod kierunkiem p. Magdaleny Tunkiewicz wykonując piosenki o wiośnie zapewnił wszystkim miłą atmosferę. Całe wydarzenie było także urozmaicone konkursami: na najliczniej przebraną klasę (3a i 2a), najładniejszą Marzannę(3a i 1d) oraz rywalizacja między uczniami - który z nich najszybciej nakarmi swojego wychowawcę kisielem (2d). Dwóch uczniów z klasy 3b- Karol Rydzewski i Tomek Sówka, rozbawiło wszystkich samodzielnie przygotowanym występem kabaretowym. Całe wydarzenie zakończyła Lidka Witusik- przewodnicząca Samorządu Uczniowskiego, ogłaszając laureatów konkursów. Wszystkim podobał się tak zorganizowany pierwszy dzień wiosny. Mamy nadzieję, że w następnym roku więcej uczniów włączy się w obchody „Dnia na Tak”. Zwycięzcom gratulujemy.
Magda Orzechowska
Kartki z kalendarza
1 MAJA - ŚWIĘTO PRACY (Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy)
Jest to międzynarodowe święto klasy robotniczej, obchodzone od 1890 roku. W Polsce 1 maja ogłoszono świętem państwowym czyli dniem wolnym od pracy.
Święto wprowadziła w 1889 II Międzynarodówka dla upamiętnienia wydarzeń, które miały miejsce w pierwszych dniach maja 1886 r. w Chicago, podczas strajku na rzecz wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy.
2 MAJA - DZIEŃ FLAGI NARODOWEJ
Święto obchodzone w Polsce od 2004. W latach Polski Ludowej właśnie w tym dniu zdejmowano po 1 maja flagi państwowe, aby nie były eksponowane w dniu zniesionego przez władze komunistyczne Święta Konstytucji 3 Maja.
W tym dniu, w 1945 roku, żołnierze polscy zawiesili białoczerwony sztandar na kolumnie Siegessäule w Berlinie w trakcie zdobywania tego miasta. Mimo że Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej jest świętem państwowym, 2 maja nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy.
W tym czsie organizowane są różnego rodzaju akcje i manifestacje patriotyczne.
* W Bytomiu w dniu 2 maja 2009 ponad 500 osób utworzyło białoczerwoną flagę z przygotowanych wczesniej i równocześnie uniesionych parasolek. Była to prawdopodobnie największa utworzona flaga w Polsce z okazji Dnia Flagi.
3 MAJA - ŚWIĘTO NARODOWE TRZECIEGO MAJA
Święto państwowe obchodzone 3 maja, w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
3 maja 1791 uchwalono pierwszą konstytucję w nowożytnej Europie, a drugą po amerykańskiej na świecie. Konstytucja ta została uchwalona przez Sejm Wielki, który został zwołany w październiku 1788.
W czasie obchodów pierwszej rocznicy uchwalenia konstytucji 3 maja w 1792 wokół Warszawy skoncentrowano wiele jednostek wojskowych, których zabrakło w krytycznym momencie
26 MAJA
to DZIEŃ MATKI
Pamiętaj-cie!
rosyjskiego ataku w 1792. Po odzyskaniu niepodległości w 1918, rocznica Konstytucji 3 maja została uznana za święto narodowe uchwałą Sejmu Ustawodawczego z dnia 29 kwietnia 1919r. Po II wojnie światowej obchodzono je do 1946, kiedy to w wielu miastach doszło do demonstracji studenckich. Od tego czasu władze komunistyczne zaprzestały i zabroniły publicznego świętowania, a próby manifestowania były często tłumione przez milicję. Święto to zostało oficjalne zniesione ustawą z 18 stycznia 1951 o dniach wolnych od pracy. Święto Narodowe Trzeciego Maja przywrócono do kalendarza świąt państwowych ustawą z 6 kwietnia 1990 (weszła w życie 28 kwietnia). Pierwsze uroczyste obchody święta 3 maja w Warszawie na Placu Zamkowym w 1990 odbywały się w obecności prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego.
5 MAJA - DZIEŃ EUROPY
Dzień 5 maja jest związany z ustanowieniem Rady Europy, które miało miejsce 5 maja 1949 roku. Od 1964 Rada Europy celebruje ten dzień jako Dzień Europy. Jest to "dzień tolerancji, praw człowieka i integracji europejskiej". W jego trakcie w siedzibie Rady Europy nie odbywają się obrady, a zamiast tego organizuje się koncert, zaczynający się zawsze odegraniem hymnu Europy.
26 MAJA - DZIEŃ MATKI
Święto to jest obchodzone jako wyraz szacunku dla wszystkich matek. W tym dniu są one obdarowywane laurkami, kwiatami oraz różnego rodzaju prezentami (chociaż powinny byc tak traktowane i obdarowywane zawsze, bez żadnych okazji ;)).
31 MAJA - DZIEŃ BEZ PAPIEROSA ;)
Jest to święto obchodzone od 1987 roku. Co roku odbywają się liczne festyny antynikotynowe, które uświadamiają szkodliwość palenia nie tylko dla organizmu palaczy ale też ich otoczenia. Informują młodych ludzi że palenie nie jest "fajne", jest tylko trudnym do zwalczenia nałogiem .
Źródło ; www.wikipeda.pl
Monika Stokowska
Co stało się w Katyniu 70 lat temu?
Katyń jest dla Polaków symbolem zbrodniczej polityki systemu sowieckiego wobec narodu polskiego. Miejscem tragicznej śmierci polskich oficerów i polskiej elity przywódczej.
Do radzieckiej niewoli we wrześniu 1939 roku dostało się 230 tys. żołnierzy i oficerów. Znaczną część szeregowców wypuszczono, a 15 tys. wojskowych i policjantów zamknięto w trzech obozach: Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku. Od kwietnia do maja 1940 roku NKWD, za zgodą Stalina, wymordowało 14 600 polskich jeńców i pogrzebano ich w zbiorowych grobach w lasach wokół miejscowości: Katyń, Piatichatki i Miednoje.
13 kwietnia 1943 roku niemieckie radio podało informację o znalezieniu masowych grobów w lasach pod Katyniem. W grobach w Katyniu było co najmniej 4300 polskich oficerów. Gdy Rosjanie dowiedzieli się o tej informacji od razu o tę zbrodnię oskarżyli Niemców. Ci chcąc udowodnić swą niewinność powołali Międzynarodową Komisję Czerwonego Krzyża pracującą nad wyjaśnieniem zbrodni.
Komisja, która przebadała zwłoki orzekła, że oficerowie zostali pomordowani wiosną 1940 roku, co oznaczało że
egzekucji dokonali Rosjanie. Polacy chcąc wyjaśnić tę sprawę wezwali władze radzieckie do odpowiedzialności. 25 kwietnia 1943 roku rząd radziecki zerwał stosunki dyplomatyczne z rządem polskim w Londynie oskarżając Polaków o współpracę z Niemcami. Przez 30 lat Rosja nie przyznawała się do popełnienie tej zbrodni. Przełomem był rok 1990 kiedy to Rosja przyznała się do popełnienia tych egzekucji.
Mistrzowie spustów
W lesie Katyńskim i innych miejscach rozstrzelano ponad 20 tys. ludzi. Kto dokonał tych egzekucji ?
Wasilij Błochin
( 1895 - 1955 ) - urodził się w rodzinie chłopskiej. Charakteryzował się wyjątkowym fanatyzmem w zwalczaniu wrogów bolszewizmu. Od 1926 do kwietnia 1953 roku zajmował stanowisko naczelnika NKWD. Błochin bezpośrednio kierował egzekucjami. Wykonał wyrok na politycznych przeciwnikach Stalina takich jak Kamieniewie czy Jeżowie. Wyjeżdżał na delegacje służbo. Jednym z jego wyjazdów był Katyń. Przez 27 lat intensywnej pracy pod jego kierownictwem rozstrzelanych zostało około 50 tys. ofiar. Błochin wykonywał egzekucje jak prawdziwy mistrz. Ubrany był w skórzany fartuch, jakich używano w rzeźniach, rękawicę, czapkę, okulary i zabierał się do pracy. Po śmierci Stalina fortuna się od niego odwróciła, został pozba-wiony stopnia generała w 1954 roku, tuż przed śmiercią.
Piotr Maggo
( 1879 - 1941 ) - człowiek bez wykształcenia. Pan Maggo wyglądał jak „poczciwy wiejski nauczyciel”. Pracował w wewnętrznym więzieniu gdzie dosłużył się stano-
wiska naczelnika. Opuścił je jednak dobrowolnie, by pracować jako egzekutor. Maggo w latach 1927 - 1940 zabił około 10 tys. ludzi. Był odznaczany wieloma orderami. Pochowany na cmentarzu Nowodziewiczym w Moskwie gdzie spoczywają ludzie szczególnie zasłużeni dla państwa i kul
tury rosyjskiej.
Źródła:
- podręcznik historii " Przez Wieki " do klasy 3
- gazeta " Forum " nr. 15
Opracowała :
Zuzanna Ptaszek
Katyń dziś…
Smoleńsk,
10 kwietnia 2010
10 kwietnia wydarzyła się tragedia, która bardzo brutalnie dotknęła całą Polskę. Na lotnisku pod Smoleńskiem rozbił się samolot rządowy. Na jego pokładzie była para prezydencka, urzędnicy rządowi, polscy generałowie i dowódcy oraz przedstawiciele rodzin katyńskich. Pan prezydent wraz z towarzyszami wybierali się na obchody 70 rocznicy mordu Katyńskiego. Wszyscy są wstrząśnięci całą tragedią. Marszałek sejmu, który według konstytucji pełni teraz władzę w państwie ogłosił żałobę narodową. Żal i smutek Polaków jest widoczny w każdym zakątku naszej ojczyzny.
Również w naszej szkole odbył się apel, na którym pojawili się wszyscy uczniowie, a poniedziałkowe lekcje rozpoczęliśmy minutą ciszy. Oprócz tego przez cały tydzień chodziliśmy ubrani w ciemnych barwach, które wyrażały nasz szacunek wobec zaistniałej w naszym państwie sytuacji . Para prezydencka została pochowana na Wawelu. Każdego dnia odbywają się kolejne pogrzeby ofiar katastrofy.
Moim zdaniem postawa Polaków wobec tragedii jest godna podziwu. Pod pałacem prezydenckim gromadzą się tłumy ludzi, którzy chcą zostawić tam choć maleńką część siebie zapalając symboliczny znicz. Na ulicach widzieliśmy kobiety i mężczyzn ubranych w ciemne kolory albo noszących żałobne wstążeczki.
Kiedy państwo polskie dotyka taka tragedia jak ta najważniejsze, aby nasza postawa była odpowiednia i godna każdego Polaka. W takich właśnie sytuacjach ukazuje się nasza prawdziwa postawa patriotyczna, która jest jedną z najważniejszych cech każdego z nas. Kiedy giną nasi rodacy powinniśmy oddać im należyty szacunek na jaki zasługują. Pamiętajmy jednak żeby nasze współczucie było szczere i nie uleciało wraz z końcem żałoby narodowej bo ta tragedia i my sami zapiszemy się na kartach historii Polski na zawsze.
Zuzia Kolasińska
Żegnam Was - Reportaż prosto spod Pałacu Prezydenckiego
Setki zapalanych zniczy, białoczerwone flagi trzymane na ramionach, błyski fleszy, ludzie czekający dzień i noc, by osobiście pożegnać Parę Prezydencką… Tak wyglądało Krakowskie Przedmieście w ostatnią noc przed uroczystym pożegnaniem ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.
Jest piątek, szesnasty kwietnia, za parę minut wybije dwudziesta druga. Z aparatem na ramieniu wsiadam wraz z rodziną do samochodu. Ruszamy w stronę Warszawy. Miasta mijane po drodze wydają się obumarłe, dopiero w centrum stolicy widzę, że życie dalej toczy się własnym rytmem. Niektóre ulice zdążono już zamknąć, w celu przy-gotowania ich do sobotnich uroczystości. Warszawa wygląda pięknie – oświe-tlone, w większości odno-wione budynki, ozdobione polskimi flagami prze-pasanymi czarnym kirem, które przypominały o wydarzeniach ostatniej soboty. Osobiście najbardziej zachwycił mnie widok Teatru Wielkiego. Podróż ciągnęła się w nieskończoność, mimo iż o tej porze nie było „korków”. Wszystko, co zobaczyłam już na miejscu wydaje mi się odległym snem, który skończył się wraz z tamtą nocą. Tłumy półprzytom-nych, wpadających na siebie ludzi, którzy za wszelką cenę chcieli zobaczyć z bliska Pałac Prezydencki – byłam częścią tego zamieszania. Zazdrościłam tym, którzy stali w niewiarygodnie długiej kolejce do wejścia, jednocześnie podziwiałam ich, gdyż temperatura wciąż spadała, z nieba pełnego tej nocy gwiazd zaczął kropić deszcz. Wszyscy przygotowali się na długie oczekiwanie, dodatkowo każdemu wręczono ciepły koc. Grupy uformowane przez służby porządkowe po trzydzieści osób ustawione były wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia .„Szczęścia-rzy”, którzy mogli z bliska pomodlić się za prezydenta i jego żonę, widziałam dzięki zamontowanym telebi-mom.
- > c.d.
Panowała ciężka atmo-sfera zadumy, mimo to straszne wydarzenia sprzed tygodnia zdawały się nie dotyczyć ani mnie ani zgromadzonych ludzi, którzy po prostu chcieli tu być. Ciszę przełamywały religijne piosenki śpiewane przez młodych ludzi. Podchodząc możliwie blisko barierki, odgra-dzającej napływające tłumy od ustawianych świateł, kwiatów i zdjęć ofiar, słyszałam rozmowy ludzi z harcerzami, wyrażające podziw dla ich pracy. Ktoś prosił o długopis – chciał do prze- kazanego znicza dołączyć napisane własno-ręcznie słowa. Takich osób było więcej, ale szcze-gólnie wzruszyły mnie laurki wykonane przez dzieci.
Oprócz Pałacu widziałam także przygotowywany na Placu Piłsudskiego ołtarz i wielki, biały krzyż. Tutaj, następnego dnia, miała się odbyć Msza Św. w intencji ofiar. Niestety nie zostałam wpuszczona tego wieczoru na plac, prawdopodobnie dlatego, że było już o kilka minut za późno… Dlaczego chciałam pojechać? Po prostu uznałam, że warto być w takim miejscu, aby oddać hołd tym, którzy zginęli, żeby osobiście móc doświadczyć panującej tu atmosfery, przeżyć „na własnej skórze” to, co w ostatnim czasie mogłam zobaczyć tylko w telewizji. Cieszę się, że byłam tam, ponieważ wydarzenia, których doświadczyliśmy, są częścią historii Polski, która powinna być ważna dla każdego, kto kocha Ojczyznę.
Angelika Marchewka
Najbardziej skomplikowany komputer
...to nasz umysł - nie można go niczym zastąpić, bowiem do końca nie wiadomo, jak funkcjonuje. Wiadomo jednak, ze ma dwie półkule, a każda z nich zajmuje się czym innym.
Lewa półkula sprawia, że umiemy czytać i pisać, liczyć, analizować, widzieć szczegóły, logicznie rozumować. Ona kontroluje ruchy prawej strony ciała i to ona używana jest na co dzień. Można by rzec, że jest „od czarnej roboty”.
Prawa półkula ma lżejszą pracę, ponieważ używana jest rzadziej i nie przez wszystkich jest w pełni wykorzystywana. Odpo-wiada bowiem za rytm, obrazy, kolory, zdolności, sny, wyobraźnię, pomy-słowość, erudycję, metafo-ry. Kontroluje ruchy lewej strony ciała. Szkoda, że nie ćwiczymy prawej pół-kuli mózgowej – uśpiona nie daje nam szansy na pokazanie jakie naprawdę mamy możliwości.
Nikt z nas nie wykorzystuje całego umysłu. Podobno „w użyciu” jest tylko kilka procent , czyżby więc re-szta nie była nam potrze-bna? W tym miejscu przy-pomnijmy sobie jednak o powiedzeniu: „narząd nie używany zanika” i ćwiczmy umysł, aby nie zostały nam z niego tylko mizerne resztki.
Amerykański psycholog Glen Dolman twierdzi, że „umysł ma nieskończoną pojemność. Im więcej się do niego wkłada, tym bardziej jego pojemność rośnie”.
A więc mózg, jak każdy narząd trzeba ćwiczyć. Najprostszą formą ćwicze-nia mózgu jest jego używanie, a z tym nie-którzy mają problem. Aby więc ćwiczenie umysłu nie było nudne , żmudne i tru-dne, i żeby wyobraże-niowotwórcza prawa pół-kula wam zanadto nie odpoczywała, skorzy-stajcie z kilku podpowiedzi: Od czasu do czasu zróbcie sobie „burzę móz-gu” – to zabawa wyobraźni i pomysłowości, która powinna być znana z nie-których lekcji. np. wymyśl jak najwięcej zastosowań spinacza biurowego ( wg niektórych można by nim spiąć proletariuszy wszy-stkich krajów); co można zrobić mając do dyspozycji kapelusz i dżdżownicę? Niezła zabawa i niezła gimnastyka umysłowa.
Grajcie w skojarzenia – np. wymień 10 skojarzeń do słowa „telewizor” lub z czym kojarzy ci się światło?
Próbujcie rysować różne nieprawdopodobne stworki np. wielorysia paskudnego, wesołolotnego małpolutka, Pufiego, Batinka lub Werenadę
Z długiego wyrazu starajcie się ułożyć jak najwięcej wyrazów
Lewą ręką narysuj dom ( ćwiczenie na „prawą półkulę” mózgu)
Ćwiczenia na usprawnienie lewej półkuli:
Uzupełnij poniższy tekst samogłoskami „a”, „o”, lub „e”.
D_wn_ , d_ wn_ t _mu w_ wsp_ni_łym z_mku żyli wr_z z r_dzic_mi czt_r_j król_wicz_. Z_ m_k _t _cz _ny był wys _kim mur_m, w którym był_ tylk_ j_dn_ furtk_ , _l__ klucz d_ ni_j mi_li król_wscy r_ dzic_.
jakie to wyrazy? Aby odgadnąć poprzestawiaj litery:
ZAOK, AJOL, ELOP, BOTAR, PAMAL, IZASO, ROGÓD
Na koniec mój apel - PIJCIE WODĘ – mózg ludzki składa się głównie z wody; jej brak powoduje w mózgu „bałagan”, dociera do nas mniej informacji, trudno cokolwiek zapamiętać.
Pedagog Maria Wytrykowska
7 Najstraszniejszych Miejsc Na Świecie
Są mroczne i tajemnicze. Łączy je jedno - obec-ność w każdym z nich wiąże się z przyśpieszo-nym biciem serca i pojawieniem się na czole kropel potu.
1. Jezioro Loch Ness
Okolice malowniczo po-łożonego jeziora Loch Ness byłyby idealnym miejscem wypoczynku dla urlopowiczów, a także wie-lu Polaków, którzy wyje-chali do Szkocji w celach zarobkowych. Jest jednak jeden mały szkopuł, a na imię mu Nessie. Jest to stwór znany bardziej jako potwór z Loch Ness, który ponoć upatrzył sobie ten słodkowodny zbiornik.
Pierwsze wzmianki o tajemniczym monstrum da-towane są na VI w n.e., a do dnia dzisiejszego zgło-siły się setki osób, które podobno widziały potwora. Świadkowie opisują go dość szczegółowo, jako zwierzę liczące sobie około 10 metrów wysokości i posiadające nawet kilka garbów. Wszystkie relacje można by włożyć między bajki, gdyby nie liczne fotografie i filmy, które ciągle na nowo ożywiają dyskusję na temat Nessie.
2. Las Hoia Baciu
Znajdujący się w Tran-sylwanii las przez wielu określany jest mianem transylwańskiego Trójkąta Bermudzkiego. Wszystko z powodu niewytłuma-
czalnych zjawisk, do któ-rych w nim dochodzi. W borze, który nawiedzany jest przez coraz większe rzesze turystów odnoto-wywano spotkania z Niezi-dentyfikowanymi Obie-ktami Latającymi - np. w 1968 r. udało się wykonać zdjęcia dziwnego, uno-szącego się nad lasem statku powietrznego, który co chwilę zmieniał jasność, by w końcu wznieść się wysoko w powietrze i zniknąć w chmurach. Do dnia dzisiejszego pojawiło się mnóstwo relacji na temat spotkań z obiektami przybierającymi rozmaite kształty.
Niejednokrotnie widziano tam świetliste punkty, których pojawienie łączyło się ze zwiększeniem poziomu radioaktywności. Nie brakuje też dziwnych śladów odciśniętych w ziemi albo śniegu. Z opowiadań osób, które przebywały w Hoia Baciu wynika, że w różnych, zupełnie nieoczekiwanych sytuacjach dostrzec tam można zarysy twarzy. U ludzi chodzących po lesie często pojawiają się dolegliwości takie jak bóle głowy czy zaczerwienia skóry. 3. Zamek w Ogro-zieńcu
Osoby alergicznie reagujące na słowo duch, a dodatkowo nie znoszące dużych psów, nie powinny odwiedzać ruin tego znaj-dującego się w Jurze Krakowsko Częstocho-wskiej zamku. Jest to miejsce, w którym po-dobno po zmroku pojawia się czarna mara w postaci olbrzymiego psa. Z rozmaitych opowieści wynika, że zwierzę ma zamocowany u szyi długi łańcuch, który ciągnięty po ziemi, wytwarza nieznośny dla ludzkiego ucha dźwięk. Również zwierzęta, które o nieodpowiedniej porze znajdą się w pobliżu budynku wpadają w po-płoch.
Czarny pies jest ponoć duchem niegdysiejszego właściciela zamku, nie-jakiego Warszyckiego, który za życia wsławił się tym, że podwładnych, którzy odważyli się sprzeciwić się jego poleceniom torturował w specjalnie do tego przygotowanej grocie. Jak głosi legenda, za zło, które wyrządził innym, został pojmany za życia przez siły piekielne. Podobno zdarza się także, że poja- wia się w okolicy pod postacią jeźdźca bez głowy.
4. Góra Uluru
Znajdująca się w środkowej Australii góra Uluru, największy na ziemi monolit, jest świętym miejscem dla ludności aborygeńskiej. Dla turystów odwiedzających wyspę, góra jest popularnym celem wycie-czek. Czy warto się tam wybrać? Widoki na pewno przytłaczają swoim pię-knem.
Dobrze jest też wziąć pod uwagę fakt, że w strefie, w której znajduje się monolit często dochodzi do wypadków. Turyści nag-minnie tracą przytomność. Wiele osób, mimo że cieszy się żelaznym zdrowiem, po zetknięciu z górą nagle umiera na zawał lub udar. Multum zwiedzających straciło ży-cie skręcając sobie kark. Ciekawostką jest, że dy-rekcja parku, w którym znajduje się góra, każdego roku otrzymuje tysiące paczek, w których niesforni turyści umieszczają frag-menty skał, które zabrali sobie na pamiątkę. Do paczek często dołączane są listy, w których pod-
różnicy zamieszczają żarliwe przeprosiny, tłumacząc, że odkąd weszli w posiadanie kamienia w ich otoczeniu zaczęło dochodzić do nieszczęść.
5. Strefa 51
Znajdująca się w amery-kańskim stanie Nevada tajna baza wojskowa, w której prowadzone były eksperymenty naukowe. To właśnie tutaj rzekomo prowadzono badania szczątków statku kosmi-cznego, który rozbił się w Roswell w 1947 r. Na pokładzie domniemanego UFO mieli znajdować się przybysze z obcej cywi-lizacji, a zdjęcia, których wiarygodność jest często podważana, obiegły czołó-wki gazet na całym świecie.
Strefa 51 jest wciąż jed-nym z najbardziej strze-żonych miejsc na kuli ziemskiej. Wejście w jej rejon może zakończyć się więzieniem bez poprze-dzającego go procesu albo pociskiem z broni palnej, umieszczonym przez strażnika w jednej z części naszego ciała. Warto nad-mienić, że strzały mogą zostać oddane na tym terenie bez uprzedniego ostrzeżenia.
6. Las Pokaini
Naukowcy choć bardzo by chcieli, nie potrafią wyjaśnić tego, co dzieje się w jednym z łotewskich lasów. W położonym nie-opodal stolicy kraju miej-scu dochodzi do rzeczy, które wymykają się próbom racjonalnego wytłumaczenia. Mowa o lesie Pokaini, w którym wciąż dochodzi do pogo-dowych anomalii; urzą-dzenia odmawiają w nim posłuszeństwa; a odwie-dzający go chorzy wracają do zdrowia.
W Pokaini dochodzi do wielu fenomenów mete-orologicznych. Niezależnie od sytuacji pogodowej w tej części Łotwy, w lesie zawsze panuje cudowna aura. Okoliczni miesz-kańcy twierdzą, że nawet kiedy pada deszcz albo śnieg, w Pokaini i tak zawsze jest pięknie. Jedna z największych niewia-domych w lesie wiąże się ze znajdującymi się w nim głazami i skałami. To właśnie im przypisywane są nadnaturalne i uzdra-wiające właściwości. Wię-kszość z nich jest ciepła w dotyku. Odwiedzający las turyści twierdzą, że są dwie kategorie kamieni. Część z nich przywraca zdrowie i sprawia, że ustępują cho-roby stawów czy oste-ochondroza. Jest też grupa kamieni niebezpiecznych, a obcowanie z nimi może zakończyć się śmiercią.
W lesie znajduje się także tzw. "dolina dusz". O tym, jak bardzo niesamowitym jest ona miejscem prze-konali się ci, którzy wykonywali w niej zdjęcia. Na fotografiach można bowiem dostrzec świetliste kule, których nie da się wy-patrzyć "gołym okiem".
7. Trójkąt Bermudzki
Planując wakacje warto się upewnić, czy nasz samolot nie będzie przelatywał nad obszarem powszechnie znanym jako Trójkąt Ber-mudzki. W tej niebez-piecznej strefie, której zasięg oddziaływania obej-muje obszar od Puerto Rico poprzez Bermudy po Miami, dochodziło do wy-padków, które po dziś dzień pozostają niewy-jaśnione. Jedno z bardziej spektakularnych zdarzeń miało miejsce w 1945 r., kiedy to z niewyjaśnionych przyczyn w strefie oddziaływania "diabel-
skiego trójkąta" zaginęła cała eskadra amerykańskich samolotów, których wraków do dnia dzisiejszego nie odnaleziono.
Liczba zaginionych bez śladu samolotów i statków idzie
w setki. Szacuje się też, że oceaniczne odmęty pochłonęły w tym obszarze ponad dwa tysiące osób. Większość pilotów i marynarzy na samo hasło Trójkąt Bermudzki oblewa się zimnym potem.
Karolina Krym
źródło
http://niewiarygodne.pl/gid,12062285,img,12062296,kat,1017185,title,10-najstraszniejszychmiejscnanaZiemi,galeriazdjecie.html
Szkoła
w Japonii
cz. II
Zajęcia pozalekcyjne w japońskiej szkole nazywane są "klubami".
Kluby nie są obowiązkowe, nie trzeba ograniczać się do jednego, można uczestniczyć w kilku, choć jest to niezwykle trudne ze względu na brak wolnego czasu. Każdy klub ma swoje pomieszczenie, które otrzymuje od samorządu uczniowskiego. Jeśli klub nie jest aktywny lub łamie regulamin, pomieszczenie jest mu odbierane.
Kluby oferują zajęcia sportowe lub działalność kulturalną. Bycie członkiem klubu sportowego wiąże się z czynnym udziałem w zawodach sportowych.
Na zajęciach panuje zasada sempaikohai, czyli system starszeństwa. Oznacza to, że podczas zajęć klubu badmintonowego, osoby młodsze muszą nosić lotki osobom starszym. To przygotowuje do późniejszego życia, ponieważ zawsze trzeba zaczynać od najniższego stopnia.
Piotr Halama
Recenzja książki
Skrzydła
Laurel
Dotychczas pisałam recenzje książek, które sama przeczytałam. W tym miesiącu wybrałam książkę na podstawie opisów i opinii innych: "Skrzydła Laurel"
Historia z pozoru zwykłej nastolatki. Laurel zaczyna naukę w szkole w Crescent City, czuje się zagubiona, nie potrafi odnaleźć się w nowym środowisku. Pomaga jej Dawid. Wkrótce stają się oni bardzo dobrymi przyjaciółmi. Dawid, podczas wspólnego spaceru dowiaduje się, że dziewczyna nie zna swoich biologicznych rodziców, gdyż została podrzucona jako 3 letnie dziecko pod drzwi przypadkowych ludzi. Niezwykłą historię Laurel dopełniają jej dziwne nawyki żywieniowe i zamiłowanie do przyrody.
Życie Laurel zmienia się gwałtownie, gdy na plecach pojawia się mały punkcik. Dziewczyna wkracza w świat z baśni i legend, przeżywa niesamowite przygody. Musi wybrać między szarą codziennością i Dawidem, a magiczną krainą i chłopcem o szmaragdowych oczach.
Skrzydła Laurel Aprilynne Pike to niesamowity debiut; pomysłowość fabuły idzie w parze z zaskakującym urokiem opowieści - Stephenie Meyer
Myślę, że warto poczekać na "Skrzydła Laurel" - premiera juz 19 maja.
Marta Wilczewska
Recenzja filmu
Prawda
o Katyniu
Polski dramat wojenny przedstawiający zbrodnię katyńską. Film opowiada o kobietach oczekujących na powrót swoich mężów, synów i ojców, nie tracą nadziei, wierzą w ich powrót.
Głównymi bohaterami są: rotmistrz Andrzeja (Artur Żmijewski), porucznika Jerzego (Andrzej Chyra), generała dywizji (Jan Englert), konstruktora (Paweł Małaszyński). Po wojnie kobiety starają się walczyć z fałszem władzy komunistycznej i próbują nadal wierzyć w szczęśliwy powrót do domu. Wraca jedynie ocalały w niewyjaśniony sposób Jerzy, który opowiada Annie o zbrodni katyńskiej i śmierci swych przyjaciół. Mężczyzna dręczony wyrzutami sumienia, nie potrafiąc kłamać w sprawie okrutnej zbrodni, popełnia samobójstwo.
Zamysłem reżysera Andrzeja Wajdy, było ukazanie ile cierpień doznała Polska, kobiety i oficerowie, oraz pokazanie złudzeń, niepewności i wiary rodzin rozłączonych przez los. Głównym celem było przejęcie widza i uwrażliwienie ludzi na dokonaną przez Rosjan okrutną zbrodnie w lesie Katyńskim.
W obliczu ostatniej tragedii pod Smoleńskiem zainteresowanie filmem bardzo wzrosło. W Rosji został on wyemitowany w telewizji dwukrotnie. ,,Katyń” chce wyemitować telewizja: litewska, portugalska, kanadyjska, ukraińska, telewizja publiczna Republiki Macedonii, USA, kanadyjska i włoska.
Źródła:
http://www.postmortem.netino.pl/
wikipedia.org
www.fakt.pl
Opracowała Natalia Ładosz
Wiosenna Sałatka z Ryżem Wełnista Owieczka
Przygotuj:
-1 szklankę ryżu
-4 jajka ugotowane na twardo
-2-3 ogórki zielone
-1 główka sałaty
-4 łyżki posiekanego szczypiorku
-2 łyżki posiekanej natki pietruszki
-2 łyżki posiekanego koperku
-2 kalarepki(odmiana kapusty)
-1,5 szklanki majonezy -2-3ząbków czosnku
oraz do smaku sól, sok z cytryny, pieprz, cukier
Sposób przygotowania:
Ryż należy ugotować na sypko i wymieszać z majonezem, szczypiorkiem, natką pietruszki, koperkiem i zieloną sałatą porwaną na drobne kawałki. Dodajemy drobno posiekany czosnek, pokrajane w paski ogórki i kalarepkę oraz jajka pokrajane w kostkę. Następnie sałatkę należy przyprawić do smaku solą, sokiem z cytryny, pieprzem, cukrem. Po wyłożeniu na półmisek naszą ryżankę możemy ozdobić pomidorami, rzodkiewką i listkami zielonej pietruszki.
P.S.: Załączam link z ozdobami sałatek:
http://www.spryciarze.pl/zobacz/jakudekorowactalerzrzmarchewkairzodkiewka Przygotuj:
- 2 surowe żółtka
- po 2 łyżki jogurtu i śmietany
- 2 łyżeczki musztardy
- główka sałaty
- świeży ogórek- pokrojony w kostkę
- rzodkiewka- może być pokrojona w plasterki
- szczypiorek- drobniutko posiekany
- sól, cukier i ewentualnie sok z cytryny Sposób Przygotowania:
Najpierw należy wymieszać żółtka, jogurt, śmietanę oraz musztardę. Następnie do miski wkładamy wszystkie posiekana i pokrojone warzywa. Mieszamy je z przygotowanym wcześniej sosem musztardowym. Do smaku dodajemy jeszcze sól cukier i cytrynę
P.S.: Sałatka ta idealnie nadaje się do wiosennego grillowania Przepisy opracowała
Małgosia Ostrowska
Nasza redakcja
HUMOR
Uradowana żona wraca do domu.
- Wyobraź sobie, że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym świetle i ani razu nie zapłaciłam mandatu.
- No i?
- Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę.
Pani pyta Jasia:
- Jasiu, kto pobił Krzyżaków pod Grunwaldem?
- Nie wiem proszę pani, ale na pewno nie Ja.
- Masz przyjść do mnie z tatą.
Następnego dnia Jasio przychodzi z tatą.
- Spytałam Jasia kto pobił Krzyżaków pod Grunwaldem,
a on mi odpowiedział, że to nie on. Jak znam Jasia to on mówi prawdę.
Jasiu chce popływać w basenie i pyta ratownika o zgodę
Jasiu - Czy moge popływać w tym basenie?
Ratownik- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
Jasiu zaczyna robi fikołki, pływa, nurkuje.
Ratownik - Jasiu gdzie nauczyłeś sie tak pięknie pływać?
Jasiu - Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
Ratownik - To pewnie trudno bylo dopłynąć do brzegu?
Jasiu - Nie... Najtrudniej było wydostać się z worka…
Jasiu mówi do taty:
- Tato twój tata jest głupi.
- Chyba twój.
Jasiu mówi do ojca:
- Tato, muszę do okulisty.
- A to dlaczego?
- Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać.
Karolina Krym
Gazetka szkolna Gimnazjum nr 3
w Wołominie
Opieka i korekta
p. Jolanta Sobiczewska
Pomoc
p. Maria Wytrykowska
Redaktor naczelna
Angelika Marchewka
Dziennikarze
Róża Bazyl
Piotr Halama
Malwina Galicka
Zuzia Kolasińska
Karolina Krym
Natalia Ładosz
Małgosia Ostrowska
Magda Orzechowska
Monika Stokowska
Marta Wilczewska
Komiks i logo gazetki
Klaudia Jaworska
Skład gazetki i oprawa graficzna gazetki
Angelika Marchewka
Zdjęcia do artykułów
www.flickr.com
...........................................
Kontakt
gazetka.gim3@wp.pl
.................................................