Musisz zainstalować flash player pobierz instalator








OD REDAKCJI
Kolejny, jedyny, ekscytujący numer "Ducha Gimnazjum" Elektroniczna gazeta już dostępna w sieci dzięki Młodzieżowej Akcji Multimedialnej.


W naszym wyjątkowym numerze „Ducha Gimnazjum” prezentujemy codzienną pracę szkolnych reporterów, techników i grafików. Przedstawiamy drogę od pomysłu na tekst do druku gotowego wydania. Nie każdy z Czytelników zdaje sobie sprawę, ile wolnego czasu dziennikarze poświęcają na przygotowanie szkolnego pisemka. Nasze szkolne czasopismo ma już 11 lat. Mimo to  za każdym razem zaskakuje różnorodnością artykułów. Tworząc gazetkę, każda osoba daje z siebie 200 procent. Jest to praca zespołowa, więc wydaniem jednego numeru zajmuje się nie tylko naczelny, ale także inni członkowie załogi. Za sterem szkolnej redakcji stoi pani Monika Gdowska, która nadzoruje pracę swoich podopiecznych. Życzymy miłej lektury kolejnego „Ducha Gimnazjum”, mamy nadzieję, że czytając nasze pisemko, będziecie mieli ochotę sięgnąć po nie jeszcze raz! Redakcja "Ducha Gimnzajum" Duchy „Ducha Gimnazjum”



Nauczyciele na dziennikarzy „Ducha Gimnazjum” mówią po prostu: „duchy”. Tytuł naszego pisemka skracany jest i brzmi: „Duszek”. Duszki to również rysunki wykonane specjalnie na zamówienie do konkretnego artykułu przez redakcyjnych ilustratorów. Idąc tym tropem, można by powiedzieć, że w Gimnazjum nr 11 im. Romana Brandstaettera w Tarnowie króluje Duch. Jest to specyficzny duch szkoły, a dla redaktorów byłych i obecnych -  przede wszystkim „Duch Gimnazjum” – czasopismo już z kilkunastoletnią tradycją. Gimnazjalny news room pełen gwaru Poniedziałek, godzina 14 20 – cotygodniowe spotkanie redakcji. Sala polonistyczna 52 na I piętrze zamienia się w news room. To tu dowiadujemy się, co w „Jedenastce” piszczy. Oczywiście jak zawsze pełno śmiechu, ale też skupienia. Pani Gdowska (opiekun redakcji) ostatecznie nas ucisza i zaczyna prezentację tematów artykułów do następnego numeru, nad którymi głowili się niektórzy z redaktorów. Rozpoczynamy „przydziały”! Pani Monika oczekuje entuzjazmu, a tu cisza… Żaden z dziennikarzy nie wyrywa się po sprawozdanie z konferencji prasowej z Samorządem Uczniowskim. Padają kolejne propozycje. Michał Boruta – drugoklasista, informatyk, który pełni



w redakcji też funkcję redaktora technicznego - przełamuje lody. Bierze pierwszy temat. Teraz już z górki. Coraz więcej rąk w górze. Zgłaszam się ja oraz Patrycja, Wiktor, Ola, Weronika i Rafał. Następnie dziewczyny z 2d – Ania, Dominika i Iga. W końcu! Wszystkie tematy zostały rozdane. Ustalono deadline – sobota, 7 listopada, godz. 19 00. Rozpoczynają się rozmowy, dyskusje. Omawianie: co?, kto? gdzie? kiedy? jak? dlaczego? po co? Od razu włącza nam się szufladka z 4W+H. Może jakieś nowe pomysły? Opiekun „Ducha Gimnazjum” przedstawia nam informacje o aktualnych konkursach dla redakcji gazetek szkolnych. Jesteśmy zadowoleni! Chcemy brać udział w kolejnych rywalizacjach! Ruch, harmider, śmiechy. Potoki świeżych pomysłów. Tylko spokojnie! Musimy się opanować, żeby nie wybuchnąć! Wrócił nam entuzjazm. Dzwonek! Już 15 10?! Nie! Dopiero co była 14! No cóż, już od jutra rozpoczniemy pogoń za informacjami do artykułów. Gorący tydzień, za krótkie przerwy a deadline za pasem Mamy trochę ponad tydzień na wysłanie pani Gdowskiej tekstów. Zabieramy się za ich tworzenie. Najpierw mały research! Jest wtorek. 7 30 – zameldowana w szkole. Zupełnie jak



reszta kolegów dziennikarzy. Rozpoczynamy „wyścig szczurów”. Trzeba znaleźć nauczycieli, poprosić o chwilę czasu, zebrać informacje. Tylko - czy uda się dziś?! Mijam p. Bogusławę Hebdę. Przecież to od niej mam uzyskać ważne informacje. Dzwonek! Nie zdążę... 5-minutowa przerwa nie wystarczy. Spotykam Patrycję. Pytam, czy zdążyła już czegoś się dowiedzieć. Jej też się nie udało. No cóż, mamy na to cały tydzień. Zdążymy zebrać potrzebne wiadomości. Spotykam innych członków redakcji. Oni też odpuszczają dzisiejszy dzień. Czekam na najdłuższą przerwę. Za 7 minut dzwonek... Nie wytrzymam. Szybka organizacja przerwy. Pierwsze 5 minut – do p. Hebdy-matematyczki (II piętro), kolejne 5 minut – do p. Zalewskiej- nauczycielki wiedzy o społeczeństwie (parter), a następne 5 minut – do p. Wagnerowskiej, która uczy fizyki (i znowu w górę o dwie kondygnacje). A co z dojściem do klasy? Jakoś to będzie. Dzwonek! Ruszam. Po drodze spotykam Michała, Agatę, Patrycję i Dominikę. Jednak nie tracą czasu. Wszyscy korzystamy z długiej przerwy. W końcu będzie mniej do zrobienia jutro, prawda? Dźwięk dzwonka się urywa i pędem wszyscy kierują się do sal. Koniec bycia szkolnym dziennikarzem – teraz na lekcje. Kolejny dzień. Znów odkładamy pracę na długą przerwę. Przecież 5 minut nie wystarczy na wszystko. Już! Dzwonek! 10 45! Widzę tłum szkolnych dziennikarzy. Rozpoczynają „pracę”! Ja również. Idę do p.Dziadowiec, p.Dalach i p.Zachary. Jest 10 58! Nawet się uwinęłam. Widzę Michała. On też dumnie kroczy do sali. Zdobył już wszystkie potrzebne informacje. Ma spokój. Znów dzwonek. Koniec na dziś. Po lekcjach do domu! Jutro też jest dzień. Mijam p.Ząbek i p.Gdowską, widzę p.Ciszewskiego. No cóż! Pędem do klasy, bo będzie bura! Na schodach spotykam Weronikę i Olę – one też biegną na lekcję. Pytam szybko: „Macie wszystko?” Kiwają głową, że nie! I wszystko jasne. To jeszcze nie koniec zmagań dziennikarzy. Tik tak tik tak … szpigiel się zapełnia Jest czwartek. O mamo! Na sobotę ma być wszystko gotowe! Niedobrze. To już chyba stanie się tradycją – 15-minutówka jest rezerwowana dla spraw redakcji. Dziennikarze czekają na przerwę. Oczywiście niektórzy próbują na 5-minutówkach zebrać informacje – często bezskutecznie. Nie powiem – czasem się udaje. Jest 15-stka! Na schodach jak zwykle – korek. A tu przede mną zdenerwowana Patrycja i Ania. Nie zdążymy! A jednak. Informacje zebrane. Jeszcze p. Krzemień, p. Cuprian i p. Małecka. No  trzeba poświęcić również czas pozalekcyjny. W końcu od tego są dziennikarze. Bieg po lekcjach



do nauczycieli to nasza specjalność. Piątek! Ja już mam z głowy. A inni? To ostatni dzwonek! Spotykam redakcję. Wszystkim się udało. Wygląda na to, że kolejny numer „Ducha Gimnazjum” będzie na czas. Rozmawiamy na schodach. Wymieniamy się spostrzeżeniami. Wspominamy o nowym numerze. Jesteśmy po lekcjach. Teraz pozostaje tylko zredagowanie artykułów. Część składu redakcyjnego ma „luźne” – nie news’owe tematy. Nie musiała brać udziału w regularnym łapaniu informatorów. Dobra! Dość pogaduszek. Rozchodzimy się do domów. Jednak to nie koniec tworzenia gazetki. To dopiero początek! Dziennikarz nie kończy pracy w piątek Piękna słoneczna sobota. Wstaję. Trzeba brać się za artykuł. Dzwonię do Patrycji. Ona też zaczyna. Michał także. Wygląda na to, że cała redakcja jest już na nogach. A nie jest nas mało. Aż 20 osób z trzech klas! - 3h, 3g i 2d. Każdy ma swój wkład w tworzenie „Ducha”. Dziś chyba wszyscy odpuszczają sobie telewizję. Godzina 18 00. Zabieramy się za wysyłanie. Deadline - 19:00. W razie problemów kontaktujemy się z p. Gdowską. Dzwonię do Patrycji. Artykuły wysłane. Wszyscy czekamy na potwierdzenie od p. Moniki. Siedzimy przed monitorami, oczekując na odpowiedź. Jest! Dwie godziny po ostatecznym terminie oddania tekstu. Pani Gdowska dostała wszystkie artykuły. Teraz korekta i można brać się za składanie pisemka. Jednak przed tym czeka nas jeszcze jedno spotkanie. Tydzień minął i co teraz? Poniedziałek, godzina 14 20. Wchodzimy do sali numer 52. Czeka już na nas pani Monika. Zadajemy sobie pytanie: Będzie bura czy nie? Nie jest tak źle. Są pewne drobne błędy, ale mogło być gorzej. A w ogóle to na błędach się człowiek uczy. Pani udziela nam rad na przyszłość. Słuchamy w skupieniu. Nie ma żartów. Chcemy być jak najbardziej profesjonalni.



Fotoreporterzy – Magda Garstka i Ewelina Lekka wywiązały się z obowiązków. Jest spośród czego wybierać odpowiednie zdjęcia. Iga, redakcyjna ilustratorka, dostarczyła kolejne „duszki”, które zamówił tydzień temu fotoedytor. Michał Boruta vel Słońce i Michał Szablowski vel Szabla jako redaktorzy techniczni są gotowi do pracy. Dzwonek zabrzmiał! Koniec spotkania. Chwilowy odpoczynek dla dziennikarzy. Teraz czas na wspaniałych techników. Wlewanie, kopiowanie, formatowanie &  the end Nie lada wyzwanie! Gazetka musi być wydana jak najszybciej. Słońce, Szabla i Grześ siedzą nad złożeniem szkolnego pisemka. O mamo! Ile to już godzin?! 10? A może 20? Opracowują grafikę. Kolumny, szpalty same się nie zrobią. Wykorzystują rysunki Igi oraz zdjęcia Eweliny i Magdy. Dopasowują artykuły do stron. Wszystko sprawdzone przez p. Gdowską. Masa roboty! Technicy zawsze mogą liczyć na pomoc pani, dziennikarzy jak i redaktora naczelnego. Jest! Skończone! Świetnie! Teraz jeszcze akceptacja pracy grafików przez opiekuna redakcji i do druku!Praca w redakcji wre od 10 lat Ktoś patrząc z boku na działanie redakcji „Ducha Gimnazjum”, mógłby powiedzieć,



że dziennikarze chodzą jak nakręceni. Ich zegar składa się z 4 tygodni, w których nieprzerwanie 11. rok pracują nad kolejnymi numerami czasopisma dla uczniów z tarnowskiego „Brandstaettera”. Pierwszy skład redakcyjny został utworzony w 1999 roku przez inicjatorkę przedsięwzięcia panią Monikę Gdowską (Kmiecik). Wówczas redaktorem naczelnym została Ola Podsiadło. Szkolne pisemko od początku nosiło nazwę „Duch Gimnazjum”. Również od samego początku redakcji towarzyszy redakcji logo- uśmiechnięty niebieski duszek z tornistrem na plecach -  dzieło pani Haliny Zielińskiej, nauczycielki matematyki. Dwa lata temu- w lutym 2008 roku -nasza gazetka obchodziła jubileusz 50. numeru! Nie obeszło się bez świętowania nie tylko przez społeczność redakcyjną, ale także uczniowską i grono pedagogiczne. W uroczystym wydaniu 50. ukazały się wspomnienia byłych redaktorów „Ducha Gimnazjum”. Po przeczytaniu wszystkich tekstów mogę stwierdzić, że pierwsze składy redakcyjne pisemka wspaniale wspominają pracę w „Duchu Gimnazjum”. Niektórym z nich praca w zespole redakcyjnym i współpraca z opiekunką gazetki pomogła w późniejszym wyborze zawodu – dziś są świetnymi, kreatywnymi dziennikarzami. Tytuły zobowiązują i mobilizują Ubiegły rok szkolny był dla naszej redakcji wspaniałym czasem. Liczne spotkania, wspólna praca i zabawa na pewno pozostaną w pamięci, gdyż bycia dziennikarzem „Ducha Gimnazjum” się tak łatwo nie zapomina. Tym bardziej, że niektórzy z obecnych dziennikarzy wywalczyli dla redakcji poznańskie „Pałuckie Pióro 2008”, tytuły Redakcji Roku 2008 oraz Mistrza Pismaków 2009. Emocje po konkursach nie opadły, choć od marca upłynęło już trochę czasu. Mobilizują nas do dalszej pracy, by „Duch Gimnazjum” nadal był dobrą gazetką.

Można by rzec: manufaktura, ale minuty i godziny spędzone w taki sposób są bezcenne. Nie można za nie zapłacić nawet MasterCard!

Zapach toneru i oczekiwanie Czwartek. Kserokopiarka pracuje bez przerwy kilka godzin. Obecnie „Duch Gimnazjum” nie ma stałego sponsora, dlatego korzystamy z uprzejmości pana dyrektora Marka Niemczury i Rady Rodziców, dzięki którym możemy powielać pisemko w szkole. A są to tysiące odbitek! Druk minimum 150 egzemplarzy „Ducha” po 28 stron! Wszystko dla naszych Czytelników! Są nimi przede wszystkim uczniowie Gimnazjum nr 11 w Tarnowie, ale też ich rodzice, dziadkowie, ciocie i wujkowie. W momencie, gdy kserowane są egzemplarze czasopisma, trwają normalne lekcje. Dziennikarze jednak siedzą jak na szpilkach. Kiedy ujrzymy kolejny numer? Kiedy go przeczytamy? Każdy z nas dumny jest, gdy redaktorka przez szkolny radiowęzeł podaje informacje, kiedy można kupić gazetkę. Szkoła jest rozplakatowana. Prawie na każdych drzwiach wisi reklama „Ducha Gimnazjum”. To jeden z sygnałów dla niecierpliwych czytelników. Znów cała redakcja w pracy Kolejne spotkanie dziennikarzy. Tym razem nie w czasie news’owych nasiadówek w poniedziałkowe popołudnie. Siadamy dwójkami w ławkach i składamy kserówki. Nie jest cicho, ale każdy jest skupiony. Ania, Dominika, Emilka, Bartek, Rafał, Gosia równiutko przykładają róg strony do rogu. Jak będzie krzywo, to po zszyciu „Duch” nie będzie ładnie wyglądał. Redaktorzy nie muszą się tu uczyć na własnych błędach. Przekazane od starszych kolegów wskazówki dotyczące „opieki” nad jakością „Ducha” są cenne.

Michał z Patrycją zszywają każdy egzemplarz, Ola układa je dziesiątkami, a jeszcze dziewczęta z klas trzecich wczesniej sprawdzają kompletność stron. Finał miesiąca pracy W końcu nadszedł ten dzień! Nowy numer ujrzy światło dzienne. 7 15! Zaczynamy. Stoisko gotowe, nadzór również. Plakaty rozwieszone dzień wcześniej. Sprzedajemy! W tym miesiącu sprzedaje 2d. Nadzoruje Dawid Miczek z 3h. Są wcześniej w szkole. Gotowi na wszystko! Zaczyna się! Egzemplarze idą jak świeże bułeczki. Nasza praca zostaje doceniona przez uczniów i nauczycieli. Kupują wszyscy. Słychać tylko brzęk monet. Wybija 7 30! Czas wrócić na zajęcia. Sprzedaż trwa do 8. lekcji. Po całym dniu następuje podsumowanie. 130 egzemplarzy ze 150 – poszło! A jest to dopiero pierwszy dzień sprzedaży! Nadszedł czas pochwał. Wszyscy świetnie się spisaliśmy. Nasz miesięczny plan pracy jest bardzo napięty. Zaraz po wydaniu jednego numeru, rozpoczynamy tworzenie kolejnego. Społeczność redakcyjna stara się wywiązywać ze swoich obowiązków. Pracę w redakcji łączymy z nauką, pasją, entuzjazmem i przyjemnością. Paulina Bubisz - Redaktor naczelna "Ducha Gimnazjum"

Minęło 10 lat, kolejna dekada przed nami
Nasz „Duch Gimnazjum” ma już 11 lat. Od początku nad „Duchem” czuwała pani Monika Gdowska. Zaczynaliśmy skromnie – 8, czasem 14 stron.


Mimo małej ilości artykułów mieliśmy wielu Czytelników, a każdy kolejny numer zadziwiał specjalnymi dodatkami. Można było znaleźć cykl „To i owo na sportowo” (w którym na bieżąco ukazywały się aktualności sportowe), ciekawostki, znakomite wywiady. Okazjonalnie w  gazetce pojawiały się życzenia z okazji walentynek i świąt. Krzyżówki były najpopularniejszym elementem wśród uczniów. Dzięki nim podopieczni Gimnazjum nr 11 łączyli naukę z przyjemnością. W każdym nowym wydaniu pojawiała się krzyżówka z innego przedmiotu. Rozwiązywanie tych łamigłówek często owocowało pozytywną oceną. Kalendarz! – nieodzowna część pisemka. Pojawił się w karierze „Duszka” trzy razy. Nie tylko uczniowie, ale także nauczyciele z niecierpliwością czekali na premierę kalendarza "Ducha Gimnazjum". „Duszkowym” sposobem kształcenia dziennikarzy są warsztaty. Dzięki Fundacji Nowe Media kolejne pokolenie reporterów może spokojnie kontynuować edukację polonistyczno – dziennikarską. Obecnie najmłodsi uczniowie gimnazjum – pierwszoklasiści z klasy dziennikarskiej – również mają okazję sprawdzić swoje umiejętności w pisaniu reportaży czy felietonów. Gazetka naszego gimnazjum publikowała także wydania specjalne, które zajmowały wysokie miejsca w konkursach. W pamięci absolwentów na zawsze pozostanie „Eko – Duszek”, natomiast obecni uczniowie mieli okazję zapoznać się z nagrodzonym wydaniem wojennym. Kończąc prezentację pracy naszej redakcji, należy przedstawić, ile stron „duszkowego” pisemka zostało wydanych od początku istnienia zespołu redakcyjnego. Otóż, w przeciągu 11 lat „Duch Gimnazjum”, publikując 64 numery, przedstawił Czytelnikom 912 stron! W ponad dekadowej historii naszej szkolnej gazetki nad wydaniami pisemka pracowało: 6 redaktorów naczelnych, 4 zastępców redaktora naczelnego, 104 dziennikarzy oraz 5 ilustratorów. Mimo trudnych początków udało nam się przetrwać do dziś. Mamy nadzieję, że "Duch Gimnazjum" będzie istniał kolejną dekadę, a z każdym nowym numerem przybędzie nam Czytelników. Redakcja



Nasza redakcja:



Redaktor naczelna: Paulina Bubisz Ilustrator: Iga Woziwoda Fotorepotrerzy: Ewelina Lekka, Magdalena Garstka, Weronika Danilewicz Grafik: Ewelina Lekka Redaktorzy techniczni: Michał Boruta, Michał Szablowski, Grzegorz Kuta Dział promocji i reklamy: Dawid Miczek Dziennikarze: Patrycja Dalach, Paulina Bubisz, Wiktor Modelski, Agata Słowik, Aleksandra Mirek, Aleksandra Witek, Joanna Drwal, Patrycja Porada, Ewelina Lekka, Michał Boruta, Rafał Zych, Michał Szablowski, Bartłomiej Szatko, Anna Dalida, Małgorzata Krajewska, Dominika Dworak, Emilia Machota, Anna Józefkiewicz, Grzegorz Kuta, Iga Woziwoda, Weronika Kwater, Anna Czosnyka